 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 23-09-2010 09:34 | Spock (187 punktów) | Nauka czy nie nauka ? | Grupa oficerów obsługi silosów nuklearnych żąda upublicznienia ich doświadczeń z UFO: www.reuter(*)166901+15-Sep-2010+PRN20100915Jakkolwiek sceptycznie się odnoszę do takich tematów - to jednak nie przypominam sobię "wyjścia" przed szereg tylu oficerów na raz.. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | B2BW (3184 punktów) | To jeszcze nic! Na początku tego roku naukowcy z Francji znaleźli chip wszczepiony prawdopodobnie przez obcych w czaszkę Napoleona - donosi Weekly World News. weeklyworl(*)alien-chip-in-napoleons-skull/ Cytat:"Napoleon used military strategies more than a hundred years ahead of his time," said Dr. Dubois. "Perhaps the implant somehow enhanced his abilities." A co do pytania "Nauka czy nie nauka?" może przypomnę "cud słońca": Cytat:13 października 1917 r. w pobliżu Hiacynty, Franciszka i Łucji zgromadził się kilkudziesięciotysięczny tłum. Niektórzy szacują liczbę świadków cudu słońca w Fatimie na ponad 100 tys. ludzi. ( www.piotrskarga.pl/ps,2448,3,0,1,I,informacje.html) To ile znajdzie się świadków danego zdarzenia nie ma się NIJAK co do tego czy zjawisko zostanie uznane za "naukowe", naukowo udokumentowane, czy nie.
Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen
|
|
 | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Można sobie wmówić wspomnienia, a niemal każdy chce mieć coś wyjątkowego do (o)powiedzenia.
|
|
| Logik (812 punktów) | Przypominam, że jest to portal mający w nazwie słowo "RATIO", czyli ROZUM ...
Jak tak dalej pójdzie, to przed wejściem na to forum każdy myślący będzie musiał przeczytać zdanie: "lasciate ogni speranza, voi che pensano ..."
... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
|
|
 | | Madman (7811 punktów) | > "lasciate ogni speranza, voi che pensano ..."Fajna trawestacja, tylko poucz się końcówków i naucz się odmieniowywać.
|
|
2 na 2 | Jacholek (5699 punktów) | > Jakkolwiek sceptycznie się odnoszę do takich tematów - to jednak nie przypominam sobię "wyjścia"> przed szereg tylu oficerów na raz..Tego typu informacji mozna znalezc na kopy np na www.anomalist.com/.Jest to ten sam mechanizm psychologiczno spoleczny co w przypadku kreowania "wiary" iz za wszystkim stoi jakas kierowana z "zewnatrz" manipulacja. Awarie i anomalie techniczne sa czesto splotem wielu drobnych przyczyn trudnych do uchwycenia i przeanalizowania, wiec jest jakas pokusa znalezienia prostego (ale naiwnego) wytlumaczenia. A to ze chodzi tu o oficerow a nie o szeregowcow to niczego to nie dowodzi, a moze wrecz przeciwnie (ocipieli od nadmiaru rygorow wojskowych i atmosfery tajemnicy otaczajacej systemy obronne).
|
|
 | | B2BW (3184 punktów) | Dokładnie. Ja wierzę reutersowi, że oficerowie takie rzeczy mówili. A odnosząc się do tematu forum: tym co mówią ludzie również zajmuje się nauka - w szczególności ta zwana psychologią.
Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen
|
|
| Matix (5786 punktów) | Cytat:Grupa sześciu byłych pilotów wojskowych z USA zarzuca dowództwu Air Force kłamstwo w sprawie zagrożenia ze strony UFO dla baz lotniczych i magazynów broni jądrowej. Twierdzą, że wojsko ukrywa prawdę o skali niebezpieczeństwa - donosi news.com.au.
Byli żołnierze przytaczają przykłady, kiedy niezidentyfikowane obiekty pojawiały się w pobliżu baz w USA i Wielkiej Brytanii. Za każdym razem przełożeni zakazywali im mówić o tych sytuacjach. Teraz świadkowie chcą przerwać milczenie.
Kapitan Robert Salas mówi o niekontrolowanym wybuchu pocisku w Malmstrom Air Force Base w stanie Montana w czasie gdy w pobliżu znajdował się tajemniczy statek powietrzny. Z kolei płk. Charles Halt przypomina wizytę UFO w okolicach amerykańskiej bazy sił powietrznych w Anglii.
