Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dziekan blokuje kreacjonistów!

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
20-10-2010 13:34Mariusz Agnosiewicz (moderator)Dziekan blokuje kreacjonistów!
Ocena 32 na 32
Tak dobrą wiadomość trzeba dać w nowym wątku: na dzień przed imprezą dziekan biologii UMK blokuje kreacjonistów na swoim wydziale. Zapowiadanego sabatu więc nie będzie Brawo, panie Dziekanie!

Oto wiadomość, jaką dziś otrzymałem:

Cytat:
Panie Agnosiewicz;
ponizej zamieszczam kopie mojego krotkiego e-maila do organizatorow spotkania. Dziekuje Panu za informacje i uprzedzenie mnie o planowanym spotkaniu. Stosowne dyrektywy zostaly wydane naszym sluzbom i nikt nieproszony nie moze wtargnac na teren wydzialu.
Z powazaniem
Wieslaw Kozak

(kopia listu 20.10.2010)

Szanowni Panstwo;
kto i kiedy zezwolil Panstwa organizacji oglaszac sie ze spotkaniem na moim wydziale Wydzial BiNoZ, UMK). Wyrazam protest. Jest nie do przyjecia, aby dziekan wydzialu dowiadywal sie o takich zamiarach od osob i stron trzecich.
Kazda aktywnosc na wydziale, szczegolnie aktywnosc organizacji zewnetrznych, musi zostac zaakceptowana przez dziekana. Nikt z Panstwa organizacji nie zwracal sie do mnie o stosowne zezwolenie i ja nie wydalem, nie podpisalem, takiej zgody. Prosze zdjac informacje o planowanym na dzien 21 pazdziernika br. spotkaniu na moim wydziale.

Prof dr hab. Wieslaw Kozak
Dziekan Wydzialu Biologii i Nauk o Ziemi
UMK, Torun
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

20-10-2010 14:14
 Ocena 15 na 15
Koraszewski (82900 punktów)
Czyli warto tłuc głową w ścianę, nawet jeśli te sukcesy są okazjonalne. A swoją droga, dobrze, że istnieją dziekani, którzy potrafią się wściec.
20-10-2010 15:26 
 Ocena 5 na 5
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>Czyli warto tłuc głową w ścianę, nawet jeśli te sukcesy są okazjonalne. A swoją droga, dobrze, że istnieją dziekani, którzy potrafią się wściec.

Na mojej Alma Mater może i jest wydział teologii, ale funkcjonuje jakoś tak wstydliwie, a od zawsze naukowcy to byli naukowcy
I BiNOZ był zawsze solidnie ewolucjonistyczny.

A więc reakcja dziekana cieszy, ale nie zaskakuje.

"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
20-10-2010 16:26 
 Ocena 7 na 7
jarekland (142470 punktów)
>Czyli warto tłuc głową w ścianę, nawet jeśli te sukcesy są okazjonalne. A swoją droga, dobrze, że istnieją dziekani, którzy potrafią się wściec.
Tak, jeden z moich znajomych z Trójmiasta zwykł mawiac: "Róbmy niewiele ale róbmy coś".
A z przykroścą stwierdzam że niektórzy narzekają jak to jest źle, jak to się kler panoszy , że nie ma faktycznego rozdzialu koścoła od państwa itd. Czyli najłatwiej narzekac, trudniej zrobic coś konstruktywnego a tym bardziej byc w tym wytrwałym.
Z satysfakcją stwierdzam że cześc z nas potrafi coś dobrego zrobic.
Pozdrawiam
Jarosław Kubaszewski
Damian Jozefczyk (731 punktów)
Hehe, super!
ancykryst przegrzeszony (526 punktów)
(zablokowany)
Hydra wystawi łeb w innym miejscu i czasie. Zachodni wiatr przychylny, niestety. To dopiero początek.
20-10-2010 14:52 
 Ocena 4 na 4
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Zatem my tutaj jesteśmy od wykonywania heraklejskiej roboty
20-10-2010 17:32 
 Ocena 1 na 1
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>Zatem my tutaj jesteśmy od wykonywania heraklejskiej roboty

Oby tylko heraklejska a nie syzyfowa!


