 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 08-02-2010 16:00 | -jad- (18783 punktów) | Kawały raz jeszcze
8 na 8 | Na prośbę loterka, niniejszym zakładam. Oczywiście, zapraszam wszystkich do współtworzenia. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
14 na 14 | Adamiak (36436 punktów) | Odp: kawały raz jeszcze | >Oczywiście, zapraszam wszystkich do współtworzenia. Ok, dla mnie to nic trudnego, bo jeden już współtworzę: Tu był Jurek; Tu był Zenek; Tu był Sławek; Tu był Piotrek... Niby zwyczajne napisy... Czemu mnie tak niepokoją? Czy to z powodu dziwnego koloru czy charakteru pisma? A może dlatego, że czytam je w swojej szafie... hm.
- Czym się bawi kot psychiatry? - Kłębkiem nerwów.
|
|
14 na 14 | lotrek (14275 punktów) | > zapraszam wszystkich do współtworzenia. Mówisz i masz  O trzeciej w nocy ONA po cichutku wymknęła się z małżeńskiego łoża do sąsiedniego pokoju. Klawiaturą rozbiła 19-calowy monitor, wszystkie płyty CD porysowała i podeptała swoimi pantoflami. Obudowę komputera wyrzuciła przez okno, a drukarkę utopiła w wannie. Wróciła do sypialni, do ciepłej pościeli i przytuliła się z miłościądo boku swego nic niepodejrzewającego, śpiącego męża.. Była przeświadczona, że już teraz cały wolny czas będzie przeznaczał na ich miłość. Zasnęła.... i .... ...do końca życia pozostały jej jeszcze niecałe cztery godziny... Pani przyszła do adwokata poradzić się w sprawie rozwodu. Adwokat odradza jej rozwód i pyta: - Czy pani już nie kocha męża? - Kocham, tylko on jest maniakiem na punkcie seksu. Chce go ciągle a ja po prostu już nie mogę.. Adwokat: - Zamiast rozwodu niech pani zażąda, aby za każdy seks zapłacił. Może się ograniczy. Mąż przyszedł do domu i od razu chce się kochać. - Zaraz, zaraz... - mówi żona - od dzisiaj za sex w kuchni - 10 dolarów, w pokoju - 30 dolarów a w sypialni - 50 dolarów. Na to mąż: - OK, tu masz pięćdziesiąt dolarów. Żona idzie do sypialni... - Poczekaj... - mąż chwyta ją za rękę. - Ja chcę 5 razy w kuchni! Po mszy z kościoła wychodzą dwie staruszki i zaczynają rozmowę: - -Pani, ta dzisiejsza młodzież taka niewychowana. A jak się ubierają, co na głowach mają! Z jednej strony czerwone, z drugiej zielone. Straszne! Na to druga: -Pani, to jeszcze nic. Wczoraj wieczorem wracam od wnuczki, wchodzę do windy, a tam para młodych. Ona mówi do niego: "Jak wykręcisz żarówkę, to wezmę do buzi". Pani, SZKŁO ŻRĄ, SZKŁO ŻRĄ!!! Siedzą trzy bociany i rozmawiają: pierwszy mówi, latałem nad Kowalskimi tydzień i mają teraz syna, drugi mówi, a ja latałem dwa tygodnie nad Zielińskimi i mają bliźniaki a trzeci...to nic ja latałem trzy tygodnie nad plebanią - ale się k.... bali
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
10 na 10 | Jurek (430 punktów) | Odp: Kawały raz jeszcze | Kiedy Pinokio zorientował się,że jest z drewna? -Jak się zapalił podczas masturbacji.
|
|
 | 7 na 7 | Zbigniew Mazur (292 punktów) |
Jedzie chłop samochodem. Zobaczył stojącą przy drodze tirówkę.
Pomyślał, że chce gdzieś podjechać, więc się zatrzymał. Jadą w milczeniu.
W końcu tirówka nie wytrzymuje i pyta:
-Uprawia pan seks?
A chłop na to:
-Nie, w tym roku tylko ziemniaki i żyto.
Klasyczna sytuacja: mąż nieoczekiwanie wraca do domu, żona ukrywa
nagiego kochanka w szafie. Pech chciał, że mąż, zmęczony, od razu
położył się spać. W środku nocy kochanek, korzystając z okazji
przykrywa się futrem i wypełza z szafy. Mąż się budzi:
- Kto tam?
- Mol !!!
- A futro?!
- W domu sobie zjem!
- Ożeniłeś się i sam sobie guziki do płaszcza przyszywasz?
- A skąd! To nie mój, to żony...
- Ten lekarz jest niesamowity! W kilka sekund wyleczył moją żonę z wszystkich dolegliwości!
- Jak to zrobił?
- Powiedział, że to objawy nadchodzącej starości...
Dwóch facetów siedzi przy barze i narzekają jakie to ich żony są przerażające.
Pierwszy mówi:
- Moja jest tak straszna, że jak ją postawiłem na polu zamiast
stracha na wróble, to ptaki oddały zeszłoroczne czereśnie...
Drugi na to:
- A moja ma wymiary 90/80/60.
- To całkiem nieźle.
- Taak... Druga noga tak samo...
|
|
11 na 11 | lotrek (14275 punktów) | Po doświadczeniu kłopotów z komputerem, nieznany użytkownik, zadzwonił do serwisu technicznego: Technik: Witam. W czym mogę pomóc? Klient: Z zasilacza mojego komputera unosi się dym... Technik: Wygląda na to, ze potrzebuje pan nowego zasilacza do komputera... Klient: Nie, wcale nie! To trzeba tylko zmienić coś w plikach startowych... Technik: Proszę pana, to co pan opisał, to zepsuty zasilacz. Musi go pan wymienić... Klient: W żadnym wypadku! Ktoś mi powiedział, ze to wystarczy tylko zmienić pliki startowe, żeby się pozbyć tego problemu! Niech mi pan tylko poda właściwe komendy... Przez następnych 10 minut, pomimo wysiłków technika w wyjaśnieniu problemu i jego rozwiązania, klient uparcie twierdził, ze to on ma racje. W końcu zirytowany technik powiedział... Technik: Przepraszam. Zwykle nie mówimy o tym naszym klientom, ale jest taka nieudokumentowana komenda w DOS'ie, która załatwia ten problem... Klient: Wiedziałem Technik: Proszę tylko dodać linie "LOAD BEZDYMU.COM" na końcu pańskiego pliku CONFIG.SYS, i wszystko powinno zacząć działać. Proszę zadzwonić i powiedzieć jak poszło... Dziesięć minut później klient oddzwonił... Klient: Nie zadziałało. Z zasilacza ciągle unosi się dym... Technik: Której wersji DOS'a pan używa? Klient: MS-DOS 6.22... Technik: No, to tu leży problem. Ta wersja DOS'a nie obsługuje komendy BEZDYMU. Musi się pan skontaktować z Microsoftem i zapytać ich o łate na system. Proszę zadzwonić i powiedzieć jak panu poszło... Po około godzinie, telefon znowu zadzwonił... Klient: Będę potrzebował nowego zasilacza... Technik: Jak pan do tego doszedł? Klient: No wiec, zadzwoniłem do Microsoftu i powtórzyłem ich technikowi to co pan mi powiedział, a on zaczął mnie wypytywać o wytwórce zasilacza... Technik: I co panu powiedział? Klient: Ze mój zasilacz nie jest kompatybilny z komendą BEZDYMU...
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
8 na 8 | Jurek (430 punktów) | Na wykładzie u prof. Miodka jeden ze studentów pyta: - Panie profesorze,czy wyraz "porachuje" jest porawny? -Jak najbardziej - odpowiada profesor,ale ładniej brzmi zwrot:"Już czas na was panowie".
|
|
15 na 15 | Meretseger (61860 punktów) | Stado wielkich, dobrych ptaków zbierało się do odlotu do ciepłych krajów. Gdy już wielkie, dobre ptaki miały wzlecieć, podfrunęła maleńka ptaszyna. - Wy odlatujecie, a ja tu umrę z chłodu.... - westchnął ptaszek. - Leć więc z nami - zaproponowały wielkie, dobre ptaki. - Ale wy macie duże skrzydła, a ja maleńkie... - Gdy ustaniesz w locie, pomożemy ci - odpowiedziały wielkie, dobre ptaki, rozprostowując skrzydła. - Ale wy macie duże żołądki, a mnie zabraknie pokarmu i umrę z głodu... - Gdy będzie potrzeba, damy ci jeść - odpowiedziały wielkie, dobre ptaki, przestępując z nóżki na nóżkę, bo czas odlotu już był przekroczony. - Ale wy macie... - A idź, k***a, w pizdu! - odpowiedziały wielkie, dobre ptaki. I odleciały.
|
|
17 na 17 | Smith (10069 punktów) | Przychodzi dzik na krawędź urwiska nad przepaścią i widzi dwa sokoły, które spokojnie bujają się na krawędzi do momentu maksymalnego wychylenia po czym pikują w przepaść by w ostatniej chwili rozłożyć skrzydła i wzbić się z powrotem na urwisko. Dzik przygląda się z zaciekawieniem zabawie dwóch sokołów i w końcu pyta: - co robicie sokoły? - luzujemy się. - a czy mogę wyluzować się z wami? - pewnie. Siadaj między nami. Dzik usiadł i w trójkę zaczynają się bujać po czym lecą w przepaść. Nagle jeden sokół zadaje pytanie: - dzik a czy ty masz skrzydła? - nie na co drugi sokół: - ten to dopiero potrafi się wyluzować.
|
|
5 na 5 | Jurek (430 punktów) | Penis jest jak pies: -lubi jak się go głaszcze, -plącze się między nogami, -cieszy się razem z panem.
|
|
 | 7 na 7 | lotrek (14275 punktów) |
Czym różni się penis od żarówki? - Niczym, i to i to można zastąpić świecą.
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
|  | 2 na 2 | -jad- (18783 punktów) | Od kiedy zrezygnowałeś z prowadzenia wątku z kawałami, stałeś się najaktywniejszym wklejaczem 
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
| |  | 1 na 1 | lotrek (14275 punktów) | > Od kiedy zrezygnowałeś z prowadzenia wątku z kawałami, stałeś się najaktywniejszym wklejaczem  Do tamtego już "straciłem serce"....i zapasy się porobiły.
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
12 na 12 | Smith (10069 punktów) | Dla wybranych analityków forumowych. W niektórych przypadkach, jedynym sposobem dokonania skutecznej analizy, jest udanie się na plażę tudzież pustynię, również piaszczystą. Następnie należy na niej usiąść po wcześniejszym zdjęciu majtek analizie wtedy piachu do dupy.
|
|
 | 3 na 3 | Abdu (1208 punktów) | >analizie wtedy piachu do dupy.
Analizie:
Jeżeli ktoś mi mówi, że był chory, to to są śmieszne rzeczy. JA naprawdę byłem chory. Ja byłem chory przez dwa i pół roku. Choć tak naprawdę nic mi nie było. To znaczy zaczęło się od nic... Któregoś dnia mówię do mojej żony Malci, przy myciu: - Malcia, mnie kłuje. Ona na to: - Nic ci nie jest. Może ci mycie szkodzi? Przestałem się myć. Przyznaję, psychicznie czułem się dużo lepiej, ale przeciw kłuciu nic to nie pomogło. Na dodatek po miesiącu dostałem biegunki. Przez trzy dni nic nie miałem w ustach, tylko biegunka i biegunka. Siedziałem 24 godziny na dobę w sławojce z książką w ręku wyrywająć kartka po kartce... Malwina ulitowała się wreszcie i wezwała doktora. Przyszedł doktor, młody. Kazał mi sie rozebrać, macał mnie, pukał, analizał, przyjemność miał z tego, czy co? Wreszcie wskazał na mój bok i pyta się: - Tu pana boli? - Nie - odpowiedziałem, bo akurat mnie tam nie bolało, Zaczął mnie więc w ten bok szczypać i pyta: - Teraz pana boli? A mnie tam znowu nie bolało. Wyjął więc ze swojej torby lekarski młoteczek i zaczął mnie nim w bok uderzać. I pyta: - A teraz pana boli? A mnie, cholera jasna, wszędzie bolało, tylko nie w tym boku. Więc jak on odszedł na trzy kroki, jak mnie w ten bok kopnął to myślałem, że nie wstanę. - Teraz pana boli. - stwierdził. - Tak, boli. - Wiedziałem, że tak będzie. Zapisał mi polopirynę, wziął 70 złotych i poszedł. A mnie tak bolało, że oka nie mogłem zmróżyć przez całą noc.
Teatr Qui Pro Quo, Kazimierz Krukowski, 1948, cyt. za joemonster.org
|
|
5 na 5 | setarkos (10757 punktów) | Każdego lata przyjeżdżali (zmienna grupa polskich artystów) na Mazury do tej samej gospodyni, która pewnego dnia od rana dziwnie zła i markotna im się zdała. - Gospodyni dziś chyba nie w humorze - zagaiło któreś, ale tylko ręką machnęła. - No, niechże powie, bo i nam przez to niewesoło. - Ano chrzciny wnuka wczoraj były. - To chyba radość - nowy członek rodziny.. - Niby tak, ale na imię mu dali Reinhold. - Oj, to faktycznie dziwne trochę, ale może dobry chłopak z niego wyrośnie..
I tak pogadali, nawet wypili za przyszłość wnuka, aż ktoś mało rezolutnie spytał: - A jakie imię babciu lepsze by było? - Dyć Reinhard !
|
|
17 na 17 | lotrek (14275 punktów) | Na rosyjskiej wsi rozmawiają dwie kobiety: - Wczoraj był u mnie Iwan. - I co chciał ? - Nic. Posiedział, pomilczał, popieprzył mnie trochę, ale czego chciał, nie powiedział.
Pewna żona nigdy nie zaglądała do pudełka, które mąż od 20 lat trzymał pod łóżkiem. Kiedy? podczas sprzątania postanowiła rzucić okiem do środka. Okazało się, że w pudełku leżały 3 jajka i 10 tys. dolarów. Żona poszła do męża i zapytała go: - Dlaczego w tym pudełku są 3 jajka? Mąż odpowiedział: - Za każdym razem, kiedy Cię zdradzałem, wsadzałem do pudełka jedno jajko. Żonę zamurowało, ale po chwili namysłu stwierdziła, że 3 jajka przez dwadzieścia lat to i tak kilka razy mniej, niż ona musiałaby wrzucić do takiego pudełka. - A co robi tam 10 tys. dolarów? - zapytała. A mąż na to: - Za każdym razem, jak zebrałem 10 sztuk, sprzedawałem je na targu.
W urzędzie pracy: - Bardzo potrzebuję pracy. Mam żonę i piątkę dzieci... - A co jeszcze umie pan robić?
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
 | 6 na 6 | Zella (1321 punktów) | Dedykuję lotrkowi: Przy szabasowych świecach
Talmudysta pyta cadyka: -Rabbi, dlaczego człowiek się upija winem? -Posłuchaj uważnie. Jak wiesz , w ciele ludzkim po prawej stronie mieszczą się dobre skłonności, a zaś po lewej -złe Gdy żołądek napełnia się winem, owe dobre skłonności mieszają się ze złymi i z tego właśnie rodzi się pijaństwo. -Jeśli tak jest -wyraża swój skrupuł talmudysta-to dlaczego podobnie nie dzieje się przy piciu wody? - Aj, tu głupcze!-osadza go z miejsca uczony mąż,-Czy ty słyszałeś kiedy ,żeby człowiek się upił wodą?!
W bożnicy. Chasyd , wsłuchany w pojękiwania cadyka, modląc się podnosi głos coraz wyżej. - Słuchaj- szepcze mu do ucha najbliższy sąsiad nie wrzeszcz tak na Pana Boga! Po dobroci wskórasz więcej.
Dialog miedzy chasydem a Żydem wolnomyślicielem,nie wierzącym w moc nadprzyrodzoną rabinów-cudotwórców. -Jak śmiesz wyśmiewać się z naszego cadyka, któremu Bóg objawia się w każdy piątkowy wieczór?. - Skąd ty to wiesz? - Skąd ja wiem...Sam mi o tym powiedział! -A czy on aby nie kłamie? - Czyś oszalał?Posądzasz człowieka, któremu Bóg się objawia o kłamstwo?! Rozmowa księdza z chasydem. -Wy Żydzi, to dziwny naród. Nie wierzycie ,ze w zmartwychwstanie Chrystusa Pana,a wierzycie,ze wasz rabin-cudotwórca na chustce od nosa staw przepłynął. -No tak, ale to jest prawda!
|
|
9 na 9 | Jurek (430 punktów) | -Tatusiu,skąd się wziąłem? - pyta malec ojca. -Bocian cię przyniósł. - odpowiada. -Tatusiu,masz taką ładną żonę i bociana pieprzyłeś???!
Czego najbardziej obawia się śpiący nietoperz? -Rozwolnienia.
Przychodzi pół baby do lekarza. -Co się pani stało? - pyta lekarz. -Sąsiad mnie przerżnął. - baba na to. -A gdzie drugie pół? -Wypiliśmy.
|
|
 | 5 na 5 Jarosław Ziółkowski (972 punktów) (zablokowany) | > Przychodzi pół baby do lekarza. Przychodzi chłop do lekarza: — Urwało mi worek. — Mosznowy? — Ni mom.
Można zawsze liczyć, że Amerykanie postąpią we właściwy sposób. Oczywiście po tym, jak wyczerpią wszelkie inne możliwości. -- Winston Churchill
|
|
6 na 6 | goląka (95 punktów) | Rozmawiają dwie przyjaciółki. -Kiedy w końcu wyjdziesz za mąż? -Nie wiem, już tyle razy mnie proszono.... -Kto cię prosił? -No rodzice....
|
|
9 na 9 | Zella (1321 punktów) | > Na prośbę loterka, niniejszym> zakładam.> Oczywiście, zapraszam wszystkich do współtworzenia<-Nauczyciel pyta Rona: -Ron, powiedz mi gdzie leży biegun północny? - Ron milczy -W takim razie pokaz mi na globusie. Ron ani nie drgnie. nauczyciel: I nie wstyd tobie? -A czemu ma być wstyd" Jeśli Nansen nie mógł go znaleźć, to ja mam go znaleźć?! Jakub przystępuje na ulicy do swego konkurenta i pyta gniewnie: -Czy to prawda,ze mówiłeś o mnie jakobym z wyglądu przypominał małpę? Aj, nic podobnego.Pomyliłem cię po prostu z pewnym moim znajomym. Podobni jesteście do siebie jak dwie krople wody. Andrus krakowski zaczepia ziewającego Żyda: - Panie kupiec, tylko mnie nie połknij! - Nie bój się!- uspokaja go zaczepiony,-my Żydzi nie jadamy wieprzowiny.
|
|
16 na 16 | Meretseger (61860 punktów) | Deszcz meteorytów. Obserwują zięć i teściowa. Zięć pomyślał życzenie ... ... Teściowa nie zdążyła ...
|
|
15 na 15 | jkl; (5859 punktów) | Zdumiewające fakty naukowe Potrzebne jest 7 sekund żeby jedzenie z buzi przeszło do żołądka
Ludzki włos wytrzymuje obciążenie 3 kg
Długość męskiego penisa jest równa długości kciuka razy 3
Udo jest tak twarde jak cement
Serce kobiety bije szybciej niż mężczyzny
Na każdej stopie mamy ok. tysiąca miliardów bakterii
Kobieta mruga dwa razy szybciej od mężczyzny
Używamy 300 mięśni tylko żeby utrzymać balans jak stoimy
Kobiety już dawno przeczytały ten post. Mężczyźni w dalszym ciągu oglądają swój kciuk
|
|
 | 7 na 7 | -jad- (18783 punktów) | > Kobiety już dawno przeczytały ten post. Mężczyźni w dalszym ciągu oglądają swój kciukNieprawda. Wystarczył szybki rzut oka, by stwierdzić, że mam za długie kciuki 
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
 | 1 na 1 | salek (4701 punktów) | > Kobiety już dawno przeczytały ten post. Mężczyźni w dalszym ciągu oglądają swój kciukCholera, chyba jestem kobietą..
|
|
11 na 11 | lotrek (14275 punktów) |
Rozmowa dwóch "panienek". Co to jest sex? Robisz się piękna , idziesz do baru, robisz oczy do przystojniaka, zaprasza cie na parę kieliszków , prześpisz się z nim i rano zostawia na stole trochę pieniędzy. A co to jest dobry sex? Dobry sex jest taki sam tylko rano zostawia ci więcej pieniędzy. A co to jest miłość? A to wymysł Żydów, żeby nie płacić za sex.
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | |
|
 | 7 na 7 | -jad- (18783 punktów) | > Ruscy mają talent... Mają, mają.
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
|  | | Abdu (1208 punktów) | > >Ruscy mają talent...> Mają, mają.Małysza się naoglądali. Ja zasadniczej różnicy nie widzę.
|
|
5 na 7 | -jad- (18783 punktów) | Co robi Polak kiedy Polska wygrywa mistrzostwa świata w piłkę nożną? --- Gasi playstation i idzie spać!
W jaki sposób polskie matki uczą swoje dzieci zakładać majtki? --- Żółte z przodu, brązowe z tyłu!
Dlaczego Michael Schumacher zatrudnił sześciu polskich mechaników? --- Najlepiej pchają jego samochód!
Jak poznasz, że masz Polaka za sąsiada? --- W ogródku suszy się papier toaletowy.
Co jest napisane na denkach puszek od coli sprzedawanych w Polsce? --- Otwierać z drugiej strony!
W największym polskim centrum handlowym była awaria prądu. Ludzie utknęli na ruchomych schodach przez 4 godziny.
Kto w Irlandii puka do drzwi o drugiej nad ranem? --- Polski włamywacz!
Co jest dobrego w zimnej pogodzie? --- Polacy trzymają rece w swoich kieszeniach?
Zdanie z 10 wyrazami i 4 kłamstwami? --- Uczciwy Polak jedzie na trzeźwo swoim własnym samochodem do pracy.
Co jest napisane nad sedesami w toaletach publicznych w Polsce? ---Nie wyjadać kostek klozetowych!
Po czym poznać że w Niemczech jest za wielu Polaków? --- Cyganie ubezpieczają swoje mieszkania...
Dlaczego nie powinieneś potrącać Polaka jadącego na rowerze? --- Możliwe że to twój rower.
Rozmawiają dwaj Niemcy: - Wiesz, Helmut, pojechałem z żoną na wakacje do Polski. - Tak? A czym wróciliście?
Po czym poznać Polaka godnego zaufania? ---Nie ma rąk.
Kowalsky i Malinowsky pojechali do roboty do Anglii. Po kilku miesiącach wraca tylko Kowalsky. Znajomi się pytają: - A gdzie masz Malinowskiego? - Został, sklep otworzył - odpowiada. - Po trzech miesiącach? Jak? - Normalnie, łomem - odpowiada Kowalsky.
Dlaczego polski żołnierz zastrzelił najpierw żołnierza niemieckiego a potem rosyjskiego? -Najpierw obowiązki, potem przyjemności!
Anglia. Pyta się Polak swojego kolegę Polaka o dobrego stomatologa. Tamten mu odpowiada: - Znam świetnego, ale on jest Anglikiem. - Spoko, spoko, poradzę sobie. Przychodzi wiec na wizytę, siada na fotelu i pokazując lekarzowi szczękę mówi: - Tu! Dentysta wyrwał mu dwa zęby. Na drugi dzień znów spotykają się obaj faceci i pierwszy mówi: - Kurcze, jakiś głupi ten dentysta. Ja mu pokazuje bolący ząb, mówię mu "tu", o on wyrywa mi dwa... - Ale ty głupi jesteś. Two po angielsku znaczy dwa... - Aaa, było tak od razu, następnym razem coś wymyślę. Przychodzi wiec na wizytę, siada na fotelu, wskazuje ząb i mówi: - Ten!
Szefowie największych banków w Londynie zorganizowali mistrzostwa świata we włamywaniu się do sejfu. Zasada była taka: Reprezentacja kraju ma minutę na włamanie się do sejfu przy zgaszonym świetle. Po minucie zapala się światło, co jest równoznaczne z przegraną. Pierwsi wystartowali Niemcy... mija minuta - nie udało się. Następnie startują Hiszpanie... ta sama sytuacja. Potem Kolejni Holendrzy, Szwedzi, Portugalczycy... nie udaje się nikomu. W końcu startują Polacy... Po minucie pan wciska przycisk, ale światło się nie zapala. Jeden Polak do drugiego: - Zbychu mamy tyle kasy, na ch** ci jeszcze ta żarówka?
W szpitalu na poród syna czekają Murzyn, Polak i Niemiec. Pielęgniarki pomyliły jednak karteczki z nazwiskami i nie wiadomo które dziecko jest czyje. Proszą ojców na salę by zobaczyć dzieci i zdecydować. Niemiec od razu podchodzi do Czarnego dziecka i bierze je jako swoje. Pielęgniarka się nie zgadza, przecież widać, że to nie jego. A Niemiec na to: ---Dopóki nie wiadomo które jest polskie wybieram to czarne.
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
 | 2 na 4 | -jad- (18783 punktów) | Dlaczego Rosjanie kradną zawsze po dwa samochody? --- Bo wracają przez Polskę.
Polak, Murzyn i Żyd złapali równocześnie złotą rybkę. Sprawa dziwna bo jak tu rozdzielić życzenia. Rybka po długim namyśle zdecydowała, że każdemu przypadnie jedno życzenie do spełnienia. Pyta się Murzyna: - Co Ty byś chciał ? Murzyn odpowiada: - Chciałbym, żeby wszyscy murzyni wrócili do Afryki i stworzyli jedno wielkie państwo. Rybka dalej pyta: - Żydzie a co Ty byś chciał? Żyd: - No.....ja podobnie, żeby wszyscy Żydzi wrócili do nas... Rybka pyta Polaka: - A co Ty byc chciał? Polak: - Hm.. teraz to już nic!
Polak przychodzi do znajomej. Kobieta rozbiera się, daje gościowi sznur i mówi: --- Zwiąż mnie, obróć mnie i zrób to, co wy, Polacy, potraficie najlepiej! Polak wiąże niewiastę, obraca ją i ucieka z jej telewizorem.
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
3 na 3 |
8 na 8 | igrazka (303 punktów) |
ksiądz zbiera na tace i podchodzi do takiej jednej starszej pani która chowa pieniądze i pyta: -dlaczego pani nie da nic na tace? -ale to jest na fryzjera -Maryja nie chodziła do fryzjera -a Jezus nie jeździł mercedesem
Idzie ksiądz przez las. Nagle słyszy, że za krzakami coś się skrada, więc zaczyna się modlić: - Panie Boże, spraw aby to zwierzę było chrześcijańsko nastawione. - Nagle zza krzaków wychodzi wilk. Klęka na kolanach, składa łapki i mówi: - Panie Boże, pobłogosław ten oto posiłek...
Koło Gospodyń Wiejskich zorganizowało wycieczkę do Warszawy. Po powrocie kobiety poszły do spowiedzi. Każda po kolei opowiada o wycieczce i każda mówi, ze zdradziła męża. W pewnym momencie ksiądz się zdenerwował, walnął ręką w konfesjonał i zawołał: - Cholera, jak jest dobra wycieczka to księdza nie zabiorą!
|
|
7 na 7 | libertyn (3006 punktów) |
Przychodzi ministrant do spowiedzi: -Proszę księdza zgrzeszyłem, miałem nieczyste myśli. -Pięć razy "Zdrowaś Mario", " trzy razy "Ojcze Nasz" Za tydzień ministrant znów przychodzi do spowiedzi: -Proszę księdza zgrzeszyłem, zakochałem się w mężczyźnie -Dwadzieścia razy "Zdrowaś Mario", piętnaście razy "Ojcze Nasz" Za tydzień ministrant znów przychodzi do spowiedzi: -Proszę księdza zgrzeszyłem, współżyłem z mężczyzną -Kim on był -To proboszcz z sąsiedniej parafii -K***a tu jest twoja parafia! Tu jest twój ksiądz! Racjonaliści śmieją się w SejmieNie klękamy przed bakterią
|
|
6 na 6 |
3 na 3 | placownik (17853 punktów) |
Kabaret Derkacz czyli tradycja nie ginie.
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
14 na 14 | czes (4083 punktów) | Dzwoni tatuś do córki będącej na studiach zagranicznych w Irlandii - Cześć córeczko, co słychać? - Zostałam prostytutką - Co? Jak mogłaś...... Ty szmato, Ty kurwo, Ty p*****lona zdziro - Ależ tato! Tato: Ty wiesz ile ja mam teraz ciuchów? Mam czesne i studia opłacone już do końca. Jeżdżę jaguarem. Siostrę zapraszam do mnie na wakacje, a Wam z mamą wykupiłam miesięczne wczasy na Majorce i kupiłam najnowszego Mercedesa już tam czeka na Was.... - Czekaj, czekaj........to mówisz, że kim zostałaś ? - Prostytutką. A, to k***a przepraszam. Początkowo zrozumiałem, że protestantką.
********************************* Gościu pracuje wieczorami w supermarkecie. Nuda jak .... Pewnego razu wchodzi tam klient w czarnym garniturze, czarnej koszuli, czarnych laczkach, z czarnym neseserem w ręce. "Jak nic - James Bond" - myśli sobie pracownik. "Bond" w tym czasie bierze jakieś drogiego szampana i zastanawia się nad wyborem prezerwatyw. Wybiera w końcu Durexy Extra Safe (koneser!), podchodzi w milczeniu do kasy, wyciąga forsę, kładzie na ladzie. Pracownik wydaje mu resztę i w tym momencie wpada wymalowana siedemnastka i woła: - Proszę księdza - i jeszcze chipsy z papryka bo zapomniałam
Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
|
|
16 na 16 | Meretseger (61860 punktów) | |
|
 | 10 na 10 | lotrek (14275 punktów) |
 ________________________________________________________________ - Mój mąż zupełnie się mną nie interesuje jako kobietą! - Spróbuj włożyć jakąś seksowną, czarną bieliznę! - Już tak zrobiłam! - I nie pomogło? - Uniósł głowę znad gazety i spytał: "Kto umarł?!".. Izrael. Icek stawia się przed komisję wojskową: - Wyobraź sobie taką sytuację, poborowy: znaleźliście się na polu walki, a przed wami stoi Arab. Co robicie? - Odbezpieczam karabin i zabijam go. - Dobrze, druga sytuacja: to samo pole walki, ale przed wami pojawia się dwóch Arabów. - Odbezpieczam karabin i zabijam ich. - Dobrze, trzecia sytuacja, ale teraz macie Araba z prawej , z lewej i przed sobą. Co robicie? - Też odbezpieczam karabin i strzelam do nich krótkimi seriami. - Dobrze, a teraz macie przed sobą cała drużynę Arabów i czołg, co robicie? - Strzelam, a jak ich zabiję, odbezpieczam granat i likwiduję czołg. - Świetnie! - A czy ja mogę zadać pytanie? - Tak. - To ja sam będę służył w tej armii?! "Czasami wychodzi lepiej niż planujesz" - pomyślał mąż, gdy rzucił młotkiem w kota, a trafił w żonę.
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
|  | 7 na 7 | lotrek (14275 punktów) | Ksiądz katolicki, pastor i rabin postanowili sprawdzić, który z nich jest najlepszym duszpasterzem.Uradzili, że każdy z nich uda się do puszczy, znajdzie niedźwiedzia i nawróci go na swoją wiarę. Po powrocie spotkali się i wymienili doświadczeniami. zaczął ksiądz: - kiedy znalazłem niedźwiedzia, poczytałem mu katechizm i pokropiłem wodą święconą. W przyszłym tygodniu idzie do I Komunii. Pastor: - ja spotkałem niedźwiedzia nad strumieniem. Zacząłem mu głosić Dobrą Nowinę. Niedźwiedź stał jak zahipnotyzowany i pozwolił się ochrzcić.
Obaj spojrzeli na rabina, całego w gipsie, leżącego na szpitalnym łóżku. Rabin uniósł oczy do góry i szepnął: - tak sobie teraz na spokojnie myślę, że może nie powinienem był zaczynać od obrzezania..
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
13 na 13 | -jad- (18783 punktów) | Po latach spotkało się trzech przyjaciół z LO. Chcąc, nie chcąc rozmowa zeszła na teściowe. - Ja - mówi ten z IVd, który skończył medycynę - załatwię gdzieś cyjanek i dodam ku*wie do kawy. Ten po politechnice ( z IV c), zapodaje swój pomysł : - Wezmę ku*wa pożyczkę, kupie starej pipie Renault Clio i przetnę przewody hamulcowe. Niech się rozwali na drzewie,suka. Gość z klasy sportowej, którego losy rzuciły na AR, mówi: - A ja kupie dwadzieścia tabletek Ibupromu, wezmą to wszystko do gęby, przeżuje, zrobię z tego kulę, wysuszę ja w mikrofali i zostawię na stole w kuchni. - Ale po co ? - pytają koledzy - Wejdzie ta stara raszpla do kuchni, zobaczy kule i powie "Ale wielka tabletka Ibupromu". A ja wtedy wypadnę z łazienki i p***dolne ja siekiera w plecy.
