Racjonalista - Strona głównaDo treści
Racjonalistyczna poprawność

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
15-04-2008 13:04zolv (1640 punktów)Racjonalistyczna poprawność
Ocena 1 na 1
(Do zapoczątkowania tego wątku zainspirowała mnie reakcja i przebieg dyskusji nt mojego wątku.)

Będąc stałym bywalcem forum, zauważyłem pewną prawidłowość, którą określić można jak w temacie - racjonalistyczną poprawnością.

Gdy tylko ktoś napisze wątek/post o zabarwieniu anty... w stylu jak w FAQ: Nienawidzę księży, kill'em all !, czy też nazywanie księży czarnuchami, następuje automatycznie seria postów atakująca taką osobę (włączając podanie linka do FAQ). Takie działania jak najbardziej popieram i popiera chyba każdy racjonalista. Nie jesteśmy bojówką, żeby doprowadzać do zamachu stanu i siłą wypleniać ludzi uznających doktrynę.

Natomiast co mnie martwi, to reakcja na wątki/posty o zabarwieniu neutralnym.
Przykładem niech będzie tutaj mój własny (podany na początku tego postu). W skrócie: Podałem informację o ankiecie, którą potrzebuje do badań pewien autor pracy magisterskiej o obrazie uczuć religijnych. Autor informację taką wysłał na forum kosciol.pl. (Można powiedzieć) zachęciłem do jej wypełnienia, ażeby autor poznał również zdanie strony racjonalistycznej. Nie zachęciłem do żadnych działań na niekorzyść wyników samego badania. Daleko mi do tego jako że nie jestem z tych co nienawidzi księży (sam "zaatakowałem" np w tym wątku).
Długo nie trzeba było czekać jak dwóch forumowiczów (jeden ze sporym "stażem") przypuścili atak zarzucając manipulację, próbę oszustwa itp.
(Proszę nie wypowiadać się w tym wątku na powyższy temat, a robić to w wątku tematu)

Innych przykładów ciężko mi jest poznać, bo nie potrafię przeszukać tak całego forum, bo nie wiadomo czego szukać.

Niemniej jednak prawidłowość, którą zauważyłem to, że jeśli coś jest anty - odpowiedź jest anty, jeśli coś jest neutralne - odpowiedź też jest anty. Tak jakby przez domniemanie zakładano, że skoro neutralny tekst o wszelkiej doktrynie jest napisany przez racjonalistę, to automatycznie na pewno ma ukryty atak i należy go zdusić już w zalążku.
Wystarczy jakiś post z informacją np. o ankiecie, sondzie, katolickim spotkaniu o in-vitro/antykoncepcji/eutanazji itp, aby od razu podniosły się głosy manipulacja, fałszowanie, po co to robić, dlaczego im przeszkadzać w spotkaniu...a przecież nikt o tym nigdzie nie wspomniał a jedynie poinformował!

Bycie takim poprawnym racjonalistycznie jest na topie/trendy(?). Poprawność mówi, że musisz podejść do sprawy bardzo chłodno, z umiarem, tak jakby doktryna innych Ci nie przezkadzała. I nie przeszkadzałaby, gdyby na mnie nie wpływała - jeśli wpływa, przeszkadza mi. Proste.

Nie uważacie, że ten problem (przesadnego atakowania tematów neutralnych mówiących o doktrynie) występuje na forum?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)


Szczyt hipokryzji, kłamstwa i autokreacji. Jeszcze raz



fides ex necessitate esse non debet
zolv (1640 punktów)
>Szczyt [...] autokreacji.[...]

Dziś to się nazywa lansik.
Napisz mi to w wątku o ankiecie. Pozwolisz, że np jutro usunę tą wypowiedź?

Pytam tutaj, bo nie chcę być przez Ciebie posądzony o ucieczkę od tematu czy takie tam. Bo skoro potrafisz posądzić kogoś o takie a nie inne intencje to tutaj jeszcze też tak zrobisz i co będzie? Kolejna wymiana zdań?

"Wszyscy mamy dwie matki: matematykę i nadzieję." - zolv
www.zolv.pl
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Pozwolisz, że np jutro usunę tą wypowiedź?

To Twój wątek. Zgodnie z prawami forum zrobisz co zechcesz. Moja zgoda nie ma tu nic do rzeczy.

>Kolejna wymiana zdań?

