 |
Czy warto zapewniać swoją przestrzeń życiową tylko powtarzającymi emoc Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 20-05-2008 21:11 | Energy (12 punktów) | Czy warto zapewniać swoją przestrzeń życiową tylko powtarzającymi emoc
2 na 2 | W końcu dzisiaj świeci słońce.....źle kiedy go nie ma i niedobrze kiedy za duże ... Szkoda że większość ludzi nie mogą "wyskoczyć" s ramek swoich stereotypów, najbardziej śmiałe jednak od czasu do czasu "wychylają głowę" z ciekawostki, a nawet, jak za granicami wirtualnej przestrzeni zauważą coś co zainteresuję mocno, starają się dociągnąć i chwycić to coś ....ZA chwile, jednak, wracają z powrotem....bo we własnej przestrzeni wszystko takie jasne, ułożone..... spokój i cisza... I tak cale życie....aby nic nie burzyło przede wszystkim umysłu... Mam wystarczające duże tej "stabilności", ale i tak mam świadomość że każdy "grunt" jest ulotny ....a żeby nie wpaść w przepaść trzeba się ruszać .......
Wszyscy szukają miłości, seksu, przygody, powtarzając ciągle te samy słowa i ruchy, zmieniają się tylko twarzy i imiona parterów. Wiadomo że "ryba gnije od głowy" a wszystko co człowiek robi zależy od tego co i na jakim poziomie , właśnie, ma w tej głowie ....i seks też od tego zależy,....ale to nie przestanie być najbardziej prymitywną realizacją naszego wewnętrznego świata ...... Czy warto zapewniać swoją przestrzeń życiową tylko powtarzającymi emocjami i ich szukaniem? Jeśli przeszkadzam, z góry przepraszam..... | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
ramka (4752 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy warto zapewniać swoją przestrzeń życiową tylko powtarzającymi | Nie martw się! Wytrzeźwiejesz i wszystko wróci do normy  Swoją drogą - warto.
|
|
 | | Energy (12 punktów) | > Nie martw się! Wytrzeźwiejesz i wszystko wróci do normy > Swoją drogą - warto.> Dziękuję za odpowiedz, ale ja nie piję ... Idę swoją drogą ale nie żyję na bezludnej wyspie i nie podoba mi to do czego świat ten dąży ...
|
|
|  | | dstr (1474 punktów) | > >Nie martw się! Wytrzeźwiejesz i wszystko wróci do normy > >Swoją drogą - warto.> >> Dziękuję za odpowiedz, ale ja nie piję ...A mi sie wydaje, ze jezeli jeszcze nie byles na odwyku, to powinienes ( chociaz odrobinke  )
|
|
| |  | | Energy (12 punktów) | > >>Nie martw się! Wytrzeźwiejesz i wszystko wróci do normy > >>Swoją drogą - warto.> >>> >Dziękuję za odpowiedz, ale ja nie piję ...> A mi sie wydaje, ze jezeli jeszcze nie byles na odwyku, to powinienes ( chociaz odrobinke )Wydaje się że odpowiadają mi bardzo młode osoby i raczej chłopaki...rozumiem że dla was taki trip życia jest normalny...Dziękuję, ale proszę już nie traczyć czasu i nie pisać podobne list. Z góry dziękuję
|
|
| | |  | 1 na 1 ramka (4752 punktów) (zablokowany) | > Wydaje się że odpowiadają mi bardzo młode osoby i raczej chłopaki...Dziękuję za komplement! Pozdrawiam 41-letni chłopak
|
|
|  | 2 na 2 | JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów) | >Dziękuję za odpowiedz, ale ja nie piję ... A nie bakasz blantów, z gandzi rzecz jasna? No nie, z gandzi nie. Zbyt to pesymistyczne, co piszesz. Skoro tylko przechodniem jesteś, skąd tyle pesymizmu? Może jednak warto "walnąć malucha" i poczytać "Braci Karamazow" z Bethovenem w tle? Pozdrawiam. JATO
Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
|
|
| |  | | Energy (12 punktów) | >>Dziękuję za odpowiedz, ale ja nie piję ... >A nie bakasz blantów, z gandzi rzecz jasna? No nie, z gandzi nie. Zbyt to pesymistyczne, co piszesz. >Skoro tylko przechodniem jesteś, skąd tyle pesymizmu? Może jednak warto "walnąć malucha" i poczytać "Braci Karamazow" z Bethovenem w tle? >Pozdrawiam. >JATO > Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
Mam dobry samochód.....a książek przeczytałam tyle ile teraz już nikt nie czyta... Nie określam swoje spojrzenie na świat jak pesymistyczne...ale ten lekki smutek ma pod sobą podstawę...
