Racjonalista - Strona głównaDo treści
Zagadki logiczne

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
30-03-2008 17:08kowalska (7 punktów)Zagadki logiczne
Ocena 1 na 1
W miasteczku X mieszkal tylko jeden fryzjermeski-pan Adas.Golil on tych i tylko tych mieszkancow,ktorzy sami siebie nie golili.Pan Adas nie nosil brody.
Zastanowmy sie czy pan Adas golil sam siebie,czy tez nie.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Bigosińska (225 punktów)Odp: lzagadki logiczne
>W miasteczku X mieszkal tylko jeden fryzjermeski-pan Adas.Golil on tych i tylko tych
>mieszkancow,ktorzy sami siebie nie golili.Pan Adas nie nosil brody.
>Zastanowmy sie czy pan Adas golil sam siebie,czy tez nie.
A czemu służy ta przypowiastka.Broda mu nie rosła .I to było wprost proprcjonalne do jego głupoty, nie przepraszam odwrotnie propocjonalne do jego głupoty!
stilgar (7322 punktów)
>W miasteczku X mieszkal tylko jeden fryzjermeski-pan Adas.Golil on tych i tylko tych
>mieszkancow,ktorzy sami siebie nie golili.Pan Adas nie nosil brody.
>Zastanowmy sie czy pan Adas golil sam siebie,czy tez nie.

Pan Adaś nie może siebie ogolić, bo nie goli tych co się golą

A nikt inny go nie może golić, bo nikt inny się na tym nie zna...

W takim wypadku, Adaś musi nosić brodę
kowalska (7 punktów)

Pan Adas niestety nie mial broby,
Bigosińska (225 punktów)

>W takim wypadku, Adaś musi nosić brodę

Przecież pisze facet, że Adaś nie ma brody.Uprasza się czytać dokładnie!
Witold Baryluk (630 punktów)
Ja znam o wiele ciekawszą zagadkę.

W pewnym niewielkim miasteczku mieszkało 463 żonatych matematyków. Do burmistrza (który nie był matematykiem, ale i tak był cwany) doszły słuchy, że w tym zacnym miasteczku pewne żony matematyków są niewierne! Po jego dochodzeniu zrozumiał, że wszyscy o tym wiedzą, oprócz pechowych matematyków, są święcie przekonani o wierności swych żon, natomiast wiedzą o wszystkich niewiernych żonach swoich kolegów. Cóż taka u nich była przyjaźń.

Burmistrz, jako że było to zacne miasteczko i trzeba było sprawę rozwiązać, postanowił zwołać zebranie. Zawezwał wszystkich żonatych matematyków do największej sali, zamknął dla świata i tak zaczął mowę:

"Drodze mieszkańcy, doszły mnie słuchy, iż niektóre z waszych żon są niewierne wam! Trzeba ten proceder ukrócić. W toku prywatnego śledztwa, dowiedziałem się o wszystkich waszych niewiernych żonach. Ponieważ jestem dobrze wychowany oraz nie chce żadnego skandalu, nie wskaże palcami osób które mają niewierne żony. Musicie dojść do tego sami!

Zrobicie jak nakazuje, pójdziecie do swoich domów, zamkniecie się na cztery spusty, a żonę najlepiej do piwnicy. Wyciągniecie pistol i usiądziecie. Jeśli uznacie, że wasza żona jest niewierna, macie ją natychmiast zastrzelić! Nasze miasteczko nie może tego tolerować.

Codziennie wieczorem będę przejeżdżał przez wszystkie wasze domostwa i sprawdzał jak się kształtuje sytuacja. Po sprawdzeniu stanu zabitych żon, przez lokalne radio ogłoszę co się wydarzyło w ciągu danego dnia.

Zaopatrzcie się w żywność, w razie potrzeby ją wam dostarczę. Ale pod żadnym pozorem nie wychodzcie z domu, ani nie kotaktujcie się z nikim oprócz mnie, a żone pilnujcie uważnie.

Pamiętajcie, nie poddawajcie się emocjom i dobrze przemyślcie swoją decyzję.
"

Jako że burmistrz był bardzo szanowany, a niewierne żony niewygodnym problemem, tak też uczynili. Poszli do swych domostw, zamkneli siebie i swoje żony. Następnie wyciągneli broń, i zaczeli myśleć i czuwać.

Burmistrz jak obiecał, wieczorem wraz ze swoimi zaufanymi pomocnikami sprawdził wszystkie domy, a o północy ogłosił przez radio wiadomość następującej treści:
"Drodzy matematycy. W dniu dzisiejszym, żadna niewierna żona nie została zastrzelona".

