 |
Ekonomiczny podzial wyznawcow kosciola Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 08-04-2008 02:47 | nowak (46 punktów) | Ekonomiczny podzial wyznawcow kosciola | zastanawiam sie jaki %ludzi biednych a jaki % majetnych popiera kk i czy kieruja sie tymi samymi kryteriami? oczywiscie chodzi mi o % z danej grupy spolecznej bo przeciez tych bogatych jest zdecydowana mniejszosc powinna byc tez klasyfikacja wyznawcow madrych i glupich ale ta juz jest chyba zupelnie nierealna w sumie to nie wiem kogo bardziej powinien przyciagac kk bo biedny jak widzi to bogactwo kk i styl zycia jego pracownikow-nie majacy nic wspolnego z naukami boga- to powinno go to bardziej razic niz bogacza ale z drugiej strony moze w kk szukac nadziei na lepsze zycie po smierci troche bledne kolo co do bogatych to sprawa jest chyba latwiejsza oni maja za co dziekowac bogu ze pomogl im sie tak urzadzic tu na ziemi i prosza zeby czasami ich status materialny sie nie zmieni -oczywiscie dochodza prosby o zdrowie itd- ich zreszta tak bardzo nie powinien draznic majatek kosciola bo oni tez maja niektorzy chetnie wspomagaja proboszcza oczywiscie z roznych powodow i zle by sie czuli jakby chodzili do kosciola dla biednych jakie wy macie przyklady w moim srodowisku tzn w srodowiskach z ktorymi mam kontakt to ewidentnie ludzie sukcesu sa bardziej zwiazaniz kosciolem ci biedniejsi sa zdecydowanie przeciw tej instytucji to wsrod moich znajomych ale obserwujac w niedziele piegrzymki do kosciola na swoim osiedu to zdecydowana wiekszosc to ludzie biedni -bo to osiedle biedoty- wiec nie wiem jak to funkcjonuje zaznaczam ze chodzi mo o zwiazki z kosciolem a nie wiara pozdrawiam wszystkich tomek
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| KasS (73 punktów) | Odp: ekonomiczny podzial wyznawcow kosciola | Biedni zapewne próbują nie kierować się kwestiami materialnymi, uznając tym samym,że bogactwo Kościoła wynika z ofiarności Boga...żyjąc nadzieją, że i im skapnie kropelka w deszczu łaskawości stwórcy. Tylko, że chodziło o związek z Kościołem...Tak czy siak zaiste Bóg zapewne maczał w tym swe nieziemskie palce.
|
|
 | | nowak (46 punktów) | >Biedni zapewne próbują nie kierować się kwestiami materialnymi, uznając tym samym,że bogactwo Kościoła wynika z ofiarności Boga...żyjąc nadzieją, że i im skapnie kropelka w deszczu łaskawości stwórcy. >Tylko, że chodziło o związek z Kościołem...Tak czy siak zaiste Bóg zapewne maczał w tym swe nieziemskie palce.
wlasnie dlatego nie jestem ateista poniewaz wiele wydarzen okolicznosci chyba nie sa przykladem rachunku prawdopodobienstwa cos czy ktos musi jednak miec wplyw na to co sie dzieje w naszym zyciu ale czym sie kieruje jakie kryteria sa dla niego wazne tego chyba nie wie nikt np dlaczego pomaga kosciolowi? czy az taki zbiegg okolicznosci? pozdrawiam tomek
|
|
|  | 1 na 1 | elfir (1058 punktów) | >wlasnie dlatego nie jestem ateista poniewaz wiele wydarzen okolicznosci chyba nie sa przykladem rachunku prawdopodobienstwa cos czy ktos musi jednak miec wplyw na to co sie dzieje w naszym zyciu ale czym sie kieruje jakie kryteria sa dla niego wazne tego chyba nie wie nikt np dlaczego pomaga kosciolowi? czy az taki zbiegg okolicznosci?
W kazdej religii, przez wszystkie wieki, zorganizowany kosciół był bogaty. I każdy kto z nim walczył żle kończył, dopiero wielkie rewolucje trochę ograniczały jego ekspansję. Czy jakas boska istota pomagała np. egipskim, asyryskim, azteckim kapłanom? Pomagała wiara ludzi w obiecane życie zagrobowe. Strach przed nicością pozwalała wyciągac od skruszonych grzeszników kupe kasy w zamian za zbawienie. Skoro czyny nie wybielają, może zdoła to zrobić wysoka ofiara? Aby zapobiec rozpływaniu się pieniedzy, większośc religii zorganizowanych zakazywała związków małżeńskich kapłanom i kapłankom, by wykluczyć koniecznośc zapewnienia spadku ewentualnym ich dzieciom.
|
|
|  | | KasS (73 punktów) | > cos czy ktos musi jednak miec wplyw na to co sie dzieje w naszym zyciu ale czym sie kieruje jakie kryteria sa dla niego wazne tego chyba nie wie nikt np dlaczego pomaga kosciolowi? czy az taki zbiegg okolicznosci?
