Racjonalista - Strona głównaDo treści
Bogowie i ofiary

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
27-03-2009 10:37wieczorek (5578 punktów)
(zablokowany)
Bogowie i ofiary
0 na 2
hej,
Bogowie zawsze domagali się ofiar !
To jest ich znak rozpoznawczy .
Jeżeli chcesz abym ci pomógł przynieś mi mleko , ziemniaki i kwiaty , albo zabitego wroga !
Jeśli nie chcesz abym wymordował twoją rodzinę ofiaruj mi dziewicę , która będzie mi służyć , złote posążki i wszelkie inne rzeczy których ja , twój bóg , od ciebie zażądam .
Jeżeli chcesz tego a tamtego nie , musisz złożyć u mych boskich stóp całą swoją i innych ludzi wolność , suwerenność i autonomię .
Ostatecznym absurdem i aberracją okazał się bóg chrześcijański , którego nic nie potrafiło usatysfakcjonować .
Nic , prócz złożenia samemu sobie samego siebie w ofierze !
Jak sądzicie , czy człowiek jest dość "kreatywny - inaczej" by wymyślić coś co mogłoby przebić wyobrażenie o bogu , który aby móc przekonać się o własnym istnieniu musi stworzyć świat , człowieka , paznokcie i igły , które pod nie wbija ?
pozdrawiam
makuś

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

nabuko (673 punktów)
(zablokowany)

>Bogowie zawsze domagali się ofiar !
>To jest ich znak rozpoznawczy .

W myśl porzekadła, że niektórym "wszystko się z d*** kojarzy", tak Tobie słowo "Bóg" kojarzy zawsze z tym co najgorsze, tutaj z pragnieniem ofiar.
Gdybyś do Biblii zajrzał, a potrafił czytać i analizować obiektywnie, to dostrzegłbyś iż stwarzając Adama i Ewę, ani przez myśl "Bogu" nie przeszły jakieś ofiary. Potem po wielu latach to Kain zapoczątkował składanie ofiar. Abel go jedynie zaczął naśladować.

Ofiary składane "bogom", to wymysł czysto pochodzenia ludzkiego. "Bóg Biblii" jedynie dostosował się do zaistniałej sytuacji i spróbował wykorzystać ją do wychowywania "narodu wybranego". Nigdy ich nie pragnął i zawsze chciał zakończenia ich składania. Były jedynie "złem koniecznym", które miało pomóc w okresie dochodzenia ludzkości do wiedzy i prawdy.
Prawdą głęboką zawartą w Biblii są natomiast słowa:"miłosierdzia chcę a nie ofiary" (Mat12:7); czy w innym miejscu "..Masz miłować Jehowę (...)Masz miłował bliźniego jak samego siebie. Na tych dwóch przykazaniach całe Prawo zawisło,..."

>Jeżeli chcesz tego a tamtego nie , musisz złożyć u mych boskich stóp całą swoją i innych ludzi
>wolność , suwerenność i autonomię .

Bzdury waść opowiadasz. Akurat Biblia mówi coś dokładnie odwrotnego. Od razu ludzie zostali wyposażeni w "wolną wolę". Wypędzając pierwszych ludzi z Edenu dał im całkowitą wolność.
Gdy potem wybrał sobie naród i zaczął go "prowadzić", to zawarł z nim dobrowolne przymierze.
Historia tego narodu opisana w Biblii, jest wynikiem tego "układu". Ich dobrowolnej zgody. Cała reszta świata nie uczestniczyła w tym przymierzu i dalej mogli chodzić "własnymi drogami".

>Ostatecznym absurdem i aberracją okazał się bóg chrześcijański , którego nic nie potrafiło
>usatysfakcjonować .
>Nic , prócz złożenia samemu sobie samego siebie w ofierze !