"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
20-10-2010 17:44 
 Ocena 2 na 2
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Oby tylko heraklejska a nie syzyfowa!

Ale to zależy głównie od nas samych: jeśli mniej osób będzie przechodziło obojętnie obok tego rodzaju spraw, to łatwiej będzie je opanować. Jak widać na stronie kreacjoniści mają więcej tego rodzaju spotkań i obecnie odbywa się prawdziwe tournee po Polsce. Ja interweniowałem jedynie w przypadku najbardziej bulwersującego wydziału biologii, ale należałoby więcej takich interwencji podjąć, bo ustawili sobie spotkania także i w innych ośrodkach akademickich. Zapraszam do współpracy, która może przynosić realne efekty!
W tym roku większość interwencji była skuteczna. Problemem jest tylko ich liczba.
zachaj (5239 punktów)
>Hydra wystawi łeb w innym miejscu i czasie. Zachodni wiatr przychylny, niestety.

Ty na wschodzie się ustaw z toporem uniesionym , wyczekaj aż łeb się ukaże i rąb namiętnie rąb.
20-10-2010 21:42 
 Ocena 1 na 1
ancykryst przegrzeszony (526 punktów)
(zablokowany)
>>Hydra wystawi łeb w innym miejscu i czasie. Zachodni wiatr przychylny, niestety.
>Ty na wschodzie się ustaw z toporem uniesionym , wyczekaj aż łeb się ukaże i rąb namiętnie rąb.
Znowu miałem na myśli płynącą z Zachodu polityczną poprawność. To ona właśnie upośledza naukę kosztem różnych religii, twierdząc, że nauka jest wytworem Zachodu i z tej racji światopogląd naukowy nie powinien być faworyzowany. Pisze o tym Dawkins w ,,Najwspanialszym widowisku świata''.
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Kreacjoniści zmodyfikowali już swój anons, wyjawiając jednocześnie, że sprawę zorganizowało niebudzące tak złych skojarzeń Chrześcijańskie Stowarzyszenie Akademickie:

Cytat:
w/g informacji z ChSA wykład miał się odbyć w:
Wydział Biologii i Nauki o Ziemi,
ul. Gagarina 9, sala 205
Prawdopodobnie jednak miejsce wykładu zostanie zmienione o czym jak najszybciej Państwa poinformujemy.

20-10-2010 22:15 
 Ocena 1 na 1
Romański (2650 punktów)
(zablokowany)
Już znaleźli nowe miejsce - w Wyższej Szkoły Filologii Hebrajskiej, prowadzonej przez franciszkanów, a tam nikt ich nie wyrzuci. Nazwa szkoły kojarzy się z nauką, ma status szkoły wyższej, więc efekt psychologiczny pozostanie, nie tak silny jak przy wydziale BiNoZ UMK, ale zawsze - może ktoś się nabierze. Pozdrawiam.

Natura dała nam jeden język, a dwoje uszu po to, ażebyśmy słuchali dwa razy więcej, niż mówimy - Zenon z Kition
20-10-2010 22:26 
 Ocena 1 na 1
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Pasują do siebie!
26-10-2010 19:26 
 Ocena 2 na 4
maturmi (9 punktów)
A można wiedzieć dlaczego tak się boicie wykładu kreacjonistów? Przecież mamy demokrację i każdy może przedstawiać swoje poglądy. Ja chętnie posłuchałabym co mają do powiedzenia.
26-10-2010 20:45 
 Ocena 7 na 7
TyDraniu (6569 punktów)

Słusznie. Ja chętnie posłuchałbym też polemiki bocianistów ze zwolennikami "teorii" plemnika i jajeczka.
26-10-2010 21:31 
 Ocena 6 na 6
liliac (147340 punktów)
>A można wiedzieć dlaczego tak się boicie wykładu kreacjonistów? Przecież mamy demokrację i każdy może przedstawiać swoje poglądy. Ja chętnie posłuchałabym co mają do powiedzenia.

