Racjonalista - Strona głównaDo treści
ministra czy ministera?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
29-06-2012 17:04dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
ministra czy ministera?
0 na 2
Zamiast filozofować i bić pianę, można przyjąć konstruktywne ustalenie, zadowalające wszystkie stanowiska: tradycji, najnowszych norm i feministek. Tworzenie żeńskich form przez dodanie "ini" (yni) nie budzi żadnych kontrowersji, więc wystarczy przyjąć tę formę, jako rozstrzygającą tam, gdzie nie ma zgody na dodanie końcówki "a" lub "ka", a jest zapotrzebowanie na formę żeńską.

Po co bić pianę, gdy mamy gotowe rozwiązanie bez wad, z samymi zaletami, nigdy nie krytykowane, zgodne z normą, zalecane przez Radę...

wychowawca - wychowawczyni
kierowca - kierowczyni
premier - premierzyni
sędzia - sędzini
sportowiec - sportowczyni
minister - ministrzyni

Problem nowych wyrazów rodzaju żeńskiego istnieje i moją intencją jest zachęcić strusie do wyjęcia głów z piasku. Nie mam zamiaru zachęcać nikogo, nawet feministek, do tworzenia nowych wyrazów.

Podsuwam poprawną regułę tym osobom, które tworzą (lub już stworzyły) nowe wyrazy, ale robią to w sposób czasami wręcz żenujący, jakby mówiły w domu od dziecka innym językiem, a język polski znały tylko ze słowników. Słowa takie jak "premiera", "premierka", "ministra", "ministerka" są potworne - absolutnie nie wolno ich stosować... przynajmniej dopóty, dopóki poważne słowniki języka polskiego nie napiszą, że są to słowa poprawne.

Jeżeli jednak ktoś już musi ułożyć nowy wyraz, niech zrobi to poprawnie, żebyśmy nie musieli się wstydzić naszych rodaków. Każde forum jest dobre, żeby ułatwiać takim ludziom dostęp do rad tak potrzebnych:

1. Jeżeli chcesz utworzyć nowe słowo, zrezygnuj z tego zamiaru i spróbuj się wyżyć na innym polu.

2. Jeżeli koniecznie musisz utworzyć nowe słowo, uświadom sobie, kto cię do tego zmusza... i spróbuj przejść do rady 1.

3. Jeżeli nieuchronnym faktem jest, że nowe słowo powstaje, niech powstanie słowo poprawne, a nie jakiś potworek.

Żeńska forma słowa "pan" to "pani", a nie "pana, ani panka". A więc "pani premierzyni", a nie "pana premiera".

Nie jest prawdą, że końcówka "a" charakteryzuje kobiety:

"łowca" - "łowczyni"
"kłamca" - [sami pomyślcie]
"władca" - "władczyni"
"ortopeda" - [nie twierdzę, że wszystko jest łatwe]
"psychiatra" -
"jąkała" -
"kaleka" -

Nie ma powodu wciskać kobietom na siłę końcówki "a", jeśli można użyć naturalnej żeńskiej końcówki "i" (... ale czasem nie da się, np. "sędzia", "sędzina" - zupa już się wylała.

A najlepiej uzbroić się w cierpliwość. Polacy kiedyś chcieli, żeby planeta zmienił płeć, ale zamiast dodać "ka" poczekali... i stało się - planeta dziś jest kobietą, kometa jest kobietą... czekamy jeszcze, aż satelita zmieni płeć... to może poeta też zmieni płeć?

Oczywiście, wszystko jest możliwe. Skoro słowo "krawcowa" mamy uznane za poprawne, to może niedługo będziemy mieli "szewcową", "premierową", "ministrową"...

a skoro mamy "starościnę" i wampirzycę", to cieszmy się z tego, że nie mamy dentyściny czy okuliściny, ani premierzycy czy ministrzycy
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Ratatoskr (4439 punktów)
>Po co bić pianę, gdy mamy gotowe rozwiązanie bez wad, z samymi zaletami, nigdy nie krytykowane,
>zgodne z normą, zalecane przez Radę...
>wychowawca - wychowawczyni
>kierowca - kierowczyni
>premier - premierzyni
>sędzia - sędzini
>sportowiec - sportowczyni
>minister - ministrzyni

Chie, chie...

Polak - Polakini
kierownik - kierownikini
nauczyciel - nauczycielini
sekretarz - sekretarzyni
model - modelini

Końcówek słowotwórczych jest w naszym języku multum. Żeńskie odpowiedniki tworzone są wedle różnych zasad, nie tylko wedle jednego wzorca.

www.tokfm.(*)grodzka/2012/02/premier_klamie
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Końcówek słowotwórczych jest w naszym języku multum. Żeńskie odpowiedniki tworzone są wedle różnych zasad, nie tylko wedle jednego wzorca.

Nie przeczytałeś całości uważnie - akceptuję inne wzorce.

doku (Tomasz Kamiński)

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365