Racjonalista - Strona głównaDo treści
o dwutlenku węgla

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
27-08-2010 22:04kisloski (-2 punktów)o dwutlenku węgla
Witam.
Pod ostatnim artykułem Bjorna Lomborga ktoś w komentarzach napisał, że 4/5 produkowanego prze nas CO2 bierze się z wydychanego przez nas powietrza. Czy to prawda? Gdzie można znaleźć artykuły na ten temat? Statystyki pokazują emisje poszczególnych gałęzi przemysłu albo udział poszczególnych ekosystemów, nigdzie natomiast nie natrafiłem na nasz udział w globalnym CO2..
Z góry dziękuję za współpracę
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

coreless (16088 punktów)

Sorry, że nie na temat, ale wielkość antropogenicznej emisji CO2 to dziś sprawa drugorzędna. Dlaczego? Bo i tak nie uda się ludzkości jej ograniczyć w rozsądnej perspektywie. Światowe mocarstwa nie ukrywają, że redukcja emisji CO2 to sprawa beznadziejna. Z tego co wiem, to USA będą raczej dążyły do stworzenia jakiegoś międzynarodowego mechanizmu pomocowego, uruchamianego w przypadku klęsk naturalnych, będących między innymi wynikiem ocieplenia klimatu. To, co dziś się robi w sprawie Pakistanu, to taki test tego systemu. Przyznajmy, że ten test solidarności wypadł równie beznadziejnie, jak dotychczasowe próby ograniczenia emisji CO2. To taka przestroga dla tych, którzy twierdzą, że ludzkość będzie się w stanie do wszystkiego przystosować.

Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
Brzostowski (7067 punktów)
>Sorry, że nie na temat, ale wielkość antropogenicznej emisji CO2 to dziś sprawa drugorzędna. Dlaczego? Bo i tak nie uda się ludzkości jej ograniczyć w rozsądnej perspektywie. Światowe mocarstwa nie ukrywają, że redukcja emisji CO2 to sprawa beznadziejna.

A po co go redukować? Jaki jest, jeśli w ogóle, wpływ antropogenicznego CO2 na wzrost temperatury?
31-08-2010 22:43 
 Ocena 3 na 3
Fizyk (17637 punktów)
> Jaki jest, jeśli w ogóle, wpływ antropogenicznego CO2 na wzrost temperatury?

0,8 ºC dotychczas, 2 do 5 ºC pod koniec obecnego stulecia.
Brzostowski (7067 punktów)
>> Jaki jest, jeśli w ogóle, wpływ antropogenicznego CO2 na wzrost temperatury?
>0,8 ºC dotychczas, 2 do 5 ºC pod koniec obecnego stulecia.
>
to cały antropogeniczny?

Proszę opinie do zapoznania:

www.kngeol(*)NG_w_sprawie_zmian_klimatu.pdf

i skład Komitetu:

www.kngeol(*)t&view=article&id=58&Itemid=43

baranami to oni nie są.
02-09-2010 16:10 
 Ocena 5 na 5
Fizyk (17637 punktów)
>>> Jaki jest, jeśli w ogóle, wpływ antropogenicznego CO2 na wzrost temperatury?

>> 0,8 ºC dotychczas, 2 do 5 ºC pod koniec obecnego stulecia.

> to cały antropogeniczny?

Prawdopodobnie tak, a niemal na pewno większość z tego 0,8 ºC została spowodowana działalnością człowieka.

> Proszę opinie do zapoznania: www.kngeol(*)NG_w_sprawie_zmian_klimatu.pdf

Znam to. Jest to oświadczenie polityczne a nie naukowe. Ze strony naukowej zostało ono skrytykowane tu. Jest to tylko blog i nie wiem kim jest autor podpisujący się perfectgreybody ale wiem, że opiera się na rzetelnych danych i wyciąga z nich poprawne wnioski. Wiem to nie z czyjegoś autorytetu ale z mojej własnej wiedzy bo sam kiedyś sobie przeliczyłem jak stężenie CO2 w atmosferze wpływa na temperaturę Ziemi.

> i skład Komitetu: www.kngeol(*)t&view=article&id=58&Itemid=43
> baranami to oni nie są.