Jego zdaniem wtedy też kosmitom chodziło o lądowanie w pobliżu magazynów z bronią jądrową. Wojskowi przekonują, że znają też przypadek wybuchu 6 pocisków, gdy w jednostce na terenie USA pojawił się obiekt "o kształcie dysku" - dodaje portal . Swój raport - jak twierdzą poparty dowodami, byli żołnierze zaprezentują niebawem na konferencji w Waszyngtonie. Zapowiadają ujawnienie przypadków pojawiania się UFO w bazach wojskowych USA od 1948 roku. www.sfora.(*)ejac-bron-nuklearna-USA-a24514
|
|
 | -1 na 1 | Logik (812 punktów) | matrix - mówmy OTWARCIE:
co chcesz nam powiedzieć dając ten cytat ?
Czy: A. Czy wierzysz, że istnieje życie na innych planetach ? B. Czy wierzysz, że istnieją inne cywilizacje ? C. Czy wierzysz, że inne cywilizacje nas odwiedzają ?
Jeżeli na pytanie "C" odpowiedziałeś "TAK", to zadaję pytanie dodatkowe: D: Czy znasz prawa fizyki i jesteś świadom odległości we Wszechświecie ?
... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
|
|
|  | | B2BW (3184 punktów) | >D: Czy znasz prawa fizyki i jesteś świadom odległości we Wszechświecie ? matrix pominął tytuł artykułu: "Piloci: kosmici mogą przejąć broń nuklearną USA" Kosmici musieli przelecieć szmat drogi wykorzystując w tym celu z pewnością bardzo zaawansowaną technologię i knują jak zwędzić ziemskie, archaiczne bomby atomowe... ciekawe
Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen
|
|
| |  | 1 na 1 | Matix (5786 punktów) | Chciałem po prostu dołożyć towaru do śmiechu.
|
|
| | |  | | B2BW (3184 punktów) | >Chciałem po prostu dołożyć towaru do śmiechu. Rzeczywiście artykuł jest śmieszny, ale wklejając fragment bez żadnego komentarza zmusiłeś czytelników do zgadywania Twoich intencji. Na forum spotykają się ludzie o przeróżnych poglądach, więc słowo ustosunkowania się do cytatu byłoby moim zdaniem wskazane
Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen
|
|
| |  | 1 na 1 | salek (4701 punktów) | > Kosmici musieli przelecieć szmat drogi wykorzystując w tym celu z pewnością bardzo zaawansowaną technologię i knują jak zwędzić ziemskie, archaiczne bomby atomowe... ciekaweCiekawe? E,tam.. zatankować chcieli
|
|
|  | | Matix (5786 punktów) | >D: Czy znasz prawa fizyki i jesteś świadom odległości we Wszechświecie ?
Abstrahując od tematu. Czy uważasz, że skoro nie ma szans na spotkanie, zbadanie, znalezienie życia we wszechświecie, to jest sens wykładać ogromne pieniądze i wysiłek ludzki, żeby nadal szukać?
|
|
| |  | | Logik (812 punktów) | Nie rozumiem, co to w ogóle znaczy "szukać" ... Przecież to nie zbieranie grzybów ...