Nie mieszaj nauk KK z tym co jest w Biblii. Nie samego siebie, bo w Biblii nie istnieje nauka o tym, że Jezus jest częścią "Boga" w jakiejś Trójcy.
Zdroworozsądkowo, nie istniał lepszy sposób, by zawrzeć nowe przymierze. Takie rozwiązanie ma wiele zalet logicznych i wiąże się z planami na całą wieczność, o czym Ty zapewne pojęcia nie masz. Rozumiejąc Biblię i plany jej "autora", nie znajduję niczego niestosownego w takiej a nie innej śmierci Jezusa. Mało tego, według mnie to był majstersztyk, jeśli chodzi o ekonomię, prawo, etykę, życie wieczne i najlepsze z możliwych rozwiązań. Dzięki niemu np. taki jak Ty może być dziś ateistą i jeszcze się tym szczyci, obnosząc swoją ignorancję Biblijną publicznie na tym forum.

>Jak sądzicie , czy człowiek jest dość "kreatywny - inaczej" by wymyślić coś co mogłoby przebić
>wyobrażenie o bogu , który aby móc przekonać się o własnym istnieniu musi stworzyć świat , człowieka
>, paznokcie i igły , które pod nie wbija ?

Bełkot, bez żadnego sensu i poparcia w rzeczywistości. To nie po to, by przekonać się o swoim istnieniu "Bóg" stworzył świat. I to nie "On" wbija jakieś igły pod paznokcie człowieka, po prostu jest pragmatyczny i cierpliwy, myśli i planuje w kategoriach wieczności, a nie według Twoich prostackich przyziemnych kryteriów.

pozdr.
27-03-2009 19:10 
 Ocena 3 na 5
wieczorek (5578 punktów)
(zablokowany)
Dzięki niemu np. taki jak Ty może być dziś ateistą i jeszcze się tym szczyci, obnosząc swoją ignorancję Biblijną publicznie na tym forum.

hej,
Gdyby jeden bóg nie zamordował innego boga to ty byś mnie teraz zamordował za to , że jestem ateistą ?
Kompromitacja !
Twoja wypowedź jest potwornie chamska i prymitywna . Słychać w niej wręcz fanatyzm tych ludzi , którzy ślepo wierzą w swoje fantazje nazywając je objawieniami . A powiedziane zostało : Kto będzie wam mówił co innego niż ja , pierwsi podnieście na niego rękę zabijcie go a potem cały naród .
Kochajcie mnie !!!! - wrzeszczy oszalały potwór i zsyła na świat potop w którym morduje i zabija kobiety i dzieci i mężczyzn i zwierzęta !
Na takim antypoziomie nie zamierzam dyskutować.
makuś
27-03-2009 19:37 
 Ocena-4 na 6
nabuko (673 punktów)
(zablokowany)
@wieczorek
>>Dzięki niemu np. taki jak Ty może być dziś ateistą i jeszcze się tym szczyci, obnosząc swoją ignorancję Biblijną publicznie na tym forum.

>Gdyby jeden bóg nie zamordował innego boga to ty byś mnie teraz zamordował za to , że jestem ateistą ?
>Kompromitacja !

Brak mi słów by wyrazić niesmak w stosunku do tego co napisałeś powyżej. Dałeś tylko dowód, że ateizm kompletnie ogłupia. Ja wyjaśniałem, że źle odczytujesz np. to co jest zawarte w Biblii, a Ty z tego wyciągasz wniosek, że gdyby nie śmierć Jezusa opisana w tej księdze, to ja bym Cie zamordował. Dawno nie widziałem tak idiotycznego toku rozumowania.

>Twoja wypowedź jest potwornie chamska i prymitywna . Słychać w niej wręcz fanatyzm tych ludzi , którzy ślepo wierzą w swoje fantazje nazywając je objawieniami .

Tak jak pisałem wyżej, jesteś tak zaślepiony, że można śmiało wysnuć tezę, iż moje słowa nie zamiast trafić prosto do Twojego umysłu, to zboczyły gdzieś i przeszły przez jakiś "filtr ateistyczny" wracając w postaci skończonej bezmyślnej papki. Myślę, że dalsza rozmowa z kimś tak potwornie "chorym na ślepotę umysłu" nie ma sensu.

