 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 28-05-2008 20:39 | anulex (263 punktów) | Aktywizacja studentów | Na moim wydziale miały ostatnio miejsce dość nieprzyjemne zdarzenia. Odbyły się wybory reprezentantów studentów w Radzie Wydziału, na które przyszło kilkanaście osób. Przyczyny były różne: kiepskie rozreklamowanie wyborów, tragiczna godzina (18 - wtedy większość z nas już dawno jest w domach i mało komu chciało się wracać na wydział), brak zrozumienia rangi tego wydarzenia, powszechny brak jakiejkolwiek wiedzy na temat struktur wydziału, nasz brak postawy obywatelskiej i jakiegokolwiek zaangażowania w sprawy uniwersytetu. W wyniku naszej niefrasobliwości kilkanaście osób wybrało reprezentantów studentów (w praktyce reprezentanci sami się wybrali), którzy mieli 1/4 głosów w tegorocznych wyborach na dziekana. Studenci z Rady Wydziału w wyborach na dziekana zagłosowali zgodnie z własnym sumieniem, ale wbrew woli większości studentów (opinię studentów znam dzięki głosowaniu, którego studenci z Rady Wydziału nie chcieli, ale które na nich wymusiliśmy w czasie spotkania studentów z ich przedstawicielami - przedstawiciele mówią, że nie jest ważne, bo nie wszyscy pojawili się na tym spotkaniu).
Pojawiają się głosy, że wybory specjalnie zostały przeprowadzone w takiej nie innej formie - było to korzystne dla jednej z kandydatek, ale nie można traktować tego do końca poważnie, bo nie ma dowodów. Nie cofniemy czasu - mamy takiego nie innego dziekana, mamy nadzieję, że okaże się dobry i poprowadzi nasz wydział w dobrym kierunku. Dla mnie priorytetem stało się teraz zapobieganie podobnym sytuacjom w przyszłości. Studenci mają duże możliwości wpływania na sytuację na wydziale, ale pozostają bierni, co stwarza liczne zagrożenia (po pierwsze nie jest dobrze, jeśli bardzo ważne decyzje podejmują w naszym imieniu ludzie, którzy sami się wybrali, po drugie nawet jeśli tym razem całe wybory nie były przekrętem - coś takiego spokojnie mogłoby zdarzyć się w przyszłości). My dostaliśmy nauczkę i będziemy uważać, starać się być bardziej aktywni, chodzić na wybory, ale nie dotyczy to wszystkich studentów a poza tym za 4 lata większości z nas nie będzie już na uczelni i jeśli teraz nic nie zrobimy, młodsze roczniki będą prawdopodobnie popełniać te same błędy.
Dlatego zebrałam grupę ludzi, z którymi będę starać się aktywizować studentów. Od przyszłego roku akademickiego będziemy mieli świetnego prodziekana ds. studenckich i możemy liczyć na dużą pomoc z jego strony. Na razie jesteśmy na etapie zbierania pomysłów dotyczących tego, co możemy zrobić. Widzimy dwa podstawowe problemy: dezinformację i brak postaw obywatelskich. Z dezinformacją chcemy walczyć organizując wykład dla studentów pierwszego roku dotyczący struktury wydziału (na wybory do Rady Wydziału nie poszliśmy również dlatego, że nie wiedzieliśmy co to jest Rada Wydziału); tworząc przy wydziałowej stronie internetowy serwis zawierający szczegółowy i w miarę możliwości dostępny opis struktury wydziału, forum dyskusyjne dla studentów, miejsce do publikacji artykułów dotyczących spraw wydziału napisanych przez studentów lub pracowników i comiesięczne sprawozdania dotyczące sytuacji na wydziale, decyzji podejmowanych przez dziekanów itp. Mamy trochę problemów z serwisem - nie jesteśmy pewni, jaką powinien mieć formę (podobną do Racjonalisty, czy być raczej gazetą internetową (kwartalnikiem)?). Nie wiemy też, jak wzbudzić w studentach lokalny patriotyzm, sprawić, żeby im się chciało. Problemem jest też zapewnienie naszemu serwisowi i całej akcji ciągłości, stworzenie mechanizmu, który sprawi, że nie znikną one, kiedy skończymy studia - bez tego niewiele zdziałamy i nie uzyskamy pomocy ze strony dziekana, bo np. stworzenie serwisu kosztuje sporo pracy i pieniędzy i nikt na to nie pójdzie, jeśli istnieje ryzyko, że za dwa lata nie będzie już nikogo, kto chciałby się nim zajmować.