MOJA teza jest następująca: - należy odróżniać istnienie ŻYCIA we Wszechświecie od istnienia INTELIGENTNEJ CYWILIZACJI lub chociażby INTELIGENTNYCH ISTOT ... - zakładam, ze istnienie życia może być dość powszechne, ale istnienie cywilizacji już znacznie rzadsze ... - prawdopodobieństwo, że znajdziemy (poprzez odbierane sygnały !) inną cywilizację na podobnym stopniu rozwoju, jak nasza jest praktycznie ŻADNE ... Jeżeli odbierzemy ich sygnały, to będą na pewno znacznie bardziej od nas rozwinięci. A skoro tak, to raczej ONI odnajdą NAS, niż odwrotnie ... W takiej sytuacji nie tyle szukamy, co dajemy się znaleźć ... - w praktyce nie jest możliwa "rozmowa" z inną cywilizacją. Możliwe jest jedynie "bierne przekazanie informacji o nas i odebranie informacji o nich) pod warunkiem, że znajdują się w naszej Galaktyce (wtedy różnica czasu to średnio kilka, kilkadziesiąt tysięcy lat) - taka rozmowa z interwałem kilkadziesiąt tysięcy lat nie jest żadną rozmową, bo odpowiedź wyśle już INNA CYWILIZACJA, niż ta, która ją odebrała. To samo będzie po drugiej stronie .... - mimo to takie kontakty mogą być bardzo ciekawe i pomóc w rozwoju (np. prześlą nam matematyczny dowód na to, że socyalizm jest kretyńskim ustrojem) - tzw. "podróżowanie" w kosmosie jest absurdem, gdyż w praktyce w skali jednej Galaktyki oznacza to setki tysięcy i miliony lat na taką podróż. To tysiące razy przekracza osobniczy wiek, a nawet jak zastosujemy hibernację lub wydłużymy życie organizmu, to nie poradzimy sobie z psychiką mózgu - to, co doleci "gdzieś tam" będzie psychicznym wrakiem a nie inteligentną istotą ... I nawet, jak tam doleci, to co by miał tam robić ?! - nawet, jeżeli doszłoby do takiego bezpośredniego kontaktu (MOIM zdaniem niemożliwego nigdzie we Wszechświecie), to silniejszy zniszczy słabszego natychmiast, bez wdawania się w filozofowanie ...
Uważam, że środki należy przeznaczyć na normalne badania, a nie na bzdurne szukanie niemożliwego ... Wszechświat jest z pewnością zamieszkały, ale nie tak gęsto, jak Londyn ... raczej, jak Antarktyda ...
... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
|
|
| | |  | | apud (4399 punktów) |
I am rollin,rolling rolling Jajco holenderskie blues!
|
|
| | |  | | apud (4399 punktów) |
I am rolling, rolling rolling Jajco holenderskie blues!
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Logik (812 punktów) | racjonaliści - czy utożsamiacie się z "wypowiedziami" osoby "apud" ?
... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
|
|
| | |  | | AdamGr (3037 punktów) | > - prawdopodobieństwo, że znajdziemy (poprzez odbierane sygnały !) inną cywilizację na podobnym stopniu rozwoju, jak nasza jest praktycznie ŻADNE ... Jeżeli odbierzemy ich sygnały, to będą na pewno znacznie bardziej od nas rozwinięci. A skoro tak, to raczej ONI odnajdą NAS, niż odwrotnie ... W takiej sytuacji nie tyle szukamy, co dajemy się znaleźć ...Jak do tej pory żadne w oparciu o technologię jaką obecnie dysponujemy. To o niczym nie przesądza. > - tzw. "podróżowanie" w kosmosie jest absurdem, gdyż w praktyce w skali jednej Galaktyki oznacza to setki tysięcy i miliony lat na taką podróż. To tysiące razy przekracza osobniczy wiek, a nawet jak zastosujemy hibernację lub wydłużymy życie organizmu, to nie poradzimy sobie z psychiką mózgu - to, co doleci "gdzieś tam" będzie psychicznym wrakiem a nie inteligentną istotą ... I nawet, jak tam doleci, to co by miał tam robić ?!Opierasz się na teraźniejszych naszych możliwościach technicznych, które są kiepskie nawet w obrębie eksploracji naszego układu słonecznego. Księżyc jest w zasięgu jako-tako. > - nawet, jeżeli doszłoby do takiego bezpośredniego kontaktu (MOIM zdaniem niemożliwego nigdzie we Wszechświecie), to silniejszy zniszczy słabszego natychmiast, bez wdawania się w filozofowanie ...No to już jest spekulacja zakładająca z góry permanentną agresję i głupotę. > Uważam, że środki należy przeznaczyć na normalne badania, a nie na bzdurne szukanie niemożliwego ... Wszechświat jest z pewnością zamieszkały, ale nie tak gęsto, jak Londyn ... raczej, jak Antarktyda ...Zawsze uważano patrzenie w przyszłość jako coś bezproduktywnego w swoim braku doraźności efektów. Inwestycja nie zwraca się natychmiast i dokładnie tak samo jest z nauką. Nawet osobistą. Podyskutujemy ?
|
|
| | | |  | | Logik (812 punktów) | 1. Jeżeli inne cywilizacje miałyby możliwość swobodnego docierania w różne miejsca chociażby naszej Galaktyki, to już dawno byśmy ich tu mieli (chyba, ze przyjmujemy zasadę, że jesteśmy wyróżnioną cywilizacją i pierwsi doszliśmy do tego poziomu technologicznego.
