W łódzkim uniwersyteckim szpitalu klinicznym straszy! Media informują o nawiedzeniach. Niedawno zaproszono więc biskupa, aby odczynił uroki.
Medycy łódzcy zabawili się w gusła ze stawianiem totemu uzdrawiającego, ku kpinie rozumu i Ars Medici. Zastanawiam się czy ten "nowotwór" ma dobre rokowania czy to przypadek nieuleczalny?
W każdym razie jest jakimś paradoksem, że takie coś lęgnie się w świątyniach nauki i rozumu. Jak wobec tego oczekiwać, że społeczeństwo będzie na przyzwoitym poziomie?
Pocieszające jest, że są w Polsce sceptycy i naukowcy, którym nie jest wszystko jedno. Niżej publikuję wczorajszy list inicjatorów petycji dotyczącej pseudonauki na Uniwersytecie Opolskim:
Wrocław 6-10-2010
Do:
Jej Magnificencja Rektor Uniwersytetu Opolskiego
Prof. dr hab. inż. Krystyna Czaja
Collegium Maius
Pl. Kopernika 11
45-040 Opole
L. dz. R/1996/2010
Otrzymaliśmy dzisiaj od Pani kopię odpowiedzi, jakiej udzieliła Pani Fundacji Wolnej Myśli w związku z Listem Otwartym Przeciwko Szerzeniu Pseudonauki.
Chcielibyśmy poinformować Panią, że poza wspomnianą kopią pisma, kierowaną do trzeciej strony, zarówno autorzy jak i ponad 200 sygnatariuszy listu nie otrzymało dotychczas odpowiedzi. Podobnie, wszelkie wyjaśnienia zaistniałego stanu rzeczy docierały do nas wyłącznie poprzez prasę. Tym niemniej po 2-miesięcznym oczekiwaniu, otrzymaną kopię pisma skierowanego do Fundacji Wolnej Myśli traktujemy jako odpowiedź na nasz list ustosunkowując się poniżej do zawartych w nim twierdzeń.
- Nasz list otrzymała Pani w formie papierowej, a nie jak Pani twierdzi w formie elektronicznej. Załączamy kopię potwierdzenia nadania do Pani listu poleconego.
- Wyjaśnienia powołujące się na okres urlopowy, dużą ilość korespondencji traktujemy, jako deklarację (zapowiedź) poprawy funkcjonowania administracji na zarządzanej przez Panią uczelni.
- Uważamy, że nadrzędną misją uniwersytetów na całym świecie jest krzewienie i pielęgnacja prawdy naukowej, za którą to misję odpowiedzialne są osoby tymi uniwersytetami zarządzające. Spotkanie, o którym pisaliśmy, odbyło się w Instytucie Psychologii Uniwersytetu Opolskiego, jak informowały o tym zresztą plakaty i nigdzie nie znaleźliśmy informacji o tym, że uczelnia nie odpowiada za treści głoszone podczas tego spotkania. Na plakacie nie znaleźliśmy też informacji o rzeczywistym jego organizatorze. Dla przeciętnego odbiorcy taki komunikat może być jednoznaczny z faktem, że uczelnia organizuje to spotkanie. Uważamy, że wszelka działalność gospodarcza prowadzona w pomieszczeniach uczelni powinna być całkowicie podporządkowana głównej misji uczelni i w żadnym razie nie może być z nią sprzeczna,
- W naszym liście postawiliśmy kilka pytań, m. in. takie:
- Czy przedstawiciele Uniwersytetu Opolskiego uważają, że promowanie tego typu zjawisk jest zgodne z misją tej instytucji?
- Czy każdy może pod szyldem uczelni wyższej głosić dowolne twierdzenia o charakterze pseudonaukowym?
Nie otrzymaliśmy na nie żadnych odpowiedzi. Wyjaśnienia zawarte w kopii pisma i te udzielone prasie uważamy za wymijające i niestety wskazują one na jednoznaczną odpowiedź: Tak, jeśli tylko uda się wynająć salę Uniwersytetu bez wzbudzania podejrzeń jej administracji.
- Dziękujemy Pani Rektor za zawarte w Pani odpowiedzi stwierdzenie, że nasza interwencja "uczuli na jeszcze większą ostrożność przy wynajmie pomieszczeń uczelni". Budzi to nadzieję na przyszłość i pozwala nam sądzić, że podobne "wypadki" nie będą przytrafiać się w przyszłości. Dzięki temu wysiłek ponad 200 sygnatariuszy listu zainteresowanych tą sprawą nie poszedł na marne.
Ze swojej strony gwarantujemy, że będziemy się czujnie przyglądać czy UO wyciągnął jakieś wnioski z tej sprawy. Ponieważ przypadek UO nie jest odosobniony, żeby wspomnieć chociażby gościnne wykłady dr Paula Camerona na kilku innych uczelniach polskich, liczymy również na to, że uczelnie wyższe w naszym kraju - ucząc się na błędach innych - będą dokładać wszelkich starań, aby realizować swoją podstawową misję nie przedkładając nad nią interesów ekonomicznych. Życzymy również całej administracji UO takiej organizacji pracy, aby zaniedbania w doborze swoich partnerów czy w obiegu dokumentów nie doprowadzały do sytuacji, w której niezbędne jest angażowanie mediów w wyjaśnienie istotnych spraw.
dr Maciej Zatoński
dr Tomasz Witkowski
W załączeniu:
Kopia nadania listu poleconego
Do wiadomości:
1. Sygnatariusze "Listu otwartego przeciwko szerzeniu pseudonauki".
2. Fundacja Wolnej Myśli
3. Gazeta.pl Opole
4. Portal rynekzdrowia.pl
5. Radio Opole
6. Psychologia-Spoleczna.pl
7. Forum Akademickie
8. Nowa Trybuna Opolska