Reszta to już kompletny bełkot "oszalałego z głupoty ateistycznego nawiedzeńca"

Żegnam !!!
28-03-2009 10:44 
 Ocena 5 na 5
siarkofrut (2125 punktów)
(zablokowany)
>Dawno nie widziałem tak idiotycznego toku rozumowania.

Zacznij czytać swoje posty.

Tak jak pisałem wyżej, jesteś tak zaślepiony, że można śmiało wysnuć tezę, iż moje słowa, zamiast trafić prosto do Twojego umysłu, zboczyły gdzieś i przeszły przez jakiś "filtr katolicki" wracając w postaci bezmyślnej papki. Myślę, że dalsza rozmowa z kimś tak potwornie "chorym na ślepotę umysłu" nie ma sensu.
Reszta to już kompletny bełkot "oszalałego z głupoty katolickiego nawiedzeńca"
Żegnam!


"Nigdy się nie spełniamy. Jesteśmy dwiema otchłaniami - studnią wpatrzoną w niebo."
nabuko (673 punktów)
(zablokowany)
>>Dawno nie widziałem tak idiotycznego toku rozumowania.
>Zacznij czytać swoje posty.

Rozumiem, że Ty tak samo rozumujesz jak wieczorek
Ja mówię o niezaprzeczalnym fakcie istnienia dzisiaj ateistów, który jeśli uznać relację o Jezusie za historyczną, urzeczywistnił się mimo (praktycznie w dużym związku)takiej a nie innej śmierci Jezusa. A wieczorek sobie dośpiewał, że to z faktu zabicia Jezusa wynika, iż wierzący pozwalają dzisiaj żyć ateistom, bo gdyby nie to to by ich pozabijali. Genialna logika i Ty się pod nią rozumiem podpisujesz-brawo siarkofrut, brawo !!!

>Tak jak pisałem wyżej, jesteś tak zaślepiony, że można śmiało wysnuć tezę, iż moje słowa, zamiast trafić prosto do Twojego umysłu, zboczyły gdzieś i przeszły przez jakiś "filtr katolicki " wracając w postaci bezmyślnej papki. Myślę, że dalsza rozmowa z kimś tak potwornie "chorym na ślepotę umysłu" nie ma sensu.
>Reszta to już kompletny bełkot "oszalałego z głupoty katolickiego nawiedzeńca"

Do tego jeszcze widzę, że bystry jesteś typowo ateistycznie.
Który to już raz na tym forum z braku własnej inteligencji twórczej, ateista przerabia cudze posty zamieniając jedynie pojedyncze wyrazy.

pozdr.
28-03-2009 14:42 
 Ocena 3 na 3
siarkofrut (2125 punktów)
(zablokowany)
>>Zacznij czytać swoje posty.
>Rozumiem, że Ty tak samo rozumujesz jak wieczorek[...] Genialna logika i Ty się pod nią rozumiem podpisujesz-brawo siarkofrut, brawo !!!

No widzisz - nic nie rozumiesz, tak jak się spodziewałem. Gdzie napisałem, że zgadzam się z wieczorkiem? Ano nigdzie. Jaki z tego wniosek? Że nabuko ma problemy z rozumieniem słowa pisanego (ciekawe, jak to jest ze słowem bożym).

>Do tego jeszcze widzę, że bystry jesteś typowo ateistycznie.

Schlebiasz mi.

>Który to już raz na tym forum z braku własnej inteligencji twórczej, ateista przerabia cudze posty zamieniając jedynie pojedyncze wyrazy.

Ja jedynie poprawiłem twoje błędy, bucu.


"Nigdy się nie spełniamy. Jesteśmy dwiema otchłaniami - studnią wpatrzoną w niebo."
nabuko (673 punktów)
(zablokowany)

>>Rozumiem, że Ty tak samo rozumujesz jak wieczorek[...] Genialna logika i Ty się pod nią rozumiem podpisujesz-brawo siarkofrut, brawo !!!
>No widzisz - nic nie rozumiesz, tak jak się spodziewałem. Gdzie napisałem, że zgadzam się z wieczorkiem? Ano nigdzie.

