 |
Chcącym poznać prawdziwy, czyli legendarny wymiar wiary,trzeba pomagać Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 22-02-2009 07:49 | Jarek Augustynowicz (542 punktów) | Chcącym poznać prawdziwy, czyli legendarny wymiar wiary,trzeba pomagać
6 na 6 | Droga odejścia Polaka poza Kościół Katolicki ma trzy wymiary. Zazwyczaj są one naturalną kontynuacją. Pierwszy to zauważanie nieprzystawalności praktyk Kościoła Katolickiego do Pisma Świętego, drugi to jeszcze większy fanatyzm religijny wśród innych Kościołów Chrześcijańskich, trzecim jest rozpoznanie fundamentalnych sprzeczności w przekazach biblijnych, czego konsekwencją jest poznanie historycznych okoliczności powstania chrześcijaństwa. Od tej chwili można szukać innych religii, albo spoglądać na świat racjonalnie. Wybór należy do Ciebie Czym dalej dochodzi się w dociekaniach, tym więcej potrzeba odwagi. Strach przed stawianiem pytań, które mogą zburzyć wyznawany dotąd sens istnienia jest jak najbardziej naturalnym objawem. Świat budowany w głowach od maleńkości jest bardzo trwały. Patrzenie co niedzielę na ukrzyżowanego Jezusa "dla odkupienia Twoich grzechów, przeszłych i przyszłych" mocno zapisuje się w świadomości. Tylko niewielki odsetek Polaków nie został ochrzczony, nie przyjął Komunii i Bierzmowania. Bez nich nie można zawrzeć małżeństwa w kościele (mam na myśli miejsce). Czym dalsze sakramenty tym więcej w nich koniunkturalizmu. Bo co powiedzą znajomi? Bo po co denerwować rodziców? Fredy Merkury też został pochowany w obrządku wiary swoich rodziców, zgodnie z jego ostatnią wolą. Przykład przychodzi zewsząd. Aktor Tomasz Karolak, który nie chrzci swojego dziecka "na malucha", jest absolutnym ewenementem. Najczęściej zaczyna się od niezrozumienia rozdźwięku między tym co słyszy się z ambony i tym co robią sami księża w kwestiach moralnych ale i finansowych. Reakcją jest zazwyczaj protest a'la Ranczo, czyli zaprzestanie zrzutek na tacę. Tak zrobili mieszkańcy filmowego serialu, gdy ksiądz zakazał prowadzenia darmowych lekcji angielskiego przez dziewczynę żyjącą w związku bez ślubu. Myślimy sobie: ksiądz też człowiek zawsze może zdarzyć się czarna owca. Ja chodzę do Boga, a nie do księdza. Tak może Kościół trwać kolejne 1000 lat. Niestety, dla Kościoła, coraz więcej osób zaczyna czytać. Nie mam tutaj na myśli tylko tradycyjne już świątecznych wrzutek na temat niechlubnej historii Kościoła. Dziś wypominanie zabijania pogan w imię miłości do Jezusa już nie robi na nikim wrażenia. Wspominanie o paleniu na stosie za mówienie o tym, że Ziemia się kręci, a powodem jest brak informacji na ten temat w Piśmie Świętym, przyjmowanie jest podobnie. Już więcej daje do myślenia, że jeszcze bardzo niedawno zakazywano, wywodząc to z tej samej księgi, sekcji zwłok, o przeszczepach nie wspominając. W dzisiejszych czasach można się dowiedzieć, że nie można leczyć bezpłodności metodą In vitro. Uzasadnienie? Domniemanie, że to znak od Boga do próby podjęcia starań o adopcję. Co wynika z czytania? Zauważenie sprzeczności z literalnymi zapisami tego co jest w Biblii i naukami Kościoła. Wynikiem czytania są m.in. kościoły protestanckie i Świadkowie Jehowy. Problem polega na tym , że oni zatrzymali się wpół drogi. Zobaczyli nieścisłości i dogmatycznie przestrzegają wyrwanych zapisów. Świadek Jehowy potrafi sobie zapisem o świętości krwi wytłumaczyć zakazanie transfuzji krwi własnego dziecka. Protestanci są od tej strony już mniej niebezpieczni. Zauważają że Biblia nic nie mówi o przyjętym przez Watykan jako dogmat w latach 50-tych XX wieku wniebowzięcia matki Jezusa. Mimo wysiłków nie umieją odnaleźć śladów piekła, tym bardziej czyśćca. Są bardziej dogmatyczni, czyli mniej racjonalni. Mało tego, jest to klasyczne czytanie bez zrozumienia. Zrozumienie każe dojść do wniosków wykładanych przez Tomasza Polaka. Warto przypomnieć, że do niedawna był księdzem. Zanim wystąpił z Kościoła zdążył, jeszcze jako Tomasz Węcławski, wprowadzić teologię na Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, kształcić przez wiele lat kleryków, być w ciele doradczym Kongregacji Nauki Wiary (za Jana Pawła II przewodził jej obecny papież). Jego nagrane wykłady są dostępne w internecie na stronie prowadzonej Pracowni Pytań Granicznych, też w ramach UAM. Wzrokowcy mogą część dotyczącą historycznego wymiaru świata pierwszych chrześcijan poznać z filmu emitowanego na Discovery Civilisation www.youtub(*)ist&p=EC799C59F763205B&index=0 . Z taki historycznym podkładem czytanie Pisma Świętego staje się zwyczajnie prostsze. Nie trzeba przyjmować jako jedyną odpowiedź o niejasne kwestie, często używane przez kaznodziejów, że to już tajemnica wiary. Mnie takie świadectwa dokumentalne i osobowe bardzo pomogły. Jeszcze niedawno, w nastroju towarzyszącym śmierci naszego papieża, wszelkie poprzednie wątpliwości poszły na bok. Dziś patrzę na Kościelne obrzędy jak na folklor. Opowiadanie o sobie, dawanie świadectwa, że warto pytać i dociekać, jest potrzebne i ma sens. Teraz mój świat jest jaśniejszy. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 Jacek Cieslicki (1555 punktów) (zablokowany) | Odp: Chcącym poznać prawdziwy, czyli legendarny wymiar wiary,trzeba po | >Droga odejścia Polaka poza Kościół Katolicki ma trzy wymiary.
Bardzo mi się podoba jakość Twojej wypowiedzi, odpowiada ona początkowym wypowiedziom Miłującego Prawdę, zanim rozgorzał w obronie Wiary. Zakładam nowy toner do drukarki, bo jak Miłujący już ochłonął, to będzie to bardzo ciekawa dyskusja!
Oczywiście, że "wymiarów" jest więcej, ale oczywiste, że nie będziesz zaczynał od wykorzystania wszystkich 6000 znaków, one się pojawia w dyskusji.
Powodzenia, dziadek Jacek ******* Goje wszystkich krajów, łączmy się!
|
|
6 na 6 | MichaQ (1056 punktów) | Wszelkie historyczne spory na temat postaci Jezusa mają niewielkie znaczenie w sporze o istnienie Boga. Można dzięki nim co najwyżej wykazać błędność doktryny, którejś religii. Kluczowej kwestii nie rozwiązuje.
|
|
 | 5 na 5 | Jarek Augustynowicz (542 punktów) | > Wszelkie historyczne spory na temat postaci Jezusa mają niewielkie znaczenie w sporze o istnienie Boga. Można dzięki nim co najwyżej wykazać błędność doktryny, którejś religii. Kluczowej kwestii nie rozwiązuje.W kraju gdzie formalnie 98% to katolicy, pokazanie że ta religia jest legendą, to ważne wskazanie, że nie tędy droga, odpowiedzi o boga (tym bardziej osobowego), jako siły sprawczej życia, nie odnajdziemy nigdy, przynajmniej ja się tego nie spodziewam do czasu wybuchu naszego słońca, ale to sprawa poboczna, podstawa to pokazanie kuchni katolickiego mitu (Grecy mieli Zeusa, ktoś wszedł na Olimp i powiedział "tu jest pusto", trzeba zaprosić katolików na ich Olimp, sam tu doszedłem i widok jest piękny
|
|
|  | -2 na 2 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >>Wszelkie historyczne spory na temat postaci Jezusa mają niewielkie znaczenie w sporze o istnienie Boga. Można dzięki nim co najwyżej wykazać błędność doktryny, którejś religii. Kluczowej kwestii nie rozwiązuje. > Mylisz sie mają bardzo duże znaczenie. Dlaczego? Ustalenie prawdy o Jezusie może przyciągnąć wiele osób do religii Jego Ojca Jehowy - religii Świadków Jehowy. Bo z Jezusem związane jest wszystko, co zamierzył Bóg. Jest On Synem Jednorodzonym - jednak nie jest Bogiem. Wszystko zostało stworzone poprzez niego i dla niego. Jezus Bogiem - To jeden z fałszywych dogmatów narzuconych przez założycieli Kk przez Konstantyna Wielkiego. > że nie tędy droga, odpowiedzi o boga (tym bardziej osobowego), jako siły sprawczej życia, nie odnajdziemy nigdy, przynajmniej ja się tego nie spodziewam do czasu wybuchu naszego słońca, > Bóg prawdziwy jest osobą jednak nie chodzi tu o Jezusa. Jehowa zamierzył dać ludziom możliwość życia wiecznego, tu na ziemi w raju. Stopniowo cała Ziemia miała byc rajem. i tak Jehowa to realizuje. A fakt,że coś takiego zamierzył należy traktować jak gdyby już się to zrealizowało. Bo Jego słowo jest tak pewne. " I jeszcze tylko chwilka, a już nie będzie niegodziwca; i zwrócisz uwagę na jego miejsce, a już go nie będzie. Lecz potulni posiądą ziemię i naprawdę będą się wielce rozkoszować obfitością pokoju "(Psalm 37:10,11).. Możesz zapomnieć o wybuchu Słońca, zapewniam Ciebie, że jest to pod kontrola Jehowy.
|
|
| |  | 4 na 4 | MichaQ (1056 punktów) | >>>Wszelkie historyczne spory na temat postaci Jezusa mają niewielkie znaczenie w sporze o istnienie Boga. Można dzięki nim co najwyżej wykazać błędność doktryny, którejś religii. Kluczowej kwestii nie rozwiązuje. >> >Mylisz sie mają bardzo duże znaczenie. Dlaczego? >Ustalenie prawdy o Jezusie może przyciągnąć wiele osób do religii Jego Ojca Jehowy - religii Świadków Jehowy. >Bo z Jezusem związane jest wszystko, co zamierzył Bóg. Jest On Synem Jednorodzonym - jednak nie jest Bogiem. Wszystko zostało stworzone poprzez niego i dla niego. >Jezus Bogiem - To jeden z fałszywych dogmatów narzuconych przez założycieli Kk przez Konstantyna Wielkiego. >> że nie tędy droga, odpowiedzi o boga (tym bardziej osobowego), jako siły sprawczej życia, nie odnajdziemy nigdy, przynajmniej ja się tego nie spodziewam do czasu wybuchu naszego słońca,
Czy aby na pewno przeczytał Pan dokładnie to, co napisałem? Powiedziałem, że wykazanie, iż taka postać, jaką jest Jezus, nigdy nie istniała, może zawalić tylko kilka doktryn. Natomiast nie rozwiązuje problemu istnienia Boga jako takiego, gdzie Bóg rozumiany jest jako osobowa, samoistna przyczyna powstania świata. Jesli ktoś by wykazał, że Jezus nie istniał, to wszelki odłamy chrześcijaństwa zawaliłyby się, ale np. taki judaizm trzymałby się świetnie.