Chlopak odprowadza dziewczynę późnym wieczorem do domu. Przed brama po ostatnim buziaczku, nagle mówi do niej : - Słuchaj, chodzimy ze sobą juz cztery miesiące. Chodz na pol godzinki do mnie. Mam wolna chate... - Nie moge... - odpowiada panna. - Chodz prosze, prosze, prosze... - No dobrze, ale musze na trzy minutki wpasc do domu i powiedziec rodzicom, ze wroce pozniej. - Dobrze, tylko sie pospiesz ! - zgadza sie radosnie chlopak. Dziewczyna wbiega do klatki, po trzech minutach wraca, caluje chlopaka i mówi : - No to chodzmy... W tym momencie otwiera sie z trzaskiem okno jej mieszkania, wychyla sie ojciec i wrzeszczy : - Zoska, do jasnej cholery !!! Nasrac to nasralas, a wode to kto spusci ?!
Szedł turysta przez hale, patrzy i widzi studnie. Zagląda do środka, a tam dna nie widać. Zaintrygowany wrzuca kamyk i nasł odgłosu uderzenia o dno. Sucha, słucha i nic. Wziął większy kamień, wrzucił, słucha... słucha i nic. Rozgląda się dookoła za jeszcze większym kamieniem i widzi szynę kolejowa. Zaparł się, ciągnie ją, sapie z wysiłku wreszcie udało mu się i szyna poleciała w ślad za kamykami. Znowu nasł i nic, tymczasem patrzy leci baran wprost do studni. Biegnie i hop wskakuje do niej. Turysta stanął zszokowany dziwnym zjawiskiem a tu baca leci i pyta go: - Nie widział pan mojego barana? Przed chwila jeszcze tu był. - Widziałem - odpowiada - właśnie przed chwilka wskoczył do tej studni. - Jak to wskoczył? Przecież do taaakiej szyny był przywiązany.
Przychodzi baba do lekarza: -Panie doktorze, wszystko mnie wkurwia! -No to proszę sobie zrobić kąpiel relaksacyjną, z pianą, olejkami.. -Piana mi włazi do pyska, olejki takie jakieś i też mnie to wkurwia ! -To proszę iść do lasu, na spacer.. -Tam jakieś robaki, pajęczyny, ptaki mordy drą, wkurwia mnie to! -To może seks? -A co to jest ? -Proszę za parawan, pokażę pani. -Panie doktorze! albo pan wkłada, albo pan wyciąga, bo już mnie pan wkurwia !
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
16 na 16 | czes (4083 punktów) | Z forum dyskusyjnego Apostazja.pl:
Ostatnia wieczerza. Jezus przełamuje chleb i mówi do apostołów: - Bierzcie i jedzcie, albowiem to jest ciało moje. Unosi kielich i mówi: - Bierzcie i pijcie, albowiem to jest krew moja. Po czym wyciąga lizaki i mówi: - Bierzcie i ssijcie, albowiem to jest... Apostołowie patrzą zdumieni. - ...deser. Po prostu deser.
"Pewnego dnia przechodziłem koło mostu i zobaczyłem człowieka stojącego na krawędzi, gotowego do skoku. Podbiegłem do niego i mówię: - Stop. Nie rób tego. -Dlaczego nie? - Zapytał. - Cóż jest wiele powodów, dla których warto żyć! - Jakich na przykład? - Należysz do jakiejś religii? Odpowiedział: "Tak." Na to ja: - Ja też! Jesteś Chrześcijaninem, czy Buddystą? - Chrześcijaninem. - Ja też! Jesteś Katolikiem, czy Protestantem? - Protestantem - Ja też! Episkopalnym, czy Baptystą? - Baptystą. - Ja też! Jesteś z Baptystycznego Kościoła Bożego, czy Baptystycznego Kościoła Pana? - Baptystycznego Kościoła Bożego. - Ja też! Jesteś z Reformowanego Baptystycznego Kościoła Bożego - reformowanego w 1879 roku, czy z Reformowanego Baptystycznego Kościoła Bożego, reformowanego w 1915? On odpowiedział: - Z Reformowanego Baptystycznego Kościoła Bożego, reformowanego w 1915. Na to ja: - Giń, heretyku i zepchnąłem go z mostu."
Biskup przyjeżdża do szkoły specjalnej. Pyta dzieci, kim chciałyby być w przyszłości. Nagle Jasio: - Ja bym chciał na biskupa! - Ale to trzeba do takiej specjalnej szkoły chodzić. - No i chodzę.
-Jakie będzie za parę lat najpopularniejsze imię żeńskie w naszym kraju? -Apostazja.
Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
|
|
 | 11 na 11 | Ronin83 (156 punktów) | Papież JP2 trafia do nieba. Św. Piotr wita go z otwartymi ramionami. - Jeśli masz jakieś życzenie... - Tak, chciałbym zobaczyć ten Pierwszy egzemplarz Biblii. Piotr pstryka palcami i przenoszą się do olbrzymiej biblioteki. Papież zagłębia się w lekturze. Po pewnym czasie rozlega się krzyk: - Cholera! Tu jest napisane "celebrate", a nie "celibate"!...
|
|
 | 9 na 9 | lotrek (14275 punktów) | Służba Zdrowia raz jeszcze!
Jak poznać ginekologa na kongresie lekarzy? - Tylko ginekolog nosi zegarek na bicepsie.
Możliwości medycyny są nieograniczone! - Niestety...ograniczone są możliwości pacjentów.
Pacjent skarży się doktorowi: - Panie doktorze, nie mogę usnąć. Przewracam się z boku na bok i nic! - Też bym nie zasnął jakbym się tak ciągle wiercił.
Dziewczyna u ginekologa. Młody, przystojny lekarz zaczyna badanie, zakłada jednorazową rękawiczkę, wkłada palce. Zwykłe badanie. Nagle dzwoni telefon. Lekarz jedną ręka odbiera, a jako że czas to pieniądz drugą kontynuuje badanie: - Halo! Tu Heniek... ze studiów... jestem w twoim mieście. - Przyjeżdżaj, trzeba to oblać. - A jak do ciebie dojechać? Dzwonię z dworca. - Z dworca to pojedziesz prosto, później w lewo, będzie rondo, na rondzie w prawo, następne rondo i dalej to prosto, prosto i jesteś u mnie... Na to pacjentka: - Panie doktorze czy jeszcze jedno rondo mogę prosić?
Lekarz skacowany po ostrym weekendowym pijaństwie... Nagle wchodzi pacjent, w dodatku w doskonałym nastroju i pyta: - Panie doktorze, jak tam moje wyniki? Na to opryskliwie lekarz: - Ma pan raka! - Jak to raka? A przecież wcześniej mówił pan, że to tylko kamienie! - Kamienie, kamienie... A pod każdym kamieniem RAK!
Przychodzi facet do lekarza twierdząc, że jest ogólnie w złej kondycji fizycznej. Doktor poddał go całej serii badań, po czym mówi: - Wie pan co? W tej chwili nie mogę dokładnie stwierdzić co panu dolega, ale myślę, że to wszystko przez alkohol. - A jest tu jakiś trzeźwy lekarz? - zapytał z ciekawości facet.
Do szpitalnej sali wchodzi facet: - Kto miał badania robione dwudziestego? - Ja - jeden z pacjentów podnosi rękę. - Ile pan ma wzrostu? - Metr siedemdziesiąt. - Aha - facet odwraca się na pięcie i wychodzi. - Panie doktorze, jak moje wyniki? - woła za nim pacjent. - Nie jestem lekarzem tylko stolarzem.
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
6 na 6 | Kowalska (14008 punktów) | Kawał jedzie trochę po bandzie, nie ukrywam  Ale w końcu tu sami dorośli. Pewna pani brała kąpiel. Wychodząc z wanny tak niefortunnie sie pośliznęła, że upadła i przyssała się do podłogi. Mąż jak to zobaczył wpadł w panikę, bo nijak się pani oderwać nie dało. W końcu uradzili, że trzeba wezwać straż pożarną. Młody strażak szybko ocenił sytuację, wziął do ręki wielki młotek ale mąż wrzasnął: - Panie!!! To są włoskie kafelki!!! Ja zabraniam kuć!!! Strażak się zamyślił na chwilę, po czym podszedł do pani domu i zaczął pieścić jej piersi. - Co jest?!!! k***a! Przecież to moja żona! Co pan robisz?!!! - Spokojnie, niech się pan nie martwi, zmoczy się to się ją przesunie do kuchni, tam jest linoleum.
|
|
 | 1 na 1 | spray (5875 punktów) | > Kawał jedzie trochę po bandzie, nie ukrywam Ale w końcu tu sami dorośli.> Pewna pani brała kąpiel. Wychodząc z wanny tak niefortunnie sie pośliznęła, że upadła i przyssała się do podłogi. Mąż jak to zobaczył wpadł w panikę, bo nijak się pani oderwać nie dało. W końcu uradzili, że trzeba wezwać straż pożarną. Młody strażak szybko ocenił sytuację, wziął do ręki wielki młotek ale mąż wrzasnął:> - Panie!!! To są włoskie kafelki!!! Ja zabraniam kuć!!!> Strażak się zamyślił na chwilę, po czym podszedł do pani domu i zaczął pieścić jej piersi.> - Co jest?!!! k***a! Przecież to moja żona! Co pan robisz?!!!> - Spokojnie, niech się pan nie martwi, zmoczy się to się ją przesunie do kuchni, tam jest linoleum.> Faktycznie... po bandzie... ale z geometrią analityczną i fizyką newtonowską zusammen do kupy, to się jakoś nie zgadza! Chyba, że szanowna małżonka szanownego małżonka raczyła była wykonać niedozwolony piruet na linoleum właśnie. Tylko wtedy kawał trzeba byłoby przerobić od gruntu. Czyli zupełnie inny wymyślić  Kowalska, nie powtarzaj kawałów wymyślonych przez niedouczonych facetów ! P.S. Tym bardziej, że sama wymyslasz lepsze
|
|
|  | 4 na 4 | Kowalska (14008 punktów) | > Faktycznie... po bandzie... ale z geometrią analityczną i fizyką newtonowską zusammen do kupy, to się jakoś nie zgadza! Z czym? Kuźwa, Spray! To dowcip jest! On się nie musi z niczym zgadzać. Pogięło Cię? Weź mnie nie osłabiaj od rana  > Kowalska, nie powtarzaj kawałów wymyślonych przez niedouczonych facetów ! Tu chyba nie będzie zdradzeniem wielkiej tajemnicy jak powiem, że kawał ten, jest ulubionym dowcipem niemieckich kafelkarzy  Edit: > P.S.> Tym bardziej, że sama wymyslasz lepsze Ja? Ja się nie zniżam do wymyślania kawałów. Ja tylko wielkie formy. Wiesz, skecze me widzę ogromne!
|
|
| |  | 3 na 3 | spray (5875 punktów) | >Weź mnie nie osłabiaj od rana  Od nocy.Od nocy!Ja Cię kocham zawsze, ale najbardziej w nocy... > >Kowalska, nie powtarzaj kawałów wymyślonych przez niedouczonych facetów !> Tu chyba nie będzie zdradzeniem wielkiej tajemnicy jak powiem, że kawał ten, jest ulubionym dowcipem niemieckich kafelkarzy  > Edit:> sama wymyslasz lepsze> Ja? Ja się nie zniżam do wymyślania kawałów. Ja tylko wielkie formy. Wiesz, skecze me widzę ogromne!  To zostaw te pieprzone kawałaki o kafelkach. One Ci do pięt, Horpyno...! und so weiter... P.S Teatr też ogromny. Inaczej. A Ty się nie kryguj, tylko rób swoje.
|
|
 | 4 na 4 | -jad- (18783 punktów) | > Kawał jedzie trochę po bandzie, nie ukrywam Ale w końcu tu sami dorośli.Pewnie. Kawał znany i lubiany 
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
 | 1 na 1 | apud (4399 punktów) | > Kawał jedzie trochę po bandzie, nie ukrywam Ale w końcu tu sami dorośli.> Pewna pani brała kąpiel. Wychodząc z wanny tak niefortunnie sie pośliznęła, że upadła i przyssała się do podłogi. Mąż jak to zobaczył wpadł w panikę, bo nijak się pani oderwać nie dało. W końcu uradzili, że trzeba wezwać straż pożarną. Młody strażak szybko ocenił sytuację, wziął do ręki wielki młotek ale mąż wrzasnął:> - Panie!!! To są włoskie kafelki!!! Ja zabraniam kuć!!!> Strażak się zamyślił na chwilę, po czym podszedł do pani domu i zaczął pieścić jej piersi.> - Co jest?!!! k***a! Przecież to moja żona! Co pan robisz?!!!> - Spokojnie, niech się pan nie martwi, zmoczy się to się ją przesunie do kuchni, tam jest linoleum.> Kowalska, co wam...
|
|
6 na 6 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | |
|
 | 9 na 9 | Smith (10069 punktów) | > Pewnie wszyscy już dawno widzieli, ale niech tam....  > Bardziej przyziemny. Przyjeżdża młody kleryk, do takiej na wpół wiejskiej parafii i na dzień dobry proboszcz wysyła go do konfesjonału. Młodzieniec protestuje ale proboszcza daje mu kajet i mówi: synu jestem tutaj proboszczem od dwudziestu lat, w tym zeszycie są spisane wszystkie grzech parafian z odpowiednią za nie pokutą. Kleryk siada zagląda i rzeczywiście kradzież siana z łąki, pijaństwo w niedzielę, pobicie żony itd., a w drugiej rubryczce ilość zdrowasiek i takich tam w ramach pokuty. Wszystko idzie dobrze aż tu przy konfesjonale zjawia się letniczka i mówi, że zrobiła chłopakowi laskę za remizą, po zabawie. Kleryk wertuje zeszyt w tę i z powrotem ale laski tam nie ma. Wychodzi z konfesjonału i idzie do zakrystii, gdzie pyta ministrantów: chłopcy co proboszcz daje za laskę. A ministranci chórem: dwie czekolady i snickersa.
|
|
13 na 13 | lotrek (14275 punktów) |
- Panie doktorze - żali się młody, przystojny, świetnie zbudowany gość - Mam już wszystko, co normalnemu człowiekowi jest potrzebne do życia. Zbudowałem piękny dom, mam kochającą żonę, trójkę dzieci, dobrze prosperującą firmę I kupę kasy. Jedno, czego MI brakuje, to silne emocje. Potrzebuję ciągle dużej dawki adrenaliny, Bo nie mogę normalnie funkcjonować. Próbowałem już I skoków spadochronowych, I nurkowania w głębinach I nawet wybrałem się samotnie do dżungli.Wszystko za mało. - Niech pan znajdzie sobie kochankę - proponuje lekarz - Mam już trzy kochanki. - No to niech pan o nich powie żonie. _______________________________________________________________________________
Niech mi pan powie dlaczego pan tak pije. -Zaraz spróbuje wyjaśnić panu przyczynę. Odpowiada roztrzęsiony pacjent. -Zakochałem się w pewnej wdowie, która miała dorosłą córkę. Ożeniłem się z tą wdową I niedługo potem mój ojciec ożenił się z moją pasierbicą. W ten sposób moja żona I ja staliśmy się teściami dla mojego ojca. Za jakiś czas moja teściowa, to znaczy córka mojej żony, urodziła syna. Ten chłopiec stał się automatycznie moim bratem, ponieważ był synem mojego ojca. Ale ponieważ jest równocześnie synem córki mojej żony, więc moja żona stała się jego babcią, a ja stałem się dziadkiem dla mojego brata. Niedługo potem moja żona urodziła syna, który stał się szwagrem dla mojego ojca. Starsza siostra mojego syna jest równocześnie jego babcią, ponieważ mój ojciec jest jego dziadkiem. Mój ojciec jest więc szwagrem mojego dziecka, ponieważ jego siostra jest żoną mojego ojca. Ja jestem wobec tego bratem dla mojego własnego syna. Mój syn jest mojej babci bratankiem, a ja jestem dziadkiem dla samego siebie. Stałem się więc bratem dla mojego ojca, ale jednocześnie jestem synem I ojcem dla niego. Moja żona jest moją macochą, matką,szwagierką I przybraną siostrą. A ja jestem ojcem I synem dla samego siebie. - Rozumiem, odpowiada psychiatra, niech pan pije dalej.
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
 | 13 na 13 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Stałem się więc bratem dla mojego ojca, ale jednocześnie jestem synem I ojcem dla niego. (...) A ja jestem ojcem I synem dla samego siebie.No, proszę - takie proste!  A tyle Soborów sobie głowy łamało...  .
|
|
 | 10 na 10 | Ronin83 (156 punktów) | Papież puka do bram Nieba. Otwiera mu Piotr: - Ktoś ty? - Papież. - Dziwne imię... - To nie imię, tylko funkcja. Byłem namiestnikiem Chrystusa na Ziemi, głową Kościoła Katolickiego... - Jezus miał jakiegoś namiestnika? Nie kojarzę... Zaczekaj tu, zapytam. Piotr teleportuje się i pyta Jezusa: - Jakiś gość czeka pod bramą twierdząc, że jest twoim namiestnikiem, głową czegoś-tam... - Tato, wiesz coś o tym? - O to samo miałem pytać ciebie. - Chodź Piotrze, zobaczymy o co chodzi - zdecydował Jezus. Po pewnym czasie Jezus wraca zataczając się ze śmiechu. - Tato, pamiętasz tą szkółkę rybacką, którą prowadziłem jakieś 2000 lat temu? - Pamiętam. I co z tego? - Oni nadal działają!... ______________________________
Szedł Jezus przez pole marchwi. Nagle potknął się i upadł. Po chwili jednak zmarchwistał.
|
|
 | 2 na 2 | Ronin83 (156 punktów) | Artykuł w jednej z francuskich gazet... "Polska. Oto znajdujemy się w świecie absurdu. Kraj, w którym co piąty mieszkaniec stracił życie w czasie drugiej wojny światowej, którego 1/5 narodu żyje poza granicami kraju i w którym co 3 mieszkaniec ma 20lat. Kraj, który ma dwa razy więcej studentów niż Francja, a inżynier zarabia tu mniej niż przeciętny robotnik. Kraj, gdzie człowiek wydaje dwa razy więcej niż zarabia, gdzie przeciętna pensja nie przekracza ceny (!) trzech par dobrych butów, gdzie jednocześnie nie ma biedy a obcy kapitał się pcha drzwiami i oknami. Kraj, w którym cena samochodu równa się trzyletnim zarobkom, a mimo to trudno znaleźć miejsce na parkingu. Kraj, w którym rządzą byli socjaliści, w którym święta kościelne są dniami wolnymi od pracy (!) Cudzoziemiec musi zrezygnować tu z jakiejkolwiek logiki, jeśli nie chce stracić gruntu pod nogami. Dziwny kraj, w którym z kelnerem można porozmawiać po angielsku, z kucharzem po francusku, ekspedientem po niemiecku a ministrem lub jakimkolwiek urzędnikiem państwowym tylko za pośrednictwem tłumacza. Polacy..! Jak wy to robicie..?" ______________ źródło
|
|
12 na 12 | lotrek (14275 punktów) | Z życia "wyższych sfer"  Andrzej Lepper będąc ministrem rolnictwa dokonuje inspekcji sadu i poucza właściciela. - Pan ciągle pracuje starymi metodami. Będę zdziwiony, jeśli z tego drzewa uda się panu uzbierać choćby 10 kg jabłek. - Ja też będę zdziwiony, gdyż zawsze zbierałem z niego gruszki. Minister edukacji Roman Giertych osobiście przeprowadza rozmowy kwalifikacyjne z kandydatami na urzędników swojego ministerstwa. Przed ministrem siada młody kandydat. - Dlaczego chce pan pracować jako urzędnik i to właśnie w MEN? - Tato, nie wygłupiaj się. W celu uspokojenia światowych rynków finansowych Jarosław Kaczyński zakłada sobie konto bankowe! Profesor Miodek za komuny dostał do podpisania oświadczenie o współpracy. Czyta, czyta... w końcu mówi: - Ja tego nie podpiszę... tu są dwa błędy! Naukowcy do Giertycha: kiedy dostaniemy lepsze place? Polska nauka kuleje. - Spokojnie... na naukę nigdy nie jest za późno.. - odpowiada minister. Podczas wizyty w USA premier Leszek Miller pytał prezydenta Busha ilu ma przeciwników w społeczeństwie. Bush na to odpowiada. - Jakieś 30-35 milionów. - O to, tyle co ja - ucieszył się Miller. Po śmierci Einstein staje u bram nieba. Wita go św. Piotr i mówi. - Wyglądasz jak Einstein, ale czy naprawdę nim jesteś? Udowodnij, że to ty. Einstein poprosił o kredę i tablicę. Na tablicy zaczął kreślić różne wzory matematyczne. Po kilku minutach św. Piotr odzywa się. - Ok, wierzę ci, możesz wejść. Niedługo potem do nieba trafia Picasso. Sytuacja się powtarza. Św. Piotr prosi go, aby udowodnił swoją tożsamość. Picasso również prosi o kredę i tablicę, na której rysuje surrealistyczny obraz. - Na pewno jesteś Picassem, możesz wejść! - stwierdza św. Piotr. Następny w kolejce jest Andrzej Lepper. Św. Piotr odzywa się do niego słowami. - Picasso i Einstein udowodnili kim są. W jaki sposób ty możesz udowodnić swoją tożsamość? - A kto to Picasso i Einstein? - Wchodź, Andrzej! Wychodzi Jezus z budynku IPN-u i wzdycha ze smutkiem: - Boże święty. A ja przez dwa tysiące lat myślałem, że to Judasz. Na bezludnej wyspie wylądowali polscy prezydenci Wałęsa, Kwaśniewski i Kaczyński. Na wyspie nie było nic do jedzenia, więc po 2 dniach wszyscy byli już bardzo głodni. Wałęsa, aby nie myśleć o głodzie, poszedł na spacer. Gdy wrócił zobaczył, że Kwaśniewski zajada coś ze smakiem. Wałęsa postanowił przymilić się Kwaśniewskiemu, licząc, że ten poczęstuje go swoją strawą. Wałęsa odzywa się do Kwaśniewskiego. - Wiesz, ja nie lubię tego Kaczyńskiego. - Jak nie lubisz, to nie jedz.
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
4 na 4 | -jad- (18783 punktów) | Bądź Obamą
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
 | 12 na 12 | lotrek (14275 punktów) | Chcemy waszego dobra - powiedział premier Tusk do Polaków. Zaniepokojeni Polacy zaczęli ukrywać swoje dobra w bezpiecznych miejscach
Dziadek parkuje starego malucha pod Sejmem. Od razu wyskakuje do niego żołnierz BORu i woła. - Człowieku, zjeżdżaj stąd! To jest Sejm, tu się kręcą posłowie i senatorowie! Dziadek na to odpowiada. - Ja się nie boję, mam alarm.
Zapłakany syn dyrektora podstawówki wraca do domu. Mama pyta się go: - Czemu płaczesz synku? - Bo dzieci się ze mnie śmieją, że mam w rodzinie ojca dyrektora.
- Dlaczego warszawscy studenci robią podkop pod Sejmem? - Bo też chcą mieć Piwnicę Pod Baranami.
Dlaczego bracia Kaczyńscy jeżdżą samochodami z przyciemnionymi szybami? - Aby nie było widać fotelików dziecięcych.
Na przyjęciu spotyka się dwóch polityków. - Miło mi pana w końcu poznać. Wiele o panu słyszałem. - To trzeba jeszcze udowodnić.
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
|  | 1 na 1 | pavvel (8272 punktów) |
>- Dlaczego warszawscy studenci robią podkop pod Sejmem? >- Bo też chcą mieć Piwnicę Pod Baranami.
Tak z ciekawości: co jest w Krakowie nad Piwnicą?
|
|
| |  | 2 na 2 | -jad- (18783 punktów) | > >- Dlaczego warszawscy studenci robią podkop pod Sejmem?> >- Bo też chcą mieć Piwnicę Pod Baranami.> Tak z ciekawości: co jest w Krakowie nad Piwnicą? Pałac pod Baranami 
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
| | |  | 1 na 1 | pavvel (8272 punktów) | Dzięki za info. Miałem nadzieję, że może jakaś ciekawa instytucja.
|
|
| | | |  | 4 na 4 | lotrek (14275 punktów) | > Dzięki za info.> Miałem nadzieję, że może jakaś ciekawa instytucja.Za czasów PRLu był tu tz. Dom Kultury, gdzie między innymi miał swoją szkole tańca Marian Wieczysty. Teraz sama komercja....trzy kina, kilka knajp, jakieś automaty do gry. Pałac Potockich Pod Baranami nazwę swą wziął od baranich łbów podtrzymujących balkon pierwszego piętra. Dobrze to widać na zdjęciu: 
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | Adamiak (36436 punktów) | >Pałac Potockich Pod Baranami nazwę swą wziął od baranich łbów podtrzymujących balkon pierwszego piętra. W chałupie z taką nazwą to i balkon na parterze, czy zgoła w piwnicy nie zdziwi-łby.
|
|
| | |  | 4 na 4 | Adamiak (36436 punktów) | > ... Piwnicę Pod Baranami.> >Tak z ciekawości: co jest w Krakowie nad Piwnicą?> Pałac pod Baranami  Czyli nad Baranami niczego mądrego zbudować się nie da.
|
|
| |  | 1 na 1 | apud (4399 punktów) | >>- Dlaczego warszawscy studenci robią podkop pod Sejmem? >>- Bo też chcą mieć Piwnicę Pod Baranami. >Tak z ciekawości: co jest w Krakowie nad Piwnicą?
Chba jakiś pałacyk pasterzy Baranow.
|
|
9 na 9 | igrazka (303 punktów) | Idzie ksiądz. Wpadł w gówno i mówi: -O gówno. -O k*rwa powiedziałem gówno. -O Jezus powiedziałem k*rwa. -A... i tak nie chciałem być księdzem
|
|
8 na 8 | igrazka (303 punktów) | Przychodzi pewnego razu młody chłopak do spowiedzi i mówi: - Proszę księdza popełniłem ciężki grzech. Zgwałciłem młodą dziewczynę. - To nie jest grzech odpowiada ksiądz ty ją wprowadziłeś w dorosłe życie. Przychodzi po raz kolejny ( po pewnym czasie) i mówi: - Proszę księdza popełniłem ciężki grzech. Zgwałciłem staruszkę. - To nie jest grzech odpowiada ksiądz ty jej przypomniałeś młode lata. Przychodzi po raz kolejny ( po pewnym czasie) i mówi: - Proszę księdza popełniłem ciężki grzech. Zgwałciłem księdza z sąsiedniej parafii. - To jest grzech, bo tu jest twoja parafia.
Dlaczego Jezus chodził po wodzie? - bo co ma wisieć , nie utonie
|
|
 | 7 na 7 | Abdu (1208 punktów) | >Przychodzi po raz kolejny ( po pewnym czasie) i mówi: >- Proszę księdza popełniłem ciężki grzech. Zgwałciłem księdza z sąsiedniej parafii. >- To jest grzech, bo tu jest twoja parafia.
Przychodzi po raz kolejny (po pewnym czasie) i mówi: - Proszę księdza, popełniłem ciężki grzech. Zgwałciłem ministranta po mszy świętej. - To jest grzech, bo tu jest moja parafia.
|
|
10 na 10 | igrazka (303 punktów) | - Co w Polsce grozi za pedofilię? - Przeniesienie do innej parafii
- Jak się nazywa facet wykorzystujący dzieci? - Pedofil. - Jak się nazywa facet wykorzystujący zmarłych? - Nekrofil. - Jak się nazywa facet wykorzystujący ludzi starszych? - Rydzyk.
|
|
 | 12 na 12 | lotrek (14275 punktów) | Meksykańska pomoc domowa chciała otrzymać podwyżkę, pani domu była bardzo niezadowolona z tego powodu i zdecydowała się z nią o tym porozmawiać. Zapytała: Mario, dlaczego chcesz otrzymać podwyżkę ? Maria: Więc Seniora, są trzy powody dlaczego chcę otrzymać podwyżkę. Po pierwsze, prasuję dużo lepiej niż Pani. Żona: Kto powiedział że prasujesz lepiej ode mnie ? Maria: Pani mąż. Żona: oh Maria: Po drugie, jestem od Pani o wiele lepszą kucharką. Żona: Nonsens ! kto powiedział że gotujesz lepiej ode mnie ? Maria: Pani mąż. Żona: oh Maria: Po trzecie, jestem lepszą kochanką od Pani...
Żona (nieźle wkurzona): i to powiedział mój mąż ?
Maria: Nie, Seniora, ogrodnik. Żona: To ile chcesz tej podwyżki?
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
|  | 19 na 19 | Gosia (9452 punktów) | W synagodze kontrola z Urzędu Skarbowego. Kontroler pyta : -A co robicie z niedopalonymi resztkami świec? -Wszystko skrzętnie zbieramy i wysyłamy do producenta. Raz w roku przysyła nam świece za darmo. -Aha...a co robicie z okruszkami chleba po jedzeniu? -Wszystko skrzętnie zbieramy i wysyłamy do piekarza, w zamian raz w roku dostajemy bochenek chleba za darmo -Aha...a co robicie z tymi wszystkimi napletkami po obrzezaniu? -Wszystko skrzętnie zbieramy, wysyłamy do Urzędu Skarbowego i raz w roku przysyłają nam chuja na kontrolę!
|
|
11 na 11 | Autografka (10638 punktów) | Parę dni temu dostałem list od Babci. Oto fragment:
Któregoś dnia poszłam do miejscowej księgarni katolickiej i ujrzałam naklejkę na zderzak z napisem: " ZATRĄB, JEŚLI KOCHASZ JEZUSA". Akurat byłam w szczególnym nastroju, ponieważ właśnie wróciłam ze wstrząsającego występu chóru, po którym odbyły się gromkie, wspólne modlitwy - więc kupiłam naklejkę i założyłam na zderzak. Jak dobrze, że to zrobiłam!!!
Co za podniosłe doświadczenie nastąpiło później! Zatrzymałam się na czerwonych światłach na zatłoczonym skrzyżowaniu i pogrążyłam się w myślach o Bogu i o tym, jaki jest dobry... Nie zauważyłam, że światła się zmieniły. Jak to dobrze, że ktoś również kocha Jezusa, bo gdyby nie zatrąbił, nie zauważyłabym... a tak odkryłam, że MNÓSTWO ludzi kocha Jezusa! Więc gdy tam siedziałam, gość za mną zaczął trąbić, jak oszalały, potem otworzył okno i krzyknął: "Na miłość boską! Naprzód! Naprzód! Jezu Chryste, naprzód!" Jakimże oddanym chwalcą Jezusa był ten człowiek! Potem każdy zaczął trąbić! Wychyliłam się przez okno i zaczęłam machać i uśmiechać się do tych wszystkich, pełnych miłości ludzi. Sama też kilkakrotnie nacisnęłam klakson, by dzielić z nimi tę miłość! Gdzieś z tyłu musiał być ktoś z Florydy, bo usłyszałam, jak krzyczał coś o "sunny beach". Ujrzałam innego człowieka, który w zabawny sposób wymachiwał dłonią, ze środkowym palcem uniesionym do góry. Gdy zapytałam nastoletniego wnuka, siedzącego z tyłu, co to może znaczyć, odpowiedział, że to chyba jest jakiś hawajski znak na szczęście, czy coś takiego. No cóż, nigdy nie spotkałam nikogo z Hawajów, więc wychyliłam się z okna i też pokazałam mu hawajski znak na szczęście. Wnuk wybuchnął śmiechem... Nawet jemu podobało się to religijne doświadczenie! Paru ludzi było tak ujętych radością tej chwili, że wysiedli z samochodów i zaczęli iść w moim kierunku. Z pewnością chcieli się wspólnie pomodlić, lub może zapytać, do jakiego Kościoła należę, ale właśnie zobaczyłam, że mam zielone światła. Pomachałam więc do wszystkich sióstr i braci z miłym uśmiechem, po czym przejechałam przez skrzyżowanie. Zauważyłam, że tylko mój samochód zdążył to zrobić, bo znowu zmieniły się światła - i poczułam smutek, że muszę już opuścić tych ludzi, po okazaniu sobie nawzajem tak pięknej miłości; otworzyłam więc okno i po raz ostatni pokazałam im wszystkim hawajski znak na szczęście, a potem odjechałam.
Niech Bogu będzie chwała za tych cudownych ludzi!!!
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
6 na 6 Jarosław Ziółkowski (972 punktów) (zablokowany) | Najkrótszy dowcip seksistowski: "prawa kobiet". W parku na ławce siedzi ksiądz i rabin. Obok przebiega dziesięcioletni chłopczyk. Widząc to ksiądz mówi do rabina: - Popatrz, jaki fajny, ale bym go wyruchał. - Na to rebe: - Ale z czego?
Można zawsze liczyć, że Amerykanie postąpią we właściwy sposób. Oczywiście po tym, jak wyczerpią wszelkie inne możliwości. -- Winston Churchill
|
|
 | 5 na 5 | -jad- (18783 punktów) | >Najkrótszy dowcip seksistowski: "prawa kobiet".
Niewiele dłuższy- na chuj Bóg stworzył kobiety.
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
|  | 5 na 5 | lotrek (14275 punktów) |
> Niewiele dłuższy-...tfu...znowu siedziałaś na piasku  .
