Racjonalista - Strona głównaDo treści
Swiadomosc.podswiadomosc i wolna wola w praktycznej funkcji

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
04-11-2010 18:32aryst (102 punktów)Swiadomosc.podswiadomosc i wolna wola w praktycznej funkcji

Świadomość, podświadomość i wolna wola w praktycznej funkcji mózgu człowieka.

Poczytałem na forach i trochę podyskutowałem na ten temat z przedstawicielami kilku dyscyplin naukowych.Przeczytałem tez kilka publikacji światowych sław ..
i..? i NIC. Czeski film "Nikt nic nie wie" Może jednak Ktoś coś wie?
Posłuchał bym (poczytał) z wielka uwaga.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Kuba Śruba (3184 punktów)
> Świadomość, podświadomość i wolna wola w praktycznej funkcji mózgu człowieka.
> Posłuchał bym (poczytał) z wielka uwaga.
To znaczy Ty zadajesz taki temat wypracowania, a forumowicze wklejają swoje elaboraty. Spoko, już rozgrzewam klawiaturę!

> Poczytałem na forach i trochę podyskutowałem na ten temat z przedstawicielami kilku dyscyplin
>naukowych.Przeczytałem tez kilka publikacji światowych sław
Super, gratuluję! Ale tytułów zapomniałeś, cytatów nie wypisałeś, a linków nie można było wkleić. No kiepsko w życiu się czasem składa...

PS Ja chyba nie mam praktycznej funkcji mózgu, bo do mnie szaraczka temat nie dociera

Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen
04-11-2010 20:42 
 Ocena 1 na 1
aryst (102 punktów)

>Super, gratuluję! Ale tytułów zapomniałeś, cytatów nie wypisałeś, a linków nie można było wkleić. No kiepsko w życiu się czasem składa...
>PS Ja chyba nie mam praktycznej funkcji mózgu, bo do mnie szaraczka temat nie dociera

Przykro mi ale rzeczywiście nie "funkcjonalna" odpowiedz.
Co mam wkleić encyklopedie?" Mądrej głowie dość po słowie" Tu nie jest miejsce na wielka dyskusje na tak ujęty temat a raczej osobiste refleksje (niemalże typu tak lub nie a potem można wymienić po kilka zdań.Tak to rozumiem jeśli Ci nie odpowiada to trudno polemizował nie będę.
04-11-2010 23:45 
 Ocena 2 na 2
Kuba Śruba (3184 punktów)
>Tu nie jest miejsce na wielka dyskusje na tak ujęty temat a raczej osobiste refleksje

Mi się osobiście z tym tematem skojarzył taki dowcip:
Cytat:
Zając biegnąc przez dżunglę nagle zauważa żyrafę, która kręcił dżointa. Zając zatrzymuje się i mówi do niej:
- Żyrafo, moja droga przyjaciółko, nie pal tego świństwa. Pobiegaj raczej ze mną dla utrzymania dobrej formy.
Zawstydzona żyrafa rzuca dżointa i zaczyna biegać z zającem. Biegną po dżungli i spotykają słonia, który przymierza się do wciągnięcia koki. Zając podbiega do słonia i przejęty prosi:
- Drogi słoniu, nie zażywaj kokainy, to trucizna. Raczej pobiegaj z nami dla zdrowia.
Słoń rozsądnie wyrzuca lusterko i towar za siebie, po czym podąża biegiem za zającem i żyrafą. Nagle na drodze zwierzaki spotykają lwa, który przymierza się do wstrzyknięcia sobie pokaźnej działki heroiny. Zając:
- Lwie, przyjacielu! Nie wkłuwaj się więcej. To śmierć! Pobiegaj z nami, a zobaczysz że to dobrze ci zrobi.
Lew powoli podchodzi do zająca i bez namysłu daje mu po pysku i to tak mocno, że zając nakrywa się łapami. Reszta zwierząt, zaszokowana, buntuje się przeciwko postępkowi lwa:
- Dlaczego to zrobiłeś? Zając chce nam pomóc.
Lew:
- Ten mały sk...syn ciągle zmusza mnie do wariackiego biegania za każdym razem kiedy się nawciąga amfy.



Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen
zachaj (5239 punktów)
>>Tu nie jest miejsce na wielka dyskusje na tak ujęty temat a raczej osobiste refleksje
>Mi się osobiście z tym tematem skojarzył taki dowcip:

Wiesz dlaczego Twój dowcip jest słaby ? Bo wiedziałem w połowie jak się zakończy.
05-11-2010 10:15 
 Ocena 1 na 1
Kuba Śruba (3184 punktów)
>Wiesz dlaczego Twój dowcip jest słaby ? Bo wiedziałem w połowie jak się zakończy.
Masz rację, ale w temacie "substancji psychoaktywnych" generalnie jest deficyt dobrych kawałów...

Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen
kognitywista (3391 punktów)
>Tu nie jest miejsce na wielka dyskusje na tak ujęty temat a raczej osobiste refleksje
Refleksje są z reguły nad czymś.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Poszukaj w artykułach na stronie głównej Racjonalisty, a nie na forum. Przynajmniej jeden powinien Ci pasować w temat.