>Bóg prawdziwy jest osobą jednak nie chodzi tu o Jezusa. Jehowa zamierzył dać ludziom możliwość życia wiecznego, tu na ziemi w raju. Stopniowo cała Ziemia miała byc rajem. i tak Jehowa to realizuje. A fakt,że coś takiego zamierzył należy traktować jak gdyby już się to zrealizowało. Bo Jego słowo jest tak pewne. >" I jeszcze tylko chwilka, a już nie będzie niegodziwca; >i zwrócisz uwagę na jego miejsce, a już go nie będzie. >Lecz potulni posiądą ziemię >i naprawdę będą się wielce rozkoszować obfitością pokoju "(Psalm 37:10,11).. >Możesz zapomnieć o wybuchu Słońca, zapewniam Ciebie, że jest to pod kontrola Jehowy.
Pomijając te, mówiąc prosto z mostu, idiotyczne antropomorfizacje, już gdzieś Panu pisałem, że wartość poznawcza tzw. prawdy na gruncie Objawienia jest porównywalna do wulgaryzmów rzucanych przez blokersów stojących na klatkach schodowych blokowisk. Dobry, miłosierny, sprawiedliwy, troszczący się o nas Bóg... ludzie, kto takie bzdury wymyślił?! Orbity większości planet są niestabilne, produkcja gwiazd jest kompletnie niewydolna, a większość kosmosu zabija życie momentalnie. Wszechświat to nie jest coś, co można by nazwać Ogrodem Edenu. Kosmos, jak również nasz Układ Słoneczny, który jest częścią kosmosu, to jedna wielka strzelnica. Wybuchające gwiazdy, komety, asteroidy, rozbłyski gamma, czarne dziury, zderzające się galaktyki - każda z tych rzeczy jest w stanie wyeliminować wszystko, co jest żywe. A co się stanie z naszym Wszechświatem? Pomijając to, że na skutek oddalania się galaktyk tempreratura systematycznie spada do zera absolutnego, to za ok. 50 mld lat nastąpi coś, co naukowcy nazywają Wielkim Rozdarciem. Każdy atom materii zostanie wyrzucony w przestrzeń. Świat ulegnie ostatecznej zagładzie. A co z Ziemią? Nasza kochana matka Natura wycina rocznie kilkadziesiąt do kilku milionów ludzi rocznie. Zależy od wydarzeń. Tsunami, huragany, wybuchy wulkanów - ludzie skutecznie wyrzynali sie przez wieki, ale przyrodzie nie dorównamy nigdy. I zanim jakiś głupiec zacznie podziwiać piękno przyrody, np. piękno morza, to niech pamięta, że z tego morza może za momencik przyjść olbrzymia fala, która zmiecie wszystko na lądzie na głębokości kilku kilometrów. Żadna z wyżej wymienionych rzeczy nie wskazuje, aby gdziekolwiek istniało coś miłosiernego, co ma się rzekomo nami opiekować. Mówiłem też Panu, że dodawanie predykatów czemukolwiek, co znajduje się poza zasięgiem naszego doświadczenia jest błędne. I prosze pamiętać, że wszystkie te cechy, jak dobry, sprawiedliwy, litościwy, to nasze antropomorfizacje. Równie dobrze Bóg mógłby być okrutnym, kapryśnym tyranem, który stworzył świat i rządzi nim dla własnej sadystycznej przyjemności.
|
|
| | |  | 3 na 3 Jacek Cieslicki (1555 punktów) (zablokowany) | > >Dobry, miłosierny, sprawiedliwy, troszczący się o nas Bóg... ludzie, kto takie bzdury wymyślił?! Orbity większości planet są niestabilne, produkcja gwiazd jest kompletnie niewydolna, a większość kosmosu zabija życie momentalnie.
>I prosze pamiętać, że wszystkie te cechy, jak dobry, sprawiedliwy, litościwy, to nasze antropomorfizacje. Równie dobrze Bóg mógłby być okrutnym, kapryśnym tyranem, który stworzył świat i rządzi nim dla własnej sadystycznej przyjemności.
Masz zupełną rację, ale postępujesz jak okrutny, kapryśny tyran, niezdolny do zauważenia, że ten burak jednak okazał szczyptę intelektu: ulokował nasza kulturę białkową na takim zadupiu galaktyki, że więcej niż jedną planetę nie damy rady Mu sp@#$%^&*ć!!! Choć tak bardzo się o to staramy...
Pozdrawiam, dziadek Jacek ******* Goje wszystkich krajów, łączmy się!
|
|
| | |  | -3 na 3 | Miłujący prawdę (1541 punktów) |
> Jesli ktoś by wykazał, że Jezus nie istniał, to wszelki odłamy chrześcijaństwa zawaliłyby się, ale np. taki judaizm trzymałby się świetnie. > Postać Jezusa jest ściśle związana z judaizmem, kwestia z którym, bo tez sa odmiany. O reszcie możesz sobie pomarzyć. >Pomijając te, mówiąc prosto z mostu, idiotyczne antropomorfizacje, już gdzieś Panu pisałem, że wartość poznawcza tzw. prawdy na gruncie Objawienia jest porównywalna do wulgaryzmów rzucanych przez blokersów stojących na klatkach schodowych blokowisk. > Nie przebywam w takim towarzystwie. >Dobry, miłosierny, sprawiedliwy, troszczący się o nas Bóg... ludzie, kto takie bzdury wymyślił?! Orbity większości planet są niestabilne, produkcja gwiazd jest kompletnie niewydolna, a większość kosmosu zabija życie momentalnie. Wszechświat to nie jest coś, co można by nazwać Ogrodem Edenu. Kosmos, jak również nasz Układ Słoneczny, który jest częścią kosmosu, to jedna wielka strzelnica. Wybuchające gwiazdy, komety, asteroidy, rozbłyski gamma, czarne dziury, zderzające się galaktyki - każda z tych rzeczy jest w stanie wyeliminować wszystko, co jest żywe. A co się stanie z naszym Wszechświatem? > A po co Ty chcesz się wychylać poza Ziemię. Siedź wygodnie i grzej sie w Słońcu. Powierzchnia Ziemi jest przygotowana dla ludzi, a Ty bujasz w obłokach. Ale fakt maszszszszsz wiedzę - No; No!. Tylko po co Ci to? >Pomijając to, że na skutek oddalania się galaktyk tempreratura systematycznie spada do zera absolutnego, to za ok. 50 mld lat nastąpi coś, co naukowcy nazywają Wielkim Rozdarciem. Każdy atom materii zostanie wyrzucony w przestrzeń. Świat ulegnie ostatecznej zagładzie. A co z Ziemią? Nasza kochana matka Natura wycina rocznie kilkadziesiąt do kilku milionów ludzi rocznie. > Chyba faktycznie dolega Tobie przesyt informacji i unosi ci sie czaszka i nie wiesz co z tym zrobić. Biedny jesteś. Jak widać wiedza tez nie jest dla wszystkich, bo można sie rozchorować szczególnie gdy nie wiesz co z nią zrobić. >Zależy od wydarzeń. Tsunami, huragany, wybuchy wulkanów - ludzie skutecznie wyrzynali sie przez wieki, ale przyrodzie nie dorównamy nigdy. I zanim jakiś głupiec zacznie podziwiać piękno przyrody, np. piękno morza, to niech pamięta, że z tego morza może za momencik przyjść olbrzymia fala, która zmiecie wszystko na lądzie na głębokości kilku kilometrów. Żadna z wyżej wymienionych rzeczy nie wskazuje, aby gdziekolwiek istniało coś miłosiernego, co ma się rzekomo nami opiekować. > Największe nieszczęście jakie może się trafić człowiekowi to brak poznania prawdy. Wówczas każda informacja mu szkodzi. Nie umie sie zorientować gdzie jest co i po co. >Mówiłem też Panu, że dodawanie predykatów czemukolwiek, co znajduje się poza zasięgiem naszego doświadczenia jest błędne. > Chyba, że pogodzisz się z istnieniem sfery, której człowiek nie umie sprawdzić, a jednak dotyka niemal bezpośrednio. To jednak wina niechciejstwa. >I prosze pamiętać, że wszystkie te cechy, jak dobry, sprawiedliwy, litościwy, to nasze antropomorfizacje. Równie dobrze Bóg mógłby być okrutnym, kapryśnym tyranem, który stworzył świat i rządzi nim dla własnej sadystycznej przyjemności. > Już pisałem, że gdyby Bóg był w najmniejszej części nie taki jaki jest, to byłaby to tragedia dla ludzi. A tak jest doskonałą mądrością, sprawiedliwością, wszechmocny a nade wszystko jest Miłością. Jest Miłością.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | szperacz (2861 punktów) | "Miłujący prawdę" Wymyśliłeś sobie ciekawy, ale niewiele mówiący nick. Co jest Twoją prawdą? Jehowa istnieje tylko dla Ciebie i Twoich współwyznawców. Już pomijam fakt, że nikt nie widział ani nie słyszał tego boga osobiście. Dla wyznawców islamu jesteś poganinem. Oni znają inną prawdę: istnieje tylko bóg Allah. Za takiego samego poganina uważają Cię wyznawcy Zeusa, Apollina, Trójcy, Wirakoczy, Buddy, Kriszny itd, itp. Jak może zauważyłeś każdy z tych wyznawców ma swoją "prawdę" i jest gotowy bronić jej do upadłego. Skąd więc możesz wiedzieć, czy Twoja "prawda" jest prawdziwa, a ich "prawdy" są fałszywe? Ponieważ to rozumowanie prowadzi do oceny samej Biblii, chciałbym Ci zadać trzy proste pytania: - czy czytałeś kiedykolwiek jakąkolwiek książkę krytyczną o Biblii? - czy znasz język hebrajski, aramejski lub grecki? - czy widziałeś lub czytałeś kiedykolwiek oryginały tekstów biblijnych? Od Twoich odpowiedzi będzie zależała dalsza dyskusja.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Terebint (795 punktów) | > "Miłujący prawdę"> Wymyśliłeś sobie ciekawy, ale niewiele mówiący nick.To fakt. Powinno być "Miłujący Strażnicę". > Ponieważ to rozumowanie prowadzi do oceny samej Biblii, chciałbym Ci zadać trzy proste pytania:> - czy czytałeś kiedykolwiek jakąkolwiek książkę krytyczną o Biblii?> - czy znasz język hebrajski, aramejski lub grecki?> - czy widziałeś lub czytałeś kiedykolwiek oryginały tekstów biblijnych?> Od Twoich odpowiedzi będzie zależała dalsza dyskusja.Ech... nie udzieli Tobie żadnej konkretnej odpowiedzi tylko sypnie wersetem z Biblii. A wiem to, bo ja i inni próbowaliśmy "Miłującego" zmusić do jakichś logicznych odpowiedzi, ale nic z tego.
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Ech... nie udzieli Tobie żadnej konkretnej odpowiedzi tylko sypnie wersetem z Biblii. A wiem to, bo ja i inni próbowaliśmy "Miłującego" zmusić do jakichś logicznych odpowiedzi, ale nic z tego.  Uważam, że nie jest stracony dla świata. Miał odwagę wejść na nasze forum i chwała mu za to. Być może to jeden z tych "dociekliwych"? Nie popieram dołowania takich osób za pomocą minusów, próby eliminacji w ten sposób z dyskusji. Mam kolegę, ŚJ, którego wielokrotnie prosiłem o zajrzenie do nas. Nie zrobił tego. Mam wrażenie, że obawia się własnych wątpliwości. W końcu rozum może zwyciężyć, a nie każdy jest na to przygotowany... Pozdrawiam - Zbyszek 
Prawda jest jedna.