Ale na uniwersytecie? A wpływie sikania krasnali do mleka na przemiany tegoż też chciałbyś podyskutować? Na przykład przy katedrze mikrobiologii?
26-10-2010 22:35 
 0 na 2
sztejkat (4743 punktów)
Uniwersytety powinny być też kuźniami myśli niepokornej, nieprawomyślnej, łamiącej status quo. Pozwalającej wyjść poza ramy wiedzy dnia obecnego.

Zarzuty wobec kreacjonistów i przeciwdziałanie ich ekspansji na zasadzie: "bo to głupie jest" jest... no, głupie. Odrzucenie czegoś bo jest "nienaukowe" bez podjęcia naukowej analizy propozycji samo w sobie jest esencją nienaukowości. Takim działaniem podcina się wiarygodność społeczności świata nauki.

Istnieje wiele teorii które upadły, a mimo to mają swoich zwolenników. Jeszcze więcej istnieje takich, które podobnie jak clue kreacjonizmu, nie dają się dowieść ni jednoznacznie obalić. Wszystkie one powinny być zawieszone tam gdzie ich miejsce: jako teorie lub hipotezy a nie fakty.

Lepszym niż zwalczanie kreacjonizmu będzie zadbanie o jego należyty naukowy poziom. Wydawać się to może bzdurą zupełną, ale w rzeczywistości sprowadza się do tego, do czego zawsze sprowadza się nauka: do tego, by zwolennik teorii nie był tylko zwolennikiem ale badaczem. I jako badacz wynajdywał fakty zarówno zgadzające się z teorią jak i jej przeczące.

Pozdrawiam,


Tomasz Sztejka
26-10-2010 22:43 
 Ocena 4 na 4
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Daruję sobie komentowanie sensu miejsca kreacjonizmu w debacie naukowej, gdyż powyższe komentarze o krasnoludkach sikających do mleka w zasadzie wyczerpują merytorycznie dyskusję na ten temat. Zwrócę jedynie uwagę na jeden fakt obrońcom kreacjonistów: otóż oni nie starają się nawet nawiązać jakiejkolwiek dyskusji naukowej, a jedynie zakradają się na różne uczelnie po to wyłącznie aby podbudować dodatkowym autorytetem swoje orędzia. Na szczęście dziekan miał tutaj merytoryczne podejście do tematu.
26-10-2010 23:08 
 Ocena 1 na 3
sztejkat (4743 punktów)
>(....) Zwrócę jedynie uwagę na jeden fakt obrońcom kreacjonistów: otóż oni nie starają się nawet nawiązać jakiejkolwiek dyskusji naukowej(...),

I to powinien być podstawowy powód potępienia w świecie naukowym. Dlatego też wspominam o zadbaniu o należyty poziom kreacjonizmu. Jeśli z tego powodu umrze - to dobrze. Jeśli się obroni - jeszcze lepiej.

>(...)a jedynie zakradają się na różne uczelnie po to wyłącznie aby podbudować dodatkowym autorytetem swoje orędzia (...)

Powstrzymywałbym się od stwierdzania kto co ma na myśli tudzież kto co w jakim celu robi. Nie siedząc komuś w głowie trudno to powiedzieć. A bez tego mówiąc to wychodzi się na nadętego, pewnego swojego autorytetu bubka, który "wie lepiej". Nawet, jeśli ma się wiele racji.

Nie rozumiem też, dlaczego badanie wpływu sikania krasnoludków do mleka wyczerpuje merytorycznie dyskusję na temat miejsca kreacjonizmu w świecie nauki. Podobnie wyczerpujące merytorycznie są niektóre stwierdzenia Cejrowskiego (coś zdaje się było przywołane w wątku "desantowym").

Dziekan zaś, no cóż, postąpił "po myśli", więc wykazał się "merytorycznym podejściem". Jeśli jednak przeczytasz emaila, którego sam przytoczyłeś, zauważysz, że podstawowym zarzutem wobec organizatorów jest próba organizacji imprezy z pominięciem właściwej drogi służbowej. Naruszona została odpowiednia procedura, zignorowano zarządzającego wydziałem, usiłowano zorganizować coś, o co dziekana o zgodę nie pytano. W liście nie pada ani jedno słowo dotyczące tematu imprezy.