Matematycy zaczeli myśleć co to oznacza, i myśleli cały dzień. Miasteczko nadal pozostawało bardzo spokojne. Burmistrz znowu sprawdził wszystkie domy, a po północy ogłosił
"W dniu dzisiejszym, żadna niewierna żona nie została zastrzelona".

Matematycy zaczeli myśleć coraz intensywniej, jednak po inspekcji, komunikat brzmiał identyczie:
"W trzecim dniu, żadna niewierna żona nie została zastrzelona".

Sytuacja powtarzała się przez kilkanaście dni, z analogicznym komunikatem - nikt nie zginął. Jednak burmistrz wiedział, że matematycy poradzą sobie z tym zadaniem i kontynuował swój plan.

W końcu, dnia 17, po inspekcji, w radiu rozległ się komunikat:
"Drodzy matematycy. W dniu dzisiejszy zostały zastrzelone wszystkie niewierne żony, możecie opuścić domu, bo kryzys został zażegnany".

Pytanie.

Ile było niewiernych żon?

(proszę nie odpowiadać za szybko, aby inni też mogli się pobawić).
Psyk (14071 punktów)
Trzeba zadzwonić do PAP-u, KAI albo sprawdzić w onecie. Bo danych nie ma. Myśleli przez 17 dni aż wreszcie je zastrzelili. No i co z tym zrobić? Nawet nie wiemy czy nie zastrzelono jakiejś niewinnej.

>Ile było niewiernych żon?
>(proszę nie odpowiadać za szybko, aby inni też mogli się pobawić).
Piotr G. /Grim/ (288 punktów)
"Nie zastrzelono żadnych niewiernych żon"

Rozumiem, że mogło dojść do zabicia wiernych żon?

And the man said:
Let there be light.
Witold Baryluk (630 punktów)
>"Nie zastrzelono żadnych niewiernych żon"
>Rozumiem, że mogło dojść do zabicia wiernych żon?

To byli matematycy.
Tofik (5585 punktów)
No to może już powiedz jakie jest rozwiązanie

"Bez bogów można żyć normalnie. BEZ ROZUMU - NIE!" Drobner
Szymanowski (106 punktów)Odp: Zagadki logiczne
W takim razie pan Adaś musi być jeszcze na tyle młody, że nie mógł mieć brody
Piotr K (1 punktów)
Mam inną zagadkę. Pewien miś wyruszył w podróż. Przeszedł 100 km w kierunku południowym, następnie skręcił i przeszedł taką samą drogę w kierunku zachodnim, znowu skręcił, i przeszedł znowu 100 kilometrów w kierunku północnym. Miś znalazł się w tym samym miejscu z którego wyruszył, jak to możliwe i jakiego koloru był miś?
Witold Baryluk (630 punktów)
>Mam inną zagadkę. Pewien miś wyruszył w podróż. Przeszedł 100 km w kierunku południowym, następnie skręcił i przeszedł taką samą drogę w kierunku zachodnim, znowu skręcił, i przeszedł znowu 100 kilometrów w kierunku północnym. Miś znalazł się w tym samym miejscu z którego wyruszył, jak to możliwe i jakiego koloru był miś?

Na biegunie północnym. Jeśli żyją tam miśie, to pewnie białe. Poza tym na biegnunie nie ma dokładnie zdefniowanego pojęcia "w kierunku południowym", mógł pójśc w dowolnym kierunku.
Piotrek Karwala (451 punktów)
Pan Adaś nie ma brody, bo ją ogolił. Nie może jej już więcej ogolić samemu, gdyż należy teraz do grupy mężczyzn z miasteczka X, którzy golą sobie sami brody, a takich Pan Adaś nie obsługuje. Pan Adaś ogolić sobie samemu brodę mógł tylko raz.
hiyoshiro (278 punktów)
>Pan Adaś nie ma brody, bo ją ogolił. Nie może jej już więcej ogolić samemu, gdyż należy teraz do grupy mężczyzn z miasteczka X, którzy golą sobie sami brody, a takich Pan Adaś nie obsługuje. Pan Adaś ogolić sobie samemu brodę mógł tylko raz.

