Racjonalista - Strona głównaDo treści
W mojej szkole rządzi proboszcz help!!!!

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
12-05-2008 19:51agatamarta (458 punktów)W mojej szkole rządzi proboszcz help!!!!
Ocena 1 na 1
Zdecydowałam się napisać i prosić Was o pomoc gdyż nie wiem czy w ogóle a jeśli tak to gdzie mam się z moim problemem udać?Otóż mam syna w klasie II i w tym roku odbyła się komunia .Wcześniej (jak co roku zresztą) dzieci miały rekolekcje trzydniowe i w związku z tym były zwolnione z lekcji-sic! przez trzy dni!!!Czy ktos wie czy można w ten spoób decudować dowolnie na szczeblu dyrektora szkoły o ilości dni nauki i dni wolnych od niej?Pojutrze tzn 14.05 w środę dzieci znowu na skutek uzgodnienia pomiędzy dyrektorem szkoły a księdzem idą na wycieczkę z księdzem zakończoną mszą!!Tego już naprawdę za wiele -kiedy oni mają się zająć nauką skoro proboszcz rządzi w szkole?Wiem ,że dzieci mają określoną ilośc dni wolnych przysługujących na wycieczki itd. nie wiem natomiast czy dyrektor szkoły może swobodnie "rozdawać " te wolne dni bo skoro księdzu katolickiem to dlaczego nie rabinowi-być może od rabina dzieci dowiedziałyby się czegoś więcej ,czegoś czego jeszcze nie wiedzą i zyskałyby nowy punkt widzenia a przynajmniej dowiedziałyby się o istnieniu innych religii ale nie widzę żadnego sensownego celu "edukacyjnego" w wycieczce z księdzem a taki zdaje się powinien być cel wycieczek szkolnych.Napisałam już na lp.42nvt@tkatnok ale sądząc po tym jak przejęli się dniem zesłania ducha św. i darami języków dla apostołów(po co się w ogóle uczyć języków skoro a nuż sią zdarzy ,że dar sam na nas spłynie) wątpię by podzielili moje oburzenie.agata
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Pabloss (4221 punktów)
Szanowna Pani - trudno mi cokolwiek racjonalnego doradzić, gdyż w tym kraju dobrymi radami bardziej można człowiekowi zaszkodzić niż pomóc. Dla pocieszenia mogę jednak Pani powiedzieć, że u nas na Podkarpaciu praktycznie nie ma szkoły w której nie istniałaby dwuwładza: dyrektor+ksiądz. Sytuacja jest tym bardziej skomplikowana im miejscowość jest mniejsza i dalej położona od ośrodka miejskiego. W takich szkołach dyrekcja jest tylko marionetką a szkołą włada lokalny pleban wspomagany przez biskupa. W takich szkołach dzieciaki wiecej przesiadują na różnego rodzaju spotkaniach w kościele aniżeli na faktycznej nauce. Tłumaczę to sobie tym, iż może być to efekt celowego działania kleru - im bowiem młodzież mniej wie tym bardziej podatna jest na indoktrynację. Nie da się bowiem ukryć że KK zyskał swoją potęgę w Polsce głównie dzięki wyniszczeniu klasy intelektualnej (m.in. efekt wojen) i celowych manipulacjach. Nie wiem jak w Pani stronach ale u nas raczej trudno znaleść rodzica, który sprzeciwstawiłby się aby dziecko nie uczestniczyło w praktykach religijnych czy tez spotaniach, wycieczkach itd. organizowanych przez księży. Wielu wie, że to oznaczałoby wyrok nie tylko na dziecko ale i na całą rodzinę. To jest także efekt pewnego ewenementu trapiącego Podkarpacie, Lubelszczyznę oraz Podlaskie tzn. władza świecka jest tu pod butem lokalnych biskupów i ani rusz się sprzeciwić bowiem PiS-onaród oraz częściowo PO-naród zatłókłby niewiernych. Aż głupio o tym pisać ale niestety takie są często realia. Sama Pani musi zdecydować czy nieposyłanie dzieciaka na takie spotkania z księdzem w tle nie będzie miało negatywnego wpływu na syna. Szkoda by było aby dzieciak czuł się zaszczuty w klasie, bo kto wie czy ten ksiądz nie zacząłby podsycać jakiejś nienawiści w stosunku do niego. Taki to jest ten Polski-katolicki kraj.

