Racjonalista - Strona głównaDo treści
Przeciw konsumeryzmowi

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
24-03-2008 18:32Koraszewski (82900 punktów)Przeciw konsumeryzmowi
Ocena 6 na 6
Nachalna reklama dóbr duchowych zalewa kraj. Często są to towary wątpliwej jakości wciskane klientom przy pomocy manipulacji. Klienci na mają żadnych szans na sprawdzenie jakości oferowanego towaru ani na reklamację. Szczególnie narażonymi grupami są dzieci, młodzież i osoby starsze. Reklama świadomie i z premedytacją zmierza do trwałego uzależnienia. Nie widać tu żadnych działań stowarzyszeń ochrony konsumentów.
Rozpasany konsumeryzm dóbr duchowych staje się plagą cywilizacyjną. Reklamy tych dóbr są obecne zarówno w instytucjach oświatowych, w miejscach pracy i w mediach publicznych. Interesy firm handlujących tymi dobrami reprezentowane są przez wielu polityków, a lobby producentów nie jest w żaden sposób kontrolowane. Najwyższa pora opowiedzieć się jasno i wyraźnie przeciw tej formie konsumeryzmu.
Nigdzie, w żadnej innej dziedzinie handlu nie ma tak lekceważącego podejścia do interesów klienta i tak beztroskiego podejścia do jakości nachalnie wciskanych klientom towarów. Ten typ reklamy jest nie akceptowalny.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>Ten typ reklamy jest nie akceptowalny.
>
Dodałbym jeszcze, że o ile telewizje prywatne nie odprowadzają podatku od darowizny za bezpłatne reklamy, o tyle telewizja państwowa, wspomagając finansowo prywatne działania gospodarcze, dodatkowo narusza prawo unijne w zakresie nierównej konkurencji. UOKiK nie reaguje na monopolistyczne praktyki, nie wypełniając ustawowego obowiązku, ochrona konsumenta w tym zakresie w ogóle nie jest brana pod uwagę. Ten typ reklamy nie tylko jest nieakceptowany, ale i niezgodny z obowiązującym prawem. Kiedy pierwszy raz usłyszałem, że nareszcie żyję w państwie prawa, po krzyżu przeszedł mi zimny dreszcz i tak już pozostało.
Adam Barycki
jarcio (1198 punktów)
>Najwyższa pora opowiedzieć się jasno i wyraźnie przeciw tej formie konsumeryzmu.
>Ten typ reklamy jest nie akceptowalny.

Ten typ reklamy jest akceptowalny bowiem społeczeństwo je zaakceptowało. Jeśli zapanuje w tym kraju dyktatorska polityka handlowa typu, że władza ustala co konsument może a czego nie może kupować wówczas twierdzenie o "nie akceptowalnej reklamie" miałoby słuszność. Protestować w zasadzie można bo w demokracji politycznej to powszechne zjawisko, ale jest to działanie zupełnie bezproduktywne.

Mamy dwa wyjścia z tej sytuacji - albo pałować ludzi po głowach albo przedstawiać alternatywy. Natomiast zgłaszanie przeciwu nie jest wyjściem, a jedynie antyreklamą. Skoro uważa Pan iż pewni ludzie nie powinni czemuś ulegać, a więc chce Pan ludziom coś odbierać, wobec tego warto zapytać co Pan oferuje w zamian. W społeczeństwie konsumpcyjnym do klienta można dotrzeć tylko poprzez lepszą ofertę. Czy pańska oferta jest lepsza ? Co Pan chce dać ludziom w zamian ?


24-03-2008 20:47 
 Ocena 1 na 1
Koraszewski (82900 punktów)
>Ten typ reklamy jest akceptowalny bowiem społeczeństwo je zaakceptowało.<
Dlaczego sądzę iż jest Pan w błędzie. Od czasu przedstawienia teoretycznego modelu gospodarki rynkowej przez Adama Smitha, jego ważnym elementem jest państwo (jako przysłowiowy nocny stróż). Wolny handel jest wolny tylko pod warunkiem zachowania reguł gry, a więc przede wszystkim poszanowania umów handlowych. W handlu dobrami duchowymi mamy do czynienia z ewidentnie nieuczciwą reklamą (we wszystkich systemach zachodnich jest to traktowane jako przestępstwo) i brakiem możliwości reklamacji (po odejściu od tacy reklamacji nie uwzględnia się).
Anarchista (2650 punktów)
(zablokowany)
Przede wszystkim, jeśli handel miał by być wolny, to nie może być ograniczony niczym innym jak tylko prawami rynku, określanie granic tegoż handlu przez państwo jest więc tylko zakamuflowanym interwencjonizmem. Oczywiście problemem jest także interwencjonizm pozapaństwowy - tj. negatywny wpływ wielkich korporacji na rynek (dysproporcja między producentem i konsumentem, a także ograniczenie na płaszczyźnie konkurencji między producentami).
Witold Baryluk (630 punktów)
Generalnie zgadzam się.