Rozwój cywilizacji ma dwie fazy: - rozwój samego życia i ta trwa kilka miliardów lat - rozwój technologiczny - to jest jak EKSPLOZJA, dzieje się w ciągu kilku tysięcy lat (zauważ, jak zmienił się świat w ciągu zaledwie 100 lat !!!)
Praktycznie nie ma możliwości, aby tak krótkie wydarzenia odbyły się w dwóch różnych miejscach Galaktyki w tym samym czasie ...
Tak więc, korzystając z tzw. "zasady" antropicznej (a właściwie z FILOZOFII antropicznej) można przyjąć, że nie jesteśmy wyróżnieni, i powinny być przed nami już jakieś cywilizacje. Skoro tak, to gdzie ich ślady ? Choćby nadawanych sygnałów ?
Nie ma NIC ...
... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
|
|
| | | | |  | | AdamGr (3037 punktów) | >1. Jeżeli inne cywilizacje miałyby możliwość swobodnego docierania w różne miejsca chociażby naszej Galaktyki, to już dawno byśmy ich tu mieli (chyba, ze przyjmujemy zasadę, że jesteśmy wyróżnioną cywilizacją i pierwsi doszliśmy do tego poziomu technologicznego.
Zadałeś sobie pytanie po co mieliby tu być o ile zdecydowanie nas przewyższają? Nawet w naszej cywilizacji Europejskiej czy wyższego poziomu technicznego zwraca się uwagę na zgubny wpływ tejże na unikatowe kultury "prymitywne" uznając to za spory problem. Do obserwacji i klasyfikowania, badania nie potrzeba nawiązywać żadnych stosunków/kontaktów. Można to robić skrycie, tak samo postępujemy badając naturę, np. teleobiektyw , maskowanie....
>Rozwój cywilizacji ma dwie fazy: >- rozwój samego życia i ta trwa kilka miliardów lat >- rozwój technologiczny - to jest jak EKSPLOZJA, dzieje się w ciągu kilku tysięcy lat (zauważ, jak zmienił się świat w ciągu zaledwie 100 lat !!!)
Takie założenie opierasz tylko i wyłącznie na Naszym przykładzie.
>Praktycznie nie ma możliwości, aby tak krótkie wydarzenia odbyły się w dwóch różnych miejscach Galaktyki w tym samym czasie ...
I to jest racjonalny problem brany pod uwagę. Ale problem istnieje o ile nie zakłąda się istnienia innych cywilizacji. Bo owszem jedne wyprzedzimy, drugich nie dościgniemy...ale jest jeszcze to okienko "pomiędzy".
>Tak więc, korzystając z tzw. "zasady" antropicznej (a właściwie z FILOZOFII antropicznej) można przyjąć, że nie jesteśmy wyróżnieni, i powinny być przed nami już jakieś cywilizacje. Skoro tak, to gdzie ich ślady ? Choćby nadawanych sygnałów ? >Nie ma NIC ...
Ponownie to NIC opierasz na naszych możliwościach technicznych. Na razie nic.
|
|
| | | | | |  | | Logik (812 punktów) | Widzę, że nie rozumiesz problemu, poruszasz się we mgle ...
Nawet, jeżeli kiedyś podjęli by decyzję o "skrytym" "badaniu", to wcześniej (może nawet przez miliony lat) musieliby nadawać zwykłe sygnały radiowe. A ich nie ma, nigdzie.
To nie znaczy, że "ich" nie ma ... ale bardzo ogranicza prawdopodobieństwo, że cywilizacji jest dużo.
O ile życie samo w sobie może być powszechne, o tyle istnienie cywilizacji jest na pewno niezwykle rzadkim fenomenem ...
JA osobiście jestem np. przeciwny istnieniu innych cywilizacji w naszej Galaktyce ...
... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
|
|
| | | | | | |  | | AdamGr (3037 punktów) | A propos naszej dyskusji to był wątek o ewolucji życia we wszechświecie w którym brałeś udział. Tam poruszano też kwestie o których tu mówimy z ich szerszym wyjaśnieniem. Wątek wygasł zdaje się miesiąc temu. Trochę szkoda bo ciekawy.
Wracając do naszej dysputy :
>Nawet, jeżeli kiedyś podjęli by decyzję o "skrytym" "badaniu", to wcześniej (może nawet przez miliony lat) musieliby nadawać zwykłe sygnały radiowe. A ich nie ma, nigdzie.
