 |
Popieram stanowisko episkopatu w sprawie in vitro! Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 23-05-2010 14:01 | ktośtam (650 punktów) | Popieram stanowisko episkopatu w sprawie in vitro!
18 na 18 | Jest już jeden wątek na forum o ostatnim oświadczeniu jakichś tam księży, że kto popiera in vitro, nie może przystępować do komunii ( Albo in vitro, albo wafelek ), ale ja trochę o czym innym: > Osoby, które popierają procedurę in vitro, stoją w jawnej sprzeczności z nauczaniem Kościoła katolickiego, zatem nie mogą przystępować do Komunii Świętej, przypomniała Rada ds. Rodziny Konferencji Episkopatu Polski.Moim zdaniem stanowisko tejże rady jest w pełni zbieżne z naszymi interesami. Może nie? Pytam całkiem na serio: czy PSR mógłby oficjalnie poprzeć to stanowisko i rozpocząć jakąś akcję promocyjną czy informacyjną pod hasłem "Popierasz in vitro - nie chodź do kościoła"? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | stilgar (7322 punktów) | "In vitro albo Kościół!"
|
|
1 na 1 | adi_ (-1 punktów) | Tylko co to da, przeciętny katolik ma na sumieniu większe grzeszki niż popieranie in vitro a i tak do komunii chodzi - bo wszyscy patrzą.
|
|
 | 1 na 1 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >Tylko co to da, przeciętny katolik ma na sumieniu większe grzeszki niż popieranie in vitro a i tak do komunii chodzi - bo wszyscy patrzą. >
Taka obserwacja - większość mojej rodziny i znajomych to katolicy. Większość jest religijna w górnych stanach przeciętnej albo ponadprzeciętnie (niedziela, święta, niektórzy nawet jakieś roraty czy drogi krzyżowe i musowo rezurekcje o jakiejś nieludzkiej porze - a potem muszę jeść w niedzielę śniadanie o 8:30 !!! ). Do spowiedzi i komunii chodzą regularnie (tak się chwalą).
Teoretycznie parę osób powinno co miesiąc zadośćuczynić mi za wyrządzone krzywdy (w tym "nie mów fałszywego świadectwa" to 99%, mnie to akurat wisi ale to w końcu ICH zasady).
Il razy mnie ktoś przeprosił? ZERO. A podobno bez zadośćuczynienia bliźniemu nie ma odpuszczenia grzechów. Tyle jeszcze pamiętam z religii.
A jak u was? Komuś się zdarzyła ciotka-dewotka która przeprosiła np. za pomówienia?
"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
|
|
|  | 2 na 2 | Arłukowicz (3162 punktów) | >A jak u was? Komuś się zdarzyła ciotka-dewotka która przeprosiła np. za pomówienia?
U mnie wierzący członkowie ( zauważyłem taką prawidłowość ) nie muszą stosować się do zasad ( głoszonych de facto przez nich samych ), gdyż : Bóg istnieje, więc im ( wierzącym ) wszystko wolno, gdyż wszem i wobec deklarują wiarę w niego ( a to w zupełności wg. nich wystarczy ).
pozdrawiam
|
|
| |  | 1 na 1 | Ojciec Lesiotr (6102 punktów) | > >A jak u was? Komuś się zdarzyła ciotka-dewotka która przeprosiła np. za pomówienia?> U mnie wierzący członkowie ( zauważyłem taką prawidłowość ) nie muszą stosować się do zasad ( głoszonych de facto przez nich samych ), gdyż : Bóg istnieje, więc im ( wierzącym ) wszystko wolno, gdyż wszem i wobec deklarują wiarę w niego ( a to w zupełności wg. nich wystarczy ).Dlatego, że Miłość i Miłosierdzie Boże jest niezmierzone, jako i Plan Zbawienia jest niepojęty. Bez Bożego Miłosierdzia, które jest niezmiernie wielkie, nie bylibyśmy w stanie osiągnąć zbawienia. Ergo, co byś nie robił, to zbawienie może zapewnić ci wyłącznie Miłość i Łaska Boża a nie twoje czyny - więc róbta co chceta, bylebyście formalnie czcili Boga i chodzili do kościoła, a wszystko będzie dobrze. Taka jest mniej więcej logika 
Wiara jest jak budowla z kart. Wydaje się solidna, ale wywietrzenie pokoju jest dla niej śmiertelnie niebezpieczne. Co mnie obchodzi Zbawienie?? Jutro wygram w Totka!