Pozdrawiam,

Tomasz Sztejka
26-10-2010 23:16 
 Ocena 3 na 3
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
POZAnaukowy status kreacjonizmu w środowisku naukowym, biologicznym, jest niesporny, więc nie będę dalej kontynuował jałowego biegu tej dyskusji. Jeśli masz inne zdanie, możesz napisać na ten temat wystąpienie do jakiegoś pisma naukowego, może kogoś przekonasz do publikacji czy nawet dyskusji.
27-10-2010 16:36 
 Ocena 7 na 7
liliac (147340 punktów)
>Zarzuty wobec kreacjonistów i przeciwdziałanie ich ekspansji na zasadzie: "bo to głupie >jest" jest... no, głupie.
>Odrzucenie czegoś bo jest "nienaukowe" bez podjęcia naukowej analizy propozycji samo >w sobie jest esencją nienaukowości. Takim działaniem podcina się wiarygodność społeczności >świata nauki.

Byłoby głupie, gdyby "kontrowersja" kreacjonizmu była sprawą nową- jednak kreacjonizm jako koncept nie jest już w najmniejszym nawet stopniu nowatorski. Z kreacjonizmem wielokrotnie podejmowano dyskusje i przedstawiano argumenty- jednak jego przedstawiciele zdają się zazwyczaj być doskonale na argumentację naukową impregnowani, odprawiając z kwitkiem przy pomocy "słowa bożego" współczesną geologię, biologię, etc.

>Odrzucenie czegoś bo jest "nienaukowe" bez podjęcia naukowej analizy propozycji samo w sobie jest esencją nienaukowości. Takim działaniem podcina się wiarygodność społeczności świata nauki.

Mówisz zupełnie, jakby nauka nie miała za sobą wielu lat analizy propozycji "naukowych" kreacjonizmu i dyskursu z nimi.

Czy takie samo łagodnie podszedłbyś wykładów o "leczeniu raka ciecierzycą" prowadzonych na uniwersytetach medycznych? Gdzie proponujesz postawić granicę pomiędzy tym, co jeszcze powinno sie przedstawiać na uczelniach, a czego już nie?
28-10-2010 19:04 
 Ocena 1 na 1
sztejkat (4743 punktów)
>>(...)
>Byłoby głupie, gdyby "kontrowersja" kreacjonizmu była sprawą nową- (...)

Słuszna uwaga. Jednak jak na Polskę ruch ten, szczególnie w swojej zorganizowanej i pseudo-naukowej formie jest dość nowy. Kiedy odbyło się pierwsze tego rodzaju spotkanie/wykład u nas w kraju? Wydaje mi się, że jak na Polskę jest to dość nowe zjawisko i traktowanie go z buta jest moim zdaniem produkcją "męczenników" idei.

>Czy takie samo łagodnie podszedłbyś wykładów o "leczeniu raka ciecierzycą" (...)

Oczywiście masz rację. Budzi we mnie jednak pewien niesmak podejście reprezentowane przez pana Agnosiewicza, które, wedle mojej obserwacji, sprowadza się często do czujnego potępiania na podstawie samej zajawki wykładu. W wypadku lubelskich dni nauki ( www.racjonalista.pl/kk.php/s,576 ) do ostrego potępienia całości imprezy wystarczyła lista tematów. Zapoznanie się z treścią wykładów nie było konieczne.

Podobnie ten wątek radośnie okrzykuje ideowy sukces ("dziekan blokuje kreacjonistów") podczas, gdy przeczytawszy odpowiedź dziekana dowiadujemy się, że blokuje on imprezę zorganizowaną na podległym mu terenie bez jego wiedzy. Można przypuszczać, że na takie naruszenie zareagowałbym ze słusznym brakiem entuzjazmu niezależnie od tematu spotkania.