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
5 na 5 |
7 na 7 | spray (5875 punktów) | Zastanawiałam się, czy to do kawałów, czy do aforyzmów,filozofii, czy religii ... Ale niech będzie tutaj, bo nie chcę się użerać z ewentualnie obrażonymi, do których nie należę Najlepszym dowodem na to, że w kosmosie istnieją jednak inteligentne formy życia, jest to, że się z nami nie kontaktują.
|
|
 | 9 na 9 | lotrek (14275 punktów) |
5 etapów wnikania alkoholu w organizm:
STADIUM PIERWSZE - MĄDRY nagle stajesz się ekspertem z każdej dziedziny. Wiesz, że wiesz wszystko i chcesz przekazywać swą wiedzę każdemu, kto Cię wysłucha. W tym stadium MASZ zawsze RACJĘ. No i oczywiście osoba, z którą rozmawiasz, nigdy jej NIE MA. Rozmowa (kłótnia) jest bardziej interesująca, kiedy obie osoby są w stadium MĄDROŚCI.
STADIUM DRUGIE - PRZYSTOJNY wtedy zdajesz sobie sprawę, że jesteś najprzystojniejszą osobą w barze, wszystkim się podobasz i każdy chciałby z Tobą porozmawiać. Pamiętaj, że jesteś już MĄDRY, a więc możesz porozmawiać z każdym na każdy temat.
STADIUM TRZECIE - BOGATY nagle stajesz się najbogatszą osobą na świecie. Stawiasz drinki wszystkim w barze, ponieważ pod barem stoi twoja ciężarówka - pełna kasy. Na tym etapie również robisz zakłady, a ponieważ ciągle jesteś MĄDRY, to wygrywasz. Nieważne ile obstawiasz, ponieważ jesteś BOGATY... No i stawiasz drinki wszystkim, którym się podobasz - w końcu jesteś NAJPRZYSTOJNIEJSZĄ osobą na świecie.
STADIUM CZWARTE - KULOODPORNY w tym stadium jesteś gotów bić się z kimkolwiek, zwłaszcza z osobami, z którymi się zakładałeś lub kłóciłeś. A to, dlatego, że nic nie może Cię zranić. No i nie boisz się przegranej, ponieważ jesteś MĄDRY, BOGATY no i PIĘKNIEJSZY niż cała ta hołota kiedykolwiek była!
STADIUM PIĄTE - NIEWIDZIALNY jest to ostatnie stadium pijaństwa. Możesz wtedy robić wszystko, ponieważ NIKT, CIĘ NIE WIDZI. Tańczysz na stole, żeby zaimponować tym, którzy Ci się podobają, no a pozostali tego nie widzą. Jesteś też niewidzialny dla tych, którzy chcieliby się z Tobą bić. Możesz iść przez ulicę śpiewając ile sił, ponieważ NIKT cię NIE WIDZI i nie słyszy.
**Słowa, które są trudne do wypowiedzenia, gdy jesteś pijany: -Bezsprzecznie. -Innowacyjny. -Przygotowawczy. -Proletariacki.
**Słowa, które są bardzo trudne do wypowiedzenia, gdy jesteś pijany: -Konstytucjonalizm. -Wszystkowiedzący. -Rozszczepienie jaźni. -Szczęśliwe zrządzenie losu.
**Słowa, które są absolutnie niemożliwe do wypowiedzenia, gdy jesteś pijany: - Dziękuję, nie mam ochoty na seks. - Nie, dla mnie już piwa nie zamawiajcie. - Przykro mi, ale nie jesteś w moim typie.
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
8 na 8 | Louri (24 punktów) | Idzie Kubuś Puchatek z Prosiaczkiem przez Stumilowy Las. Idą już dość długo, kiedy Prosiaczek pyta: - Kubusiu, a dokąd my idziemy? - Na imprezę do Krzysia - odpowiada Puchatek. Idą, idą dalej... Prosiaczek nie wytrzymuje i pyta znowu: - Kubusiu, a co to za impreza? - Świniobicie. Prosiaczek międli łapki, i pyta znowu: - Kubusiu, a co będzie jak świnia ucieknie? - Ja ci ku*** ucieknę!
Poszedł gość na disco. Wpada, rozgląda się - przy stoliku siedzi całkiem fajna dziewczyna. Pyta, czy się może przysiąść. - Oczywiście, ale jest taka sprawa... jestem inwalidką, na wózku, rozumiesz... Chłopak patrzy - rzeczywiście. Ale nic, mówi, że mu to nie przeszkadza. Tak siedzą, rozmawiają, popijają drinki. W pewnym momencie gość mówi: - Słuchaj, może zatańczymy? - Jak to, przecież ja na wózku, nie mogę... - Nie szkodzi, jakoś to będzie! I faktycznie, wyjechał z tym wózkiem na środek, tańczą, kółka się z piskiem kręcą na parkiecie. Po tańcu zmęczeni wyszli na świeże powietrze. Tam romantycznie, księżyc, gwiazdy, gadka-szmatka, chłopak zaczyna się ostro do niej dobierać. Dziewczyna się nieco opiera: - Ja nie mogę, zobacz sam, paraliż, wózek... - Spoko spoko. Przewieszę cię przez plot, poradzimy sobie. I tak właśnie zrobił. Przewiesił ja przez plot, zerżnął, ubrał, posadził z powrotem na wózek i wjechali do środka. Tam dziewczyna w płacz. Gość zaniepokojony pyta: - Co jest? Co ci się dzieje? - Bo... to... pierwszy raz... - mówi przez łzy dziewczyna. - Co ty mówisz, przecież czułem, że nie pierwszy raz! - Pierwszy raz ktoś mnie potem zdjął z płotu.
Jezus zebrał apostołów i oznajmił im: - Zaprawdę powiadam wam - dzisiaj jeden z was mnie zdradzi. Apostołowie się zasmucili, a Piotr zapytał: - Czy to ja Cię zdradzę, Panie? - Nie to nie Ty mnie zdradzisz. Następnie Jan: - Czy więc to ja Cię zdradzę, Panie? - Nie to nie będziesz Ty. Kolejno wszyscy się pytali, aż został sam Judasz. Wszyscy się na niego patrzą, łyso mu, ale owczym pędem też się pyta: - Więc to ja Cię zdradzę, Panie? - Nie k***a, sam się zdradzę!
Siedzi dwóch kumpli na ławce. Do jednego dzwoni dziewczyna: - Mam wolną chatę! Przychodź! - Ale ja jestem teraz z kumplem! - To ja zadzwonię po koleżankę, a Ty bierz jego. Idą razem do jej domu, w pewnym momencie kumpel mówi: - Ej! A jak ona będzie brzydka, to porażka będzie - Spoko, nie bój nic! Jest w domu alkohol, w razie czego wypijesz trochę i Ci się spodoba. Wchodzą do domu, witają się, a kumpel: - Stary... Ja tyle nie wypiję
Policjant zatrzymał pewnego mężczyznę za zbyt szybką jazdę. Mężczyzna próbował ubłagać policjanta, aby ten nie wystawiał mu mandatu. - OK - mówi policjant - zadam Ci jedno proste pytanie, i jeśli dobrze na nie odpowiesz, ja zapomnę o mandacie. Mężczyzna z chęcią przystał na tę propozycję. - Dobra - zaczyna policjant - jedziesz samochodem w nocy, gdy wtem na drodze przed tobą pojawiają się dwa światła. Co to jest? - To proste, Panie Władzo - odpowiada mężczyzna - to jest nadjeżdżający z przeciwka samochód. - No dobrze - nie daje za wygraną policjant - ale jaki samochód? Ford? Opel? Fiat? - Czekaj! Daj mi jeszcze jedną szansę - zawołał błagającym głosem mężczyzna. - Dobra, ale będzie już twoja ostatnia szansa. Źle odpowiesz - wypisuję mandat. Jedziesz samochodem w nocy, gdy wtem na drodze przed tobą pojawia się pojedyncze światło. Co to jest? - To proste! To jest motocykl! - Zgadza się. Ale dokładniej: jaki to motor? Suzuki? Honda? Harley? - Skąd do cholery mam to wiedzieć?! - wrzeszczy mocno już podenerwowany mężczyzna. - Przykro mi. Dostaje pan mandat. - Dobra, niech będzie. Ale pozwól mi zadać tobie też jedno pytanie. - Ok. Wal śmiało. - Widzisz kobietę, częściową rozebraną, dobijającą targu z klientem? Kto to jest? - Och, to proste - odpowiada policjant - to jest dziwka. - Uhm... A dokładniej? Twoja matka? Twoja siostra? Twoja córka?
|
|
 | 10 na 10 | lotrek (14275 punktów) | Na ulicy spotyka się dwóch znajomych: - Cześć stary! Co u ciebie słychać? - pyta pierwszy. - Oj nie dobrze - odpowiada drugi - Cierpię na moczenie nocne i nie wiem, co z tym zrobić. - Słuchaj, znam świetnego psychoterapeuta. On na pewno będzie Ci w stanie pomóc! Tu masz adres do niego. - Dzięki. Po miesiącu znowu się spotykają na ulicy. - No i jak tam, byłeś u tego psychoterapeuty, którego ci poleciłem? - Tak, byłem. Gościu jest naprawdę super! - To znaczy co? Już się nie moczysz? - A nie, nadal się moczę, ale teraz jestem z tego dumny!
Pacjent skarży się doktorowi: - Panie doktorze, nie mogę usnąć. Przewracam się z boku na bok i nic! - Też bym nie zasnął jakbym się tak ciągle wiercił
U dentysty. - Co by mi pan radził zrobić przy moich żółtych zębach? - Najlepiej założyć brązowy krawat!
Pacjent wchodzi do lekarza z koniakiem, kawiorem, kwiatami. - Panie doktorze chciałbym panu serdecznie podziękować. - A kto panu pozwolił wydawać moje pieniądze!?
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
14 na 14 | czes (4083 punktów) | Przychodzi blondynka do sklepu RTV: - Poproszę telewizor z lotnikiem. - Chyba z pilotem? - Nie wiem, jestem w tych sprawach zupełnym lajkonikiem.
- Kto ci podbił oko? - Wyciągałem dziewczynę z wody... - I ona cię tak urządziła? - Nie, akurat wtedy żona weszła do łazienki...
Żona mówi do męża: - Ostatnio mnie zaniedbujesz. Kiedyś kupowałeś mi kwiaty i czekoladki, a teraz... - Czy ty widziałaś, żeby wędkarz dokarmiał rybę, którą złowi?!
- Czemu tak krzyczałeś w nocy? - Miałem straszny sen. Śniło mi się, że musze się ożenić! - Z kim? - Znów z tobą!!!
Rozmowa w pociągu: - Ja, proszę pana, najmilsze godziny zawdzięczam filmom. - Nie wiedziałem, że z pana taki kinoman. - To nie ja chodzę do kina, ale moja żona.
Córka wraca wieczorem do domu. Ojciec informuje ją: - Był ten Twój wielbiciel i chciał prosić Cię o rękę. - To bardzo miłe z jego strony, tylko jak ja mogę opuścić mamusię? - Możesz ją sobie zabrać.
- Pani mąż wygląda w tym nowym ubraniu wyśmienicie! - To nie jest nowe ubranie, to jest nowy mąż.
Powinienem zwolnić swojego kierowcę - mówi minister do żony. - Jeździ jak wariat, już piąty raz ledwo uszedłem z życiem... - Daj mu jeszcze jedna szanse!
W biurze pyta kolega kolegi: - Co wycinasz z gazety? - Notatkę o tym, jak mąż zamordował żonę, bo mu stale przeszukiwała kieszenie... - I co masz zamiar zrobić z tym wycinkiem? - Schowam do kieszeni!
Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
|
|
6 na 6 | -jad- (18783 punktów) | Do lekarza zgłasza się starsze małżeństwo. Mąż wchodzi do gabinetu jako pierwszy. - Jak się pan czuje? - pyta lekarz. - Doskonale - odpowiada mężczyzna. - A wie pan co,panie doktorze? Jak wczoraj wstałem w nocy, żeby się wysiusiać, światło samo się zapaliło w toalecie, a gdy wychodziłem, samo zgasło. Lekarz zostawia go na chwilę, by porozmawiać z siedzącą w poczekalni żoną. - Sądzę, że z pani mężem nie jest dobrze. Powiedział mi, że w nocy wstał do toalety i że światło samo się zapaliło, gdy wszedł, i samo zgasło, gdy wyszedł. - O nie! Niech pan nie mówi, że znowu nasikał do lodówki!
Kiedyś Czukcza pojechał po przyjemności do miasta. Wstąpił do burdelu. Wybrał jedną z dziewczyn i poszedł z nią do pokoju. Po zakończeniu usługi Czukcza płaci. Dziewczyna widząc większą gotówkę naciąga na jeszcze jedną usługę. Wreszcie Czukcza się zgadza. Po wszystkim zabiera jej wcześniej dane pieniądze. - Co robisz? Zostaw moje pieniądze. Dlaczego mi je zabierasz? - Czukcza chciał, Czukcza płacił. Ty chciałaś, ty płacisz...
Przychodzi facet do lekarza i mówi: - Panie doktorze mam penisa jak niemowlę. Doktor spojrzał, chłop ze 35 lat, normalny i mówi: - Nie może być, rozbieraj się Pan zaraz sprawdzimy. Zważyli, zmierzyli no i jak przeciętne niemowlę: 3kg i 55 cm
Mąż pyta żonę: - Kochanie co byś zrobiła gdybym wygrał w totka? - Wzięłabym połowę wygranej i odeszła od ciebie - oświadcza żona. - Trafiłem trójkę, masz tu osiem złotych i s********j! - odpowiada mąż.
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
 | 10 na 10 | lotrek (14275 punktów) | Małżeńskie.
Dzieciak wyszedł z tatą na spacer. Nagle kłania się jakiemuś obcemu mężczyźnie. - Kto to jest? - pyta zdumiony ojciec. - To pan z zakładu oczyszczania. Zawsze jak wychodzisz do pracy, dzwoni do drzwi i pyta mamy, czy teren jest już czysty..
Przychodzi facet do komisariatu zgłosić zaginięcie żony. - Proszę o rysopis - mówi policjant. - Ma rzadkie, przetłuszczone, siwiejące włosy, duży, siny nos, zezuje, ciągnie za sobą nogi, cuchnie... Tfu! Nie szukajcie jej!
Rozmawiają dwie przyjaciółki: - Nie chcę więcej znać swojego męża! Wyobraź sobie, że mnie uderzył! - Kiedy? Myślałam, że on jest w delegacji. - Ja też tak myślałam!
Moją żonę podnieca uprawianie seksu w takich miejscach, w których grozi przyłapanie. I przyznaję, kilka razy ją przyłapałem.
W łożu małżeńskim spragniony mąż do niechętnej żony: - No zlituj się nade mną! - Ja nie jestem z tobą z litości tylko z miłości. Po chwili: - No dobra. To zmiłuj się nade mną!
Na farmę przychodzi facet i puka do drzwi. Kiedy kobieta otwiera, facet pyta, czy ona wie, jak się uprawia seks. Wcale nie rozbawiona, trzaska drzwiami. Facet znowu puka i zadaje to samo pytanie. Kobieta wrzeszczy na niego i każe mu się wynosić. Wieczorem powiedziała o wszystkim mężowi. Powiedział, że zostanie w domu następnego dnia, na wypadek gdyby facet wrócił. I następnego dnia facet wraca. Mąż schował się z bronią, a żona otworzyła drzwi. Kiedy natręt spytał ją, czy wie, jak się uprawia seks, odpowiedziała: - Pewnie, że wiem! Czemu pytasz? - Dobrze - powiedział facet - Oddaj się mężowi, kiedy go zobaczysz i powiedz mu, żeby się trzymał z dala od mojej żony!
Pewnego dnia, kiedy odwiedzałem moich starych, mama poprosiła mnie, żebym nakrył do stołu. Otworzyłem lodówkę i spostrzegłem, że w środku do drzwi było przylepione nieprzyzwoite zdjęcie pięknej, smukłej, idealnie zbudowanej i skąpo odzianej młodej kobiety. - Mamo, co to jest? - spytałem. - Och, przykleiłam je, żeby pamiętać o nieobjadaniu się. - I co, działa? - Tak i nie - odpowiedziała - Straciłam 4 kg, ale twój ojciec przytył 6 kg.
- Co, zabiłeś żonę? - Tak trafiła prosto w słup. - Majstrowałeś jej hamulce, tak? - Nie, rozkręciłem jej system nawigacji satelitarnej.
- Mężu, musimy kupić nową szafę. - Ale przecież ta stara jest całkiem dobra!? - Ale ma już zupełnie wydeptane dno.
Podejrzewająca swojego męża o niewierność kobieta, próbowała rozwiązać problem wzbudzając zazdrość w swoim mężu. Spytała prowokująco: - Co byś powiedział, gdybym ci powiedziała, że spałam z twoim najlepszym przyjacielem? - Cóż - odpowiedział mąż - powiedziałbym, że jesteś lesbijką.
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
 | 8 na 8 | plodzien (7378 punktów) | Kawał o Czukczy przypomniał mi taki: Wyszedł dieduszka rano przed chatę, rozejrzał się. Pogoda piękna: śnieg, śnieg i śnieg. Teren równy jak stół. Na horyzoncie widać jakiś czarny punkcik. Poszedł do lasu nazbierać drewna do pieca. Wrócił w południe. Ugotował obiad. Usiadł na werandzie w fotelu. Czarny punkcik jakby większy. Wziął się za rąbanie drew. Porąbane ułożył pod chatą. Odpoczywa w fotelu przy czaju, widzi, że czarny punkcik to tak naprawdę dwa małe czarne punkciki. Po dwóch godzinach może już określić , że to mężczyźni Sybiracy jacyś. W końcu po następnych trzech godzinach dwa brodate chłopy w kożuchach podchodzą pod chatę. - Zdrastwujtie Klimie Grigoriewiczu, Marfa Pietrowna damoj? - Niet, pomierła! - Wot cziort! A my pojebat' priszli!
|
|
10 na 10 | Kowalska (14008 punktów) | Przychodzi Małysz do kiosku.
- Poproszę bilet - Trzy złote - A nie mogą być dwa srebrne?
|
|
2 na 2 | -jad- (18783 punktów) | Znikająca woda
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
5 na 5 | -jad- (18783 punktów) | - Jaki jest twój ulubiony bohater z gier komputerowych? - Długi klocek z Tetrisa. -Mamo , śniła mi sie dziś Marysia... -Nic nie szkodzi...ja to wypiorę. Zagląda lekarz - położnik przez lupę niemowlęciu między nogi i mówi: "Na wszelki wypadek dajcie mu Jan Maria" Mój ulubiony na dziś: Ukraińscy hakerzy nauczyli się pobierać gaz przez torrenty. 
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
8 na 8 | -jad- (18783 punktów) | Noc. Małżeństwo z 17-letnim stażem zabiera się do uprawiania miłości fizycznej. - Jadwigo, wyłącz światło... - Czemu miły? Wstydzisz się? - Nie. Widzę cię.
Leci blondynka samolotem obok bardzo inteligentnego,wszystko wiedzącego biznesmena strasznie lubiącego hazard i po kilku minutach lotu: - Zagra pani w coś ze mną? - Nie, dziękuje - A może jednak. - Nie, nie. - Nooo, bardzo panią proszę. - Ehhh, no dobra. - No to tak: ja pani zadaje pytanie i jeżeli pani nie odpowie, to daje mi pani 5 dolarów, a jeżeli ja nie odpowiem na pani pytanie to ja pani daję 5 tysięcy dolarów. To jak, ok? - Ehhh, ok. No to biznesmen zadaje 1 pytanie: - Jaka jest odległość między słońcem a księżycem? Blondynka myśli i myśli: -Eeeee... mmmm... niestety nie wiem. Daje mu 5 dolców, po czym sama zadaje pytanie: - Co to jest: wchodzi pod górkę na dwóch nogach, a schodzi na trzech? Wszystko wiedzący ciągle myśli i myśli i ciągle nie może znaleźć odpowiedzi, więc dzwoni do jednego kolegi, drugiego, trzeciego, żaden z nich nie wie. Cały zdenerwowany, że może przegrać pyta się jeszcze wszystkich pasażerów samolotu, ale nikt nie wie. Po kilku minutach nerwówki w końcu się poddał i dał blondynce te 5 tysięcy dolarów i pyta się jej: - To co to jest to co wchodzi pod górę na 2 nogach, a schodzi na trzech. Na to blondynka daje mu 5 dolarów...
Małżeństwo z 25 letnim stażem postanowiło urozmaicić życie erotyczne.Postanowili ze kupią prezerwatywy smakowe i żona po ciemku będzie zgadywała smaki.Wskoczyli do łóżka po ciemku i żona po chwili mówi: -serowo -cebulowy A mąz jej odpowiada: -poczekaj głupia jeszcze nic nie założyłem
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
 | 6 na 6 | -jad- (18783 punktów) | Hardkory osobno, żeby można było minusować z czystym sumieniem  - Tato, dlaczego u kobiet włosy w intymnym miejscu są takie miękkie i jedwabiste, a u mężczyzn kłujące i szorstkie? - Ssij, nie filozofuj. Jak najłatwiej zabić 12 much za jednym zamachem? Uderzyć etiopskie dziecko patelnia w twarz...
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
 | 7 na 7 | lotrek (14275 punktów) | Żona mówi do męża: - Brałeś dzisiaj prysznic? - Dlaczego jak coś zginie to jest zawsze na mnie!
Dlaczego się smucisz? - Bo będę ojcem... - Ale to jest powód do radości! - Niby tak, ale nie wiem jak powiedzieć o tym żonie.
Pacjent pyta się lekarza: - Panie doktorze, czy wyleczy mnie pan z bezsenności? - Tak, ale najpierw trzeba ustalić i zlikwidować jej przyczynę. - Lepiej nie. Żona jest bardzo przywiązana do naszych dzieci.
Żona: Kochanie, czy kochałbyś mnie bardziej, gdybym wyglądała jak Doda? Mąż: Bardziej nie, ale częściej
Wraca żona po miesiącu z sanatorium wchodzi do domu a tam syn przy nowiutkim komputerze. - Skąd miałeś pieniądze na komputer?! - Ze zmywania. - Jak to ze zmywania? - Tata dawał mi po 100 złotych, gdy chciał, żebym się zmył z chaty.
Noc poślubna: -Kochanie dużo było facetów przede mną? Mija godzina, ona milczy -Kochanie gniewasz się na mnie? -Cicho, liczę.
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
4 na 4 | sukulent (2309 punktów) | Jaki jest najskuteczniejszy sposób w jaki mężczyzna może popełnić samobójstwo? Skok z wysokości jego ego na IQ. Pozdrawiam
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"  )
|
|
 | 7 na 7 | setarkos (10757 punktów) | > Jaki jest najskuteczniejszy sposób, w jaki mężczyzna może popełnić samobójstwo? >Skok z wysokości jego ego na IQ.
Dlaczego taki sposób nie nadaje się dla pań? Bo skutkuje lewitacją.
|
|
8 na 8 | i.czaplicka (5782 punktów) | Wróbelek na gałązce siedzi czy kuca? Kuca, bo jak by siedział, to by mu nóżki zwisały.
|
|
16 na 16 | lilianka (300 punktów) | Pewien człowiek zmarł i normalną koleją rzeczy stanął przed świętym Piotrem. Ten mówi: - Niestety, przyjacielu - Popełniłeś w życiu straszny grzech i nie zostaniesz wpuszczony do nieba, zanim za niego nie odpokutujesz. Oszukiwałeś mianowicie na podatku dochodowym od osób fizycznych. Twoja kara będzie polegała na tym, że wrócisz na Ziemię i spędzisz pięć lat z obrzydliwą, zaniedbaną babą, ze wszystkimi małżeńskimi obowiązkami włącznie. Jeśli ci się uda, wejdziesz do nieba. Człowiek uznał, że pięć lat to niewiele wobec perspektywy wieczności w niebie, wrócił na Ziemię i żył z kaszalotem, którego mu święty Piotr przeznaczył. Któregoś dnia, idąc z nią po ulicy, zobaczył swego przyjaciela,idącego z naprzeciwka w towarzystwie tak odrażającego babsztyla, że w porównaniu z nią kobieta naszego bohatera była niczym erotyczny sen nastolatka. - Czołem, stary! Jak to się stało, że urzędujesz z takim paździerzem?! - Hm, no wiesz, zmarło mi się niedawno i Święty Piotr powiedział mi, że popełniłem straszliwy grzech, oszukując na podatku dochodowym od osób fizycznych, przez co narżnąłem rząd na grubą kasę, i że muszę odpokutować, przeżywając pięć lat na Ziemi z tym czymś, co koło mnie widzisz. Panowie uścisnęli sobie dłonie w pełnym zrozumieniu i obiecali wspomagać się nawzajem w biedzie. Kiedy już mieli się rozejść, zauważyli wspólnego znajomego, idącego ulicą w towarzystwie kobiety pięknej jak marzenie, o boskiej figurze, seksownej jak wszyscy diabli. - Hej, stary! Rany bosskie, skądżeś ty, stary kawaler, dorwał taką lufę? - Hm, szczerze mówiąc nie wiem. Pewnego razu obudziłem się, a ona po prostu leżała koło mnie. Od paru lat mam wszystko, o czym mogę marzyć: piękną kobietę, cudownie prowadzony dom i obłędny, naprawdę bajeczny seks. Nie wiem tylko, dlaczego zawsze, kiedy skończymy się kochać, ona odwraca się do ściany i mruczy: "Pieprzony podatek dochodowy od osób fizycznych !!!".
|
|
5 na 5 kiryl (2975 punktów) (zablokowany) | St. Peter's standing at the Pearly Gates, and he spies a little brown face coming up the escalator.
A little Pakistani wanders up to him and says 'Good Morning please, be wanting to come into heaven thankyou' 'Look mate', says St. Peter 'It doesn't work that way, you're a muslim, aren't you' 'Yes, being a good muslim thankyou' 'No mate, look I'm sorry. You just can't come in, you're off down there' 'am GOOD muslim. Wanting to be coming in please' 'You can't be a good muslim, how?' 'But AM GOOD muslim. I am even giving things to charity all the time' St. Peter sighs. 'Like what?' The Pakistani stands up proudly. 'Only last week, am giving twenty pounds to the children in need' St. Peter considers him for a second, and finally resigns himself to the fact that this chap deserves a bit of his time. 'Right, fine, okay" he sighs, "You win. I'll go and have a word with God, wait here'
So off he trots wearily through the Pearly Gates, and returns a couple of hours later. He walks back up to the Pakistani, and says 'Right, I've had a chat with God about you, and it's all sorted.' 'Here's your twenty quid back, now f**k Off'.
|
|
9 na 9 | spray (5875 punktów) | Dwóch kolesi popija sobie pod sklepem wino "Patykiem pisane". Wtem podjeżdża elegancki samochód, z którego wysiada jakieś zamożne małżeństwo. Kupują w sklepie niegazowaną wodę i też zaczynają sobie popijać. - Popatrz - mówi jeden - Piją wodę! - No... - mówi drugi - Jak zwierzęta! ... Franek mówi do kolegi: - W niedzielę wybieram się z teściową na giełdę staroci. - A ile chcesz za nią dostać? ... Wczoraj śmialiśmy się z dziadkiem do utraty tchu. Dziadek wygrał. ... Małżeństwo kanibali podczas obiadu. Ona: -Wiesz Zenek, mamy dobre dzieci. ... Wraca nocą facet z imprezy, zmęczony bardzo, więc postanowił iść na skróty. Przez cmentarz. Nagle z mgły przed nim rozległ się dziwny odgłos, kolejny, coraz szybszy... uderzenia... Facet przerażony, ale się opanował i ruszył do przodu... z mgły wyłoniła się postać starca z młotkiem i dłutem w dłoniach. Dziadek kuł tablicę nagrobną. - Aleś mnie pan wystraszył! Myślałem, że jakieś duchy! Nie mógł pan sobie znależć lepszej pory na pracę? - Nie wytrzymałem ! Ci głupcy pomylili moje imię!!! ... Syn zwraca się do ojca: - Tatusiu, kup mi rewolwer! No kup mi... Musisz mi kupić! - Cicho! - reaguje zdecydowanie ojciec. - Nie kupię ci! - Ale ja uważam, że powinieneś mi kupić! - A ja uważam, że nie i basta! W końcu, kto tu jest głową rodziny?! - Na razie ty. Ale gdybyś mi kupił rewolwer... ... Facet kupuje papierosy a tam napis "Minister zdrowia ostrzega: Palenie powoduje impotencję!" - A tych z rakiem Pani nie ma??? ... Lekarz do lekarza: - Mam dziwny przypadek. Pacjent powinien już dawno zejść a on zdrowieje. Kolega: - Tak,... czasem medycyna jest bezsilna. ... Idą dwaj skini, a za nimi babcie. Jedna z nich mówi: - Spójrz, Zofio! Jakie biedne dzieciaki... nie dość że po chemioterapi, to jeszcze w butach ortopedycznych. ... - Proszę pani! Ta stówa jest fałszywa. - No, nie... Wygląda na to, że zostałam zgwałcona! ... Kaczyńscy z czasów, gdy ukradli księżyc, czyli w mrokach swego perwersyjnego dzieciństwa. Ukradli Księżyc i idą przez ciemny las. Idą, idą, nagle... patrzą, a tam na drodze czarownica z kotem. I szybka decyzja: - Rozdzielamy się, ty bierzesz na siebie kota, a ja czarownicę. ... Teść chce wyrzucić teściową przez balkon. Sąsiad stojący na dole krzyczy: - Panie, zabijesz pan człowieka! - To odsuń się pan! ... Początki motoryzacji. Hrabia ze służącym jadą automobilem. Wyprzedza ich bryczka zaprzężona w 4 konie. - Janie! Dorzuć węgla... Spójrzmy śmierci w oczy... ... Do sklepu Zoologicznego wchodzi sadysta : -Są papużki nierozłączki? -Są. -To poproszę jedną. ... Elektryk do pomocnika: -Weź te dwa druty do rąk...Czujesz coś? -Nie. -Dobra ,to prąd jest w drugiej linii. ... Idzie Ahmed, a przed nim jego niezadowolona żona. - Ej, Ahmed, Allah nie tak uczył! W Koranie napisano, że żona musi chodzić za mężem! - Kiedy pisali Koran, nie było min przeciwpiechotnych. Naprzód, Fatima, naprzód! ... Zastanawiali się rolnicy na Ukrainie, co posadzić wokół Czarnobyla: - Buraki. - Nie, bo krowy pozdychają. - No, to może ziemniaki? - Nie, bo się ludzi potruje. - Dobra! Posadzimy tytoń, a na papierosach napiszemy - Minister Zdrowia ostrzega po raz ostatni. ... W zamożnej mieszczańskiej rodzinie zaginęła córka.Po kilku dniach przychodzi służąca i oznajmia; -Proszę pani,panienka się znalazła! -Gdzie? -Za kotarą w salonie, powiesiła się. -No widzi Mania,jak Mania sprząta? ... -Witaj, Czerwony Kapturku! - mówi wilk. -Pierożków ci z babcią przyniosłem. -Oj ,dziękuję,mniam,mniam,jakie pyszne,mniam mniam.A z czym one są? -Przecież mówię,że z babcią... ... Nie radzisz sobie ze stresem? Wkurzyła cię jakaś osoba? Jest sposób na ukojenie nerwów: Wyobraź sobie siebie nad strumieniem.Ptaki ćwierkają w rześkim, górskim powietrzu.Nic cię nie rozprasza.Jesteś całkowicie oddzielony od tego co nazywamy"światem zewnętrznym".Cichy dźwięk wody z oddalonego wodospadu spada łagodną kaskadą. Woda w strumieniu jest idealnie przejrzysta.Bez trudu dostrzegasz twarz osoby ,którą przetrzymujesz pod wodą... ... Synek do tatusia: -Tatusiu ,zrób żeby słoniki biegały. -Słoniki są zmęczone. -Tatusiu ,błagam zrób ,żeby słoniki biegały. -Syneczku ,słoniki naprawdę są zmęczone, cały dzień biegały na twoją prośbę. -Tatusiu, proszę ,ostatni raz. -No dobra ,ale naprawdę ostatni raz bo słoniki już padają. -Kooompaniaaaa! Maski włóż! Trzy okrążenia dookoła poligonu biegiem! ... Na łożu śmierci mąż mówi do żony: -Kochanie,zdradziłem cię... -A ty myślisz, że dlaczego cię otrułam? ... Przyjeżdża Amerykanin do Polski, idzie do warzywniaka : - Są jabłka ? - Są - i sprzedawca pokazuje. - Eee ... takie małe ... u nas w Ameryce mamy taaaaakie jabłka. A są może gruszki ? - Są - i sprzedawca pokazuje gruszki. - Eee ... takie małe ... u nas .... - no i gość chodzi dalej po sklepie ogląda różne rzeczy i nagle patrzy na arbuzy - Co to jest ? - pyta. Sprzedawca, już lekko zirytowany: - Groszek. ... za : www.precyl.pl
|
|
14 na 14 | lotrek (14275 punktów) |
Operacja urologiczna. Pacjent leży na stole. Obok krząta się młoda pielęgniarka. Wchodzi chirurg z rękami w sterylnych rękawiczkach. - Siostro proszę poprawić penisa... Uhm, dobrze, a teraz pacjentowi!
Po długiej upojnej nocy on zauważył na jej stoliku przy nocnej lampie zdjęcie faceta. Zaczął się niepokoić. - Czy to jest twój mąż? - nerwowo zapytał. - Nie głuptasie - odpowiedziała przytulając się do niego. - Czy to twój chłopak? - kontynuował. - Nie, coś ty - odpowiedziała. - Czy to twój ojciec lub brat? - pytał. - Nie, nie, nie - odpowiedziała delikatnie gryząc go w ucho. - A więc kto to jest? - nalegał. - To ja przed zabiegiem chirurgicznym.
