 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 25-11-2010 19:45 | Daniel (783 punktów) | Nauka i błędy | Witajcie
Chciałbym zapytać o analizę tego filmiku -http://www.youtube.com/watch?v=ZMAw9AhMr0Q&feature=related
Co byście powiedzieli na taki komentarz ? "wydaje mi się, że ten facet nie bierze pod uwagę, że w przypadku komety lodowej byłyby to w naszym Układzie Słonecznym masy lodu, a nie jedno ciało stałe, co chyba czyni jego obliczenia nieadekwatnymi" (wypowiedź w rozmowie).
Pozdr.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Filmik jest ok. Obliczenia są ok.
Pozdrawiam
Obejrzyj "Persepolis"! Część druga może być robiona w Polsce.
|
|
6 na 6 Atlantis (1733 punktów) (zablokowany) | > Chciałbym zapytać o analizę tego filmiku> -http://www.youtube.com/watch?v=ZMAw9AhMr0Q&feature=relatedPrzecież to Kent Hovind! Szalony kreacjonista zza oceanu. Brednie jakie wygaduje podczas swoich wykładów przyprawiają o ból głowy. Kiedyś na przykład poddawał krytyce coś, co uważał za teorię wielkiego wybuchu, opisując tak naprawdę... Uformowanie się Układu Słonecznego. en.wikipedia.org/wiki/Kent_HovindPolecam szczególnie część poświęconą jego wykształceniu.  Moim zdaniem wszystko, co pada z jego ust, a odnosi się do zagadnień związanych z nauką powinno się traktować z wieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeelkim dystansem.  > Co byście powiedzieli na taki komentarz ? "wydaje mi się, że ten facet nie bierze pod uwagę, że w> przypadku komety lodowej byłyby to w naszym Układzie Słonecznym masy lodu, a nie jedno ciało stałe,> co chyba czyni jego obliczenia nieadekwatnymi" (wypowiedź w rozmowie).Nie rozumiem o co pytasz. Odnosisz się do tych bredni Hovinda czy krytyki Thunderf00ta (autor serii "Why do people laugh at creationists" na YT). Hovind niczego nie liczył. Thunderf00t jedynie sięgnął po fizykę i matematykę na poziomie szkoły podstawowej, aby ukazać jakim nonsensem są te kreacjonistyczne bzdury. Podanych wartości nie sprawdzę, ale w świetle praw fizyki sytuacja opisywana przez Hovinda po prostu zdarzyć się nie może i tyle. O to chodziło Thunderf00towi.
|
|
 | | Daniel (783 punktów) | Cytat:>Nie rozumiem o co pytasz. Odnosisz się do tych bredni Hovinda czy krytyki Thunderf00ta (autor serii "Why do people laugh at creationists" na YT). Hovind niczego nie liczył. Thunderf00t jedynie sięgnął po fizykę i matematykę na poziomie szkoły podstawowej, aby ukazać jakim nonsensem są te kreacjonistyczne bzdury. Podanych wartości nie sprawdzę, ale w świetle praw fizyki sytuacja opisywana przez Hovinda po prostu zdarzyć się nie może i tyle. O to chodziło Thunderf00towi. > Odnoszę się do wyliczeń osoby, która krytykuje Hovinda na tym filmiku. Czy te obliczenia mają sens? O co mi chodzi? Ktoś dał mi taki komentarz do jego wyliczeń, którego to cytat umieściłem we wcześniejszym poście. Nie chodzi w tym cytacie o same liczenie , ale sam fakt obliczania obiektu. Jeszcze raz cytat: "wydaje mi się, że ten facet nie bierze pod uwagę, że w przypadku komety lodowej byłyby to w naszym Układzie Słonecznym masy lodu, a nie jedno ciało stałe, co chyba czyni jego obliczenia nieadekwatnymi" (wypowiedź w rozmowie). Oblicza się na tym filmiku uderzenie ciała stałego a w argumentacji z cytatu nie ma to wogóle sensu. Pomijam całkowicie dowodzenie Hovinda, ale poruszam argument cytatu. Pozdr.
