 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 03-06-2008 00:38 | kelwin (6 punktów) | A kosmos? | Tez dla mnie jest to dziwne - co tam jest dalej , na czym sie konczy "wszechswiat" Nie umiemy tego wyjasnic poniewaz opieramy sie na rzeczach dotychczas poznanych i ogolnie wytlumaczalnych. Kosmos - moim skromnym zdaniem zamyka sie sam w swojej nieskonczonosci , nie ma poczatku , srodka ani konca , nie ma nic a to co nam sie wydaje ze jest czyms w kosmosie, to dla "czegos innego" z tego bezmiaru przestrzeni (tzw. UFO) jest czyms zupelnie innym powszechnym albo obcym. Nie ma wyjasnienia na obecnosc , na istnienie miary "wszechswiata". Temat jest ogromny i przerasta cala ludzkosc jestesmy 1/100 ziarenka piasku na pustyni , albo jestesmy zbyt duzi aby to zrozumiec - pojecie jest wzgledne . Jedno jest pewne ze nie ma poczatku i konca , jest tylko cos co tym steruje dzieki czemu sie wszystko kreci : Ziemia wokol Slonca , nasz Uklad Sloneczny wokol innego i tak dalej , Tak samo jak proton krazy wokol jadra atomu tak Ziemia wokol Slonca - ale co jest miedzy nimi ? Co je tak ustawia , gdzie jest kres tego co nas otacza? Przecież nie jestesmy panami wszechswiata , cos musi byc wiekszego, mocniejszego , no i dochodzi strefa duchowa , gdzie ona ma miejsce? Czy sa inne swiaty.... Pozdrawiam kylo | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 5 | TyDraniu (6569 punktów) | > Tak samo jak proton krazy wokol jadra atomuEj kylo, kylo  . Bierz książkę od fizyki w łapę, i czytaj, dopóki nie dowiesz się, że protony nie krążą wokół jądra, ponieważ same (czasem wraz z neutronami) tworzą jądro. Z lepszej książki dowiesz się, że tam w ogóle wokół jądra nic nie krąży, to tylko chybiona XIX-wieczna analogia. > tak ziemia wokol sloncaJak to tak samo? Tu działają oddziaływania elektromagnetyczne, silne i słabe, a tu - grawitacyjne. O ile mi wiadomo, nikt jeszcze nie połączył tego do kupy, ___ Pozdrawiam racjonalistów, szczególnie Pana Zbysława, który zainspirował mnie do udzielenia tej odpowiedzi.
|
|
 | 1 na 1 | dstr (1474 punktów) | > O ile mi wiadomo, nikt jeszcze nie połączył tego do kupyAle moze juz wkrótce? Ponoc we wrzesniu zaczynaja sie zderzenia w LHC. Moze wymysla cos nowego?
|
|
|  | | kaktus (33 punktów) |
> Ale moze juz wkrótce? Ponoc we wrzesniu zaczynaja sie zderzenia w LHC. Moze wymysla cos nowego?Fakt, to będzie coś, ja czekam z niecierpliwością, co z tego wyniknie.
|
|
 | | n'cos' (441 punktów) | >O ile mi wiadomo, nikt jeszcze nie połączył tego do kupy.
Co do połączenia teorii czterech głównych oddziaływań przyrody są trzy możliwości:
1. Istnieje kompletnie zunifikowana teoria, którą kiedyś być może odkryjemy. 2. Nie istnieje ostateczna teoria wszechświata, lecz tylko nieskończony szereg teorii opisujących wszechświat i ne będących nigdy całkowicie dokładnymi. 3. Nie istnieje żadna teoria wszechświata - zjawiska zachodzą przypadkowo i dobrowolnie.
|
|
|  | 3 na 5 barycki (7788 punktów) (zablokowany) |
>1. Istnieje kompletnie zunifikowana teoria, którą kiedyś być może odkryjemy. >2. Nie istnieje ostateczna teoria wszechświata, lecz tylko nieskończony szereg teorii opisujących wszechświat i ne będących nigdy całkowicie dokładnymi. >3. Nie istnieje żadna teoria wszechświata - zjawiska zachodzą przypadkowo i dobrowolnie. > Bardzo wyczerpujące, a ile w tym głębokiej myśli. Adam Barycki
|
|
| |  | 1 na 1 | n'cos' (441 punktów) | >Bardzo wyczerpujące, a ile w tym głębokiej myśli. >Adam Barycki
Gratulacje... Kolejny punkt na koncie. Panie Adamie... prosiłem Pana.
|
|
| | |  | 4 na 4 barycki (7788 punktów) (zablokowany) | >prosiłem Pana. > Skoro Pan się uparł nie wchodzić zemną w relacje, postaram się. Adam Barycki
|
|
| | | |  | 1 na 1 | n'cos' (441 punktów) | >Skoro Pan się uparł nie wchodzić zemną w relacje, postaram się.