Może baranami nie są ale wyszli na ignorantów. Wątpię czy którykolwiek z członków Komitetu jest czynnym zawodowo klimatologiem publikującym w renomowanych czasopismach naukowych.
spray (5875 punktów)

>> baranami to oni nie są.
>Może baranami nie są ale ....
...diabłu ogarek dali (nieduży taki, ale zawsze)
Cytat:
9. Nie ulega wątpliwości, że w pewnej części wzrost ilości gazów cieplarnianych,
konkretnie CO2, jest związany z działalnością człowieka i dlatego wskazane jest podejmowanie
kroków dla ograniczenia tej ilości na zasadach zrównoważonego rozwoju, w pierwszym rzędzie zaprzestanie
ekstensywnych wylesień, szczególnie w rejonach tropikalnych. Równie zasadne jest
podjecie i prowadzenie właściwych działań adaptacyjnych, które będą łagodzić skutki obecnego
trendu ociepleniowego.
Fizyk (17637 punktów)
> Pod ostatnim artykułem Bjorna Lomborga ktoś w komentarzach napisał, że 4/5 produkowanego prze nas CO2 bierze się z wydychanego przez nas powietrza. Czy to prawda?

Nie, to nie jest prawda. Wsadzając kij w mrowisko kopiuję mój własny komentarz do tego artykułu:
Cytat:
Niestety, zarówno Appenzeller jak i przyklaskujący mu czytelnicy uprawiają zwykłe chciejstwo. Łatwo to sprawdzić. Człowiek wydycha około 1 kg CO2 na dzień, czyli 12/44*365 = 100 kg = 0.1 tony czystego węgla na rok. Czyli wszyscy ludzie wydychają 0.7 GtC/y (gigaton węgla na rok). Natomiast roczna emisja CO2 ze spalania paliw kopalnych wynosi 7 GtC/y. A więc nasze wydychanie CO2 nie tylko nie przeważa ale stanowi zaledwie 10% działalności przemysłowej.

Ponadto zarówno nasze jak i zwierzęce oddychanie nie ma wpływu na efekt cieplarniany, bo cały wydychany węgiel został pobrany z atmosfery w procesie fotosyntezy roślinnej. Istotny jest tu tylko węgiel dodany do cyklu biosfery - głównie z paliw kopalnych.

A czy opłaca się zapobiegać globalnemu ociepleniu? To już zależy komu...
Matix (5786 punktów)
Masz jakieś źródła do tego, że człowieka wydycha 1kg na dzień? Wydaje się dosyć dużo tak na oko.
Głąbiński (3538 punktów)
>Masz jakieś źródła do tego, że człowieka wydycha 1kg na dzień? Wydaje się dosyć dużo tak na oko.
Przypuszczam, że wynika to z ilości spożytego pokarmu. Ilość wydzielin (a dw jest jedną z nich) nie może znacząco różnić się od spożycia. Jeśli zaś obliczyć średnią dobową jadła dla atlety i niemowlaka oraz różnych innych, możliwe że wyjdzie coś około 1 kg samego węgla.

Stach M. G.
Matix (5786 punktów)
Hmm niby tak, ale jednak wolałbym zobaczyć jakieś proste wyliczenia oparte na ilości wymienionego przez człowieka powietrza w danym czasie oraz procentowej ilości CO2 w wydychanym powietrzu. (to akurat już wiedza z gimnazjum, jak dobrze pamiętam około 5%)
28-08-2010 20:19 
 Ocena 8 na 8
sztejkat (4743 punktów)
Wyliczone na podstawie tak zwanych "ogólno dostępnych danych"

pl.wikipedia.org/wiki/Wydech

Skład wydychanego powietrza: CO2 - 4% (0,04)

pl.wikipedia.org/wiki/Powietrze

Skład powietrza: CO2 - 380 ppm (0,000380)

Za: en.wikipedia.org/wiki/Carbon_dioxide

gęstość CO2 = 1,98 kg/m^3

za: www.rzekaz(*)mnd-poradnik-jak-oddychamy.php

Objętość spokojnego oddechu to 0,5 dm^3 (0,2...5), częstość oddechów to (pl.wikiped(*)2uco#P.C5.82uco_cz.C5.82owieka) 20 oddechów na minutę (16...24)

Daje to:
0,5dm^3 = 0,0005 [m^3]
==> 0,0005[m^3] * (0,04-0,00038)* 20[1/min] * 1,98[kg/m^3] = 0,00078 [kg/min]

Czyli na dobę: *60*24 = 1.12[kg/dobę], *365 = 409[kg/rok]

Za:
pl.wikiped(*)/Ludność_świata

populacja świata wynosi 6.8e9 głów, daje to:

2.78e12 [kg/rok] = 2.781[Gt] (Gt "giga tona" = 1e9*1000=1e12 kg)

Biorąc pod uwagę rozrzuty objętości płuc i częstości oddychania wartość prawdziwa może mieścić się w zakresie (0.32....4(*)) wyliczonej wartości, zależnie od aktywności fizycznej populacji.