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 | Terebint (795 punktów) | > Uważam, że nie jest stracony dla świata. Miał odwagę wejść na nasze forum i chwała mu za to. Być może to jeden z tych "dociekliwych"?Zawsze jest jakaś szansa, ale moje doświadczenie pokazuje, że bardzo mała. Na forum watchtower w ciągu około 4 lat przewinęło się kilkudziesięciu takich "wojowników", jak "Miłujący prawdę" i nic nie było w stanie "otworzyć im oczu". Problem w tym, że tacy ludzie zazwyczaj prowadzą monolog - wyuczony monolog - a nie dialog z adwersarzem. Jeszcze do tego dochodzi często nieuświadomione poczucie wyższości osób religijnych. To oni są nosicielami światła, to im Bóg objawił prawdy zakryte przed innymi i jeżeli z nami rozmawiają, to tylko z litości nad naszym marnym losem. Dopóki nie przyjmiemy ich sposobu myślenia to do końca będziemy tylko śmieciami tego świata, które skończą na wysypisku armagedonu - jak u świadków, czy adwentystów lub w otchłani piekieł, jak to u trynitarian. > Nie popieram dołowania takich osób za pomocą minusów, próby eliminacji w ten sposób z dyskusji.Ja już się wyeksploatowałem... coraz ciężej mi rozmawiać, tak cierpliwie, jak to czyniłem kiedyś. Dlatego też nie wiem, dlaczego jeszcze trwam na forach teologicznych (nie tylko o tematyce świadków Jehowy). Być może to mój konik, a być może po prostu kula u nogi, od której do końca się nie uwolniłem. > Mam kolegę, ŚJ, którego wielokrotnie prosiłem o zajrzenie do nas. Nie zrobił tego.> Mam wrażenie, że obawia się własnych wątpliwości. W końcu rozum może zwyciężyć, a nie każdy jest na to przygotowany...Tak, przypuszczam, że znam dylematy Twojego kolegi. Na to potrzeba czasu, i tak naprawdę dojść do tego samemu. Całe szczęście są świadkowie, którzy nie mają klapek na oczach, tak jak niektórzy, ale wydaje mi się... że Ci co więcej widzą są zarazem jakby mniej szczęśliwi. Znam też takich, którzy nie odchodzą ze zboru mimo świadomości fałszywych nauk "niewolnika wiernego i roztropnego". Niektórzy mawiają, że nie mają dokąd pójść, inni mogliby zapłacić bardzo wysoką cenę. Utrata przyjaciół to jedno, ale za odejściem ze zboru bardzo często stoi utrata rodziców, współmałżonka, czy też dzieci... Również pozdrawiam  Marcin
|
|
| | | | | | | |  | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
Właśnie zerknąłem na informacje o czytelniku. Stwierdziłem, że przynajmniej geograficznie jesteś mi najbliższy. Pozdrawiam z Koszalina - Zbyszek 
Prawda jest jedna.
|
|
| | | | | | | | |  | | Terebint (795 punktów) | > Właśnie zerknąłem na informacje o czytelniku. Stwierdziłem, że przynajmniej geograficznie jesteś mi najbliższy.> Pozdrawiam z Koszalina - Zbyszek  A to witam sąsiada.  W Koszalinie swego czasu bywałem na kongresach.
|
|
| | | | |  | -2 na 2 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >"Miłujący prawdę" >Wymyśliłeś sobie ciekawy, ale niewiele mówiący nick. Co jest Twoją prawdą? Jehowa istnieje tylko dla Ciebie i Twoich współwyznawców. Już pomijam fakt, że nikt nie widział ani nie słyszał tego boga osobiście. > Jednym coś mówi innym nie! Zawsze tak jest, że Bóg najważniejszy jest dla ludzi wierzących. Taki jest prawdziwy Bóg. Oczywiście ludzie czynią sobie bożków nic nie wartych ze złota, drewna i kamienia. Takiego szukasz?! Znajdziesz szybko. >Dla wyznawców islamu jesteś poganinem. Oni znają inną prawdę: istnieje tylko bóg Allah. Za takiego samego poganina uważają Cię wyznawcy Zeusa, Apollina, Trójcy, Wirakoczy, Buddy, Kriszny itd, itp. Jak może zauważyłeś każdy z tych wyznawców ma swoją "prawdę" i jest gotowy bronić jej do upadłego. Skąd więc możesz wiedzieć, czy Twoja "prawda" jest prawdziwa, a ich "prawdy" są fałszywe? Ponieważ to rozumowanie prowadzi do oceny samej Biblii, chciałbym Ci zadać trzy proste pytania: >- czy czytałeś kiedykolwiek jakąkolwiek książkę krytyczną o Biblii? > Tak >- czy znasz język hebrajski, aramejski lub grecki? > Nie. >- czy widziałeś lub czytałeś kiedykolwiek oryginały tekstów biblijnych? > Nie >Od Twoich odpowiedzi będzie zależała dalsza dyskusja. > Dalsza dyskusja zależy już od tych Twoich pytań, bo nie maja nic wspólnego z Bogiem i poznaniem prawdy. Nie tędy droga. Ktoś nieźle pokierował Twoim myśleniem = na manowce. Prawda i prawdziwa wiara jest dla ludzi prostolinijnych, dla potulnych, prawych, którzy umieją wydać owoce duch świętego. Jakie to są? Zobacz: "Natomiast owocem ducha jest miłość, radość, pokój, wielkoduszna cierpliwość, życzliwość, dobroć, wiara, łagodność, panowanie nad sobą. Przeciwko takim rzeczom nie istnieje żadne prawo. Ponadto ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, zawiesili na palu ciało wraz z jego namiętnościami i pragnieniami. Jeżeli żyjemy według ducha, to dalej też według ducha postępujmy porządnie. Nie popadajmy w próżność, pobudzając się wzajemnie do współzawodnictwa, jedni wobec drugich pałając zawiścią"(Galatów 5:22-26). Wydawanie tych owoców nie zależy od tego: - czy czytałeś kiedykolwiek jakąkolwiek książkę krytyczną o Biblii? - czy znasz język hebrajski, aramejski lub grecki? - czy widziałeś lub czytałeś kiedykolwiek oryginały tekstów biblijnych? Raczej poczytaj to: " Bóg nie jest stronniczy, lecz w każdym narodzie człowiek, który się Go boi i wprowadza w czyn sprawiedliwość, jest Mu przyjemny " (DZIEJE APOSTOLSKIE 10:34, 35).
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | szperacz (2861 punktów) | >>- czy czytałeś kiedykolwiek jakąkolwiek książkę krytyczną o Biblii? >> >Tak >>- czy znasz język hebrajski, aramejski lub grecki? >> >Nie. >>- czy widziałeś lub czytałeś kiedykolwiek oryginały tekstów biblijnych? >> >Nie
Już te dwie negatywne odpowiedzi człowieka inteligentnego powinny skłonić do zastanowienia się nad wartością prawdy, którą poznał i którą rozgłasza. Skąd masz pewność, że aktualna wiedza, którą głosisz, to jest już ta ostateczna wersja? Przecież nauki Strasznicy ciągle się zmieniają. Przez 130 lat dokonuje sie ciągła ewolucja i halsowanie interpretacją tekstu biblijnego. Czy wiesz o tym, że wcześniej przeszczepy traktowano jak ludożerstwo? Gdybyś żył w tamtych czasach, musiałbyś takie bzdury ludziom wciskać. Czy zdajesz sobie sprawę, jak często zmieniano różnego rodzaju daty w publikacjach Strasznicy? Można te pytania mnożyć bez końca. Ale idźmy dalej. Odpowiedź na pierwsze pytanie jest bardzo lakoniczna. Niewiele mówi. Czy mógłbyś podać autora lub chociażby tytuł tej książki?
Pozostała część Twojej wypowiedzi to klasyczne głoszenie, dlatego nie będe się do niego odnosił. Zrobili to za mnie już poprzednicy.
|
|
| | | | | | |  | -1 na 1 | Miłujący prawdę (1541 punktów) |
>Już te dwie negatywne odpowiedzi człowieka inteligentnego powinny skłonić do zastanowienia się nad wartością prawdy, którą poznał i którą rozgłasza. > Ile osób na te pytania odpowie Tobie = tak? Na statystyczne 100 - nikt, na 1000 także. W Polsce może kilkanaście albo kilka. Więc nie stosuj tu swoich kryteriów, bo to nie ma sensu. Gdybyś Ty rozumiał Biblie inaczej byś mówił. Tak to po prostu. Liczy sie serce i po to dokonuje sie przekładów Pism by korzystali z nich wszyscy. Biblia jest też najczęściej tłumaczoną książką w dziejach ludzkich. Całość lub fragmenty przełożono na przeszło 2100 języków i dialektów . Ponad 90 procent ludzi może więc czytać w swoim języku przynajmniej część Biblii . Księga ta nie zna granic państwowych ani barier rasowych i etnicznych. A Ty tu wszystkich przekonujesz, ze prawdę z Biblii mogą poznać jedynie Ci, którzy znają wskazane przez Ciebie języki. >Skąd masz pewność, że aktualna wiedza, którą głosisz, to jest już ta ostateczna wersja? > Aby na ten temat rozmawiać musiałbyś coś więcej wiedzieć na ten temat działania Boga. Jak postępował ze swoim ludem, jak ich kształci, uczy i posyła do innych by poznali prawdę. >Przecież nauki Strasznicy ciągle się zmieniają. Przez 130 lat dokonuje sie ciągła ewolucja i halsowanie interpretacją tekstu biblijnego. > Ty faktycznie nie jestes na czasie i nie widzisz co jak dzieje sie w tym temacie. Kościół Katolicki wydaje Biblie Tysiąclecia i inne pochodne zmieniając ich treść za każdym razem. Zobacz co robi Benedykt z imieniem Boga Jehowa lub Jahwe.Zle pewnie nie zauwazyłeś. A co powiesz o coraz to nowych świętach akceptowanych przez Kościól. Swiadkowie od śmierci Jezusa mają tylko jedno święto - Pamiątkę śmierci Jezusa. A Ty pozwalasz sobie mówić o stałej zmianie nauk. Mówimy o zmianie treści Biblii. Świadkowie nie zmieniają jej treści, cały czas jest taka sama, a mimo wszystko ludzie koncentrują się na rzeczach nic niewartych. Takie jałowe dyskusje. >Czy wiesz o tym, że wcześniej przeszczepy traktowano jak ludożerstwo? Gdybyś żył w tamtych czasach, musiałbyś takie bzdury ludziom wciskać. Czy zdajesz sobie sprawę, jak często zmieniano różnego rodzaju daty w publikacjach Strasznicy? > Widać, że innych rzeczy nie dostrzegasz. Ja zaś widzę, że poznałem prawdę i wiem dlaczego Ty wielu rzeczy nie widzisz. I nie to wystarczy. Anioł odparł: " Idź, Danielu, gdyż słowa te okryto tajemnicą i zapieczętowano aż do czasu końca. Wielu się oczyści i wybieli, zostaną też uszlachetnieni. A niegodziwi działać będą niegodziwie i żaden z niegodziwych nie zrozumie, ale wnikliwi zrozumieją " (Daniela 12:8-10). Daniel nie rozumiał tego, co spisywał. Na pewno jednak się zastanawiał, czy prześladowcy zdołają całkowicie unieszkodliwić świętych, zapytał bowiem: " Jaki będzie koniec tych rzeczy? " Świętym przedstawiono więc niezawodną nadzieję! Nie mieli zostać unicestwieni, lecz wybieleni, zaszczyceni nienaganną pozycją w oczach Jehowy Boga. Czytasz: "Oto ja wysyłam mego posłańca, a on oczyści drogę przede mną. I nagle do swej świątyni przyjdzie prawdziwy Pan, którego szukacie, oraz posłaniec przymierza, w którym macie upodobanie. Oto przyjdzie na pewno" - rzekł Jehowa Zastępów. Ale kto zniesie dzień jego przyjścia i kto się ostoi, gdy on się ukaże? Będzie bowiem jak ogień rafinera i jak ług praczy. I usiądzie jak rafiner i czyściciel srebra, i będzie oczyszczał synów Lewiego, i będzie ich oczyszczał jak złoto i srebro, oni zaś staną się dla Jehowy ludem składającym dar ofiarny w prawości"(Malachiasza 3:1-3). Zachowywanie czystości wobec Boga zawdzięczali wnikliwemu zrozumieniu spraw duchowych, których w przeciwieństwie do nich nie chcieli pojąć niegodziwcy. Ale kiedy to wszystko miało się wydarzyć? W naszych czasach. Chodzi o to byś to zauważył i żył. > Można te pytania mnożyć bez końca. Ale idźmy dalej. Odpowiedź na pierwsze pytanie jest bardzo lakoniczna. Niewiele mówi. Czy mógłbyś podać autora lub chociażby tytuł tej książki? > Takich książek jest kilka i nie do polecenia, nie starałem się zapamiętać, było to dawno. Ty lepiej sie orientujesz - jak sądzę. Smieci krótko trzymam. Najwięcej masz stron internetowych.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | szperacz (2861 punktów) |
>Ile osób na te pytania odpowie Tobie = tak? Na statystyczne 100 - nikt, na 1000 także.