A co do TVN to nie warto zawracać sobie nimi głowy. Redakcja jest wybitnie pro-kościelna (wiem to z zaufanych źródel) i nie przejmie się Pani problemami, no chyba że ujawni Pani jakąś niezłą aferę kościelną. To jest właśnie ten słynny wolny kraj z niezależnymi mediami. Może Pani jeszcze spróbować z "Superstacją" ma dość dobry zasięg i jest chyba jedną z niewielu telewizji o prawie liberalnym programie. Próba nie strzelba - może warto spróbować, choć głowy za nich nie dałbym.
agatamarta (458 punktów)
Zdaję sobie sprawę ,że sytuacja na Podkarpaciu może być daleko trudniejsza niż u mnie,ja mieszkam w miejscowości malutkiej ale jest ona w zasadzie "przyległością " Poznania i jest tu sporo młodych osób które mieszkają na nowo powstających osiedlach "sypialniach" Poznania.Tak więc u mnie z pewnością łatwiej przeciwstawić się dominacji proboszcza ,gdyż głosów krytycznych jest wiele ale tylko w formie plotek pod Kościołem czy pod szkołą -wiele osób narzeka na chciwośc i inne wady księży ale każdy karnie do Kościółka chodzi.Może to walka z wiatrakami ale spróbuję ją podjąćSuperstacja to niezły pomysł bo co do tvn to tak jak Pan napisał raczej złudne nadzieje.pozdrawiam serdecznie agata
Konfolut (310 punktów)
Po co TVN. Najlepiej zgłosić to do możliwie najbardziej upadłej telewizji, która weźmie wszystko, co się da. Np. jakaś regionalna TVP. Myślę, że Tok Fm nie wzgardziłoby tym problemem. Radio jest lepsze do przesyłania informacji, bo te bez żadnych zakłóceń trafiają wprost do słuchacza. Nie oglądam np. TV. Nie mam nawet w pokoju Tv, ale Tok Fm z chęcią słucham, bo to jedyna stacja, w której cokolwiek mówią a że jest to jeszcze na poziomie to dodatkowo miło. Po drugie myślę, że za 3-4 pokolenia takiego problemu już nie będzie. Przynajmniej nie z Kościołem. Moja babcia nie wyobrażała sobie kiedyś dnia bez modlitwy. Dzisiaj mając 72 lata nie chodzi nawet na procesje w Boże Ciało. Zmiany następują szybko.
13-05-2008 08:12 
 Ocena 1 na 1
bozena (120 punktów)
(zablokowany)
A co do TVN to nie warto zawracać sobie nimi głowy. Redakcja jest wybitnie pro-kościelna (wiem to z zaufanych źródel) i nie przejmie się Pani problemami, no chyba że ujawni Pani jakąś niezłą aferę kościelną. To jest właśnie ten słynny wolny kraj z niezależnymi mediami. Może Pani jeszcze spróbować z "Superstacją" ma dość dobry zasięg i jest chyba jedną z niewielu telewizji o prawie liberalnym programie. Próba nie strzelba - może warto spróbować, choć głowy za nich nie dałbym.

Nie rozumiem po co Wam w ogóle telewizja. Przecież nic złego się nie dzieje więc nie ma sensu niczego zgłaszać. Niestety ale musicie się z tym pogodzić, że religia jest jednym z przedmiotów i odbywa się w szkołach publicznych - to wymyślili nasi kochani posłowie, choć osobiście uważam, że dla dobra religii powinna wrócić do sal katechetycznych.
bozena (120 punktów)
(zablokowany)
Ale nikt przecież nie zmusza Cię na siłę abyś wysyłała dziecko na wszystkie spotkania organizowane przez księdza. Nie ma sensu dzieciaka narażać na niepotrzebny stres skoro jak sama twierdzisz w jedym z postów, że chłopak raczej wielką miłością do boga nie pała, a tym samym do kościoła. Więcej odwagi i suwerenności. Gdybym była na Twoim miejscu tzn. kwestionowałabym wiarę w boga nie wysyłałam dziecka na takie eskapady, no chyba że ono samo bardzo chce jechać ze znajomymi. Jeżeli za każdym razem będziesz miała takie objekcje jak sobie wyobrażasz swoje i swojej rodziny dalsze życie? - czy ciągle masz przeżywać stres i zadawać sobie pytanie jak postąpić w danej sytuacji? - myslę, że nie warto.
agatamarta (458 punktów)
>Ale nikt przecież nie zmusza Cię na siłę abyś wysyłała dziecko na wszystkie spotkania organizowane przez księdza.
to nie o to chodzi on nie pójdzie na to spotkanie czy wycieczkę z księdzem ale ja mam problem z tym ,że ksiądz wraz z dyrektorem szkoły "ustalają sobie" dzień wolny od zajęć i dzieci idą z księdzem na wycieczkę zakończoną mszą.Uważam że szkoła jest od edukacji a jeśli już wycieczki to proszę bardzo ale też tzw. edukacyjne -do parku narodowego,do zoo czy do oczyszczalni ścieków (tam też byli i czegoś o ekologii się dziecko dowiedziało) ale wycieczka "religijna" to raczej indoktrynacja nie edukacja-gdyby mieli się spotkać z rabinem -proszę bardzo -to nauczyłoby ich może jeśli nie tolerancji to przynajmniej tego ,że w ogóle istnieją inne równie ważne dla ludzi religie.A tak to tylko kolejny dzień wyrwany szkole przez proboszcza...jeden z wielu w roku szkolnym niestety.pozdr agata
elfir (1058 punktów)
>Zdecydowałam się napisać i prosić Was o pomoc gdyż nie wiem czy w ogóle a jeśli tak to gdzie mam
>się z moim problemem udać?Otóż mam syna w klasie II i w tym roku odbyła się komunia .Wcześniej (jak