Widzę, że "im dalej w las tym więcej drzew". Siarkofrut słoneczko Ty ateistyczne moje, a "buziaczka" widziałeś w moim poście, czy może znowu jak wieczorek przepuściłeś mojego posta przez "filtr". Zwrot "rozumiem", miał z jednej strony wydźwięk pytający, z drugiej był kpiną z Twojej wypowiedzi. Ale tak zawoalowane pisanie widzę jest zbyt trudne dla typowego ateisty.
Cóż przyzwyczaiłem się, przecież "widziały gały co brały", pisząc na forum o tak wąskim profilu światopoglądowym doskonale wiedziałem z kim przyjdzie mi tu dyskutować

>Jaki z tego wniosek? Że nabuko ma problemy z rozumieniem słowa pisanego (ciekawe, jak to jest ze słowem bożym).

Jeszcze dużo musiałbyś się uczyć, by nadążyć za tym co rozumie, lub nie rozumie nabuko, pozostaje Ci jedynie gdybanie i domysły - powodzenia, gdybaj sobie dalej, ateiści tacy jak Ty z pewnością Ci pomogą w tym gdybaniu. Wszak sam się chełpisz, żeś z tej samej gliny jak wieczorek, "Alfa", czy "MAM".

>>Do tego jeszcze widzę, że bystry jesteś typowo ateistycznie.
>Schlebiasz mi.

>>Który to już raz na tym forum z braku własnej inteligencji twórczej, ateista przerabia cudze posty zamieniając jedynie pojedyncze wyrazy.
>Ja jedynie poprawiłem twoje błędy, bucu.

No pewnie, Ty tylko pomagasz moderacji poprawiać błędy.

pozdr.
28-03-2009 15:39 
 Ocena 1 na 1
siarkofrut (2125 punktów)
(zablokowany)
>Ale tak zawoalowane pisanie widzę jest zbyt trudne dla typowego ateisty.

Masz rację - typowy ateista nie potrafi tak bełkotać jak typowy nabuko. Jak ci idzie udowadnianie, że w zadaniu z bramkami prawdopodobieństwo wygranej wynosi 50%?

>Cóż przyzwyczaiłem się, przecież "widziały gały co brały", pisząc na forum o tak wąskim profilu światopoglądowym doskonale wiedziałem z kim przyjdzie mi tu dyskutować

Racja. Na frondzie mają szersze poglądy, więc może się tam udaj? Przyjmą cię jak swego i będziesz mógł prowadzić dyskusje na swoim poziomie.

>Jeszcze dużo musiałbyś się uczyć, by nadążyć za tym co rozumie, lub nie rozumie nabuko,

Sądzę, że nabuko rozumie bardzo niewiele, co wielokrotnie udowadniał, wobec tego zasięg mojego rozumienia już dawno jest większy.

>pozostaje Ci jedynie gdybanie i domysły - powodzenia, gdybaj sobie dalej, ateiści tacy jak Ty z pewnością Ci pomogą w tym gdybaniu.

Masz rację - my badamy i gdybamy, podczas gdy ty znasz jedyną słuszną prawdę.

>Wszak sam się chełpisz, żeś z tej samej gliny jak wieczorek, "Alfa", czy "MAM".

Dwóch pierwszych nie znam, ale porównywanie mnie do Michała odbieram jako komplement

"Nigdy się nie spełniamy. Jesteśmy dwiema otchłaniami - studnią wpatrzoną w niebo."
nabuko (673 punktów)
(zablokowany)
>>Ale tak zawoalowane pisanie widzę jest zbyt trudne dla typowego ateisty.
>Masz rację - typowy ateista nie potrafi tak bełkotać jak typowy nabuko. Jak ci idzie udowadnianie, że w zadaniu z bramkami prawdopodobieństwo wygranej wynosi 50%?