|
|
|  | 5 na 5 Atlantis (1733 punktów) (zablokowany) | > Jeszcze raz cytat: "wydaje mi się, że ten facet nie bierze pod uwagę, że w przypadku komety lodowej byłyby to w naszym Układzie Słonecznym masy lodu, a nie jedno ciało stałe, co chyba czyni jego obliczenia nieadekwatnymi"Thunderf00t odnosił się do sytuacji opisanej przez Hovinda - komety (liczba pojedyncza) spadającej na Ziemię. Lecąc w kierunku Słońca przyspiesza ona w jego polu grawitacyjnym, następnie zostaje przechwycona przez grawitację Ziemi. Przy zderzeniu wyzwoli się ogromna ilość energii. Każdy lodowy obiekt na tyle duży, by przylecieć przez atmosferę Ziemi, przy zderzeniu z jej powierzchnią wyzwoli mnóstwo ciepła, a nie zimno. To przecież chyba jasne? Z punktu widzenia laika trudno jest mi powiedzieć jaka byłaby w praktyce różnica pomiędzy jednorazowym uderzeniem a bombardowaniem przez mniejsze obiekty o tej samej łącznej masie. W omawianym przypadku nie ma to i tak znaczenia, bo w żadnym wypadku nie prowadzi to do sytuacji opisanej w tym kreacjonistycznym bełkocie.
|
|
| |  | | Daniel (783 punktów) | > >Jeszcze raz cytat: "wydaje mi się, że ten facet nie bierze pod uwagę, że w przypadku komety lodowej byłyby to w naszym Układzie Słonecznym masy lodu, a nie jedno ciało stałe, co chyba czyni jego obliczenia nieadekwatnymi"> Thunderf00t odnosił się do sytuacji opisanej przez Hovinda - komety (liczba pojedyncza) spadającej na Ziemię. Lecąc w kierunku Słońca przyspiesza ona w jego polu grawitacyjnym, następnie zostaje przechwycona przez grawitację Ziemi. Przy zderzeniu wyzwoli się ogromna ilość energii. Każdy lodowy obiekt na tyle duży, by przylecieć przez atmosferę Ziemi, przy zderzeniu z jej powierzchnią wyzwoli mnóstwo ciepła, a nie zimno. To przecież chyba jasne?> Z punktu widzenia laika trudno jest mi powiedzieć jaka byłaby w praktyce różnica pomiędzy jednorazowym uderzeniem a bombardowaniem przez mniejsze obiekty o tej samej łącznej masie. W omawianym przypadku nie ma to i tak znaczenia, bo w żadnym wypadku nie prowadzi to do sytuacji opisanej w tym kreacjonistycznym bełkocie.  > Dziękuję za odpowiedź Pozdr.
|
|
| |  | | AdamGr (3037 punktów) | Ta teoria o równoważności jakoś mi nie przypada do gustu, za bardzo to teoretyczne. A praktycznie : weź garść kamieni , udaj się nad wodę i z całej siły walnij w wodę, a potem weź równowaznik w psotaci jednego kamienia i zrób to samo. Zaręczam że zobaczysz znacząca różnice w skutkach.
|
|
| | |  | 1 na 1 Atlantis (1733 punktów) (zablokowany) | > Ta teoria o równoważności jakoś mi nie przypada do gustu, za bardzo to teoretyczne.> A praktycznie : weź garść kamieni , udaj się nad wodę i z całej siły walnij w wodę, a potem weź równowaznik w psotaci jednego kamienia i zrób to samo.> Zaręczam że zobaczysz znacząca różnice w skutkach.Wiadomo, że to było uproszczenie. Zamiarem autora nie było przecież tworzenie dokładnej symulacji możliwego impaktu. Chodziło o zdemaskowanie nonsensów Hovinda i to się udało. Chcąc zrobić to dokładniej trzeba by wziąć pod uwagę wiele różnych czynników. Co przychodzi mi do głowy: - Powierzchnia w jaką uderza jeden wielki obiekt, byłaby różna od tej zbombardowanej przez mnóstwo mniejszych odłamków. - Mniejsze odłamki mogłyby wejść pod różnymi kątami do atmosfery - pewna część zapewne by się od niej odbiła. - Łączna powierzchnia małych odłamków, jaką doświadczałyby tarcia atmosferycznego byłaby większa niż jednego dużego. To jednak niewiele zmienia. Uproszczenie biorące pod uwagę samą tylko zasadę zachowania energii w zupełności wystarczy, by zdyskredytować nonsensy wypowiadane przez tego kreacjonistę i ujawnić jego ignorancję jeśli chodzi o kwestie związane z nauką. Hovindowi wydawało się chyba, że kometa to taka wielka kula śniegowa, która spada z nieba pokrywając wszystko białym puchem.  Jak masz jeszcze jakieś wątpliwości - poszukaj w Internecie zdjęć przedstawiających syberyjską tajgę po upadku meteorytu tunguskiego.