Temat jest chaotycznie sformułowany i pewnie nie uświadczysz zbyt wielu wpisów. Jeśli to Ci poprawi humor, to podobnie do różnych spraw podchodzili bohaterowie "Autostopem przez galaktykę" - czyli rozmawiali o 'życiu, wszechświecie i całej reszcie'.
Innymi słowy wypadało by postawić tezę albo chociaż ułożyć pytanie.

Pozdrawiam

No cóż. Wszyscy próbujemy coś wyrazić. Niekoniecznie to, o czym myślimy, że próbujemy to wyrazić.
farmer (22440 punktów)
> Świadomość, podświadomość i wolna wola w praktycznej funkcji...... mózgu człowieka.
Ja dokładam do tego jeszcze sny i marzenia

Czasem zdarza mi się świadomie wpływać na podświadomość, by ta wpłynęła na mnie.
Podobnież z "marzeniami" choć możliwe że to to samo tylko że marzenia nie potrzebują tak sterylnych warunków podczas ich formowania. A sen działa jak projektor tego wszystkiego. Najgorzej jest z świadomością ta jest krnąbrna i nie daje się ustawić.
A na końcu miłe zaskoczenie z efektów
zachaj (5239 punktów)
> Świadomość, podświadomość i wolna wola w praktycznej funkcji mózgu człowieka.
> Poczytałem na forach ... ....Przeczytałem tez kilka publikacji światowych sław ..
> i..? i NIC.

Ależ pytanie jest banalne. Nie trzeba czytać "światowych sław" , żeby to wiedzieć.

Jeżeli pytasz o praktyczną funkcję tych procesów w mózgu to musisz zastanowić się co kryję się za tymi tajemniczymi słowami : świadomość , podświadomość i wolna wola.

Świadomość pozawala na obserwowanie i rozumienie otaczającej rzeczywistości , niezależna od niej działa podświadomość , na nią nie masz wpływu bezpośredniego , ona sama potrafi reagować z otoczeniem jak i czerpać informację z pamięci , następnie wysyła sygnały do obwodu decyzyjnego , potocznie zwanym "wolną wolą".

Ps. Chcesz bardziej szczegółowo to odnieś się do czegoś konkretnego , na czym byś chciał skupić się najbardziej. Nie można wszystkiego od razu na raz bo w głowie może się zakręcić
aryst (102 punktów)

..
>> i..? i NIC.
>Ależ pytanie jest banalne. Nie trzeba czytać "światowych sław" , żeby to wiedzieć.
>Jeżeli pytasz o praktyczną funkcję tych procesów w mózgu to musisz zastanowić się co kryję się za tymi tajemniczymi słowami : świadomość , podświadomość i wolna wola.
>Świadomość pozawala na obserwowa

zgadzam się z Twoja krytyka.
Pytanie jest banalne i chaotyczne i brak odniesienia do źródeł, ale takie miało być.
I z tego świetnie mnie tłumaczysz Ty "co kryje się za tymi tajemniczymi słowami"
No właśnie CO? Tu wbrew Twoim sugestiom twierdze ze na razie nikt tego nie wie.Bo tłumaczenia filozofów czy neurologów mnie nie przekonują.Było by mi bliżej do Hawkinga ale on tez w ostatniej swojej (zresztą z partnerem napisanej ) książce powiedział ze tez zgłupiał i nic nie wie.Po zatem powołać się na Hawkinga to zaraz dyskusja zejdzie na jego temat bo to kontrowersyjna postać.Podoba mi się tylko jego "spojrzenie z akwarium"
Przepraszam ze trochę namieszałem. Ale już wiem ze dobrze zrobiłem nie precyzując pytań i nic nie sugerując.
zachaj (5239 punktów)

>... na razie nikt tego nie wie.Bo tłumaczenia filozofów czy neurologów mnie nie przekonują.

Tymi badaniami zajmują się neurofizjolodzy , cybernetycy i naukowcy filozofowie. To zasadnicza różnica. Nie jest też tak , że nikt nic nie wie. Ty nic nie wiesz. Ja też wiem niedużo ale lubię wiedzieć więcej dlatego czytam. To jest bardzo specjalistyczna wiedza ciężko dostępna i w większości w języku ang. Choć wystarczy udać się na przykład do Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie żeby zapoznać się z pięknym , dużym zbiorem ciekawych pozycji , co ja notorycznie czynię. Ostatnio skupiłem się na hominidach ale niedługo zajmę się Teorią umysłu i zagadnieniami z tym związanymi. Więc możesz spodziewać się ciekawego wątku z mojej strony.