W ciągu najbliższych kilku dni będę zbierać propozycje i rady kolegów a w poniedziałek pójdę do przyszłego prodziekana przedstawić mu wstępny plan działania. Piszę o tym wszystkim, bo chciałabym poznać również Wasze opinie i ewentualne pomysły dotyczące zmian w tym, co już mamy lub jakiś innych, dodatkowych sposobów na aktywizację.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| LEGION. (3161 punktów) | Cytat:Pojawiają się głosy, że wybory specjalnie zostały przeprowadzone w takiej nie innej formie - było to korzystne dla jednej z kandydatek, ale nie można traktować tego do końca poważnie, bo nie ma dowodów. Układy, układziki - zawsze były. A brak dowodów jest często jedynym dowodem. Tak samo miałem w mojej starej budzie. Cytat:Nie cofniemy czasu - mamy takiego nie innego dziekana, mamy nadzieję, że okaże się dobry i poprowadzi nasz wydział w dobrym kierunku. Dla mnie priorytetem stało się teraz zapobieganie podobnym sytuacjom w przyszłości. Studenci mają duże możliwości wpływania na sytuację na wydziale. A jaka to uczelnia? prywatna, czy państwowa? Jeżeli prywatna, to lepiej odpuścić, bo może się tak skończyć. Cytat:Dlatego zebrałam grupę ludzi, z którymi będę starać się aktywizować studentów. Od przyszłego roku akademickiego będziemy mieli świetnego prodziekana ds. studenckich i możemy liczyć na dużą pomoc z jego strony. Ja też zbierałem taką grupę, i też mieliśmy świetnych dziekanów(i świetną opiekunkę koła) - jednego zwolniono po "próbie aktywizacji" A dwaj prodziekani złożyli rezygnacje ze stanowiska... Małe spotkanie z dziekanem zamieniło się w cyrk i prasa lokalna miała temat na dobre trzy tygodnie...
Jędrzej, Maciej, Roman - Hmmm... Tak! To ewidentnie obala teorię ewolucji
|
|
 | | anulex (263 punktów) | > A jaka to uczelnia? prywatna, czy państwowa? Jeżeli prywatna, to lepiej odpuścić, bo może się tak skończyć.
Uniwersytet Warszawski.
> Ja też zbierałem taką grupę, i też mieliśmy świetnych dziekanów(i świetną opiekunkę koła) - jednego zwolniono po "próbie aktywizacji" A dwaj prodziekani złożyli rezygnacje ze stanowiska... Małe spotkanie z dziekanem zamieniło się w cyrk i prasa lokalna miała temat na dobre trzy tygodnie...
Kurczę, nastraszyłeś mnie trochę. Nie jestem przekonana, czy to, że Twoja uczelnia jest prywatna, dużo zmienia w całej sprawie. Obawiam się, że na państwowej uczelni mogłoby stać się podobnie. Mimo to mam nadzieję, że ryzyko nie jest bardzo duże i myślę, że mimo wszystko warto próbować. Mam nadzieję, że w razie problemów znajdą się profesorzy, którzy poprą nasz projekt (jestem prawie pewna, że się znajdą) - wyższym uczelniom bardzo zależy na profesorach. W tej sytuacji może wcześniej poinformuję ich o naszej inicjatywie - wtedy wszyscy od początku będą wiedzieć, że mamy mocne wsparcie.
Mój wydział jest w kiepskiej kondycji - sypiący się budynek, bardzo mała ilość badań, coraz mniej profesorów, kiepskie kryteria, jeśli chodzi o rekrutację studentów. I nie wiem, czy z czasem, jeśli nie zaczniemy działać, nie będzie jeszcze gorzej.
|
|
|  | | LEGION. (3161 punktów) | Cytat:Mimo to mam nadzieję, że ryzyko nie jest bardzo duże i myślę, że mimo wszystko warto próbować. Ryzyko... Skutki tego spotkania były: Dla nas(organizatorów) Nastawienie trzeciego(w tym "koleżanek" z samorządu - to jak wyglądały wybory do samorządu to inna opowieść) i pierwszego rocznika przeciw nam - obwinianie za wywalenie dziekana(naprawdę fajny gość), pilnowanie ze strony właściciela uczelni, nowemu dziekanowi(w mojej obecności mnie) nakazał mieć na mnie oko, że niby młody wartościowy człowiek. Robienie siary na konferencjach naukowych(właściciel wpadający na konferencję, łapiący za mikrofon i żalący się przed wszystkimi, że zły dziekan manipulował studentami, żeby wydział od uczelni oderwać...). Rzecz jasna nasze koło naukowe (jedyne na wydziale) zakończyło działalność - jakoś nie było atmosfery, ani chętnych do udziału. Studenci wytypowani do rady wydziału(w tym i ja) przestali otrzymywać zaproszenia na spotkania rady, nowe wybory przedstawicieli się nie odbyły. Dla innych studentów - właściwie nic, bo cicho siedzieli, tylko zaocznym się oberwało jak chcieli protestować przeciw zwolnieniu dziekana tym którzy petycję podpisali