W lewicowo - liberalnych mediach Zachodu w narracji dot. obecności jego sił zbrojnych w Afganistanie dominował/dominuje wątek akcentujący misję cywilizacyjną, zaimplantowanie demokracji, emancypację kobiet... Z punktu widzenie przeciętnego Afgańczyka, szczególnie z prowincji afgańskiej rzeczywistość wyglądała zasadniczo inaczej. Obecność militarną Zachodu na swej ziemi postrzegali jako brutalną okupację, przynoszącą śmierć, zniszczenia, prześladowania. "Każdy tutaj nienawidził Amerykanów. "Mordowali cywilów i dopuszczali się okrucieństw". Tak mówi Zabiullah Haider z miejscowości Sinzai, którego sklep został zniszczony w wyniku nalotu amerykańskiego w 2019 r. Zginęło wówczas 12 mieszkańców wsi. Zainteresowanych problemem - odsyłam do podlinkowanego materiału. "SINZAI, Afghanistan - The white flags flutter in the apple orchards of this serene hamlet ringed by oatmeal-colored mountains. They mark the precise spots where U.S. airstrikes killed Afghans. In the village center lies the destroyed shell of a building that once housed shops; down the road is a mangled, rusted car. There are white flags there, too. Together, they're reminders of the legacy the United States has left in many rural areas across Afghanistan. "Everyone here hated the Americans," said Zabiullah Haideri, 30. His shop was shattered by an airstrike in 2019 that killed 12 villagers. "They murdered civilians and committed atrocities." archive.vn/tSmFJ#selection-453.0-503.189 |