|
|
| | | |  | | AdamGr (3037 punktów) | Ja odniosłem się tylko do "efektu", kreacjoniści mnie nie interesują. A jeśli chodzi o Tunguska to nie wiadomo co tam eksplodowało, opinie są różne ( i nie mam na myśli tu UFO).
|
|
| | | | |  | 1 na 1 Atlantis (1733 punktów) (zablokowany) | > Ja odniosłem się tylko do "efektu", kreacjoniści mnie nie interesują.Gdybyś nie zauważył, to tytuł serii Thunderf00ta brzmi "Why do people laugh at creationists". Celem tego odcinka nie było tworzenie dokładnej symulacji zderzenia Ziemi z obiektem o określonej masie, kształcie, składzie chemicznym itp. Chodziło o przedstawienie w prostych słowach, w prosty sposób rozmiaru ignorancji Hovinda jeśli chodzi o naukę. Całość musiała brzmieć tak, żeby zrozumiał ją szeroki krąg odbiorców, w tym także i Ci ludzie, którym brakuje wiedzy do przeprowadzenia samodzielnej krytyki kreacjonistycznej propagandy i którzy potencjalnie mogliby jej ulec. Narzekać na tego typu uproszczenie to trochę tak, jakby mieć pretensje do autorów szkolnych podręczników do fizyki, iż najpierw uczy się Galileusza i Newtona (zamiast od razu zabrać się za Einsteina) albo, że pokazują dzieciom model atomu złożony z "zlepka kulek" w centrum okrążanego przez mniejsze kuleczki, zamiast od razu przejść do zagadnień związanych z mechaniką kwantową.  > A jeśli chodzi o Tunguska to nie wiadomo co tam eksplodowało, opinie są różne ( i nie mam na myśli tu UFO).Przy czym jedne hipotezy są bardziej prawdopodobne od drugich.
|
|
| | |  | | salek (4701 punktów) | >A praktycznie : weź garść kamieni , udaj się nad wodę i z całej siły walnij w wodę, a potem weź równoważnik w postaci jednego kamienia i zrób to samo. Różnica jest nieistotna - kilkukilogramowy kamień wrzucony do wody (wszystko jedno, czy w postaci jednego kawałka, czy wiadra drobnego gruzu) nie wprowadzi jakiejś zauważalnej ilości ciepła.
|
|
11 na 11 | uxbridge (5980 punktów) | Jeśli dobrze rozumiem, chodzi Ci o to, że ktoś broniąc Hovinda i jego 'teorii' powiedział, iż kometa 'w kawałkach' to co innego niż kometa w całości i wobec tego, obliczenia obnażające te kreacjonistyczne idiotyzmy nie są adekwatne. Otóż na filmie jest wtraźnie powiedziane - nie ma znaczenia, czy spadł jeden duży czy milion małych kawałków. Sumaryczna energia będzie taka sama. Pomysł, że może być inaczej jest tak samo sensowny jak nadzieja na zatankowanie do pełna za darmo, skoro jedna kropla benzyny nic nie kosztuje.
|
|
1 na 1 | i.czaplicka (5782 punktów) | |
|
 | | Daniel (783 punktów) | > www.youtube.com/watch?v=7sEIiWKSzJAWybacz, ale nie podzielam twojego entuzjazmu co do przedstawienia osoby Hovinda w takim świetle jak podaje ów filmik. Oczywiście nie jestem jego zwolennikiem i napewno nie przedstawia on zdania wszystkich kreacjonistów. Kilka rzeczy cytuje ciekawych na które można się zgodzić, ale nie każde jego wnioski są mądre i zgodne z wiedzą którą można sprawdzić, jak choćby ta o kropli wody, która może pokryć całą ziemię. Jeśli chciał użyć jakiegoś rodzaju hiperbolii to mógł sobie w takim wypadku darować. Mój znajomy powiedział o Hovindzie: "Co z tego, że jest w więzieniu z powodu podatków? Tylko Bóg wie czy słusznie. IRS potrafi każdego wsadzić do paki za podatki. Myślę, że Hovind za dużo gadał o konspiracyjnych spiskach i tym się naraził elitom, dlatego go przymknęli za rzekome wykroczenia podatkowe. Gdyby się trzymał kreacjonizmu zapewne byłby dalej na wolności.". No właśnie. Skąd wiesz jak dokładnie było. Jeśli nie wiemy to zostawmy to, śmianie się w tej kwestii jest niepoważne. Dla przykładu jakiś czas temu czytałem o kimś kto zrobił doktorach na podstawie szczątków, rzekomego hominida, które w tym wypadku okazały się fałszywe i fałszywie zinterpretowane. Gdybym byłnieprzyjemny to pewnie kpiłbym swego czasu tak bardzo jak niektórzy kpią również z wykształcenia Hovinda. Bo od czego jest specjalistą podany przeze mnie doktor jak od niczego? Pozdr.