Do zadań placówek naukowych należy także edukacja. W wypadku kreacjonistów jest on bardzo potrzebna. W przeciwieństwie jednak do zwykłych działań uczelni, czyli dość średniego poziomu, musi być ona zaangażowana i wysokich lotów, gdyż kreacjoniści, podobnie do Świadków Jehowy, są dobrze przygotowani do obrony swojego stanowiska. Przywołuję Świadków, gdyż relacja ludzi nauki (umownie obejmijmy tym mianem także racjonalistów) do kreacjonistów przypomina mi relacje między Katolikami a Świadkami.

Widziałbym wielce pozytywnym zjawiskiem wykład kreacjonistów zorganizowany na uniwersytecie z włączonym weń przez władze uniwersytetu "votum separatum". Jeśliby program takiej imprezy składał się z przeplatanych ze sobą głosów kreacjonistów i przedstawicieli twardej nauki, wówczas pożytek dla uczestników wykładów byłby niewspółmiernie wyższy niż w sytuacji obecnej.

Jeśli bowiem działać będziemy tak jak teraz, wykład i tak się odbędzie i i tak dotrze do odbiorców przekazując im zmanipulowane czy tendencyjnie zinterpretowane fakty. Tyle tylko, że gdzie indziej i z nęcącą etykietką: "wygnany bez dania głosu z uczelni". Ktokolwiek zaś przychodzi na wykład kreacjonistyczny nie przychodzi raczej się pośmiać, ale ma pewne wątpliwości co do miejsca człowieka w ewolucji. Zadaniem placówek nauki jest takich ludzi edukować, wyjaśniać ich wątpliwości i skłaniać do myślenia. Nie da się tego osiągnąć w obecny sposób. Podobnie jak nie da się osiągnąć właściwej edukacji w zakresie faszyzmu, komunizmu, pedofilii i każdej innej dziedziny w którym prawo karze wygłaszanie pewnego rodzaju opinii.

Mniej więcej to miałem na myśli, pisząc wcześniejszą wypowiedź. Szkoda, że nie zostałem właściwie zrozumiany.

Pozdrawiam,


Tomasz Sztejka
28-10-2010 01:18 
 Ocena 1 na 1
Kuba K. (3909 punktów)
>>A można wiedzieć dlaczego tak się boicie wykładu kreacjonistów? Przecież mamy demokrację i każdy może przedstawiać swoje poglądy. Ja chętnie posłuchałabym co mają do powiedzenia.
>Ale na uniwersytecie? A wpływie sikania krasnali do mleka na przemiany tegoż też chciałbyś podyskutować? Na przykład przy katedrze mikrobiologii?

Albo o teoriach głoszących, że ziemia jest płaska na Wydziale Geografii, dajmy na to...

28-10-2010 18:57 
 Ocena 5 na 5
liliac (147340 punktów)
>Albo o teoriach głoszących, że ziemia jest płaska na Wydziale Geografii, dajmy na to...
>

Proponuję geocentrystów- mają lepsze zaplecze i brzmią bardziej "naukowo":
www.zbawienie.com/geocentryzm.htm
Cytat:
Cały świat naukowy, z kosmologią włącznie doskonale wie, że dowody na Heliocentryzm nie istnieją. Nie jest możliwe w jednoznaczny sposób udowodnić ruchu Ziemi. Świat naukowy nie daje się wciągać w jakąkolwiek dyskusję na ten temat, ponieważ powszechnie wiadomo, że dowodów na to nie ma.

Kuba K. (3909 punktów)
> Cytat:
Cały świat naukowy, z kosmologią włącznie doskonale wie, że dowody na Heliocentryzm nie istnieją. Nie jest możliwe w jednoznaczny sposób udowodnić ruchu Ziemi. Świat naukowy nie daje się wciągać w jakąkolwiek dyskusję na ten temat, ponieważ powszechnie wiadomo, że dowodów na to nie ma.


O rany! Cóż to za bełkot?

