Racjonalista - Strona głównaDo treści
Będzie zabawnie?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
05-05-2010 08:32Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
Będzie zabawnie?
Ocena 5 na 5
Pani Doda została oskarżona o obrazę uczuć religijnych.

wyborcza.p(*)razila_uczucia_religijne_.html

W skrócie - wyraziła się niepochlebnie o autorach Biblii, sugerują im pisanie "pod wpływem".

O ile jej tFurczość artystyczna mnie ani ziębi ani grzeje, o tyle czekam z niecierpliwością na proces.
Mam nadziej, ze zostanie skazana i że będzie się odwoływać. Choćby o Strasburga.
To by było piękne widowisko.
O ile przed polskimi sądami "wszystko może się zdarzyć" (zupełnie jak w IV LO ) o tyle w Strasburgu nasi religianci dostaliby mocno po nosie.

Każdy naród ma takiego Larry'ego Flinta na jakiego zasłużył, ale i tak byłoby na co popatrzeć.

Swoją drogą kiedyś było tu w ciekawostkach o jakimś Izraelskim badaczu, który wysnuł hipotezę, ze Żydzi na pustyni byli pod wpływem roślin odurzających i stąd te płonące krzewy, kontakty z Jahwe itp. Tego pana zdaje się nikt nie pozwał jeszcze za "obrazę uczuć".
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Guzik (2020 punktów)
>Pani Doda została oskarżona o obrazę uczuć religijnych.[...]

- Bo polski katolicyzm jest taki pusty i na pokaz... a uczucia religijne służą wyłącznie do bycia urażanymi.
Medieval (3004 punktów)
>Pani Doda została oskarżona o obrazę uczuć religijnych.
>wyborcza.p(*)razila_uczucia_religijne_.html
>W skrócie - wyraziła się niepochlebnie o autorach Biblii, sugerują im pisanie "pod wpływem".

Ręce opadają. To jakaś karykatura sporu ideologicznego. Zwykła połajanka.
Chamstwo i słoma z butów kontra kruchta i jej przystawki.

Jednak wolność słowa, nawet gadania głupot w świeckim państwie ma większość wartość niż obrona urażonych uczuć religijnych. Wolność słowa to filar demokracji, to Konstytucyjne prawo, którego utracić nie wolno.
Należy wziąć pod uwagę, liczbę zarejestrowanych religii, których wyznawcy mogą się poczuć urażeni. Wyznawcy ci korzystają także na co dzień z wolności słowa.
Kapłani także korzystają ze wspaniałej idei wolności słowa a już szczególnie z prawa gadania głupot Poza tym warto zadać pytanie systemowe: dlaczego religianci mają tu swoisty immunitet ? którego nie posiadają ludzie mający inne poglądy np. polityczne.

Nie znam pełnej wypowiedzi Pani Rabczewskiej a w takich sprawach bardzo ważny jest kontekst. Strona przeciwna będzie musiała udowodnić obrazę uczuć religijnych. Kluczowa jest opinia biegłego. Jeśli będzie to osoba rozumna Dodzie nic nie grozi. Biegły będzie musiał wypowiedzieć się kto jest autorem Biblii (i powiedzieć kilka słów o życiorysie) i to jest bardzo ciekawe. Wypowiedź ta może bowiem obrazić uczucia religijne. Zarówno on jak i sąd stąpać będą po cienkim lodzie. Sąd weźmie więc pod uwagę opinię drugiego biegłego... i dojdzie do schizmy
05-05-2010 11:02 
 Ocena 1 na 1
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>>Pani Doda została oskarżona o obrazę uczuć religijnych.
>>wyborcza.p(*)razila_uczucia_religijne_.html
>>W skrócie - wyraziła się niepochlebnie o autorach Biblii, sugerują im pisanie "pod wpływem".
>Ręce opadają. To jakaś karykatura sporu ideologicznego. Zwykła połajanka.
>Chamstwo i słoma z butów kontra kruchta i jej przystawki.