|
|
| | |  | 1 na 1 | Arłukowicz (3162 punktów) |
> Taka jest mniej więcej logika  No jest to faktycznie logika. Ale Ci, o których pisałem, to nawet nią ( logiką - różnymi jej rodzajami )się nie posługują się. Bo to przecież post factum trzebaby dopasować jakoweś zasady, prawidła etc. do czynu - a to już jest filozofowanie !! ( filozofowanie - jakby ktoś nie wiedział wymyślił był Szatan )  pozdrawiam
|
|
| |  | | Gosia (9452 punktów) |
>U mnie wierzący członkowie ( zauważyłem taką prawidłowość ) nie muszą stosować się do zasad ( głoszonych de facto przez nich samych ), gdyż : Bóg istnieje, więc im ( wierzącym ) wszystko wolno, gdyż wszem i wobec deklarują wiarę w niego ( a to w zupełności wg. nich wystarczy ).
Zapytaj czy słyszeli o tym: Dlaczego mówicie do mnie: "Panie, Panie, a nie czynicie tego, co mówię? (Łk 6:46).
Nie każdy, kto do mnie mówi: Panie, Panie, wejdzie do Królestwa Niebios, lecz tylko ten, kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie (Mt 7:21).
Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji. Św. Tomasz z Akwinu
|
|
|  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | |
|
| |  | 2 na 2 | Madman (7811 punktów) | > Ależ skąd! O odpuszczeniu grzechów decyduje ten pan ubrany w czarną sukienkę zasiadający w drewnianej budce.Świetna strona! Dodałem sobie do zakładek. Szczególnie podoba mi się rozdział o dowodach na istnienie Boga: www.teologia.pl/m_k/zag01b.htmZabawne jest to, że przez opieranie większości argumentów na Biblii, wygląda to jak in-universowy faq. Swoją drogą - wszystkie artykuły na Wikipedii dotyczące teorii religijnych powinny być oznaczone jako in-universe . Ale wracając do dowodów, oto one: Cytat:1. W jakim znaczeniu świat dowodzi istnienia Boga? (Rz 1,18-21; Ps 14,1; KKK 31-35) Św. Grzegorz z Nyssy stwierdza: "Racje rozumowe prowadzą do tego, że ktoś widząc ubranie, uzna istnienie tkacza, patrząc na okręt, pojmie, że jest budowniczy..." Czyli - świat istnieje, a więc jest Bóg. Cytat:3. Czy teoria ewolucji nie przeczy istnieniu Boga? Nawet gdyby świat powstał na drodze ewolucji, to stanowiłoby to tylko dodatkowy dowód na istnienie Boga. Ewolucja istnieje, a więc jest Bóg. Cytat:4. Dlaczego istnienie cierpienia nie przeczy istnieniu Boga? (zob. Księga Hioba) Cierpienie istnieje, a więc jest Bóg. Cytat:5. W jakim sensie powszechne pragnienie szczęścia stanowi argument przemawiający za istnieniem Boga? (1 Kor 2,6-9) Pragniemy szczęścia, a więc jest Bóg. Cytat:6. Co znaczy, że fakt powszechności religii świadczy o istnieniu Boga? (Dz 17,22-29) Religie istnieją, a więc jest Bóg. Cytat:7. W jakim znaczeniu ludzkie sumienie dowodzi, że istnieje Bóg? (Rz 2,13-16) Istnieje sumienie, a więc jest Bóg. Itepe, itede. Ktoś jeszcze ma jakieś wątpliwości? Bo ja idę z rana do kościoła leżeć krzyżem i przepraszać Boga, że dotąd w Niego nie wierzyłem.