Zadałem te pytania Tobie i rozmawiam z Tobą. I tylko to mnie interesuje. Gdy będę rozmawiał z innymi osobami to zadam te pytania im. Jeśli chodzi o pierwsze pytanie, to znam wiele osób, które przeczytały niejedną książkę krytyczną o Biblii, więc Twoje twierdzenia są wzięte z sufitu.
>Księga ta nie zna granic państwowych ani barier rasowych i etnicznych. >A Ty tu wszystkich przekonujesz, ze prawdę z Biblii mogą poznać jedynie Ci, którzy znają wskazane przez Ciebie języki.
Takiego twierdzenia nie ma w mojej wypowiedzi. Z pewnością znajomość języków Biblii dawałaby pewność, że nie jest się wprowadzonym w błąd, możliwość sprawdzenia danej interpretacji. Ty takiej pewności nie masz, więc Twoje zapewnienia o znajomości prawdy nie są warte funta kłaków. Poza tym miłośnik prawdy szuka jej, analizuje teksty, porównuje z innymi interpretacjami, a nie przyjmuje gotowe już rozwiązania. Jak często zadawałeś sobie pytania - dlaczego?, albo jak? - czytając Biblię. Ja robiłem to często, dlatego nie jestem już ŚJ.
>>Skąd masz pewność, że aktualna wiedza, którą głosisz, to jest już ta ostateczna wersja? >Aby na ten temat rozmawiać musiałbyś coś więcej wiedzieć na ten temat działania Boga. >Jak postępował ze swoim ludem, jak ich kształci, uczy i posyła do innych by poznali prawdę.
Akurat na temat działania boga i o nim samym wiem wiele. Jest okrutny, bezlitosny, krwiożerczy, bezwzględny, zazdrosny, wiecznie niezadowolony, niesłowny, zarozumiały, nieprzewidywalny, złośliwy. Praktycznie niewiele się różni od innych bogów, których ludzie sobie wymyślili.
>>Przecież nauki Strasznicy ciągle się zmieniają. Przez 130 lat dokonuje sie ciągła ewolucja i halsowanie interpretacją tekstu biblijnego. >Ty faktycznie nie jestes na czasie i nie widzisz co jak dzieje sie w tym temacie.
Jestem jak najbardziej "na czasie", tylko nie daję sobie wciskać głupot. Spróbuj przeczytać chociaż kilka starszych publikacji, a przekonasz się jak bardzo nauki Strasznicy się zmieniły. Dowiesz się, jak różniły się wierzenia Russela i Rutherforda.
>Kościół Katolicki wydaje Biblie Tysiąclecia i inne pochodne zmieniając ich treść za każdym razem.
Pewnie nie wiesz, że ŚJ robią to samo ze swoimi przekładami.
>Swiadkowie od śmierci Jezusa mają tylko jedno święto - Pamiątkę śmierci Jezusa.
Zapomniałeś o rocznicy ślubu, którą wielu ŚJ również obchodzi.
>>Czy wiesz o tym, że wcześniej przeszczepy traktowano jak ludożerstwo? Gdybyś żył w tamtych czasach, musiałbyś takie bzdury ludziom wciskać. Czy zdajesz sobie sprawę, jak często zmieniano różnego rodzaju daty w publikacjach Strasznicy? >Widać, że innych rzeczy nie dostrzegasz. Ja zaś widzę, że poznałem prawdę i wiem dlaczego Ty wielu rzeczy nie widzisz. I nie to wystarczy.
To przypomina rozmowę z niewidomym od urodzenia o kolorach
>Ale kto zniesie dzień jego przyjścia i kto się ostoi, gdy on się ukaże? Będzie bowiem jak ogień rafinera i jak ług praczy.
Czy zdajesz sobie sprawę z tego ile razy ŚJ zmieniali daty przyjścia Jezusa?
>> Czy mógłbyś podać autora lub chociażby tytuł tej książki? >Takich książek jest kilka i nie do polecenia, nie starałem się zapamiętać, było to dawno. Ty lepiej sie orientujesz - jak sądzę.
Tego się spodziewałem. Masz rację, lepiej się orientuję i dlatego nie jestem już ŚJ, gdyż poznałem prawdę o Twojej organizacji.
|
|
| | | |  | 4 na 4 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> A tak jest doskonałą mądrością, sprawiedliwością, wszechmocny a nade wszystko jest Miłością. Jest Miłością.Pięknie to brzmi, aż ciarki przechodzą po plecach. Tylko co się nagle stało z tym Jahwe ze ST, czyżby sam przestraszył się tych okrucieństw, które czynił - tych ludzi, których zabijał i kazał zabijać innym? Może dlatego zdecydował się złożyć ofiarę z własnego Syna - by odkupić swoje dawne grzechy? Stąd ta cudowna zaiste przemiana w miłującego i miłosiernego Boga z NT. Powiem Ci jedno - żaden bóg nie jest potrzebny, by być przyzwoitym człowiekiem. Jeżeli Ty go potrzebujesz, to Twoja sprawa. Powiem Ci jeszcze jedno. Uważam, że Świadkowie Jehowy to porządni ludzie, przynajmniej tak wynika z moich doświadczeń. Pozdrawiam - Zbyszek 
Prawda jest jedna.
|
|
| | | | |  | -1 na 3 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >>A tak jest doskonałą mądrością, sprawiedliwością, wszechmocny a nade wszystko jest Miłością. Jest Miłością. >Pięknie to brzmi, aż ciarki przechodzą po plecach. >Tylko co się nagle stało z tym Jahwe ze ST, czyżby sam przestraszył się tych okrucieństw, które czynił - tych ludzi, których zabijał i kazał zabijać innym? > źle gdy obwiniasz Boga bez poznania prawdy. Postępujesz jak ludzie z narodów, które Bóg tępił, bez wiary i rozeznania pełne bałwochwalstwa i czynów obrażających Boga. Jednak wina Twoja będzie większa gdy świadomie odrzucisz poznanie prawdy proponowane Tobie przez Bożych świadków. >Może dlatego zdecydował się złożyć ofiarę z własnego Syna - by odkupić swoje dawne grzechy? Stąd ta cudowna zaiste przemiana w miłującego i miłosiernego Boga z NT. > Powiedz mi czy rozumiesz te słowa? " Albowiem Bóg tak bardzo umiłował świat, że dał swego jednorodzonego Syna, aby nikt, kto w niego wierzy, nie został zgładzony, lecz miał życie wieczne. Bo Bóg posłał swego Syna na świat nie po to, żeby osądził świat, ale żeby świat został przez niego wybawiony "(Jana 3:16,17). Jehowa zawsze był taki: Zawsze kochał ludzi. Tu zaś spełnia sie pierwsze proroctwo z Rodzaju 3:15. >Powiem Ci jedno - żaden bóg nie jest potrzebny, by być przyzwoitym człowiekiem. > Nie ma potrzeby rozwodzić się w tej kwestii. Zrób tylko jedną rzecz. Jaką? Dokładnie przyglądnij sie jacy ludzie dzisiaj zamieszkują ziemie. Jak jest ziemia zrujnowana. Nawet dzisiaj każdego dotyka kryzys, ale czy ci ludzie którym polacy powierzyli kierownictwo krajem są godni zaufania, by powierzyć im wszystko co dla Ciebie ważne = swoje życie? Ja natomiast powiem tak, że nie ma władzy jak za przyzwoleniem Boga, ale jedynie Bogu mogę powierzyć swoje życie, opiekę nad rodziną. Dzisiaj są czasy krytyczne, o nich czytasz: " Albowiem ludzie będą rozmiłowani w samych sobie, rozmiłowani w pieniądzach, zarozumiali, wyniośli, bluźniercy, nieposłuszni rodzicom, niewdzięczni, nielojalni, 3 wyzuci z naturalnego uczucia, nieskłonni do jakiejkolwiek ugody, oszczercy, nie panujący nad sobą, zajadli, nie miłujący dobroci, 4 zdrajcy, nieprzejednani, nadęci pychą, miłujący bardziej rozkosze niż miłujący Boga, 5 zachowujący formę zbożnego oddania, ale sprzeniewierzający się jego mocy; i od tych się odwróć "(2 Tymoteusza 3:2-5). Nad tym warto pomyśleć. >Jeżeli Ty go potrzebujesz, to Twoja sprawa. > Tak bardzo! Nie ma człowieka, który by Boga nie potrzebował. Jego kierownictwa i ochrony. Aby być w życiu szczęśliwym, znaleźć sens życia musi być bliski kontakt Ludzi z Bogiem. >Powiem Ci jeszcze jedno. Uważam, że Świadkowie Jehowy to porządni ludzie, przynajmniej tak wynika z moich doświadczeń. > Oni właśnie tę konieczność trzymania sie nakazów i zakazów Jehowy potwierdzają. Są naśladowcami Jezusa, który przez miliardy lat przebywał sam ze swoim Ojcem Bogiem, a ten go szkolił. Jezus zachęca wzskich: " Bądź moim naśladowcom ".
