Racjonalista - Strona głównaDo treści
Przesądy

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
12-05-2008 09:30Xion (501 punktów)
(zablokowany)
Przesądy
Ocena 2 na 2
Natrafiłem dzisiaj w sieci na taki oto artykuł:

wiadomosci.onet.pl/1485879,2679,2,kioskart.html

Jak dla mnie jest on przerażający. Nie ma miałem nawet pojęcia, że w społeczeństwie nadal funkcjonuje tyle głupich i bezsensownych zabobonów. Myślę, że jako racjonaliści moglibyśmy na całkiem poważnie wziąć się za walkę z takimi absurdami, bo przecież wiara w nie nie różni się za bardzo od tej tej religijnej, a wypływa chyba nawet z prymitywniejszych instynktów.

Pozdrawiam.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Toma Cruz (390 punktów)
Przeczytałem kilka pierwszych linijek tego artykułu i na więcej juz patrzeć nie mogłem.
To jest wielkie nieporozumienie.
Jak z tym walczyć, jak Ciebie i mnie ludzie nawet słuchać nie chcą? Proponuje samemu tego nie robić, może zabobonny lud to zauważy i stwierdzi, że ten przesąd też jest dobry. Wtedy zaczną Ciebie lub mnie naśladować.
Najcięższa walka jest prowadzona przeciw głupocie i zacofaniu. Mam nadzieję, że kiedyś ktoś ją wygra.
radek (767 punktów)
>Natrafiłem dzisiaj w sieci na taki oto artykuł:
>wiadomosci.onet.pl/1485879,2679,2,kioskart.html
>Jak dla mnie jest on przerażający. Nie ma miałem nawet pojęcia, że w społeczeństwie nadal
>funkcjonuje tyle głupich i bezsensownych zabobonów. Myślę, że jako racjonaliści moglibyśmy na
>całkiem poważnie wziąć się za walkę z takimi absurdami, bo przecież wiara w nie nie różni się za
>bardzo od tej tej religijnej, a wypływa chyba nawet z prymitywniejszych instynktów.
>Pozdrawiam.

Kosciol jak kosciol wiadomo kto tam chodzi, horoskop to jest dopiero ewenement.
Jak mozna wierzyc w takie rzeczy.
12-05-2008 17:44 
 Ocena 1 na 1
@ffe? (3233 punktów)
"Nie ma rzeczy, w którą by ludzie nie uwierzyli, jeśli tylko będzie dostatecznie głupia"
(nie pamiętam czyje)

A sueno de la razon produce automatica secretaria
13-05-2008 09:50 
 Ocena 3 na 5
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)

>Jak mozna wierzyc w takie rzeczy.
>
To oczywiście są bzdury, ale istnieją zaklęcia, po wypowiedzeniu których, nieszczęście spada na człowieka nieodwracalnie. Na przykład, "posmyraj go w zadek", po wypowiedzeniu tego zaklęcia, a Pan miał nieszczęście uczynić to w innym wątku, nawet plucie za siebie na rozstajnych drogach nie pomoże. Pan teraz musi pozostać nieszczęśliwym.
Adam Barycki
13-05-2008 10:51 
 Ocena 1 na 1
sagittarius (1132 punktów)
(zablokowany)
>Na przykład, "posmyraj go w zadek", po wypowiedzeniu tego zaklęcia, a Pan miał nieszczęście uczynić to w innym wątku, nawet plucie za siebie na rozstajnych drogach nie pomoże. Pan teraz musi pozostać nieszczęśliwym.

Powiedział też do mnie "smyku". Fakt, że w moim wieku mogę jeszcze być dla kogoś smykiem, bardzo mnie ucieszył. Rozgrzeszam go. Do następnego razu.
radek (767 punktów)
>>Na przykład, "posmyraj go w zadek", po wypowiedzeniu tego zaklęcia, a Pan miał nieszczęście uczynić to w innym wątku, nawet plucie za siebie na rozstajnych drogach nie pomoże. Pan teraz musi pozostać nieszczęśliwym.
> Powiedział też do mnie "smyku". Fakt, że w moim wieku mogę jeszcze być dla kogoś smykiem, bardzo mnie
ucieszył. Rozgrzeszam go. Do następnego razu.
>

A na Playstation grywasz?
13-05-2008 15:09 
 Ocena 1 na 1
sagittarius (1132 punktów)
(zablokowany)
>A na Playstation grywasz?
Nie. Za to stawiam karty (tak a propos przesądów). Umiejętność bardzo przydatna, nie mająca związku z ciemnotą. Jestem w tym świetna. Zawsze się sprawdza. Panu też postawiłam. Ciekawie to wygląda.
radek (767 punktów)
>Jestem w tym świetna. Zawsze się sprawdza. Panu też postawiłam. Ciekawie to wygląda.

