 |
PONIEDZIAŁEK: WODA I WINO Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 23-08-2010 15:58 | Serafinsky (16 punktów) | PONIEDZIAŁEK: WODA I WINO 0 na 2 | Jestem ciekaw,jaka część bywalców tego portalu ma poczucie alienacji. Nie chodzi o odrzucenie społeczne, to nie te czasy,chodzi o osobiste wrażenia w najprostszych relacjach - ja i świat, ja i przestrzeń publiczna, ja i czas,przeznaczony dla tej części ekumeny, w jakiej jestem obecny. Czy szablonowe, uprzednio wektorowane myślenie, nie wytwarza chaosu,w momencie, w którym kończy się tradycja poznania,a zaczyna przestrzeń pytań pozbawionych sztancy,ergo,wymagających poszerzenia zakresu świadomości ? Czy można sobie wyobrazić empatię czysto intelektualną, zwerbalizowaną, bo przecież to język i jego rozwój ,decyduje na dobrą sprawę, kim jesteśmy i kim-czym, możemy się stać. Przecież, nie ma co ukrywać,empatię w jej podstawowym znaczeniu(emocjonalnym ;-współodczuwanie), już dawno utraciliśmy. Swoją drogą, czy na rzecz psów ? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 5 | Ojciec Lesiotr (6102 punktów) | > Jestem ciekaw,jaka część bywalców tego portalu ma poczucie alienacji. Nie chodzi o odrzuceniePoczucia alienacji nie mam. A reszty treści nie rozumiem 
W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
|
|
 | | Serafinsky (16 punktów) | AMEN,Bracie.Mój tekst w aluzyjnej formie zapytowywał się tut. forumowiczów,czy są w stanie wyobrazić sobie wyskok intelektualny, powyżej obciążającego ich zadka. Serdepozdro.
|
|
 | 2 na 2 | de Vill (1165 punktów) |
> Poczucia alienacji nie mam. A reszty treści nie rozumiem  Nic dziwnego. Treść, zapewne, wyprodukował generator bełkotu.
|
|
| Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Proszę zapoznać się z regulaminem forum, bo kolejny wątek z podobnym naruszeniem - może zostać usunięty.
|
|
 | -5 na 5 | Serafinsky (16 punktów) | Łaskawco drogi, proszę uprzejmie się WALIĆ. Odpowiedzi nie oczekuję,amen.
|
|
|  | 6 na 6 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | > Łaskawco drogi, proszę uprzejmie się WALIĆ. Odpowiedzi nie oczekuję,amen.Jeśli i inni polscy monarchiści reprezentują poziom analogiczny, to rychłe przywrócenie monarchii raczej nam nie grozi
|
|
| |  | 1 na 1 | Piękny Lolo (2082 punktów) | >rychłe przywrócenie monarchii raczej nam nie grozi
Nie grozi, oj jak bardzo nie grozi, poziomu ludu, tego ludu, żaden król nie uniesie, zbyt wielki to ciężar.
|
|
1 na 1 | KarolG (2892 punktów) | > Jestem ciekaw,jaka część bywalców tego portalu ma poczucie alienacji. Nie chodzi o odrzucenie społeczne, to nie te czasy,chodzi o osobiste wrażenia w najprostszych relacjach - ja i świat, ja i przestrzeń publiczna, ja i czas,przeznaczony dla tej części ekumeny, w jakiej jestem obecny. Nie mam poczucia takiej alienacji. >Czy szablonowe, uprzednio wektorowane myślenie, nie wytwarza chaosu,w momencie, w którym kończy się tradycja poznania,a zaczyna przestrzeń pytań pozbawionych sztancy,ergo,wymagających poszerzenia zakresu świadomości ? Równie dobrze mogę Tobia zarzucić uprzednio wektorowane myślenie. Racz też przyjąć do wiadomości, że moje myślenie było wektorowane w raczej przeciwnym kierunku niż teraz podąża. Nie powiem, że to mnie dowartościowuje, ale wskazuje na niezależność mojego myślenia od różnych czynników wektorujących. Tak na marginesie: nie prościej byłoby napisać ukierunkowane zamiast wektorowane? >Czy można sobie wyobrazić empatię czysto intelektualną, zwerbalizowaną, bo przecież to język i jego rozwój ,decyduje na dobrą sprawę, kim jesteśmy i kim-czym, możemy się stać.Przecież, nie ma co ukrywać,empatię w jej podstawowym znaczeniu(emocjonalnym ;-współodczuwanie),już dawno utraciliśmy. Swoją drogą, czy na rzecz psów ? Nie bardzo Cię rozumiem. Ja nic nie utraciłem, co najwyżej wiem skąd moja empatia się bierze.