Tylko na takiego Flinta nas stać. Dobre i to.

>Jednak wolność słowa, nawet gadania głupot w świeckim państwie ma większość wartość niż obrona urażonych uczuć religijnych. Wolność słowa to filar demokracji, to Konstytucyjne prawo, którego utracić nie wolno.

I właśnie dlatego czekam co dalej.
Zwłaszcza że o ile cala wypowiedź Pani D. była w formie niezbyt wyszukana (trochę w stylu chłopek-roztropek), to jej treść nie była głupia.
A nawet jakby była, to głupota nie jest jeszcze karalna.

>Należy wziąć pod uwagę, liczbę zarejestrowanych religii, których wyznawcy mogą się poczuć urażeni. Wyznawcy ci korzystają także na co dzień z wolności słowa.

Swoją drogą dla chrześcijanina pozew do sądu o obrazę uczuć religijnych jest sprzeczny z nauczaniem Chrystusa. On wszak kazał modlić się w odosobnieniu, znosić w pokorze i milczeniu obelgi i drwiny i parę innych, niepopularnych, szczególnie w KK, rzeczy. Nie zostawił miejsca na pozwy.

No ale do tego to trzeba znać Nowy testament z pierwszej ręki Tego na religii jakoś nie uczą.

ps. muszę wyciągnąć ten cytat z NT, akurat przydałby mi się w dyskusji z jedną nawiedzoną ciotką, którą samo moje istnienie obraża

"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
05-05-2010 11:57 
 Ocena-1 na 1
kapitan AS (298 punktów)
>Jednak wolność słowa, nawet gadania głupot w świeckim państwie ma większość wartość niż obrona urażonych uczuć religijnych. Wolność słowa to filar demokracji, to Konstytucyjne prawo, którego utracić nie wolno.

Tak. Pani Rabczewska sama wniosła pozew do sądu o naruszenie jej dóbr osobistych, bo w pewnej piosence ktoś nazwał ją blacharą. I gdzie ta wolność słowa? Ona może nazwać kogoś pijakiem i ćpunem a jej nazwać blacharą nie można? Sprawę ona wygrała i ten, kto nazwał ją blacharą musiał przeprosić( nie wiem może złożył apelacje i sprawa nadal może się toczy).
05-05-2010 12:04 
 Ocena 4 na 4
Medieval (3004 punktów)

>Tak. Pani Rabczewska sama wniosła pozew do sądu o naruszenie jej dóbr osobistych, bo w pewnej piosence ktoś nazwał ją blacharą. I gdzie ta wolność słowa? Ona może nazwać kogoś pijakiem i ćpunem a jej nazwać blacharą nie można? Sprawę ona wygrała i ten, kto nazwał ją blacharą musiał przeprosić( nie wiem może złożył apelacje i sprawa nadal może się toczy).

Zapytaj autorów Biblii czy naruszono ich dobra osobiste. Może w ich imieniu wypowie się rodzina.
05-05-2010 12:17 
 Ocena-1 na 1
kapitan AS (298 punktów)
>Zapytaj autorów Biblii czy naruszono ich dobra osobiste.

Czy jeśli twoja matka umrze i ktoś ją nazwie kurwą też sąd ma się zapytać zmarłej osoby czy zostały naruszone jej dobra osobiste?

>Może w ich imieniu wypowie się rodzina.

Jeśli ktoś nie ma rodziny i umrze to można go nazwać pijakiem, ćpunem, złodziejem i kimś tam jeszcze( oczywiście jeśli był skazany za kradzież to nie widzę przeciwwskazań )?
05-05-2010 12:27 
 Ocena 2 na 2
Medieval (3004 punktów)
>>Zapytaj autorów Biblii czy naruszono ich dobra osobiste.
>Czy jeśli twoja matka umrze i ktoś ją nazwie kurwą też sąd ma się zapytać zmarłej osoby czy zostały naruszone jej dobra osobiste?
>>Może w ich imieniu wypowie się rodzina.
>Jeśli ktoś nie ma rodziny i umrze to można go nazwać pijakiem, ćpunem, złodziejem i kimś tam jeszcze( oczywiście jeśli był skazany za kradzież to nie widzę przeciwwskazań )?