Do właściciela klubu go-go przychodzi dziewczyna: - Ja w sprawie ogłoszenia, chciałabym się zatrudnić. - Tańczyłaś już? - Trochę, w szkole. - Pokaż cycki. Dziewczyna bez zbędnych ceregieli podnosi bluzkę. - Dobra, wejdź na podest i zatańcz przy rurce. Po czterdziestu minutach wygibasów: - Nie nadasz się, za mało, ten, wyrazu. - A ja jeszcze na komputerze umiem. - Co tu ma komputer do rzeczy? - Bo ja bym chciała w księgowości pracować.
Mąż wraca z delegacji, wpada do domu, zagląda pod łóżko, do szafy, na balkon i nic, nikogo nie ma, podchodzi do żony, czule głaszcze ją po włosach z tymi słowami: - Starzejesz się, kochana...
W pewnej firmie prezesi postanowili zatrudnić asystentkę zarządu. Oprócz odpowiednich wymagań osobowościowych, określili wymogi wizualne: 175 cm wzrostu, długie nogi, ładne piersi, blondynka itd .. Po rozmowach kwalifikacyjnych, wskutek selekcji pozostała im jedna kandydatka spełniająca te wymogi. Zadali jej pytanie: - Jakie są Pani oczekiwania finansowe? - 10 tys. PLN - Co? U nas 6 tys. zarabia Główny Księgowy - To dymajcie księgowego!
Obecnie tylko jeden kraj w UE chwali się wzrostem gospodarczym. Pozostałe 26 potrafią poprawnie wyliczyć PKB. Radiowóz wpada na drzewo. Z rozbitego pojazdu gramoli się dwóch wesołych funkcjonariuszy. Jeden mówi do drugiego: - No Jasiu, tak szybko na miejscu wypadku to jeszcze nigdy nie byliśmy.
Polscy złomiarze są stanowczo ZA wybudowaniem tarczy antyrakietowej!
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
10 na 10 | Abdu (1208 punktów) | Parówce się zmarło i poszła do nieba. Staje przed św. Piotrem, ten zaś jej na to: - hmm... ale... e... No nie za bardzo... - Co nie za bardzo?! - mu na to parówka - będzie mi tu szowinizm gatunkowy uprawiał! A mi się należy! - Dobrze już dobrze, tylko muszę się skonsultować - i oddryfował gdzieś za bramę. Wraca po dłuższej chwili z Jezusem. Ten zagaduje: - Podobno oczekujesz przyjęcia do raju? - Tak, owszem. - No ale myśmy sprawdzili, to byłby precedens, w księgach nigdzie... - nie dokończył jednak, a parówka w krzyk i płacz i spazm, i jak nie zacznie awantury odstawiać, że rasiści, że się nie godzi, bo ona dobra była i w ogóle! Jezus zator widząc przed bramą i poruszenie włożył ręce na parówkę dla uspokojenia stworzenia i dał nura za bramę. Wraca z matką, widać, że jej klaruje po drodze. Podchodzą do parówki, Jezus zostaje z lekka z tyłu, a Maria zaczyna się bacznie parówce przyglądać. Przygląda się, przygląda, obchodzi wokół, obwąchuje, rzuca okiem z góry i z dołu. Mija dłuższa chwila, wreszcie Maria mówi: - Wiesz, synku... Gdyby nie ta folijka, to bym powiedziała, że Duch Święty.
|
|
 | 4 na 4 | i.czaplicka (5782 punktów) | w folijce do nieba?
|
|
7 na 7 | Abdu (1208 punktów) | Się w innym wątku dyskusja o członku Psyka zrobiła, a mi się taki kawał skojarzył:
Ulewa i zawierucha, ciemno i zimno, piekło na ziemi, wszyscy w domach pochowani, a tu idzie przechodzień. W meloniku, skulony dla osłony przed wiatrem, truchcikiem żeby szybciej, ale patrzy, a tu dziewczynka pod bramą siedzi i zziębniętą rączynę z przemokłymi zapałkami przed się wystawia - oczy podkrążone, zapadłe policzki, spojrzeniem nieobecna, w łachmanach. Nie mógł się przechodzień nie zatrzymać targnięty współczuciem, i szukając po kieszeniach portfela pyta: - Dziewczynko, chcesz na pączka? - A jak to jest 'na pączka'?
|
|
4 na 4 | Abdu (1208 punktów) | Małe cygańskie dziecko znalazło na podwórku łyżeczkę do herbaty. Nie wiedząc co to, pobiegło do mamy i pyta: - Ja młoda jestem i głupia - odpowiada mama. - Idź spytaj taty. - Tato, mama młoda jest i głupia, kazała spytać ciebie, co to? - Oo, nie wiem dziecko, idź spytaj dziadka, swoje przeżył, wiedzę ma. Dziadek zobaczył, przyjrzał się i krzyczy do dziecka: - Wyrzuć to jak najprędzej! To może być nasionko łopaty!
|
|
8 na 8 | lotrek (14275 punktów) |
PONIEDZIAŁEK: Muszę zmienić sekretarkę. Skończyła 19 lat. Za stara.
WTOREK: Dzisiaj zaczyna się szkolenie w Kapsztadzie. Samolot do RPA nie chciał czekać na mnie godziny. Poleciałem do RPA z dachu mego biurowca śmigłowcem.
ŚRODA: Podróż trochę się przeciąga. Międzylądowanie w Paryżu. Faktycznie, to nie kasztany są najlepsze na placu Pigalle.
CZWARTEK: Tankowanie w Kairze. Śmigłowiec wypił 1000 litrów. Ja tylko 7. Naród nieużyty. Kazałem by przynieśli do mnie piramidy. Nie chcieli. Podobno są bardzo duże. A na zdjęciach mają tylko kilka centymetrów.
PIĄTEK: Spotkałem kumpli w Kapsztadzie. Szkolenie jest O.K. Tankują już od poniedziałku.
SOBOTA: Kumpel z RPA ma urodziny. Jest prezesem kopalni diamentów.Dałem mu w prezencie helikopter. Nie będę ciągnął złomu z powrotem ze sobą.
NIEDZIELA: Niestety szkolenie się kończy. A zapowiadało się fantastycznie.
PONIEDZIAŁEK: Prezes od diamentów obiecał mi w rewanżu sekretarkę Podobno jest ciemna. Co tam, wszystkie sekretarki są ciemne. Dorzucił kilo diamentów. Fajny kumpel.
WTOREK: Powrót do kraju. Tym razem rejsowym samolotem niestety. Żadnego międzylądowania.
ŚRODA: Rozpakowałem sekretarkę. Okazało się, że jest ciemna dosłownie. Zmieniłem wyposażenie biura. Wszystkie meble czarne.
CZWARTEK: Okazało się, że kolorystycznie jest wszystko w porządku, ale sekretarka zna tylko angielski i bantu. Zatrudniłem tłumacza. Wszystko. pójdzie w koszty.
PIĄTEK: Dzisiaj moje urodziny. Dostałem od Zarządu nowy helikopter. Ten poprzedni miał już rok. Sekretarka się stara, ale mówi że paznokcie jej przeszkadzają w pisaniu. Dobrze, ze nie przeszkadzają w czym innym.
SOBOTA: Próbny lot nad Warszawą. Kazałem obniżyć Pałac Kultury. Za bardzo przeszkadza w lataniu.
NIEDZIELA: Jak to dobrze, że dziś niedziela. Trochę wytchnienia po tygodniu kieratu. A może wziąć urlop ???
PONIEDZIAŁEK: Posiedzenie Zarządu. Skandal. Chcą mi obniżyć pensję o 10% - wychodzi, że o 10 tysięcy. Jak ja zwiążę koniec z końcem? Nawet na paliwo do BMW nie starczy ...
WTOREK: Zmieniłem Zarząd. Ten poprzedni był już stary. Miał już rok.
ŚRODA: Delegacja załogi. Ach jak ja tego nie lubię. Marudzili, że od pół roku nie dostają pensji. Jakby nie wiedzieli, że ledwo wiążę koniec z końcem.
CZWARTEK: Delegacja z Chin. Gadają trochę niezrozumiale. Ale najważniejsze, że dali mi w prezencie nową sekretarkę. Ta czarna już się trochę zużyła. Skąd ja wezmę żółte meble?
PIĄTEK: Trochę kłopotów z Chinką. Okazało się, że zna tylko chiński. No i trochę japońskiego. Skąd ja wezmę tłumacza? Chinka egzamin w łóżku zdała celująco. Nadal brak koncepcji w sprawie mebli. Chyba po prostu zmienię marmury w budynku na jaśniejsze. Pójdzie w koszty.
SOBOTA: Praca prezesa nigdy się nie kończy. Zrobiłem uroczysty bankiet z nowym Zarządem. Zamówiłem TIR trunków. Starczyło. Pójdzie w koszty. A złośliwi śpiewają: "Niech żyją nam prezesi przez szereg długich lat. Gdy prezesi piją w gorzelni wódki brak". Owszem z pierwszą częścią się całkowicie zgadzam. Ale z druga? - Oczerniają na każdym kroku.
NIEDZIELA: Dziś tylko trzy słowa. Kac, kac, kac.
PONIEDZIAŁEK: Graliśmy z kumplami w pokera. Wygrałem nową sekretarkę, podobno Rosjanka. No, kondycję to ona ma ... Tylko że pobiły się z tą Chinką. Nie wiem o co, przecież zaspokajam je obydwie. Ta nowa ma niestety podbite oko. Trzeba będzie załatwić L4, i pchnąć ją na plastykę twarzy ... Na szczęście nie będzie z tym problemu, w końcu jestem szefem .... Narodowego Funduszu Zdrowia
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
13 na 13 | -jad- (18783 punktów) |
Często wymieniam się z żoną poglądami, przychodzę ze swoimi wychodzę z jej.
- Co się mężczyznom najbardziej podoba w kobiecej logice? - Nosicielki.
- Towarzyszu kapitanie, przyniosłem wniosek o przepustkę. - Wstaw do lodówki.
- Kurfa, co pan pchasz rękę do mojej kieszeni?! - Zapałek szukam... - Nie mógł pan poprosić?! - Wstydziłem się.
Facet faceta wali w dupę i stęka: -och, ale ty jesteś fajny, taki ciasny uuu. - bo jestem dopiero na pierwszym roku seminarium proszę księdza proboszcza.
Wchodzi młody chłopak do baru: - Barman! 6 piw. - Aż 6? Świętujesz coś? - Tak. Właśnie trafił mi się pierwszy lodzik w życiu. - No to gratuluję, dam Ci siódme piwo na koszt firmy. - Nie, dzięki. Jak 6 piw nie zabije tego smaku, to siódme też nie...
Facet szykuje sie na wyjście do stomatologa. Żona zajebiście napalona caly czas go męczy żeby chlapnął jej minetę. Facet: Daj spokój Kochanie!! Myłem zęby już i w ogóle...Jak ja pójdę do dentysty..... Żona: No ale Kochanie tylko raz jeden raz!!!! Tak szybciutko!!! Facet się skusił, walnął żonie lizanko i szybciutko do lekarz..... Przyszla jego kolej na fotel, facet siada a lekarz do niego.... Lekarz: Ocho!? Male lizanko było żony co?!! Facet zaczerwieniony: O przepraszam mam włosy pomiędzy zębami...??!?!?! Lekarz: Nie. Gówno na brodzie.
Jeden pedał mówi do drugiego: -wiesz, a ten Czesiek to ma hemoroidy jak ogórki... -takie duże? -nie, takie kwaśne...
Każdy mężczyzna w swoim życiu wypowiada te trzy kłamstwa: - Będę cię kochał wiecznie - Nigdy cię nie zdradzę - Weź do buzi, powiem ci jak będę kończył ...
Facet przychodzi z konferencji, nawalony w trzy dupy... Podchodzi do niego żona i mówi: - Wiem, że nie byłeś na konferencji. Poszedłeś się schlać ty bezczelu jeden... Masz coś mi jeszcze do powiedzenia? - Chce mi się rzygać... - Zaczekaj, pójdę po miskę, bo mi jeszcze tu zapaskudzisz podłogę... Żona przychodzi... i mówi: - No nadstawiaj się i rzygaj... - Zmieniłem zdanie... Zesrałem się...
- Dlaczego Szkoci noszą kilty? - Żeby owce nie usłyszały rozpinania rozporka.
- Kochanie myślisz ze jestem płytka? - Oczywiście że nie , przecież wchodzi do końca..
- Polećcie no jakiś dobry serial. - 8WX6G-P3KD3-D62M7-4TQMF-DYKVV
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
10 na 10 | -jad- (18783 punktów) | czemu po piwie sika sie szybciej niz po coca coli? bo nie trzeba zmieniać koloru...
czemu po piwie angielskim sika sie szybciej niz po piwie polskim? bo nie trzeba zmieniać smaku
Jak podrywa żydowski pedofil? -Chcesz kupić cukierka?
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
11 na 11 Jarosław Ziółkowski (972 punktów) (zablokowany) | Przez pustynię idą dwa koty. Idą i idą i idą... I w pewnym momencie jaden mówi do drugiego: — Ku rwa, stary, nie ogarniam tej kuwety...
Można zawsze liczyć, że Amerykanie postąpią we właściwy sposób. Oczywiście po tym, jak wyczerpią wszelkie inne możliwości. -- Winston Churchill
|
|
12 na 12 |
11 na 11 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
Dzień Polaka. Wstaje, włącza japońskie radyjko, zakłada amerykańskie spodnie, wietnamski podkoszulek i chińskie tenisówki, po czym z holenderskiej lodówki wyciąga niemieckie piwo. Siada przed koreańskim komputerem i w amerykańskim banku zleca internetowe zakupy w Anglii, następnie wsiada do czeskiego samochodu i jedzie do francuskiego hipermarketu. Po uzupełnieniu zapasów w hiszpańskie owoce, belgijski ser i greckie wino wraca do domu i gotuje na rosyjskim gazie. Na koniec siada na włoskiej kanapie i w polskiej gazecie szuka pracy... Znowu nie ma! .
|
|
11 na 11 | -jad- (18783 punktów) | -Kiedy Barack Obama przestanie być prezydentem? -Kiedy zgłosi się po niego właściciel.
Rodzice Jasia uprawiali sex w pozycji na pieska. Nagle w drzwiach stanął Jasio. - Kurde, muszę wybrnąć z tej niezręcznej sytuacji - pomyślał tatko. - A ty, niedobra! Ty...! - ryknął tatko i zaczął walić mamci klapsy w pupę. Nie będziesz już Jasia więcej biła... A masz...! A Jasio krzyczy: - Super tatko, super! Wyruchaj jeszcze kota, żeby mnie nie drapał!
- Mamo, mamo, mówią że jestem nienormalna! - A kto tak mówi? - Muchy!
Przychodzi lokaj do hrabiego i mówi: - Hrabio, może podam obiad? - Bez sensu... - To może hrabio pójdziemy na spacer? - Bez sensu... - No to może opowiem zagadkę? - Dobra, niech będzie... - Hrabio, co to jest: "owłosione i wchodzi do dziury?" - Chuj - A nie, bo mysz! - Mysz?... W piździe?... Bez sensu...
Jeżeli: - możesz rozpocząć dzień bez kofeiny, - zawsze możesz być radosny i nie zwracać uwagi na niedogodności, - nie zawracasz ludziom głowy swoimi problemami, - możesz każdego dnia jeść to samo i być za to wdzięcznym, - nie obwiniasz innych za coś, co nie idzie po twojej myśli, - nie musisz kłamać, - radzisz sobie ze stresem bez wspomagaczy, - zasypiasz bez tabletek, - nie zwracasz uwagi na kolor skóry, orientację seksualną, przekonania religijne czy polityczne, - guzik cię obchodzi kryzys finansowy, to właśnie osiągnąłeś poziom rozwoju swojego psa.
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
 | 13 na 13 | lotrek (14275 punktów) |
- Wyobraź sobie, że zdobyłem tylko dwa głosy - żali się żonie kandydat na senatora A żona na to: - Od dawna podejrzewałam, że masz kochankę!
W klinice położniczej szczęśliwy ojciec pochylając się nad swoim nowo narodzonym synkiem mówi pełen zachwytu: - Zobacz, kochanie! Widziałaś, jakiego wielkiego ma ptaszka? - Ignacy, nie kombinuj, nie kombinuj! Popatrz na jego oczy, identyczne jak Twoje!
Mąż pyta się żony: - Kochanie! Czemu mi nigdy nie mówisz, kiedy przeżywasz orgazm? - Bo cię wtedy nigdy nie ma w domu!
Mąż wchodzi na wagę łazienkową i z całej siły wciąga brzuch. Żona patrzy na to z politowaniem i pyta: - Myślisz jałopie, że ci to pomoże? - Oczywiście, że pomoże. Tylko w ten sposób mogę zobaczyć ile ważę.
Kłótnia małżeńska: - A z kim będę miała twoje dzieci, to jest moja osobista sprawa!
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
 | 10 na 10 | lotrek (14275 punktów) | Komentarze sportowe - Na boisko wszedł nierozgrzany Piecyk. - Manualne właściwości nogi. - Tego trupa się już nie wznieci. (o polskiej reprezentacji piłkarskiej po występie w Korei) - Sztanga prowadzi go na manowce. - Iversen mógłby być spokojnie synem Franco Baresiego, ale Baresiego zawiodły nerwy. - A teraz łączymy się z magnetowidem. - Popatrzmy wspólnie z telewizorami, jak koszykarze Zeptera zdobywali mistrzostwo Polski. - Gruchała jest taka, że cieszy się z każdego pchnięcia - Fragment wywiadu Marka Kamińskiego dla GW: ... i im bliżej byłem bieguna tym ładniejsze były białe niedźwiedzice. - Nie przegrywamy dzisiaj, bo Kolumbia jest lepsza, tylko dlatego ze My jesteśmy słabsi - Wiatr wieje w plecy, tzn. wieje im w twarz, bo przecież płyną tyłem do przodu! - On nigdy nie odmawia rozmowy dziennikarzom, nawet ledwo dysząc. - Polscy wioślarze zdobyli na igrzyskach dziewięć medali: dziewięć srebrnych, dziewięć brązowych i dwa srebrne. - Teraz widać, ile kręci się tu dziwnych owadów podobnych do nietoperzy. - Minuta doliczona do pierwszej połowy boiska. - Trzy minuty, czyli zatem około 100 sekund. - Przed tym meczem Gaze trafił 32 z 30 rzutów wolnych. To doskonały wynik... - Mam nadzieję, że po zamrożeniu piłkarz nadal będzie nadawał się do gry. - To jest zawodniczka, która z karabinem potrafi zrobić wszystko. Poczekajmy, bo piłka stanęła Wichniarkowi. - W polu karnym są próby atakowania przyrodzenia. - Gruszka postanowił potraktować Holendrów jak blondynkę, czyli dać im szansę. - Grecy przy piłce, a konkretnie Warzycha. - Veron złapał się za włosy, a właściwie to nie miał się za co złapać, bo jest łysy. - WooooWW!! To bardzo było bolesne!! Trafiła piłka w Sensiniego, Ups!! OOOOO !Uuuuuu !! Wybity palec. Bardzo bolesna kontuzja. Sam to kiedyś przeżyłem i przyznam się szczerze, ze mało nie straciłem przytomności z bólu. Odruchowo sam nastawiłem palec. - Trzech zmian dokonał brazylijski arbiter prowadzący drużynę Jamajki. - Zubizaretta sięgnął po piłkę, która była po przeciwnej stronie boiska
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
8 na 8 | Meretseger (61860 punktów) | Gość hotelowy do pokojówki: - Zasłałem łóżko. - O, dziękuję panu - uśmiecha się kobieta. - Płoszę bałdzo...
|
|
 | 7 na 7 |
13 na 13 | lotrek (14275 punktów) | Lekarz: o Boże, co się pani stało?
Kobieta: panie doktorze, już nie wiem co mam dalej robić... Za każdym razem kiedy mój mąż przychodzi do domu pijany, tłucze mnie.
Lekarz: hmm znam jeden absolutnie pewny i efektywny środek! W przyszłości, kiedy pani mąż przyjdzie pijany do domu, weźmie pani filiżankę herbaty rumiankowej i niech pani płucze gardło i płucze i płucze....
2 tygodnie później przychodzi ta sama kobieta do tegoż lekarza, wygląda jak kwitnące życie...
Kobieta: panie doktorze, wspaniała rada!!, za każdym razem, kiedy mój mąż dobrze wcięty wtacza się do mieszkania, ja płucze i płucze gardło a on nic mnie nie robi..
Lekarz: Widzi pani, wystarczy trzymać gębę na kłódkę.
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
 | 21 na 21 | Gosia (9452 punktów) |
Lekcja religii. Katecheta otwiera dziennik: - No, to kogo nie ma? Na to wstaje Jasio i mówi: - Boga nie ma!
Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji. Św. Tomasz z Akwinu
|
|
|  | 9 na 9 | Gosia (9452 punktów) | Lekcja religii. Katecheta pyta dzieci: - Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty - co to jest? A dzieci chórem: - Ich Troje!
Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji. Św. Tomasz z Akwinu
|
|
| |  | 5 na 5 | Gosia (9452 punktów) | Prawda czasu... 
Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji. Św. Tomasz z Akwinu
|
|
7 na 7 | Meretseger (61860 punktów) | Najprawdopodobniej znacie, ale niech tam... Początek lat 80. XX wieku, Polska. - Śniła mi się dziś wielka góra szynki i siedzący na jej szczycie Pan Bóg - opowiada przejęta młoda aktywistka w komitecie PZPR. - Towarzyszko, Pana Boga nie ma! - upomina ją starszy wiekiem i stażem działacz. - A szynka jest?
|
|
10 na 10 | Madman (7811 punktów) | Siostra Przełożona udając się na poranne modlitwy, minęła po drodze dwie młode zakonnice, które właśnie z porannych modlitw wracały. Mijając, pozdrowiła je: - Dzień dobry dziewczęta, niech Bóg będzie z Wami. - Dzień dobry Siostro Przełożona, Bóg z Tobą. Kiedy młódki oddalały się Siostra Przełożona usłyszała jak jedna z nich mówi: - Chyba wstała ze złej strony łóżka. Zaskoczyło to Siostrę Przełożoną, ale zdecydowała się nie zgłębiać tematu, poszła dalej. Idąc korytarzem spotkała dwie Siostry, które były już w klasztorze od kilku lat. Po wymianie powitań (Dzień dobry, Bóg z Tobą/Wami...) Siostra Przełożona znowu odchodząc usłyszała jak jedna mówi do drugiej: - Siostra Przełożona chyba wstała dziś nie z tej strony łóżka. Zmieszana Siostra Przełożona zaczęła się zastanawiać czy może mówiła opryskliwie, albo jej spojrzenie było nie takie jak powinno... Rozmyślając tak podążała do kaplicy. Wtedy na schodach ujrzała Siostrę Marie, lekko przygłuchą, najstarszą zakonnicę w klasztorze. Siostra Maria pomalutku, schodek po schodku wchodziła na gore. Siostra Przełożona miała dużo czasu aby uśmiechnąć się i wyglądać na szczęśliwą, podczas pozdrawiania Siostry Marii. - Siostro Mario, cieszę się że Cię widzę w ten piękny poranek. Będę się modliła do Boga, abyś miała dziś piękny dzień! - Witam Cię Siostro Przełożona, i dziękuje. Widzę, że wstałaś dziś ze złej strony łóżka. To stwierdzenie powaliło Siostrę Przełożoną na kolana. - Siostro Mario, co ja takiego zrobiłam? Staram się być miła, a już trzeci raz dzisiaj słyszę, że wstałam nie tą stroną łóżka. Siostra Maria zatrzymała się, spojrzała Siostrze Przełożonej w oczy i rzekła: - Och, nie bierz tego do siebie, po prostu włożyłaś pantofle Ojca Michała...
|
|
 | 9 na 9 | lotrek (14275 punktów) | W temacie ŚWIĘTA Nauczyć się na pamięć....i stosować
1.Nie myję okien, ponieważ... ...kocham ptaki i nie chcę, żeby jakiś uderzył w czystą szybę i zrobił sobie krzywdę. 2.Nie pastuję podłóg, ponieważ... ...boję się, że któryś z gości się pośliźnie i coś sobie złamie, a ja będę mieć wyrzuty sumienia. Do tego jeszcze mógłby mnie zaskarżyć. 3.Koty z kurzu są całkiem w porządku, ponieważ... ...dotrzymują mi towarzystwa. Ponadawałam im imiona, a one zgadzają się ze wszystkim, co mówię. 4.Pajęczyny zostawiam w spokoju, ponieważ... ...wierzę, że każde stworzonko powinno mieć swój dom. 5.Porządki wiosenne odpuszczam, ponieważ... ...lubię wszystkie pory roku jednakowo i nie chcę, żeby reszta była zazdrosna. 6.Nie wyrywam chwastów w ogrodzie, ponieważ... ...nie będę się przecież wtrącać w boskie sprawy. Bóg to projektant doskonały. 7.Nie chowam porozkładanych rzeczy, ponieważ... ...nikt ich potem nigdy w życiu nie znajdzie. 8.Kiedy robię imprezę, nie szykuję niczego wykwintnego, ponieważ... ...nie chcę, żeby się goście stresowali, co mają mi podać, kiedy idę do nich z wizytą. 9.Nie prasuję, ponieważ... ...wierzę etykietkom, na których napisano "nie wymaga prasowania". 10.Niczym zupełnie się nie przejmuję, ponieważ... ...nerwusy umierają młodo, a ja mam zamiar jeszcze się tu pokręcić i zostać pomarszczonym, zrzędliwym starym prykiem!!!
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
11 na 11 | Meretseger (61860 punktów) | Żona z mężem w restauracji. Żona zamawia: - Stek, pieczone ziemniaczki i lampkę wina... - A warzywo? - pyta kelner. - On? To samo co ja.
|
|
10 na 10 | igrazka (303 punktów) | Czym różni się polska galerianka od chińskiej? polska mówi : "kup mi jeansy zrobię Ci loda" a chińska "kup mi loda zrobię Ci jeansy"
|
|
14 na 14 | lotrek (14275 punktów) | Szalona dziewczyna staje się szaloną żoną, później szaloną
gospodynią a na końcu starą wariatką..
--------------------------- Według ostatnich sondaży 40 % polskich nastolatków
optymistycznie patrzy w przyszłość.
Pozostałe 60 % nie ma pieniędzy na narkotyki. -------------------------------- Budzi się we mnie zwierzę., Obawiam się jednak, że to
leniwiec. ---------------- Ludzie którzy piją są dla mnie niczym...
..niczym bracia! -------------------------------------- Myślisz, że możesz wszystko?
Trzaśnij drzwiami obrotowymi!! --------------------------------- Jestem jak dżin - gdzie otworzą butelkę, tam jestem! ----------------------- Nie pij gdy prowadzisz - Za dużo się rozlewa... ------------------------------- Czasem tak w życiu bywa,
że raz pęka serce a raz prezerwatywa... ------------------------------- Adam i Ewa spacerują po raju
- Adam, kochasz mnie?
- A co tu robić... --------------------------------------------------- - Pomyślałem, żeby się ożenić.
- No i co?
- No i nic. Pomyślałem, pomyślałem i mi przeszło. ----------------------------------- - Sąsiedzie, czemu pańska żona tak w nocy płakała?
Czyżby pan się z nią źle obszedł?
- Wręcz przeciwnie, obszedłem się bez niej!... ================================================= Ile razy znajdę klucz do sukcesu,
to zawsze znajdzie się jakiś dupek co zmieni zamek! --------------------------------------- - Jak się nazywa najpopularniejsza piracka broń? -
Kopia. -------------------------------------- - Tato, ty masz taki brzuch od piwa?!
- Nie, synku dla piwa. -------------------------------------------------------- Spodnie są ważniejsze od żony.
Istnieje wiele miejsc, do których można iść bez żony
i niewiele, dokąd można iść bez spodni... -------------------------------------- Ja to mam takiego pecha,
że nawet jak mi kamień z serca spadnie, to trafia
mnie w stopę... ----------------------- Stara ludowa prawda;
- wyślij głupka po flaszkę to przyniesie jedną... ---------------------------------------- Kobieta w ramach równouprawnienia może robić co zechce.
- byle było smaczne. --------------------------------------- Kumpel do kumpla:
- Co studiujesz?
- Filozofię.
- A gdzie po tym można pracować?
- Wszędzie! Na budowie, w supermarkecie, w Mc Donaldzie... ------------------------------------------------
Jak podaje BBC, w jednym z domów na przedmieściach
Londynu zarwało się piętrowe łóżko.
Siedemnastu Polaków odniosło niegroźne obrażenia.
============================================ Kto tam?
- Lotny patrol katechetyczny do walki z ateizmem!
- Nie wierzę!...
- My właśnie w tej sprawie..
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
 | 13 na 13 | lotrek (14275 punktów) | Jak wszyscy wiemy żałoba narodowa zmieniła się w narodową farsę - można więc już "wrzucać" na nowo kawały  . Rozbitek na bezludnej wyspie wyciąga z wody dziewczynę, która dopłynęła do brzegu trzymając się beczki. - Od dawna pan tu żyje? - Od 15 lat. - Sam? - Tak. - Teraz będzie miał pan to, czego panu najbardziej brakowało... - zagadnęła filuternie. - Niemożliwe! W tej beczce jest piwo?! -------------------------------- Pewne małżeństwo zaprosiło na kolację najlepszą przyjaciółkę żony. Kolacja udała się znakomicie, śmiali się i rozmawiali we trójkę do późna. Gdy przyjaciółka wychodziła gospodarz zaoferował, ze ją odwiezie do domu. W samochodzie dalej rozmawiali i robiło sie coraz milej. Gdy byli już na miejscu przyjaciółka zaprosiła go na lampkę wina. Wypili całe wino i koniec końców wylądowali w łóżku. O trzeciej nad ranem niewierny mąż mówi: - O rany! Muszę iść do domu! Żona mnie zabije! - Masz rację. Kiepska sytuacja - twoja żona to moja najlepsza przyjaciółka... Ale jak ty się jej wytłumaczysz? - Nie martw się, pożycz mi tylko trochę talku. - ??? - O nic nie pytaj. Zobaczysz - będzie dobrze. Przyjeżdża po chwili do domu i drzwi otwiera mu wściekła żona - Gdzie byłeś !!! - Kochanie. Bardzo Cię przepraszam. Twoja przyjaciółka jest bardzo miła i bardzo atrakcyjna. Zdradziłem cię z nią. Przepraszam. Żona patrzy na niego i po chwili wykrzykuje: - Pokaż ręce! (ręce są całe w talku) - Nie kłam ŚWINIO! Znowu grałeś z kolegami w kręgle!!!!! ------------------------------------------ W pierwszej klasie pani wita nowych uczniów i widzi, że trzech jest identycznych. Pyta się: - Czy wy jesteście trojaczkami? - Tak - odpowiadają dzieci. - A jak się nazywacie? - Krzysio - mówi piskliwym głosem pierwsze dziecko. - Zdzisio - mówi piskliwym głosem drugie dziecko. - Władysław - mówi grubym basem trzecie dziecko. Pani pyta - a dlaczego wy dwaj macie takie cienkie głosy, a ty taki gruby? - Bo mama miała tylko dwa cycki i ja musiałem pić piwo. -------------------------------------------- Wchodzi pijany mąż do domu. Żona od razu naskakuje: - GDZIE BYŁEŚ? - Na dożynkach. - odpowiada maź. - NA DOŻYNKACH W STYCZNIU???? - Na dożynkach. Taka jest moja wersja i tego będę się trzymał!!!
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
|  | 11 na 11 | TyDraniu (6569 punktów) | > Jak wszyscy wiemy żałoba narodowa zmieniła się w narodową farsę - można więc już "wrzucać" na nowo kawały .A wiedzieliście, że Doktor Rydzyk dostał nobla z fizyki? Za sterowanie ciemną masą za pomocą fal radiowych.
|
|
|  | 12 na 12 | M.M.M (1158 punktów) | > Jak wszyscy wiemy żałoba narodowa zmieniła się w narodową farsę - można więc już "wrzucać" na nowo kawały .Jak donoszą z Krakowa, marszałek Piłsudski przemówił. Rozległo się: "Spieprzaj dziadu!"
|
|
2 na 2 Ludomir Tulko (317 punktów) (zablokowany) | Proponuję wszcząć policyjne śledztwo w oparciu o dowody rzeczowe w sprawie istnienia lub nieistnienia stwórcy świata.