Wiesz co, te smyranie mialo miec wymowe "podlizywanie", czego oczywiscie moderatorzy nie zalapali, ale zaczynam sie zastanawiac, czy calkiem przez przypadek ...
13-05-2008 16:40 
 Ocena 2 na 4
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
Playstation
>
Co to jest, ciągle Pan o tym mówisz, to jakiś Pański ulubiony zabobon?
Adam Barycki
13-05-2008 22:34 
 0 na 2
radek (767 punktów)
>Playstation
>>
>Co to jest, ciągle Pan o tym mówisz, to jakiś Pański ulubiony zabobon?
>Adam Barycki

Stac cie na wiecej
13-05-2008 23:08 
 Ocena 1 na 1
Wojtek (3465 punktów)
>Stac cie na wiecej

Panu jeszcze nie dosyć?
Jeśli nie, proszę o jeszcze jeden taki post - będzie Pan miał odpoczynek od forum na trzy dni (par. 24 regulaminu).

Pozdrawiam


ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
13-05-2008 23:09 
 Ocena 3 na 5
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)

>Stac cie na wiecej
>
Nie, na więcej już nie, dziwię się sobie, że w ogóle na tyle.
Adam Barycki
radek (767 punktów)
>>Stac cie na wiecej
>>
>Nie, na więcej już nie, dziwię się sobie, że w ogóle na tyle.
>Adam Barycki

Myslisz, ze dalo by sie metodami domowymi zmierzyc ile energii promieniowania cieplnego emituje slonce w ciagu minuty?
Czy to raczej zabobon?
14-05-2008 12:23 
 Ocena 3 na 5
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>ile energii promieniowania cieplnego emituje slonce w ciagu minuty?
>
Zawsze w domu mogę sobie zmierzyć temperaturę i wiedzieć ile energii zemnie promieniuje.
Adam Barycki
radek (767 punktów)
>>ile energii promieniowania cieplnego emituje slonce w ciagu minuty?
>>
>Zawsze w domu mogę sobie zmierzyć temperaturę i wiedzieć ile energii zemnie promieniuje.
>Adam Barycki

Tu juz lepiej, ale o ile nie mieszkasz w szklarni trzeba bedzie wyjsc z domu, potrzebne sa konkrety
14-05-2008 13:37 
 Ocena 4 na 4
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>potrzebne sa konkrety
>
Właśnie, mózg by się przydał. Bez tego konkretu, nie ma dyskusji.
Adam Barycki
radek (767 punktów)
>>potrzebne sa konkrety
>>
>Właśnie, mózg by się przydał. Bez tego konkretu, nie ma dyskusji.
>Adam Barycki

No to tym razem postraj sie zabrac wszystko, co potrzeba
14-05-2008 14:48 
 Ocena 4 na 4
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>postraj sie zabrac
>
Nimom siekiery.
Adam Barycki
radek (767 punktów)
>>postraj sie zabrac
>>
>Nimom siekiery.
>Adam Barycki

A scyzoryk? ... ?
14-05-2008 15:11 
 Ocena 4 na 4
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>
>
Dzięki bogu i moderatorowi
Adam Barycki
14-05-2008 18:44 
 Ocena-1 na 1
radek (767 punktów)
> >
>>
>Dzięki bogu i moderatorowi
>Adam Barycki

To teraz wiesz jak to jest jak sie p*****ly wypisuje, koniec eksperymentu
14-05-2008 23:04 
 Ocena 2 na 2
Wojtek (3465 punktów)
Ponieważ parę postów wyżej prosiłem Pana Radka o wstrzemięźliwość, której nie potrafił zachować, otrzymuje on 3 dni urlopu od forum. Pan Barycki, usiłujący zachować pozory wstrzemięźliwości dostaje ostatnie upomnienie jeśli chodzi o zaśmiecanie wątków. Przy kolejnych próbach zaśmiecania, dyskusją nie na temat, również dostanie urlop. Bez wcześniejszych ostrzeżeń.