Odnoszę wrażenie, że piszesz o empatii, ale przemawiasz protekcjonalnym tonem. Coś tu nie gra.
Thank God, I'm an atheist
|
|
 | | Serafinsky (16 punktów) | Witam. Jest zdaje się problem ze zrozumieniem kontekstu mojej wypowiedzi. Nie da się jej podzielić na segmenty, ponieważ segmentyzacja sama w sobie wypacza treść. Postawiłem pytanie, wcale nie w hermetycznym języku; odczuwamy zmiany jakościowe w naszym odbiorze rzeczywistości danej i dodanej, niezależnie nas. Nie chcę tu powiedzieć o prekonigcji, ale, jak się wydaje, jeśli nie wymrzemy wskutek uwiądu intelektualnego( brak możliwości linearnego rozwoju intelektu),to wielce prawdopodobne jest zyskanie /odzyskanie możliwości i umiejętności mentalnych,popychających nasz progres. Mimo,co oczywista, przyrodzonego indywidualizmu.W tym więc kontekście, pytanie o poczucie alienacji jest uzasadnione. Może skłaniać do wypowiedzi popierającej-lub nie-tezę, o której mowa powyżej. Co do protekcjonalności wypowiedzi - bzdura. Wypowiadam się jako gość, który ma pewien dorobek w polskim internecie. I też punktuje, ale nie ludzi i ich kreacje,tylko niszowe, endemiczne społeczeństwa. Takie, jak np. to. Pozdrawiam.
|
|
3 na 3 | Piękny Lolo (2082 punktów) | Temat, zajmujący dodam, który Pan poruszył, wart jest postu rzeki. Na razie krótko napiszę, że czuję się wyobcowany w przestrzeni publicznej. Jako przykład podam to forum, na którym mało kto rozumie wątki, które od wielkiego dzwonu zakładam: albo ochoczo odbiegają mi dyskutanci od głównego tematu, nie chcę nawet wiedzieć dlaczego, albo odpowiedzi tyle, co kot napłakał. Sam z tego powodu nie płaczę. Być rozumianym przez większość to dla mnie nie jest powód do dumy. Na marginesie dodam, że znam klucz do otworzenia wątku, który od postów pękałby w szwach, nie skorzystam jednak z niego, bo przyjemniejszym jest dla mnie kwalifikowanie się do kategorii userów niszowych*, a i świadomość, że jestem z kategorii "inni" jest mi błogą. Kłaniam się nisko. * nie bardzo wiem, co chciałem przez to wyrazić, ale podoba mi się określenie "niszowy".
|
|
 | 1 na 3 | Serafinsky (16 punktów) | Witam się z Panem ponownie. Drogi Panie, to o czym Pan pisze,a jest to słowo o wyobcowaniu,towarzyszy nam indywidualistom od momentu wyboru naszej drogi. Rada jest tylko jedna : proszę nie grzęznąć w gettcie,w którym wszystko już było, więc i wszystko wtórne. Internet jest rozległy i jak mniemam, b.łatwo znajdzie Pan sobie wygodne miejsce;czy to na innych forach - GoldenLine,Interia,Facebook,czy w blogosferze,spełniającej oczekiwania indywidualistów.Ja tu jestem ptakiem przelotnym o określonym zadaniu, które właśnie kończę. Proszę także pamiętać,że każda sekta,nawet odwołująca się do ratio,staje się niebezpieczna, gdy narzuca Panu swoje kryteria i ogranicza wolność wypowiedzi. Teraz już wie Pan, o czym była dziś mowa : z TEJ WODY WINA NIE BĘDZIE. SERDECZNIE POZDRAWIAM - ADAM
|
|
|  | 1 na 1 | Piękny Lolo (2082 punktów) | Człowiek powinien otrzeć się o melinę, napić wódki z brudnej szklanki, popróbować soli, soli ziemi, tej ziemi.
|
|
 | | nomilk (1013 punktów) | (...) czuję się wyobcowany w przestrzeni publicznej. Jako przykład podam to forum, na którym mało kto rozumie wątki, które od wielkiego dzwonu zakładam (...)