Ludomir Tulko
|
|
 | 4 na 4 | lotrek (14275 punktów) | > Proponuję wszcząć policyjne śledztwo w oparciu o dowody rzeczowe w sprawie istnienia lub nieistnienia stwórcy świata.Tym powinien zając się raczej IPN i sprawdzić, dlaczego....jeśli istniej, nie lubi ON Polaków. A jeśli nie....to kto za tym stoi
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
13 na 13 | Meretseger (61860 punktów) | |
|
4 na 4 | -jad- (18783 punktów) | Dylemat żonatego mężczyzny: wyjść i patrzeć na to czego nie może mieć, czy zostać i mieć to, na co się nie może patrzeć. Do lorda X przychodzi hrabia Y. Lord zaprasza go do salonu, częstuje herbatą. - A gdzież to żona lorda? - pyta hrabia. - U góry. Leży w łóżku. - To zajrzę do niej na chwilę. Wraca po pół godzinie, nieco zziajany, poprawiając garderobę. - Hrabio, nie dokończył pan herbaty. Hrabia bierze filiżankę, upija łyk, i mówi: - Zimna coś. - Nic dziwnego. Od trzech dni nie żyje. Czemu rano, po przebudzeniu kobieta się przeciąga? Bo nie może podrapać się po jajach. Jechalo dwóch policjantów radiowozem, jednego z nich rozbolał żołądek. Mówi do kolegi: -Mietek, zatrzymaj samochód, musze isc na chwile w krzaki. Zatrzymali sie , wyszedł. Po chwili znów krzyczy do kolegi: -Mietek! Rzuć mi bloczek z mandatami- nie mam sie czym podetrzeć! -Czyś ty zwariował?! Wez sobie 10 złotych i sie podetrzyj. Po chwili pechowy policjant wychodzi z krzaków ale jest jakoś dziwnie upaprany. -A ty cos taki umazany? -Miałem tylko osiem pięćdziesiąt.... 
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość. [ Właśnie otrzymałem: W założonym przez Ciebie wątku dodano wypowiedź: Autor: -jad- www.racjonalista.pl/forum.php/s,298383#w320948Tytuł: Odp: Kawały raz jeszcze Dylemat żonatego mężczyzny: wyjść i patrzeć na to czego nie może mieć, czy zostać i mieć to, na co się nie może patrzeć..... ]
|
|
8 na 8 | lotrek (14275 punktów) | W Poznaniu (mam tam rodzinę) już pojawiły się kawały na bieżące tematy... Poznaniacy mówią: - Chodź, skoczymy do Krakowa na Wawel na zimnego Lecha!
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
 | 6 na 6 | -jad- (18783 punktów) | > W Poznaniu (mam tam rodzinę) już pojawiły się kawały na bieżące tematy... > Poznaniacy mówią: - Chodź, skoczymy do Krakowa na Wawel na zimnego Lecha! Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
No to po żałobie.
Nowa polska potrawa- kaczka po smoleńsku.
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
|  | 5 na 5 | igrazka (303 punktów) | >> W Poznaniu (mam tam rodzinę) już pojawiły się kawały na bieżące tematy... >> Poznaniacy mówią: - Chodź, skoczymy do Krakowa na Wawel na zimnego Lecha
Dlaczego Kaczyńskiego pochowali na Wawelu? - bo Piłsudski lubi mieć pod ręką zimnego Lecha
|
|
13 na 13 rokokoko (186 punktów) (zablokowany) | >Oczywiście, zapraszam wszystkich do współtworzenia. Czuje sie zaproszony. Jako nowy forumowicz, nie jestem pwien czy nie bede powtarzl juz wczesniej publikowanych dowcipow. Jezeli tak, to prosze o wybaczenie.
W pociągu nagle jeden facet woła: - Lekarz! Czy jest tu jakiś lekarz? Biegnie facet, przedziera się po walizach - Ja jestem lekarzem. O co chodzi? - Choroba gardła na sześć liter!?
W zatłoczonym tramwaju jedzie facet. Ze zrezygnowaną miną wzdycha co chwilę ciężko i wykrzykuje: - O k***a! Zbulwersowani pasażerowie proszą motorniczego o zwrócenie gościowi uwagi, wreszcie tramwajem jadą kobiety, dzieci, a ten takie tam pokrzykuje... Motorniczy podchodzi do faceta, tam ten mu coś tłumaczy,motorniczy patrzy z niedowierzaniem i sam krzyczy: - O k***a! Pasażerowie nie wytrzymują: - Panie! Co się stało?! - Temu panu urodził się wnuk. - No i co z tego?! - Nazwali go Lech Jarosław! A cały tramwaj: - 0 JA p*****lĘ!!!
Seks to nie szachy... Kończenie w trzech ruchach na nikim nie robi wrażenia...
Żona do męża: - Wiesz, dziś, jak przechodziłam w przedpokoju, to zegar spadł tuż za mną. Mąż: - Zawsze się, k***a, spóźniał...
Nic tak nie wyrabia przedsiębiorczości w Polakach, jak konieczność zorganizowania flaszki!
Jeśli góra idzie do ciebie, a ty nie jesteś Mahometem to s********j, bo to na 100% jest lawina
Czyszcząc w kuchni dwudziestą rybę, żona zdenerwowana krzyczy do męża: - Proszę cię, jak człowieka! Jak jesteś na rybach, to k***a PIJ WÓDKĘ!!!
|
|
11 na 11 rokokoko (186 punktów) (zablokowany) | Nie boję się żony! Tylko jak jej to powiedzieć...
Nowy sport ekstremalny - pielgrzymka z rodziną Radia Maryja w koszulce TVN.
Jeśli zamiast bilbordów reklamowych zaczynają się pojawiać jakieś takie ze smutnymi mordami - znaczy, że zbliżają się wybory
Dobrze położony asfalt na remontowanej drodze oznacza, że niedługo będą wymieniać rury kanalizacyjne...
- Jak pójdę na emeryturę, to nic nie będę robił, kompletnie nic. Pierwsze parę miesięcy posiedzę w bujanym fotelu... - A potem? - Potem się może rozhuśtam.
Las. Między dwoma drzewami wisi ogromna pajęczyna. Na pajęczynie listki, igły sosnowe, płatki kwiatów... W pajęczynę z impetem wlatuje mucha. Przyklejona rozgląda się: - No k***a, pozawieszane tymi j****ymi banerami, nic nie widać...
|
|
12 na 12 rokokoko (186 punktów) (zablokowany) |
Rżewski przyszedł do laryngologa. A tam młoda pani doktor. Porucznik wyciąga przyrodzenie - okrutnie podrapane, pocięte nawet... -i kładzie na stół. - Oszalał pan?! Z tym to do urologa! - Chwilunia... Otóż co sobotę chodzę z kolegami do sauny. Pijemy sporo, jakieś dziewczynki... - To nie do mnie - do wenerologa paszoł won! - Chwilunia.... Jak już dużo się napijem, Wasia Sokołow bierze tasak. Wszyscy kładą przyrodzenia na stół.
- On wywija tasakiem nad głową i robi takie: "Uchuchachchaaaaa".
- Po czym tasakiem wali w stół - kto nie zdąży... Może sobie pani wyobrazić... - Do psychiatry, a nie do laryngologa! - Do pani, do pani... Problem bowiem w tym, że bardzo często nie słyszę tego "Uchuchachchaaaaa".
Co pan taki smutny ostatnio, panie dyrektorze? - A no bo sekretarkę zmieniłem - I co? Niezbyt bystra, tak? - Nie, właśnie całkiem mądra - To może leniwa? - Skąd! Bardzo pracowita! - To może hmmm... ten... tego... nie chce.... - No coś pan! ........kilka razy dziennie! - A może nie chce brać do... - Jak to nie?! .....jak odkurzacz! - No to o co chodzi? - Aaa... bo kawę robi jakąś taką slaba...
Podchodzi kolega do kolegi i pyta: - Zgadzasz się na seks grupowy? - A kto bierze udział? - Ja, Ty i Twoja żona! - Nie, nie zgadzam się. - OK, to Ciebie skreślam z listy.
Staruszek u spowiedzi: - Proszę księdza, w czasie wojny ukrywałem Żyda w piwnicy. - To bardzo dobry uczynek! - Ale proszę księdza, za każdy dzień musiał mi płacić 100 dolarów. - Ryzykowałeś życiem, to nie grzech. - Co za ulga - mówi staruszek, oddala się na parę kroków, jednak po chwili wraca i niepewnie pyta: - A może powinienem mu powiedzieć, że wojna się już skończyła?
|
|
15 na 15 rokokoko (186 punktów) (zablokowany) | Czego nie chciałbyś usłyszeć z kabiny pilotów:
- Tyle tych przycisków... kto by się połapał?! - Przysłali mnie z pośredniaka - Jestem Jedi, a to mój nowy X-wing! - Nie widziałeś gdzieś mojej książki "Lądowanie Boeingiem 767 dla opornych"? - O ile się założysz, że wykręcę nim beczkę? - Stary, to dużo lepsze niż MS Fight Simulator. Tylko gdzie jest przycisk Save? - Jak to nie da rady? Widziałem to na filmie! - Na jakiej rezerwie? Przecież miałeś go zatankować. - Ale tu duszno. Weź, otwórz okno. - To co, Zdzisiu, za udane lądowanie! - Trzy piki. Kontra! - Rozpijamy tę połówkę? - Ten koleś, co go na pasie przejechaliśmy, to nie był nasz mechanik? - Stary, a jak strzałka jest na E, to dobrze, czy źle? - Kto wyrwał 43 stronę instrukcji?! - Co cię nie zabije, to cię wzmocni. Lądujemy bez podwozia. - Co to znaczy "hydraulika uszkodzona"? nie będzie kawy z ekspresu? - Wyłącz radio, bo akumulator się kończy! - Dobrze, że pasażerowie nie wiedzą, że tanie linie lotnicze latają na opale. - Myślołech, że w ramach restrukturyzacji górnictwa przekwalifikują nas na budowniczych autostrad, a tu popatrz, my se, Francik, polotomy! - Te leki na narkolepsję nie działają zbyt dobrze. - Podlećmy bliżej do tego budynku! Pomachamy im! - Zzzdzisiu, ppiłeś najmniej, bbbędziessz prowadził! - Chrrrr... chrrrrrrrrrr...
|
|
 | 20 na 20 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Czego nie chciałbyś usłyszeć z kabiny pilotów:Tak jest, panie prezydencie!
|
|
|  | 11 na 11 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | |
|
| |  | | Bartek Górecki (1514 punktów) | REWELA! 
"Sensem świata jest oddzielenie życzenia od faktu" K. Gödel
|
|
4 na 4 | jkl; (5859 punktów) | -Panie dyrektorze, już? -JUŻ! -Ochhhh, jaki wielki!!!
|
|
3 na 3 Ludomir Tulko (317 punktów) (zablokowany) | Dzwoni facet do biura zleceń. Zamawiam budzenie na drugą i na trzecią. Telefonistka: jak my możemy pana zbudzić o drugiej i o trzeciej, skoro o drugiej nie ma trzeciej, a o trzeciej nie ma drugiej? Facet: to niech mnie pani zbudzi o piątej. Pięć to dwa i trzy.
Ludomir Tulko
|
|
8 na 8 | -jad- (18783 punktów) | Rolnik i jego żona leżeli sobie w łóżku. Ona szydełkowała, on czytał gazetę. W pewnej chwili odłożył gazetę i spytał: - Wiedziałaś, że ludzie to jedyny gatunek, którego samice są w stanie odczuwać orgazm? Żona uśmiechnęła się zachęcająco i spytała: - Naprawdę? Udowodnisz?... Rolnik odpowiedział: - Jeśli chcesz... - po czym wstał z łóżka i poszedł gdzieś. Wraca po 30 minutach i mówi: - No więc krowa i owca na pewno nie mogą, natomiast świnia kwiczała w taki sposób, że nie jestem pewien.
Taksówkarz jedzie bardzo ostro. Gwałtownie bierze zakręty, wyprzedza, lawirując między samochodami. Pasażer zbladł: - Panie, niech pan uważa i wolniej jedzie, bo się rozwalimy! Ja mam na utrzymaniu siedmioro dzieci! Taksówkarz się odwraca: - I mnie pan mówi, żebym uważał?
Przychodzi facetka do stomatologa i zaczyna zdejmować spódnicę, rajstopy, majtki... Kiedy się rozebrała, siadła na fotelu. Dentysta: - Proszę pani, pomyliła pani gabinety. Ginekolog przyjmuje piętro wyżej. - Ale czy to pan wstawiał szczękę Kowalskiemu? - No tak, ja. - To niech ją pan teraz wyciągnie!
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
10 na 10 | -jad- (18783 punktów) |

Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
5 na 5 | Bartek Górecki (1514 punktów) | Co oznacza skrót PIS? Polecieli i Spadli ...
"Sensem świata jest oddzielenie życzenia od faktu" K. Gödel
|
|
 | 1 na 1 Ludomir Tulko (317 punktów) (zablokowany) | > "Sensem świata jest oddzielenie życzenia od faktu" K. Gödel Kurt Gödel jest matematykiem znanym z twierdzenia, że nie każdą prawdę arytmetyczną da się udowodnić. Udowodnił to tak. Udowodnił, że pewna teza arytmetyczna jest prawdą (pokazał, jaka), a następnie udowodnił, że nie da się jej udowodnić.
Ludomir Tulko
|
|
10 na 10 | i.czaplicka (5782 punktów) | Mały gołąb pyta mamy: - Mamo, skąd się biorą gołąbki? - Z kapusty.
|
|
9 na 9 | -jad- (18783 punktów) | Zmarl maly czarny chlopiec. Poszedl do nieba i Bog widzac go mowi: - Ooo, maly czarny chlopiec. Masz tu skrzydelka. - Ooo, jestem teraz aniolkiem? - Nie, nietoperzem. I wypierdalaj.
Idzie sobie facet po imprezie do domu, ale strasznie chce mu się kupę - nie wytrzymuje, przeskakuje przez pobliski płotek i robi to na co ma ochotę. Gdy jest już po wszystkim, odwraca się by zobaczyć, jak mu poszło. Zdziwiony patrzy - kupy nie ma. Dokładnie obmacuje całe miejsce - kupy nie ma. "Delirium czy co?" - pomyślał i poszedł do domu. Następnego dnia, gdy przechodził obok miejsca intrygującego zdarzenia, nie wytrzymał, przeskoczył przez płotek i zaczął szukać zaginionej kupy. Wtem z domu wychodzi właściciel: - Panie! Co mi pan tu szuka?! - A..., bo mi się tu gdzieś długopis zgubił. - Już myślałem... Bo mi wczoraj jakis chuj na żółwia nasrał.
Imprezka początkujących swingersów. Jako że wszyscy nieśmiali, zgaszono światło. Akcja w najlepsze, aż tu nagle po 40 minutach jeden z panów włącza światło. -Stop, musimy ustalić wreszcie jakieś zasady. Ja czwarty raz nie będę robił laski...
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
 | 8 na 8 | lotrek (14275 punktów) | Jedzie ksiądz przez małą mieścinę, na głównym skrzyżowaniu, tuż przed drzwiami komendy policji leży rozjechany pies. Ksiądz zdegustowany brakiem reakcji zatrzymuje auto, wchodzi na komendę i mówi: - Panowie chciałem zwrócić uwagę, że przed waszymi drzwiami leży rozjechany pies i zero reakcji z waszej strony! Na to gliniarz głupio się zaśmiał i mówi: - Ja myślałem, że to wy jesteście od pogrzebów. Ksiądz na to też z ironicznym uśmiechem: - Przyszedłem zawiadomić najbliższą rodzinę
Na zakończenie dnia pracy, szef zwołał zebranie swoich podwładnych i oznajmił: - Mam dla was dwie wiadomości - dobrą i złą. Od której zacząć? - Od złej - odpowiadają pracownicy. - W tym miesiącu wypłata będzie mniejsza. - O rany, szefie! A ta dobra wiadomość? - W tym miesiącu pensja jest wyższa od tej, która dostaniecie za miesiąc.
W szpitalu położniczym lekarz pyta pielęgniarkę: - Czyżby to te czworaczki, które dziś przyszły na świat, tak głośno płakały? - Nie, panie doktorze, to ich ojciec!
Dwaj rozbitkowie płyną łódką na pełnym morzu. Nagle złowili złotą rybkę. Rybka prosi: - Spełnię wasze jedno życzenie, tylko mnie wypuście... Na to jeden z nich: - Ok! Chciałbym żeby to całe morze zamieniło się w piwo. Rybka spełniła życzenie i zniknęła. Na to drugi: - Ty idioto, teraz będziemy musieli sikać do łódki.
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
11 na 11 robert r. (192 punktów) (zablokowany) | POWIEDZONKA
1. Jeśli trzeci dzień nie chce ci się pracować - znaczy, że to już środa. 2. Jeśli zbudziłeś się rano i nie musisz wstawać - znaczy, że spałeś na stojąco. 3. Jeśli wypiłeś dobrze - znaczy, że z rana będzie słabo. Jeśli z rana jest dobrze - znaczy, że wypiłeś słabo. 4. Jeśli jadąc samochodem poczułeś uderzenie - wysiądź i sprawdź. Jeśli z tyłu - zyskasz pieniądze. Jeśli z przodu - stracisz pieniądze. 5. Jeśli żona znajdzie prezerwatywę w twoim płaszczu - przyjdzie ci walizki kupować. 6. Jeśli boli cię głowa - znaczy, że jest. 7. Jeśli mąż otwiera żonie drzwi samochodu - znaczy, że to nowy samochód, albo nowa żona. 8. Jeśli dzieci idą do szkoły wystrojone i niosą naręcza kwiatów - znaczy, że niedługo trzeba będzie wykopać ziemniaki. 9. Im lepiej widać piersi, tym trudniej zapamiętać twarz, 10. Jeśli wokół słońca zaczynają pojawiać się kręgi - czas najwyższy przewietrzyć pokój i wymyć okna. 11. Jeśli wychodząc z pomieszczenia zaczepisz się za klamkę - będziesz musiał zawrócić. 12. Jeśli wódka wchodzi ciężko i bez chęci - znaczy, że będzie wracać. 13. Jeśli w deszczowy dzień nie wziąłeś ze sobą parasola - bez wątpienia zmokniesz. 14. Nisko latające gołębie nad głową zwiastują pranie. 15. Jeśli przeklinasz szeptem - znaczy, że masz chore gardło. 16. Jeśli łupież się podnosi - znaczy, że to wszy. 17. Kto szuka, ten coś wie. 18. Minuta śmiechu przedłuża życie o rok. Dokładnie. 19. Jeśli znów przytyłaś pięć kilogramów w ciągu tygodnia - znaczy, że tę dietę doradziła ci twoja najlepsza przyjaciółka. 20. Jeśli matka śmieje się z dowcipów ojca - znaczy, że w domu są goście. 21. Chodzisz do pracy - zyskasz pieniądze. 22. Jeśli twój pies przywitał cię słowami: "Witaj, mój właścicielu", znaczy, że nie chciał cię wystraszyć szczekaniem. 23. Zmiatasz okruchy ze stołu ręką na podłogę - znaczy, że pokłócisz się z żoną. 24. Jeśli żona cię oszukuje - znaczy, że nie jesteś jej obojętny. 25. Jeśli koń mówi do ciebie, że jesteś wariatem - znaczy, że to prawda. 26. Droga do lodówki kobiety prowadzi przez jej serce. 27. Jeśli dziewczyna nocą z 6 na 7 lipca zobaczyła w wodzie twarz przeznaczonego jej mężczyzny - znaczy, że nocą z 5 na 6 lipca przeznaczony jej mężczyzna nieudolnie zanurkował. 28. Jeśli obudziłeś się obok wczoraj poznanej dziewczyny, a ona nie wychodzi - znaczy, że to twoja żona.
MOTTO: Człowiek nawet w ekstremalnych warunkach posiada poczucie humoru, bo kiedy je traci przestaje być... CZŁOWIEKIEM !!!
|
|
 | 12 na 12 | lotrek (14275 punktów) | Jedna koleżanka żali się drugiej: - Mój Kazik jest ostatnio jakiś oziębły w sprawach seksu. - Podmień mu w czasie kąpieli szampon na taki dla psów - radzi druga - Ja swojemu tak zrobiłam, to po wyjściu spod prysznica rzucił się na mnie, jak jakiś brytan, zaciągnął do łóżka i mało mnie na strzępy nie rozerwał w czasie stosunku! Minęły dwa dni: - Beznadziejna ta twoja rada z szamponem dla psów. - Coś ty? Nie zadziałało? - Zadziałało. Wyskoczył z łazienki, opier**lił całą kiełbasę z lodówki, a jak mu zwróciłam uwagę, to ugryzł mnie w tyłek i poleciał do tej suki, Kowalskiej z trzeciego pietra...
Mama bardzo była ciekawa, co jej córka robi z chłopakiem, gdy zamykają się w pokoju. Pewnego razu ciekawość zwyciężyła i mama spróbowała podejrzeć przez dziurkę od klucza. Patrzy, a tam dzieci na środku pokoju klęczą i żarliwie się modlą. Wzruszona mamusia otwiera pokój i złamanym ze wzruszenia głosem: - Ale z was porządne dzieci. A powiedz mi córeczko, o co się tak pięknie modlicie? - O miesiączkę mamusiu...
Przychodzi blondynka do lekarza ze spalonymi uszami. lekarz się pyta: -co pani dolega? -no bo prasowałam, a z przed pokoju zadzwonił telefon, a ja odruchowo przyłożyłam żelazko do ucha. -a dlaczego ma pani spalone drugie? -a bo chciałam zadzwonić po pogotowie.
Dwie blondynki oglądają TV I jedna mówi do drugiej: -Patrz !!! Benedykt XVI Na to druga odpowiada: -A Kubica który ???
Ksiądz spacerował prawie cały dzień po górach, ale gdy zapadł zmierzch, zabłądził. Szczęśliwie spotyka bacę, wiec pyta: - Baco, powiedzcie no, którędy dojdę do Zakopanego. - A za ile? - Jak to baco, za ile? Za Bóg zapłać... - Aaa, za Bóg zapłać... No to niechże was Bóg prowadzi.
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
|  | 8 na 8 | Kowalska (14008 punktów) | >Jedna koleżanka żali się drugiej: >- Mój Kazik jest ostatnio jakiś oziębły w sprawach seksu. >- Podmień mu w czasie kąpieli szampon na taki dla psów - radzi druga - Ja swojemu tak zrobiłam, to po wyjściu spod prysznica rzucił się na mnie, jak jakiś brytan, zaciągnął do łóżka i mało mnie na strzępy nie rozerwał w czasie stosunku! >Minęły dwa dni: >- Beznadziejna ta twoja rada z szamponem dla psów. >- Coś ty? Nie zadziałało? >- Zadziałało. Wyskoczył z łazienki, opier**lił całą kiełbasę z lodówki, a jak mu zwróciłam uwagę, to ugryzł mnie w tyłek i poleciał do tej suki, Kowalskiej z trzeciego pietra...
Fenk ju wery macz, lotrek. To się kuźwa doczekałam...
"Życie dookoła idzie jak po maśle. (Myślę, rzecz jasna, o życiu w masie.) Marks się potwierdza. Co prawda, w Marksie od dawna bez skutku się szkolę. Wciąż mi się myli parytet z saldem" (...) Josif Brodski
|
|
| |  | 8 na 8 | lotrek (14275 punktów) |
> Fenk ju wery macz, lotrek. To się kuźwa doczekałam...Mieszkasz na trzecim? Dzięki za informację 
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
| | |  | 8 na 8 | Kowalska (14008 punktów) | > > Fenk ju wery macz, lotrek. To się kuźwa doczekałam...> Mieszkasz na trzecim? Dzięki za informację  Płyniesz lotrek, oj płyniesz... Ale wiesz co jest najfajniejsze? Że ja naprawdę na trzecim mieszkam 
"Życie dookoła idzie jak po maśle. (Myślę, rzecz jasna, o życiu w masie.) Marks się potwierdza. Co prawda, w Marksie od dawna bez skutku się szkolę. Wciąż mi się myli parytet z saldem" (...) Josif Brodski
|
|
| | | |  | 3 na 3 | lotrek (14275 punktów) | > Ale wiesz co jest najfajniejsze? Że ja naprawdę na trzecim mieszkam  Dość wysoko...uważaj na żonę Kazika, chyba Cię nie lubi 
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Kowalska (14008 punktów) | > >Ale wiesz co jest najfajniejsze? Że ja naprawdę na trzecim mieszkam  > Dość wysoko... Wysoko i mądrze i sprytnie. Nie każdy wejdzie. > uważaj na żonę Kazika, chyba Cię nie lubi  Uważam to ja tylko na Tatę Kazika.
"Życie dookoła idzie jak po maśle. (Myślę, rzecz jasna, o życiu w masie.) Marks się potwierdza. Co prawda, w Marksie od dawna bez skutku się szkolę. Wciąż mi się myli parytet z saldem" (...) Josif Brodski
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | lotrek (14275 punktów) |
> Uważam to ja tylko na Tatę Kazika.Taty się słucha Posłuchaj więc "na dobranoc" 
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
15 na 15 | i.czaplicka (5782 punktów) | Podczas wystawnego obiadu z kawiorem, winem i pasztetem z przepiórek, biskup przemawia do członków rady duszpasterskiej na temat tragedii głodu na świecie. Młody kapłan myśli, myśli, po czym zwraca się szeptem do swojego przełożonego: - Czy nie wie ksiądz, kiedy będzie spotkanie z tym samym biskupem na temat czystości seksualnej?
|
|
10 na 10 | Meretseger (61860 punktów) | Mąż wraca z szychty, a kobieta zapłakana. - Czemu beczysz?? - Ach, Francik, bo upiekłach takie dobre ciasto, a kot je porwoł i zjod. - Nie płacz, głupio, jutro przyniesa nowego kota.
|
|
 | 12 na 12 | Meretseger (61860 punktów) | Dziadek dał Jasiowi 20 zł na urodziny. Mama obserwuje Jasia, wreszcie mówi: - Jasiu, podziękuj dziadziusiowi. - Ale jak? - Powiedz tak, jak ja mówię, gdy tatuś daje pieniążki. Jasio zwraca się do dziadzia: - Czemu tak mało?
|
|
9 na 9 | lotrek (14275 punktów) | Siostra Małgorzata przez pomyłkę trafiła do piekła. Przerażona dzwoni do Świętego Piotra i mówi: Tu siostra Małgorzata! Popełniono straszny błąd! wyjaśniła całą sytuację i uzyskała obietnicę, że pomyłka szybko zostanie naprawiona. Niestety, Święty Piotr w natłoku obowiązków najwyraźniej o niej zapomniał. Następnego dnia siostra Małgorzata znów dzwoni: Proszę, zabierzcie mnie stąd natychmiast! Na dzisiejszy wieczór zaplanowana jest orgia! Obecność obowiązkowa... Święty Piotr przejął się losem siostry Małgorzaty i obiecał jak najszybciej sprawę załatwić. Niestety, zapomniał i tym razem. Przypomniał sobie dopiero nazajutrz, gdy usłyszał dzwonek telefonu. Z drżącym sercem podnosi słuchawkę i słyszy: - Cześć Piotrek, tu Gosia. Nie zawracaj sobie głowy...
Gość wyjeżdżając na wczasy zostawił swojemu bratu kota, żeby ten nim się opiekował. Wczasowicz dzwoni po tygodniu z Mazur i pyta się brata jak tam jego kot. - No stary... Niestety przykro mi, ale Twój kot zdechł. - Ehhh, musiałeś tak walić prosto z mostu? Przez ciebie będę miał zepsutą resztę urlopu. Mogłeś mi powiedzieć, że kot siedzi na dachu i nie chce zejść. Później zadzwoniłbym za dwa dni i Ty byś powiedział, że spadł z dachu i leży u weterynarza połamany a kiedy zadzwoniłbym za kolejne dwa dni powiedziałbyś, że mimo największych wysiłków weterynarza mój kociak zdechł. No ale cóż stało się, powiedz mi lepiej co tam u mamy? - No więc widzisz... Mama siedzi na dachu i nie chce zejść...
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
 | 7 na 7 | kreator10 (260 punktów) | Nauczycielka od polskiego wchodzi do klasy i mów:zadam wam teraz do napisania wypracowanie w którym musi występować -wątek religijny, -Wątek historyczny, -wątek miłosny, -wątek tragiczny. No to zaczynajcie pisać.Wszyscy zaczęli pisać, a Jasiu siedzi i huśta się na krześle.Nauczycielka podchodzi do niego i pyta się go: - A ty Jasiu już napisałeś? - Tak - A mógłbyś nam przeczytać co napisałeś? No i Jasiu zaczął czytać:
O mój Boże - wątek religijny Westchnęła Hrabina - wątek historyczny Zaszłam w ciążę - wątek miłosny Ale nie wiem z kim - Wątek tragiczny. ______________________
Wchodzi nauczyciel do klasy i mówi: -Wszyscy nienormalni proszę wstać! Wstaje Jasiu a nauczyciel się go pyta: -Jasiu dlaczego wstałeś? A Jasiu na to: -No bo mi głupio jak pan tak sam stoi... ______________________________
Jasio pisze wypracowanie. Pani podchodzi do niego i czyta: słoń w Himalajach powiesił się na jajach. Pani mówi: zmień to. Gdy już to zmienił pani podchodzi do niego i czyta: słoń w Himalajach powiesił się na trąbie i jajami w skałę rąbie
|
|
7 na 7 | spray (5875 punktów) | No, i idziemy przez ten las, idziemy, zbliżamy się do tej drogi, co kocimi łbami wyłożona, i już z daleka słyszymy takie rozpaczliwe "Miaaauuuu! Miaaauuu!" Podchodzimy bliżej, patrzymy, a tam - kukułki! ________________
To jest autentyk, dowcip wyprodukowany przez 6-letniego brzdąca. Ładnych parę lat temu.
|
|
 | 12 na 12 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | >To jest autentyk, dowcip wyprodukowany przez 6-letniego brzdąca. Ładnych parę lat temu. Mój syn (był chyba w najmłodszej grupie przedszkolnej) złapał w lesie malutką żabkę. Zażartowałam sobie i powiedziałam, że jak ją pocałuje to żabka zamieni się w księżniczkę. Mój synek popatrzył na żabkę i powiedział: Nie, bo zacznie gadać.
|
|
|  | 3 na 3 | spray (5875 punktów) |
> Mój syn (...)Patrz, pani! Tamten, to zaś mój syn  Naonczas satelite zainstalowalim i sie Discovery naogladał o strategiach przetrwania najmniejszym kosztem. A tera, pani, ma 190 bez kapci. I mówio, że tylko matka pewna....
|
|
6 na 6 |
9 na 9 | -jad- (18783 punktów) | Telefon do kliniki chirurgii plastycznej: - Robią państwo operacje odtworzenia błony dziewiczej? - Tak, przeprowadzamy takie operacje. - A do którego miesiąca ciąży to ma sens?
Na budowie robotnik wbija gwóźdź łebkiem w ścianę. Podchodzi kolega i mówi: - Głupi jesteś?! Co robisz?! Przecież to są gwoździe do ściany naprzeciwko.
Dwóch angielskich lordów spaceruje po parku, nagle widzą zdechłego osła. Jeden mówi do drugiego: - Weźmy tego osła do mnie do domu i połóżmy go do wanny. - Ale po cóż? - Zrobimy kawał mojemu służącemu. Położymy go do wanny, a sami siądziemy do herbatki. Jak tylko wejdzie mój kamerdyner, Jan, powiem mu, by przygotował mi kąpiel. On pójdzie, wróci i powie: "Ale tam jest zdechły osioł, sir!", a ja mu powiem: "Tak, wiem, Janie". Zabrali osła, położyli do wanny, piją herbatę. Wchodzi Jan. - Janie, przygotuj mi kąpiel. Jan wychodzi, po chwili wraca i mówi: - Gotowe, sir. - Ale tam jest zdechły osioł! - Tak, wiem, sir...
Rozmowa dwóch studentów: - Jeżeli dziekan nie odwoła swoich słów, to jutro wypierdalam z tej uczelni! - Jak to?! A co on takiego powiedział? - "Wypierdalaj z tej uczelni!"
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
 | 10 na 10 | -jad- (18783 punktów) | Idzie gość z dwiema walizkami, zaczepia go drugi i pyta o godzinę. Gość odstawia walizkę, odwija mankiet i mówi: -Dziewiętnasta trzydzieści dwie czternaście i dwadzieścia trzy setne sekundy, ciśnienie 938 mb, wysokość 112,45 m npm... -O kurczę, ale pan ma zegarek! Niemiecki? -Nie, ruski. -Super! -Noo.. - gość wskazuje na walizki - tylko te baterie trochę kłopotliwe...
- Przepraszam kochanie, że wczoraj nie przyszedłem, ale byłem na wieczorze kawalerskim... - Na wieczorach kawalerskich zawsze jakieś dziwki są! - Nie, mylisz się, kochanie! Na wieczorach kawalerskich kobietom wstęp wzbroniony... - Nie kłam! Myślisz, że ja na wieczorach kawalerskich nie bywałam, czy co?
Kupował facet od rolnika chałupę nad jeziorem. I pyta go: - Panie, a jak tutaj z komarami? - Czasem są, ale znaleźlimy sposób! - Jaki? - Sadzamy teściową na ławeczce przed chałupą i smarujemy jej twarz miodem. I te komary lecą do niej i jest spokój! - Ale ona się przecież zadrapie na śmierć! - Iiiitam, jest sparaliżowana...
Wsiada Rosjanin do pociągu relacji Paryż-Bruksela. Wszystkie miejsca są zajęte, a jedno z podwójnych siedzeń zajmuje francuska gospodyni z małym pieskiem. Rosjanin pyta: - Madame, nie mogłaby pani wziąć swojego pieska na ręce? Kobieta: - Wy, Rosjanie jesteście jak zwykle bezceremonialni. Moja Fifi jest zmęczona. Niech sobie pan poszuka wolnego miejsca w innym wagonie! Rosjanin idzie szukać innego miejsca, ale nie znalazł. Wraca i mówi: - Madame, jestem bardzo zmęczony, chciałbym usiąść. Niech pani weźmie swojego psa na ręce. Francuzka rozeźlona krzyczy: - Wy, Ruscy, jesteście gruboskórni i nieokrzesani! W Europie ludzie się tak nie zachowują. To jest nie do pomyślenia! Rosjanin nie wytrzymał. Błyskawicznie chwycił suczkę i wyrzucił ją przez okno, a sam usiadł sobie wygodnie. Francuzka jest w szoku: przeklina, wrzeszczy, w rozpaczy wyrywa sobie włosy z głowy. Wówczas zabiera głos siedzący obok Anglik: - Wy Rosjanie wszystko robicie nie tak jak trzeba. Podczas obiadu trzymacie nóż w lewej ręce, samochody jeżdżą u was po prawej stronie, a teraz pan wyrzucił przez okno nie tą sukę co trzeba.