Wydaje mi się że zarzucając mi mglistość sam nie bardzo wiesz z czym masz do czynienia, wszechświat ma swoją skale wielkości oraz różnorodność zjawisk i ich efektów ; sygnały radiowe mają nie tylko prędkość ale i moc, oraz zakres częstotliwości...czyli swoje właściwości fizyczne. Szukanie sygnałów "inteligentnych" jest realizowane , ale (zażartuje) to tak jakbyś chciał wyłowić beknięcie komara przy ruchliwej autostradzie. Jedynym pewnym źródłem sygnału są pulsary i kwazary.
>O ile życie samo w sobie może być powszechne, o tyle istnienie cywilizacji jest na pewno niezwykle rzadkim fenomenem ...
To założenie oparte jedynie na teorii i braku dowodów na poziomie naszej techniki. Tak samo można założyć wielość cywilizacji , które odeszły od emisji radiowych z powodu ich nieużyteczności w skali pozasystemowej (nawet w skali systemowej ich użyteczność maleje ze wzrostem odległości czego przykładem jest nasze ich wykorzystanie w badaniu naszego systemu).
>JA osobiście jestem np. przeciwny istnieniu innych cywilizacji w naszej Galaktyce ...
Bo ich nie lubisz czy nie chcesz aby były? - dziwne zdanie napisałeś.
|
|
| | | | | | | |  | -1 na 1 | Logik (812 punktów) | Wątek może i wygasł, ale PRAWDY, które JA głoszę są WIECZNE ...
Wracając do naszej dysputy:
1. Napisałem, że uważam,że w naszej Galaktyce nie ma innych cywilizacji ...
2. Ci, którzy znają astrofizykę wiedzą, że praktycznie 99% układów gwiazdowych nie nadaje się do zamieszkania już na "dzień dobry" (są to układy wielokrotne oraz położone zbyt blisko centrum Galaktyki). Do tego dochodzi problem ewolucji konkretnego układu planetarnego i okaże się, że miejsc do sensownego zamieszkania przez CYWILIZACJĘ praktycznie nie ma ... życie może istnieć (bakterie), ale nie cywilizacja.
3. Nawet, jeżeli jakaś cywilizacja chciałaby "ukryć" swoje istnienie, to należy jeszcze pamiętać o podstawowym błędzie, jaki robi większość ludzi: PERSONIFIKACJA cywilizacji. Polega to na tym, ze zakładamy, iż cywilizacja postępuje tak, jak pojedynczy człowiek. Może być np. tak, że różne osoby postąpią różnie !!! Jedni Obcy będą chcieli ukryć istnienie, ale inni nie !!!
Jeżeli w krzakach ukrywa się grupa chłopaków, to jeżeli 9 siedzi cicho, a jeden wrzaśnie, to i tak wszyscy się dowiedzą, gdzie oni siedzą !!! I nikt nie powie: "nie, nie wiemy, ze oni tam są, bo co prawda jeden wrzasnął, ale 9 innych siedziało cicho !"
Gdyby cywilizacje były powszechne, to by się ROIŁO od sygnałów od nich ...
... bo kto nie wyjdzie z domu swego, by socyalizm znaleźć i z oblicza Ziemi zgładzić, do tego socyalizm sam przyjdzie i stanie przed obliczem jego ...
|
|
| | | | | | | | |  | | AdamGr (3037 punktów) |
>2. Ci, którzy znają astrofizykę wiedzą, że praktycznie 99% układów gwiazdowych nie nadaje się do zamieszkania już na "dzień dobry" (są to układy wielokrotne oraz położone zbyt blisko centrum Galaktyki). Do tego dochodzi problem ewolucji konkretnego układu planetarnego i okaże się, że miejsc do sensownego zamieszkania przez CYWILIZACJĘ praktycznie nie ma ... życie może istnieć (bakterie), ale nie cywilizacja.
Nie znamy charakterystyk układów gwiazdowych w całej naszej galaktyce. Samo zbadanie zajmie dziesiątki lat i to zakładając wzrost potencjału technologicznego. Nie znamy też podobnie jak powyżej wszystkich systemów z planetami. Oraz nie posiadamy jeszcze możliwości technicznych aby je przebadać pod kątem istnienia życia, a to niezbędne do porównań w szerszej skali.