Już nie. Myślałem w swojej naiwności, że coś zrozumiesz. Myliłem się.
Przepraszam za... naiwność.


fides ex necessitate esse non debet
@ffe? (3233 punktów)
Czyżbyś dotychczas nie zauważył, że to forum, że tak powiem, "doktrynerskie"?


A sueno de la razon produce automatica secretaria
Ławreszuk (2276 punktów)
>Nie uważacie, że ten problem (przesadnego atakowania tematów neutralnych mówiących o doktrynie)
>występuje na forum?

Nie będę w swojej wypowiedzi dyskutował ze szczególnymi przypadkami podanymi przez Ciebie. Nie mam na to po prostu czasu i nie uważam, żeby to wniosło coś nowego do tego, co chcę powiedzieć (możliwe oczywiście, że się mylę).
Chciałbym jednakże podzielić się spostrzeżeniem, którego świetnie koresponduje z tematem Twojego postu, a jest bardziej uogólnioną teorią komunikacji międzyludzkiej w internecie. Jest to teoria zasłyszana przeze mnie, ale w pełni się z nią zgadzam.

Otóż internet ma dziwną właściwość wykrzywiania naszych intencji. Dokładnie jest tak, jak napisałeś - posty o zabarwieniu neutralnym odczytywane są z dużą dozą wrogości. Dopiero posty jednoznaczne w swej wymowie (np. popierające określone działania) mogą się spotkać z przychylnym przyjęciem danego środowiska. Następuje tu negatywne przesunięcie reakcji w ciemniejszą stronę naszej jaźni. Piszę naszej, bo dotyczy to również i mnie, choć staram się hamować w sobie takie reakcje. Bardzo dobrym sposobem jest kilkukrotne przeczytanie wiadomości, do której chcemy się odnieść.

Myslę, że zasadniczą wadą internetu jako medium komunikacyjnego jest brak wizerunku naszego interlokutora. Nie widzimy jego prawdziwych emocji: mimiki, intonacji głosu, gestykulacji itp. Każdy post tutaj odczytujemy zgodnie z intencjami, które żywimy my, a nie nasz rozmówca. Są to intencje, które rodzą się z naszych emocji, które spowodowały, że znaleźliśmy Racjonalistę i PSR. Niestety, są to przeważnie emocje negatywne, choć powstałe na szlachetnej pożywce, czyli walki o prawa niewierzących, racjonalnie (zdawałoby się) myślących jednostek. Nie wstydźmy się tego - naszą motywacją jest niezadowolenie i to niezadowolenie niestety powoduje, że dwóch członków tej samej organizacji skacze sobie do gardeł. Jestem tymczasem przekonany, że gdybyśmy się wszyscy spotkali na jakimś przyjaznym gruncie, np. majowym piwie w miłych okolicznościach przyrody, połączeni wspólna ideą, z możnością spojrzenia sobie rozumnie w oczy, dyskusje przebiegałyby w zdrowszej atmosferze.

Nie oskarżałbym racjonalistów o szczególnie wredną naturę, choć może wyróżniamy się niezależnością poglądów, których zwykliśmy bronić do ostatniej kropli atramentu. Tego nauczyło nas życie(?). Nie cofnę się jednak przed oskarżeniem nas o nadmierne zadęcie, niepanowanie nad własnymi emocjami i odruchami. Nie świadczy to o nas zbyt dobrze. Myślę, że chwila spokojnej refleksji uchroniłaby nas przed wieloma konfliktami.

Nie bądźmy jak inni, bo czasem czuję się jak na Frondzie.

Pozdrawiam serdecznie
Marek



"Bawimy się, bawimy ładnie, lub nie
nieważne, bo Nico niełatwo rozdrażnić"
Lech Janerka
17-04-2008 17:48 
 Ocena 1 na 1
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)
Witam.

>Myslę, że zasadniczą wadą internetu jako medium komunikacyjnego jest brak wizerunku naszego interlokutora. Nie widzimy jego prawdziwych emocji: mimiki, intonacji głosu, gestykulacji itp.
Dlatego zawsze,kiedy moja córka zaczyna sprzeczać się ze swoim chłopakiem na gg, mówię, żeby porozmawiali sobie bezpośrednio - gdy przyjedzie.
Niestety u nas to niemożliwe i dlatego należy szczególnie uważnie czytać wypowiedzi oraz ewentualnie wprost zapytać o intencje. Nie zakładajmy od razu złej woli.

Pozdrawiam - Zbyszek


Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie...

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365