Racjonalista - Strona głównaDo treści
PONIEDZIAŁEK: WODA I WINO

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
23-08-2010 15:58Serafinsky (16 punktów) PONIEDZIAŁEK: WODA I WINO
0 na 2
Jestem ciekaw,jaka część bywalców tego portalu ma poczucie alienacji. Nie chodzi o odrzucenie społeczne, to nie te czasy,chodzi o osobiste wrażenia w najprostszych relacjach - ja i świat, ja i przestrzeń publiczna, ja i czas,przeznaczony dla tej części ekumeny, w jakiej jestem obecny. Czy szablonowe, uprzednio wektorowane myślenie, nie wytwarza chaosu,w momencie, w którym kończy się tradycja poznania,a zaczyna przestrzeń pytań pozbawionych sztancy,ergo,wymagających poszerzenia zakresu świadomości ? Czy można sobie wyobrazić empatię czysto intelektualną, zwerbalizowaną, bo przecież to język i jego rozwój ,decyduje na dobrą sprawę, kim jesteśmy i kim-czym, możemy się stać. Przecież, nie ma co ukrywać,empatię w jej podstawowym znaczeniu(emocjonalnym ;-współodczuwanie), już dawno utraciliśmy. Swoją drogą, czy na rzecz psów ?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Ojciec Lesiotr (6102 punktów)
> Jestem ciekaw,jaka część bywalców tego portalu ma poczucie alienacji. Nie chodzi o odrzucenie

Poczucia alienacji nie mam. A reszty treści nie rozumiem


W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
23-08-2010 17:36 
 0 na 2
Serafinsky (16 punktów)
AMEN,Bracie.Mój tekst w aluzyjnej formie zapytowywał się tut. forumowiczów,czy są w stanie wyobrazić sobie wyskok intelektualny, powyżej obciążającego ich zadka. Serdepozdro.
24-08-2010 16:06 
 Ocena 2 na 2
de Vill (1165 punktów)

>Poczucia alienacji nie mam. A reszty treści nie rozumiem

Nic dziwnego. Treść, zapewne, wyprodukował generator bełkotu.
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Proszę zapoznać się z regulaminem forum, bo kolejny wątek z podobnym naruszeniem - może zostać usunięty.
23-08-2010 18:35 
 Ocena-5 na 5
Serafinsky (16 punktów)
Łaskawco drogi, proszę uprzejmie się WALIĆ. Odpowiedzi nie oczekuję,amen.
23-08-2010 18:41 
 Ocena 6 na 6
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
> Łaskawco drogi, proszę uprzejmie się WALIĆ. Odpowiedzi nie oczekuję,amen.

Jeśli i inni polscy monarchiści reprezentują poziom analogiczny, to rychłe przywrócenie monarchii raczej nam nie grozi
23-08-2010 21:20 
 Ocena 1 na 1
Piękny Lolo (2082 punktów)
>rychłe przywrócenie monarchii raczej nam nie grozi

Nie grozi, oj jak bardzo nie grozi, poziomu ludu, tego ludu, żaden król nie uniesie, zbyt wielki to ciężar.
   
KarolG (2892 punktów)
> Jestem ciekaw,jaka część bywalców tego portalu ma poczucie alienacji. Nie chodzi o odrzucenie społeczne, to nie te czasy,chodzi o osobiste wrażenia w najprostszych relacjach - ja i świat, ja i przestrzeń publiczna, ja i czas,przeznaczony dla tej części ekumeny, w jakiej jestem obecny.
Nie mam poczucia takiej alienacji.
>Czy szablonowe, uprzednio wektorowane myślenie, nie wytwarza chaosu,w momencie, w którym kończy się tradycja poznania,a zaczyna przestrzeń pytań pozbawionych sztancy,ergo,wymagających poszerzenia zakresu świadomości ?
Równie dobrze mogę Tobia zarzucić uprzednio wektorowane myślenie. Racz też przyjąć do wiadomości, że moje myślenie było wektorowane w raczej przeciwnym kierunku niż teraz podąża. Nie powiem, że to mnie dowartościowuje, ale wskazuje na niezależność mojego myślenia od różnych czynników wektorujących.
Tak na marginesie: nie prościej byłoby napisać ukierunkowane zamiast wektorowane?
>Czy można sobie wyobrazić empatię czysto intelektualną, zwerbalizowaną, bo przecież to język i jego rozwój ,decyduje na dobrą sprawę, kim jesteśmy i kim-czym, możemy się stać.Przecież, nie ma co ukrywać,empatię w jej podstawowym znaczeniu(emocjonalnym ;-współodczuwanie),już dawno utraciliśmy. Swoją drogą, czy na rzecz psów ?
Nie bardzo Cię rozumiem. Ja nic nie utraciłem, co najwyżej wiem skąd moja empatia się bierze.

