 |
Odbieranie tej samej barwy (koloru) przez różnych ludzi Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 24-09-2010 22:53 | dr G (14 punktów) | Odbieranie tej samej barwy (koloru) przez różnych ludzi
1 na 1 | W trakcie czytania "Boga Urojonego" R. Dawkinsa, natknąłem się na pewną ciekawą informację. Autor twierdzi, że nie można mieć pewności, że kolor jaki ja określam jako zielony, to w rzeczywistości ta sama barwa, którą widzi Kowalski również określając ją jako zieloną. Podsumowując: ja widzę barwę x, Kowalski widzi barwę y, obaj przypisujemy swym zmiennym wartość "zielony".
Co jednak jeśli mamy do czynienia z daltonistą, który myli barwę czerwoną z barwą zieloną? Czy w tym konkretnym przypadku (odmian daltonizmu jest więcej) powinno być tak, że daltonista przyporządkowuje barwom odpowiednie dla reszcie społeczeństwa kolory? Czy nie tak wynikałoby z założenia umieszczonego w książce Dawkinsa?
Tematu o podobnej, czy tej samej treści nie znalazłem.
Pozdrawiam.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | >Co jednak jeśli mamy do czynienia z daltonistą, który myli barwę czerwoną z barwą zieloną? Czy powinno być tak, że daltonista przyporządkowuje barwom odpowiednie dla reszcie społeczeństwa kolory? No jasne, że musi przyporządkowywać.
Jak się zapala na górze to czerwone, jak po środku to żółte, a na dole zielone. Inaczej by nie mógł nawet przejść przez ulicę - bo prawa jazdy chyba daltonistom nie dają.
|
|
 | | Madman (7811 punktów) | >prawa jazdy chyba daltonistom nie dają. Dają. Można się spokojnie ubiegać o kategorię A i B. Problem pojawia się dopiero przy kategoriach wyższych - w przypadku chęci zostania kierowcą zawodowym.
|
|
1 na 1 | orchidea78 (385 punktów) | Każdy widzi inaczej.Związane jest to z tym, że każdy ma inny mózg,każdy ma odmienny sposób postrzegania barw, każdy mózg inaczej odbiera barwy ,a interpretuje je zgodnie z doświadczeniami.
Pozdrawiam!
|
|
 | | Cehe (103 punktów) | Szczerze mówiąc to możemy równie dobrze, widzieć barwy identycznie. To jest całkowicie niemierzalne.
Bardziej interesuje mnie, czy zwierzęta których oczy widzą czarno-biało, nie odbierają, koloru jako zapach (np. pies), albo tekstury (nietoperz).
Słyszał ktokolwiek, cokolwiek na ten temat?
|
|
|  | | orchidea78 (385 punktów) | Dowiesz się w Wigilię  .Wtedy zwierzęta,ponoć, mówią ludzkim głosem  . To, oczywiście, żart.
|
|
|  | | Marian (5438 punktów) | O ile wiem, za widzenie odpowiadają dwa rodzaje receptorów na siatkówce. Pręciki, reagujące na natężenie światła, oraz czopki, czułe na barwę. Ludzie i inne ssaki mają trzy rodzaje czopków, czułe odpowiednio na barwę czerwoną, zieloną i niebieską. Ptaki natomiast, mają cztery (czwarty odpowiada za widzenie w nadfiolecie). Zatem ja odbieram te pomysły, że inne zwierzęta nie widzą barw, za miejskie legendy. Ptaki widzą nawet w szerszym spektrum niż my. Pozdrawiam.
Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0
|
|
| |  | | Cehe (103 punktów) | Zastanawiałem się, czy mózg zwierzęcia nie czerpał by większych korzyści, z pokolorowania świata odpowiednio do stylu życia zwierzęcia.
Lekko uściślając: Jeżeli pies nie jest zaprogramowaną maszyną, i odbiera świat podobnie jak my, jego mózg mógł by zwracać uwagę na zapach ofiary poprzez kolorowy obraz zapachu.
Zakładam iż pies z grubsza może określić, z której strony zapach płynie.
|
|
| | |  | | Marian (5438 punktów) | Bardzo możliwe. Podobnie jak synesteci postrzegają liczby, czy dźwięki jako kolorowe. Podejrzewam, że to można by nawet w pewnym stopniu sprawdzić. Jeśli w mózgu np. psa istnieją jakieś dodatkowe połączenia nerwowe między ośrodkami odpowiadającymi za postrzeganie zapachu i koloru (podobnie jak u synestetów), to zapewne postrzegają zapach w kolorze. Nie wiem, czy ktoś prowadził takie badania. Pozdrawiam.
Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0
|
|
| |  | 3 na 3 | Volrath (3440 punktów) | > Ludzie i inne ssaki mają trzy rodzaje czopków, czułe odpowiednio na barwę czerwoną, zieloną i niebieską. Ptaki natomiast, mają cztery (czwarty odpowiada za widzenie w nadfiolecie).Z tego co się orientuję, to większość ssaków ma 2 rodzaje czopków. Do tego psy (tak jak i koty) mają ich mniej jak chodzi o ilość - przez co kolory widzą niewyraźnie. Do tego nie przywiązują dużej wagi do kolorów. W ogóle do widzenia mniejszą wagę przywiązują niż do węchu. Badania pokazują, że psy widzą kolory: ciemny szary, niebieski, jasny szary, żółty. Nie rozróżniają czerwonego, żółtego i zielonego - to dla nich żółty lub ciemny żółty wpadający w brąz (zależnie od jasności). Fiolet widzą jak ciemniejszy szary, cyjan/turkus jak jasny szary. www.uwsp.edu/psych/dog/LA/davis2.htmPoza tym ciekawostka - oprócz daltonizmu u ludzi występują też zaburzenia które polegają na tym, że człowiek inaczej postrzega barwy, ale nadal w oparciu o 3 podstawowe kolory (trichromatyzm - pl.wikipedia.org/wiki/Trichromatyzm). Poza tym pewne badania pokazują, że całkiem niewykluczone (chociaż też nie potwierdzone dobrze) iż niektórzy ludzie mają tetrachromatyzm - cztery rodzaje czopków. Dzięki temu widzą więcej barw niż inni. Przy czym mogą nawet tego nie zauważyć - bo nazw na barwy uczymy się od innych ludzi, pozwala to ustalić konsensus jaki kolor jak nazywamy, a nie odnośnie wewnętrznej percepcji barwy. Czyli ktoś może widzieć więcej barw, ale mapować na te same nazwy. en.wikipedia.org/wiki/TetrachromacyCiekawe, że badania sugerujące iż 50% kobiet i 8% mężczyzn ma geny mogące powodować tetrachromatyzm czyli kodujące dodatkowy barwnik (Jameson, K. A., Highnote, S. M., & Wasserman, L. M. (2001). "Richer color experience in observers with multiple photopigment opsin genes" www.klab.caltech.edu/cns186/papers/Jameson01.pdf) zbiega się z popularną obiegową opinią o tym, używają więcej określeń na nie (np. łososiowy czy turkusowy albo beżowy) i zazwyczaj potrafią je lepiej rozróżniać.
|
|
| | |  | | Marian (5438 punktów) | > Z tego co się orientuję, to większość ssaków ma 2 rodzaje czopków. Zdaje się, że masz rację. Wydawało mi się, że dwa czopki zostały wyłączone między ptakami a gadami, z których jeden został ponownie reaktywowany między gadami a ssakami, ale wygląda na to, że źle pamiętałem. Dwa pigmenty straciły właśnie ssaki, a jeden odzyskały naczelne. Jakoś tak. Dzięki  Pozdrawiam.
Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0
|
|
1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | Światło widzialne to promieniowanie elektromagnetyczne o zakresie częstotliwości ok. 380-790 THz (1 THz = 1012Hz)*, czyli nieco większym od jednej oktawy. Wynika to zapewne z przenikliwości akurat tych częstotliwości dla wody, przez którą podczerwień czy nadfiolet są znacznie bardziej (o ok. 2 rzędy wielkości) pochłaniane. Jako że ciała i oczy mamy wodniste, to i nie dziwne, że do patrzenia korzystamy z 'okna optycznego'.
Barwę zieloną można wytworzyć jako monochromatyczną (np. laser 564 THz) lub jako mieszaninę kilku częstotliwości (np. odpowiadających barwom żółtej i niebieskiej). W zasadzie można zobiektywizować/zmierzyć kolory, podając dla każdego wykres zależności natężenia od częstotliwości poszczególnych barw monochromatycznych, będących jego składnikami.