Pozdr
05-11-2010 21:41 
 Ocena 1 na 1
aryst (102 punktów)

ale niedługo zajmę się Teorią umysłu i zagadnieniami z tym związanymi. Więc możesz spodziewać się ciekawego wątku z mojej strony.
>Pozdr

Milo mi ale jeśli już Masz dostęp do takich źródeł to Postaraj się dowiedzieć co ostatnio mówią na ten temat fizycy.To mnie najbardziej interesuje. Ja wiem ze to trudne ale postaram się wyjaśnić Ci o co mnie w tym wszystkim chodzi.
Dzięki za zainteresowanie. Pozdrawiam
aryst (102 punktów)
>> Świadomość, podświadomość i wolna wola w praktycznej funkcji mózgu człowieka.
>odu decyzyjnego , potocznie zwanym "wolną wolą".
>Ps. Chcesz bardziej szczegółowo to odnieś się do czegoś konkretnego , na czym byś chciał skupić się najbardziej. Nie można wszystkiego od razu na raz bo w głowie może się zakręcić

Jezeli chcesz koniecznie szczegolow o moim widzeniu tematu to moze to: nie wiem tylko czy mi sie uda wkleic
www.youtube.com/
aryst (102 punktów)
>>> Świadomość, podświadomość i wolna wola w praktycznej funkcji mózgu człowieka.
>>odu decyzyjnego , potocznie zwanym "wolną wolą".
>>Ps. Chcesz bardziej szczegółowo to odnieś się do czegoś konkretnego , na czym byś chciał skupić się najbardziej. Nie można wszystkiego od razu na raz bo w głowie może się zakręcić
>Jezeli chcesz koniecznie szczegolow o moim widzeniu tematu to moze to: nie wiem tylko czy mi sie uda wkleic
> www.youtube.com/

www.youtube.com/watch?v=xqdEyr3WQ-g
>
aryst (102 punktów)

> www.youtube.com/watch?v=xqdEyr3WQ-g

to weszło przepraszam.To pierwszy człon pytania.po prostu interesuje mnie temat z punktu widzenia fizyki i tu przykładów i odniesień można przytaczać bez liku ale znów nie o to mi chodzi. Je każdy może sobie znaleźć.Pomyśl jeszcze raz nad tematem.Trochę przecie już wyjaśniałem.Jeżeli dalej nie trafia to nic nie poradzę. Pozdrawiam
Fizyk (17637 punktów)
> Może jednak Ktoś coś wie?

Nawet na pewno. Źle szukałeś.
kognitywista (3391 punktów)
> Świadomość, podświadomość i wolna wola w praktycznej funkcji mózgu człowieka.
> Poczytałem na forach i trochę podyskutowałem na ten temat z przedstawicielami kilku dyscyplin
>naukowych.Przeczytałem tez kilka publikacji światowych sław ..
Wymień może te publikacje, będzie jakiś punkt zaczepienia ... Jeśli, jak piszesz, jest ich kilka, to zajmie Ci to ok. minuty.

> i..? i NIC. Czeski film "Nikt nic nie wie" Może jednak Ktoś coś wie?
O świadomości piszą raczej filozofowie, mniej psycholodzy poznawczy, a już najmniej neurobiolodzy, choć np. Antonio Damasio nie unika tego tematu. Z filozofów John Searle na okrągło magluje zjawisko świadomości, więc musiałeś się z tym spotkać, bo większość jego ostatnich pozycji jest regularnie tłumaczona. Z psychologów polecam: "Jak działa umysł" Pinkera - przystępna i dość wyczerpująca.
Jeśli chodzi o podświadomość, to termin ten wyszedł już z użycia wraz z kompromitacją freudowskich wydumanych (a nie potwierdzonych naukowo) koncepcji. Używa się określenia "nieświadomość" w odniesieniu do procesów umysłowych będących poza świadomością, czyli nieuświadomionych. Searle upiera się, że nie mają one charakteru mentalnego, o ile nigdy nie były wcześniej uświadomione. W tym ujęciu mówienie np. o "podświadomych pragnieniach" jest pozbawione sensu.
O wolnej woli, jeśli pominąć klasyków (Schopenhauer) ciekawie pisze Thomas Nagel.
Zaglądnij też na stronę.

> Posłuchał bym (poczytał) z wielka uwaga.
Jeśli czytałeś publikacje o których piszę powyżej, to postaraj się sformułować problem.
Co w tym temacie jest do przedyskutowania ?
Co wzbudza kontrowersje ?
05-11-2010 21:54 
 Ocena 1 na 1
Głąbiński (3538 punktów)
>Jeśli chodzi o podświadomość, to termin ten wyszedł już z użycia ... Używa się określenia "nieświadomość" w odniesieniu do procesów umysłowych będących poza świadomością, czyli nieuświadomionych. ...
Mnie ta zmiana nie odpowiada. Określenie "nieświadomość" od dawna jest używane do określenia stanu, w którym umysł praktycznie jest nieczynny (sen, utrata przytomności itp.), zaś przez "podświadomość" rozumiemy tą część psyche, która nie jest kontrolowana przez umysł nawet w pełni jego sprawności.
A w ogóle to jestem sceptycznie nastawiony do nowinek w kwestii posługiwania się słowami. Ca 40 lat temu jacyś mędrcy ustalili, że nie powinno się pisać i mówić "Indie", lecz "India". Kiedy indziej pouczano mnie, że pozbawione jest sensu określenie "zaziębienie", gdyż poprawnie jest "oziębienie". Takie "rewolucje" językoznawcze zdarzają się, ale podchodzić do nich należy z dystansem.