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | > Powiem Ci jedno - żaden bóg nie jest potrzebny, by być przyzwoitym człowiekiem. > Powiem Ci jeszcze jedno. Uważam, że Świadkowie Jehowy to porządni ludzie, przynajmniej tak wynika z moich doświadczeń.Z moich doświadczeń wiem, że porządni ludzie to po prostu porządni ludzie. Miłego dnia wszystkim, nieporządnym też
|
|
|  | 1 na 1 | Totus (1201 punktów) | > trzeba zaprosić katolików na ich Olimp, sam tu doszedłem i widok jest piękny Czy zechciałbyś podzielić się z nami choćby kilkoma dowolnie wybranymi informacjami na temat tego co tam widzisz? .
|
|
| |  | 3 na 3 | Jarek Augustynowicz (542 punktów) | > >trzeba zaprosić katolików na ich Olimp, sam tu doszedłem i widok jest piękny > Czy zechciałbyś podzielić się z nami choćby kilkoma dowolnie wybranymi informacjami na temat tego co tam widzisz?> .Przede wszystkim widzę, ze Paweł z Tarsu i jego następcy z Watykanu potrafili wmówić ludziom, że mają info od boga, na temat tego jak ludzie maja zyc i po co maja zyc, a niedostosowanie sie do tych nakazow grozi wiecznym potepieniem. Jak taki Pawel potrafil wywrocic do gory nogami (wlasciwie odrzucic Stary Testament, bog z Nowego Testamentu jest zupelnie inny, ma na imie Jezus i jest czescia jeszcze wiekszej struktury (Trójca)) to czarno na bialym widac, ze Tworzyl nowa sekte z pełną cynizmu premedytacją, to tak od strony logicznej, ktora każe wyciągnąć takie wnioski tworcy ruchow religijnych, co do zasady, musza albo mieć problemy z psychiką, roznego stopnia urojenia (slysza glosy), albo być właśnie cynikami, nie wiem co gorsze a w ludziach jest wielka potrzeba wierzenia w cos, 2000 lat temu wierzona w rozne bozki, jaki wiec problem moze stanowic przerzucenie sie na chrzescijanstwo, ktore w swojej ideologii (nowej by Paweł z Tarsu) obiecuje równość (przynajmniej po śmierci), tu nie mogę sobie odmówić przypomnienia, ze nawet w feudalizmie polscy, i nie tylko, chłopi odrabiali pańszczyznę na majątkach kościelnych, niewolnictwo na maksa nie wiem czy pamietacie taki motyw z końca lat 80-tych (byłem wtedy w podstawówce) poszło po Polsce że rany z obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej idą do jej serca, oczywiście ta podróż była tajemnicą, bo odbywała się pod ubraniem, jak dojdzie to... koniec świata, w podobnym czasie na Ukrainie było tzw Białe Bractwo, które też czekało na koniec świata, niestety nie doczekało się, dalej hulamy w tym miejscu można przypomnieć zapis jednej z ewangelii, wg. w której Jezus mówi do swoich uczniów, przed aresztowaniem, że niektórzy z nich jeszcze za życia doczekają się przyjścia Królestwa Niebieskiego, no raczej się nie doczekali, w roku 1000 to już miał być pewniak, wszyscy czekali razem z papieżem Sylwestrem, taki z tego pożytek, że obchodzimy właśnie Sylwestra na okoliczność rozpoczęcia nowego roku. Najdalej wtedy chrześcijanie powinni zmarszczyć brwi, kler zrzucić czarne, brązowe itd. habity i wziać się za pług, ale to takie ciężkie... lepiej dalej czytać łacińskie wersety i gonić chłopów do roboty takie to moje widoki z Olimpu (opisywana ciemna strona widoku znikła, już od tego robi się jaśniej)
|
|
3 na 3 | Kowalski (762 punktów) | Traktujesz odejście od Kościoła bardzo intelektualnie, że tak się wyrażę. Owszem, mamy tu przykład Tadeusza Polaka, ale to chyba zdecydowana mniejszość.
Wiele osób podkreśla (i jest to także najbliższe mojemu postrzeganiu tego zagadnienia), że to, co wiąże człowieka z jego Kościołem, to najczęściej nie sprawa intelektualnego zrozumienia i akceptacji zasad wiary, ale więź o charakterze emocjonalnym. Ze wszystkim tego konsekwencjami, jak choćby brakiem konsekwencji, zgodnie, z którym Polacy jednocześnie nie uznają wielu dogmatów Kościoła i elementów jego nauki i masowo chrzczą dzieci, czy wysyłają do komunii świętej. (Tu dochodzi dodatkowa sprawa, tak misteriów przejścia -- wiele osób odczuwa ich potrzebę, nie mającą wiele wspólnego z religią.)
|
|
 | -1 na 3 | Miłujący prawdę (1541 punktów) |
> więź o charakterze emocjonalnym. Ze wszystkim tego konsekwencjami, jak choćby brakiem konsekwencji, zgodnie, z którym Polacy jednocześnie nie uznają wielu dogmatów Kościoła i elementów jego nauki i masowo chrzczą dzieci, czy wysyłają do komunii świętej. (Tu dochodzi dodatkowa sprawa, tak misteriów przejścia -- wiele osób odczuwa ich potrzebę, nie mającą wiele wspólnego z religią.) > Polacy maja bardzo mało wiedzy biblijnej, a jednocześnie są strasznie strachliwi i boją sie wszystkiego. Do tego uparcie dążą do zdobycia władzy, co blokuje mozliwość wewetrznego porozumienia i współnych działań. Mam taka zainteresowana Panią mgr. historii, która gdy obserwowaliśmy działanie PiS powiedziała: "Gdy jakiś czas temu pisałam prace magisterską to nie rozumiałam dlaczego doszło do trzech rozbiorów Polski. A teraz patrząc co robią Polacy dzisiaj - już wiem i znam przyczynę". To widać także w sferze religii. Uciekają w alkohol i inne przywniki nie wymagające od nich poważnego podejmowania decyzji i wyborów. Historia pokazuje, że wystarczy Polakom podać do serca jakąś idee, a można z nimi zrobić wszystko. Ciekawe, że boja sie także poznawać prawdę. Ciekawa jest definicja słowa: Parafianie.
|
|
|  | 4 na 4 | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | >Historia pokazuje, że wystarczy Polakom podać do serca jakąś idee, a można z nimi zrobić wszystko.
Tak właśnie zrobiło z Tobą Towarzystwo Strażnica z USA. Gdyby nagle zniknęli to nie wiedziałbyś co masz myśleć i mówić.
>Ciekawe, że boja sie także poznawać prawdę.
Zgadza się. Uciekają w pierwszą lepszą bzdurę, która im się ładnie poda, np. w postaci kolorowej gazetki.
>Ciekawa jest definicja słowa: Parafianie.
Owszem. Pasuje właśnie do członka zboru ŚJ.
Pozdrawiam Adam
Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
|
|
| |  | -2 na 2 | Miłujący prawdę (1541 punktów) |
>>Ciekawa jest definicja słowa: Parafianie. >Owszem. Pasuje właśnie do członka zboru ŚJ. >Pozdrawiam >Adam > Parafianin to katolik. Kościoły maja parafie, nie maja ich świadkowie - tylko zbory. Oj ciężko Tobie dostosować swoje myślenie do tej kwestii.' Zapytam jedynie: Z jakiej jesteś parafii? Nie musisz odpowiadać. Pozdawiam
|
|
| | |  | 5 na 5 | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | >>>Ciekawa jest definicja słowa: Parafianie. >>Owszem. Pasuje właśnie do członka zboru ŚJ. >>Pozdrawiam >>Adam >> >Parafianin to katolik. Kościoły maja parafie, nie maja ich świadkowie - tylko zbory.
To tylko nazwa. Zbory to parafie ŚJ. Członkowie zboru to parafianie. Wiesz dlaczego są podobni do katolików? Bo słuchają i robią to co im się każe. Katolikom ksiądz mówi co mają robić, w zborze przewodniczący zboru mówi co kto ma robić. A jemu mówi to Towarzystwo Strażnica z Brooklynu. Jak się nie dostosujesz to wylatujesz. Wczoraj kazali mówić to, jutro mogą kazać mówić co innego.
>Oj ciężko Tobie dostosować swoje myślenie do tej kwestii.'
Nie "ciężko Tobie" tylko "ciężko Ci". Tak jak nie "ciężko mnie" tylko "ciężko mi".
>Zapytam jedynie: Z jakiej jesteś parafii? >Nie musisz odpowiadać.
Ja nie jestem z żadnej parafii ani żadnego zboru, natomiast ty wręcz przeciwnie.
>Pozdawiam
A ja pozdrawiam Adam
Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
|
|
| | | |  | -1 na 1 | Miłujący prawdę (1541 punktów) |
>>Parafianin to katolik. Kościoły maja parafie, nie maja ich świadkowie - tylko zbory. >To tylko nazwa. Zbory to parafie ŚJ. Członkowie zboru to parafianie. Wiesz dlaczego są podobni do katolików? Bo słuchają i robią to co im się każe. Katolikom ksiądz mówi co mają robić, w zborze przewodniczący zboru mówi co kto ma robić. A jemu mówi to Towarzystwo Strażnica z Brooklynu. Jak się nie dostosujesz to wylatujesz. > Ciekawe, że wielu katolików odchodzi od KK. Większość świadków Jehowy to ludzie, którzy porzucili swoje dotychczasowe religie. Twoja definicja jest nic nie warta. O tym, że ktoś został świadkiem decyduje serce i miłość do Boga. Decyduje poznanie prawdy, mądrość i zrozumienie. >Wczoraj kazali mówić to, jutro mogą kazać mówić co innego. > Ty też nie chcesz się wyłamać z kręgu racjonalistów i trzymasz się ewolucji, albo innych bajek. Nie umiesz i nie chcesz dostosować swego myślenia do wymagań prawdy. >>Oj ciężko Tobie dostosować swoje myślenie do tej kwestii.' > Oj ciężko. A święta Bożego Narodzenia obchodzisz, choinkę stroisz itp. A wiec masz swoją parafie.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Terebint (795 punktów) | >Większość świadków Jehowy to ludzie, którzy porzucili swoje dotychczasowe religie.
Wcale, że nie większość. Wielu to po prostu wychowani w tej religii.
>O tym, że ktoś został świadkiem decyduje serce i miłość do Boga. Decyduje poznanie prawdy, mądrość i zrozumienie.
A, co z tymi, którzy odchodzą od świadków Jehowy. Niektórzy uważają, że jest w tej chwili więcej na świecie ex-świadków Jehowy, niż samych śJ. Bóg im odebrał rozum, czy też może po jakimś czasie dostrzegli, że tkwią w sidłach amerykańskiej sekty, która "pierze ludziom umysły"?
>A święta Bożego Narodzenia obchodzisz, choinkę stroisz itp. A wiec masz swoją parafie.
Ja nie ubieram choinki, nie obchodzę świąt - jaką mi przykleisz etykietkę?
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) |
>Ciekawe, że wielu katolików odchodzi od KK. Większość świadków Jehowy to ludzie, którzy porzucili swoje dotychczasowe religie. >Twoja definicja jest nic nie warta. >O tym, że ktoś został świadkiem decyduje serce i miłość do Boga. Decyduje poznanie prawdy, mądrość i zrozumienie.
Oraz posłuszeństwo wobec nowego papieża - Towarzystwa Strażnica. To co zarzucacie katolicyzmowi robicie sami, tylko na inny sposób. Chwyt jest prosty - najpierw ktoś szuka prawdy, zachęcacie go do czytania Biblii, potem podsuwacie swoje interpretacje Biblii, a potem już koniec - jeśli ktoś dojdzie do innego znaczenia Biblii niż narzuca Towarzystwo Strażnica to wylatuje. To nawet gorzej niż w katolicyzmie, gdzie szeregowy członek nie może zostać za to usunięty.