[(*) Nie wiadomo dlaczego tabele podają zakres w długości fali świetlnej (w nm) - wszak w gałce ocznej długość fali maleje wraz z niższą w porównaniu do powietrza prędkością światła - a właśnie częstotliwość zostaje zachowana. Podawanie długości fali jako parametru barwy jest mylące, bo np. odbierana przez oko wiązka pomarańczowa, poza okiem 'jest' zielona. Jeśli już posługujemy się nanometrami, to należy rozstrzygnąć, czy dotyczą długości fali w wodzie - czy w powietrzu.]
Pozdrawiam
[edit: Właściwie to już nie wiem, czy zakres częstotliwości optycznej nie wynosi ok. 290-590 THz jak dla wody .. Panie Fizyk - pomocy - czy 532nm odpowiada 564 THz?]
|
|
| setarkos (10757 punktów) | > .. nie można mieć pewności, że kolor jaki ja określam jako zielony, to w rzeczywistości ta sama barwa, którą widzi Kowalski również określając ją jako zieloną. Nie lepiej jest podobno ze zmysłem smaku. Niektórzy np. nie lubią brukselki, bo ta zwiera fenylotiomocznik, który 'jest' dla nich gorzki. Dla innych wymieniony związek 'jest' bez smaku, bo mają inny zestaw białek w receptorach smakowych (czy jakoś tak). Trudno w takiej sytuacji nawet oczekiwać, by nie lubiący brukselki albo jej smakosze mogli przyjąć .. normy smakowe pozostałych.
[Chyba nie przypadkiem się mawia, że kolory i gusta są poza dyskusją.]
|
|
 | | Vytautas (4394 punktów) | >Chyba nie przypadkiem się mawia, że kolory i gusta są poza dyskusją. Po rosyjsku to powiedzenie brzmi ładniej, bo do rymu -- На вкус и цвет товарищя нет. Jest także łacińskie de gustibus non est disputandum, już nie tak ładnie i o kolorach się tu nie mówi.
|
|
 | | kognitywista (3391 punktów) | >> .. nie można mieć pewności, że kolor jaki ja określam jako zielony, to w rzeczywistości ta sama barwa, którą widzi Kowalski również określając ją jako zieloną. >Nie lepiej jest podobno ze zmysłem smaku. Niektórzy np. nie lubią brukselki, bo ta zwiera fenylotiomocznik, który 'jest' dla nich gorzki. Dla innych wymieniony związek 'jest' bez smaku, bo mają inny zestaw białek w receptorach smakowych (czy jakoś tak). Nie wiem, czy zachodzi tu pełna analogia. Osoby, dla których brukselka jest gorzka, mogą to objawiać grymasem twarzy, natomiast ci, dla których nie ma ona smaku, przełkną to warzywo z kamienną twarzą. Po tym poznamy, kto posiada qualium gorzkości. W przeciwieństwie do odbioru kolorów, gdzie analogiczne rozróżnienie nie jest możliwe.
|
|
|  | 1 na 1 | homopitek (1536 punktów) | > Po tym poznamy, kto posiada qualium gorzkości. W przeciwieństwie do odbioru kolorów, gdzie analogiczne rozróżnienie nie jest możliwe.
Po mnie można poznać kolor różowy do lilowego - jak widzę na ulicy kobiety dresiarzy, to mam grymas na twarzy.
Nie stosuję emoticonów
|
|
| Vytautas (4394 punktów) | >W trakcie czytania "Boga Urojonego" R. Dawkinsa, natknąłem się na pewną ciekawą informację. Autor >twierdzi, że nie można mieć pewności, że kolor jaki ja określam jako zielony, to w rzeczywistości ta >sama barwa, którą widzi Kowalski również określając ją jako zieloną. Podsumowując: ja widzę barwę x, >Kowalski widzi barwę y, obaj przypisujemy swym zmiennym wartość "zielony". Dziwiłbym się raczej, gdyby było inaczej. Za widzenie barw odpowiedzialne są czopki na siatkówce oka, które są trzech rodzajów: czułe na barwę niebieską, zieloną i czerwoną. Ludzie się różnią budową swych organów, mają ręce silniejsze lub słabsze, także stosunek siły ręki prawej do lewej jest różny u różnych ludzi. Dotyczy to też nóg, głów, żołądków, serc, itd. itp. itd. -- dlaczego nie miałoby dotyczyć czopków siatkówki oczu? Są więc ludzie widzący lepiej lub gorzej czerwień, albo lepiej zieleń okiem prawym, niż lewym i inne kombinacje. Ci z niedorozwojem czopków to daltoniści.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|