Racjonalista - Strona głównaDo treści
Informacje prawnie chronione w nawiązaniu do ustawy o...

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
16-05-2010 16:13MisiekDT (1 punktów)Informacje prawnie chronione w nawiązaniu do ustawy o...
potrzebuje danych nt Informacji prawnie chronionych w nawiązaniu do ustawy o gwarancjach wolności sumienia i wyznania

nie wiem czy chodzi tutaj tylko o poszczegolne przepisy czy o cala ustawe
czy posiada ktos komentarz do tej ustawy badz jakiekolwiek info odnosnie mojego zapytania?

z gory dziekuje
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

sztejkat (4743 punktów)
Ustawa o ochronie danych osobowych, na www.sejm.gov.pl zawiera dwa elementy (a raczej: zawierała, kiedy ją czytałem rok temu):
- zakaz zbierania danych o wyznaniu przez organy państwa;
- wyłączeniu ograniczeń przetwarzania danych osobowych członków związków wyznaniowych lub kościołów przez rzeczone związki lub kościoły;


Tomasz Sztejka
19-05-2010 00:32 
 Ocena 4 na 4
placownik (17853 punktów)

>- wyłączeniu ograniczeń przetwarzania danych osobowych członków związków wyznaniowych lub kościołów przez rzeczone związki lub kościoły;

   Co zresztą Kościół Święty Matka Nasza ma głęboko w tym, no ..., w tym..., w poważaniu. Dowodem, wersja demo "najpopularniejszego w Polsce programu do obsługi parafii" Fara 5.0


   Wyznanie ojca "członka związku wyznaniowego lub Kościoła"? A kogo to obchodzi? Ano obchodzi. Księdza proboszcza. Klikamy na rozwijalne menu i ...



   możemy sobie wybrać... I zapisać. I przetwarzać. I robić z tym wszystko co się nam tylko rzewnie spodoba. No bo kto to sprawdzi? Kto skontroluje? Kto się poważy?!

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
sztejkat (4743 punktów)
Ha!

Jak już kiedyś pisałem - kościół ma prawo przetwarzać dane swoich członków. Członkowie mają prawo do wglądu. Nie-członkowie nie mają. Kwestie członkostwa regulują wewnętrzne przepisy kościoła. Państwo nie może ewidencjonować członków kościołów.

Co implikuje: brak zewnętrznej wobec kościołów metody sprawdzenia kto jest członkiem i czyje dane komu wolno przetwarzać. Wystąpienie z kościoła automatycznie pozbawia możliwości sprawdzenia czy kościół przetwarza dane osobowe.

Osoby które raz wstąpiły do dowolnego kościoła muszą liczyć się z tym, że pozostaną ich członkami do końca życia a nawet i dłużej.

Choć rzeczywiście - przetwarzanie danych rodziców jest w tym sensie nieprawne, o ile nie są oni członkami kościoła lub nie udzielili zgody na przetwarzanie danych osobowych.

Jednak mogli takiej zgody udzielić, prawda?

Do rzadkości należą chrzty dorosłych jak i chrzty dzieci obojga rodziców innego wyznania. A w wypadku ślubu konkordatowego oboje rodziców musi udzielić zgody na przetwarzanie danych osobowych, lub można domniemywać udzielenia takiej zgody.

W tym świetle da się obronić istnienie tego pola, jak i istnienie w ogóle karty danych ojca.

Pozdrawiam,


Tomasz Sztejka
19-05-2010 01:19 
 Ocena 2 na 2
placownik (17853 punktów)

>Jednak mogli takiej zgody udzielić, prawda?

   Nie tyle mogli, co musieli. Dane dotyczące wyznania są danymi wrażliwymi. Jednak nawet gdyby udzielili takiej zgody, to ich dane byłyby przetwarzane bezprawnie, chyba że zbiór zostałby zgłoszony do GIODO. A aż tak daleko moja wyobraźnia nie sięga.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
sztejkat (4743 punktów)
Oczywiście masz rację. Nie, źle - nie masz racji:
Cytat:

Art. 27.
1. Zabrania się przetwarzania danych ujawniających pochodzenie rasowe lub etniczne, poglądy polityczne, przekonania religijne lub filozoficzne, przynależność wyznaniową, partyjną lub związkową, jak również danych o stanie zdrowia, kodzie genetycznym, nałogach lub życiu seksualnym oraz danych dotyczących skazań, orzeczeń o ukaraniu i mandatów karnych, a także innych orzeczeń wydanych w postępowaniu sądowym lub administracyjnym.