>>Wczoraj kazali mówić to, jutro mogą kazać mówić co innego. >> >Ty też nie chcesz się wyłamać z kręgu racjonalistów i trzymasz się ewolucji, albo innych bajek. Nie umiesz i nie chcesz dostosować swego myślenia do wymagań prawdy.
Nie masz pojęcia o tym czego ja chcę, ani co robię. To ty się upierasz że znasz odpowiedź na wszystko a nie ja.
>>>Oj ciężko Tobie dostosować swoje myślenie do tej kwestii.' >> >Oj ciężko. >A święta Bożego Narodzenia obchodzisz, choinkę stroisz itp. A wiec masz swoją parafie.
Nie obchodzę tych świąt i nie należę do żadnego zboru gdzie mi starsi zboru każą głosić farmazony. Nie obchodzę też żadnej "pamiątki" ani nie chrzciłem się w nadmuchiwanym basenie na stadionie.
Adam
Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
|
|
| | |  | 3 na 3 Jacek Cieslicki (1555 punktów) (zablokowany) | > >Zapytam jedynie: Z jakiej jesteś parafii? > >Pozdawiam
Szanowny Miłujący prawdę, ja też Cię pozdrawiam, i to serdecznie, bo wszystkie Twoje wysiłki w stawianiu czoła tym wyrzutkom religijnym mają na celu uratowanie choć jednego ateisty od Śmierci Wiecznej, i to właśnie jestem ja! Bądż więc tak dobry i odpowiedz mi na jedno proste pytanie, ale pytanie od którego zależy cała Twoja wiarygodność, a więc i moje uniknięcie Śmierci Wieczystej: "Czy Świadkowie Jehowy informują swoich słuchaczy/uczniów o tym, że Jehowa stworzył ich wyłącznie po to, by przez całe życie służyli narodowi wybranemu, a gdy nadejdzie Koniec Dni zanieśli na swoich karkach naród wybrany przed oblicze Jehowy?"
Bądż tak dobry i odpowiedz tak szczerze, jak szczerze ja się pytam, nie próbuj zasypywać mnie zwojami zapleśniałych papirusów, bo stracisz całą wiarygodność..."Bolek" dał mi swojego asa z rękawa...
Pozdrawiam, dziadek Jacek ******* Goje wszystkich krajów, łączmy się!
|
|
| | | |  | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >>>Zapytam jedynie: Z jakiej jesteś parafii? >Szanowny Miłujący prawdę, ja też Cię pozdrawiam, i to serdecznie, bo wszystkie Twoje wysiłki w stawianiu czoła tym wyrzutkom religijnym mają na celu uratowanie choć jednego ateisty od Śmierci Wiecznej, i to właśnie jestem ja! > Fajnie! >Bądż więc tak dobry i odpowiedz mi na jedno proste pytanie, ale pytanie od którego zależy cała Twoja wiarygodność, a więc i moje uniknięcie Śmierci Wieczystej: "Czy Świadkowie Jehowy informują swoich słuchaczy/uczniów o tym, że Jehowa stworzył ich wyłącznie po to, by przez całe życie służyli narodowi wybranemu, a gdy nadejdzie Koniec Dni zanieśli na swoich karkach naród wybrany przed oblicze Jehowy?" > Nie wiem tylko czy dobrze zrozumiałem Twoje pytanie. Jednak odpowiem tak jak je zrozumiałem. W pytaniu ująłeś taką myśl: " Czy Świadkowie Jehowy informują swoich słuchaczy/uczniów o tym, że Jehowa stworzył ich wyłącznie po to, by przez całe życie służyli narodowi wybranemu "- mówiąc szczerze nie rozumiem w czym rzecz. Świadkowie Jehowy nie służą żadnemu narodowi "wybranemu" ani też "niewybranemu", nie służą żadnemu narodowi.. Izrael cielesny przestał istnieć - przestał być narodem wybranym, jest traktowany jak każdy naród na ziemi. To znaczy, że każdy członek każdego narodu, plemion i języków może przyjść do Jehowy i Mu służyć. To prawda, że są dwie owczarnie, Jezus tak mówił: " A mam drugie owce, które nie są z tej owczarni; te również muszę przyprowadzić i będą słuchać mego głosu, i będzie jedna trzoda, jeden pasterz "(Jana 10:16). Gdy Jezus głosił nie było na ziemi przedstawicieli "wielkiej rzeszy", a z tymi którym głosił zawarł nowe przymierze w czasie "Ostatniej Wieczerzy" - był to początek z ostatka - Izraela Duchowego = 144 000 bracia namaszczeni mający nadzieje życia w niebie, którzy w niebie mają być z Jezusem królami, kapłanami i stanowić mają Królestwo Boże - rząd Boży z Jezusem na czele. Ten Rząd ma sprawować władzę nad "nową ziemią" ludźmi pozostawionymi do życia na ziemi po Armagedonie wraz z tymi, którzy będą zmartwychwstawać. Co robią ci Bracia dzisiaj? Prowadzą całą organizację Bożą. Stanowią "Niewolnika wiernego i roztropnego", który " Kto rzeczywiście jest niewolnikiem wiernym i roztropnym, którego pan ustanowił nad członkami czeladzi swojej, aby im dawał pokarm we właściwym czasie? Szczęśliwy ów niewolnik, jeśli jego pan, przybywszy, zastanie go tak czyniącego! Zaprawdę wam mówię: Ustanowi go nad całym swoim mieniem< /u> "(Mateusza 24:45-4). Ten niewolnik - klasa namaszczonych świadków Jehowy - dzisiaj trudzi sie, by prowadzić do zbawienie " wielką rzeszę ", prowadzą działalność " głoszenia dobrej nowiny po całej zamieszkanej ziemi " - dzisiaj pozostało ich bardzo mało ca 9900. O tej drodze wybranej przez Boga w przekazywaniu wszelkich informacji mówi Biblia: " Objawienie od Jezusa Chrystusa, które dał mu Bóg, aby pokazać swym niewolnikom, co ma się stać wkrótce. A on posłał swojego anioła i przez niego przedstawił je w znakach swemu niewolnikowi Janowi, 2 który złożył świadectwo o słowie danym przez Boga i o świadectwie danym przez Jezusa Chrystusa - o wszystkim, co ujrzał "(Objawienie 1:1,2). Głową zboru jest Jezus, on poprzez niewolnika, którego przedstawicielem był apostoł Jan i inni pisarze listów Chrześcijańskich Pism Greckich[NT]. Razem stanowią jeden naród, jeden lud Jehowy działając w jedności ściśle trzymając sie Biblii. Nie ma więc sensu stwierdzenie: " a gdy nadejdzie Koniec Dni zanieśli na swoich karkach naród wybrany przed oblicze Jehowy " gdyż to "wielka rzesza", której żaden człowiek policzyć nie może, jest prowadzona do Boga przez namaszczonych braci Jezusa, tych wykupionych z ziemi współkrólów i współkapłanów. >Bądż tak dobry i odpowiedz tak szczerze, jak szczerze ja się pytam, nie próbuj zasypywać mnie zwojami zapleśniałych papirusów, bo stracisz całą wiarygodność... > Kilka wersetów musiałem wskazać i przytoczyć, a jak widzisz nie są zapleśniałe lecz bardzo czytelne. Odpowiem gdy masz jakieś wątpliwości i pytania. Szczerze! Pozdrawiam
|
|
|  | 1 na 1 | Kowalski (762 punktów) | >Polacy maja bardzo mało wiedzy biblijnej, a jednocześnie są strasznie strachliwi i boją sie wszystkiego. Do tego uparcie dążą do zdobycia władzy, co blokuje mozliwość wewetrznego porozumienia i współnych działań. > [...] >To widać także w sferze religii.
Na pewno mamy mało wiedzy biblijnej. I nie tylko takiej, bo i Katechizm Kościoła Katolickiego jest słabo u nas znany, także wśród duchownych.
Ale pisząc o przywiązaniu emocjonalnym, a nie intelektualnym nie miałem na myśli akurat Polaków jako nacji. Raczej pewną zasadę ogólną, choćby dlatego, że czytałem podobną interpretację związków człowieka z religią w książce autora amerykańskiego, (o ile pamiętam narodowość, na pewno Anglosasa); jak też znane zjawisko fundamentalizmu religijnego, który zwykle odrzuca bardziej wyrafinowaną wiedzę religijną, na rzecz prostego 'fundamentu'.
|
|
-1 na 1 | Miłujący prawdę (1541 punktów) |
>Czym dalej dochodzi się w dociekaniach, tym więcej potrzeba odwagi. Strach przed stawianiem pytań, które mogą zburzyć wyznawany dotąd sens istnienia jest jak najbardziej naturalnym objawem. Świat budowany w głowach od maleńkości jest bardzo trwały. > Nie bój się. Pomyśl raczej, że prawdziwy Bóg obserwuje Ciebie i pomaga Tobie byś parł do prawdy pokonując wszelkie przeszkody. Tu tez dostrzgasz powód dla jakiego KK ustanowił chrzest niemowląt, który przecież nic z nakazem Boga nie ma wspólnego. Jezus został ochrzczony gdy miał 29 lat. Gdy nakazywał swym uczniom czynić z innych Jego uczniów to powiedział: " Idźcie więc i czyńcie uczniów z ludzi ze wszystkich narodów, chrzcząc ich w imię Ojca i Syna, i ducha świętego, ucząc ich przestrzegać wszystkiego, co wam nakazałem. A oto ja jestem z wami przez wszystkie dni aż do zakończenia systemu rzeczy "(Mateusza 28:19,20). Tak więc gdy przyszli uczniowie poznali nauki Jezusa dopiero wówczas mieli być chrzczeni. Musieli zrozumieć i świadomie przyjąć.