Można. Dobra osobiste nie są dziedziczone. Nie ładnie jest mówić o kimś brzydko ale zgodnie z polskim prawem dobra osobiste zabiera się do grobu.
kapitan AS (298 punktów)
>Można. Dobra osobiste nie są dziedziczone. Nie ładnie jest mówić o kimś brzydko ale zgodnie z polskim prawem dobra osobiste zabiera się do grobu.

Chyba, że pomawiając osobą zmarłą jednocześnie obrażasz osobą żyjącą( np.: nazwanie czyjejś matki kurwą oznacza, że jej dzieci były wychowane przez kurwę a to może kogoś obrazić, ale o tym zdecyduje sąd). Czy nazwanie autorów Biblii pijakami i ćpunami kogoś obraziło o tym zdecyduje sąd. Ktoś może mieć dobre argumenty na to, że został tymi słowami obrażony.
05-05-2010 14:01 
 Ocena 2 na 2
Medieval (3004 punktów)

>Chyba, że pomawiając osobą zmarłą jednocześnie obrażasz osobą żyjącą( np.: nazwanie czyjejś matki kurwą oznacza, że jej dzieci były wychowane przez kurwę a to może kogoś obrazić, ale o tym zdecyduje sąd). Czy nazwanie autorów Biblii pijakami i ćpunami kogoś obraziło o tym zdecyduje sąd. Ktoś może mieć dobre argumenty na to, że został tymi słowami obrażony.

Mylisz pojęcia obrazy uczuć religijnych z naruszeniem dóbr osobistych. To dwie odrębne regulacje prawne. Pierwsza, bardzo specyficzna, chroni dobra jakim są uczucia urażonych wyznawców (i w tej sprawie będzie miała zastosowanie).
Druga z kolei, chroni osobiste dobro osoby, jakim jest jej dobre imię. Tu z oskarżeniem może wystąpić tylko ta osoba pod której adresem padły epitety (tu autor Biblii) lub w niektórych, wyjątkowych przypadkach jego bliscy (tu napisałem o rodzinie).

W związku z tym że autor Biblii nie żyje (???) dobra osobiste nie zostały naruszone.

Zobacz, na wstępie napisałem o chamstwie i słomie w butach tej pani. Tak to należy traktować. Czym innym są natomiast możliwe do zastosowania instrumenty prawne. Sąd będzie w tej sprawie ważył: wolność słowa czy urażone uczucia religijne.
kapitan AS (298 punktów)
>Mylisz pojęcia obrazy uczuć religijnych z naruszeniem dóbr osobistych. To dwie odrębne regulacje prawne. Pierwsza, bardzo specyficzna, chroni dobra jakim są uczucia urażonych wyznawców (i w tej sprawie będzie miała zastosowanie).

Wiem. Chodzi o obrazę uczuć religijnych. Mamy taki punkt w prawie.

>lub w niektórych, wyjątkowych przypadkach jego bliscy (tu napisałem o rodzinie).

Gdzie jest napisane w prawie, że tylko jego bliscy? Ok. zmarłą osobę można obrażać, ale każdy żywy, który poczuje, że ta obraza narusza jego dobro osobiste( nie wnikam, w jaki sposób) może sądzić osobę obrażającą.
05-05-2010 15:40 
 Ocena 2 na 2
Medieval (3004 punktów)

>Gdzie jest napisane w prawie, że tylko jego bliscy? Ok. zmarłą osobę można obrażać, ale każdy żywy, który poczuje, że ta obraza narusza jego dobro osobiste( nie wnikam, w jaki sposób) może sądzić osobę obrażającą.