Pozdrawiam


ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
17-05-2008 00:52 
 Ocena 2 na 2
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
Bez wcześniejszych ostrzeżeń.
>
Sam się już ukarałem dając sobie Bana na trzy dni, ze wstydu za siebie, ale trzymam Pana za słowo i oczekuje, że kiedy następnym razem będę wkładał rękę ..., ustrzeżesz mnie Pan banem, przed podobną hańbą.
Adam Barycki
17-05-2008 01:00 
 Ocena 1 na 1
Wojtek (3465 punktów)
W regulaminie jest nawet, że strzegę praw i obowiązków. Ustrzegę zatem, na pewno.

Pozdrawiam


ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
13-05-2008 14:16 
 Ocena-1 na 1
radek (767 punktów)
>>Jak mozna wierzyc w takie rzeczy.
>>
>To oczywiście są bzdury, ale istnieją zaklęcia, po wypowiedzeniu których, nieszczęście spada na człowieka nieodwracalnie. Na przykład, "posmyraj go w zadek", po wypowiedzeniu tego zaklęcia, a Pan miał nieszczęście uczynić to w innym wątku, nawet plucie za siebie na rozstajnych drogach nie pomoże. Pan teraz musi pozostać nieszczęśliwym.
>Adam Baryck

I co fajnie bylo?
13-05-2008 16:37 
 Ocena 2 na 4
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)

>I co fajnie bylo?
>
Będzie, dopiero będzie. Zabobon działa powoli, musi Pan być cierpliwym.
Adam Barycki
13-05-2008 22:33 
 Ocena-1 na 1
radek (767 punktów)
>>I co fajnie bylo?
>>
>Będzie, dopiero będzie. Zabobon działa powoli, musi Pan być cierpliwym.
>Adam Barycki

Z tego co mi wiadomo smyranie odczuwa sie czasie rzeczywistym, jestes pewny , ze nie dales sie oszukac?
13-05-2008 22:53 
 Ocena 2 na 2
placownik (17853 punktów)

>Z tego co mi wiadomo smyranie odczuwa sie czasie rzeczywistym, jestes pewny , ze nie dales sie oszukac?

   Radzę nie drążyć dalej tematu smyrania. Wydawało mi się, że osiągnęliśmy co do tego pełne porozumienie.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
13-05-2008 23:02 
 Ocena 2 na 4
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>jestes pewny
>
Jestem. Niestety paragraf 24 jest jeszcze gorszy od 22-go, na razie robię przerwę, ale proszę o cierpliwość, może kiedyś uda nam się utrzymać w temacie wątku.
Adam Barycki
radek (767 punktów)
>>jestes pewny
>>
>Jestem. Niestety paragraf 24 jest jeszcze gorszy od 22-go, na razie robię przerwę, ale proszę o cierpliwość, może kiedyś uda nam się utrzymać w temacie wątku.
>Adam Barycki

Vespa crabro to moj ulubiony owad. Pojawia sie na niebie okolo polowy maja. Zyje w koloniach do okolo 200 sztuk i jest owadem spolecznym. Twierdzenie , ze owad ten jest agresywny to zabobon, za wyjatkiem bardzo bliskiej odlegosci od gniazda. Zastanawialem sie, czy traktowanie kazdej sztuki jako osobnika to zabobon?
14-05-2008 12:47 
 Ocena 3 na 3
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>czy traktowanie kazdej sztuki jako osobnika to zabobon?
>
Taki sam jak jednej sztuki wspólnoty plejstejszyn, ale tu agresja rośnie z kwadratem odległości, przesuwając się w terenie, mógłby Pan to empirycznie zbadać.
Adam Barycki
radek (767 punktów)
>>czy traktowanie kazdej sztuki jako osobnika to zabobon?
>>
>Taki sam jak jednej sztuki wspólnoty plejstejszyn, ale tu agresja rośnie z kwadratem odległości, przesuwając się w terenie, mógłby Pan to empirycznie zbadać.
>Adam Barycki

Brak odpowiedzi na pytanie, ktore wymaga troche wiedzy. Ale masz szanse poszukac w necie
14-05-2008 13:16 
 Ocena 3 na 3
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>>>>poszukac w necie
>
Czy w ściąga.pl? Pytanie retoryczne. Robię przerwę, schylanie się do Pana pod szafę nadwyrężyło mi kręgosłup.
Adam Barycki
radek (767 punktów)
>>>>>poszukac w necie
>>
>Czy w ściąga.pl?

Az tak nisko?

>Pytanie retoryczne.