2. Przetwarzanie danych, o których mowa w ust. 1, jest jednak dopuszczalne, jeżeli:
1) osoba, której dane dotyczą, wyrazi na to zgodę na piśmie(...)
2) (...)
3) przetwarzanie takich danych jest niezbędne do ochrony żywotnych interesów osoby, której dane dotyczą (...)
4) jest to niezbędne do wykonania statutowych zadań kościołów i innych
związków wyznaniowych, stowarzyszeń, fundacji lub innych niezarobkowych organizacji lub instytucji o celach politycznych, naukowych, religijnych, filozoficznych lub związkowych, pod warunkiem, że przetwarzanie danych dotyczy wyłącznie członków tych organizacji lub instytucji albo osób utrzymujących z nimi stałe kontakty w związku z ich działalnością i zapewnione są pełne gwarancje ochrony przetwarzanych danych,(...)


Tak więc nie jest koniecznym, by osoba była członkiem kościoła - wystarczy by utrzymywała z nim stałe kontakty.

Pomijając to, opierasz swój wniosek na obserwacji oprogramowania do prowadzenia parafii, a nie na wglądzie w bazy danych. Których to udostępnienie tobie byłoby zdaje się przynajmniej wątpliwe w sensie prawnym, więc lepiej nie mów, że widziałeś A przecież posiadanie noża nie oznacza bycia Kubą Rozpruwaczem.

Inna sprawa, że, jak widać na tym choćby przykładzie, ustawa o ochronie danych osobowych najszczęśliwsza nie jest. Wyjątek jaki ustanowiono dla kościołów uważam akurat za przejaw sensownego myślenia. Za dobry jednak uznałbym go wyłącznie pod tym warunkiem, by to prawo państwowe określało zasady wstępowania i występowania ze związków wyznaniowych. Jeśli bowiem prawo daje pewnym organizacjom i ich członkom pewne dodatkowe uprawnienia lub obowiązki, to to samo prawo powinno mieć mechanizmy kontrolne nad tym kto przynależy do owych związków, choćby celem umożliwienia weryfikacji czy dodatkowe uprawnienia nie są wykorzystywane przez osoby do tego nie uprawnione lub w sposób nieuprawniony. A i tak były by dziury pod postacią "stałych kontaktów".

Nawet w aspekcie komercyjnym ustawa jest słaba. Niby dane są chronione, niby masz prawo do wglądu i korekty. I co z tego, skoro wystarczy jednorazowa zgoda na "przetwarzanie danych osobowych i przekazywanie ich podmiotom trzecim w celu niezbędnym do prowadzenia działań marketingowych" by twoje "cenne dane" rozlazły się bez kontroli. Możesz bowiem kontrolować tylko te miejsca, o których wiesz. Te bazy danych, o których nie masz pojęcia - kontrolować fizycznie nie masz możliwości.

W tym sensie widzę ustawę o ochronie danych osobowych raczej szkodliwym bublem niż użytecznym elementem prawa. Kto chce być anonimowym po prostu nie podaje swoich danych. Nigdzie i nigdy, poza sytuacjami określonymi prawem. A do tego żadnej dodatkowej ustawy nie trzeba.

Nawiasem mówiąc, zakazanie organom państwu zbierania pewnych danych jest bezpodmiotowe. To obywatel działa według zasady: "co nie zabronione to jest dozwolone". Organy państwa działają, a przynajmniej są zobligowane by działać, według zasady: "co nie jest nakazane jest zabronione". W tym sensie zakaz zbierania pewnych informacji jest pusty. Bo skoro nie ma nakazu organy państwa i ta nie mogłyby ich - w zgodzie z prawem - zbierać.

Tak więc ustawa o ochronie danych osobowych jest nakierowana wyłącznie na podmioty poza-państwowe. W praktyce - wyłącznie na komercyjne. I tu raczej stanowi kulę u nogi w działalności najzwyklejszej i najuczciwszej niż przeszkodę w szkodliwym wykorzystaniu baz danych osobowych.

Wracając zaś do przywilejów kościelnych: bez tego wyjątku niesamowicie trudnym stałaby się kwestia archiwalnych ksiąg parafialnych, jako że nie widzę w ustawie żadnego specjalnego traktowania danych osobowych osób zmarłych.

Pozdrawiam,

Tomasz Sztejka
21-05-2010 23:18 
 Ocena 2 na 2
placownik (17853 punktów)

>Tak więc nie jest koniecznym, by osoba była członkiem kościoła - wystarczy by utrzymywała z nim stałe kontakty.

   Kontakty w związku z działalnością Kościoła! Czy bycie rodzicem "członka Kościoła" oznacza posiadanie z Kościołem stałych kontaktów pozostających w związku z jego działalnością? Wątpię.

>Pomijając to, opierasz swój wniosek na obserwacji oprogramowania do prowadzenia parafii, a nie na wglądzie w bazy danych. Których to udostępnienie tobie byłoby zdaje się przynajmniej wątpliwe w sensie prawnym, więc lepiej nie mów, że widziałeś A przecież posiadanie noża nie oznacza bycia Kubą Rozpruwaczem.