Stach M. G.
kognitywista (3391 punktów)
>Mnie ta zmiana nie odpowiada. Określenie "nieświadomość" od dawna jest używane do określenia stanu, w którym umysł praktycznie jest nieczynny (sen, utrata przytomności itp.), zaś przez "podświadomość" rozumiemy tą część psyche, która nie jest kontrolowana przez umysł nawet w pełni jego sprawności.
Początkowo podobnie traktowałem tę zmianę nazewnictwa ... uważałem ją za niezbyt szczęśliwą i to z tych samych powodów. Aż do czasu, gdy zapoznałem się z argumentami jej zwolenników. Aby sensownie upierać się przy starym określeniu, należałoby odeprzeć te argumenty, a nie jest to takie proste.

1. "Podświadomość" była częścią trójpodziału, w skład którego wchodziła także nieszczęsna jungowska "nadświadomość" - owe "superego" Freuda, wywodzące się bodajże od kapłanów Huny. Dziwaczny twór, zalatujący nieświeżym mistycyzmem, szalenie atrakcyjny intelektualnie dla niektórych dualistów. Freud chętnie wymyślał przeróżne koncepcje ad hoc, nie widząc żadnej potrzeby ich uzasadniania.
Późniejsze badania i oparte na nich koncepcje umysłu wykazały całkowitą nieprzydatność pojęcia "nadświadomości" w wyjaśnianiu jakiegokolwiek aspektu psychiki. Część świadomą owego "superego" można doskonale wyjaśniać w obrębie świadomości, a część nieświadoma niczym się nie różni w swej istocie od "podświadomości". Przeciwnicy tego ostatniego pojęcia uznali, że pozostawanie przy nim będzie wciąż sugerowało istnienie jakiegoś "nad-".

2. Przedrostek "pod-" sugeruje podrzędną rolę procesów nieświadomych w funkcjonowaniu umysłu, co stoi w jawnej sprzeczności ze współczesną wiedzą o procesach umysłowych.

3. Trzecie i chyba najważniejsze. Jak już pisałem wyżej, większość autorytetów w dziedzinie nauk poznawczych uważa, że procesy nieświadome nie mają charakteru mentalnego. Otwarcie przyznaje się do tego John Searle, ale wynika to też ze stanowiska Marvina Minsky'ego a i Dennett raczej się za tym opowiada (i w ogóle większość monistów). Nie istnieje więc żadna "podświadoma psychika" a jedynie nieuświadomione procesy neurofizjologiczne mózgu. W tym ujęciu mają one tę samą naturę, co aktywność umysłowa śpiącego (w żadnym wypadku nie będąca bynajmniej bezczynnością) a więc uzasadnione jest stosowanie tej samej terminologii.

>A w ogóle to jestem sceptycznie nastawiony do nowinek w kwestii posługiwania się słowami. Ca 40 lat temu jacyś mędrcy ustalili, że nie powinno się pisać i mówić "Indie", lecz "India". Kiedy indziej pouczano mnie, że pozbawione jest sensu określenie "zaziębienie", gdyż poprawnie jest "oziębienie". Takie "rewolucje" językoznawcze zdarzają się, ale podchodzić do nich należy z dystansem.
Zgadzam się w pełni. Lecz powyższe przykłady odnoszą się do prób zmiany przyzwyczajeń językowych w oparciu o jakąś wydumaną (rzekomą) poprawność filologiczną. Brakuje argumentacji semantycznej, którą osobiście traktuję z większą powagą.
Głąbiński (3538 punktów)
Nie rozumiem twojego dowodzenia:
>1. "Podświadomość" ... będzie wciąż sugerowało istnienie jakiegoś "nad-".
Założenie, że z użycia przedrostka "pod" wynika zapotrzebowanie na "nad", jest zupełnie dowolne, a przy tym - dlaczego nie także np. "obok", "przed" itd?
>2. Przedrostek "pod-" sugeruje podrzędną rolę procesów nieświadomych w funkcjonowaniu umysłu, co stoi w jawnej sprzeczności ze współczesną wiedzą o procesach umysłowych.
Dla mnie jest oczywiste, że świadomość jest "najwyższą", najtrudniejszą do opisania i do uzyskania na drodze sztucznej (technicznie np. w komputerach) funkcją umysłu.
>3. ... procesy nieświadome nie mają charakteru mentalnego.
Przecież świadomość kontroluje drobny ułamek czynności wykonywanych przez mózg! Zapamiętywanie, zapominanie, widzenie i wiele innych, gdyby miało odbywać się z udziałem świadomości, musiała by ona reagować z niewyobrażalną prędkością, gdyż świadomość jest jedna i niepodzielna, a proces np. obserwacji np. biegacza wymaga wytworzenia w ciągu sekundy milionów obrazów biorących w ruchu części ciała. Nawet podejmowanie decyzji jest tylko częściowo kontrolowane przez świadomość. Na ogół na wynik końcowy tego procesu mają wpływ tkwiące w zakamarkach pamięci doświadczenia, z których część powstała nawet w okresie prenatalnym (przypuszczalnie dotyczy to m. in. czucia przestrzeni), z czego nie zdajemy sobie sprawy, czyli nie jesteśmy tego świadomi.