No to nie musze odpowidac

Robię przerwę, schylanie się do Pana pod szafę nadwyrężyło mi kręgosłup.
>Adam Barycki

Swieze powietrze pomaga, a i Vespa crabo mozna spotkac
14-05-2008 23:30 
 Ocena 1 na 1
Wojtek (3465 punktów)
Panie Barycki. Pozbawiłem Pana towarzystwa Pana radka na 3 dni. Każdy następny Pański post nie na temat, robiący śmietnik w wątku (choćby nawet ten śmietnik wydał się niektórym uroczy) spowoduje urlopowanie Pana również na 3 dni. Mam nadzieję, że będzie Pan pisał rzeczy bardziej merytoryczne. Pozostali użytkownicy wiodący czcze rozważania ,o lata świetlne od tematu wątku, również mogą liczyć na moją życzliwość w dbaniu o ich relaks.

Pozdrawiam

P.S. Proszę nie odpisywać na ten post - wystarczy już tutaj dysput nie na temat.


ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
stilgar (7322 punktów)
Czesto takie przesady sa niegrozna tradycja, ktora ludzie praktykuja z przyzwyczajenia - np. te pieniadze w bucie. Nie widze w tym nic zlego ( ot tradycja, jak kazda inna...) o ile ktos nie zaczyna wierzyc w dzialanie tych magicznych sztuczek...
krzat (123 punktów)
A ktoś traktuje to na poważnie? Chyba jednak nie.
Beata (Nowak) (459 punktów)
>Natrafiłem dzisiaj w sieci na taki oto artykuł:
>wiadomosci.onet.pl/1485879,2679,2,kioskart.html
>Jak dla mnie jest on przerażający. Nie ma miałem nawet pojęcia, że w społeczeństwie nadal
>funkcjonuje tyle głupich i bezsensownych zabobonów. Myślę, że jako racjonaliści moglibyśmy na
>całkiem poważnie wziąć się za walkę z takimi absurdami, bo przecież wiara w nie nie różni się za
>bardzo od tej tej religijnej, a wypływa chyba nawet z prymitywniejszych instynktów.
>Pozdrawiam.

Zwróć uwagę w jakiej gazecie został opublikowany artykuł - to wystarczy za komentarz
krzat (123 punktów)
Wytłumacz mi bo nie rozumiem jaką rolę odgrywa tu katolicki charakter gazety.
Beata (Nowak) (459 punktów)
>Wytłumacz mi bo nie rozumiem jaką rolę odgrywa tu katolicki charakter gazety.
>
Chociażby taki, że to poszukiwanie problemu i "niebezpieczeństwa" za wszelką cenę, traktowanie błahostek jakby były ogromnym zagrożeniem - dlatego tekst ukazał się w takiej a nie innej gazecie. Tak samo jest z różnego typu horoskopami, wróżbami np. andrzejkowymi czy "antykatolickimi" wisiorkami.
stilgar (7322 punktów)

>Zwróć uwagę w jakiej gazecie został opublikowany artykuł - to wystarczy za komentarz
Ale na co niby zwrocic uwage? Przeciez ten artykul jest przeciwko przesadom i zabobonom - rownie dobrze moglby byc wydrukowany w Polityce, Gazecie Wyborczej, Trybunie czy Nie
Xion (501 punktów)
(zablokowany)
>>Zwróć uwagę w jakiej gazecie został opublikowany artykuł - to wystarczy za komentarz
>Ale na co niby zwrocic uwage? Przeciez ten artykul jest przeciwko przesadom i zabobonom - rownie dobrze moglby byc wydrukowany w Polityce, Gazecie Wyborczej, Trybunie czy Nie
Prawdę mówiąc, bardziej pasowałoby do gazetek pokroju "Pani domu" czy "Joy". Taki tekst mimo wszystko źle świadczy nawet o takim czasopiśmie jak "Gość Niedzielny".
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)
> Nie ma miałem nawet pojęcia, że w społeczeństwie nadal
>funkcjonuje tyle głupich i bezsensownych zabobonów.
A podobno Krk zwalcza zabobon. Ale to tylko hasło.
Dla przykładu. Znajdź mi proszę w NT (dowolna Ewangelia) opis "Drogi Krzyżowej".
A przecież w Poście Droga odprawiana jest w każdy piątek.
JATO


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
13-05-2008 11:28 
 Ocena-1 na 1
stilgar (7322 punktów)
>> Nie ma miałem nawet pojęcia, że w społeczeństwie nadal
>>funkcjonuje tyle głupich i bezsensownych zabobonów.
>A podobno Krk zwalcza zabobon. Ale to tylko hasło.
>Dla przykładu. Znajdź mi proszę w NT (dowolna Ewangelia) opis "Drogi Krzyżowej".
>A przecież w Poście Droga odprawiana jest w każdy piątek.
>JATO
>
Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.