mieli problemy z odebraniem indeksów i kart, (podobno nawet jakieś samokrytyki mieli pisać, czy zaświadczenia, że nie wiedzieli co to za listy). Jeszcze ich nowy dziekan(dr psychologii, spec od zarządzania zasobami ludzkimi, czy coś w tym stylu od bydła nawyzywał - info od "nausznego" świadka - wykładowcy). Dla dziekanów zwolnienie, rezygnacje, wkroczenie na wydział uzbrojonych ochroniarzy(właściciel chyba serio buntu i linczu się obawiał), opiekunce też się dostało, podobno jeden "wierny" wykładowca podczas wykładu robił sobie wycieczki osobiste kwestionując kompetencje naszej opiekunki koła... Dla wydziału - w roku kolejnym nie było nawet naboru na studia dzienne. Teraz są już chyba tylko zaoczne. Cytat:Mam nadzieję, że w razie problemów znajdą się profesorzy, którzy poprą nasz projekt (jestem prawie pewna, że się znajdą) - wyższym uczelniom bardzo zależy na profesorach. Zależy, ale profesora nie tak trudno znaleźć, po tej całej awanturze Ojciec Założyciel bez trudu znalazł dość profesorów, żeby magisterskie uruchomić. Cytat:W tej sytuacji może wcześniej poinformuję ich o naszej inicjatywie - wtedy wszyscy od początku będą wiedzieć, że mamy mocne wsparcie. Miejmy nadzieję. W razie jakiejś awantury, tylko na nauczycieli i swoich licz. Z nami byli wtedy tylko ludzie z roku i kilku wykładowców. Roczniki sąsiednie traktowały nas wrogo, albo jak powietrze(choć podobno ludzie z innych wydziałów zazdrościli) Cytat:Mój wydział jest w kiepskiej kondycji - sypiący się budynek, bardzo mała ilość badań, coraz mniej profesorów, kiepskie kryteria, jeśli chodzi o rekrutację studentów. I nie wiem, czy z czasem, jeśli nie zaczniemy działać, nie będzie jeszcze gorzej. Zerknij tutaj: Studenci WSM mówiąA potem tutaj: Ranking NewsweekaW legnickich gazetach widać nierzadko ogłoszenia typu: dam pracę, ale nie absolwentom WSM. Nie, nie wiem ile kosztuje miejsce 12 w rankingu.
Jędrzej, Maciej, Roman - Hmmm... Tak! To ewidentnie obala teorię ewolucji
|
|
| Konfolut (310 punktów) | U mnie na wydziale podobno wybory odbyły sie w ten sposób, że jeden z kierunków nie powiadomił drugiego o wyborach, więc wybrali kogo chcieli. Oszuści są wszędzie, szczególnie w tego typu sprawach, dlatego ja trzymam sie od tego jak najdalej i wydaje mi się, że już na zawsze pozostanę stricte naukowcem, bo przynajmniej siebie potrafię w jakiś sposób kontrolować- być może i sama siebie czasem oszukuję, ale mam nad tym jako taką kontrolę. Wiem, że taka postawa może wydawać się (być może taka jest) nieudolną, ale nie zamierzam mieszać się w tak parszywie brudne rzeczy. Ja wiem, że u mnie na wydziale od lat trwają prawdziwe wojny, gdyż np. jeden z kierunków przywłaszcza sobie więcej pieniędzy niż może i studenci za te pieniądze (działacze) jeżdżą na dalekie wycieczki, tymczasem my przez rok nie mogliśmy się dobłagać o zestaw pipet automatycznych, nie mówiąc o dostępie do laboratorium po godzinach (nigdy to się nie udało). Nie wiem czy to prawda z tymi wyborami. Nie interesuje mnie to... dopóki nie dotknie mojej pracy. Jeżeli będziecie mieć, tak jak piszesz świetnego prodziekana to może uda wam się wprowadzić sprawiedliwość. Bardzo wiele zależy od aktywności samego prodziekana czy dziekana. U nas dziekan jest, tak jak większość z nas, naukowcem i sam nie za bardzo wie, o co w tym wszystkim chodzi. Jednak jest bardzo sympatyczny. Z tego, co wiem od nowego semestru po latach będzie zmiana na tym stanowisku na kogoś... z kogo JUŻ jesteśmy niezadowoleni. Moim zdaniem nie powinno być w ogóle czegoś takiego jak jakieś samorządy studenckie, bo to w naszym wydaniu wygląda jak samowolka. Nic, tylko wiecznie działacze mają do siebie pretensje, dochodzi do nadużyć, różnego rodzaju szachrajstw. Wystarczą nam już wyższe władze uniwersyteckie do przekrętów. Z reguły jest też tak, że ludzie naprawdę myślący są zajęci pracą a ci co nie mają nic do roboty to działają właśnie w samorządach. Przynajmniej u nas tak jest. Osobiście nie wierzę, aby kierunki na naszym wydziale kiedykolwiek się porozumiały i chyba dlatego kilka dni temu byłam na fecie zorganizowanej z okazji wyodrębnienia się naszego kierunku jako nowego wydziału. ... ... ...
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|