|
|
-2 na 2 kombi (1112 punktów) (zablokowany) | Komety z lodu to śmieszne pomysły z czasów Newtona. en.wikipedia.org/wiki/CometRecent findings: "The spectrum suggests that the surface is hot and dry. It is surprising that we saw no traces of water ice" komety są suche i gorące, i nie ma tam śladów wody (lodu).
|
|
 | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) |
> komety są suche i gorące, i nie ma tam śladów wody (lodu).Z Twojego linku: Cytat:Comet nuclei are known to range from about 100 meters to more than 40 kilometres across. They are composed of rock, dust, water ice, and frozen gases such as carbon monoxide, carbon dioxide, methane and ammonia.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
|  | -1 na 1 kombi (1112 punktów) (zablokowany) | > >komety są suche i gorące, i nie ma tam śladów wody (lodu).> Z Twojego linku:> Cytat:Comet nuclei are known to range from about 100 meters to more than 40 kilometres across. They are composed of rock, dust, water ice, and frozen gases such as carbon monoxide, carbon dioxide, methane and ammonia. > Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.Taka była hipoteza przed 'Recent findings'. Obecnie nadal wierzą, że w środku jest lód, czy jakieś tam zestalone gazy (przynajmniej amerykanie). Bajka o śnieżnych kuleczkach skończy się dopiero gdy rozłupią, i nie jedną, lecz z 600 sztuk... bo wbrew pozorom skład komet to bardzo poważna sprawa - 99% astrofizyki na tym stoi (w zasadzie leży).
|
|
| |  | 1 na 1 | Daniel (783 punktów) | > Bajka o śnieżnych kuleczkach skończy się dopiero gdy rozłupią, i nie jedną, lecz z 600 sztuk... bo wbrew pozorom skład komet to bardzo poważna sprawa - 99% astrofizyki na tym stoi (w zasadzie leży).Śnieżna kometa- zdjęcie zrobione przez sondę EPOXI - komety.blogspot.com/ Z tej samej stronki: Cytat:To co widzimy na zdjęciu obok to nie szum, ani inne artefakty, to "śnieżna zamieć" wokół jądra komety. Są to luźne zbitki lodu wodnego, o wielkości dochodzącej do rozmiarów piłki koszykarskiej. Od śnieżnej zamieci jaką widujemy na naszej planecie, ta różni się tym, że śnieg nie spada na powierzchnię, a oddala się od niej.
|
|
| | |  | -1 na 1 kombi (1112 punktów) (zablokowany) | Też fajne: jedni mówią, że tam sublimuje CO2, a ten zwyczajny lód - taki z wody zobaczył. Może to kosmiczny syfon z bąbelkami!
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Meretseger (61860 punktów) | > Też fajne: jedni mówią, że tam sublimuje CO2, a ten zwyczajny lód - taki z wody zobaczył.> Może to kosmiczny syfon z bąbelkami! Dwutlenek węgla, tlenek węgla, metan, amoniak, różne rzeczy mogą tam sublimować. Woda też, to dość często spotykana w Kosmosie cząsteczka. Nie ma się z czego śmiać. Nikt nie twierdzi, że kometa to czysty wodny lód. Halley też zawiera lód, a oprócz tego mnóstwo innych substancji zawartych w kosmicznym pyle, okruchy skał. Zamiast stawać okoniem do wszelkich naukowych teorii, warto się poduczyć.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | |  | -1 na 1 kombi (1112 punktów) (zablokowany) | >Dwutlenek węgla, tlenek węgla, metan, amoniak, różne rzeczy mogą tam sublimować. Woda też, to dość często spotykana w Kosmosie cząsteczka. Nie ma się z czego śmiać. Nikt nie twierdzi, że kometa to czysty wodny lód. Halley też zawiera lód, a oprócz tego mnóstwo innych substancji zawartych w kosmicznym pyle, okruchy skał. Zamiast stawać okoniem do wszelkich naukowych teorii, warto się poduczyć.