Odnoszę wrażenie, że piszesz o empatii, ale przemawiasz protekcjonalnym tonem. Coś tu nie gra.


Thank God, I'm an atheist
Serafinsky (16 punktów)
Witam.
Jest zdaje się problem ze zrozumieniem kontekstu mojej wypowiedzi. Nie da się jej podzielić na segmenty, ponieważ segmentyzacja sama w sobie wypacza treść. Postawiłem pytanie, wcale nie w hermetycznym języku; odczuwamy zmiany jakościowe w naszym odbiorze rzeczywistości danej i dodanej, niezależnie nas. Nie chcę tu powiedzieć o prekonigcji, ale, jak się wydaje, jeśli nie wymrzemy wskutek uwiądu intelektualnego( brak możliwości linearnego rozwoju intelektu),to wielce prawdopodobne jest zyskanie /odzyskanie możliwości i umiejętności mentalnych,popychających nasz progres. Mimo,co oczywista, przyrodzonego indywidualizmu.W tym więc kontekście, pytanie o poczucie alienacji jest uzasadnione. Może skłaniać do wypowiedzi popierającej-lub nie-tezę, o której mowa powyżej. Co do protekcjonalności wypowiedzi - bzdura. Wypowiadam się jako gość, który ma pewien dorobek w polskim internecie. I też punktuje, ale nie ludzi i ich kreacje,tylko niszowe, endemiczne społeczeństwa. Takie, jak np. to.
Pozdrawiam.
Piękny Lolo (2082 punktów)
   
Temat, zajmujący dodam, który Pan poruszył, wart jest postu rzeki.
Na razie krótko napiszę, że czuję się wyobcowany w przestrzeni publicznej. Jako przykład podam to forum, na którym mało kto rozumie wątki, które od wielkiego dzwonu zakładam: albo ochoczo odbiegają mi dyskutanci od głównego tematu, nie chcę nawet wiedzieć dlaczego, albo odpowiedzi tyle, co kot napłakał. Sam z tego powodu nie płaczę. Być rozumianym przez większość to dla mnie nie jest powód do dumy.
Na marginesie dodam, że znam klucz do otworzenia wątku, który od postów pękałby w szwach, nie skorzystam jednak z niego, bo przyjemniejszym jest dla mnie kwalifikowanie się do kategorii userów niszowych*, a i świadomość, że jestem z kategorii "inni" jest mi błogą.
Kłaniam się nisko.
* nie bardzo wiem, co chciałem przez to wyrazić, ale podoba mi się określenie "niszowy".
   
23-08-2010 18:31 
 Ocena 1 na 3
Serafinsky (16 punktów)
Witam się z Panem ponownie.
Drogi Panie, to o czym Pan pisze,a jest to słowo o wyobcowaniu,towarzyszy nam indywidualistom od momentu wyboru naszej drogi. Rada jest tylko jedna : proszę nie grzęznąć w gettcie,w którym wszystko już było, więc i wszystko wtórne. Internet jest rozległy i jak mniemam, b.łatwo znajdzie Pan sobie wygodne miejsce;czy to na innych forach - GoldenLine,Interia,Facebook,czy w blogosferze,spełniającej oczekiwania indywidualistów.Ja tu jestem ptakiem przelotnym o określonym zadaniu, które właśnie kończę. Proszę także pamiętać,że każda sekta,nawet odwołująca się do ratio,staje się niebezpieczna, gdy narzuca Panu swoje kryteria i ogranicza wolność wypowiedzi. Teraz już wie Pan, o czym była dziś mowa : z TEJ WODY WINA NIE BĘDZIE.
SERDECZNIE POZDRAWIAM - ADAM
23-08-2010 20:43 
 Ocena 7 na 7
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Ja tu jestem ptakiem przelotnym o określonym zadaniu, które właśnie kończę.

Dwóch ich weszło do sklepu w zapusty.
Jeden sok pił - na kaca - z kapusty.
A gdy skończył, to zniknął za progiem,
Więc na drogę powiedzmy mu: Z Bogiem!