*)przy założeniu: 8 godzin maksymalnego wysiłku, reszta spoczynek.

Pozdrawiam,


Tomasz Sztejka
Matix (5786 punktów)
plus, pozdrawiam
26-09-2010 19:06 
 Ocena 1 na 1
Kuba K. (3909 punktów)
To można też wyliczyć nieco inaczej, korzystając z wiadomości na temat metabolizmu, a konkretnie zużycia tlenu (co w tym wypadku nieistotne) i "produkcji" dwutlenku węgla przez nasz organizm:

Człowiek "produkuje" (w spoczynku) dwutlenek węgla w ilości 2-4 ml/kg masy ciała/min.
Przyjmując jako średnią wartość 3 ml/kg/min i masę 70 kg otrzymujemy 210 ml/min; mnożąc przez 1440 (ilość minut w dobie) uzyskujemy 302400 ml czyli 302,4 l gazu. Teraz wystarczy obliczyć liczbę moli rzeczonego gazu:
302,4/22,4 (objętość 1 mola gazu w tzw. warunkach normalnych) = 13,5 mola
I na koniec mnożymy przez masę molową dwutlenku (44 g/mol)
13,5 x 44 = 594 g czyli ok. 0,6 kg

Wyszło mniej niż w Twoich wyliczeniach, ale jak zaznaczyłem, są to wartości przyjęte dla człowieka o masie 70 kg, znajdującego się w spoczynku. Sam rząd wielkości się jednak zgadza. Rzeczywista produkcja zależeć będzie od wielu czynników - między innymi "tempa" metabolizmu, diety (głównie od ilości węglowodanów w tejże), masy ciała itp.
Pozdrawiam
01-09-2010 05:05 
 Ocena 2 na 2
Vytautas (4394 punktów)
>Masz jakieś źródła do tego, że człowieka wydycha 1kg na dzień? Wydaje się dosyć dużo tak na oko.
   A to dlatego, że trzeba mieć mędrca szkiełko i oko. Ludzie zwykli nie doceniać masy gazów. Wydaje im się, że powietrze nic nie waży. Zastanówmy się jednak nad prawem Avogadro: Mol gazu w warunkach normalnych zajmuje objętość 22,4 l . Mole gazów tworzących powietrze to kilkanaście gramów, niewiele mniej, niż 22,4. Tak więc gęstość powietrza to nieco więcej niż 1 g/l, czyli kg/m³. Siedzę właśnie w pokoiku o rozmiarach ok. 2 x 5 x 2,5 m, zatem o objętości ok. 25 m³, więc powietrze w tym pokoju ma masę około 30 kg. Sporo, no nie?
spray (5875 punktów)
>Czy to prawda?
Niestety, źródeł nie umiem w tej chwili podać, ale wydaje mi się to niemożliwe - ponieważ głównym źródłem CO2 w atmosferze Ziemi jest jej aktywność sejsmiczna (wulkany), czyli tektonika płyt kontynentalnych.
Cyrkulacja CO2 w atmosferze i litosferze naszej planety jest jednocześnie motorem i podstawą życia na Ziemi. A Ziemia bez ludzi poradziłaby sobie świetnie, a nawet lepiej.

Jeżeli "my" wydychamy 4/5 , to chyba "my, wszystkie zwierzęta". Co wydaje mi się nieco zawyżonym rachunkiem. Chyba, że "my, wszystkie żywe organizmy" - też raczej wątpliwe.

Naszą podstawową rolą w w tym najważniejszym ( z naszego punktu widzenia) procesie biosfery, jest zabranie węgla do płaszcza Ziemi, żeby wulkany przywróciły go do atmosfery w postaci związanej , i żeby rośliny miały co jeść i dać nam jeść i oddychać, żebyśmy ostatecznie mogli zabrać węgiel do płaszcza Ziemi...