Stach M. G.
kognitywista (3391 punktów)
>>"Podświadomość" ... będzie wciąż sugerowało istnienie jakiegoś "nad-".
>Założenie, że z użycia przedrostka "pod" wynika zapotrzebowanie na "nad", jest zupełnie dowolne, a przy tym - dlaczego nie także np. "obok", "przed" itd?
Dla osób po raz pierwszy spotykających się z określeniem "podświadomość" rzeczywiście nie wynika z niego żadna konieczność przywoływania jakiejś "nadświadomości" do kompletu. Natomiast wśród zawców tematu używanie starego terminu sugeruje odwoływanie się do "klasycznego" trójpodziału.
Wprowadzenie terminu "nieświadomość" nie jest propozycją zastąpienia starego określenia nowym, odnoszącym się do tego samego pojęcia. Ideą zmiany jest odrzucenie całego pojęcia "podświadomości" jako wydumanej koncepcji niszy psychicznej, pełnej nieuświadomionych pragnień, wspomnień, przekonań i uczuć. Miała być ona czymś zasadniczo innym od czynności odruchowej, złożonych automatyzmów czy przedświadomej percepcji. Skoro koncepcja upadła, warto ją pogrzebać razem z określeniem, które było jej przypisane.
aryst (102 punktów)
>>>"Podświadomość" ... będzie wciąż sugerowało istnienie jakiegoś "nad-".
>>Założenie, że z uży
Zgadzam się ze ostatnio nieco zdewaluowało się słowo "Podświadomość" ale sens tego słowa (w starym wydaniu)został i dalej w połączeniu ze "Świadomością" jest rozpatrywany przez fizykę kwantowa.(Amit Goswami)
10-11-2010 12:36 
 Ocena 1 na 1
kognitywista (3391 punktów)
> Zgadzam się ze ostatnio nieco zdewaluowało się słowo "Podświadomość" ale sens tego słowa (w starym wydaniu)został i dalej w połączeniu ze "Świadomością" jest rozpatrywany przez fizykę kwantowa.(Amit Goswami)
Amit Goswami jest dla mnie niestrawny, podobnie jak inni monistyczni idealiści z Heglem włącznie. Głównie dlatego, że osobiście uznaję wtórność idei w stosunku do materii. Poza tym hipotezy Goswamiego są niesamowicie mętne i jako takie stanowią dla mnie ślepy zaułek nauki. Pokusa łączenia świadomości z fizyką kwantową jest dość popularna i być może kiedyś coś ciekawego z tego wyniknie. Ale musi być to oparte na rzetelnej dotychczasowej wiedzy z wielu dziedzin oraz empirii. W szczególności należy włączyć w obręb każdej z nowych hipotez niekwestionowany fakt, że podłożem świadomości ludzkiej jest biologiczny mózg. Dlatego więcej szacunku mam dla propozycji Rogera Penrose'a, który doszukuje się świadomości w kwantowych zjawiskach zachodzących w mikrotubulach komórek nerwowych. Stanowisko dość dziwaczne, ale przynajmniej odnoszące się z należytym respektem do dotychczasowych osiągnięć nauki.
aryst (102 punktów)
Dlatego więcej szacunku mam dla propozycji Rogera Penrose'a, który doszukuje się świadomości w kwantowych zjawiskach zachodzących w mikrotubulach komórek nerwowych. Stanowisko dość dziwaczne, ale przynajmniej odnoszące się z należytym respektem do dotychczasowych osiągnięć nauki

Milo mi ze Jesteś jedynym z Tu wypowiadających się dyskutantów z którym niemal w całości mogę się zgodzić.Ale jednak niemal.
Bo ta ostatnia książka Penrose'a , mnie zupełnie nie przekonuje ,to zresztą
tylko rozwiniecie jego poprzednich koncepcji,pisanych trochę pod publiczkę bo temat nośny. Skłaniam się raczej do tego co Powiedziałeś wyżej ze trochę jeszcze naukowcy muszą popracować nad poważniejszą koncepcja wyjaśnienia tego zjawiska.
A do napisania tego wątku skłoniła mnie chęć konfrontacji fizyków z filozofami i (pochodnymi)na temat istoty świadomości, tej podstawowej dzięki ,której jesteśmy świadomi siebie,świadomi ze posiadamy świadomość istnienia,ze posiadamy świadomość takiej naszej świadomości i ze ona jest istota naszego człowieczeństwa.
Sadze również ze podświadomość i wolna wola tez znajdują się na razie po za horyzontem
zdarzeń naszej wiedzy.Ale tu właśnie "pofilozofować" warto.