23-08-2010 21:02 
 Ocena 1 na 1
Piękny Lolo (2082 punktów)
   
Człowiek powinien otrzeć się o melinę, napić wódki z brudnej szklanki, popróbować soli, soli ziemi, tej ziemi.
   
nomilk (1013 punktów)
(...) czuję się wyobcowany w przestrzeni publicznej. Jako przykład podam to forum, na którym mało kto rozumie wątki, które od wielkiego dzwonu zakładam (...)

Czy będę mógł poprosić o nazwy tych wątków, z chęcią włączę się w rzeczową dyskusję. Dzięki!

three of a perfect pair
Celtyk (3337 punktów)
> Jestem ciekaw,jaka część bywalców tego portalu ma poczucie alienacji.
   Niby z jakiego powodu bywalcy tego portalu mają odczuwać ową alienację?

>Nie chodzi o odrzucenie społeczne, to nie te czasy,chodzi o osobiste wrażenia w najprostszych relacjach - ja i świat, ja i przestrzeń publiczna, ja i czas,przeznaczony dla tej części ekumeny, w jakiej jestem obecny.
Czyli jednak chodzi o odrzucenie społeczne. Bo w jakich innych relacjach mamy odczuwać tą alienację? Ja względem lustra, czy może względem ściany?

>Czy można sobie wyobrazić empatię czysto intelektualną, zwerbalizowaną, bo przecież to język i jego rozwój ,decyduje na dobrą sprawę, kim jesteśmy i kim-czym, możemy się stać.
Wyobrazić sobie można wszystko, o ile Twój umysł potrafi...
Język i jego rozwój umożliwiają jedynie poprawę komunikacji (co wcale nie oznacza, że owa poprawa nastąpi). Natomiast o tym, kim/czym jesteśmy świadczy nasze zachowanie względem otoczenia.
Pozdrawiam
P.S. Rozwój języka w Twoim wypadku nie przekłada się na poprawę wyartykułowania Twoich poglądów.

Słowa mogą być jak promienie Roentgena; jeśli używać ich właściwie, przenikną wszystko. Czytasz i słowa cię przeszywają. #--# Aldous Huxley #--#
nomilk (1013 punktów)
Jestem ciekaw,jaka część bywalców tego portalu ma poczucie alienacji. Nie chodzi o odrzucenie...

Zdania o pozornym sensie. Słowa "wal się", które użyłeś w jednej z wypowiedzi są... cóż, wal się, Serafinsky.

three of a perfect pair
24-08-2010 14:34 
 Ocena-1 na 1
Serafinsky (16 punktów)

Podoba mi się i robi wrażenie : instynkt stada. Stado poczuło się zagrożone? A czym ? Przechodniem, nie pasującym do sekty/getta, jakie tu sobie wygenerowaliście ? To jest bodaj jedyne forum ,w którym komu innemu piszą, kto inny głos zabiera. I jeszcze punktują, jak za komuny! Ale,zaiste, tak stado ma. Szanowni Państwo,wystarczy popatrzeć z zewnątrz : to miejsce nie ma nic wspólnego z racjonalizmem, z ratio. Odpowiadam Panu,bo nie będę marnował czasu dla dla reszty. Proszę się nie fatygować i nie odpowiadać; moja żona musi potem sprzątać e- pocztę i wielce gniewliwa jest.
Dwie osoby serdecznie pozdrawiam; odpowiem na ich osobiste poczty.
Żegnając się z Szanownymi, proszę wyzwolcie się z okowów tego miejsca,nim pochłonie Was wasz nihilizm i moderator-saturator. Sursum Corda !
aspagnito (538 punktów)
(zablokowany)
Masz ten komfort bycia samotnym i zastanawiania się nad wszystkim i nad niczym. Pomyśl jak wiele zyskujesz. Ja mam tylko ten ból - do którego się przyzwyczaiłem, że nie bzykam, ale kibicuję moim kumplom, którzy użerają się z fochami swoich żon, rozkapryszonymi dzieciakami i problemem pędzenia na piątym biegu.
Ja mam ten komfort, że każdy mnie "gdzieś podrzuci", a ja jestem dla ludzi taką odskocznią od rzeczywistości i często kumple i koleżanki twierdzą, że "doładowuję ich dobrą energią"... cokolwiek by to nie znaczyło.
Człowiek samotny jest w społeczeństwie i w każdej społeczności potrzebny i ta społeczność wręcz wymusza na swych członkach raką rolę. Można być takim kieronikiem wody i dyrektorem z zawodu, ale jest się też i intelektualistą z zawodu, a życie staje się na swój sposób o wiele bardziej barwne, niż przeciętnego zjadacza chleba.

Malum est talis potens qualis eius causae timor
Trust me... My cap is foolish..

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365