Racjonalista - Strona głównaDo treści
Poradnik młodego homoseksualisty. Cz. ostatnia.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
30-08-2010 19:12prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Poradnik młodego homoseksualisty. Cz. ostatnia.
Ocena 1 na 1
Panie i panowie!
Przychodzi nam sfinalizować naszą peregrynację po meandrach życia płciowego i miłosnego ,człowieka.
Na zakończenie pozostała nam kwestia dotycząca moralności homoseksualizmu. Etyka jest dyscypliną opartą na logice, czyli posługuje się uzasadnieniami swoich twierdzeń. Wiele etyk powołuje się jednak w swoich twierdzeniach na różne autorytety, np. Objawienie, wolę większości, albo arbitralnie zakłada jak np. hedoniści, że człowiek z natury dąży do przyjemności, więc wszystko co sprawia mu rozkosz musi być dobre. Etyka chrześcijańska jest oparta na filozofii tomistycznej . Jeśli chodzi o homoseksualizm jej pogląd w dużym uproszczeniu przedstawia się następująco. Po pierwsze, wbrew pozorom, nie potępia ona miłości homoseksualnej , której istnienie stwierdza i akceptuje. Zastrzeżenia jej budzi natomiast współżycie płciowe między osobami tej samej płci. Czyli miłość jest dobra, współżycie natomiast moralnie złe. Dlaczego? Otóż o tym czy dany czyn człowieka jest moralnie dobry czy zły decyduje to, czy jest on zgodny ze swoim głównym celem. Każdy bowiem czyn ludzki jest z natury swojej wewnętrznie skierowany ku jakiemuś celowi i jest to niezależne od wiedzy czy woli autora tegoż czynu. Np. taka czynność jak jedzenie jest skierowana ku swemu głównemu celowi, którym jest dostarczenie organizmowi potrzebnych składników , aby utrzymać go przy życiu. Oprócz celu głównego, towarzyszą też czynowi ludzkiemu cele uboczne. W wypadku jedzenia celem ubocznym będą np. przyjemne doznania smakowe. Jedzenie będzie wtedy czynem moralnie złym , kiedy nie będzie zgodne ze swoim głównym celem tzn. kiedy będziemy spożywali coś, co zamiast utrzymywać organizm przy zdrowiu i życiu będzie działało wprost przeciwnie. Albo kiedy będziemy obżerali się niezdrowymi smakołykami, również szkodliwymi. Tak samo przedstawia się rzecz ze współżyciem płciowym. Wg. tej etyki głównym celem spółkowania jest wzbudzenie nowego życia, czyli prokreacja. Ponieważ w homoseksualizmie u podstaw cel ten jest zanegowany ,więc współżycie takie jest ipso facto złe. Jeżeli jednak z logicznego punktu widzenia rozumowaniu takiemu nic nie możemy zarzucić , to w praktyce ujawnia niezgodność z rzeczywistością. Warto zaznaczyć, że według etyków chrześcijańskich fakt nie działania zgodnie z celem głównym aktu ludzkiego dlatego jest zły, albowiem cel ten powiązany jest z określoną wartością, którą w przypadku spółkowania jest wartość życia ludzkiego, a według tej etyki działanie contra wartościom jest złe.
Stanowisko to da się podważyć tylko wtedy, gdy wykażemy, że celem spółkowania, czy ogólnie rzecz ujmując, uprawiania seksu przez człowieka nie jest jedynie i wyłącznie , ani przede wszystkim ,prokreacja. Brytyjski zoolog Desmond Morris napisał : "Można by wręcz powiedzieć,że dzisiejszy człowiek dokonuje aktu kopulacji nie po to, by zapłodnić jajo lecz by zapłodnić wzajemny związek".(D. Morris - "Zachowania Intymne " PRIMA Warszawa 2000 str. 106). Seksuologowie wymieniają dzisiaj co najmniej 10 powodów dla których ludzie uprawiają seks. I nie uważają , że prokreacja jest głównym jego celem. Nawet podobno JPII przyznawał, o czym wspominała zdaje się Halina Bortnowska, że rola seksu nie ogranicza się jedynie i wyłącznie do płodzenia potomstwa. Poza tym, gdyby tak było, nie miałyby sensu heteroseksualne małżeństwa niepłodne. Bo ich seks jest podobny do seksu osób homoseksualnych, czyli równie bezpłodny w sensie wzbudzenia nowego życia.
Na zakończenie podsumujmy krótko niniejsze rozważania. Starałam się po pierwsze wskazać , że co do samego pojęcia homoseksualizmu panuje chaos, zamieszanie i brak wiedzy. To powoduje różne jego oceny i wywołuje różne zarzuty pod jego adresem. Następnie określiłam czym jest według mnie homoseksualizm , tzn. za pomocą jakiej cechy możemy go odróżnić od zachowań zewnętrznie do niego podobnych. Dalej, tak rozumiany homoseksualizm skonfrontowałam z trzema stawianymi mu zarzutami, że jest :nienormalny, chorobliwy i niemoralny (grzeszny).
Postępowałam więc , wydaje mi się, wedle zaleceń Sokratesa przedstawionych przezeń w "Fajdrosie". "Jest jedna zasada. Przede wszystkim potrzeba wiedzieć o czym się mówi. A ludzie po większej części nie wiedzą nawet o tym, że nie znają istoty każdej rzeczy. A jednak tak jak gdyby ją znali nie porozumiewają się co do tego na początku rozważań , toteż w dalszym toku za to pokutują. Bo ani się z sobą potem, ani z drugim pogodzić nie mogą".
FINIS

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Amen, amen, ramen!
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
>Amen, amen, ramen!
Tak tak . Yes, yes, yes!

Tylko krowa nie zmienia poglądów.

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365