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
4 na 4 | kreator10 (260 punktów) | Ojciec po długim monologu teściowej zwraca się do syna: -Józiu,przynieś babci krem do ust. -Tato,ale który? -Ten z napisem ,,Kropelka"
- Nauczycielka prosi Jasia: - Jasiu wytrzyj tablicę. - Nie. - Jasiu wytrzyj! - No dobra. Ale gdzie jest szmatka? - Poszukaj gdzieś w szafce. - Przez ten czas nauczycielka pyta dzieci: - Kochane dzieci co napisalibyście na moim grobie gdybym umarła? A Jasiu znalazł szmatę i mówi: - Tu leży ta szmata! Tato kto to jest alkoholik?-Pyta Jasiu. -Widzisz te cztery drzewa? Alkoholik widzi osiem. -Ale tato tam są tylko dwa drzewa.
|
|
 | 7 na 7 | -jad- (18783 punktów) | A nie było tu wcześniej tego?
AUTENTYKI Z TELETURNIEJÓW. (Najsłabsze Ogniwo)
>Pytanie: Co jest zrobione z wełny?
>Odp. Owca.
(Najsłabsze Ogniwo
>Pytanie: Jaką wspólną nazwę noszą popularny batonik i rzymski bóg wojny?
>Odpowiedź: Snickers
>(N.O)
>Pyt: Jaką literę przypominają krzywe nogi?
>Odp: L
>(N.O)
>P: Kogo pokonali Grecy w finale Euro 2004?
>O: Nikogo. Wygrali.
>P: Jakiego koloru jest sroka?
>O: czerwono-żółta.
>P: Ile par oczu ma mucha?
>O: sto milionów
>P: Rodzaj potwora?
>O: Kangur.
>(Familiada)
>P: Potrawa z warzyw?
>O: Kalafior.
>P: Wymień soczysty owoc?
>O: Banan.
>(1z10)
>P: Z czym można puścić zrujnowanego bankiera?
>O: z dymem.
>P: Z którego miejsca na Ziemi wszędzie jest na północ?
>O: Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu.
>(N.O)
>P: Kupa lub beczka?
>O: (chwila ciszy...) - beczka!
>P: nie, śmiechu.
>P: Jakim gazem były napełniane sterowce?
>O: gazem musztardowym.
>(F)
>P: Kto spełnia życzenia
>O: BYK.
>(N.O)
>P: Jakim językiem posługuje się większość mieszkańców czeskiej Pragi?
>O: Nie mam pojęcia.
>(N.O)
>P: Po jakiej orbicie krąży Księżyc wokół Ziemi?
>O: Księżyc nie krąży wokół Ziemi.
>P: Jak nazywa się najstarsze drzewo w Polsce?
>O: Baobab.
>P: Ja się nie pytam jakie zwierzątko ma pan w domu. Podpowiem, że to
>jest dąb, proszę powiedzieć jak ma na imię.
>O: Zenon.
>(1z10)
>P: Kto gra rolę Podstoliny w Zemście?
>O: Janusz Gajos.
>(1z10)
>P: Jaka trwa teraz era geologiczna?
>O: Atomowa.
>(N.O.)
>P: Jaka jest wspólna nazwa dla pocisku do kuszy i taniego wina?
>O: Jabol.
>(N.O.)
>P: Kraj w Ameryce Południowej, który jest synonimem chaosu.
>O: Harmider.
>(N.O.)
>P: Nazwa stworzenia, które może mieszkać w nosie.
>O: Gil.
>P: Widzę, że znasz się na tej dziedzinie, może wymienisz inne zwierzę
>które mozna mieć w nosie?
>O: (pewny siebie) - Koza!
>P: Jesteś prawdziwym specjalistą w tym temacie.
>( chodziło oczywiście o muchy w nosie)
>P: Zwierzę na literę "M"?
>O: Miś!
>P: Zielony barwnik obecny w roślinach?
>O: Mech.
>(F)
>P: Coś kwaśnego?
>O: Kwas solny.
>(1z10)
>P: Ile skrzydeł mają pszczoły?
>O: Pszczoły nie mają skrzydeł.
>(1z10)
>P: Nazwa miasta w Polsce, ryba, narzędzie stolarskie. Jaką wspólną
>nazwę mają te trzy rzeczy?
>O: STRUG!
>(1z10)
>P: Kto spotkał 7 krasnoludków - królewna śnieżka, czy śpiąca królewna?
>O: Sierotka Marysia.
>P: Największy polski gryzoń?
>O: Żubr.
>(1z10)
>P: Z ilu pieśni składa się biblijna księga Psalmów?
>O: Z pieśni nad pieśniami.
>(F)
>P: Czym się bawią dzieci w piaskownicy?
>O: Przewracają się.
>(1z10)
>P: Jak się nazywa zwierzę żyjące na ziemi, które osiąga 30 metrów
>długości?
>O: Żyrafa.
>(1z10)
>P: W spodniach albo na świadectwie?
>O: Pała
>(Va Bank)
>P: Mówimy tak, gdy ktoś nie orientuje się, nie zna się w danym
>temacie.
>O: Co to znaczy pieprzyć androny!
>(VB)
>P: Szkielet jakiego zwierzęcia często spotykamy w łazience?
>O: Czym jest PIES.
>(chodziło o gąbkę)
>(1z10)
>P: Czy diplodok żyje obecnie?
>O: Tak.
>(1z10)
>P: Główni bohaterowie "Nocy i dni"
>O: Jan i Bogumił.
>P: To byłoby takie nowoczesne małżeństwo.
>P:Jaką nazwę nosi najsławniejszy polski żaglowiec?
>O: Kusznierewicz.
>(F)
>P: Co robią koty?
>O: Skakają.
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
3 na 3 | -jad- (18783 punktów) |
[Załącznik]
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
9 na 9 | -jad- (18783 punktów) | W samolocie nad pasażerem pochyla się stewardesa. Ogromne niebieskie "oczy" o mało nie wyskoczą z dekoltu w bluzeczki. - Kawę czy herbatę? - pyta stewardesa. - A w którym jest kawa...?
Bardzo bogaty prawnik uczestniczy w bankiecie wydanym przez Czerwony Krzyż. Człowiek z Czerwonego Krzyża robi wyrzuty, że prawnik zarobił grube miliony w ostatnim roku, a nie ofiarował nawet grosza na cel społeczny. - Po pierwsze - mówi prawnik - moja matka jest chora i umierająca w szpitalu, a nie pokrywa tego ubezpieczenie. Po drugie, mam siedmioro dzieci z trzech małżeństw. Po trzecie, mąż mojej siostry nagle zmarł i ona nie ma na jedzenie dla swoich pięciorga dzieci... - Bardzo mi przykro - skwitował mężczyzna z Czerwonego Krzyża - Głupio mi, że prosiłem pana o pieniądze. Prawnik na to: - Taa, nie daję im żadnej kasy, więc dlaczego miałbym wam dawać?
Ukrainiec żeni się z Rosjanką. Przed nocą poślubną ojciec radzi synowi: - Złap mocno żonę i z całej siły pchnij na łóżko, niech wie, że Ukraina jest mocna. - Potem pokaż jej swojego fiuta, niech wie , że Ukraina jest wielka. Nagle wtrąca się dziadek i mówi: - A potem zwal se konia, niech wie, że Ukraina jest niezależna !
Żona nie mogła zrozumieć, dlaczego jej mąż chce się kochać wyłącznie w totalnej ciemności. Sądząc, że to urozmaici ich pożycie, postanowiła pewnego wieczoru ukradkiem zapalić lampkę nocną... i odkryła w jego dłoni ogórek. - Ty łajdaku! Ty impotencie! W ten sposób oszukiwałeś mnie przez całe życie?! Ty zdradliwy, zakłamany... - Zaraz, zaraz - wszedł jej w słowo mąż. - Skoro już mowa o zdradzie, to jak wytłumaczysz fakt, że mamy trójkę dzieci?
Przyjecie u hrabiny. Panu rotmistrzowi, przy wstawaniu z krzesła, wypsnęło sie niestety. Bardzo zażenowany zaczął szurać krzesłem, zeby jakoś zatuszować ten nieszczesny dzwiek. Pani hrabina na to: - Panie rotmistrzu, tonu pan nie dostroisz, a mebel zniszczysz!
Siedzi facet w barze i chleje wóde. Po jakimś czasie usiłuje wstać. -...UUUUuuuuuuUUUUAAAAAA BARMAAAAAN !!!! kawę, bo nie mogę wstać. Barman przynosi, facet wypił , odczekał chwile i znów usiłuje wstać: -...UUUUuuuuUUUUUUUAAAAA BAAAAARMAAAAAN!!! dwie kawy Barman przynosi, facet wypija, czeka chwilkę, potrząsa głową i usiłuje wstać -...UUUUuuuuAAAAAAAAAAAAAA BAAAAAAAAAAARMAAAN... cztery kawy !!! Barman przynosi, facet wypija, czeka chwilkę i znów usiłuje wstać... -..uuuUUUUAAAAAAAA... nie udało się BAAAAAARMAAAAN osiem kaw.. Barman przynosi, facet wypija i... -...UUUuuuUUUUUAAAA UDALO SIEEEEEE ,... zapłacił i poszedł do domu. W domu facet śpi ... dzwoni telefon: - halo tu barman mówi, kiedy pan przyjdzie do baru ? -nie wiem, a co ? -nie wiem co zrobić z wózkiem inwalidzkim...
Facet miał problem z przedwczesnym wytryskiem wiec poszedł do lekarza. Zapytał co ma zrobić, żeby problemu nie było. Lekarz mu poradził: - Jak już będziesz dochodził, to spróbuj się jakoś wystraszyć. Więc facet tego samego dnia poszedł do sklepu i kupił sobie pistolet startowy (starter), który robi dużo huku i potrafi nastraszyć jak cholera. Podniecony myślą wypróbowania nowego sposobu poleciał szybko do domu. W domu zastał żonę czekająca nago w łóżku. Zaczęli od pozycji 69 i facet momentalnie poczuł że zaraz dojdzie, wiec wystrzelił żeby się przestraszyć. Następnego dnia znów wybrał się do lekarza. Lekarz pyta: - No i jak było? Facet na to: - Niezbyt fajnie. Kiedy wystrzeliłem, to żona zesrała mi się na twarz, odgryzła mi 5 cm penisa, a z szafy wyszedł sąsiad z rękami w górze..
Przychodzi Kowalski z wizytą do Nowaka- i co widzi?Ogromny salon pełen gwiazd światowego tenisa, w ogrodzie duży kort, na którym rozgrywają mecz siostry Williams, a w salonie bryluje z godnością Agassi... No, chłopie-mówi Kowalski-t o u Ciebie wielki świat, wielki tenis, widzę... Daj spokój-to przez złotą rybkę-mówi Nowak ??? No tak, przez złotą rybkę... Stary-błaga Kowalski pożycz mi tę rybkę na noc... Nowak pożyczył./kowalski przyszedł z rybka do domu,i wypowiedział prośbę: Kochana złota rybko, tylko jedno mam życzenie-daj mi proszę górkę złota- niedużą,ot taką.... Rano wchodzi Kowalski do pokoju ,i patrzy,że obok akwarium ze złota rybka leży... kupka błota... Rozeźlony złapał akwarium i oddając Nowakowi poskarżył się: Coś ta twoja rybka felerna,prosiłem o kupkę złota, a dostałem kupkę błota... No, fakt-Nowak na to- głucha jest... Głucha?pyta Kowalski. Ano głucha-rzekł smętnie Nowak.A co, myślałeś,że ja prosiłem o wielki tenis???
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
11 na 11 | -jad- (18783 punktów) | Do gabinetu psychiatry wchodzi mężczyzna z żoną, skarżąc się na jej apatie. Lekarz porozmawiał z pacjentką, potem ją objął, pogłaskał i kilka razy pocałował. Wreszcie zwraca się do obecnego przy tej scenie męża: - Oto zabiegi, które są potrzebne pańskiej żonie. Powinny być stosowane przynajmniej co drugi dzień. No, powiedzmy we wtorki, czwartki i soboty. - Dobrze, we wtorki i czwartki mogę żonę do pana przyprowadzać, ale sobota wykluczona - gram z kolegami w karty!
Wokół śpiącego jeża, krąży wilk z wywieszonym językiem -mógłby chociaż pierdnąć, wtedy miałbym jakiś punkt odniesienia.
Rodzice z małym Jasiem poszli do restauracji. Tata chłopca składa zamówienie: - Teraz poproszę dwa kieliszki czerwonego wina. Kelner odszedł a Jasiu pyta tatę: - Jak to, mama nie będzie z nami piła?
Godzina druga w nocy, walenie do drzwi. Otwiera żona, w drzwiach stoi pijany mąż. - Ty łajzo, ty pijaku, o której to się do domu wraca? - A kto wraca, jakie wraca? Ja tylko po gitarę przyszedłem.
Wernisaż w jakimś prowincjonalnym domu kultury. Zeszli się wszyscy ważniejsi, i ci mniej ważni, żeby łyknąć darmowego szampana i pobrylować. Atmosfera podniosła. Wystawiane są prace miejscowego malarza. Ludzie z zachwytem przyglądają się prezentowanym pracom. Jakaś redaktorka podchodzi do twórcy i chwali dzieła. - Wie pan, cudowne! Cudowne! Kompozycja i kolorystyka! No i ten kunszt w prezentowaniu szczegółów! Proszę mi tylko powiedzieć, dlaczego ogranicza się pan jedynie do tego samego tematu? Na każdym z obrazów widzimy jelenia nad jeziorem w blasku zachodzącego słońca... Artycha rozejrzał się, podrapał się po głowie i mówi: - Jakby to pani wytłumaczyć... No więc, za każdym razem kiedy idę malować i porozstawiam już te wszystkie farby, sztalugi i inne badziewia, to akurat zachodzi słońce, a to p*****lone bydle wychodzi na brzeg jeziora.
Pewnego razu Bóg chciał sobie zobaczyć, jak żyją ludzie na Ziemi. Kazał sobie sprowadzić telewizor, włączył a tu rodzi kobieta! Męczy się okrutnie, krzyczy, więc Bóg pyta: - Co to jest? Dlaczego ta kobieta się tak męczy?! - No bo powiedziałeś:"I będziesz rodziła w bólu" - odpowiada któryś anioł. - Tak? No... Tego....Ja tylko tak żartowałem. Przełącza program - górnicy. Zharowani,spoceni,walą kilofami. Bóg pyta: - A to co to jest?! Oni muszą tak się męczyć?! - Ale sam powiedziałeś: "I w trudzie będziesz pracował"... - Oj "powiedziałeś, powiedziałeś" - mówi Bóg, drapiąc się w głowę - to takie żarty były, ja żartowałem... Przełącza program a tam piękna, wielka świątynia, bogato zdobiona od wewnątrz i z zewnątrz. Przed nią luksusowe lśniące samochody, w środku gromada biskupów - dobrze odżywieni, pięknie ubrani, zrelaksowani itd,itp. Bóg się uśmiecha promieniście: - O to mi się podoba! Co to jest? - A to są właśnie ci, którzy wiedzą, że żartowałeś.
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
4 na 4 | -jad- (18783 punktów) | Dyskrecja.(Jak badałem własny materiał genetyczny w publicznej służbie zdrowia)
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
 | 1 na 1 | lotrek (14275 punktów) |
> (Jak badałem własny materiał genetyczny w publicznej służbie zdrowia)Jejku, ale miałeś przeżycia -jadzie- 
"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
|
|
|  | 2 na 2 | -jad- (18783 punktów) | > >(Jak badałem własny materiał genetyczny w publicznej służbie zdrowia)> Jejku, ale miałeś przeżycia -jadzie-Nie ja na szczęście. Nie znam autora i nie wiem czy sytuacja miała faktycznie miejsce czy została wyfantazjowana jako karykatura. Że wydaje się prawdopodobna- tego jednego jestem pewien. > 
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
| |  | 13 na 13 | lotrek (14275 punktów) |
Putin zwołał Dumę Narodowa i krzyczy: Tak już dłużej nie możne być! Musimy zmienić strefy czasowe w całej Europie! Dzwonie wczoraj do Pekinu aby złożyć życzenia urodzinowe a oni mi mówią ze to było wczoraj... Dzwonie dzisiaj do Warszawy żeby złożyć kondolencje, a oni mi mówią ze jeszcze nie wylecieli.... 
"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
|
|
5 na 5 | -jad- (18783 punktów) | Moja mała widząc Jezusa na jakimś obrazie pyta mnie: -Tato, co to jest za pan, o tam? -Niunia, przecież to jest taki inny pokemon- odpowiedział pewnym głosem jej 4-letni kuzyn.
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
11 na 11 | -jad- (18783 punktów) | Przychodzi facet do sklepu i prosi 10 kg sera żółtego. Sprzedawca podaje i nic nie mówi. Następnego dnia znowu przychodzi ten sam facet i tym razem prosi 20 kg sera żółtego. Sprzedawca dziwi się, ale podaje mu ser bez gadania. Nadchodzi trzeci dzień, a gościu przychodzi do sklepu i kupuje już 30 kg sera. Sprzedawca nie wytrzymuje i pyta się: - Po co panu tyle sera? - A chodź pan do mnie to sam zobaczysz. No i poszli. Patrzą się, patrzą, a sprzedawca pyta: - No i co to jest? - Nie wiem, ale żółty ser wpierdala.
Już trzeci dzień idzie Fatima przez pustynię przed Alim i pyskuje, że powinna iść za mężem, bo tak stoi w Koranie jak byk. Ali na to- Fatima idź dalej i nie pyskuj, bo jak pisali Koran to jeszcze min przeciwpiechotnych nie było.
Środek nocy. Pukanie do drzwi. Otwiera zaspany facet, patrzy... a na wycieraczce stoi taka maleńka śmierć. Facet patrzy i nie dowierza, a śmierć mówi: - Nic się nie bój, ja po chomika...
Zezowaty operator, przygłuchy dźwiękowiec i reżyser-debil nakręcili film. Siedli i oglądają: - Niewiele widać - mówi kamerzysta. - Kurde, nic nie słyszę - dodaje dźwiękowiec. Reżyser: - A mnie się podoba!
Hugh Hefner skarży się kumplowi: - Wysikać się nie mogę... - Prostata? - Nie, co wyjmę, to mi któraś zaczyna robić loda.
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
8 na 8 | kreator10 (260 punktów) |
Rzecz dzieje się w szpitalu psychiatrycznym. Od wielu lat przebywa tam pan Tadek.
Pan Tadek nie odezwał się do nikogo przez ten okres i generalnie zajmuje się patrzeniem w okno. Pewnego letniego popołudnia za oknem pojawia się ogrodnik, który nawozi grządki z truskawkami.
Po godzinie wpatrywania się w ogrodnika pan Tadek pomalutku wstaje i rusza w stronę okna, otwiera je powoli, patrzy na ogrodnika, patrzy na truskawki i wypowiada zdanie: - A co pan robi? Konsternacja. Wszyscy pacjenci i personel zupełnie zszokowani - pan Tadek się odezwał! Ogrodnik odpowiada: - Ja, panie Tadku, nawożę truskawki. Pan Tadek myśli i w końcu: - Co? Ogrodnik: - No... posypuję je nawozem. Pan Tadek po namyśle: - Co? Ogrodnik: - No, posypuję truskawki gów**m, żeby były lepsze. Pan Tadek myśli: - Aha... Pan Tadek zamyka pomału okno i zamyślony wraca na miejsce. Siada i myśli. Po pół godzinie wstaje, podchodzi do okna, otwiera je i mówi: - Wie pan co? Ja truskawki posypuję cukrem, żeby były lepsze, ale ja to podobno pojeb**y jestem...
|
|
 | 15 na 15 | Adamiak (36436 punktów) | Siedzi trzech gości w łódce na środku jeziora. Połowy nocne, wędki w wodzie, spokój, sielanka, powoli zaczyna się rozwidniać. Jeden z wędkarzy zagaja: - Słońce wschodzi. Drugi mówi: - Faktycznie, dawno nie widziałem takiego wschodu. Nagle trzeci wędkarz szybkimi ruchami ramion wypycha dwóch pozostałych z łódki. Ci, przerażeni, machając gorączkowo rękoma wołają do pozostałego w łódce: - Odbiło ci!? Za co? Ten mówi: - Pierwszego za offtopic, a drugiego za flooda. Na to wściekli wędkarze w wodzie: - A ty to co, cwaniaczku jeden!! Ten w odpowiedzi chwyta za wiosło i wpychając końcem dwóch pozostałych pod wodę mówi: - A za niepotrzebne dyskusje BAN! ------------------------------------------
Idą dwa penisy przez miasto. Staja na pasach, patrzą, a po przeciwnej stronie stoi wibrator. Na to jeden penis do drugiego: - Ty, patrz, cyborg!
|
|
|  | 11 na 11 | Adamiak (36436 punktów) | Wpada do domu Jasio z twarzą całą podrapana. matka pyta go - synku, co ci się stało? Mów natychmiast... - a wiesz mamo... jechałem na rowerku i piesek wyskoczył zza krzaczka i się wystraszyłem i przewróciłem i to stąd właśnie... na to mama: przecież ty nie masz rowerka, mów zaraz co się stało!! - ehh... to... koleżanka mnie podrapała bo brzydko na nią mówiłem... - ale Jasiu, przecież ty nie masz koleżanek, mów szybko co się stało??? - ... To mój kot! Mogę go jeb*ać kiedy chcę!!!
|
|
| |  | 14 na 14 | Adamiak (36436 punktów) | - Cześć, Rysiek. Wiesz co, przykro mi to mówić, ale nie chcę, żebyś do nas więcej przychodził. - Jak to, coś się stało? - No nie, po prostu nie przychodź. - Ale co się stało, do cholery? - Jak byłeś u nas ostatnio, to zginęło nam 100 złotych. - Chyba nie myślisz, że to ja?! - No nie, pieniądze się znalazły, ale wiesz, niesmak pozostał. ---------------------------------
Trzej przestępcy jadą do więzienia. Każdy z nich ma przy sobie jedną rzecz, dzięki której będzie mieć zajęcie w więzieniu. Jeden z więźniów pyta kolegę: - Ty, co wziąłeś ze sobą? Ten wyciąga farbki i mówi: - Będę malował, czas mi szybko zleci. A ty co wziąłeś? - Karty, mogę grać dla zabicia czasu. Trzeci siedzi cicho w kącie i uśmiecha się. Oni do niego: - Czemu się tak podśmiechujesz? Trzeci wyciąga pudełko tamponów i mówi: - Ja mam to! - A co ty będziesz z tym robił? - pytają koledzy. Trzeci przestępca uśmiecha się i zaczyna czytać z pudełka: - Mogę jeździć konno, pływać i jeździć na rolkach...
|
|
| |  | 13 na 13 | Adamiak (36436 punktów) | Do reprezentacji Polski trafił nowy Murzyn. Na pierwszej odprawie przed treningiem Leo Beenhakker narysował na tablicy wielki prostokąt i zaczął uderzać w niego piłką. - Piłka, rozumiesz? Bramka, tu, prostokąt. Bramka, piłka do bramki to dobrze, rozumiesz? Wstał nasz nowy Murzyn, lekko poszarzały i odzywa się do trenera Beenhakkera: - Panie trenerze, ja od kilkunastu lat mieszkam w Polsce, mam tu żonę, dzieci, a studiowałem filologię polską i mówię w tym języku lepiej niż niejeden Polak! Leo popatrzył na niego ze zdumieniem i powiedział: - Siadaj synu, ja mówię do Rasiaka.
|
|
|  | 12 na 12 | Zbigniew Mazur (292 punktów) | Mojżesz zszedł z góry Synaj do swego ludu: - Dzieci Boże! Mam dla Was dwie wiadomości, dobrą i złą! - Najpierw dobrą! - Udało mi się utargować do 10 przykazań! - Hurra!! a jaka jest zła? - "Nie cudzołóż" zostaje...
Idzie wędkarz przez las z dwoma wiadrami pełnymi ryb, gdy nagle spotyka strażnika. - Udany połów. Mam nadzieję, że ma pan kartę wędkarza? - Nie mam, ale to są moje rybki z akwarium. - Rybki z akwarium? - Wpuszczam rybki do wiaderka, idę nad jezioro, wypuszczam je, żeby sobie popływały i kiedy klasnę dwa razy, wracają do wiaderek. Strażnik nie uwierzył, więc obaj idą nad jezioro. Wędkarz wypuszcza wszystkie ryby do wody i czeka. Mija piętnaście minut i nic. Zniecierpliwiony strażnik pyta: - No i co? Niech pan je woła! - Kogo? - Rybki! - Jakie rybki?
Blondynka u doktora: - Niech mi pan pomoże! Trzmiel mnie użądlił! - Spokojnie, zaraz posmarujemy maścią.. - A jak go pan doktor złapie? Przecież on już poleciał! - Nie! Posmaruje to miejsce, gdzie panią użądlił! - Aaaa! To było w parku, przy fontannie, na ławce pod drzewem. - Kretynko! Posmaruje ta część ciała, w którą cie uciął! - To trzeba było od razu tak mówić! W palec mnie użądlił. Boże, jak to boli! - Który konkretnie? A skąd mam wiedzieć? Wszystkie trzmiele wyglądają podobnie...
|
|
| |  | 11 na 11 | Adamiak (36436 punktów) | Pani w szkole: - Dzieci, wymieńcie znane wam zwierzęta prehistoryczne? W klasie cisza. Rękę podnosi Jasiu: - Mamuty. -Bardzo dobrze Jasiu, świetnie. -Kto jeszcze zna inne zwierzęta prehistoryczne?- docieka nauczycielka. W klasie cisza. Rękę ponownie podnosi Jasiu. - Tatuty- Jasiu, ale przecież nie było żadnych "tatutów". - Jak to nie? A kto mamuty ruchał? -------------------------
Jasiu wchodzi do sypialni rodziców i zastaje ich w pozycji 69. - O, ku*rwa! I wy mi zabraniacie w nosie dłubać?!!!
|
|
| | |  | 8 na 8 | Adamiak (36436 punktów) | Rozmawia dwóch staruszków o grze w golfa: - Ja - mówi jeden - lubię grać, ale mam problem... Bo jak uderzę, to nie widzę, gdzie piłka leci. - No, to - mówi drugi - zabieraj ze sobą na pole Henia... Henio ma 85 lat, ale wzrok taki, że ho ho. Zabrał, zatem, Henia następnym razem i mówi: - Uważaj, będę uderzał. Patrz, gdzie leci! Wziął zamach i uderzył... Piłka poooooszła. - No i co? Widziałeś, gdzie poleciała? - Widziałem - odpowiada Henio - No, to gdzie?!? - Nie pamiętam. ---------------------------
Idzie garbaty po cmentarzu, nagle wyskakuje duszek i pyta -masz garba? -mam -to daj, i zabrał mu garba. Wrócił facet do wioski i krzyczy-ludzie, ludzie!!- na cmentarzu jest dobry duszek: miałem garba i już nie mam, wyleczył mnie. Na to wyczołgał się z chaty najbardziej schorowany mieszkaniec wioski: bez ręki, bez nogi, bez oka i mówi -to ja też pójdę na cmentarz, może i mnie wyleczy. Włóczy się po cmentarzu, kuśtyka... nagle wyskakuje duszek i pyta: -masz garba? -nie mam - to masz.
|
|
| |  | 13 na 15 | Zbigniew Mazur (292 punktów) | Programista rozmawia ze swoim kumplem po fachu: - Słuchaj! Wczoraj na imprezie poznałem świetną dziewczynę! - Och Ty! Opowiadaj jak było. - No jak? Zaprosiłem ją do siebie, wypiliśmy po drinku, zaczęliśmy się dotykać... - I co dalej? - No co? Ona mówi: "Rozbierz mnie natychmiast!" - Nie może być! - Zatem zdjąłem z niej górę i dół i położyłem ją na biurku tuz obok laptopa... - Nie gadaj! Kupiłeś laptopa? A procesor jaki? Klasyfikator pojemności butelek wódki w świecie informatyków 0.1 l - demo 0.25 l - trial version 0.5 l - personal edition 0.7 l - professional edition 1.0 l - network edition 1.75 l - enterprise 3 l - for small business 5 l - corporate edition
Co się dzieje z programistą po śmierci? Zostaje relokowany, jego lokalizacja jest niezdefiniowana, jego funkcje życiowe wykonały niedozwoloną operację, czeka na Sad_Ostateczny_1.0_patch
|
|
 | 9 na 9 | Zbigniew Mazur (292 punktów) | Przeciętna amerykańska kobieta ma wymiary 90-60-90...... w calach...
Gra wstępna jest bez sensu. To tak jakby trąbić przez 15 minut przed wjazdem do garażu.
Dlaczego panny są szczuplejsze od mężatek? Bo panna wraca do domu, patrzy, co ma w lodówce i idzie do łóżka. Mężatka wraca do domu, patrzy co ma w łóżku i idzie do lodówki.
Dlaczego huragany dostają imiona kobiet? - Bo najpierw są cieple i wilgotne, a później zabierają domy i samochody.
Przychodzi baba do lekarza: - Panie doktorze, na wstępie pragnę zaznaczyć, że jestem jeszcze dziewicą - A to się świetnie składa, bo ja właśnie jestem lekarzem pierwszego kontaktu
Kierowca ciężarówki przewozi wysoki towar. Po drodze zaklinował się pod mostem. Dzwoni na policję. Jeden z policjantów ogląda zaklinowana ciężarówkę i mówi: - I co, zaklinował się pan? A kierowca na to: - Nie ku*wa, most wiozę i mi się paliwo skończyło.
|
|
10 na 10 | Zbigniew Mazur (292 punktów) | Pogaduchy
- Wiesz, czasem mnie ogarnia wielka ochota, żeby popracować... - I co wtedy robisz? - Czekam, aż mi przejdzie.
- Poproszę pastę do butów. - Jakich? - pyta się sprzedawca. - Sznurowanych...
Dzwoni pracownik do szefa i mówi, że nie może iść do pracy. A szef na to: - A dlaczego!? Pracownik odpowiada: - Bo mam chore oczy. - To ma pan zapalenie spojówek? - pyta szef. - Nie, po prostu nie widzę się dziś w pracy
Jasio się pyta taty: -Tato gdzie są bałwany latem? Tata odpowiada: -Pracują u mnie w biurze!
|
|
5 na 5 | -jad- (18783 punktów) |

Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
 | 9 na 9 | Adamiak (36436 punktów) | Jedzie tatuś z Jasiem przez Czarnobyl. -Tatusiu, co to za miasto? - pyta Jaś. Tata pogłaskał Jasia po główce i mówi - to Czarnobyl, Jasiu. - Tu się urodziłeś - i pogłaskał go po drugiej główce. ------------------------------
Jaś i Małgosia bawią się w dom. Jaś próbuje obiadu i mówi: - Wiesz co, kotku, chyba jest troszeczkę niedosolone... Małgosia: - Niedosolone? Niemożliwe, przecież sama odpowiednio soliłam! - Może uważasz, że za mało i ja nie mam racji? To co, ja nigdy nie mam racji, nawet jak posolę odpowiednio obiad? -Może uważasz, że w ogóle nie posoliłam i kłamię!? Ja kłamię! - Może ja zawsze kłamie! - Może w ogóle uważasz, że jak kłamię, to nawet nie jestem człowiekiem żeby się pomylić! - A może uważasz, że ja już nie jestem człowiekiem! - A może ja już nawet nie mówię po ludzku, a tylko szczekam?! - Mamoooo!!! Jasiu powiedział do mnie "ty suko"!
|
|
|  | 2 na 2 | -jad- (18783 punktów) | > Jaś i Małgosia bawią się w dom. Jaś próbuje obiadu i mówi:> - Wiesz co, kotku, chyba jest troszeczkę niedosolone...> Małgosia:> - Niedosolone? Niemożliwe, przecież sama odpowiednio soliłam!> - Może uważasz, że za mało i ja nie mam racji? To co, ja nigdy nie mam racji, nawet jak posolę odpowiednio obiad?> -Może uważasz, że w ogóle nie posoliłam i kłamię!? Ja kłamię!> - Może ja zawsze kłamie!> - Może w ogóle uważasz, że jak kłamię, to nawet nie jestem człowiekiem żeby się pomylić!> - A może uważasz, że ja już nie jestem człowiekiem!> - A może ja już nawet nie mówię po ludzku, a tylko szczekam?!> - Mamoooo!!! Jasiu powiedział do mnie "ty suko"!Znałem już ten dowcip ale to jest mistrzostwo świata po prostu  Wklej znów tak za miesiąc.