Dziękuję Ci za Twoja wypowiedz. Bo takiej rzeczowej jakoś dotąd nie mogłem się doczekać
15-11-2010 12:20 
 Ocena 1 na 1
kognitywista (3391 punktów)
> Bo ta ostatnia książka Penrose'a , mnie zupełnie nie przekonuje
Mnie także pomysły Penrose'a nie przekonują, bo pachną niezdrowym redukcjonizmem. Jako platonista i dualista, uznaje autor "Nowego umysłu cesarza" świadomość za twór o naturze ponadbiologicznej, który jako taki musi być zbudowany z równie zdumiewających cegiełek. Bo tylko suma niezwykłych elementów może dać w efekcie nową niezwykłą jakość. Osobiście uważam (za Johnem Searle) świadomość za emergentne zjawisko biologiczne, u podłoża którego stoi raczej stopień skomplikowania i odziedziczona ewolucyjnie intencjonalność, niż jakaś nieziemska natura podstawowych elementów.
Mój szacunek dla Rogera Penrose'a nie wynika więc z akceptacji jego koncepcji, lecz z podziwu dla rzetelności naukowca i odwagi w prezentowaniu kontrowersyjnej teorii. Nie zadowala się on ogólnikowym odsyłaniem poszukiwaczy świadomości do mechaniki kwantowej (na zasadzie: dwa tajemnicze zjawiska muszą mieć ze sobą coś wspólnego) lecz podaje konkretną propozycję - mikrotubule.
aryst (102 punktów)
e
>Mnie także pomysły Penrose'a nie przekonują, bo pachną niezdrowym redukcjonizmem. Jakego) lecz podaje konkretną propozycję - mikrotubule.

Kryteria, jakie powinny spełniać modele neuronowe by odpowiadać własnościom wrażeń.
Świadome wrażenia Odpowiednik dynamiczny
1. "Przezroczystość" świadomych wrażeń
a) "Patrzenie przez wrażenia" dostępność uświadomionej informacji
b) interpretowalność na najwyższym poziomie reprezentacji
c) niezgłębialność nieodwracalność procesów tworzenia reprezentacji
d) wewnętrzność stany zależne od wzajemnych relacji i pamięci
e) bezzwłoczność aktywacja progowa
2. Perspektywa
a) własny punkt widzenia dostępność wrażeń dla modułów "ego"
b) centralność, skupienie wokół "ja" dostępność wrażeń dla modułów "ego"
c) "ja" nieskończenie blisko "siebie" moduły "ego" niezależne od mechanizmów świadomości
d) prywatność istnienie warstw ukrytych
e) brak ziarnistości ciągłe mapy topograficzne
f) nieprzenikalność poznawcza niedostępność aktywności na niższym poziomie dla modułów "ego"
3. Obecność
a) trwałość ciągłość działania aktywności odpowiedzialnej za świadomość
b) latencja wzbudzenie powyżej progu (lub utworzenie stanów atraktorowych) zajmuje czas
c) ciągłość zmian charakteru wrażeń ciągłość działania
4. Jedność
a) jedność przeżycia w danym momencie synchronizacja działania odległych modułów odpowiedzialnych za świadomość
b) spójność w czasie synchronizacja działania odległych modułów w różnych chwilach czasu
5. Intencjonalność
a) wymaga manipulowalnych reprezentacji reprezentacje przekształcane przez wewnętrzne działania i porównywane z wzorcami

"Patrzenie przez wrażenia" - system łączący moduły dostarczające dane związane z wrażeniami i moduły odpowiedzialne za reprezentację perspektywy egocentrycznej.
Przestrzenne, czasowe i emergentne własności konieczne do powstania przeżyć wewnętrznych, podając rodzaje sieci neuronowych, jakie mogą realizować tego typu funkcje.

Własności topograficzne: samoorganizujące się mapy neuronów.
Własności temporalne, trwanie, latencja i przejścia między wrażeniami: lokalne sieci rekurencyjne konkurujących ze sobą neuronów z dynamiką, w której przejścia między stanami atraktorowymi są dostatecznie szybkie w porównaniu z czasem przebywania w pos

Przesyłam jako temat do rozważań.
kognitywista (3391 punktów)
Interpunkcja zawsze jest przydatna, a w tak trudnych zagadnieniach wręcz niezbędna.

Pozdrawiam
rexus (2343 punktów)

Zanim pojawi się świadomość, mózg jest już zaprogramowany.
Podświadomość organizuje pracę mózgu, świadomość jedynie ją weryfikuje, (pojawia się gdy zostaną zauważone rażące nieścisłości), zaś wolna wola (cokolwiek to znaczy), pojawia się jako anomalia i dotyczy małej ilości osób.
aryst (102 punktów)
>Zanim pojawi się świadomość, mózg jest już zaprogramowany.