Ostatecznie to konsument jest selekcjonerem w mechanizmach rynkowych. Niestety nie zawsze jest do dobre rozwiązanie, z kilku względów. Po pierwsze konsument nie ma pełnej wiedzy o produkcie (w skład tej wiedzy może wchodzić nie tylko informacja o samym produkcie, ale jak powstał), i zwykle jedynym kryterium oceny jest cena (przy zachowaniu akceptowalnej jakości). I co ma zrobić konsument, kiedy np. ma mało pieniędzy, dane dobro jest mu niezbędne do życia, a producent np. uzyskuje taką efektywność poprzez tanią siłę roboczą żyjącą poniżej jakichkolwiek standardów. Albo kiedy podczas produkcji nie trzyma się standardów ekologicznych, i znajduje się poza kontrolą mogącą to zmienić.

To tylko przykład. Zresztą nie wiadomo co z tym zrobić. Czy nie kupować takich produktów (bojkotując zachowanie producenta, ale zmniejszając jego zyski i wypłaty pracowników, być może pogarszając sytuację), czy jednak kupować kierując się prawami rynku i tylko skupiać się na własnym konsumpcjonizmie? To drugie wydaje mi się może na długą metę uzależnić nas od tych producentów, wprowadzać monopole oraz być może dosięgnąć osobiście, przy wzroście wpływów.

Po drugie obecnie wiele produktów składa się z elementów produkowanych przez wiele niezależnych podmiotów na całej Ziemi. Kiedy wydaje się nam, że kupujemy niemiecki samochód, to zasilamy napewno setki różnych firm i być może nawet jeśli zdecydujemy się na jakieś dodatkowe kryteria, to nie będzie sposobu na spełnienie ich wszystkich.

Taki mi się tylko przypomniało w związku z rosnącym problemem polityki Chin. Co można zrobić, aby wywrzeć nacisk w sferze ekonomicznej, a jednocześnie nie osiągnąć odwrotnego efektu? Wiem, że jedna osoba nic nie zdziała, ale od czegoś zacząć trzeba, a świadomość konsumencką warto podnosić. Generalnie powinno się wspierać chyba lokalne podmioty, jeśli jest się patriotą albo zależy, aby region się rozwijał. Może jednak na brutalną siłe nie ma sposobu.

No właśnie, można wprowadzać regulacje na siłe, ale przeczą one wolnemu rynkowi. Co o tym myślicie?
Anarchista (2650 punktów)
(zablokowany)
Problemem nie jest konsumeryzm dóbr duchowych, ale konsumeryzm jako taki. Przede wszystkim ogranicza on ludzką istotę. Człowiek staje się PRZEDE WSZYSTKIM konsumentem, a nie pełną, zintegrowaną jednostką.
Jeśli rolę człowieka ograniczymy tylko do funkcji konsumenta, społeczeństwo zacznie określać jego wartość poprzez ilość i jakość dóbr, jakie posiada, a nie poprzez to kim jest i jaka jest jego wartość (patrz: Bauman, Współcześni Ubodzy; 2002 [chyba, nie mam tej książki pod ręką, podaje adres bibliograficzny z pamięci]). W ten nurt zachowań ludzkich wpisuje się konsumpcja dóbr duchowych. Ważne jest, by przynależeć do jakiejś trendy grupy (buddyści, Taize [tak to się pisało?]). Problemem nie jest stanowienie prawa, czy kwestia reklamacji, a pewna norma społeczna, przyzwolenie na tę praktykę. Pozdrawiam!
muzawik (2279 punktów)
>Najwyższa
>pora opowiedzieć się jasno i wyraźnie przeciw tej formie
>konsumeryzmu.

Otóż to - trzeba zorganizowanej akcji obejmującej całe społeczeństwo. Może warto byłoby ustanowić Ogólnopolski Dzień Zwalczania Przemocy Mentalnej, albo Dzień Informacji Na Temat Sekt i Kultów, Dzień Racjonalisty(gdzie dostarczano by tego rodzaju informacji). Bowiem w naszym społeczeństwie wiedza z zakresu psychomanipulacji jest znikoma. Przeprowadzałem testy wśród znajomych dotyczących wiedzy na temat sekt - wyniki były szokujące. Na dziesięć osób, jedna miała podstawowe informacje na temat zagrożeń i metod, reszta powielała szkodliwe stereotypy. Zainteresowanych odsyłam do tekstu Romana Zaroffa, który w przystępny sposób wyłożył dlaczego Polska jest podatnym gruntem dla rozwoju kultów, w tym kultów destrukcyjnych. Młodzież akademicka jest zieloniutka, jeśli chodzi o ich starszych: jest kiepściutko...a nawet wśród forumowiczów "R" mogłoby być lepiej.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365