|
|
| | |  | | JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów) | > Mam dobry samochód.....a książek przeczytałam tyle ile teraz już nikt nie czyta...Samochód nie ma nic do tego. Natomiast czytać warto. Tak trzymaj. A tu masz na pocieszenie: www.youtube.com/watch?v=P8nu-KIqlQ0Pozdrawiam. JATO
Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
|
|
| |  | 1 na 1 | sukulent (2309 punktów) | > Może jednak warto "walnąć malucha" i poczytać "Braci Karamazow" z Bethovenem w tle?  "Pobić żonę, grać "Ramonę", czytać "Braci Karamazow". Powiedzmy, że dymi piec, lecz dym taki jest fotogeniczny..."  Serdecznie pozdrawiam P.S Toż "Energy" to Isis Gee po prostu  ! Tym razem zagadka identyfikacji była aż nadto łatwa. A taka Isis nie zna ani Konstantego, ani Natalii...
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"  )
|
|
|  | 2 na 2 barycki (7788 punktów) (zablokowany) | >ale ja nie piję ... >nie podoba mi to do czego świat ten dąży ... > Jeżeli nie podoba się Pani świat i nie pije Pani, to jest problem, zbyt długie oglądanie go na trzeźwo, prowadzi do szaleństwa. Trzeba się napić, żeby nie zwariować. Adam Barycki
|
|
3 na 3 | Beatus (2528 punktów) | Z góry zastrzegam, nie jestem ani młodym, ani nawet chłopcem.  Jak dla mnie masz po prostu doła egzystencjalnego. Moja rada, włącz sobie coś naprawdę przygnębiającego, najlepiej na MP3 i idź z tym do lasu w deszcz, w tenisówkach i lekkiej kurtce. Wytrzymaj z 5-6 godzin. Wróć do domu i siądź wygodnie w fotelu z gorącą herbatą, weź kartkę i długopis, i oddziel raz na zawsze swoje życie od życia świata. pozdrawiam
|
|
 | 2 na 2 | J.Szulc (5723 punktów) | > Z góry zastrzegam, nie jestem ani młodym, ani nawet chłopcem.  > Jak dla mnie masz po prostu doła egzystencjalnego. Moja rada, włącz sobie coś naprawdę przygnębiającego, najlepiej na MP3 i idź z tym do lasu w deszcz, w tenisówkach i lekkiej kurtce. Wytrzymaj z 5-6 godzin. Wróć do domu i siądź wygodnie w fotelu z gorącą herbatą, weź kartkę i długopis, i oddziel raz na zawsze swoje życie od życia świata.Dokładnie mogę się pod tym podpisać  Do autorki wątku... Myślę, że czasem, gdy dopada nas podobny dól, trzeba pozwolić mu się "wypalić", ale nie zdominować. Świat, życie, ma to do siebie, że potrafi "walnąć" aż miło. Myślę, że to nawet dobre... pozwala z innej perspektywy spojrzeć na wszystko. Tym samym możemy poznawać siebie samych w różnych stanach naszej świadomości. Wiesz, jak możesz sobie pomóc? Zdaję sobie sprawę z tego, że większość (ja też do czasu), naśmiewała się z "Przeminęło z wiatrem". Uważam jednak, że do każdej książki trzeba dojrzeć! Do tej też... Jeśli uczciwie prześledzi się los bohaterów, pominie się wątki miłosne - ble, nuda! - można nauczyć się wiele. Pod warunkiem jednak, że będzie się uczciwym... zwłaszcza w stosunku do siebie. Główna bohaterka, dla większości być może ckliwa i nie warta zatrzymania, posiada jednak godną pozazdroszczenia umiejętność - potrafi oddzielać rzeczy ważne od tych, które mogą poczekać na realizację. Słynne (moim zdaniem) wyrażenie - "pomyślę o tym jutro", to swoiste lekarstwo na ból istnienia... Twój również. Jest jeszcze lektura nastolatek - "Ania z Zielonego Wzgórza" - "... dobrze, że spotkało to mnie, bo ja sobie poradzę... X jest słaba, więc nie ma szans... ja, to co innego". Kobieto! Przecież nie jesteś "słabeuszem". Podejdź racjonalnie... nawet do egzystencji. Można! Jesteśmy istotami społecznymi, więc raczej nie żyjemy tylko dla siebie. Zacznij pomagać.... wtedy zauważysz, że nie jesteś pępkiem świata, że właściwie możesz zaliczać się do szczęśliwców. Spojrzenie dalej, niż tylko własny czubek nosa bardzo pomaga. Pozdrawiam z nadzieją, że dziś myślisz inaczej...