|
|
|  | | Ojciec Lesiotr (6102 punktów) | >A podobno bez zadośćuczynienia bliźniemu nie ma odpuszczenia grzechów. >Tyle jeszcze pamiętam z religii. >A jak u was? Komuś się zdarzyła ciotka-dewotka która przeprosiła np. za pomówienia?
Nie zdarzyła.
Formalnie dla uzyskania przebaczenia grzechów konieczne jest zadośćuczynienie pokrzywdzonemu bliźniemu. Praktycznie przypomina to raczej świeckie sądy - jeśli ktoś cię okradnie lub pobije, to zapłaci grzywnę Państwu, nie tobie. Za pokutę dostaniesz do odmówienia Litanię do Najświętszego Serca Chrystusa i Bóg, w swym miłosierdziu, ci wybaczy. I wystarczy. Nigdy żaden ksiądz na spowiedzi nie kazał mi zadośćuczynić bliźniemu za cokolwiek - wystarczy odmówić różaniec albo litanię. O ile wiem, to podobnie jest praktycznie zawsze. Jakoś nie słyszy się o masowych zadośćuczynieniach dokonywanych przez np. pracodawców wykorzystujących swych pracowników albo mężów zdradzających żony lub prywatnych ludzi używających kradzione programy komputerowe.
Co mnie obchodzi Zbawienie?? Jutro wygram w Totka!
|
|
| |  | | Arłukowicz (3162 punktów) | Praktycznie przypomina to raczej świeckie sądy - jeśli ktoś cię okradnie lub pobije, to zapłaci grzywnę Państwu, nie tobie.Konkurencyjne twory zawsze nawzajem się podpatrują Jakoś nie słyszy się o masowych zadośćuczynieniach dokonywanych przez np. pracodawców wykorzystujących swych pracowników albo mężów zdradzających żony lub prywatnych ludzi używających kradzione programy komputerowe.O zadośćuczynieniach pracowników, którzy okradali swoich pracodawców albo o żonach zdradzających mężów też się, jakoś nie słyszy. Swoją drogą - ciekawe czy nie wynika to z wszechobecnej stereotypowej poprawności w powyższym ?  pozdr
|
|
| zych (542 punktów) | Na tej zasadzie należałoby popierać większość zaleceń kleru. Większość tychże jest delikatnie mówiąc durna i powinna prowadzić do osłabienia więzi z KK. Ale czy tak jest?
|
|
2 na 2 | Terebint (Marcin) (795 punktów) | Czy osoby, które narodziły się dzięki metodzie in-vitro również to dotyczy?
|
|
 | 2 na 2 |
1 na 1 | Madman (7811 punktów) | >Moim zdaniem stanowisko tejże rady jest w pełni zbieżne z naszymi interesami. Oczywiście. Odkąd papieżem jest Benedykt XVI, jakby nasiliła się w Kościele tendencja fundamentalistyczno-sekciarska. Jestem jak najbardziej za zlikwidowaniem nurtu liberalno-katolickiego, typu "róbta co chceta, byle tylko w niedzielę do kościoła iść się sąsiadom pokazać". Precz z hipokryzją! Niech Kościół zostanie bastionem zacofanych ekstremistów. Niech znikną te osoby, które to chciałyby zjeść ciastko i mieć ciastko - nie zgadzać się z zasadami Kościoła, ale dalej przystępować do komunii. W przeciwnym razie Kościół, który już jest parodią, stanie się parodią parodii i pogrąży się w popkulturowej, postmodernistycznej i konformistycznej degrengoladzie, przez co będzie zdecydowanie ciężej się go pozbyć.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|