Krótko bez pompowanych, nadymanych zwrotów. Arminius od wczoraj wykazuje się wzmożonym bohaterstwem. Za późno się urodził. Komuchy na takich wyszczekanych kmiotków nawet nie musieli mieć haków. Śmierdzących tchórzy potrafili wyczuć na odległość by w efekcie wykorzystać. Cenzor zwykle nie miał wstydu, Może i mógłbyś mu i w ryj napluć, i nawet by udał, że deszcz pada, ale kto był bardziej rozsądny to tego nie robił. Nie kończyło się to dobrze. Cenzurowali z myślą "utrzymania porządku". Cenzorzy zawsze, wszędzie czuli się jak u siebie. Mogli ci nasrać u ciebie i zawsze twierdzili - "dla utrzymania porządku". Arminusie - cenzorze - cieszę się, że w końcu wszyscy mogli twoją wredną osobowość poznać. Niczym się nie różnisz od tych komunistycznych obłudnych cenzorów, których pamiętam z czasów młodości. Na koniec, o twórczości, która dopełnia twój biogram - Cenzorze, do wygrzebanego przez siebie z najgorszego internetowego szamba, dolewasz z własnej latryny swoją porcję ekskrementów, bo tak należy nazwać twoje komentarze, a następnie podajesz użytkownikom FR coś co przewrotnie nazywasz "cytatami czar" dla - jak twierdzisz - "zaostrzenia apetytu". Groteskowe jest to, że uwiarygodnienie wartości merytorycznej tekstów - a to nie istniejących, a to wyrwanych przez ciebie z kontekstu fragmentów zawieszonych gdzieś w bliżej nie określonej historycznej próżni - składasz na barki czytelnika, domagając się jednocześnie by pomógł ci dotrzeć do źródeł uprawdopodabniających twoje oszczerstwa. |