Mnie chodzi o ŚWIADOMOŚĆ BYTU (jako znamię człowieczeństwa)Co to jest i skąd się pierze?
rexus (2343 punktów)
Pierze się w pralce. To tam gdzie się kurczaki kręcą, według Halamy.
07-11-2010 19:56 
 Ocena 1 na 1
aryst (102 punktów)
>Pierze się w pralce. To tam gdzie się kurczaki kręcą, według H
Postaram sie jakos wyprac po tej wypowiedzi . Pozdawiam
Wacław Wolski (32 punktów)
> (...)Przeczytałem tez kilka publikacji światowych sław ..
> i..? i NIC. Czeski film "Nikt nic nie wie" Może jednak Ktoś coś wie?
> Posłuchał bym (poczytał) z wielka uwaga.

W zasadzie przyjęło się uważać w naukowym półświatku, że nie wypada "wiedzieć" - bo jeśli ktokolwiek się przyzna, że "wie" - to zostanie a priori odsądzony od tzw. "czci i wiary" oraz wszelkiej "naukowości". Jednym słowem "wiedzieć nie wypada" - a prawo do przyznawania się do znajomości rzeczy mają wyłącznie powszechnie uznane i niepodważalne autoryety tej miary, co Stephen Hawking.

...ja przed laty umieściłem na tym forum pewien manifest: "PENALOG - indywidualna deklaracja niepodłegłości istoty świadomej". Byłem także na I Ogólnopolskim Zjeździe Racjonalistów i Wolnomyślicieli. W każdym wypadku byłem zniesmaczony reakcjami Pań i Panów Racjonalistów (Pana Agnosiewicza nie wykluczając). ...a spośród wielu mentorskich wypowiedzi ex kathedra na Zjeździe, strawne było jedynie to, o czym mówiła Pani Maria Szyszkowska. Musiałem wyjść... ...bo przepaść pomiędzy postrzeganiem świata przeze mnie i przez tych ludzi (Racjonalistów) i tak zupełnie uniemożliwiała jakąkolwiek komunikację. Nie wątpię, że Racjonalistów na tym zjeździe było "do bólu". Jednak na obecność autentycznego wolnomyśliciela to Oni nie byli (i nadal nie są) w żaden sposob przygotowani.

Dlaczego o tym wszystkim napisałem ? Nie dla tego, żeby tutaj spamować, lecz żeby wyjaśnić, z jakiego powodu tak niechetnie widzę swoją dyskusję o świadomości na forum Racjonalisty.

Nazywam się Wacław Wolski, pochodzę małej miejscowości Wiślica i jestem ateistą.
Przed podjęciem dyskusji polecam tekst
karawaka.republika.pl/warunki.htm ("Ostateczna Definicja Świadomości")
...i zapraszam na swoje własne forum
grono.net/(*)iary-w-inteligencje-czlowieka/

Co jednak dla mnie bardzo ważne, nie zachęcam do tej dyskusji ani też nie zniechęcam - bo nie jestem misjonarzem. Decyzja zawsze należała i teraz także należy wyłacznie do Ciebie, gdyż (czy tego chcesz - czy też nie), i tak jesteś suwerenną świadomością.

Z poważaniem
Furtian Wacław


Jestem Furtianem z S.F. "Sekta im. Giordano Bruno"
aryst (102 punktów)
>> (...)Przeczytałem tez kilka publikacji światowych sław ..
>> i..? i NIC. Czeski film "Nikt nic nie wie" Może jednak Ktoś coś wie?
>> Posłuchał bym (poczytał) z wielka uwaga.
>W zasadzie przyjęło się uważać w naukowym półświatku, że nie wypada "wiedzieć" - bo jeśli ktokolwiek się przyzna, że "wie" - to zostanie a priori odsądzony od tzw. "czci i wiary" oraz wszelkiej "naukowości". Jednym słowem "wiedzieć nie wypada" - a prawo do przyznawania się do znajomości rzeczy mają wyłącznie powszechnie uznane i niepodważalne autoryety tej miary, co Stephen Hawking.
>
Puki co, Masz całkowitą racje,ale poczytam wskazana lektorkę i wypowiem się.
A (nawiasem mówiąc mieszkam nie tak znowu daleko od Ciebie, to i kontakt w realu jest możliwy.) pozdrawiam
Wacław Wolski (32 punktów)
Czekam na

grono.net/(*)iary-w-inteligencje-czlowieka/

Przy okazji mogę Cię poinformować, że jeden z polskich profesorów wydał na temat idei suwerennej świadomości zwięzłą opinię (cytuję) "(...) zgodne z trendami myślowymi epoki i współczesnym stanem wiedzy". (koniec cytatu) Niestety, nie mogę podać nazwiska tego naukowca, gdyż On sam nie chciał ryzykować... ...a takie poglądy (powiedzmy to sobie jasno) są w Katolandzie dość ryzykowne. Wzbudzają wściekłość - i to nie tylko Katolikow.

Dołączam szczere pozdrowienia.