Kapitanie, upierasz się bez sensu. Powiedz, nie wiem. To nie ujma. W końcu ja jestem prawnikiem
Art. 23 i 24 KC do poczytania.

Jeszcze raz. Dobra osobiste są niedziedziczne. Prawa do dóbr osobistych wygasają wraz ze śmiercią osoby, która była do nich uprawniona.
Powszechnie przyjmuje się, jako dobro osobiste, ochronę czci osoby zmarłej. Nie polega jednak ona na przejściu prawa do czci przysługującego zmarłemu, lecz jest to własne prawo najbliższych członków rodziny zmarłego.

500 zł proszę
kapitan AS (298 punktów)
Pan X umiera.

Ktoś stwierdza

Pan X był głupi, bo był brunetem.
Pan X był złodziejem, bo był Polakiem.

Obraża Pana X, ale uważam, że też mnie obraża, bo też jestem Polakiem i brunetem i te cechy nie mają wpływu na to czy jestem głupi i czy jestem złodziejem. I czy tylko rodzina Pana X ma prawo oskarżyć o obrazę? Ja też czuje się tymi słowami obrażony.
05-05-2010 12:53 
 Ocena 1 na 1
Ojciec Lesiotr (6102 punktów)
>>Zapytaj autorów Biblii czy naruszono ich dobra osobiste.
>Czy jeśli twoja matka umrze i ktoś ją nazwie kurwą też sąd ma się zapytać zmarłej osoby czy zostały naruszone jej dobra osobiste?

Zależy, jakimi dowodami dysponuje nazywając ją kurwą...

>Jeśli ktoś nie ma rodziny i umrze to można go nazwać pijakiem, ćpunem, złodziejem i kimś tam jeszcze( oczywiście jeśli był skazany za kradzież to nie widzę przeciwwskazań )?

Dysponując dowodami w postaci opisów wizji i halucynacji można nazwać pijakiem i ćpunem (to bardziej prawdopodobne wyjaśnienie niż kontakt autora opisu z Bogiem).
Jeśli opisy różnych autorów zawarte w tym samym tomie różnią się co do faktów, to można dodatkowo nazwać ich kłamcami.

Czy Duch Święty wierzy w Boga?
kapitan AS (298 punktów)
>Zależy, jakimi dowodami dysponuje nazywając ją kurwą...

Geja nazywając pedałem też ponoć można obrazić. Prostytutkę nazywając kurwą może też można obrazić.
Bardziej mi chodzi o nazwanie tak kobiety która nie jest prostytutką.

>Dysponując dowodami w postaci opisów wizji i halucynacji można nazwać pijakiem i ćpunem (to bardziej prawdopodobne wyjaśnienie niż kontakt autora opisu z Bogiem).

A to były halucynacje? Zresztą czy halucynacje są tylko po alkoholu i narkotykach? Sam miałem kiedyś halucynacje i nie byłem pijany ani nie brałem narkotyków.

>(to bardziej prawdopodobne wyjaśnienie niż kontakt autora opisu z Bogiem).

A pewne?

>Jeśli opisy różnych autorów zawarte w tym samym tomie różnią się co do faktów, to można dodatkowo nazwać ich kłamcami.

Historyków korzystających z różnych źródeł też nazwiesz kłamcami? Wystarczy zajrzeć do różnych książek historycznych i widać, że dane nieraz się różnią. W szczególności, jeśli chodzi i liczby ofiar, jeńców i jeszcze inne. I który z nich kłamie?
Ojciec Lesiotr (6102 punktów)
>Geja nazywając pedałem też ponoć można obrazić. Prostytutkę nazywając kurwą może też można obrazić.
>Bardziej mi chodzi o nazwanie tak kobiety która nie jest prostytutką.

I od tego jest sąd, by określić czy rzeczywiście zaszedł przypadek obrazy. Istotne jest, o ile wiem, czy obrażający minął się z prawdą - to trzeba wykazać.