Galileusz i Kopernik chyba się w grobach przewracają...
Vytautas (4394 punktów)
>> Cytat:
Cały świat naukowy, z kosmologią włącznie doskonale wie, że dowody na Heliocentryzm nie istnieją. Nie jest możliwe w jednoznaczny sposób udowodnić ruchu Ziemi. Świat naukowy nie daje się wciągać w jakąkolwiek dyskusję na ten temat, ponieważ powszechnie wiadomo, że dowodów na to nie ma.

   A słyszałeś o wahadle Foucaulta?
29-10-2010 15:18 
 Ocena 1 na 1
Kuba K. (3909 punktów)
>>> Cytat:
Cały świat naukowy, z kosmologią włącznie doskonale wie, że dowody na Heliocentryzm nie istnieją. Nie jest możliwe w jednoznaczny sposób udowodnić ruchu Ziemi. Świat naukowy nie daje się wciągać w jakąkolwiek dyskusję na ten temat, ponieważ powszechnie wiadomo, że dowodów na to nie ma.

>   A słyszałeś o wahadle Foucaulta?

Oczywiście, ale co to ma do rzeczy? Cytat który przytoczyłem zaczerpnąłem z wypowiedzi Liliac, a w swej wypowiedzi daję wyraz zdumieniu, że ktoś może wypisywać takie bzdury, jak zawarte w rzeczonym cytacie. Czyżbym został źle zrozumiany?
Vytautas (4394 punktów)
>>   A słyszałeś o wahadle Foucaulta?
>Oczywiście, ale co to ma do rzeczy? Cytat który przytoczyłem zaczerpnąłem z wypowiedzi Liliac, a w swej wypowiedzi daję wyraz zdumieniu, że ktoś może wypisywać takie bzdury, jak zawarte w rzeczonym cytacie. Czyżbym został źle zrozumiany?
   Faktycznie, źle Cię zrozumiałem.
27-10-2010 00:25 
 Ocena 1 na 1
apud (4399 punktów)
>A można wiedzieć dlaczego tak się boicie wykładu kreacjonistów? Przecież mamy demokrację i każdy może przedstawiać swoje poglądy. Ja chętnie posłuchałabym co mają do powiedzenia.

Alez nikt sie tego nie boi.
To taka subtelna zagrywka.

Zeby przepchnąc wynajem kazalnic w Kościele na głoszenie ewolucji.
Podczas sum i rorat.


Kobieta to istota poślednia, która nie została stworzona na obraz i podobieństwo Boga" (św. Augustyn, 354-430r Kobieta to "błąd natury, rodzaj kalekiego, chybionego, upośledzonego mężczyzny" (św. Tomasz, 1225-1274)
29-10-2010 08:54 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52272 punktów)
>A można wiedzieć dlaczego tak się boicie wykładu kreacjonistów? Przecież mamy demokrację i każdy może przedstawiać swoje poglądy. Ja chętnie posłuchałabym co mają do powiedzenia.
Przed posłuchaniem, może warto coś poczytać? Jest sporo książek i artykułów. W Internet wystarczy wrzucić "King Kong" vel "monitor", a On odeśle panią dalej.
Tu kreacjonistów znajdzie Pani najmniej, gdyż my ani nie preferujemy, ani się nie boimy żadnych specjalistów od opowiadania bzdur.
Choć będąc zwolennikami wolności i demokracji pozwalamy wchodzić na nasz portal również im.

Pozdrawiam.

@@@
.
maciejo (3492 punktów)
Brawo Panie Profesorze:D Dziekan zawsze był porządnym człowiekiem:D Nie muszę się wstydzić, że u niego studiowałem:D
28-10-2010 20:42Nie na temat
 Ocena-1 na 1
monitor (-11 punktów)
(zablokowany)
Panie Agnosiewicz, a jakby się ta konferencja tam odbyła,to co by się takiego stało? Przyszli by biologowie,wyśmiali "głupków kreacjonistów",wszystko nagrali na kamere,czy dyktafon,opublikowali w sieci i wreście zamknęli gęby tym "wrednym kreacjonistom". Piszesz Pan to wszystko z takim podnieceniem,jakbyś Pan trafił główną wygraną,z takim religijnym uniesieniem,jakbyś Pan miał być zaraz wzięty do jakiegoś ateistycznego raju