>Patrzenie co niedzielę na ukrzyżowanego Jezusa "dla odkupienia Twoich grzechów, przeszłych i przyszłych" mocno zapisuje się w świadomości. > Drugie przykazanie zakazuje czynienie wizerunków. Jednak w tym stałym pchaniem przed oczy wiernych sceny tak strasznej, to prosta droga do wyzwolenia agresi i nienawiści do nieprzyjaciół. A przecież Jezus mówił o cesze prawdziwej miłości = "miłowanie swoich nieprzyjaciół" Bo jaka nagroda miałaby być za miłowanie tych, którzy nas miłują? > Bo co powiedzą znajomi? Bo po co denerwować rodziców? > Jestem religijny nie dla oczu sąsiadów. Poznanie prawy wyzwala w człowieku tyle siły i odwagi, że bez chwili zawahania uciekasz z religii, która z Bogiem nie ma nic wspólnego, a wręcz obraża Go, chociażby całe legiony były przeciw Tobie. Znam to z autopsji. >Najczęściej zaczyna się od niezrozumienia rozdźwięku między tym co słyszy się z ambony i tym co robią sami księża w kwestiach moralnych ale i finansowych. > Teraz już wiesz dlaczego Kościół Katolicki tak atakuje Świadków Jehowy, bo głosząc prawdę od razu - samo przez sie - mówią przeciw tym, co czynią kłamliwie i przeciw prawdzie i przeciw Bogu. >Myślimy sobie: ksiądz też człowiek zawsze może zdarzyć się czarna owca. Ja chodzę do Boga, a nie do księdza. Tak może Kościół trwać kolejne 1000 lat. > Nie ma nic bardziej mylnego jak patrzeć pobłażliwie na księży. Oni muszą szczególnie skrupulatnie wykonywać wymagania Boga, muszą dawać wzór. Tego jednak nie czynią. Ba! Przekonani są, że maja większa dyspensę i mogą, jako klasa wybrana, czynić więcej zła bezkarnie. Jednak pozwalają im na to ich wierni. W jaki sposób? Otóż nie znając Biblii nie wiedzą jak Bóg ustawia sprawy między ludźmi. >Niestety, dla Kościoła, coraz więcej osób zaczyna czytać. Nie mam tutaj na myśli tylko tradycyjne już świątecznych wrzutek na temat niechlubnej historii Kościoła. Dziś wypominanie zabijania pogan w imię miłości do Jezusa już nie robi na nikim wrażenia. > Ale warto podkreślić, iż nie wolno "złem odpowiadać na zło". Tego nie znajdziesz w naukach KK. > W dzisiejszych czasach można się dowiedzieć, że nie można leczyć bezpłodności metodą In vitro. Uzasadnienie? Domniemanie, że to znak od Boga do próby podjęcia starań o adopcję. > Uzasadnienie jest inne. Jakie? Otóż do in vitro pozyskuje sie komórki jajowe z superowulacji w wyniku zapłodnienie pozaustrojowego dochodzi do zapłodnienia więcej aniżeli jednego zarodka. Kobieta otrzymuje jedno lub dwa, a reszta jest zabijana. Według Biblii zarodek to człowiek, a uśmiercanie zarodka to występowanie przeciw przykazaniu "Nie morduj!". Regularnie jedna z klinik leczenia płodności metodą "in vitro" co roku zabija 1000 zarodków jako niepotrzebne - w świecie są to miliony nienarodzonych dzieci. Tego Jehowa nie puści płazem.. >Co wynika z czytania? Zauważenie sprzeczności z literalnymi zapisami tego co jest w Biblii i naukami Kościoła. > Czytanie Biblii nie wystarcza. Trzeba ją rozumieć. Biblię czytają też ateiści i cóż z tego skoro dalej sa ateistami. Po prostu nie rozumieją Jej. To zaś jest darem od Boga za trzymanie sie Jego przykazań i wymagań. Wynikiem studiowania Biblii jest poznanie prawdy, a więc tym samym porzucanie fałszywych nauk i religii. >Świadek Jehowy potrafi sobie zapisem o świętości krwi wytłumaczyć zakazanie transfuzji krwi własnego dziecka. > Zakaz co do krwi jest jasny i wyraźny, a współczesna medycyna w całości potwierdza fakt olbrzymiej szkodliwości transfuzji krwi. W Dziejach 15:28,29 czytasz: " Albowiem duch święty i my sami uznaliśmy za słuszne nie nakładać na was dodatkowego brzemienia, z wyjątkiem następujących rzeczy koniecznych: macie powstrzymywać się od tego, co ofiarowano bożkom, i od krwi, i od tego, co uduszone, i od rozpusty . Jeśli będziecie się tego starannie wystrzegać, dobrze się wam powiedzie. Bądźcie zdrowi! ". Bezkrwawa medycyna to wyższa szkoła medycyny, zdecydowany postęp i dbanie o zdrowie człowieka. Dziś korzysta z niej więcej osób nie będących świadkami. >jako jedyną odpowiedź o niejasne kwestie, często używane przez kaznodziejów, że to już tajemnica wiary. > Tak mówią Ci co Biblii nie rozumieją. Dzisiaj w Biblii to co miało być jest odczytane i zrozumiałe. Pozostało kilka proroctw, które lada moment sie wypełnią. Nie ma tajemnic gdy dobra nowina jest głoszona po całej zamieszkanej ziemi. Ci zaś co ja głoszą muszą znać i rozumieć Biblię i tylko takich ludzi Bóg posyła - to Świadkowie Jehowy. Pozdrawiam
|
|
 | 5 na 5 | Jarek Augustynowicz (542 punktów) | > Tak mówią Ci co Biblii nie rozumieją. Dzisiaj w Biblii to co miało być jest odczytane i zrozumiałe. Pozostało kilka proroctw, które lada moment sie wypełnią.> Nie ma tajemnic gdy dobra nowina jest głoszona po całej zamieszkanej ziemi.> Ci zaś co ja głoszą muszą znać i rozumieć Biblię i tylko takich ludzi Bóg posyła -> to Świadkowie Jehowy.> PozdrawiamIMO to, ze Stary Testament to zbiór bajek jest jasne nawet dla większosci polskich katolikow (6 dni na stworzenie świata, Adam i Ewa zrobiona z żebra Adama, gadajacy wąż, pełny ciąg kolejnych potomków "pierwszych ludzi", Abraham, ktoremu Bóg każe zabić własne dziecko, dziś taki Abraham siedziałby w zakładzie dla psychicznych, uchowanie życia na ziemi w arce Noego, plagi egipskie, w tym rozstąpienie morza na oczach tysięcy Żydów, którzy jakoś w te cuda nie uwierzyli i zrobili sobie złotego cielca, gadajacy krzak itd, itp...)słowem Świadków Jehowych powinno się pozbawić części praw publicznych, odmówienie przetoczenia krwi np. swojemu dziecku jest imo usiłowaniem zabojstwa, ale do rzeczy Nowy Testament i Jezus to zupełnie coś innego, niby nie ma odcięcia formalnie pempowiny Jehowy, to jednak to zupelnie coś innego, jakby wszechmadry stworca zmadrzał  ). Film do którego pokazałem link świetnie to pokazuje i wyjaśnia, że chrzescijaństwo jest wymysłem Pawła z Tarsu, nie ma to wiele wspólnego z Jezusem, tak samo jak sam Jezus nie ma nic wspólnego z istotą inna niż człowiek, tą wiedzę trzeba upowszechniac
|
|
 | 5 na 5 | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | >Tak mówią Ci co Biblii nie rozumieją. Dzisiaj w Biblii to co miało być jest odczytane i zrozumiałe. Pozostało kilka proroctw, które lada moment sie wypełnią.
Jak się wypełnią to wróć tutaj, może ktoś ci uwierzy (chyba że tylko ty będziesz widział że się wypełniły).
Adam
Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
|
|
 | 3 na 3 Jacek Cieslicki (1555 punktów) (zablokowany) | > >Nie ma tajemnic gdy dobra nowina jest głoszona po całej zamieszkanej ziemi. >Ci zaś co ja głoszą muszą znać i rozumieć Biblię i tylko takich ludzi Bóg posyła - >to Świadkowie Jehowy.
Drogi Miłujący prawdę, bardzo Cię proszę o jasną i bezpośrednią odpowiedż na moje proste pytanie: "Czy Świadkowie Jehowy informują swoich słuchaczy/uczniów o tym, że Jehowa stworzył goyim (goji) wyłącznie po to, by służyli narodowi wybranemu przez całe ich życie, a gdy nadejdzie Koniec Dni zanieśli ich na swoich karkach przed oblicze Jehowy?" Nie zasypuj mnie zwojami spleśniałych papirusów, bardzo o to proszę - tutaj waży się cała Twoja wiarygodność...
Pozdrawiam, dziadek Jacek ******** Goje wszystkich krajów, łączmy się!
|
|
|  | | Miłujący prawdę (1541 punktów) |
>Drogi Miłujący prawdę, bardzo Cię proszę o jasną i bezpośrednią odpowiedż na moje proste pytanie: "Czy Świadkowie Jehowy informują swoich słuchaczy/uczniów o tym, że Jehowa stworzył goyim (goji) wyłącznie po to, by służyli narodowi wybranemu przez całe ich życie, a gdy nadejdzie Koniec Dni zanieśli ich na swoich karkach przed oblicze Jehowy?" >Nie zasypuj mnie zwojami spleśniałych papirusów, bardzo o to proszę - tutaj waży się cała Twoja wiarygodność... >Pozdrawiam, >dziadek Jacek > Odpisałem
|
|
| |  | 4 na 4 Jacek Cieslicki (1555 punktów) (zablokowany) | >>Drogi Miłujący prawdę, bardzo Cię proszę o jasną i bezpośrednią odpowiedż na moje proste pytanie: "Czy Świadkowie Jehowy informują swoich słuchaczy/uczniów o tym, że Jehowa stworzył goyim (goji) wyłącznie po to, by służyli narodowi wybranemu przez całe ich życie, a gdy nadejdzie Koniec Dni zanieśli ich na swoich karkach przed oblicze Jehowy?" >>Nie zasypuj mnie zwojami spleśniałych papirusów, bardzo o to proszę - tutaj waży się cała Twoja wiarygodność... >>Pozdrawiam, >>dziadek Jacek >> >Odpisałem
Szanowny Miłujący prawdę, to miłe z Twojej strony, że przypominasz mi moje ulubione Radio Erewań: odpowiedziałem, tak, ale odpisałem... na Twoje pytanie, tak, ale inne...
Bądż więc tak dobry i napisz: "tak" czy "nie", proszę.
Nie mam wątpliwości, że Miłujesz prawdę, więc chcę Ci trochę ułatwić rozpoczęcie jej Głoszenia. Zauważyłem bowiem Twoją nadmierną skrytość, zamiast zapoznać nas z Twoimi przemyśleniami i wnioskami Ty wciskasz nam pokryte mikroorganizmami rolki (przepraszam za poprzednio użyte słowo "zapleśniałe", to moja stłumiona podświadomość ma zakarbowane: "kocia wiara", "kociorze" i czasem się przejawia...), ja na tym zastępczym wciskaniu bardzo cierpię, bo przyszedłem na Forum szukając ludzi ode mnie inteligentniejszych i bardziej oczytanych (i znalazłem! Tutaj wszyscy są takimi!).
Aby łatwiej było Ci pisać prosto z serca, to opowiem Ci o moich kłopotach genetycznych. Pochodzę ze starej krakowskij rodziny, 3 generacje wstecz znacznie zubożonej przez swoją głupotę i żydowskiego faktora, Bala (Balingera?), więc wyssałem z mlekiem matki "antybalizm", który ze względu na jego uogólnioną formę: "nigdy nie wierz Żydowi", można zaklasyfikować jako "antyżydowizm". Po maturze wyfrunąłem jak najdalej od domu, nie wiedząc co wyssałem, i to było dla mnie dobre, nawet byłem trochę katolikiem - a co by było, gdybym wiedział, że i Jezus, i Matka Boska, i Pan Bóg to Żydzi? Zostałby mi tylko Duch Święty, ta Gołębica przepiękna, czyli wróciłbym do pogaństwa!
Dopiero ostatnio nawoływania JE Abpa TW Filozofa do pokochania żydów, naszych braci starszych we wierze, oraz zestawienie tych nawoływań z tym, co Żydzi robią w Gazie ze swoimi braćmi młodszymi we wierze, sprawiły, że tak dawno zassane mleko wreszcie dotarło mi do głowy.
Powiedz mi, Miłujący prawdę, czy teraz, to znaczy po tym mleku, mam jeszcze jakieś szanse na uniknięcie Śmierci Wiecznej? Mimo to, że zacząłem wierzyć w Mojżesza, jako brzuchomówcę, namiotokrążnego handlarza olejem ziemnym, wędrującego wokół swoich pustynnych klientów przez 40 lat - i cały czas szukający oparcia w jakimś sponsorze, co zapewni mu utrzymanie do końca życia, po tym dniu, gdy bańki staną się za ciężkie...