>>Dysponując dowodami w postaci opisów wizji i halucynacji można nazwać pijakiem i ćpunem (to bardziej prawdopodobne wyjaśnienie niż kontakt autora opisu z Bogiem).
>A to były halucynacje? Zresztą czy halucynacje są tylko po alkoholu i narkotykach? Sam miałem kiedyś halucynacje i nie byłem pijany ani nie brałem narkotyków.

Więc obrażony powinien udowodnić, że to nie były halucynacje, ale rzeczywiste wizje pozaziemskiego pochodzenia...
Jako linię obrony proponuję wskazanie, że są dowody na codzienne i rytualne używanie wina w kulturze Izraelitów, co jak wiadomo może prowadzić do upojenia alkoholowego i halucynacji...

>>(to bardziej prawdopodobne wyjaśnienie niż kontakt autora opisu z Bogiem).
>A pewne?

Bardziej prawdopodobne - tak napisałem. Pewności nie będzie miał nikt i nigdy (opierając się na źródłach pisanych). Bo opierając się na wszelkich dostępnych mi doświadczeniach, wykluczam kontakt z Bogiem autorów Biblii - pozostają halucynacje, choroby psychiczne, kłamstwo lub nadużywanie wyobraźni...

>>Jeśli opisy różnych autorów zawarte w tym samym tomie różnią się co do faktów, to można dodatkowo nazwać ich kłamcami.
>Historyków korzystających z różnych źródeł też nazwiesz kłamcami? Wystarczy zajrzeć do różnych książek historycznych i widać, że dane nieraz się różnią. W szczególności, jeśli chodzi i liczby ofiar, jeńców i jeszcze inne. I który z nich kłamie?

Naukowcy podają zwykle źródła, z jakich czerpali informacje i korygują je w ramach dalszych badań. Wtedy nieścisłości nie są kłamstwem.

Żaden historyk nie podaje informacji w taki sposób: "Bóg rozgniewany zesłał tsunami na grzeszne kraje Azji i zginęło 250 tysięcy grzeszników, gdyż nie nawrócili się w porę i nie odprawili pokuty". A to już jest kłamstwo, mimo że ilość ofiar jest podana z grubsza poprawnie.


Czy Duch Święty wierzy w Boga?
kapitan AS (298 punktów)
>Jako linię obrony proponuję wskazanie, że są dowody na codzienne i rytualne używanie wina w kulturze Izraelitów, co jak wiadomo może prowadzić do upojenia alkoholowego i halucynacji...

Polacy i Rosjanie też ponoć pijacy i codziennie piją, ale to nie świadczy o tym, że wszyscy Polscy i Rosyjscy pisarze byli pijakami i ćpunami. Jeśli to były halucynacje to można je mieć podczas choroby( nie przez lekarstwa). Mogła to być fatamorgana. Mógł to być bardzo realistyczny sen( nie koniecznie pod wpływem alkoholu). Może Pani Rabczewska ma dowody na to, że było to pod wpływem alkoholu.

> Bardziej prawdopodobne - tak napisałem. Pewności nie będzie miał nikt i nigdy (opierając się na źródłach pisanych). Bo opierając się na wszelkich dostępnych mi doświadczeniach, wykluczam kontakt z Bogiem autorów Biblii - pozostają halucynacje, choroby psychiczne, kłamstwo lub nadużywanie wyobraźni...

i nie można kogoś nazwać pijakiem i ćpunem bo te halucynacje mogły spowodować różne rzeczy.
Ojciec Lesiotr (6102 punktów)
>Polacy i Rosjanie też ponoć pijacy i codziennie piją, ale to nie świadczy o tym, że wszyscy Polscy i Rosyjscy pisarze byli pijakami i ćpunami. Jeśli to były halucynacje to można je mieć podczas choroby( nie przez lekarstwa). Mogła to być fatamorgana. Mógł to być bardzo realistyczny sen( nie koniecznie pod wpływem alkoholu). Może Pani Rabczewska ma dowody na to, że było to pod wpływem alkoholu.