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
| |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > Znałem już ten dowcip ale to jest mistrzostwo świata po prostu  > Wklej znów tak za miesiąc. A mogę wcześniej...?
|
|
 | 13 na 15 | Zbigniew Mazur (292 punktów) | Żona do męża: - Wychodzę do znajomej na pięć minut. Jakbyś mógł, to przemieszaj bigos co pół godziny. ***** Do banku w Szwajcarii przychodzi klient. Podchodzi do okienka bankowego i kładzie obok niego olbrzymią walizkę, po czym oglądając się na boki, oznajmia szeptem kasjerowi: - Proszę pana, ta walizka jest pełna pieniędzy. Chciałbym je wpłacić na lokatę do państwa banku. To razem całe 3 miliony euro. Na to kasjer, uśmiechając się: - Proszę Pana, nie ma co tak ściszać głosu, przecież bieda to żaden wstyd... ***** Pytanie z sali pod koniec wykładu: Czy można jeszcze raz powtórzyć? - Odkąd? - Od "dzień dobry". ***** Piorunochron na szczycie wieży kościelnej jest najlepszym dowodem na to, że wszyscy miewamy czasami wątpliwości.
|
|
9 na 9 | -jad- (18783 punktów) | W pewnej Irlandzkiej diecezji urządzono turniej rodeo tylko dla księzy katolickich. Znalazło się dwu ochotników. Jeden wytrzymał na byku 10 sekund, a drugi bez problemu - całe 5 minut. Po rozdaniu symbolicznych nagród, ten 'przegrany" pyta: - Słuchaj stary - jak to zrobiłeś? Ja ledwo, ledwo wytrzymałem 10 sekund, ale ty: całe, długie 5 minut? - Kwestia wprawy - odpowiada ksiądz zwycięzca - jeden z moich starszych ministrantów miał epilepsję.
Po latach spotykają się koledzy z klasy: - Hej, Heniek, jak ci się powodzi? - Bardzo w porządku, Józku, mam sieć sklepów i nieźle zarabiam. - Jak tego dokonałeś? Przecież przez matmę siedziałeś parę razy w tej samej klasie. - Wiesz, kupuję w Chinach duperele po złotówce i sprzedaję tutaj po cztery złote. No i z tych trzech procent jakoś żyję.
Car Mikołaj II spacerował po parku. Zamachowiec rzucił w niego bombą, ale władcę własnym ciałem zasłonił porucznik Rżewski. - Jestem Twoim dłużnikiem - mówi car. - Co chcesz w zamian? - Nic. - Niemożliwe, mów; dam radę wszystko zrobić. - Chciałbym ożenić się z córką pułkownika Siemienowa. Car Mikołaj II wzywa pułkownika. - Dajcie swoją córkę Rżewskiemu. - Panie, nie godzi się - ja pułkownik, on - ledwie porucznik... - broni się Siemienow. - OK, pułkowniku, oddajcie więc córkę GENERAŁOWI Rżewskiemu... - Ale on taki prostak... - Oddajcie córkę KSIĘCIU GERNERAŁOWI Rżewskiemu - Prostak Rżewski nikogo nie zna na dworze... - Dajcie córkę księciu generałowi Rżewskimu, NAJLEPSZEMU PRZYJACIELOWI CARA. Na to Rżewski nie wytrzymał - rzucił się na szyję carowi: - Nikuś, kochany, a na chuj mi ta młoda Siemienowna? Teraz to se lepszą babę znajdę
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
 | 11 na 13 | Zbigniew Mazur (292 punktów) |
Przychodzi facet do kiosku: - Paczkę sportów poproszę. Kioskarka podaje, facet czyta na paczce: "Palenie powoduje impotencję!", po czym rzuca paczkę na ladę i mówi: - Da mi pani te z rakiem! ***** Kto to jest Superoptymista? - Gość, który na cmentarzu zamiast krzyży, widzi plusy. ***** - Jak brzmi najmilszy zwrot w języku polskim? - Zwrot podatku! ***** Kolega z klasy powiedział Jasiowi, że wymyślił dobry sposób na szantażowanie dorosłych: - Mówisz tylko ''Znam całą prawdę'' i każdy dorosły głupieje, bo na pewno ma jakąś tajemnicę, której nie chciałby ujawnić... Podekscytowany Jasio postanowił wypróbować świeżo zdobytą wiedzę w domu. Podchodzi do mamy i mówi: - Znam całą prawdę. I... dostał 50 złotych z przykazaniem, żeby nic nie mówił ojcu. Zachwycony biegnie szybko do ojca i mówi: - Znam cala prawdę. I dostał 100 złotych z zastrzeżeniem, żeby nic nie mówił matce. Rozochocony Jaś postanowił więc wypróbować nowa metodę również na kimś spoza rodziny. Nadarzyła się okazja, kiedy listonosz przyniósł pocztę. - Znam całą prawdę! - mówi z szelmowskim uśmiechem Jasio. Listonosz pobladł, poczerwieniał, rzucił listy na ziemie, rozłożył ramiona i wzruszonym głosem wyszeptał: - W takim razie synku uściskaj tatusia...
|
|
7 na 7 | igrazka (303 punktów) | pewnie wszyscy znają ale nie mogę się powstrzymać;
Co Jarosław Kaczyński odpowiada zapytany o seks? - Odwraca kota ogonem
Mały Jasio siedzi na ławce i strasznie płacze. Podchodzi do niego starszy pan i pyta: -chłopcze dlaczego płaczesz? - bo moja mamusia jest chora- odpowiada Jasio - nie martw się pan doktor na pewno zdoła jej pomóc - nie , bo moja mamusia ma raka - ale może jeszcze wyzdrowieje -właśnie, że nie . ona umiera- powiedział ze smutkiem Jaś wspólczując pan powiedział: - to może zawołać księdza -nie, nie mam teraz ochoty na sex
|
|
5 na 5 | immune.ltd (1783 punktów) | Oczywiście, zapraszam wszystkich do współtworzenia.
Ostatnio taki dowcip słyszałem: Bóg Ojciec, Duch święty i Jezus chcą się wybrać na wycieczkę i rozważają ewentualne miejsca: Wybierzmy się do Jerozolimy - mówi Bóg. Jerozolima? Nie no w życiu. Mam złe doświadczenia - mówi Jezus No to może Betlejem? - proponuje Duch święty No coś ty - mówi Bóg - tam nigdy nie znajdziesz wolnych pokoi! To może... Rzym? Super! - cieszy się Duch święty - tam jeszcze nigdy nie byłem...
|
|
5 na 5 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | Pewien arabski szejk pilnie potrzebował transfuzji. Niestety - miał niezwykle rzadką grupę krwi. Dawcę znaleziono - okazał się nim być pewien Żyd. Zgodził się na przetoczenie krwi. Po zabiegu szejk z wdzięczności podarował mu ogromny dom i wspaniały samochód.
Minął pewien czas - szejk znów potrzebował transfuzji, więc od razu wezwano tego samego dawcę, który z radością zgodził się na pobranie krwi. Po zabiegu szejk podarował mu pudełko ciastek. Żyd zdziwiony zapytał: - Ale poprzednim razem dostałem od ciebie dom i samochód!?... Na co szejk: - Wtedy jeszcze nie płynęła we mnie żydowska krew.
Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
|
|
 | 11 na 11 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | Idą sobie dróżką trzej przyjaciele: miś, łoś i ryś. Ten pierwszy oznajmia: - Wkurwia mnie to "ś" na końcu. Takie "ś" jest pedalskie, ciotowate i w ogóle. Od dzisiaj koniec z misiem. Jestem Niedźwiedź. Bo powiadam wam: kto ma "ś" na końcu, ten pedał i chuj! Łoś w panice szarpie za ramię rysia: - Ryś, k***a, powiedz coś... - Jaki Ryś, ty pedale?! Ryszard!
Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
|
|
10 na 10 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | Powodzianie w oczekiwaniu na pomoc (materialną). 
Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
|
|
 | 2 na 2 | lotrek (14275 punktów) | > Powodzianie w oczekiwaniu na pomoc (materialną).Duch w narodzie nie ginie 
"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
|
|
 | 9 na 9 | lotrek (14275 punktów) |
Wpada ksiądz do autobusu: - Krzyżyki do kontroli poproszę. Wszyscy pokazują krzyżyki oprócz jednego faceta. - A pan dlaczego nie ma krzyżyka? Facet rozpina kurtkę i pokazuje na szyi zawieszony różaniec. ...- Ja mam miesięczny.
"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
|
|
10 na 10 | Meretseger (61860 punktów) | Jasio, syn znanego dresiarza, przychodzi do domu ze szkoły i mówi, że dostał 5 jedynek Na to jego ojciec: - Wiesz, Jasiu, będzie wpier***... - Wiem. Zdobyłem już adresy nauczycieli.
-------
- Antek! Co ty tak źle wyglądasz? - Człowieku, dziwisz się? Taka robota! Cały dzień na kolanach, z nosem przy ziemi, z ciężarem na plecach... - A długo tam już robisz? - No, w następny poniedziałek mam zacząć...
-------
Zdenerwowana blondynka krzyczy do boya hotelowego: - Pan sobie myśli, że jak jestem ze wsi, to może mnie pan wsadzić do takiego małego pokoju?! - Ależ proszę pani, jedziemy na razie windą...
-------
Mama zajęczyca mówi do małego zajączka: - Teraz zatkaj sobie uszy. - Dlaczego? - Za tamtym drzewem zaczaił się myśliwy. - Boisz się, że trafi? - Nie. Nie chcę, żebyś słyszał co powie, kiedy spudłuje.
|
|
12 na 12 | Meretseger (61860 punktów) | Z pamiętnika dojrzałej mężatki
Dzień 1. Dzisiaj była 10 rocznica naszego ślubu. Świętowania to tam za dużo nie było. Kiedy nadszedł czas, by powtórzyć naszą noc poślubną, Zenek zamknął się w łazience i płakał.
Dzień 2. Zenek wyznał mi swój największy sekret. Powiedział, że jest impotentem. Też mi odkrycie! Czy on naprawdę myślał, że tego nie zauważyłam już pięć lat temu? Dodatkowo przyznał się, że od paru miesięcy bierze Prozac.
Dzień 3. Chyba mamy małżeński kryzys. Przecież kobieta też ma swoje potrzeby!!! Co mam robić?
Dzień 4. Podmieniłam Prozac na Viagrę, nie zauważył... połknął... czekam niecierpliwie.....
Dzień 5. BŁOGOŚĆ! Absolutna błogość!
Dzień 6. Czyż życie nie jest cudowne? Trochę trudno mi pisać, gdyż ciągle to robimy.
Dzień 7. Wszystko mu się kojarzy z jednym! Ale muszę przyznać, że to jest bardzo zabawne - wydaje mi się, że nigdy przedtem nie byłam taka szczęśliwa.
Dzień 8. Chyba wziął zbyt dużo pastylek przez weekend. Jestem cała obolała.
Dzień 9. Nie miałam kiedy napisać...
Dzień 10. Zaczynam się przed nim ukrywać. Najgorsze jest to, że popija Viagrę whisky! Czuję się kompletnie załamana... Żyję z kimś kto jest mieszanką Murzyna z wiertarką udarową..
Dzień 11. Żałuję, że nie jest homoseksualistą!!!! Nie robię makijażu, przestałam myć zęby, ba - nawet już się nie myję. Na nic!! Nie czuję się bezpieczna nawet kiedy ziewam... Zenek atakuje podstępnie! Jeśli znów wyskoczy z tym swoim "Oops, przepraszam", chyba zabiję drania.
Dzień 12. Myślę, że będę musiała go zabić. Zaczynam trzymać się wszystkiego, na czym usiądę. Koty i psy omijają go z daleka, a nasi przyjaciele przestali nas odwiedzać.
Dzień 13. Podmieniłam Viagrę na Prozac, ale nie zauważyłam specjalnej różnicy... Matko!!! Znów tu idzie!!!!!!!!!!!
Dzień 14. Prozac skutkuje!!!! Przez cały dzień siedzi przed telewizorem z pilotem w ręce, zauważa mnie tylko kiedy podaję jedzenie lub piwo..... BŁOGOŚĆ!! Absolutna błogość!!!
|
|
 | 14 na 14 | Meretseger (61860 punktów) | |
|
6 na 6 | kogut59 (3090 punktów) | Kobieta przynosi klatkę z papugą, a ta już od progu drze się: - Precz z Kaczyńskim! Policjant upomina kobietę: - Jeśli to się będzie powtarzało to będziemy musieli uśpić ptaka, a panią wsadzić do więzienia. Kobieta po wyjściu funkcjonariuszy prosi papugę: - Słuchaj papużko, nie mów tak więcej, proszę, bo mnie zamknął, a ciebie uśpią i po co nam to? Przez kilka dni był spokój, ale w końcu papuga sobie przypomniała i znowu swoje: - Precz z Kaczyńskim! - na całe gardło. Na drugi dzień kobieta dostała wezwanie do sądu na rozprawę - papuga jako dowód rzeczowy. Kobieta więc poszła do spowiedzi, powiedzieć księdzu co jej leży na sercu. A ksiądz mówi: - Słuchaj, dziecko, ja też mam papugę, która mówi i jest podobna. Na czas rozprawy podmienimy papugi i nikt się nie zorientuje. No i tak zrobili. Dzień rozprawy, papugi podmienione, kobieta idzie do sądu. Sędzia mówi: - Proszę wnieść klatkę z papugą. Klatka z papugą wniesiona, ale papuga nic. Nie odzywa się ani słowem. Oskarżyciel podpuszcza papugę: - Czy papuga mówiła: "Precz z Kaczyńskim"? Papuga nic. Sędzia podpowiada: - Precz z Kaczyńskim! Oskarżyciel i oskarżyciel posiłkowy też zachęcają: - Precz z Kaczyńskim! W końcu cała sala skanduje: - Precz z Kaczyńskim! Precz z Kaczyńskim! A papuga zawodzi kościelnym głosem: - Słuuuuchaaaaj Jeeezuuuu jak Cię błaaaaga luuud...
|
|
2 na 2 | kogut59 (3090 punktów) | Kryzys. Spotykają się dwaj właściciele firm:
- Słuchaj, Ty swoim pracownikom jeszcze wypłacasz pensję?
- Nie.
- I ja też nie. A oni i tak przychodzą do pracy?
- No przychodzą.
- U mnie też.
- Słuchaj, a może by tak pobierać opłaty za wejście?
|
|
4 na 4 | kogut59 (3090 punktów) | List do NFZ:
"Nasz dziadek miał ostry atak kolki nerkowej, więc wezwaliśmy pogotowie. Przyjechał zalany w trupa lekarz. Nasikał do szafy, zrobił zastrzyk w wersalkę, posłał wszystkich w diabły i pojechał. A dziadek tak się śmiał, że kolka mu przeszła sama.
Dziękujemy!"
|
|
3 na 3 | kogut59 (3090 punktów) | W karetce pogotowia pacjent odzyskuje przytomność:
- Gdzie ja jestem?
- W karetce.
- Dokąd jedziemy?
- Do zakładu pogrzebowego.
- Ale ja jeszcze nie umarłem!!!
- A my jeszcze nie dojechaliśmy...
|
|
3 na 3 | kogut59 (3090 punktów) | Jedzie dwóch Arabów samochodem.
Jeden mówi do drugiego:
- Aaa, wiesz co? Wysadź mnie przed ambasadą.
|
|
2 na 2 | kogut59 (3090 punktów) | Żyje nam się lepiej - oznajmił w expose premier
- To fajnie macie - pomyślał naród.
|
|
2 na 2 | kogut59 (3090 punktów) | Polityków powinny łączyć wspólne cele...
Z pryczami i bez telewizora.
|
|
1 na 1 | kogut59 (3090 punktów) | Komisja egzaminacyjna na wyższej uczelni przepytuje kandydata na przyszłego prawnika:
- Co pana skłoniło do tego, by zdawać na nasz wydział?
- Hmmm... Tato, nie wygłupiaj się.
|
|
2 na 2 | kogut59 (3090 punktów) | Co robi Jarek zapytany o seks? Odpowiedź: odwraca kota ogonem
|
|
2 na 2 | kogut59 (3090 punktów) | - Co ma wspólnego komunizm i kolejka górska?
- I tu, i tu widoki piękne, rzygać się chce, ale wysiąść nie można.
|
|
2 na 2 | kogut59 (3090 punktów) | - Dlaczego komuniści nie lubią zabawy w chowanego?
- Bo boją się, że nikt nie będzie ich szukał.
#
- Czy można krytykować partię?
- Można, ale to tak samo, jak całować lwa w dupę: niebezpieczeństwo duże, a przyjemność niewielka.
#
- Co to jest mieszanina pieprzy z dżemem?
- Zebranie partyjne, bo jeden pieprzy, reszta drzemie.
|
|
2 na 2 | kogut59 (3090 punktów) | Dyrektor szpitala psychiatrycznego informuje inspektorów z ministerstwa:
- Na parterze umieściłem lekko chorych, na pierwszym piętrze nieco cięższe przypadki, na drugim obłąkanych, na trzecim psychopatów, a na czwartym piętrze, drodzy panowie, jest mój gabinet...
|
|
5 na 5 | kogut59 (3090 punktów) | Umarł banknot 200-złotowy. Przychodzi do nieba i Bóg w swej wielkiej dobroci mówi mu: - Do piekła! Zasmucony banknot wchodzi do kotła piekielnego, z którego widzi jak mogłoby być w niebie pięknie. Umarł banknot 100-złotowy. Pan Bóg i jego wysyła do piekła. Umarł 50-złotowy i też trafił do piekła. Podobnie było z dwudziestozłotowym i dziesięciozłotowym. Umarła pięciozłotówka, ale i ona trafiła do piekła, dwuzłotówka i złotówka również. Gdy przed Bogiem stanęła pięćdziesięciogroszówka ten uradowany wziął ją na ręce i posadził po prawicy. Inne nominały zaczęły krzyczeć: - Dlaczego ona jest z Tobą Panie, a my nie? A Bóg popatrzył na nie i zapytał: - A kiedy ja was ostatni raz w kościele widziałem? -------------------
Fragment listu pożegnalnego do wiernych, napisanego przez pastora Longa:
"Drodzy parafianie, nie mam do Was żalu o to, że spoglądaliście na zegarki podczas moich kazań. Czułem się jednak naprawdę dotknięty, gdy przystawialiście je sobie do uszu, żeby sprawdzić, czy na pewno jeszcze chodzą!". ------------------------
Szef do sekretarki:
- Dlaczego spóźniła się pani do pracy?
- Za późno wyszłam z domu.
- A dlaczego nie wyszła pani wcześniej?
- Bo już było za późno, żeby wyjść wcześniej. ---------------
Młode żony między sobą:
- Poradź mi, jak mam zatrzymać swego Jurka przy sobie?
- Spróbuj dzielić z nim jego zainteresowania. Co go pasjonuje?
- Szczupłe blondynki... ------------------
Trener Francji pyta pana Boga:
- Panie Boże, za ile lat Francja zostanie mistrzem świata w piłce nożnej?
- Za 6 lat.
- O nie! To nie za mojej kadencji - zasmucił się trener.
Na to trener piłkarskiej reprezentacji Polski pyta Boga:
- Panie Boże, a za ile lat Polska będzie mistrzem świata w piłce nożnej?
- Nie za mojej kadencji - odpowiada Bóg. --------------------------
Samochodem jedzie mechanik, elektryk i programista. W pewnym momencie silnik gaśnie, samochód się zatrzymuje. Mechanik mówi:
- Cholera, pewnie gaźnik się zatkał!
- E, nie. To na pewno cewka zapłonowa - stwierdza elektryk.
Programista na to:
- Chłopaki, a gdybyśmy tak spróbowali wysiąść i wsiąść jeszcze raz??? ----------------------------
|
|
 | 9 na 9 | Zbigniew Mazur (292 punktów) | Humor prawniczy  DYLEMAT ADWOKATA Do adwokata przychodzi biedna wdowa prosząc o poradę prawną. Po skończonej wizycie adwokat zażądał 100 zł. Ta drżącymi rękami wyjęła banknot z portfela i podała radcy. Ten jednak po wyjściu kobiety zauważył, że ta pomyliła się dając mu dwa sklejone banknoty stuzłotowe przez przypadek. I wtedy stanął przed dylematem moralnym... Podzielić się ze wspólnikiem? DODAWANIE SĄDOWE Zasłyszane na sali sądowej: - Jest Pan oskarżony o to, że uderzył pan poszkodowanego dwa razy w twarz. Czy oskarżony chce coś dodać? - Nie, Wysoki Sądzie. Myślę, że mu to wystarczy... WAŻNA PRZYCZYNA Komisja egzaminacyjna na jednym z wydziałów prawa przesłuchuje jednego z kandydatów. - Co Pana skłoniło do tego, żeby zdawać na wydział prawa? - Hmmmm... No... Tato, nie wygłupiaj się...! KRAKSA Minister jadąc samochodem potrącił 2 pieszych na przejściu. Przychodzi do znajomego prokuratora i pyta: - Co z tym zrobimy? Prokurator po zastanowieniu odpowiada: - Myślę, że ten, który głową rozbił przednią szybę, może dostać 5 lat za uszkodzenie cudzego mienia, a ten drugi, co odleciał w krzaki - 8 lat za próbę ucieczki... OKIEM CHIRURGA Kilku chirurgów spotkało się na przerwie obiadowej. Rozmawiają o tym, kogo najbardziej lubią operować. - Ja to bardzo lubię operować księgowych. Wszystko w środku jest ponumerowane. - Jeszcze łatwiejsi w obsłudze są bibliotekarze. Wszystko mają ułożone w porządku alfabetycznym - twierdzi drugi chirurg. - Ja to lubię informatyków. Wszystkie narządy oznaczone są odpowiednimi kolorami. - A ja uważam, że najłatwiejsi do zoperowania są prawnicy. Nie mają serca, nie mają kręgosłupa, nie mają jaj, a głowę i dupę można bez problemów zamienić miejscami...
|
|
|  | 9 na 9 | Myflowers (2721 punktów) |
Perspektywy ...
Grupa 40 - letnich kolegów dyskutuje i dyskutuje, gdzie powinni spotkać sie na obiad. W końcu zgodzili sie , ze najlepiej spotkać sie w restauracji Gausthof zum Lowen, ponieważ tamtejsze kelnerki maja bluzeczki z głębokimi wycięciami i ładne piersi.
10 lat później, w wieku 50 lat, grupa spotyka sie ponownie i znowu dyskutuje gdzie powinni sie spotkać. W końcu zgodzili sie wspólnie,ze najlepiej spotkać sie w Gausthof zum Lowen, ponieważ jedzenie jest bardzo dobre i wybór wina jest dobry również.
10 lat później, w wieku 60 lat, grupa spotyka sie ponownie i znowu dyskutuje gdzie powinni sie spotkać. W końcu zgodzili sie wspólnie, że najlepiej spotkać sie w Gausthof zum Lowen, ponieważ mogą tam zjeść w spokoju i ciszy i restauracja jest dla niepalących.
10 lat później, w wieku 70 lat, grupa spotyka sie ponownie i znowu dyskutuje gdzie powinni sie spotkać. W końcu zgodzili sie wspólnie,ze najlepiej spotkać sie w Gausthof zum Lowen, ponieważ restauracja ma dostęp dla wózków inwalidzkich i ma nawet windę.
10 lat później, w wieku 80 lat, grupa spotyka sie ponownie i znowu dyskutuje gdzie powinni sie spotkać. W końcu zgodzili sie wspólnie,ze najlepiej spotkać sie w Gausthof zum Lowen, zgodzili sie również, ze jest to wspaniały pomysł, ponieważ nigdy tam jeszcze nie byli.
(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
|
|
|  | 3 na 5 | Zbigniew Mazur (292 punktów) | ŻYCZENIA PRAWNICZE Oświadczenie z dnia 24 grudnia 2008 r. w sprawie życzeń świątecznych, zwanych dalej Życzeniami, złożone Tobie, zwanemu dalej "Przyjmującym Życzenia", przeze mnie, zwanym dalej "Życzącym". Na podstawie powszechnie obowiązującego zwyczaju, oświadczam, co następuje. Przyjmij proszę, z wyłączeniem wyraźnej lub domniemanej mocy wiążącej, najlepsze życzenia przyjaznych środowisku, świadomych społecznie, bezstresowych, nieuzależniających i neutralnych płciowo świąt przesilenia zimowego, celebrowanych w ramach tradycji wyznania religijnego albo praktyk świeckich wedle wyboru Przyjmującego Życzenia, w szczególności zgodnie z tradycją Bożego Narodzenia, Chanuki lub Kwanzy, z zachowaniem należnego szacunku dla religijnych lub świeckich przekonań lub tradycji osób trzecich, albo ich wyboru niepraktykowania żadnych religijnych ani świeckich tradycji, jak również finansowo korzystnego, osobiście pomyślnego oraz medycznie nieskomplikowanego przebiegu ogólnie przyjmowanego roku kalendarzowego 2010, zwanego Nowym Rokiem, z zachowaniem należnego szacunku dla kalendarzy przyjmowanych przez mniejszości narodowe, etniczne lub wyznaniowe, bez względu na rasę, wyznanie, poglądy polityczne lub filozoficzne, kolor skóry, wiek, stopień sprawności fizycznej, wybór platformy komputerowej, lub preferencje seksualne Przyjmującego Życzenia. Przyjęcie niniejszych życzeń oznacza jednoczesne przyjęcie następujących warunków i zastrzeżeń. Niniejsze życzenia podlegają dalszemu sprecyzowaniu, wycofaniu lub odwołaniu przez Życzącego bez zachowania jakichkolwiek terminów wypowiedzenia oraz bez potrzeby uzasadnienia. Niniejsze życzenia mogą być nieodpłatnie przenoszone przez Przyjmującego Życzenia w niezmienionej treści na rzecz osób trzecich. Niniejsze życzenia nie implikują żadnej obietnicy ze strony Życzącego do rzeczywistego wprowadzenia w życie któregokolwiek z wyżej wymienionych życzeń, a w szczególności nie stanowią oferty w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego ani innych przepisów prawa. Jakiekolwiek fragmenty niniejszych życzeń sprzeczne z bezwzględnie obowiązującymi przepisami prawa należy uznać za niezłożone, bez wpływu na pozostałe fragmenty życzeń. Niniejsze życzenia nie mają wartości finansowej. Życzący gwarantuje działanie niniejszych życzeń zgodne z powszechnie przyjętym działaniem życzeń w zakresie dobrych wiadomości przez okres jednego roku albo do chwili wydania kolejnych życzeń świątecznych, którekolwiek z tych zdarzeń nastąpi wcześniej. Gwarancja jest ograniczona do wymiany niniejszych życzeń lub wydania nowych życzeń, bez potrzeby uzasadnienia przez Życzącego.
|
|
3 na 3 | kogut59 (3090 punktów) | Na lekcji religii siostra pyta: - Co to jest, małe, skacze po drzewach i ma rudą kitę? Na to zgłasza się mały Jaś: - Na 99 procent to wiewiórka, ale jak siostrę znam to może być też Jezus...
|
|
5 na 5 | kogut59 (3090 punktów) | - Ilu facetów w jego wieku mieszka u mamusi? - Niewielu. - Ilu facetów w jego wieku nie ma auta? - Niewielu. - Ilu facetów w jego wieku nie ma "prawka"? - Niewielu. - Ilu facetów w jego wieku nie ma konta bankowego? - Niewielu. - Ilu facetów w jego wieku nie ma żadnego majątku? - Niewielu. - Ilu facetów w jego wieku nie ma baby, tylko ma kota? - Niewiele. - Ilu ludzi powinno zagłosować na takiego faceta? - NIEWIELU! ------------ Policjant zatrzymuje studenta, legitymuje go i mówi: - Ooo, widzę że nie pracujemy! - Nie pracujemy - uprzejmie zgadza się student. - Aaa, opieprzamy się! - Opieprzamy się - student przytakuje. - Studiujemy? - Nie, tylko ja studiuję. ------------------------------ Wraca po nocnej libacji do swojego pokoju facet ostro wstawiony, ściągnął but, walnął nim o ścianę. Gdy to zrobił, przypomniał sobie, że to nocna pora i sąsiad już śpi. Drugiego buta zdjął po cichu i położył się spać. Po godzinie sąsiad wali i krzyczy: - Panie, ściągnij pan wreszcie drugiego buta bo nie mogę zasnąć.
|
|
5 na 5 | -jad- (18783 punktów) | Dwa inżynierowie na wyjeździe służbowym zatrzymali się w jednym numerze hotelowym . Na drugi dzień jeden mówi drugiemu: - Wiesz, ja z tobą w jednym numerze nie będę więcej nie nocował. - Dla czego? - A wiesz, że ty po nocach rozmawiasz? - No i co? - Otóż, uprosiłeś mnie wczoraj ...
Mężczyzna powinien zbudować dom, zasadzić drzewo i spłodzić syna. A sprzątanie domu, podlewanie drzewa i wychowywanie bachora to babska robota.
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
8 na 8 | -jad- (18783 punktów) | Na lekcji pani pyta dzieci kto udźwignie najwięcej arbuzów... Mówi Małgosia: - Ja udźwignę 2! Pani pyta: - A w jaki sposób? - Po jednym w każdej ręce... Henio podnosi rękę i woła, że uniesie trzy. Pani zaskoczona pyta: - Heniu... a w jaki sposób chcesz to zrobić? - No... dwa pod ręce, a trzeci na dzidę... - Heniu! Jak możesz takie wulgarne rzeczy mówić?!! Tymczasem na końcu sali Jasio woła, że uniesie 5 arbuzów. Pani znów zaskoczona pyta w jaki sposób Jasio to zrobi. Na to Jasio mówi: - Dwa pod ręce i Henia na dzidę.
Po trzech latach pobytu w Afryce, facet wraca do kraju. Wysiada z samolotu, taszcząc dwie wielkie walizy, na ramieniu siedzi mu mała małpka. Wita się z oczekującymi kolegami: - Witaj! Opowiadaj jak tam było. Jak z kobietami? - Ech, Afryka... Gorąco nie do wytrzymania, w dzień 50 stopni w słońcu... - A jak kobiety? - A alkohol? Marzenie ściętej głowy, nic porządnego do picia. - No dobra, a jak z kobietami? W tym momencie małpka nachyla się do ucha faceta i mówi: - No tato! Powiedz im, jak z tymi kobietami.
Gdzieś daleko na biegunie południowym idą sobie po krze niedźwiedzica z niedźwiedziątkiem. No i maluch pyta: - Mamooooo... czy ja jestem miś Grizzly? - Nie syneczku, ty jesteś miś polarny. Po jakimś czasie. - Mamooooo... czy ja jestem miś brunatny? - Nie mój drogi, ty jesteś miś polarny. Znowu po chwili. - Mamooooo... a może ja jestem miś koala? - Nie moje dziecko, ty na pewno jesteś miś polarny. Po chwili zastanowienia mis mówi: - To kur.. dlaczego jest mi tak zimno?!
Drogie panie. Nie ma potrzeby szykować się do wyjścia tak długo. Jeśli nakładacie krótką spódniczkę, to dziewięciu na dziesięciu mężczyzn nie zauważy, czy wasza torebka pasuje wam do butów. A przecież nie warto stroić się dla jednego pedała...
Grupa dzieci bawi się na podwórku. Chłopczyk podchodzi do dziewczynki: - Otwórz buzię, zamknij oczy, to ci coś do buzi wskoczy! - Już! - Czujesz coś? - Acha! - Szczypie? - Acha! - To karbid!
- A jak pan zasypia? - Bez problemu - liczę owce przed snem... - Do której zdąży pan doliczyć, zanim pan zaśnie? - Do trzeciej... - Tak szybko? - No, czasami do wpół do czwartej...
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
 | 5 na 5 | Adamiak (36436 punktów) | W 1805 roku Rosjanie uczyli się francuskiego. Niedługo potem podbili Paryż Bonapartego.
W 1905 roku Rosjanie uczyli się niemieckiego. Niedługo potem podbili Berlin Hitlera.
W 2005 roku Rosjanie uczyli się angielskiego. Takiego wyboru Rosja jeszcze nie miała.
|
|
7 na 7 | Meretseger (61860 punktów) | - Co to może być: trzeci dzień nie chce mi się robić?! - Pewnie środa...
|
|
| Piotrek_84 (631 punktów) | To ja znam taki:
Jadą trzy blondynki windą: 5-, 10- i 15-latka. Nagle 5-latka mówi: "Patrzcie! Ktoś rozlał mleko!" 10-latka na to: "To nie mleko, to sperma!" 15-latka patrzy się przez chwilkę, potem kuca, bierze trochę spermy na palec i do ust,,, a po chwili zastanowienia mówi: "Ale jakiś przyjezdny. Nikt z naszego osiedla"
^^
|
|
9 na 9 | -jad- (18783 punktów) |
Małżeństwo na cmentarzu chce kupić miejsce na pochówek. Grabarz pokazuje im całkiem spory skrawek ziemi. Starszy pan patrzy i pyta grabarza: - Nie sądzi pan, że ta działka, to trochę dla nas za duża? Grabarz na to: - A skąd! Tu szanowny Pan, obok szanowna Pani a dookoła dziećmi się obrzuci...
Pewien facet wypadł za burtę. Jak na złość pojawił się rekin. Jak na złość odgryzł mu interes. Ale równowaga w przyrodzie musi być. Miotając się w wodzie z bólu, facet przypadkiem złapał złotą rybkę. Ta obiecuje mu spełnić jedno życzenie. Facet na to: - Spraw, żeby mój interes był długi na metr i trzy razy grubszy. - Zrobione. - Rybko, a co tam wypłynęło z wody? - Rekin. Udławił się twoim fiutem.