   Niby racja, ale... Gdyby twórcy oprogramowania traktowali poważnie ustawę o ochronie danych osobowych, nie stosowaliby w tym miejscu listy rozwijalnej lecz pole wyboru: katolik-inne wyznanie lub bezwyznaniowiec. Z punktu widzenia potrzeb Kościoła taka informacja wydaje się być wystarczającą.

   Poza tym warto zwrócić uwagę na artykuł 43 Ustawy

Art. 43. 1. Z obowiązku rejestracji zbioru danych zwolnieni są administratorzy danych:
1)(...),
2)(...),
3) dotyczących osób należących do kościoła lub innego związku wyznaniowego, o uregulowanej sytuacji prawnej, przetwarzanych na potrzeby tego kościoła lub związku wyznaniowego,

   Moim zdaniem wystarczy, gdy w przetwarzanym zbiorze znajdą się dane jednej tylko osoby nienależącej do Kościoła, aby zbiór zaczął podlegać obowiązkowi rejestracji z wszelkimi z tego faktu płynącymi konsekwencjami.

   Pozdrawiam
sztejkat (4743 punktów)
>(...)Czy bycie rodzicem "członka Kościoła" oznacza posiadanie z Kościołem stałych kontaktów pozostających w związku z jego działalnością? Wątpię.

Nie, niekoniecznie oznacza.

>(...) lecz pole wyboru: (...)

To także byłoby przetwarzaniem informacji na temat wyznania.

Jak widać art. 43 stoi w pewnym konflikcie z 27.

Nawiasem mówiąc, co sądzisz o liście ateistów w kontekście rzeczonej ustawy? Nie jest to ani organizacja, ani związek, nie wiąże się z nim żadna forma członkostwa a przetwarza dane "wyznanie+imię+nazwisko".

A dwa, pod jakim numerem jest zarejestrowana baza danych osobowych tego portalu?

Pozdrawiam,

Tomasz Sztejka
23-05-2010 16:57 
 Ocena 1 na 1
placownik (17853 punktów)

>Nawiasem mówiąc, co sądzisz o liście ateistów w kontekście rzeczonej ustawy? Nie jest to ani organizacja, ani związek, nie wiąże się z nim żadna forma członkostwa a przetwarza dane "wyznanie+imię+nazwisko".

Art. 6.1. W rozumieniu ustawy za dane osobowe uważa się wszelkie informacje dotyczące zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej.
2. Osobą możliwą do zidentyfikowania jest osoba, której tożsamość można określić bezpośrednio lub pośrednio, w szczególności przez powołanie się na numer identyfikacyjny albo jeden lub kilka specyficznych czynników określających jej cechy fizyczne, fizjologiczne, umysłowe, ekonomiczne, kulturowe lub społeczne.
3. Informacji nie uważa się za umożliwiającą określenie tożsamości osoby, jeżeli wymagałoby to nadmiernych kosztów, czasu lub działań.


   W świetle powyższego zawartość Listy trudno byłoby chyba uznać za dane osobowe w rozumieniu ustawy. Tym bardziej, że ich prawdziwość nie była w żaden sposób weryfikowana.

>A dwa, pod jakim numerem jest zarejestrowana baza danych osobowych tego portalu?

   To samo odnosi się chyba i do tej bazy "danych osobowych". Z tą jeszcze różnicą, że w przypadku tej bazy, jej zawartość jest całkowicie otwarta dla każdej figurującej w niej osoby. Może ona w każdej chwili zmienić w niej wszystko co jej dotyczy, łącznie z nickiem i adresem mailowym.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
sztejkat (4743 punktów)
Czyli takie dane jak:
- imię, nazwisko, data urodzenia i adres poczty elektronicznej (pola przechowywane w profilu tego portalu);
lub:
- imię, nazwisko, miejscowość i wyznanie (pola dostępne na ILAA).

Nie stanowią danych osobowych?

Otwartość i dostęp do danych oraz prawo ich modyfikacji gwarantuje właśnie ta ustawa. Kwestia ta nie wydaje się mi w żaden sposób połączona z koniecznością rejestracji takiej bazy danych. Kwestia prawdziwości danych też nie ma chyba znaczenia.

No, ale nie będę się spierał, nie jestem prawnikiem.

Dla ciekawych zaś polecam www.vagla.pl gdzie autor pokazuje różne ciekawe sprawy z punktu widzenia prawa. Ot, choćby jedną ze spraw w których polski sąd uznał IP komputera za daną osobową. Jeśli więc portal racjonalisty nie zarejestrował z określonych powodów swojej bazy danych sugeruję skonsultować się z prawnikiem.

prawo.vagla.pl/node/8929
prawo.vagla.pl/node/8907
prawo.vagla.pl/node/8090
prawo.vagla.pl/node/8383

Pozdrawiam,

Tomasz Sztejka

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365