Jesteś rodowitą Poznanianką? Nie moge w to uwierzyć. Moim zdaniem demonizujesz zjawisko i opisujesz to, co nie istnieje. Mam chłopaka z małego podpoznańskiego miasteczka, ktory jest ateista i nigdy nie spotkal sie z jakimkolwiek potepieniem ze strony sąsiadów. Jego oficjalny, rzucajacy sie w oczy antyklerykalizm przysparza mu całkiem sporo sympatii wręcz! Oczywiście nie księdza
Dzieciaki jak dzieciaki - beda szczesliwe z powodu kazdego pretekstu do opuszczenia zajec szkolnych. Nigdy nie bylam specjalnie wierzaca, mimo komunii (bierzmowania odmowilam), mimo chodzenia na rekolekcje i lekcje religii - jestem wolnym, świadomym swoich wyborów ateistą.
Jesli ci to przeszkadza to porozmawiaj z dyrektorką szkoly, przedstaw wlasne propozycje i delikatnie wspomnij o konsultacjach z kuratorium. Taka dyrektorka z małego miasteczka na pewno boi się prasy, nawet lokalnej, wiec mozna napomknąć o rozmowie z dziennikarzem.
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)
Witam.

Kiedy były rekolekcje, nasze dzieci po prostu nie szły do szkoły, zostawały w domu - miały ferie rekolekcyjne...
Ten czas mogły oczywiście wykorzystać na naukę lub rozrywkę.
Sądzę, że wyolbrzymiasz problem - wszyscy są chyba zadowoleni z dodatkowego wolnego.

Pozdrawiam - Zbyszek

P.S: Polecam TOK FM / przepraszam za reklamę

Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie...
agatamarta (458 punktów)
>Witam.
>Kiedy były rekolekcje, nasze dzieci po prostu nie szły do szkoły, zostawały w domu - miały ferie rekolekcyjne..
u mnie też tak było ...
>Ten czas mogły oczywiście wykorzystać na naukę lub rozrywkę.
>Sądzę, że wyolbrzymiasz problem - wszyscy są chyba zadowoleni z dodatkowego wolnego.
tu też się zgadzam dziecko zadowolone pograło w tenisa ,ale on najchętniej zamieniłby szkołę na kort ,co nie znaczy ,że ja mam się na to zgadzać.Chodziło mi o zasadę ,nie o ten jeden dzień ale jeśli dać proboszczowi palec ...to za rok większość roku szkolnego będą spędzać w kościele ...Poza tym wkurzyła mnie jedna z tych megazdewociałych matek słowami "księdzu jak każdemu nauczycielowi w szkole należy się jeden dzień na wycieczkę edukacyjną" -"edukacyjną" dobre sobie podejrzewam ,że dla nich religia to jest "nauka" jak wszystkie inne...pozdr agata
14-05-2008 20:27 
 Ocena-1 na 1
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)
>Poza tym wkurzyła mnie jedna z tych megazdewociałych matek słowami "księdzu jak każdemu nauczycielowi w szkole należy się jeden dzień na wycieczkę edukacyjną"
No cóż - po prostu prześcigają się w dewocji.
Niektórzy zgadują i spełniają nawet niewypowiedziane życzenia księdza...
Czytają w myślach. Taka kobieca intuicja...

Pozdrawiam - Zbyszek

P.S:Widzę, że niezła braveheart z Ciebie.


Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie...
Quddus.Aziz.Malysia (14 punktów)
(zablokowany)
If Your school have Catholic/Christian in title that's very bad information.

Education in hand's of priest!
Christians said:
Sodhoma & Gomorra:P

Look at education in Malysia,imam's education caused fall of crime on the street.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365