Dodatkowo obciąża moją Duszę to, że należy Ona do chemika organika, który nie tylko zauważył zbieżność wysypu Wielkich Proroków z rozpowszechnieniem się wśród Żydów egipskiego zwyczaju picia wina zaprawionego "ziołami", ale blużnierczo sam próbował zostać Prorokiem, oczywiście na Połoninie, bo tam od stołu na sam szczyt tylko parę kroków, niestety, wprawdzie wizja po denaturacie zaprawionym dżemem była niezła, ale Głos był kiepski, tylko jakieś: "UuUuuś...UuUuUUśśś!", czy cuś.
Pozdrawiam, dziadek Jacek ******* Goje wszystkich krajów, łączmy się!
|
|
| | |  | 1 na 1 Jacek Cieslicki (1555 punktów) (zablokowany) |
>formę: "nigdy nie wierz Żydowi", można zaklasyfikować jako "antyżydowizm".
>zestawienie tych nawoływań z tym, co Żydzi robią w Gazie ze swoimi braćmi młodszymi we wierze, sprawiły, że tak
"Moderator Forum" dokonał edycji, zmieniając w powyższych wierszach oryginalne ż na Ż.
Uważam obydwie te zmiany za błędne, ponieważ:
- żyd to wyznawca judaizmu, Żyd to descendant (potomek?) Israela, jeżeli jeszcze wyznaje judaizm, to "zmodernizowany", aby nie zbankrutować... Mój post jest o wyznawcach: żydach, chrześcijanach, muzułmanach,
- Żydzi w Polsce byli parę wieków temu, gdy ich nasz król, Zabłocki zdaje się..., zaprosił, potem albo się przenieśli na Zachód, albo stali się Polakami, nie raz bardzo zasłużonymi, Ich miejsce zajęli żydzi napływający ze wschodu, przed wojną w Krakowie byli prawie tylko żydzi, bardzo religijni,
- żydzi rosyjscy stanowią tak znaczną większość w jednostkach działających na "terytoriach okupowanych", że językiem operacyjnym/bojowym jest rosyjski. Młodzi Żydzi odmawiają służby wojskowej na "terytoriach okupowanych". Największym na świecie skupiskiem Żydów jest obecnie Nowy Jork, nie Izrael.
Dodam, że od dawna zbieram wszelkie informacje o żydach i Żydach na całym świecie, bo jestem taki stary, że pamiętam słynną akcję Mnietka w "Polityce": "Uczmy się nawet od diabła"...
Pozdrawiam, dziadek Jacek ******* Goje wszystkich krajów, łączmy się!
|
|
| | |  | -2 na 2 | Miłujący prawdę (1541 punktów) |
> więc wyssałem z mlekiem matki "antybalizm", który ze względu na jego uogólnioną formę: "nigdy nie wierz Żydowi", można zaklasyfikować jako "antyżydowizm". > Chyba trudno znaleźć polaka, który nie miałby wśród swoich przodków gdzieś jakiegoś żyda. Ostatnim wspólnym dla wszystkich ludzi przodkiem to Noe. O nim zaś Bóg powiedział:' Lecz Noe znalazł łaskę w oczach Jehowy. Oto dzieje Noego. Noe był mężem prawym. Okazał się nienaganny wśród współczesnych. Noe chodził z prawdziwym Bogiem '. Mamy jednakowe zadatki by być uznawanym przez Boga za lojalnych ludzi. Problem w poznaniu prawdy. Nie ma nic takiego jak przeznaczenie, fatum czy cosik tam. >- a co by było, gdybym wiedział, że i Jezus, i Matka Boska, i Pan Bóg to Żydzi? > I cóż z tego? Czytasz: " Wy czcicie to, czego nie znacie; my czcimy to, co znamy, ponieważ wybawienie wywodzi się z Żydów . Niemniej nadchodzi godzina, i teraz jest, gdy prawdziwi czciciele będą czcić Ojca duchem i prawdą, bo właśnie takich szuka Ojciec, aby go czcili. Bóg jest Duchem, a ci, którzy go czczą, muszą oddawać cześć duchem i prawdą " (Jana 4:22-24). To bardzo dobrze, że te osoby są żydami bo oznacza jednocześnie, iż stanowią potwierdzenie prawdy. Literalny Izrael był narodem wybranym i przez niego w stosownym czasie przekazano prawdę o Mesjaszu - Jezusie Chrystusie, a ta prawda dotyczy wszystkich ludzi, a wiec Żydów i nie-Żydów. Naród ten został przez Boga odrzucony i powołany "Izrael Boży". Powstała potem "wielka rzesza" idzie za nimi w ślad oddając Jehowie cześć. Żydzi w swej historii odchodzili od swego wybawcy Jehowy wiele razy, a On za każdym razem gdy chcieli wrócić przyjmował ich. Jednak zabili Bożego Syna - Jezusa i odrzucili orędzie Boga. Lud nazwany "narodem o sztywnym karku". >Powiedz mi, Miłujący prawdę, czy teraz, to znaczy po tym mleku, mam jeszcze jakieś szanse na uniknięcie Śmierci Wiecznej? > Każdy ma szansę praktycznie tak długo jak żyje, bo gdy umrze, to pozostaje jedynie oddanie sie Bogu pod ocenę. Na nikim nie położono wyroku skazującego - jak długo żyje. Jak o tym w Biblii powiedziano? Każdy może skutecznie ‛uczyć się Chrystusa' i postępować jako dzieci światła, Paweł pisał w Efezjan 4:22-24, iż należy poczynić trzy kroki. Oto pierwszy z nich: " Powinniście odłożyć starą osobowość, która odpowiada waszemu poprzedniemu sposobowi prowadzenia się i którą wciąż psują jej zwodnicze pragnienia " (Efezjan 4:22, NW). Słowa "odłożyć" ("zdjąć", Kingdom Interlinear) i "przyodziać" (werset 24) przywodzą na myśl zdejmowanie i nakładanie szaty. Gdy zabrudzimy lub poplamimy ubranie, na przykład podczas posiłku, to przy pierwszej okazji staramy się je zmienić. Tak więc zrób. I odrzuć na wszelkie skalanie ciała i ducha. Oto drugi krok: " Powinniście się odnowić w sile pobudzającej wasz umysł " (Efezjan 4:23, Ludzie z narodów dalecy od Jehowy postępują " w próżności umysłu swego " i są " umysłem pogrążeni w mroku ". Ponieważ umysł jest ośrodkiem postrzegania i rozumowania, więc - logicznie rzecz biorąc - to od niego trzeba rozpocząć odnowę. I trzeci: " [Powinniście się] przyodziać nową osobowością, stworzoną według woli Bożej w prawdziwej sprawiedliwości i lojalności " (Efezjan 4:24). Chrześcijanin faktycznie przyodziewa się nową osobowością.
Chociaż bunt naszych prarodziców pogrążył cały rodzaj ludzki w grzechu i niedoskonałości, to jako potomkowie Adama, cały czas potrafimy przejawiać zalety moralne i duchowe. Bóg życzy sobie, by ludzie wierzący w ofiarę okupu wyzbyli się starej osobowości i cieszyli się " chwalebną wolnością dzieci Bożych ". I to wszyscy bez względu na przeżycia, życiorys czy co tam jeszcze. Wielu oddanych sług Boga poznało prawdę w bardzo nieoczekiwanych warunkach, na rozstaju dróg swego życia itp. Dla Ciebie jest tez tam miejsce. Musisz chcieć i działać, a na pewno unikniesz śmierci, a jeśli umrzesz wcześniej przed Armagedonem, to będziesz wzbudzony z martwych do życia wiecznego tu na ziemi w raju.. Decyzja w Twoim ręku.
|
|
| | | |  | 5 na 5 Jacek Cieslicki (1555 punktów) (zablokowany) | Szanowny Miłujący prawdę, bardzo mi przykro, że po raz trzeci nie odpowiadasz na moje pytanie, ja też mam kłopoty ze wzrokiem, więc je powtarzając tym razem uczynię wyrażniejszym:
Czy Świadkowie Jehowy informują swoich słuchaczy goji o tym, że Jehowa stworzył goyim (goji) wyłącznie po to, aby służyli narodowi wybranemu przez całe ich życie, a gdy nadejdzie Koniec Dni zanieśli ich na swoich karkach przed oblicze Jehowy?"
Twoja odpowiedż, krótkie "tak" lub "nie", jest dla mnie ważna nie tylko dla upewnienia się o Twojej wiarygodności, ale również dla rozwiania mojej niepewności, czy będę mógł być przydatnym dla "następnego" narodu wybranego.
>Chyba trudno znaleźć polaka, który nie miałby wśród swoich przodków gdzieś jakiegoś żyda. Ostatnim wspólnym dla wszystkich ludzi przodkiem to Noe.
Dziękuję Ci za cierpliwe wyjaśnianie cieni w moim drzewie genealogicznym, wstawiłem sobie we właściwe miejsce notkę: "ewunia była jeszcze i niewierna, a Noe wcale nie lepszy", dzięki Tobie mogę się teraz skutecznie modlić do Nieba o pomoc: "Ojcze mój zoofilu...", bo jestem pewien, że pochodzę od złośliwej ewuni.
>Literalny Izrael był narodem wybranym i przez niego w stosownym czasie przekazano prawdę o Mesjaszu - Jezusie Chrystusie, a ta prawda dotyczy wszystkich ludzi, a wiec Żydów i nie-Żydów. Naród ten został przez Boga odrzucony i powołany "Izrael Boży". >Powstała potem "wielka rzesza" idzie za nimi w ślad oddając Jehowie cześć.
Przyzwyczaiłem się do aktualnego narodu wybranego, bo inteligentny, z poczuciem humoru, wzór solidarności, ta jego "zmodernizowana" część to fajni kompani- a to, że wszyscy oni bezlitośnie skubią gęsi, nic mi nie przeszkadza, nawet bawi mnie obserwowanie procesu skubania, a jak się będą za bardzo darły, to przywołają tym jakiegoś wilka, który je na jakiś czas uciszy... Boję się natomiast tego, że ten następny naród wybrany, ta "wielka rzesza" o której piszesz, może w praktyce okazać się "IV Rzeszą", jeszcze krwawszą...
W III Rzeszy Żydzi: Goebbels, Eichmann, Dirlewanger i wielu innych opiekowało się żydami, zwłaszcza tymi na wschód od Odry. Czy mógłbyś podać mi nazwiska Świadków Jehowy, którzy w Gubernii "wielkiej rzeszy" Australia będą się opiekować gojami? W ciemię to już mi chłodno, ale boki jeszcze wystarczą na okazałe, siwe pejsy. Proszę Cię, dołącz tę listę do Twojej odpowiedzi na pytanie w nagłówku postu, nie zapomnij.
>Dla Ciebie jest tez tam miejsce. Musisz chcieć i działać, a na pewno unikniesz śmierci, a jeśli umrzesz wcześniej przed Armagedonem, to będziesz wzbudzony z martwych do życia wiecznego tu na ziemi w raju.. >Decyzja w Twoim ręku.
Tak, masz rację, decyzję podjąłem dość dawno temu: brać witaminy itp., regularnie się gimnastykować, mniej pić, a więcej chudnąć, itp. Wszystko właśnie po to, żeby przeżyć Armagedon i zobaczyć, któż to w końcu dorwie się do tej ropy. Potem to odżywki ograniczę do czerwonego wina i proszę mnie nie wzbudzać, gdy przedawkuję kiedyś.
Pozdrawiam, dziadek Jacek ****** Goje wszystkich krajów, łączmy się!
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|