Jestem pewien, że sąd wyraźnie określi, czy autorzy Biblii byli naprutymi tanim winem ćpunami, czy też natchnienie czerpali z choroby psychicznej albo fatamorgany. Wierzę w sprawiedliwość

Swoją drogą, omawiana wypowiedź Dody jest tak niegramatyczna i bezsensowna, że śmieszne jest w ogóle branie jej na serio.

>i nie można kogoś nazwać pijakiem i ćpunem bo te halucynacje mogły spowodować różne rzeczy.

Jeśli sąd w ogóle będzie rozpatrywał, co spowodowało halucynacje, to powództwo zostanie oddalone


Czy Duch Święty wierzy w Boga?
05-05-2010 15:37 
 Ocena 2 na 2
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>i nie można kogoś nazwać pijakiem i ćpunem bo te halucynacje mogły spowodować różne rzeczy.

Problem w tym z w omawianym przypadku nie wiemy, kogo tak naprawdę Doda oskarżyła o pisanie "pod wpływem" (a nie "bycie pijakiem i ćpunem", to jest spora różnica) więc cała koncepcja urażonych dóbr osobistych odpada. Obrazić można kogoś konkretnie.
Nie wiemy dokładnie kto jest autorem tych baśni. Ba, nie wiemy które historie Doda miała na myśli, żeby chociaż w przybliżeniu sprecyzować o jakich "kolesi" chodziło.

Pozostaje kwestia, czy sugerowanie, że Biblia jest wytworem ludzkiej wyobraźni, być może podkręconej halucynogenami, jest obrazą uczuć religijnych?

Czy może to jest tylko kwestia kto to powiedział i jak się na co dzień ubiera?

"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
kapitan AS (298 punktów)
>Problem w tym z w omawianym przypadku nie wiemy, kogo tak naprawdę Doda oskarżyła o pisanie "pod wpływem"

Cytat:
Latem w wywiadzie prasowym Doda mówiąc o Biblii, stwierdziła, że"bardziej wierzy w dinozaury niż w Biblię", bo - jej zdaniem - "ciężko wierzyć w coś, co spisał jakiś napruty winem i palący jakieś zioła". Dopytywana, o kim mówi, dodała: "O tych wszystkich gościach, którzy spisali te wszystkie niesamowite historie".


www.gazeta(*)ies_ziola_bedzie_sledztwo.html

Tego, kto to spisał. Nie oskarża tylko to stwierdza. Stwierdza, że ten, kto to spisał był napruty winem. Zresztą ten spisujący nie musi być twórcą tego. Mógł tylko spisywać czyjeś opowiadania. Zresztą sama stwierdziła że był to spisujący.

>Obrazić można kogoś konkretnie.

Oraz grupę osób. Obraza nie musi być kierowana do konkretnej osoby.
05-05-2010 11:23
 Ocena 10 na 10
Gosia (9452 punktów)
Ma szczęście Mojżesz, że nie żyje, gdyż umarł (1Krl,21:15), bo w przeciwnym wypadku pan Nowak do spółki z Kogutem pewnie by go pozwali za świętokradcze zniszczenie tablic zapisanych palcem bożym! Na koszt podatnika, oczywiście...

Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.
Św. Tomasz z Akwinu
Mężczyzna (11779 punktów)
(zablokowany)

>O ile jej tFurczość artystyczna mnie ani ziębi ani grzeje, o tyle czekam z niecierpliwością na proces.
Ta "tFurczość" wskazuje na pogardę, której okazywanie jest wobec oczekiwanych korzyści ideologicznych niestosowne.

Uważam, że bez względu na ocenę estradowej działalności Doroty Rabczewskiej, w sprawie skrytykowania Biblii należy jej się poparcie. Racjonalistom przystoi w jej sprawie rola aktywnego sojusznika, a nie oczekującego sensacji gapia.
.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365