goli sobie brodę i sobie brody nie goli. paradoks russela

Neurosis
Piotrek K. (451 punktów)
Kurczę, nie wiem jak to się stało, że Twoja wypowiedź jest z trzeciego, a ja powiadomienia nie otrzymałem. Ale do rzeczy.
Trochę się programowaniem bawię i próbowałem rozgryźć tą zagadkę po informatycznemu lub matematycznemu. "Mężczyzn z miasteczka X, którzy sami golą sobie brody" potraktowałem jako zbiór, do którego warunkiem należenia jest ogolenie sobie brody samemu, własnoręcznie itp. - nieważne, że ktoś zrobił to tylko raz. Bo raz wystarczy, by zacząć należeć do tego zbioru. I tak właśnie było z Panem Adasiem. W tym momencie nie ma brody, bo sobie ją ogolił. Zrobił to pierwszy raz w życiu i czyniąc tak, stał się mężczyzną z miasteczka X, który sam sobie goli brodę. Należy do tego zbioru. A że on nie obsługuje takich mężczyzn, to już sobie nie może ogolić brody. Żaden paradoks kogoś-tam. Moim zdaniem, to w zastosowaniu czasu ciągłego "golą" tkwi albo pewna podchwytliwość, albo nieścisłość. W każdym razie, tytuł wątki brzmi "zagadki logiczne", tak więc takie potraktowanie zagadki wydaje mi się w porządku.
Bigosińska (225 punktów)
Masz rację facet to paradoks "golibrody"
Pozdrowionka!
Odlogik (78 punktów)
>W miasteczku X mieszkal tylko jeden fryzjermeski-pan Adas.Golil on tych i tylko tych
>mieszkancow,ktorzy sami siebie nie golili.Pan Adas nie nosil brody.
>Zastanowmy sie czy pan Adas golil sam siebie,czy tez nie.
>
Najpierw musiał się ogolić, bo sam się wcześniej nie golił, później ogolony nie mógł się ogolić, gdy znów mu odrosło, bo wcześniej sam się golił, ale minął czas i dłużej się nie golił, niż golił, co teraz? Wynikałoby, że raz ma brodę a raz nie. Ale napisane jest, że nie nosił brody, cóz, może mu nie rosła. Raz jednak się ogolił, gdy miał pierwszą brodę.
Bigosińska (225 punktów)
W której ręce Maryla Rodowicz trzyma kamyk zielony, śpiewając Remedium?
Odlogik (78 punktów)
A czy ja jestem jasnowidzem?
Bigosińska (225 punktów)
>A czy ja jestem jasnowidzem?
Liczę na to. W końcu i tak odpowiedzi nie ma zbyt wiele. Jakby nie patrzeć trzy!
Trzy możliwości.
15-04-2008 15:57 
 Ocena 1 na 1
Odlogik (78 punktów)
Cóż, może Maryla złapała za rękę kogoś kto złapał kamyk? Czy Maryla może być podmiotem lirycznym swej piosenki? Ja trochę za młody jestem na Marylę...
15-04-2008 19:14 
 Ocena 1 na 1
Bigosińska (225 punktów)
>Cóż, może Maryla złapała za rękę kogoś kto złapał kamyk? Czy Maryla może być podmiotem lirycznym swej piosenki? Ja trochę za młody jestem na Marylę...
>
To najsympatyczniejsza odpowiedź pod słońcem! Gratuluję!
16-04-2008 17:48 
 Ocena 1 na 1
Odlogik (78 punktów)
Za dobrą odpowiedź należy się duże piwo i buzi buzi i pobyt w niebie...
17-04-2008 06:49 
 Ocena 1 na 1
Bigosińska (225 punktów)
>Za dobrą odpowiedź należy się duże piwo i buzi buzi i pobyt w niebie...
>
Masz to zapewnione!
17-04-2008 10:57 
 Ocena 1 na 1
Odlogik (78 punktów)
W jakiej kolejności? Wszystko naraz? Jak i kiedy? Czy to możliwe, żebym znów pokochał bigos? Może to bigos z małżami... Czy mam przejść na prywatne wiadomości, bo temat jakoś zbaczam?
Bigosińska (225 punktów)

Kolejność zależy od ciebie. A bigosu niestety nie znoszę!
Odlogik (78 punktów)
No dobra, z tą miłością do bigosu to trochę mnie poniosło. Dość przyciężkie danie, ale czasem smakowało... Czy mam rozumieć, że Twój mąż każe Ci gotować codziennie wielki gar Bigosu?
Bigosińska (225 punktów)
Bigosu nie przyrządzam w ogóle. Skądinąd wiem, że przygotowanie dobrego wymaga trochę wysiłku. Jakieś grzyby, śliwki i bóg wie co!
A teraz prosta zagadka na poprawienie humoru. Może już była na forum? Jak tak to trudno! Musicie wybaczyć!
Pewien mędrzec szedł nieznaną mu drogą. Gdy dotarł do rozstaju dróg spotkał tam bliźniaków, o których wiedział tylko tyle, że jeden zawsze mówi prawdę, a drugi zawsze kłamie. Aby się dowiedzieć o właściwą drogę, wędrowiec zadał tylko jedno pytanie. Jakie to było pytanie?
Bigosińska (225 punktów)
Jeszcze jedno małe pytanko. Czy kłamca, kłamiąc mówi prawdę?
Pozdrowionka!
Odlogik (78 punktów)
Częściowo... Może nawet jedno zadanie całkowicie uprawdziwić, byś uwierzyła w drugie...
Odlogik (78 punktów)
Czyżby sfinks skamieniał?
Czy odpowiedź była dobra, czy co?
Odlogik (78 punktów)
Czy jest was dwóch, czy ta oranżada była z grzybkami?
Gdy spyta się kłamcy czy kłamie, ten rzeknie oczywiście: nie, ale to nic nie da, bo prawdziwy też tak powiedzieć musi. I który jest kłamcą?
Chyba, że zapyta: czy zawsze kłamiesz? Wtedy delikwent nie da rady powiedzieć... prawdy...
22-04-2008 16:07 
 Ocena 2 na 2
stilgar (7322 punktów)
>Czy jest was dwóch, czy ta orenżada była z grzybkami?
>Gdy spyta się kłamcy czy kłamie, ten rzeknie oczywiście: nie, ale to nic nie da, bo prawdziwy też tak powiedzieć musi. I który jest kłamcą?
>Chyba, że zapyta: czy zawsze kłamiesz? Wtedy delikwent nie da rady powiedzieć... prawdy...
>