Czy będę mógł poprosić o nazwy tych wątków, z chęcią włączę się w rzeczową dyskusję. Dzięki!
three of a perfect pair
|
|
3 na 3 | Celtyk (3337 punktów) | > Jestem ciekaw,jaka część bywalców tego portalu ma poczucie alienacji. Niby z jakiego powodu bywalcy tego portalu mają odczuwać ową alienację?
>Nie chodzi o odrzucenie społeczne, to nie te czasy,chodzi o osobiste wrażenia w najprostszych relacjach - ja i świat, ja i przestrzeń publiczna, ja i czas,przeznaczony dla tej części ekumeny, w jakiej jestem obecny. Czyli jednak chodzi o odrzucenie społeczne. Bo w jakich innych relacjach mamy odczuwać tą alienację? Ja względem lustra, czy może względem ściany?
>Czy można sobie wyobrazić empatię czysto intelektualną, zwerbalizowaną, bo przecież to język i jego rozwój ,decyduje na dobrą sprawę, kim jesteśmy i kim-czym, możemy się stać. Wyobrazić sobie można wszystko, o ile Twój umysł potrafi... Język i jego rozwój umożliwiają jedynie poprawę komunikacji (co wcale nie oznacza, że owa poprawa nastąpi). Natomiast o tym, kim/czym jesteśmy świadczy nasze zachowanie względem otoczenia. Pozdrawiam P.S. Rozwój języka w Twoim wypadku nie przekłada się na poprawę wyartykułowania Twoich poglądów.
Słowa mogą być jak promienie Roentgena; jeśli używać ich właściwie, przenikną wszystko. Czytasz i słowa cię przeszywają. #--# Aldous Huxley #--#
|
|
3 na 3 | nomilk (1013 punktów) | Jestem ciekaw,jaka część bywalców tego portalu ma poczucie alienacji. Nie chodzi o odrzucenie...
Zdania o pozornym sensie. Słowa "wal się", które użyłeś w jednej z wypowiedzi są... cóż, wal się, Serafinsky.
three of a perfect pair
|
|
 | -1 na 1 | Serafinsky (16 punktów) |
Podoba mi się i robi wrażenie : instynkt stada. Stado poczuło się zagrożone? A czym ? Przechodniem, nie pasującym do sekty/getta, jakie tu sobie wygenerowaliście ? To jest bodaj jedyne forum ,w którym komu innemu piszą, kto inny głos zabiera. I jeszcze punktują, jak za komuny! Ale,zaiste, tak stado ma. Szanowni Państwo,wystarczy popatrzeć z zewnątrz : to miejsce nie ma nic wspólnego z racjonalizmem, z ratio. Odpowiadam Panu,bo nie będę marnował czasu dla dla reszty. Proszę się nie fatygować i nie odpowiadać; moja żona musi potem sprzątać e- pocztę i wielce gniewliwa jest. Dwie osoby serdecznie pozdrawiam; odpowiem na ich osobiste poczty. Żegnając się z Szanownymi, proszę wyzwolcie się z okowów tego miejsca,nim pochłonie Was wasz nihilizm i moderator-saturator. Sursum Corda !
|
|
aspagnito (538 punktów) (zablokowany) | Masz ten komfort bycia samotnym i zastanawiania się nad wszystkim i nad niczym. Pomyśl jak wiele zyskujesz. Ja mam tylko ten ból - do którego się przyzwyczaiłem, że nie bzykam, ale kibicuję moim kumplom, którzy użerają się z fochami swoich żon, rozkapryszonymi dzieciakami i problemem pędzenia na piątym biegu. Ja mam ten komfort, że każdy mnie "gdzieś podrzuci", a ja jestem dla ludzi taką odskocznią od rzeczywistości i często kumple i koleżanki twierdzą, że "doładowuję ich dobrą energią"... cokolwiek by to nie znaczyło. Człowiek samotny jest w społeczeństwie i w każdej społeczności potrzebny i ta społeczność wręcz wymusza na swych członkach raką rolę. Można być takim kieronikiem wody i dyrektorem z zawodu, ale jest się też i intelektualistą z zawodu, a życie staje się na swój sposób o wiele bardziej barwne, niż przeciętnego zjadacza chleba.
Malum est talis potens qualis eius causae timor Trust me... My cap is foolish..
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|