Jestem Furtianem z S.F. "Sekta im. Giordano Bruno"
aryst (102 punktów)
>Czekam na
>grono.net/(*)iary-w-inteligencje-czlowieka/
>Przy okazji mogę Cię poinformować, że jeden z polskich profesorów wydał na temat idei suwerennej świadomości

Z Twoich wypowiedzi nie mogę jednak zorientować się co Ty myślisz o "świadomości"
i jak ja klasyfikujesz bo pod tym określeniem mieści się wiele znaczeń.
Z zamieszczanych tu odpowiedziach na mój wątek inaczej widzieli ja filozofowie,medycy,psychologowie,a inaczej fizycy. Jeśli Możesz to zdefiniuj po swojemu świadomość o ,której Mówisz.
Wacław Wolski (32 punktów)
>>Czekam na
>>grono.net/(*)iary-w-inteligencje-czlowieka/
>>Przy okazji mogę Cię poinformować, że jeden z polskich profesorów wydał na temat idei suwerennej świadomości
> Z Twoich wypowiedzi nie mogę jednak zorientować się co Ty myślisz o "świadomości"
> i jak ja klasyfikujesz bo pod tym określeniem mieści się wiele znaczeń.
> Z zamieszczanych tu odpowiedziach na mój wątek inaczej widzieli ja filozofowie,medycy,psychologowie,a inaczej fizycy. Jeśli Możesz to zdefiniuj po swojemu świadomość o ,której Mówisz.
>
Proszę.
"Świadomość jest pojęciem niedefiniowalnym".
...zamiast niego używać można w celach poznawczych z bardzo dobrym skutkiem pojęcia "obszar świadomości" (nieco szerszy odpowiednik pojęcia "sensorium" u Lema).
"Świadomość" w furtiańskim rozumieniu ma nieco odmienne znaczenie (bardziej ogólne), i kończy z bałaganem pojęciowym w tym zakresie.

Jestem Furtianem z S.F. "Sekta im. Giordano Bruno"
aryst (102 punktów)

>>
>Proszę.
> "Świadomość jest pojęciem niedefiniowalnym".

To określenie z Kognitywistyki.Ale to ze jest niedefiniowalna nie znaczy ze nie istnieje.W równaniach w miejsce niewiadomych podstawiamy X cz Y i rownanie rozwiązujemy lub przynajmniej staramy się rozwiązać.I starania takie mniej czy bardziej pomyślne są czynione. Dostęp jednak do tych badan jest bardzo trudny(oczywiście nie wchodzi w grę Wikipedia czy publikatory)sądziłem pisząc ten watek
ze ktoś może natrafił na jakiś ciekawy ślad.Do dyskusji jestem oczywiście skłonny pod warunkiem ze zostanie wysunięta jakaś interesująca teza.
Wacław Wolski (32 punktów)
>>>
>>Proszę.
>> "Świadomość jest pojęciem niedefiniowalnym".
>(...) Ale to ze jest niedefiniowalna nie znaczy ze nie istnieje. (...)

Ja nie twierdzę, że świadomość nie istnieje. Niczego takiego nie napisałem ani ja, ani żaden inny Furtian.

>sądziłem pisząc ten watek
>ze ktoś może natrafił na jakiś ciekawy ślad.

Czy chodzi ci o jakiś uznany i niepodważalny autorytet ? ...zresztą nieważne...

>Do dyskusji jestem oczywiście skłonny pod warunkiem ze zostanie wysunięta jakaś interesująca teza.

Jeśli nie dostrzegasz żadnej interesującej tezy - no to po dyskusji.

Dołączam szczere pozdrowienia
i dziękuję za uwagę.


Jestem Furtianem z S.F. "Sekta im. Giordano Bruno"
aryst (102 punktów)
.
>Jeśli nie dostrzegasz żadnej interesującej tezy - no to po dyskusji.
>Dołączam szczere pozdrowienia
>i dziękuję za uwagę.
>
Jestem Furtianem z S.F. "Sekta im. Giordano Bruno"


Ja nie oczekiwałem od Ciebie jakiejś zamkniętej definicji" świadomości."
Napisałem wyraźnie ze chodzi mi o Twoje subiektywne opisanie świadomości ,tej o której w kilku wypowiedziach pisałem.Pytałem również tylko ,czy nie Natrafiłeś
na jakąś ciekawa naukowa publikacje o niej.
A co do dyskusji to przecież moich wypowiedzi na temat świadomości jest jednak kilka
natomiast Twoje to tylko hasłowe,wiec o czym mamy dyskutować?Dla tego napisałem ze potrzebna jakaś teza do Twoich haseł.A dyskusji na temat Twojej "sekty "na razie nie chce rozpoczynać.Musze wpierw skończyć temat ,który opracowuje.

Jeżeli Uważasz ze już po dyskusji to trudno.

Z poważaniem aryst.
Wacław Wolski (32 punktów)
> (...)
> Jeżeli Uważasz ze już po dyskusji to trudno.
> Z poważaniem aryst.
>
...trudno.

Dołączam szczere pozdrowienia
Furtian Wacław

Jestem Furtianem z S.F. "Sekta im. Giordano Bruno"

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365