Rejestrują węgiel i tlen, zatem podaj listę skał w których nie ma w ogóle węgla i tlenu, wtedy zobaczymy czy tam musi być woda, albo stały CO2.
|
|
 | | Daniel (783 punktów) | > Komety z lodu to śmieszne pomysły z czasów Newtona.> en.wikipedia.org/wiki/Comet> Recent findings:> "The spectrum suggests that the surface is hot and dry. It is surprising that we saw no traces of water ice"> komety są suche i gorące, i nie ma tam śladów wody (lodu).> Mój znajomy podał mi taką informację: "Przyjmuje się, że pierścienie wokół Saturna są z cząstek lodu. Jak one powstały? Najprawdopodobniej właśnie wtedy. Kometa lodowa mogła zderzyć się z jednym z księżyców Saturna, rozbić go na proch i ten proch z lodem utworzył pierścienie. Mimo tak potężnego uderzenia sam Saturn się ostał. Wydaje mi się, że sama obecność takiej komety w pobliżu Ziemi, nawet bez fragmentów, które uderzyły w Ziemię, wystarczyłaby, aby zachwiać polem grawitacyjnym, zmienić nachylenie Ziemi i przez to wywołać spękanie skorupy ziemskiej. Nie jestem fizykiem, ale na chłopski rozum, gdyby uderzenie wywoływało taką temperaturę, to czy powstałyby lodowe pierścienie wokół Saturna czy lód by nie wyparował? Możliwe, że w przypadku lodowej komety nie powstałaby wcale tak duża temperatura, jaką on zakłada przy komecie ze skały, ale nie jestem fizykiem, tak że nie powiem Ci, jak coś przeczytam o tym, to dam znać, tymczasem mam coś innego do roboty." Poza tym jeden z racjonalistów podaje na tym filmiku wyraźnie, o lodowych kometach. Na odcinku 1 min 40-43 s. Można o tym usłyszeć - www.youtub(*)?v=lLWwhNaH7KI&feature=related . Ze stronki jaką podałeś o komecie czytamy: Cytat: Comet nuclei are known to range from about 100 meters to more than 40 kilometres across. They are composed of rock, dust, water ice, and frozen gases such as carbon monoxide, carbon dioxide, methane and ammonia
Pozdr.
|
|
|  | -2 na 2 kombi (1112 punktów) (zablokowany) | >Mój znajomy podał mi taką informację: "Przyjmuje się, że pierścienie wokół Saturna są z cząstek lodu. Jak one powstały? Najprawdopodobniej właśnie wtedy. Kometa lodowa mogła zderzyć się z jednym z księżyców Saturna, rozbić go na proch i ten proch z lodem utworzył pierścienie. Mimo tak potężnego uderzenia sam Saturn się ostał. Wydaje mi się, że sama obecność takiej komety w pobliżu Ziemi, nawet bez fragmentów, które uderzyły w Ziemię, wystarczyłaby, aby zachwiać polem grawitacyjnym, zmienić nachylenie Ziemi i przez to wywołać spękanie skorupy ziemskiej.
Bez przesady. Nie ma aż tak gigantycznych komet - Saturn jest znacznie większy od Ziemi. Te ringi są chyba pozostałością po księżycach, które się tam porozrywały.
Nie wiem czy kometa/meteor może przywalić w Ziemię. Raczej mało prawdopodobne - nie ma śladów takich uderzeń, pomimo że sporo tego śmiecia lata w pobliżu.
|
|
| |  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) |
> Nie wiem czy kometa/meteor może przywalić w Ziemię. Raczej mało prawdopodobne - nie ma śladów takich uderzeń, pomimo że sporo tego śmiecia lata w pobliżu.A to niby co jest? Dżdżownice wykopały? www.igf.fu(*)k=view&id=59&Itemid=97&lang=pl
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | |  | -2 na 2 kombi (1112 punktów) (zablokowany) | A dlaczego te fotki takie małe - powinny pokazywać większy obszar. Istotne są skały na dnie - resztki meteoru, jakieś ślady działania wysokiej temperatury i ciśnienia, np. przetopione i przeobrażone skały, itp. Samą dziurę to pewnie archeolog zrobił - na tym polega ich praca.