>

Bez przesady, ryt mszy tez nie jest podany...
Tak samo jak wiekszosc modlitw czy spiewow - kazde wyznanie samo sobie wymysla, w jakis sposob chca czcic swojego Boga, to zle? Gdzie tu zabobon?
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)
>Bez przesady, ryt mszy tez nie jest podany...
>Tak samo jak wiekszosc modlitw czy spiewow - kazde wyznanie samo sobie wymysla, w jakis sposob chca czcic swojego Boga, to zle? Gdzie tu zabobon?
Jest jednak drobna różnica. Droga Krzyżowa to jest coś co opowiada się jako "historyczną prawdę", której na próżno szukać w dziele podstawowym jakim jest NT.
A zabobony: chusta świętej Weroniki lub jak kto woli Całun Turyński.
Dalej już poza Męką Pańską. Kult świętych, relikwie, cudowne obrazy, figury i źródełka, całkowite niezrozumienie (albo i zrozumienie z wmawianiem maluczkim transmutacji) symbolu eucharystii (chleb i wino)... Można tak w nieskończoność.
Pozdrawiam
JATO


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
13-05-2008 16:38 
 Ocena-1 na 1
stilgar (7322 punktów)
>>Bez przesady, ryt mszy tez nie jest podany...
>>Tak samo jak wiekszosc modlitw czy spiewow - kazde wyznanie samo sobie wymysla, w jakis sposob chca czcic swojego Boga, to zle? Gdzie tu zabobon?
>Jest jednak drobna różnica. Droga Krzyżowa to jest coś co opowiada się jako "historyczną prawdę", której na próżno szukać w dziele podstawowym jakim jest NT.
>A zabobony: chusta świętej Weroniki lub jak kto woli Całun Turyński.
>Dalej już poza Męką Pańską. Kult świętych, relikwie, cudowne obrazy, figury i źródełka, całkowite niezrozumienie (albo i zrozumienie z wmawianiem maluczkim transmutacji) symbolu eucharystii (chleb i wino)... Można tak w nieskończoność.

Co do relikwii, cudownych obrazow, to sie absolutnie i w 200% zgadzam - pisalem na tym forum o cudownym dotykaniu cudownych kopii cudownych obrazow, idiotyzm tego mnie przeraza... Tak samo zawsze boli mnie serce w czasie Bozego Ciala, kiedy wystawiane sa drzewka brzozowe, z ktorych ludzie oblamuja galazki, ktore maja ich chronic przed piorunami... nie musze mowic, jak te drzewa wygladaja po przejsciu procesji - dzicz i barbarzynstwo.

A co do drogi krzyzowej - bylem na wielkanoc wlasnie na takim nabozenstwie, zamiast standardowego zestawu, ksiadz czytal tekst jakiejs pani, ktorej, jak zrozumialem, objawil sie Jezus i sam jej dokladnie opowiedzial jak bylo, wiec bylo pelno szczegolow, wlacznie z tym, co kto komu powiedzial i co kto myslal...

Z jednej strony glupota tego mnie troche porazala, ale z drugiej, dzieki temu, ze bylo to opowiadane w fabularny sposob, jakos ta godzina szybciej zleciala.

(tak, poszedlem tam tylko ze wzgledu na rodzine, nie chcialem klotni i psucia atmosfery...)
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)
>Co do relikwii, cudownych obrazow, to sie absolutnie i w 200% zgadzam - pisalem na tym forum o cudownym dotykaniu cudownych kopii cudownych obrazow, idiotyzm tego mnie przeraza...
Te "-" nie pochodzą ode mnie.
JATO


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
15-05-2008 16:24 
 Ocena 1 na 1
stilgar (7322 punktów)

>Te "-" nie pochodzą ode mnie.

Te minusy dostalem od radka w odwecie za to, ze dalem mu ( i baryckiemu) minusy za bezsensowne posty nie na temat
krzat (123 punktów)
>Chociażby taki, że to poszukiwanie problemu i "niebezpieczeństwa" za wszelką cenę, traktowanie błahostek jakby były ogromnym zagrożeniem - dlatego tekst ukazał się w takiej a nie innej gazecie. Tak samo jest z różnego typu horoskopami, wróżbami np. andrzejkowymi czy "antykatolickimi" wisiorkami.