Trzeba było się zgłosić, to byś się dowiedział. Post dowodzący słuszności mojej argumentacji od dawna mam zapisany w pamięci komputera. I to ja miałem rację, mogłem udowodnić to w dowolnej chwili. Zabrakło Ci wtedy jaj by się dowiedzieć mojej analizy, to teraz nie stękaj.

>>Cóż przyzwyczaiłem się, przecież "widziały gały co brały", pisząc na forum o tak wąskim profilu światopoglądowym doskonale wiedziałem z kim przyjdzie mi tu dyskutować
>Racja. Na frondzie mają szersze poglądy,..

Nie wiem, nie schodzę poniżej pewnego poziomu, fora religijne w ogóle mnie nie interesują, nie bywam. Z góry wiem, że po krótkiej wymianie zdań dostałbym bana na każdym forum religijnym.
Ty za to, pewnie często tam zaglądasz, skoro tak dobrze wiesz jakie tam mają poglądy

>>Jeszcze dużo musiałbyś się uczyć, by nadążyć za tym co rozumie, lub nie rozumie nabuko,
>Sądzę, że nabuko rozumie bardzo niewiele, co wielokrotnie udowadniał, wobec tego zasięg mojego rozumienia już dawno jest większy.
>>pozostaje Ci jedynie gdybanie i domysły - powodzenia, gdybaj sobie dalej, ateiści tacy jak Ty z pewnością Ci pomogą w tym gdybaniu.
>Masz rację - my badamy i gdybamy, ....

Nie, Wy tylko gdybacie i sądzicie, do badań to Wam bardzo daleko, tak samo jak i do "prawdy".

>>Wszak sam się chełpisz, żeś z tej samej gliny jak wieczorek, "Alfa", czy "MAM".
>Dwóch pierwszych nie znam, ale porównywanie mnie do Michała odbieram jako komplement

To gratuluję, bo MAM bez krępacji publicznie podaje się za ignoranta w dziedzinach biologicznych i naukach ścisłych, czyli Ty pewnie też

pozdr.
28-03-2009 16:18 
 Ocena 1 na 1
siarkofrut (2125 punktów)
(zablokowany)
>Trzeba było się zgłosić, to byś się dowiedział. Post dowodzący słuszności mojej argumentacji od dawna mam zapisany w pamięci komputera.

Rozumiem, stary. Ja mam zapisaną na komputerze Ogólną Teorię Wszystkiego, ale świat jeszcze nie jest na to gotowy...

>I to ja miałem rację, mogłem udowodnić to w dowolnej chwili. Zabrakło Ci wtedy jaj by się dowiedzieć mojej analizy, to teraz nie stękaj.

:D
Dlaczego tego nie ujawnisz? Może byś jakąś prestiżową nagrodę dostał i przy okazji pokazałbyś całemu światu, jaki jesteś mądry.

>Nie wiem, nie schodzę poniżej pewnego poziomu,

Fakt, ciężko się przebijać przez dno.

> Ty za to, pewnie często tam zaglądasz, skoro tak dobrze wiesz jakie tam mają poglądy

A co to ma do rzeczy? Wystarczyło raz wejść by poznać poglądy użytkowników.

>Nie, Wy tylko gdybacie i sądzicie, do badań to Wam bardzo daleko, tak samo jak i do "prawdy".

A jaka jest prawda?

>To gratuluję, bo MAM bez krępacji publicznie podaje się za ignoranta w dziedzinach biologicznych i naukach ścisłych, czyli Ty pewnie też

Skąd taki wniosek? Objawionko jakieś?

"Nigdy się nie spełniamy. Jesteśmy dwiema otchłaniami - studnią wpatrzoną w niebo."
28-03-2009 16:42 
 Ocena-1 na 1
nabuko (673 punktów)
(zablokowany)
>>Trzeba było się zgłosić, to byś się dowiedział. Post dowodzący słuszności mojej argumentacji od dawna mam zapisany w pamięci komputera.
>Rozumiem, stary. Ja mam zapisaną na komputerze Ogólną Teorię Wszystkiego, ale świat jeszcze nie jest na to gotowy...