>3. Nawet, jeżeli jakaś cywilizacja chciałaby "ukryć" swoje istnienie, to należy jeszcze pamiętać o podstawowym błędzie, jaki robi większość ludzi: PERSONIFIKACJA cywilizacji. Polega to na tym, ze zakładamy, iż cywilizacja postępuje tak, jak pojedynczy człowiek. Może być np. tak, że różne osoby postąpią różnie !!! Jedni Obcy będą chcieli ukryć istnienie, ale inni nie !!!
Ale decyduje zawsze czynnik wyższy niż pojedyncza osoba, szczególnie w przypadku grup społecznych. Na marginesie : zakładanie "uczłowieczenia" reakcji (myślenia) wcale nie jest błędem tak do końca, ponieważ świadomość i inteligencja są czymś uniwersalnym, a to oznacza ze logika rozumowania też jest uniwersalna. Może być tylko naznaczona kulturowo/cywilizacyjnie,ale nie we wszystkich aspektach np. matematycznych (naukowych).
>Jeżeli w krzakach ukrywa się grupa chłopaków, to jeżeli 9 siedzi cicho, a jeden wrzaśnie, to i tak wszyscy się dowiedzą, gdzie oni siedzą !!! I nikt nie powie: "nie, nie wiemy, ze oni tam są, bo co prawda jeden wrzasnął, ale 9 innych siedziało cicho !" >Gdyby cywilizacje były powszechne, to by się ROIŁO od sygnałów od nich ...
Ja już tobie wyjaśniłem myślę że sensownie powody dla których tak nie jest, coś mi się zdaje że nie bierzesz tego w ogóle pod uwagę. Technika ma swoje i możliwości i ograniczenia. Poza tym twój przykład jest nieadekwatny do tego o czym mówimy, możesz podać inny ? (nie bardzo go rozumiem w kontekście naszej rozmowy).
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | spray (5875 punktów) | > PRAWDY, które JA głoszęStary... weź się nie wygłupiaj ponad miarę! Twoje pojmowanie natury Wszechświata i odkrywcze poglądy na temat obcego życia, nawet nie tyle się ocierają o śmieszność, co są śmieszności i indolencji kwintesencją... Już Ty lepiej pisz posty o wolnym rynku i wolnej woli. Bo przynajmniej z grubsza wiadomo, że takie coś, lub tegoż substytut istnieje. Polecam lekturę Lema. Zwłaszcza to opowiadanie z "Dzienników gwiazdowych", w którym Tichy otrzymuje od Tarantogi taśmę z nagraniem pewnej dysputy na pewnej wulkanicznej planecie. Dysputa dotyczy możliwości życia w ogóle, a zwłaszcza rozumnego, na planetach, gdzie jest tak niemożliwie zimno, że woda występuje w postaci ciekłej! "Solaris" z tegoż względu też jest warta polecenia. Ale chyba za trudne dla ciebie. To już "Biała pleśń" łatwiejsza. A najlepiej cała "Cyberiada". I niektóre rozdziały "Summa technologiae". Wyznajesz, jak widzę, pogląd któremu i Trurl ulegał, zanim po nauki poszedł do Mistrza, uczciwie na cmentarzu spoczywającego Kerebrona Emtadraty. Cytat:Zarodzią życia był ci wszak ocean, który się przy brzegach uczciwie zamulił. Powstało błoto rzadkie, czyli koloidy - niedoidy, Słońce przygrzało, błoto zgęstniało, piorun w to huknął, wszystko zakwasił aminowo - czyli na amen - i tak powstał syr, który z czasem odszedł na suchsze miejsce. Wyrosły mu uszy, żeby słyszał, jak zdobycz nadciąga, a także zęby i nogi, żeby ją dogonił i zjadł. A jeśli mu nie wyrosły albo za krótkie były, jego zjedli. Stworzycielką rozumu jest tedy ewolucja; Ale... kochany! Syr - nie syr, tworzywo może być rozmaite. Dlatego efekty różne. I nie wiadomo, czy podobne! Co z tejże samej "Cyberiady" jasno wynika  Trurl galaktyki jak szafy przestawiał i miał certyfikat Wielkiego Konstruktora, z kutasami srebrymi, na najprzedniejszym pergaminie. Znaczy się: był niezłym inżynierem. A Ty co?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|