Ziemia wdycha węgiel, wydycha CO2. Nie tylko, ale dla "nas" głównie to sie liczy . Biosfera, czyli "my", znajdujemy gdzieś tam dwa razy po drodze niszę dla siebie. Jako ogniwo łańcucha. Moze nawet ogniwo przypadkowe, hehe..

Nie przypisywalabym "nam" przesadnie wyolbrzymionej siły sprawczej. Czy to w sensie pozytywnym, czy negatywnym
W końcu nawet nie wiemy, czy dla planety jesteśmy symbiontami, czy pasożytami
28-08-2010 06:57 
 Ocena 8 na 8
Fizyk (17637 punktów)
> głównym źródłem CO2 w atmosferze Ziemi jest jej aktywność sejsmiczna (wulkany)

Nieprawda. W skali rocznej wulkany emitują ponad 100 razy mniej CO2 niż przemysł. volcanoes.usgs.gov/hazards/gas/climate.php
Głąbiński (3538 punktów)
>Nie przypisywałabym "nam" przesadnie wyolbrzymionej siły sprawczej.
Wulkanizm i oddychanie organizmów istnieją od dawna i jako takie są równoważone przez fotosyntezę. Niewielkie wahania spowodowane zmianami ilościowymi (jedna gatunki zanikają, inne (np. ludzie) zwiększają swoją liczebność, co suma sumarum daje zero przyrostu. Zjawiska, które obserwujemy, a które mogą ten stan zakłócić, to pustynnienie (jest ono częściowo równoważone wymieraniem fauny tych obszarów), zanik organizmów "zielonych" na terenach zagospodarowanych i zanieczyszczonych przez człowieka oraz ponoć w ocieplających się oceanach, no i spalanie "unieszkodliwionych" przez zakrycie ziemią zasobów węgla wykonywane przez człowieka. Z tych wszystkich zjawisk skutecznie i względnie łatwo możemy wpływać jedynie na ostatnie.

Stach M. G.
Appenzeller (3118 punktów)
Mea culpa, skorzystałem z nienajlepszych danych wejściowych, proporcje naszego i przemysłowego "wydychania" są jednak chyba "korzystniejsze" dla przemysłu. Istotnie również przede wszystkim liczy się nowy CO2 wprowadzany do obiegu, nawet ten ze spalania drzew, a nie ten z recyklingu, którego nasze oddychanie jest częścią.
Niemniej przy ludzkich umiejętnościach dewastacji otoczenia zacznie brakować wszystkiego poza CO2. Lasy znikają dość szybko (It takes 75,000 trees to print a Sunday Edition of
the New York Times
.) Brakuje wody pitnej. Zużywamy łatwo dostępne kopaliny, nie tylko energetyczne, jednocześnie zatruwając wiele terenów. Moje osobiste wnioski, niezależnie od globalnego ocieplenia i emisji CO2, są nadal takie, że jest nas za dużo. Może zdołamy uregulować to sami, zanim zacznie się wielkie wymieranie. A może bomba zegarowa pod Yellowstone będzie szybsza i załatwi tę sprawę za nas.


Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
kisloski (-2 punktów)
O kurcze, ktoś nawet mi to wszystko ładnie wyliczył!
Dziękuję bardzo.
I pozdrawiam!
Logik (812 punktów)
Oto MOJA opinia:

1. Atmosfera jest bardzo skomplikowanym mechanizmem, zależnym od bardzo wielu czynników. Praktycznie absurdalne jest twierdzenie, że można COKOLWIEK "wyliczyć"

2. Jeżeli nawet człowiek ma jakikolwiek wpływ, to:
- nie wiadomo, czy na wzrost czy spadek temperatury
- nawet, jeżeli by się to miał okazać wzrost, to nie wiadomo, czy to dobrze, czy źle, ze temperatura wzrośnie
- poza tym zbyt wiele aspektów trzeba by oceniać, w związku z tym właściwie to jakakolwiek ocena"metryczna" jest NIEMOŻLIWA

3. Jeden wybuch wulkanu wprowadza więcej zanieczyszczeń do atmosfery, niż cała ludzkość w całej swojej historii ...

A oprócz wulkanów są przecież oceany, które regulują ilość CO2

4. Uznanie, że człowiek (w domyśle: przemysł) ma wpływ i to negatywny na klimat oddaje władzę nad przemysłem z rąk przedsiębiorców w ręce URZĘDNIKÓW i POLITYKÓW

i o to w tej całej zabawie chodzi ...


... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
Zaorish (26 punktów)
>1. Atmosfera jest bardzo skomplikowanym mechanizmem, zależnym od bardzo wielu czynników. Praktycznie absurdalne jest twierdzenie, że można COKOLWIEK "wyliczyć"

Nie wiem co tak skomplikowanego jest w atmosferze, ale idą dalej tym tokiem rozumowania to my możemy co najwyżej jabłka sobie dodawać, bo wszystko będzie dla nas zbyt złożone. Wiadomo, że nie wszystko można obliczać z dużą dokładnością, ale w tym przypadku oszacowane wartości są z reguły wystarczające.

Poza tym muszę się zgodzić z tym, że zbyt wielu rzeczy nie wiemy i nie jesteśmy w stanie udowodnić, aby jednoznacznie stwierdzić jaki i jak duży jest wpływ człowieka na klimat.
05-10-2010 03:37 
 Ocena 2 na 2
Fizyk (17637 punktów)
> Oto MOJA opinia:
> 1. 2. 3. 4.

Udało Ci się więcej bzdur napisać niż tych punktów.
keil (8 punktów)
(zablokowany)
>Witam.
>Pod ostatnim artykułem Bjorna Lomborga ktoś w komentarzach napisał, że 4/5 produkowanego prze nas
>CO2 bierze się z wydychanego przez nas powietrza. Czy to prawda? Gdzie można znaleźć artykuły na ten
>temat? Statystyki pokazują emisje poszczególnych gałęzi przemysłu albo udział poszczególnych
>ekosystemów, nigdzie natomiast nie natrafiłem na nasz udział w globalnym CO2..
>Z góry dziękuję za współpracę
Emisja CO2 ma nie wiele wspólnego z ociepleniem atmosfery. W ostatnim 50. leciu zużywaliśmy takie ilości mieralnych surowców energetycznych, w tym również uranu, że ilość wyprodukowanego i wpompowana do atmosfery ciepła wystarczyła by na ogrzanie rocznie - powtarzam - rocznie! całej atmosfery ziemskiej co najmno 0,06 stopnia Celsjusza lub na odparowanie 140 miliardów ton (140 km sześciennych) albo na stopienie biliona ton (1000 km sześciennych) lodu. I to jest najprawdopodobniej antropogeniczny wkład w globalne ocieplenie.
keil
05-10-2010 04:02 
 Ocena 5 na 5
Fizyk (17637 punktów)
> Emisja CO2 ma nie wiele wspólnego z ociepleniem atmosfery. W ostatnim 50. leciu zużywaliśmy takie ilości mieralnych surowców energetycznych, w tym również uranu, że ilość wyprodukowanego i wpompowana do atmosfery ciepła wystarczyła by na ogrzanie rocznie - powtarzam - rocznie! całej atmosfery ziemskiej co najmno 0,06 stopnia Celsjusza lub na odparowanie 140 miliardów ton (140 km sześciennych) albo na stopienie biliona ton (1000 km sześciennych) lodu. I to jest najprawdopodobniej antropogeniczny wkład w globalne ocieplenie.

Mylisz się. Jest dokładnie na odwrót niż to sugerujesz. Dodatkowe ciepło, np. z elektrowni atomowej, praktycznie nie ma wpływu na długoterminowy wzrost temperatury bo wcześniej zostanie wypromieniowane w przestrzeń kosmiczną. Długoterminowo istotne są jedynie zmiany w przepływie ciepła, np. przez izolację tego promieniowania gazami cieplarnianymi.

Gdybyś miał rację, to w lecie dałoby się napalić w piecu, żeby w zimie było ciepło w domu.
05-10-2010 18:04 
 Ocena 1 na 1
sztejkat (4743 punktów)
Warto wskazać:

pl.wikipedia.org/wiki/Albedo

oraz

pl.wikipedia.org/wiki/Efekt_cieplarniany

Powinno dać to keil lepszy wgląd w mechanizmy wymiany ciepła. Szczególnie warto wziąć pod uwagę, jak niewielkie procentowo zaburzenie bilansu cieplnego przekłada się na wielkie wartości bezwzględne wypromieniowanej/pozostawionej energii.

Pozdrawiam,


Tomasz Sztejka

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365