Panie Agnosiewicz--masz Pan pewnikiem lepiej niż czterdziestkę (tak,jak ja). Pacz Pan jak to szysbko minęło. I co po nas zostanie za kilkadziesiąt lat? A co się wówczas może dziać na świecie? Kreacjonizm może być wykładany na uczelniach,policja UFEM latać,a po portalu racjonalista może zostać informacja "nie można otworzyć strony". Panie Agnosiewicz;ja też czasami odczuwam przymus dyskutowania,ale żeby aż tak się angażiować. Napisz Pan o co walczysz,albo oco walczy p. Koraszewski(???). A jak nawet wygracie i pozamykają kościoły,księży,pastorów,starszych zborów,naukowych kreacjonistów, to co wy wogóle wartościowego uczynicie dla ludzi? Że będzie sobie można głośno powiedzieć na papieża "gnoju" i nikt nie będzie z tego robił kwestii,bo nie będzie w kodeksie karnym zakazu obrażania uczuć religijnych?........Religia już upadła Panie Agnosiewicz i niedługo upadnie i będzie zniszczona i nie uczynisz tego Pan,tylko sam Bóg (ponieważ religie tego świata obrażają Boga jeszcze bardziej niż Pan i Panu podobni gawędziarze)

pozdrawiam.
28-10-2010 20:55 
 Ocena 2 na 2
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>i wreście zamknęli gęby
> Pacz Pan

Moje redaktorsko-moderatorskie uszy więdną od twej polszczyzny. Jeśli chcesz coś dobrego zrobić dla języka polskiego - nie wypowiadaj się w nim. Jeśli masz aż 40 lat, to już go zapewne nie opanujesz.
monitor (-11 punktów)
(zablokowany)
>>i wreście zamknęli gęby
>> Pacz Pan
> Moje redaktorsko-moderatorskie uszy więdną od twej polszczyzny. Jeśli chcesz coś dobrego zrobić dla języka polskiego - nie wypowiadaj się w nim. Jeśli masz aż 40 lat, to już go zapewne nie opanujesz.

Jak ktoś stoi na odpowiednim poziomie, to potrafi zrozumieć każdego człowieka; i tego,który mówi z akademickim akcentem, jak i tego,który posługuje się chłopską kminą

dobranoc.
29-10-2010 08:59 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52272 punktów)
>Jak ktoś stoi na odpowiednim poziomie, to potrafi zrozumieć każdego człowieka; i tego, który mówi z akademickim akcentem, jak i tego,który posługuje się chłopską kminą
Pomiedzy zrozumieniem, a chęcią podjęcia dyskusji jest daleka droga.

Dobranoc.


Z wiarą nie ma dyskusji, a i czasu szkoda.

@@@
>
monitor (-11 punktów)
(zablokowany)
>>Jak ktoś stoi na odpowiednim poziomie, to potrafi zrozumieć każdego człowieka; i tego, który mówi z akademickim akcentem, jak i tego,który posługuje się chłopską kminą
>Pomiedzy zrozumieniem, a chęcią podjęcia dyskusji jest daleka droga.

Każda teoria naukowa musi być testowana przez teorię alternatywną. A co ja na to poradzę,że w imie nauki tłumi się naukową krytyke neodarwinizmu?
30-10-2010 12:07 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52272 punktów)
>Każda teoria naukowa musi być testowana przez teorię alternatywną.
Nie koniecznie. Weryfikacja przez praktykę uznawana jest za wystarczającą.
Teoria empiryczna składa się z hipotez lub praw wyjaśniających zjawiska z danej dziedziny oraz przewidywanie nowych zjawisk.

>A co ja na to poradzę, że w imię nauki tłumi się naukową krytykę neodarwinizmu?
Czytałem chyba wszystko co w Internecie opublikował "King Kong" i "monitor" i trudno jest mi to uznać za naukową krytykę darwinizmu.
Warto zajrzeć:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,328009#w329054

@@@
.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365