Nie ma sprawy ile chcesz osób, by ją wkleić na forum, zgłaszam się od razu jako pierwszy.
Tylko Ty jej nie masz, i choćby się zgłosiło 100 osób, tylko byś rozdziawił gębę i powiedział żartowałem. A ja widzisz chłopaczku, nie żartowałem, moja logika była głębsza, zarówno w tamtym zadaniu, jak i przy analizie rzekomych poszlak wskazujących na prawdziwość TE.

>Dlaczego tego nie ujawnisz? Może byś jakąś prestiżową nagrodę dostał ...

Widzę, że nie doczytałeś dobrze, o co chodziło w tamtym wątku. No cóż, normalka.

Resztę już sobie daruję, jesteś nudny siarkofrut jak przysłowiowe "flaki z olejem". Takie dyskusje nigdy nie mają końca i prowadzą donikąd, na razie pauzuję. Jak ta wymiana Cię kręci, to sobie gadaj dalej do lustra.

pozdr.
28-03-2009 16:48 
 0 na 2
Wojtek (3465 punktów)
> chłopaczku
Ostrzeżenie za arogancję.

Pozdrawiam



ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
28-03-2009 16:54 
 Ocena-1 na 1
nabuko (673 punktów)
(zablokowany)
>> chłopaczkuOstrzeżenie za arogancję.

No brawo "Panie moderatorze", jak za takie coś dajesz ostrzeżenia, to weź od razu przeszukaj moje posty, znajdziesz podobnych wiecej, będziesz miał dosyć "dowodów", na dożywotniego bana.

pozdr.
28-03-2009 16:56 
 Ocena 1 na 1
siarkofrut (2125 punktów)
(zablokowany)
>Nie ma sprawy ile chcesz osób, by ją wkleić na forum, zgłaszam się od razu jako pierwszy.

Dlaczego ma to być na twoich zasadach? Niech będzie na moich - pokażesz wszystkim swoją teorię i jeśli udowodnisz jej słuszność, to ja pokażę swoją. Sprawiedliwie, nie?

>Tylko Ty jej nie masz, i choćby się zgłosiło 100 osób, tylko byś rozdziawił gębę i powiedział żartowałem.

No coś ty! Nawet złotą czcionką napisałem: "Siarkofrutiańska Teoria Fszystkiego".

>A ja widzisz chłopaczku, nie żartowałem, moja logika była głębsza, zarówno w tamtym zadaniu, jak i przy analizie rzekomych poszlak wskazujących na prawdziwość TE.

Skoro była tak głęboka to dlaczego udowodniono ci, że się mylisz?

>Jak ta wymiana Cię kręci, to sobie gadaj dalej do lustra.

Raczej do słupa.

"Nigdy się nie spełniamy. Jesteśmy dwiema otchłaniami - studnią wpatrzoną w niebo."
nabuko (673 punktów)
(zablokowany)

>>A ja widzisz chłopaczku, nie żartowałem, moja logika była głębsza, zarówno w tamtym zadaniu, jak i przy analizie rzekomych poszlak wskazujących na prawdziwość TE.
>Skoro była tak głęboka to dlaczego udowodniono ci, że się mylisz?

Marzysz człowieku. Gdzie udowodniono, co? jak? Coś się Tobie przyśniło?

pozdr.
28-03-2009 17:51 
 Ocena 2 na 2
siarkofrut (2125 punktów)
(zablokowany)
I'll just leave this here.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,186439#w187242


"Nigdy się nie spełniamy. Jesteśmy dwiema otchłaniami - studnią wpatrzoną w niebo."
28-03-2009 18:41 
 Ocena-1 na 1
nabuko (673 punktów)
(zablokowany)
>I'll just leave this here.
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,186439#w187242

Wiesz co? W moim przygotowanym poście jest podobna "tabeleczka", tylko tam jak byk mam 6 zdarzeń sprzyjających na 12 możliwych. Problem tylko w tym, że trzeba myśleć głęboko, by prawidłowo określić zbiór zdarzeń sprzyjających i zbiór zdarzeń możliwych. A potem podzielić 6/12 to już prościzna dla każdego, nawet siarkofruta.