|
|
| | | |  | 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) | > A dlaczego te fotki takie małe - powinny pokazywać większy obszar.To sobie sam poszukaj większych - masz dostęp do Internetu. Wklep frazę "kratery uderzeniowe" i znajdziesz. > Istotne są skały na dnie - resztki meteoru, jakieś ślady działania wysokiej temperatury i ciśnienia, np. przetopione i przeobrażone skały, itp.Na zdjęciu mam Ci je pokazać? To powiesz, że falsyfikat. Jak możesz się zorientować z mojego profilu, kolekcjonuję minerały. Posiadam też w zbiorach kilka fragmentów różnych meteorytów. Z kosmosu ich nie przywiozłam, to pewne, pochodzą z Ziemi. Mam też tektyt - to jest właśnie ten dowód działania wysokiej temperatury na ziemskie skały w chwili impaktu. > Samą dziurę to pewnie archeolog zrobił - na tym polega ich praca.  Bardzo śmieszne 
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | |  | kombi (1112 punktów) (zablokowany) | > Jak możesz się zorientować z mojego profilu, kolekcjonuję minerały. Posiadam też w zbiorach kilka fragmentów różnych meteorytów. Z kosmosu ich nie przywiozłam, to pewne, pochodzą z Ziemi.No właśnie - one wszystkie są z Ziemi. > Mam też tektyt - to jest właśnie ten dowód działania wysokiej temperatury na ziemskie skały w chwili impaktu.Ale tu chodzi o te nieziemskie - inne izotopy, np. dużo helu He3, jak w skałach Księżyca. Ile jest kraterów na Marsie, ile do tego potrzeba meteorów - kiedy one spadały tak obficie? Zobacz sobie jak to działa: www.youtub(*)ltsproject#p/a/u/1/zEWPVkFaEhY
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) |
> No właśnie - one wszystkie są z Ziemi.Skoro na Ziemię spadły, to teraz już są z Ziemi... > Ale tu chodzi o te nieziemskie - inne izotopy, np. dużo helu He3, jak w skałach Księżyca.Ja ich nie badałam osobiście. Jak Cię interesuje skład meteorytów, to takie wiadomości są dostępne w necie. > Ile jest kraterów na Marsie, ile do tego potrzeba meteorów - kiedy one spadały tak obficie?Nie liczyłam, ta informacja też jest dostępna w necie. Przypuszczam, że 1 krater = 1 meteoryt. > Zobacz sobie jak to działa:> www.youtub(*)ltsproject#p/a/u/1/zEWPVkFaEhYCo mianowicie działa? Co chcesz udowodnić tym filmikiem? Fajny jest, nie powiem. Ale tak na moje oko, to częściowo odkrywa Amerykę przykrytą szmatą do kurzu na globusie, a częściowo przemilcza mnóstwo faktów, które nie pasują do założonej tezy.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| |  | | Daniel (783 punktów) | > Bez przesady. Nie ma aż tak gigantycznych komet - Saturn jest znacznie większy od Ziemi.> Nie wiem czy kometa/meteor może przywalić w Ziemię. Raczej mało prawdopodobne - nie ma śladów takich uderzeń, pomimo że sporo tego śmiecia lata w pobliżu.> Myślę, że jest to możliwe: wiadomosci(*)ia-kometa-uderzy-w-ziemie.htmlPozdr.
|
|
| | |  | 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) |
> Myślę, że jest to możliwe: wiadomosci(*)ia-kometa-uderzy-w-ziemie.html> Pozdr.Ta na szczęście nie uderzyła. Ale oczywiście, że uderzenia "wędrownych" ciał są możliwe. Wielokrotnie się zdarzały w przeszłości (najlepiej to widać na Księżycu) i będą się zdarzać. To ślad po uderzeniu komety Shoemaker-Levy 9 w Jowisza: 
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
 | 4 na 4 | spray (5875 punktów) |
> komety są suche i gorące, i nie ma tam śladów wody (lodu).>  Kasper Ciekanowski "Abryz Komety z astronomiczney y astrologiczney uwagi pod meridianem krakowskim od dnia 29 Grudnia roku 1680 aże do pierwszych dni Lutego 1681 wyrachowany" : Cytat:"...Kometa jest wapor gorący y suchy, tłusty y lepki mocą gwiazd z Ziemie wyciągnieny aż pod Sphere Ognia wyniesiony y tamże zapalony bieg swoy oraz z trzecią powietrza krainą w koło Ziemie odprawujący..."
|
|
|  | 1 na 1 kombi (1112 punktów) (zablokowany) | Fajnie, ale on chyba o samym komecim ogonie goda. Jeszcze jeden obrazek śnieżnej kuli:
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|