>Prawdę mówiąc, bardziej pasowałoby do gazetek pokroju "Pani domu" czy "Joy". Taki tekst mimo wszystko źle świadczy nawet o takim czasopiśmie jak "Gość Niedzielny".

Tekst ma charakter prześmiewczo-ironiczny. Nie popadajmy w paranoję! Nie szukajmy argumentów przeciw religii tam gdzie ich nie ma. Najważniejszy jest obiektywizm.
Mięta (1 punktów)
Witam wszystkich
No proszę mój pierwszy post na racjonaliście i sprawa ma się o przesądy.
Moje zdanie jest takie: podobnie jak wiara w boga i inne bajki, tak i przeróżne zabobony wpajane są w nas od dziecka. O ile jednak, w religii przychodzi moment, gdzie człowiek zaczyna się zastanawiać czy ma sens życie wg zasad, które są notorycznie łamane przez wyimaginowanego ustawodawcę, a z bajek o królewnach się wyrasta, a wręcz rodzice tłumaczą, że jesteś za duży by w nie wierzyć, o tyle przesądy są zbyt błache by w nie wnikać, tym bardziej, że (o dziwo) czasami się sprawdzają .
Ludzie to lękliwe stworzenia, boją się bólu, wstydu, strat, ryzyka, nicości. Są zbyt rozsądni (o ironio) by mogli być rozsądni. Czasami na wszelki wypadek wierzą lub na wszelki wypadek praktykują wiarę. Dla takich osób jest furtka - agnostycyzm. Zawsze może powiedzieć "wierzyłem w ciebie, tylko rozum mi nie pozwalał zrozumieć".
To tak jak z przyjacielem rodziny... Jest nim, bo rodzina tak mówi, faktycznie kilka razy pomógł, ale i zawiódł, nie znam go dobrze, ale mówią, że trzeba mu ufać, bo on się odwdzięczy. Jednak, gdy kazałby skoczyć z 10 piętra i obiecał, że nic się nie stanie, ile osób by skoczyło? No więc, dlaczego ludzie bardziej ufają i wierzą w nierzeczywisty byt niż realnemu człowiekowi? Może dlatego, że wszyscy to robią, może przez lęk, a może dlatego, że taka arcysprawiedliwość, arcymiłość i arcydobro musi być z kosmosu. Na ziemi nawet bóg nie jest taki łaskawy, ale po śmierci przy nim dopiero zaznamy nirwany.
Wybaczcie mi tą dygresje nie na temat, mam takie skłonności, ale postaram się z tym walczyć.

Wracając do tematu: w przesądy łatwo jest wierzyć osobom ich przestrzegającym. Jeśli od zawsze spluwają przez ramię, łapią się za guzik, cofają się parę kroków, omijają czarne koty, nie przechodzą pod "rozkraką" i dzięki temu nic złego ich nie spotyka, to znaczy dla nich, że to działa. Nie ryzykują by udowodnić sobie, że jeśli tego rytuału odczarownia nie zrobią, nic się nie stanie. Nie daj bóg jeśli zaryzykują i gaz się skończy podczas gotowania, to urośnie to do rangi katastrofy spowodowaniej przez złe moce.
Co może wydawać się dziwne - również ateiści mają skłonności do przesądów. Tak działa nasz mózg, nasza podświadomość i wszystkie doświadczenia życiowe w niej zapisane prosto przenikające do świadomości. Sęk w tym by już świadomie, racjonalnie te wspomnienia zinterpratować.
Pozdrawiam
Konowal (6291 punktów)
>Natrafiłem dzisiaj w sieci na taki oto artykuł:
>wiadomosci.onet.pl/1485879,2679,2,kioskart.html
>Jak dla mnie jest on przerażający. Nie ma miałem nawet pojęcia, że w społeczeństwie nadal
>funkcjonuje tyle głupich i bezsensownych zabobonów. Myślę, że jako racjonaliści moglibyśmy na
>całkiem poważnie wziąć się za walkę z takimi absurdami, bo przecież wiara w nie nie różni się za
>bardzo od tej tej religijnej, a wypływa chyba nawet z prymitywniejszych instynktów.
>Pozdrawiam.
wiara w bzdury nie różni się od żadnej wiady czy to reeligijnej czy racjonalnej. Pewnie sporo znalazłoby się wiar/przesądów naukowych, które już dawno zostały obalone a dalej są stosowane.

Bardziej to wypływa z natury ludzkiej niże z jakiejs konkretnej postawy.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365