To nie żaden dowód, tylko Wasz sposób analizy. Nie byliście dość ambitni by poznać mój wywód, wasza (i tego Bogdanowicza co się zgłosił, a teraz się miota)strata.

pozdr.
28-03-2009 18:50 
 Ocena 3 na 3
Bogdanowicz (193 punktów)
>To nie żaden dowód, tylko Wasz sposób analizy. Nie byliście dość ambitni by poznać mój wywód, wasza (i tego Bogdanowicza co się zgłosił, a teraz się miota)strata.
Nabuko, sprawa jest prosta. Albo masz odwagę żeby pokazać ten dowód, albo przestajesz bełkotać. Na razie widać, że masz odwagę tylko wyzywać wszystkich i przechwalać się głębią swojej logiki.
28-03-2009 18:52 
 0 na 2
nabuko (673 punktów)
(zablokowany)
>>To nie żaden dowód, tylko Wasz sposób analizy. Nie byliście dość ambitni by poznać mój wywód, wasza (i tego Bogdanowicza co się zgłosił, a teraz się miota)strata.
>Nabuko, sprawa jest prosta. Albo masz odwagę żeby pokazać ten dowód, albo przestajesz bełkotać. Na razie widać, że masz odwagę tylko wyzywać wszystkich i przechwalać się głębią swojej logiki.
>

Widzę, że czujny jesteś! To lubię
Miałeś jednak już swoją szansę. Trzeba było korzystać.
Nie sprowokujesz mnie swoimi zachciankami. Jak mnie nie zbanują to w stosownym czasie podam swoją argumentację. Ty o tym decydować nie będziesz.

pozdr.
28-03-2009 20:34 
 Ocena 2 na 2
Bogdanowicz (193 punktów)
>Widzę, że czujny jesteś! To lubię
A ja widzę, że ktoś mnie obgaduje w postach skierowanych do innych, i tego nie lubię.
>Miałeś jednak już swoją szansę. Trzeba było korzystać.
Tylko że jak nie zachwycam się Twoim geniuszem, to zostaję natychmiast uznany za niegodnego.
>Nie sprowokujesz mnie swoimi zachciankami. Jak mnie nie zbanują to w stosownym czasie podam swoją argumentację. Ty o tym decydować nie będziesz.
Przyznaj się po prostu, że nie masz stosownej argumentacji. Jak ktokolwiek prosi Cię o konkrety, to robisz uniki. Jak ja mam uznać, że w ogóle masz jakakolwiek teorię? Gadać tak jak Ty to każdy potrafi.
28-03-2009 18:54 
 Ocena 2 na 2
wieczorek (5578 punktów)
(zablokowany)
>>I'll just leave this here.
>>www.racjonalista.pl/forum.php/s,186439#w187242
>Wiesz co? W moim przygotowanym poście jest podobna "tabeleczka", tylko tam jak byk mam 6 zdarzeń sprzyjających na 12 możliwych. Problem tylko w tym, że trzeba myśleć głęboko, by prawidłowo określić zbiór zdarzeń sprzyjających i zbiór zdarzeń możliwych. A potem podzielić 6/12 to już prościzna dla każdego, nawet siarkofruta.
>To nie żaden dowód, tylko Wasz sposób analizy. Nie byliście dość ambitni by poznać mój wywód, wasza (i tego Bogdanowicza co się zgłosił, a teraz się miota)strata.
>pozdr.
>