- Wiesz, wprowadzają nam nowy plan pracy w firmie. - Tak? Jaki? - Darmowe wieczory i weekendy - już od 18...
Rżewski tańczy na balu z 17-letnią Olgą Iwanowną: - A skądże u panienki takie białe i gładkie rączki? - Bo ja noszę zawsze białe rękawiczki. - A to panienka, za przeproszeniem, farmazony jakieś opowiada, bo ja od dwudziestu lat noszę białe kalesony, a dupa czerwona i pryszczata.
- Kochanie, może sprawmy sobie wzajemnie wyśmienity weekend? - Cudowny pomysł, mój drogi! - No to cześć, do poniedziałku.
Zajączek i niedźwiedź jechali pociągem na komisje wojskowa. Zajączek wypadł z pociągu i wybił sobie wszystkie zęby. Pobiegł jednak na skróty i dotarł na miejsce szybciej niż miś. Kiedy mis wchodził do budynku, zając już wychodził z komisji. - No i co?- spytał miś. - F pofrzątku!- odpowiedział zając. - Sfolniony. Bfrak ufzębienia! Mis pomyślał chwile, odszedł na bok, wziął kamień i też wybił sobie zęby. Wychodzącego z komisji misia, oczekiwał już zając. - No i cfo? - pyta zając. - F pofrządku! - odpowiada miś - Sfolniony! Plafkoftopie!
Puchatek i prosiaczek wybrali się na kajaki. Wiosluja i wiosluja, rzeczka spokojna, ptaszki śpiewają pięknie, słoneczko świeci, sielanka .... aż tu nagle Puchatek - j*b! Prosiaczka w łeb!Prosiaczek ze łzami w oczach": Puchatku, ale za co? za co?" A Puchatek na to;" Bo wy świnie zawsze coś knujecie!"
Scena milosna w lozku, blondynka pyta kochanka: - Ale nie masz AIDS, co? - No pewnie, ze nie! - Dzieki Bogu, nie chcialabym znowu tego zlapac.
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
| Piotrek_84 (631 punktów) | Dwie blondynki w windzie:
- Ale zawaliło spermą, czujesz? - Sorry, to mi się odbiło.
|
|
1 na 1 | Piotrek_84 (631 punktów) | Różnica między językiem mówionym a językiem pisanym:
Język mówiony: "Spieprzaj dziadu!!!"
Język pisany: "Szanowny Panie, w związku z Pańskim pismem..."
^^
|
|
7 na 7 | Meretseger (61860 punktów) | |
|
 | 7 na 7 | lotrek (14275 punktów) | >  Sądząc po dacie na zdjęciu, to będzie już 703 lata...jak ten czas leci
"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
|
|
 | 8 na 8 | Meretseger (61860 punktów) | Jasio radosny, ze świadectwem. - Ty durniu, same pały... i ty się cieszysz? - Tak, jeszcze tylko manto i już wakacje!
|
|
4 na 4 | -jad- (18783 punktów) | Duch!!
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
6 na 6 | -jad- (18783 punktów) |

Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
5 na 5 | -jad- (18783 punktów) | - Rebe! Ty miałeś dwudziesta piata rocznice ślubu. Powiedz nam, rebe, jak ty te rocznice uczciłeś, bo my nie wiemy, jak to uczcić. - Aj, jak ja miałem dwudziesta piata rocznice ślubu, to ja zabralem moja zonę na wycieczkę do Pekinu! - Ajajaj, Mazel Tow! - Mazel Tow! - Rebe, ale ty potem miałeś juz piecdziesiata rocznice ślubu! To powiedz nam, rebe, jak ty te rocznice uczciłeś, bo my tym bardziej nie wiemy, jak to uczcić! - Aj, jak ja miałem piecdziesiata rocznice ślubu, to ja pojechalem do Pekinu, i zabralem zonę z powrotem do Polski!
Do małej dziewczynki podchodzi bandyta: - Ej, mała, a jak ci odetnę paluszek, to ile ci zostanie? - Tsy... - Trzy? Jak to trzy!? - A, bo pan jus do mnie podchodził...
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
10 na 10 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) |

Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
|
|
 | 8 na 8 | plodzien (7378 punktów) | Wątpliwości sklepowej są zasadne, chociaż pytanie źle postawione. Są bowiem jagodzianki na cieście:  i na kościach:
|
|
|  | 2 na 2 | lotrek (14275 punktów) |
> Są bowiem jagodzianki na cieście:Ciasto się "ponczuje"...tym co się ma pod ręką  .
"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
|
|
7 na 7 | Terebint (Marcin) (795 punktów) | |
|
7 na 7 | Meretseger (61860 punktów) | |
|
 | 7 na 7 | Adamiak (36436 punktów) | "Mam do Was ogromną prośbę, proszę, nie zawiedźcie mnie: idźcie 4 lipca na wybory i zróbcie wszystko co możecie, żeby w niedalekiej przyszłości, w czasie spotkań dyplomatycznych Pierwsza Dama nie szczała do kuwety. Proszę!"
|
|
|  | 1 na 1 | spray (5875 punktów) | > "Mam do Was ogromną prośbę, proszę, nie zawiedźcie mnie: idźcie 4 lipca na wybory i zróbcie wszystko co możecie, żeby w niedalekiej przyszłości, w czasie spotkań dyplomatycznych Pierwsza Dama nie szczała do kuwety. > Proszę!" Towarzyszu Adamiak! Przedstawicielu gatunku, którego mianem nie powinieneś sięszczycić! (Wąsy!) Jeśli ktokolwiek zechce za ten dowcip zrobić Ci najmniejszą przykrość, powiedz mu, że za tę najmniejszą przykrość ja onemu przykrość największą uczynię, w sposób wyrafinowany. Taki mianowicie, który zapewnia naprawdę największą przykrość zgładzanemu. Poświęcę się, bo przemocy nie lubię.
|
|
| |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | >Towarzyszu Adamiak! >Przedstawicielu gatunku, którego mianem nie powinieneś sięszczycić! (Wąsy!)
Wicobójco w aerozolu!
Przedstawicielko gatunku którego mianem nie powinnaś się szczycić: hipokryzja - Poświęcę się, bo przemocy nie lubię.
|
|
9 na 9 | Celtyk (3337 punktów) | Córka nowego ruskiego biznesmena przychodzi do ojca i oświadcza, że wychodzi za mąż. - Za kogo? - Za popa. - Zwariowałaś? - Miłość, tato... Serce, nie sługa. - No dobrze, przyprowadź go jutro. Córka przyprowadza młodego diakona. Jedzą, piją. Ojciec mówi: - Wiesz, że moja córka co miesiąc musi mieć inną kreację za 10.000 dolców? Jak wy będziecie żyć? Jak ty ją utrzymasz? - Bóg pomoże... - A jeszcze ona przyzwyczajona co tydzień latać do fryzjera do Paryża. I co? - Bóg pomoże... - Ona jeździ tylko Ferrari i Porsche, i musi mieć zawsze najnowszy model. Jak ty sobie wyobrażasz życie z nią? - Bóg pomoże... Gdy narzeczony poszedł, córka pyta biznesmena: - I jak, tato, spodobał ci się? - Burak, to prawda, ale podobało mi się, jak mnie nazywał Bogiem. Do wodza indiańskiego przybywa Indianin i mówi: - Wodzu, beznadziejne dałeś nam imiona. Na to wódz: - Nie podoba ci się imię twojego starego, Dzielny Byk?! - No... podoba. - mówi Indianin. - A imię twojej starej, Błyszczące Oko? - No... podoba. - Więc nie zawracaj mi dupy, Śmierdzący Bękarcie. Padre Rydzyk chodzi z tacą po kościele, zbiera pieniądze od wiernych RM. Podchodzi do staruszki, a ona grzebie w portfelu. Padre: Te grubsze babciu, papierowe.. Babcia: Aa nie.. te grubsze mam na fryzjera.. Padre: babciu, ale Maryja nie chodziła do fryzjera. Babcia: Taak?? A Jezus nie jeździł Maybachem... Kto wynalazł drut miedziany? Szkoci - gdy wyrywali sobie 1 pensa. Szczęśliwe zakończenie to luksus na jaki może pozwolić sobie fikcja. *---*Trudi Canavan*---*
|
|
9 na 9 | Meretseger (61860 punktów) | Trzy blondynki przyszły na egzamin z matematyki. Profesor przyjrzał się blondynkom, postanowił potraktować je łagodnie i zadał pierwszej z nich pytanie: - Ile jest dwa dodać dwa? - Sześć - odpowiada po pewnym czasie blondynka. Mina profesora wyraźnie wskazuje, że coś jest nie za dobrze, więc dwie pozostałe blondynki wołają chórem: - Dać jej szansę! Dać jej szansę! Profesor daje szansę. - Niech się pani jeszcze raz zastanowi: ile jest dwa dodać dwa? - Trzy - odpowiada niepewnie blondynka. Profesor wznosi oczy do nieba, a dwie koleżanki egzaminowanej znów wołają: - Dać jej szansę! Dać jej szansę! - No dobrze - mówi profesor - jeszcze raz zapytam: ile jest dwa dodać dwa? - Cztery... - mruczy blondynka, na co jej koleżanki chórem: - Dać jej szansę! Dać jej szansę!
|
|
 | 7 na 7 | Myflowers (2721 punktów) | - Sasza, a gdyby garnitur kosztował tyle, co flaszka wódki, to co byś kupił garnitur czy flaszkę? - Jasne, że flaszkę. Na cholerę mi taki drogi garnitur! ----------------------------------
Siedzi pijany facet w restauracji. Patrzy na wentylator na ścianie I mówi do barmana: - Kurde, jak ten czas leci... -------------------------------------------------------- Przychodzi francuska mysz do baru i mówi: - Lampkę Bordeaux Na to barman: - No dobra mogę ci dać ale pod barem śpi kot Mysz: - To daj pół I szybko zmykam Następnie przychodzi mysz niemiecka I mówi: - Duże piwo Barman: - No dobra mogę ci dać ale pod barem śpi kot Mysz: - To daj małe I szybko idę Przychodzi polska mysz i mówi: - Setkę czystej Barman: - No dobra mogę ci dać ale pod barem śpi kot Mysz: - To daj dwie i budzić skurwiela! ----------------------------------------------------------------- Gościu pracuje wieczorami na stacji benzynowej. Nuda jak cholera.. Pewnego razu wchodzi tam klient w czarnym garniturze, czarnej koszuli, czarnych laczkach, z czarnym neseserem w ręce. "Jak nic - James Bond" - myśli sobie pracownik. "Bond" w tym czasie bierze jakieś drogie wino i długo zastanawia się nad wyborem prezerwatyw. Wybiera w końcu Durexy Extra Safe (koneser!), podchodzi w milczeniu do kasy, wyciąga stówkę, kładzie na ladzie. Pracownik wydaje mu resztę i w tym momencie wpada wymalowana siedemnastka i woła: - Jeszcze chipsy proszę księdza!
(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
|
|
 | 5 na 5 | spray (5875 punktów) | > > - Ile jest dwa dodać dwa?OK. A ile jest 2+2x2? P.S. Ksiądz zwykle odpowiada: 8  Radni też. Niech tylko ten link odnajdę.
|
|
6 na 6 | Celtyk (3337 punktów) | Zostać wykładowcą Na zajęciach profesor zadaje pytanie: - Co wy będziecie robić po tych studiach jak wy nic nie potraficie? Z sali pada odpowiedź: - To samo co pan, wykładać. Nie ufać lekarzom Przychodzi facet do lekarza: - Panie doktorze, od kilku dni mam zatwardzenie, nic mi nie pomaga - Będziemy musieli panu zaaplikować czopki. Proszę się odwrócić, ściągnąć spodnie i pochylić się. Ja panu pokażę jak to się robi. Facet ściągnął gacie, pochylił się i poczuł jak doktor wsuwa mu coś do tyłka. - OK, gotowe. Proszę to samo powtarzać samemu w domu co 12 godzin przez najbliższe trzy dni. Wieczorem gościu próbował samemu sobie poradzić ale jakoś mu się nie udawało. Poprosił wiec żonę o pomoc. Odwrócił się, ściągnął spodnie i wypiął dupsko. Żona jedną ręką położyła na jego ramieniu, drugą natomiast zaczęła wkładać mu czopek. - O k***a! - wrzasnął w pewnej chwili facet. - Co się stało kochanie, zabolało cię? - Nie ale właśnie sobie uświadomiłem, że ten lekarz trzymał obie ręce na moich ramionach! Z aptekarzami lepiej uważać W aptece stoi nieśmiały chłopak. Gdy wszyscy klienci wyszli, aptekarz pyta: - Co, pierwsza randka ? - Gorzej - odpowiada chłopak - pierwsza gościna u mojej dziewczyny. - Rozumiem - mówi aptekarz - masz tu kondoma. Chłopak się rozochocił ... - Panie, daj pan dwa... Jej mama podobno też fajna dupa. Po gościnie dziewczyna mówi do chłopaka: - Gdybym wiedziała, że ty taki niewychowany ... że cały wieczór nic nie powiesz, tylko będziesz się gapił w podłogę ... nigdy nie zaprosiłabym Cię. - A gdybym ja wiedział, że twój ojciec jest aptekarzem, też bym nigdy do Was nie przyszedł. Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia Rano, w pracy, przy kawie rozmawiają dwie koleżanki: - Jak tam Twój wczorajszy sex? -beznadzieja... mąż przyszedł do domu, w 3 minuty zjadł obiad, potem 4 minuty bzykania i po dwóch minutach spał... A u Ciebie? - No u mnie rewelacja mąż przyszedł do domu, zabrał mnie na przepyszna romantyczną kolację. Później przez godzinę wracaliśmy do domu spacerkiem przez miasto, potem świece i godzina przecudownej gry wstępnej. Następnie godzina nieziemskiego sexu a na koniec wyobraź sobie, ze przez godzinę rozmawialiśmy czule ze sobą. Bajka po prostu! W tym samym czasie rozmawia ze sobą dwóch kolegów: - Jak tam Twój wczorajszy sex? - No zaje-biście! Przychodzę do domu, obiad na stole, zjadłem, pobzykałem i zasnąłem! A u Ciebie? - U mnie? K*rwa, u mnie beznadzieja. Przychodzę-nie ma prądu bo zapomniałem zapłacić za rachunek, zabrałem wiec gdzieś starą na kolację, żarcie beznadziejne było i takie drogie, że nie starczyło mi na taksówkę powrotna i musiałem zap**rdalać do domu na piechotę. Przychodzimy k*rwa przecież nie ma prądu, więc znowu te cholerne świece. Byłem tak wkurzony, że najpierw przez godzinę nie mógł mi stanąć a potem przez godzinę nie mogłem się spuścić. Na to wszystko tak się wk*rwiłem, że przez godzinę jeszcze usnąć nie mogłem.
Szczęśliwe zakończenie to luksus na jaki może pozwolić sobie fikcja. *---*Trudi Canavan*---*
|
|
9 na 9 | lotrek (14275 punktów) | GRAFFITI - MĄDROŚCI Z MURÓW:
- Uśmiechnij się. Jutro możesz nie mieć zębów. - Bądź biseksualistą, w ten sposób podwajasz swoje szanse. - Bezdomni do domu. - Białowieska się puszcza. - Boże spraw żeby mi się tak chciało, jak mi się nie chce. - Bóg też zaczynał od zera. - Dawka większa niż życie. - Diabeł nie śpi - z byle kim. - Erazm z Rotterdamu, Tales z Miletu, Sedes z Bakielitu. - Jaja skina są łyse. - Jaki Staś, taka Nel. - Jak Bóg Kubie tak Castro Bogu. - Jak sobie pościelisz, to mnie zawołaj. - Jedzcie tylko polskie ananasy. - Kaszanka polskim kawiorem. - Kielczanie, jak wam się powodzi? - Kocham Franię. Automat. - Komar jest ssakiem. - Kto miał dziś stosunek niech się uśmiechnie. - LOVE - Liga Obrony Vróbelka Elemelka. - LSD - i tylko dwie kalorie. - Mam straszny pociąg - konduktor. - Nie pisać po murach. Dzielnicowy. - Nie śpij, bo ci dziecko podrzucą. - Pedałuj, pedałuj - HIV. - Pingwiny nie mogą latać, bo nie mają śmigieł. - Prochy bierzesz, w proch się obrócisz. - Serce nie sadysta, kiedyś przestanie bić. - Sikając z wiatrem, idziesz na łatwiznę. - Tydzień na działce - audycja dla narkomanów. - Wódka lepsza od chleba, bo gryźć nie trzeba. - Wykształcenie nie piwo, nie musi być pełne.
"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
|
|
9 na 9 | Meretseger (61860 punktów) |
Spotyka się dwóch dziadków: - A co to ja pana, panie kolego, tak długo nie widziałem? - W więzieniu siedziałem. - W więzieniu?! A za cóż to?! - Pamięta pan, proszę pana, tę moją gosposię? Otóż mnie ona, proszę pana, o gwałt oskarżyła! - O gwałt? I co, naprawdę ją pan, panie kolego, tego...? - Nieee, ale tak mi to pochlebiło, że się przyznałem. - I ile pan dostał? - Sześć miesięcy. - Tylko sześć miesięcy za gwałt?! - Nieee, proszę pana, za fałszywe zeznania.
Starsi państwo zatrzymali się w restauracji przy autostradzie na obiad. Po posiłku kobieta zapomniała zabrać ze stolika swoich okularów i przypomniała sobie o nich jakieś 30 kilometrów dalej. W drodze powrotnej mąż wyzywał ją od najgorszych: - Ty zapominalska głupia babo, przez ciebie nigdzie nie dojedziemy! Szkoda, że nie zapomniałaś własnej głowy!!! A kiedy już dojechali do restauracji i żona pokornie wyszła z samochodu, by zapytać o zgubę, rzucił przez okno: - I przy okazji weź moją czapkę...
Dziadek stwierdził, że jego babcia słabo słyszy i postanowił pójść skonsultować się z lekarzem, co może na to poradzić. Lekarz powiada: - Aby móc coś poradzić, muszę wiedzieć, jak bardzo jest to zaawansowane. Niech pan to zbada tak, że najpierw zada pytanie z odległości 10 metrów, jak nie usłyszy to z 8 itd... i wtedy mi pan powie, przy jakiej odległości pana usłyszała. Tak więc wieczorem babcia robi w kuchni kolację, a dziadek w pokoju czyta gazetę i stwierdza: - W sumie tutaj jestem akurat 10 metrów od niej, zobaczymy, czy mnie usłyszy. - Kochanie! - woła - Co jest dziś na kolację? Bez odpowiedzi. Zmniejszył dystans do 8 metrów, wciąż żadnej odpowiedzi. Zmniejsza do 6, 4, 2, aż w końcu podchodzi staje tuż obok niej i pyta: - Kochanie, co dziś na kolację? - Toż szósty raz mówię, że kurczak!
Po mszy z kościoła wychodzą dwie staruszki i rozpoczynają rozmowę. Pierwsza mówi: - Pani, ta dzisiejsza młodzież to taka niewychowana, a jak się ubierają, co na głowach mają, z jednej strony czerwone z drugiej zielone... straszne. Na to druga: - Pani, to jeszcze nic. Wczoraj wieczorem wracam od wnuczki i wchodzę do jednej windy, a do drugiej młoda para. Jeszcze się drzwi nie zamknęły ich windy, a słyszę: wykręć żarówkę, to wezmę do buzi. Pani - SZKŁO ŻRĄ, SZKŁO ŻRĄ!!!
|
|
9 na 9 | Meretseger (61860 punktów) | Przychodzi Indianin do urzędu i prosi o zmianę nazwiska, bo jest za długie. - A jak pan się nazywa? - pyta urzędnik - Potężny Wojownik Spadający Na Wrogów Znienacka - odpowiada Indianin - To jak chce się pan nazywać? - Jeb!!!
|
|
8 na 8 | Meretseger (61860 punktów) | Dlaczego zwolniłem sekretarkę
Dlaczego zwolniłem swoją sekretarkę? - Posłuchaj! Dwa tygodnie temu były moje urodziny, ale jakby tego nikt nie zauważył. Miałem nadzieję, że rano przy śniadaniu żona złoży mi życzenia. Może nawet będzie miała jakiś prezent. Nie powiedziała nawet "cześć kochanie", nie mówiąc już o życzeniach. Pomyślałem, że chociaż dzieci będą pamiętały - ale zjadły śniadanie, nie odzywając się ani słowem. Kiedy jechałem do pracy czułem się samotny i niedowartościowany. Jak tylko wszedłem do biura, sekretarka złożyła mi życzenia urodzinowe i od razu poczułem się dużo lepiej. Ktoś pamiętał. Pracowałem do drugiej. Około drugiej sekretarka weszła i powiedziała: - Dzisiaj jest taki piękny dzień, w dodatku są pana urodziny, może zjemy gdzieś razem obiad? Zgodziłem się - bo była to najmilsza rzecz, jaką od rana usłyszałem. Poszliśmy do cudownej restauracji, zjedliśmy obiad w przyjemnej atmosferze i wypiliśmy po lampce wina. W drodze powrotnej do biura sekretarka powiedziała: - Dzisiaj jest taki piękny dzień - czy musimy wracać do biura? - Właściwie to nie - stwierdziłem. - No to chodźmy do mnie - zaproponowała. U niej wypiliśmy jeszcze po lampce koniaku, porozmawialiśmy chwilę, a ona zaproponowała: - Czy nie będziesz miał nic przeciwko temu, jeśli pójdę do sypialni przebrać się w coś wygodniejszego? - Jasne - zgodziłem się bez wahania. Poszła do sypialni, a po kilku minutach wyszła, niosąc tort urodzinowy, razem z moją żoną, dziećmi i teściową. Wszyscy śpiewali "Sto lat" a ja, k**wa, siedziałem na kanapie w samych skarpetkach!
|
|
6 na 6 | -jad- (18783 punktów) | Para małżeńska wybrana się na urlop. Tam poznała inną parę, z którą wspólnie się bawili. Pewnego wieczoru postanowili, że dla urozmaicenia wakacji zamienia się partnerami na jedna noc. Następnego ranka, panowie spotykają się przy śniadaniu i dzielą wrażeniami: - Ja bawiłem się świetnie. A ty? - Ja wyśmienicie. - Ciekawe, czy dziewczyny też przypadły sobie do gustu?
Staje nagi facet przed lustrem. Długo ogląda wymiętą, nieogoloną twarz, spogląda na zarośnięty jak u małpy tors, patrzy w swoje czerwone oczy... Potem kieruje wzrok w bok lustra, gdzie widać odbicie leżącej w łóżku pięknej dziewczyny. Facet jeszcze raz spogląda na siebie i mruczy: - k***a, jak można do tego stopnia kochać pieniądze...
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
4 na 4 | marcin1902 (3438 punktów) |
> zapraszam wszystkich do współtworzenia.
Wokół kościoła chodzi gospodarz no i ściga kury i mówi: - spierdalać, spierdalać. Usłyszał to ksiądz i mówi do gospodarza: - nie mówi się tak brzydko tylko sio. Na następny dzień gospodarz ściga kury i mówi: - sio, sio. Na to ksiądz: - widzisz jak s********ją.
- Tato, tato słyszałem, że Twój tata był głupi! - Chyba Twój !
Blondynka dzwoni na komisariat i mówi: - Panie władzo ukradli mi kierownicę, pedał gazu i hamulec. Minęło parę minut... Blondynka znowu dzwoni i mówi: - Fałszywy alarm usiadłam z tyłu.
|
|
7 na 7 | pavvel (8272 punktów) | Rozmowa dwóch homoseksualistów: - Ty, słuchaj - jesteś gejem? - Jestem. - A masz garnitur od Armaniego? - Nie mam... - A masz chociaż buty od Gucciego? - Też nie mam... - To ty zwykły pedał jesteś!
|
|
 | 1 na 1 | Myflowers (2721 punktów) | >Rozmowa dwóch homoseksualistów: >- Ty, słuchaj - jesteś gejem? >- Jestem. >- A masz garnitur od Armaniego? >- Nie mam... >- A masz chociaż buty od Gucciego? >- Też nie mam... >- To ty zwykły pedał jesteś! > nie wiem dlaczego ale ostatnio nie moge nic tutaj wkleic. Pojawia się podgląd i nic nie moge z tym zrobic
(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
|
|
|  | 2 na 2 | -jad- (18783 punktów) | >nie wiem dlaczego ale ostatnio nie moge nic tutaj wkleic. Pojawia się podgląd i nic nie moge z tym zrobic
Tutaj tzn. tylko w tym konkretnym wątku? U mnie nic podobnego się nie dzieje ale jeśli jeszcze ktoś ma podobne kłopoty, założymy następny.
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
| |  | 1 na 1 | Myflowers (2721 punktów) | >>nie wiem dlaczego ale ostatnio nie moge nic tutaj wkleic. Pojawia się podgląd i nic nie moge z tym zrobic >Tutaj tzn. tylko w tym konkretnym wątku? U mnie nic podobnego się nie dzieje ale jeśli jeszcze ktoś ma podobne kłopoty, założymy następny. > Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
Jak napiszę, to jak widzisz, przechodzi - jak wklejam napisaną całość, pojawia sie tylko podgląd,. Próbowałam już na wszelkie sposoby i nic
(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
|
|
| | |  | 7 na 7 | Adamiak (36436 punktów) | >Próbowałam już na wszelkie sposoby i nic
Otwierają się wrota piekła, a tu całe łany marihuany. Narkoman napalony biegnie i rwie całe naręcza. Nagle słyszy głos diabła: - No i po co rwiesz, jak tam pełno narwanego! Patrzy, a tu faktycznie pełno świeżego ziela. Biegnie i zaczyna przerzucać żeby schło. A tu diabeł: - I po co suszysz, jak już tam ususzone! I rzeczywiście. Narkoman podbiega i zaczyna skręcać skręty. Skręca, skręca, na co diabeł: - I czego skręcasz, jak tam tyle nakręconych! Narkoman patrzy, a tu góry skrętów! Wybiera największego i pyta diabła: - Masz może ogień? A diabeł z uśmiechem: - Byłby ogień - byłby raj!
PS Mnie się wkleja, ale miałem podobne kłopoty dziś rano - spróbuj jeszcze raz po poprawnym zamknięciu przeglądarki. Jeśli nie pomoże, to ją przeinstaluj.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | setarkos (10757 punktów) | >Narkoman napalony - Masz może ogień? >A diabeł z uśmiechem: Po co ogień? - tu i tak wszyscy napaleni.
|
|
| | | |  | 5 na 5 | lotrek (14275 punktów) | Może już ostatni w tym wątku  Przychodzi staruszka do banku, podejmuje wszystkie pieniądze z konta. Wychodzi. Po pięciu minutach wraca i znów wpłaca całą kwotę na swój rachunek. Pracownik banku pyta ją po co to robiła, na co babcia: - A, z wami to nic nie wiadomo! Przeliczyć musiałam...
"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
|
|
| |  | 2 na 2 | lotrek (14275 punktów) |
> Tutaj tzn. tylko w tym konkretnym wątku? U mnie nic podobnego się nie dzieje ale jeśli jeszcze ktoś ma podobne kłopoty, założymy następny.Otóż to....długość tego wątku stwarza techniczne problemy przeglądarkom. Nie ma co więc kombinować, tylko czas na nowy. Tak samo było z dwoma poprzednimi! Zakładaj więc więc jadzie* czwarty  *Zrobiłem wyliczankę...ja, Ty, Jureczek...i wyszło na Ciebie
"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
|
|
| | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > Zakładaj więc więc jadzie* czwarty  > *Zrobiłem wyliczankę...ja, Ty, Jureczek...i wyszło na Ciebie  Mnie to samo wyszło z trzykrotnego głosowania monetą, więc do roboty, jadzie.
|
|
 | 9 na 9 | Adamiak (36436 punktów) | Przylatuje Real Madryt zagrać z reprezentacją Polski mecz towarzyski. Wysiadają na lotnisku, ale okazuje się, że zapomnieli zabrać ze sobą koszulki, nikt o tym nie pamiętał oprócz Ronaldo. - Dobra chłopaki, zagram sam... - Jak to sam? Przecież nie dasz rady! - Spokojnie, postaram się. Mija pierwsze 45 min, telefon do szatni, do Ronaldo... - Ronaldo, ile jest? - Spokojnie chłopaki, prowadzę 1:0. Mija 90 min, telefon do szatni, do Ronaldo... - Ronaldo, ile jest? - 1:1. - Ale jak to 1:1? - No normalnie, w 80 min. dostałem czerwoną kartkę, a w 93 min. Rasiak strzelił gola!
-------------------------------
Policjanci zostali wezwani na miejsce zdarzenia oglądają ciało kobiety w wieku mocno zaawansowanym. Ciało znajduje się w ubikacji - z głową w sedesie przytrzaśniętą deską klozetową. Policjanci postanawiają przesłuchać gospodarza domu na okoliczność zdarzenia. - Czy znał pan poszkodowaną? - Tak, to moja teściowa. - Zdzichu, sprawa jasna, pisz! Przyczyna zgonu: śmiertelne zatrucie domestosem w trakcie czyszczenia toalety.
|
|
2 na 2 | kogut59 (3090 punktów) | Kierowca do Szefa; mój kolega jest Pedałem ! dlaczego pyta Szef Zawsze jak ja go całuje zamyka oczy
|
|
2 na 2 | kogut59 (3090 punktów) | Ciężarna Zakonnica zapytana: czy ten brzuch to klasztorna tajemnica ? odpowiada nie to jest błąd kardynalny !
|
|
2 na 2 | kogut59 (3090 punktów) | Pasażer statku pyta kapitana; kto to jest ten brudny i zarośnięty człowiek który tak rekami wymachuje na tej malutkiej wyspie ? Nie wiem odpowiada Kapitan, ale zawsze jak tutaj przepływamy to nas pozdrawia.
|
|
2 na 2 | kogut59 (3090 punktów) | Zapowiedz Kapitana samolotu do Pasażerów; Nie muszą państwo się tak mocno tych foteli trzymać, one spadną tez !
|
|
4 na 4 | kogut59 (3090 punktów) | Spotkali się profesor logiki i urzędnik. Urzędnik zapytuje czym się ten drugi zajmuje zawodowo ? profesor odpowiada ze logika. Nie rozumiejąc urzędnik co to takiego logika prosi o wyjaśnienie. Profesor na przykładzie mu wyjaśnia zadając pytanie; posiada pan akwarium ? urzędnik odpowiada TAK a wiec posiada pan również rybki ? TAK poświadcza zdziwiony urzędnik. Skoro ma pan rybki to i prawdopodobnie również psa jako miłośnik zwierząt. Tak zaskoczony odpowiada urzędnik skąd Pan to wszystko wie? Profesor ciągnie dalej swój wywód z reguły ludzie posiadający zwierzęta maja dzieci, ma pan dzieci TAK odpowiada urzędnik, profesor dalej a wiec i ma pan żonę? logicznie skoro i dzieci Tak odpowiada z niedowierzaniem a wiec jest pan heteroseksualny a nie homoseksualnym ? Oczywiście TAK przytakuje coraz bardziej zdziwiony urzędnik wiedza profesora. Urzędnik postanowił następnego dnia w biurze zabłysnąć wiedza z logiki i pyta kolegę; masz akwarium ? NIE odpowiada kolega wobec czego urzędnik z oburzeniem krzyczy głośno na cale biuro Ty pedale !
|
|
3 na 3 | kogut59 (3090 punktów) | Egzaminy Pierwszy kandydat wchodzi do pokoju. Prof: "Co jest szybsze, dźwięk lub światło?" światło odpowiada student. Prof: dlaczego? Student włączam radio jest pierwsze światło a dźwięk później Prof: "Precz!"
Drugiego kandydata. To samo pytanie. Odpowiedź: dźwięk. Prof: "Dlaczego?" Student włączam telewizor jest dźwięk i obraz później. Prof. Won ! Profesor się zastanawia czy studenci są zbyt głupi, czy też pytania są zbyt skomplikowane.
Trzeciego kandydata. Prof: "stoisz na wzgórzu. Na przeciwnym wzgórzu jest armata, po wystrzale widzisz błysk czy pierwsze słyszysz huk wystrzału? błysk jako pierwsze odpowiada student. Prof raduje się i pyta: "Czy możesz uzasadnić to?" student mówi: No, oczy są bardziej na przedzie jak uszy.
|
|
 | 1 na 1 | lotrek (14275 punktów) | Mamy teraz "Europejskie centrum humoru"....tutaj mało kto już zagląda 
"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
|
|
|  | | kogut59 (3090 punktów) | > Mamy teraz "Europejskie centrum humoru"....tutaj mało kto już zagląda  ok
|
|
|  | | kogut59 (3090 punktów) | Usunięte przez moderatora
|
|
3 na 3 | alkaloid (14 punktów) | Telefon do biura obsługi: - Internet nie działa. Nie otwierają się strony! - A żaróweczka na modemie świeci? - Świeci. Tyle, że to nie jest żaróweczka, a dioda półprzewodnikowa! - Tak, proszę wybaczyć, problem leży po naszej stronie...
- Co to jest, jak się błyska na dworze? - Aktualizują Google Maps
- Jak leci? - Super, tylko palce mnie strasznie bolą. - A, co się stało? - Wczoraj na czacie mieliśmy imprezę i całą noc śpiewaliśmy.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|