Znacznie lepiej jest zadac pytanie : "Ktora droge polecilby mi twoj brat jako dobra" - wtedy wiadomo, ze odpowiedz jest zawsze klamstwem (prawdomowny powtorzy klamstwo brata, a klamca odwroci prawdziwa odpowiedz), wiec wystarczy wybrac przeciwna.
Bigosińska (225 punktów)

>Znacznie lepiej jest zadac pytanie : "Ktora droge polecilby mi twoj brat jako dobra" - wtedy wiadomo, ze odpowiedz jest zawsze klamstwem (prawdomowny powtorzy klamstwo brata, a klamca odwroci prawdziwa odpowiedz), wiec wystarczy wybrac przeciwna.
Bardzo dobra odpowiedź. Cwany jesteś!
Odlogik (78 punktów)

>Znacznie lepiej jest zadac pytanie : "Ktora droge polecilby mi twoj brat jako dobra" - wtedy wiadomo, ze odpowiedz jest zawsze klamstwem (prawdomowny powtorzy klamstwo brata, a klamca odwroci prawdziwa odpowiedz), wiec wystarczy wybrac przeciwna.

Miało być jedno pytanie, a tak sformułowane musiały by być dwa. Inaczej nie można wypytać dwóch bratków, a to nie daje wiedzy o prawdzie. No chyba, że ruletka Ale dało by się z tego zrobić jedno pytanko, bez problemu...
Tofik (5585 punktów)
Pan Adaś był kobietą??
Sądzę, że skoro Adaś to był jeszcze chłopcem.

"Bez bogów można żyć normalnie. BEZ ROZUMU - NIE!" Drobner
17-05-2008 07:29 
 Ocena-1 na 1
Elżbieta (225 punktów)
>Pan Adaś był kobietą??
>Sądzę, że skoro Adaś to był jeszcze chłopcem.
>
"Bez bogów można żyć normalnie. BEZ ROZUMU - NIE!" Drobner


A cóż Ci odwaliło z tym Adasiem?
Mógł być chłopem, dziewuchą, homoseksualistą i może również być aseksalny. To chyba wszystkie możliwości. Pomijam milczeniem inne odchyły od normy.
Elżbieta (225 punktów)
>>Pan Adaś był kobietą??
>>Sądzę, że skoro Adaś to był jeszcze chłopcem.
>>
"Bez bogów można żyć normalnie. BEZ ROZUMU - NIE!" Drobner

>A cóż Ci odwaliło z tym Adasiem?
>Mógł być chłopem, dziewuchą, homoseksualistą i może również być aseksalny. To chyba wszystkie możliwości. Pomijam milczeniem inne odchyły od normy.

A któż, za taką inteligentną odpowiedź dał mi minusa. Jestem zniesmaczona.
Elżbieta (225 punktów)
>>>Pan Adaś był kobietą??
>>>Sądzę, że skoro Adaś to był jeszcze chłopcem.
>>>
"Bez bogów można żyć normalnie. BEZ ROZUMU - NIE!" Drobner

>>A cóż Ci odwaliło z tym Adasiem?
>>Mógł być chłopem, dziewuchą, homoseksualistą i może również być aseksalny. To chyba wszystkie możliwości. Pomijam milczeniem inne odchyły od normy.
>A któż, za taką inteligentną odpowiedź dał mi minusa. Jestem zniesmaczona.

A czemuż to tak Wam nie odpowiadam? Fakt tym pytaniem, ustawiam się w określonej pozycji! A może by tak lektura dziewiętnastowiecznych powieści! Ludzie czytajcie, ze zrozumieniem, a wiele spraw się wyjaśni.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365