Jestem człowiekiem. Znaczy to, że jestem spełniającym się zadaniem świata. J.Stachniuk
|
|
|  | 1 na 1 | Energy (12 punktów) | Bez sensu.... Co może autor wiedzieć obu mnie i moim życiu że by dawać podobne rady...Nawet to śmieszno... Nie mam powodu aby cokolwiek dokazywać, a najbardziej mnie zawsze dziwi kiedy ktoś daje z góry rady co ja muszę poczytać i nad czym się zastanowić.... Rozmawiamy na różnych językach, nawet w sposób prosty można to odebrać... Ten analiz, który był tu zrobiony, jest grafomański i bukwalny...jeśli by chcieli zauważyć, to sporo pisarze humorystów z wiekiem piszą coraz bardziej ze smutkiem...i to wcale nie oznacza że przetworzyli się w pesymistów i nie podważajmy wszystko pod zmiany fizjologiczne...bo tego za mało i to za proste....wiem że jest coś ponad! A smutek, szanowne państwo, nie jest "taki zły, jak go malujecie"...
|
|
| |  | | J.Szulc (5723 punktów) | >Bez sensu....
Teraz już nie dziwię się takiemu strwierdzeniu.
>Co może autor wiedzieć obu mnie i moim życiu że by dawać podobne rady...Nawet to śmieszno... Nie mam powodu aby cokolwiek dokazywać, a najbardziej mnie zawsze dziwi kiedy ktoś daje z góry rady co ja muszę poczytać i nad czym się zastanowić....
Autor nic nie wie o Twoim życiu... ale uwierz, ze już NIC nie chce wiedzieć...
>Rozmawiamy na różnych językach, nawet w sposób prosty można to odebrać...
Nie mamy ŻADNEGO wspólnego języka...
>Ten analiz, który był tu zrobiony, jest grafomański i bukwalny...jeśli by chcieli zauważyć, to sporo pisarze humorystów z wiekiem piszą co raz bardziej ze smutkiem...i to w cale nie oznacza że przetworzyli się w pesymistów i nie podważaj my wszystko pod zmiany fizjologiczne...bo tego za mało i to za proste....wiem że jest coś ponad!
Ten ANALIZ faktycznie był śmieszny... a porównanie siebie do innych - zazdroszczę dobrego samopoczucia...
>A smutek, szanowne państwo, nie jest "taki zły, jak go malujecie"...
Smutek, sam w sobie - nie, nie jest zły. Smutne jest jedynie odpowiadanie niektórym... ech... i żałosne...