Tym czymś lub kimś jest bożek zwany "pieniądzem".
|
|
1 na 1 | J.Szulc (5723 punktów) | Odp: Ekonomiczny podzial wyznawcow kosciola |
Drogi Tomku - na początek maleńka prośba...Używaj, proszę, wielkich liter. Jakem starsza kobieta ze wsi - mam problem w czytaniu Ciebie. Jeśli chodzi o zasugerowany przez Ciebie temat, sam wiesz, dlaczego takie rzesze gnają potulnie w niedzielę do kościółka. Tak robiła mama, babcia, sąsiadka, szef, nauczyciel... wszyscy... nie można się wyłamywać. Jeszcze inni będą "krzywo" patrzeć. Nad "prawdziwością" Kościoła, jako instytucji zastanawiają się jedynie ludzie oczytani, tak myślę. I to jeszcze osobniki z otwartymi umysłami. Myślę, że tworzenie takich rozgraniczeń nie bardzo ma sens, bo co chcesz w ten sposób osiągnąć? Ludzie dalej będą konformistami. Może jedynie czasem ktoś tam się "wykruszy", bo poczyta coś więcej, coś przemyśli, zapyta o coś.... Tu właśnie rola racjonalistów, żeby umieli odpowiadać na pytania. I to w sposób nie narzucający pewien styl myślenia, ale raczej filozoficznie... skłaniając do dalszych pytań. Ekonomia nie zawsze jest siłą, chociaż wszyscy czujemy siłę pieniądza.
Pozdrawiam.
Jestem człowiekiem. Znaczy to, że jestem spełniającym się zadaniem świata. J.Stachniuk
|
|
 | -1 na 1 | nowak (46 punktów) | >Drogi Tomku - na początek maleńka prośba...Używaj, proszę, wielkich liter. Jakem starsza kobieta ze wsi - mam problem w czytaniu Ciebie. >Jeśli chodzi o zasugerowany przez Ciebie temat, sam wiesz, dlaczego takie rzesze gnają potulnie w niedzielę do kościółka. Tak robiła mama, babcia, sąsiadka, szef, nauczyciel... wszyscy... nie można się wyłamywać. Jeszcze inni będą "krzywo" patrzeć. >Nad "prawdziwością" Kościoła, jako instytucji zastanawiają się jedynie ludzie oczytani, tak myślę. I to jeszcze osobniki z otwartymi umysłami. >Myślę, że tworzenie takich rozgraniczeń nie bardzo ma sens, bo co chcesz w ten sposób osiągnąć? >Ludzie dalej będą konformistami. Może jedynie czasem ktoś tam się "wykruszy", bo poczyta coś więcej, coś przemyśli, zapyta o coś.... >Tu właśnie rola racjonalistów, żeby umieli odpowiadać na pytania. I to w sposób nie narzucający pewien styl myślenia, ale raczej filozoficznie... skłaniając do dalszych pytań. >Ekonomia nie zawsze jest siłą, chociaż wszyscy czujemy siłę pieniądza. >Pozdrawiam. > Jestem człowiekiem. Znaczy to, że jestem spełniającym się zadaniem świata. J.Stachniuk sorki za litery ale klawiatura umara co do wyznawcow kosciola to wlasnie mnie to przeraza ze wlasni niby madrzy wyksztalceni i oczytani niedawno chcieli mnie zlinczowac jak rzucilem haslo zeby majatek kosciola upanstwowic lub rozdac ludziom wiec dlatego zastanawiam sie nad takimi moze chorymi podzialami ktore zreszta do niczego nie prowadza ale przynajmniej wiadomo z kom takich tematow nie poruszac choc reguly nie ma
|
|
|  | 2 na 2 | J.Szulc (5723 punktów) |
Mam prośbę - kasuj wypowiedź, do której się odnosisz, jeśli nie jest potrzebna do bezpośredniego odniesienia.