Nie miałem takich tendencji. Wolałbym tylko żeby Pan pisał o konkretach i z większą powagą oraz tak żeby można było zrozumieć. Uparłbym się żeby nie wchodzić z Panem w relacje wtedy i tylko wtedy, gdy byłby Pan skrajnie nieprzyjacielsko nastawiony.
A jeśli Pan chce żartować to proszę pisać w nawiasie "(żart)". (That was a joke, of course).
|
|
|  | | kaktus5 (306 punktów) | >>O ile mi wiadomo, nikt jeszcze nie połączył tego do kupy. >Co do połączenia teorii czterech głównych oddziaływań przyrody są trzy możliwości: >1. Istnieje kompletnie zunifikowana teoria, którą kiedyś być może odkryjemy. od kiedy teorie się odkrywa? odkryć można nagą kobietę leżącą pod kocem, teorie się tworzy. no chyba że pan ją stworzy, zapisze, a ktoś odkryje ją pod kocem razem z kobietą. >2. Nie istnieje ostateczna teoria wszechświata, lecz tylko nieskończony szereg teorii opisujących wszechświat i ne będących nigdy całkowicie dokładnymi. Kto wie, może starożytni eskimosi wykuli ja w lodzie i trzeba ją jak pan to pisze "odkryć". >3. Nie istnieje żadna teoria wszechświata - zjawiska zachodzą przypadkowo i dobrowolnie. Myli sie pan, takich teorii było i jest mnóstwo. Ta możliwość odpada.
|
|
| |  | | n'cos' (441 punktów) | >od kiedy teorie się odkrywa? odkryć można nagą kobietę leżącą pod kocem, teorie się tworzy. no chyba że pan ją stworzy, zapisze, a ktoś odkryje ją pod kocem razem z kobietą.
Nie wiem jak Pan to sobie wyobraża inaczej, ale w dyskusji o siłach panujących w kosmosie możemy jedynie teoretyzować. Tu chodzi o zgodności w skomplikowanych matematyczno-fizycznych obliczeniach (szczegółów nie znam, musiałbym przepisywać z książek). Abstrakcji nie można nazwać praktyką, lecz tylko i wyłącznie teorią. Miałem na myśli, że kiedyś być może naukowcy odkryją jakieś nowe warunki fizyczne, które pozwoliłyby na bardziej dokładne obliczenia, być może będące w zbieżności z tymi znanymi obecnie, co w dalszej perspektywie pozwoliłoby na stworzenie kompletnie zunifikowanej teorii opisujacej wszechświat.
Co do eskimosów i nagiej kobiety... możliwe że ma Pan na myśli wykucie przez Eskimosów sylwetki kobiety w lodzie, a następnie umiejscowienie jej pod kocem, tak aby wszyscy mogli ją odkrywać... Taka dziwna synteza mi przyszła do głowy.
|
|
| | |  | | kaktus5 (306 punktów) | >>od kiedy teorie się odkrywa? odkryć można nagą kobietę leżącą pod kocem, teorie się tworzy. no chyba że pan ją stworzy, zapisze, a ktoś odkryje ją pod kocem razem z kobietą. >Nie wiem jak Pan to sobie wyobraża inaczej, ale w dyskusji o siłach panujących w kosmosie możemy jedynie teoretyzować. Tu chodzi o zgodności w skomplikowanych matematyczno-fizycznych obliczeniach (szczegółów nie znam, musiałbym przepisywać z książek). Abstrakcji nie można nazwać praktyką, lecz tylko i wyłącznie teorią. Miałem na myśli, że kiedyś być może naukowcy odkryją jakieś nowe warunki fizyczne, które pozwoliłyby na bardziej dokładne obliczenia, być może będące w zbieżności z tymi znanymi obecnie, co w dalszej perspektywie pozwoliłoby na stworzenie kompletnie zunifikowanej teorii opisujacej wszechświat. Rozumie pański sposób rozumowania ale nie w tym rzecz.Mnie chodzi o wyakcentowanie jednego momentu mianowicie, że teorie są tylko pewnymi konstruktami, które następnie rzutuje się na rzeczywistość, czy jak kto woli ich przedmiot. Dlatego też teorii się nie odkrywa jak pan pisał tylko tworzy jako pewną konstrukcje.Jeśli w tej konstrukcji nie mieszczą sie pewne fakty, wtedy albo przebudowywuje się teorię albo sie ją zmienia. Jak ona sie ma do rzeczywistość i czy rzeczywistość poza nią istnieje nie jest już sprawą naukowej teorii, ponieważ tym nauka sie nie zajmuje. Jeśli naukowcy odkryją nowe warunki fizyczne jak pan to pisał, to odkryją je i tak w ramach pewnej teorii tylke tylko, że bedą one stanowić pewien element nie układający się w całość.