Jestem człowiekiem. Znaczy to, że jestem spełniającym się zadaniem świata. J.Stachniuk
|
|
| |  | | JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów) | >Bez sensu.... >Co może autor wiedzieć obu mnie i moim życiu że by dawać podobne rady...Nawet to śmieszno... Zlituj się Energy. W tym co piszesz jest najmniej energy. Czego oczekujesz? Terapii? Pogłaskania po główce. Kto jak kto ale J.Szulc zna życie. W końcu nie dość, że "baba" to jeszcze "medycyna". Możesz wierzyć lub nie, ale widziała na pewno więcej ludzkich tragedii niż Ty. Pozdrawiam Cię. JATO
Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
|
|
| |  | 1 na 1 ramka (4752 punktów) (zablokowany) | Szanowna... Piszesz lekko 'odjechaną' polszczyzną i być może masz też drobny problem w zrozumieniu cudzych postów. Weź to pod uwagę! > Co może autor wiedzieć obu mnie i moim życiu że by dawać podobne rady...Nie wiemy, ale staramy się sprostać zadaniu
|
|
1 na 1 barycki (7788 punktów) (zablokowany) | >Czy warto zapewniać swoją przestrzeń życiową tylko powtarzającymi emocjami i ich szukaniem? > Nie, tylko, nie warto. > >Jeśli przeszkadzam > Nie przeszkadza mi Pani. Adam Barycki
|
|
| michiko (596 punktów) | Sądzę, że powinnaś zmienić opis świata, zbyt dużo w nim uogólnień i schematu. Nauczyłaś się dostrzegać pewne regularności, które uznałaś za niepodważalne i prawdziwe. Z szukaniem obiektywnych celów i sensów, które świadczyłyby o istnieniu obiektywnej rzeczywistości lub do niej prowadziły jest jak z szukaniem Świętego Graala-wielu szuka, nikt nie znajdzie. Czyli trzeba zmienić strategię działania na autokreację, tworzenie, rozwój na podstawie tych zasobów, które już się posiada, bo dzięki temu życie jest ciekawsze i bardziej satysfakcjonujące, bez frustracji spowodowanej nierealnymi założeniami, że gdzieś tam czeka coś, co naprawdę warto osiągnąć. Nie ma potrzeby brać udziału w wyścigu szczurów, za to lepiej tworzyć pole do współpracy między ludźmi i porozumienia w duchu ludzkiej solidarności. Właśnie brak solidarności międzyludzkiej uznano za główną przyczynę relacjonowanych przez media ostatnich przypadków bulwersujących tragedii.
Skrytykowałaś J.Szulc argumentując: >Co może autor wiedzieć obu mnie i moim życiu że by dawać podobne rady. >Rozmawiamy na różnych językach Z tego samego powodu nie powinnaś krytykować cudzego światopoglądu, bo nie da się go poddać krytyce z perspektywy własnego punktu widzenia, ponieważ nie ma takich argumentów, które byłyby obiektywne. Można to zrobić jedynie w perspektywie relacji do jakiejś prawdy obiektywnej. I tak cofnęliśmy się do początku. Nawiasem mówiąc może czasami warto jakiś element cudzych przekonań wypróbować w swoim życiu.
|
|
| Miau (116 punktów) | Gotowi są wziąć Cię za wariatkę. Zależy to chyba od tego co sprawia Ci przyjemność. Niekórych kręci słodkie życie typu: przystojny mąż, urocze dzieci, wielki dom, ładny samochód, dobra praca, dużo kasy, jeszcze więcej pasji ( i nie zawracaj sobie głowy problemami świata). Ja przez długi czas poszukiwałam w życiu coraz nowych emocji, ale skończyło się to prawie chorobą psychiczną.  Myślę, że pośórd walki ze wszytkimi problemami życia, liczy się prawdziwa świadomość istnienia. Dalej to już chyba nie ma sensu, przynajmniej dla mnie. Poza tym w życiu chodzi tylko o przyjemność i zadowolenie. Taka moja opinia. I nie pij, to zła rzecz, ogłupia tylko zmysły i umysł. Pozdrawiam  Choć obawiam się, że w ogóle Cię nie zrozumiałam. Niektóre emocje to chyba tylko efekt uboczny ewolucji, nie ułatwiają życia. Dla mnie często wystarczającym dowodem na istnienie Boga jest wyższa cena orzeszków pistacjowych (wg mnie lepszych w smaku) od ziemnych  A te myśli całkiem na trzeźwo.
|
|
 | ramka (4752 punktów) (zablokowany) | > Dla mnie często wystarczającym dowodem na istnienie Boga jest wyższa cena orzeszków pistacjowych (wg mnie lepszych w smaku) od ziemnych A te myśli całkiem na trzeźwo.Też wolę pistacjowe... Teraz zrozumiałem dlaczego jestem ateistą!!! Z zemsty za cenę orzeszków
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|