Co do klawiatury, to chyba pleban z Twojej parafii nie pomoże Ci w reanimacji obecnej, a już bez dwóch zdań nie wspomoże w zakupie nowej. Tak więc człowieku - zainwestuj w siebie... a to z kolei przypomina mi pewne zdanie, które usłyszałam z ust właśnie księdza - "Pan Bóg pomaga tym, którzy potrafią troszczyć się sami o siebie". Zmroziło mnie w tamtym czasie, tym bardziej, że mówił to ksiądz - alkoholik. Po pewnym czasie zauważyłam, że wielu księży wyznaje tę prawdę. I to jest najbardziej żałosne. Mąci się w głowach owieczkom aż miło. Samemu zaś łamie się większość ślubów. I jeszcze ma się czelność wytykać błędy innym. Uczciwość, to coś, co cenię tak u księży, jak i innych, laickich przedstawicieli Homo sapiens.
Pozdrawiam.
Jestem człowiekiem. Znaczy to, że jestem spełniającym się zadaniem świata. J.Stachniuk
|
|
| | |  | | J.Szulc (5723 punktów) |
TV, co to jest? Nie oglądam, bo szkoda mi czasu... ale nie mam podstaw, żeby Ci nie wierzyć... Jankowski... Jankowski... to ten od "świecącej" mody za grubą kasę?
Pozdrawiam.
Jestem człowiekiem. Znaczy to, że jestem spełniającym się zadaniem świata. J.Stachniuk
|
|
| | | |  | ramka (4752 punktów) (zablokowany) | > TV, co to jest?Takie oszklone pudełko z napisem Sharp. Oglądam TV bardzo selektywnie, ale uważam za bardzo dobry sposób na wyłączenie się. Nie zawsze spacer, rower czy koszenie trawy są dostępne  Wracając do ks. Jankowskiego... Wyraźnie jesteś niedoinformowana! Firmuje wina, wody, kosmetyki a ostatnio zastanawia się nad funkcją wirtualnego operatora komórkowego 'Prałat Mobile' czy jakoś tak... Potwierdził to zresztą u wspomnianego Lisa  I odwrotnie podwójnie
|
|
| | | | |  | | J.Szulc (5723 punktów) |
Wielkie dzięki za garść informacji. Nawet ja, niedoinformowana, jestem jednak dość dobrze zorientowana (przez przytomnych potomnych) o genialnym talencie sługi bożego J. I niech mi ktoś powie, że Bóg nie pomaga tym, którzy umieją troszczyć się o siebie - to słowa znanego mi księdza - alkoholika, przypomnę. Wracając do wątku zasadniczego, to kto pójdzie za takim kapitałem (czyt. ks, J.)? Ci, co wierzą (albo im się wydaje), czy ludzie biznesu? Jakoś nie widzę tam przesłania kk. Gdzie śluby ubóstwa? Gdzie praca dla potrzebujących?
I jak ów sługa wypracował taki kapitał? Kopiąc tysiące portfeli babć, które wolą leków nie wykupić, tułać się po szpitalach, a "wspomagać zbożne cele" - i te sumienia sług... bo przecież wierzą, że mają sumienie.. Jakaż musi być potęga wiary... czy aby rzeczywiście wiary?
Sympatycznie pozdrawiam.
Jestem człowiekiem. Znaczy to, że jestem spełniającym się zadaniem świata. J.Stachniuk
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | elfir (1058 punktów) | > >Kopiąc tysiące portfeli babć, które wolą leków nie wykupić, tułać się po szpitalach, a "wspomagać zbożne cele"> - i te sumienia sług... bo przecież wierzą, że mają sumienie..Poruszane w innym wątku - babcie zaspokajaja swoją potrzebę składania ofiar. Gdyby były pogankami, to pewnie składałyby drogi miód i drogie wino. KK jest na tyle postępowy, ze preferuje już przelewy elektroniczne
|
|
| Beata (kiedyś Nowak) (459 punktów) | Jeśli chodzi o Podkarpacie - tutaj sprawa wygląda dość ciekawie. Większość wiernych wędrujących na niedzielne masze, jak również i na te w ciągu tygodnia, to ludzie starsi. Można wnioskować, że raczej bogaci nie są, bo utrzymują się z rolnictwa, rolniczych rent i emerytur. Wydaje mi się, ze chodzą, bo albo czują oddech śmierci na karku i myślą, że ksiądz im pomoże, albo z przyzwyczajenia, bo chodzili od dziecka i wydaje im się, że inaczej nie można. Ot, polska zaściankowa mentalność. Co do bogatych - chyba nie ma reguły, na pewno są tacy, którzy chodzą, żeby się pokazać, zademonstrować nowe auto i strój, oraz tacy, dla których to czysty interes wesprzeć proboszcza, bo u nas ksiądz (niestety) jeszcze na wsi ma realną władzę.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|