>Co do eskimosów i nagiej kobiety... możliwe że ma Pan na myśli wykucie przez Eskimosów sylwetki kobiety w lodzie, a następnie umiejscowienie jej pod kocem, tak aby wszyscy mogli ją odkrywać... Taka dziwna synteza mi przyszła do głowy. > Syntezy są niebezpieczne prawie tak jak synkretyzmy. p;ozdrawiam.
|
|
| | | |  | | n'cos' (441 punktów) | Do tej pory astrofizycy sformułowali teorie, w ramach których oddziaływania słabe zostały zunifikowane z elektromagnetycznymi. Prace nad zespoleniem tych oddziaływań z silnymi oddziaływaniami jądrowymi, najsilniejszą siłą w przyrodzie, nadal postępują. Największą trudność sprawia "poszukiwanie" teorii, jednoczącej wszystkie pozostałe (dodanie czwartej siły - grawitacji). Jeżeli coś się poszukuje, a bez wątpienia tak właśnie jest w tym wypadku, to najbardziej pasujące i na miejscu byłoby stwierdzenie, że coś się odnajduje (bądź "odkrywa"). Tak bym to widział.....
Pozdrawiam.
|
|
| |  | | Głąbiński (3538 punktów) | ... >od kiedy teorie się odkrywa?
Wg mnie - od początków ludzkiego poznania. Od momentu powstania pierwocin wiedzy. Teoria to zespół twierdzeń opisujących jakieś zjawisko. Jeżeli zjawisko dotyczy materii, to prawidłowości nią rządzące istnieją niezależnie od tego, czy je znamy, czy nie. Jeśli coś istnieje, nie możemy tego wymyśleć, możliwe jest tylko odkrycie.
Stach M. G.
|
|
 | 2 na 2 | Marian (5438 punktów) | >Z lepszej książki dowiesz się, że tam w ogóle wokół jądra nic nie krąży, to tylko chybiona XIX-wieczna analogia. To doprawdy zabawna historia. Mówi się, że jedną z liczb kwantowych orbitali atomowych obsadzanych przez elektrony jest orbitalny moment pędu (ang. angular momentum). Pojęcie momentu pędu wywodzi się z mechaniki klasycznej i oczywiście ma związek z obrotowymi stopniami swobody. Faktycznie fizycy odżegnują się jednak od interpretacji, że elektron wykonuje jakiś ruch obrotowy wokół jądra. Wydaje się z drugiej strony, że jest tu pewna niekonsekwencja, bo przy analizie zjawiska za pomocą diagramów Feynmana buduje się obrazek, że elektron wymienia z jądrem wirtualne fotony utrzymując się w z grubsza stałej „odległości”; coś jak ruch orbitalny. Podobnie ze spinem; kiedy Dirac podał jego teorię, nazwał go „wewnętrznym momentem pędu” (operatory spinu są dziwnym zbiegiem okoliczności generatorami obrotu), choć dziś – znowu – ludzie odżegnują się od tej interpretacji. Podobnie jest również z momentem magnetycznym. Dziwaczna sprawa i chyba nie do końca rozwiązana, więc byłbym ostrożny. Może jednak się kręci?
Pozdrawiam.
A rationalist is simply someone for whom it is more important to learn than to be proved right - Karl Popper
|
|
|  | | Głąbiński (3538 punktów) | ... >Dziwaczna sprawa i chyba nie do końca rozwiązana,
Kwestia braku logiki i pozornej sprzeczności opisów we współczesnej fizyce, była niedawno omawiana w dziale "religie" (niestety nie pamiętam tytułu wątku).
Stach M. G.
|
|
1 na 1 | elfir (1058 punktów) |
>Co je tak ustawia >, gdzie jest kres tego co nas otacza? Przecież nie jestesmy panami wszechswiata , cos musi byc >wiekszego, mocniejszego , no i dochodzi strefa duchowa , gdzie ona ma miejsce? Czy sa inne >swiaty....
Jak dla mnie, to wystarczy dobra popularnonaukowa ksiażka z zakresu astronomii i fizyki cząstek, abys sam znalazł odpowiedzi na część pytan. O ile nie zaczniesz się pchać w metafizykę. Jak już napisano, system Słońce-planety ma się nijak do systemu jądro atomu - elektrony. Wszechswiat nie jest taki jaki jest, bo ktoś nim kieruje, tylko dlatego, ze zaistniały takie a nie inne warunki, powstały takie a nie inne zasady, ktore nazywamy prawami fizyki/chemii i dzieki tym wstepnym warunkom mamy taki a nie inny wszechświat - Słońce - Ziemię.
|
|
2 na 2 J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | > Przecież nie jestesmy panami wszechswiata , cos musi byc wiekszego, mocniejszegoBols 3/4, Absolut 3/4 > no i dochodzi strefa duchowaZ całą mocą
|
|
4 na 4 barycki (7788 punktów) (zablokowany) | >tak ziemia wokol slonca - ale co jest miedzy nimi ? Co je tak ustawia > Pan Twardowski na Księżycu. Adam Barycki
|
|
 | | kelwin (6 punktów) |
> Pan Twardowski na księżycu.> Adam Barycki> Witam . Rzeczywiscie miałem pewne nieścisłości w wypowiedzi , ( dopiero zaczynam)  Dziekuje za poważne odpowiedzi jak n.p. pana Marina  , a co do panów : Adam Borycki i J.S. mam pytanie skoro sa tacy mądrzy i zabawni : ogolnie atom sklada sie z jadra ( proton i neutron ) oraz krazacych po orbitach elektronow , wiec co znajduje sie pomiedzy tym jadrem a elektronami ? Co wypelnia ta przestrzen skoro patrzac w pewnej skali samo jadro i elektrony zalmuja duzo duzo mniej miejsca niz caly atom , wiec co jest ta reszta ? Pozdrawiam .
|
|
 | -1 na 1 | n'cos' (441 punktów) | >Pan Twardowski na księżycu.
Jeszcze jestem cierpliwy.
|
|
|  | 4 na 4 barycki (7788 punktów) (zablokowany) |
>Jeszcze jestem cierpliwy. > I znowu Pan zaczyna. Adam Barycki
|
|
| |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>Jeszcze jestem cierpliwy. >> >I znowu Pan zaczyna. > Adam Barycki Czy mogę się dołączyć?
|
|
| | |  | 4 na 4 barycki (7788 punktów) (zablokowany) |
>Czy mogę się dołączyć? > Jak najbardziej, tylko proszę pamiętać, że to nie jest zły człowiek. Adam Barycki
|
|
 | | Głąbiński (3538 punktów) | >Pan Twardowski na księżycu.
Prośba do popisujących się swoim dowcipem, by objaśniali, w którym miejscu i z czego należy się śmiać?
Stach M. G.
|
|
|  | 5 na 5 barycki (7788 punktów) (zablokowany) | >popisujących się swoim dowcipem, by objaśniali > Niestety, wielka literatura nie jest dostępna wszystkim, objaśnienia nie pomagają. Proszę się nie dziwić, wielcy artyści są próżni i lubią się popisywać. Adam Barycki
|
|
| Bogdanowicz (193 punktów) | >Tez dla mnie jest to dziwne - co tam jest dalej , na czym sie konczy "wszechswiat" Według obecnych teorii fizycznych nie można mówić o "dalej". Wszechświat jest trochę podobny do sfery (powierzchni kuli), a wszystkie obiekty znajdują się na jego powierzchni. Oczywiście, w rzeczywistości to nie jest kula, tylko coś co ma więcej wymiarów. Być może jakaś inna bryła, ale najważniejsze jest to, że nie można mówić o "końcu wszechświata" tak jak nie można mówić o końcu sfery. >moim skromnym zdaniem zamyka sie sam w swojej nieskonczonosci , nie ma poczatku , srodka ani konca , Właściwie to co napisałem można tak ująć.
>Przecież nie jestesmy panami wszechswiata , cos musi byc >wiekszego, mocniejszego Chociażby prawa fizyki. >no i dochodzi strefa duchowa , gdzie ona ma miejsce? Jeżeli patrzymy na to czysto fizycznie (lub wg jakiejkolwiek innej nauki ścisłej) to taka sfera nie jest do niczego potrzebna. Jeżeli mamy łączyć kosmologię z religią, to raczej nam nie wyjdzie nic dobrego. Słyszałem o rozprawie naukowej, która udowadniała, że piekło znajduje się wewnątrz czarnych dziur, zostawię to bez komentarza. >Czy sa inne >swiaty.... Możesz się przyjrzeć teorii wszechświatów równoległych, jest całkiem interesująca.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|