hej,
boga nie ma !!!
a jeżeli jest to my jesteśmy niewolnikami jego wymysłów !
im więcej rzekomych dowodów na istnienie boga tym więcej dowodów na nasze niewolnictwo !
ale przecież nie ma żadnych dowodów na istnienie boga ... są tylko nasze marzenia , pragnienia i lęki ...
istniejemy ... i to jest cud nad cuda !
ale to nie jest żadna tajemnica ... to tylko nasza niewiedza !
zostawmy boga w spokoju i zajmijmy się sobą nawzajem !
kochajmy ludzi za to , że są ludźmi a nie za to , że są stworzeni przez boga !
nie za to , że dzięki temu unikniemy piekła i uzyskamy wstęp do raju !
takie myślenie jest niemoralne i anty etyczne !
makuś
nabuko (673 punktów)
(zablokowany)
>>>I'll just leave this here.
>>>www.racjonalista.pl/forum.php/s,186439#w187242
>>>[....]
>>
>hej,
>boga nie ma !!!
>[...]
> dzięki temu unikniemy piekła i uzyskamy wstęp do raju !
>takie myślenie jest niemoralne i anty etyczne !

A tak w ogóle to o co Ci chodzi? Czy na pewno dobrze się czujesz?
Mam wrażenie, że dostajesz jakichś odlotów

pozdr.
28-03-2009 19:27 
 Ocena 2 na 2
wieczorek (5578 punktów)
(zablokowany)
>>>>I'll just leave this here.
>>>>www.racjonalista.pl/forum.php/s,186439#w187242
>>>>[....]
>>>
>>hej,
>>boga nie ma !!!
>>[...]
>> dzięki temu unikniemy piekła i uzyskamy wstęp do raju !
>>takie myślenie jest niemoralne i anty etyczne !
>A tak w ogóle to o co Ci chodzi? Czy na pewno dobrze się czujesz?
>Mam wrażenie, że dostajesz jakichś odlotów
>pozdr.
>

hej,
zadałem ci konkretne pytania!
czy mógłbyś być tak miły i na nie odpowiedzieć !
makuś
28-03-2009 19:33 
 Ocena-1 na 1
nabuko (673 punktów)
(zablokowany)

>hej,
>zadałem ci konkretne pytania!
>czy mógłbyś być tak miły i na nie odpowiedzieć !

A Ty czy mógłbyś być na tyle przytomny i poszukać. Przecież pytanie było w innym poście, ten powyżej był "odlotowy", ale nijakiego pytania w nim nie było. Rozumiem sobota, impreza, używki... Może odłóżmy wszystko do poniedziałku

pozdr.
28-03-2009 19:40 
 Ocena 2 na 2
wieczorek (5578 punktów)
(zablokowany)
>>hej,
>>zadałem ci konkretne pytania!
>>czy mógłbyś być tak miły i na nie odpowiedzieć !
>A Ty czy mógłbyś być na tyle przytomny i poszukać. Przecież pytanie było w innym poście, ten powyżej był "odlotowy", ale nijakiego pytania w nim nie było. Rozumiem sobota, impreza, używki... Może odłóżmy wszystko do poniedziałku
>pozdr.
>

hej,
ja mogę poczekać !
czekam na twoje konkretne odpowiedzi !
pytania są precyzyjne i bardzo konkretne !
i przestań proszę bawić się w jakieś soboty i jakieś używki i jakieś imprezy ... !
makuś
28-03-2009 16:30 
 Ocena 3 na 3
Bogdanowicz (193 punktów)
>Trzeba było się zgłosić, to byś się dowiedział. Post dowodzący słuszności mojej argumentacji od dawna mam zapisany w pamięci komputera. I to ja miałem rację, mogłem udowodnić to w dowolnej chwili.
Ja się wtedy zgłosiłem. I zapewniam Cię, że jeśli tylko przedstawisz mi ten dowód, to go obalę. Możemy to zrobić na takich warunkach jak wtedy, z jedna różnicą - po jednym chętnym z każdej strony. Albo wysłucham i przeanalizuję Twoją teorię, albo znikniesz z tego forum.
A jak nie jesteś w stanie pokazać prostego matematycznego dowodu, to przestań się wypowiadać na temat prawdopodobieństwa. Albo pisz coś konkretnego, albo wcale.
29-03-2009 00:34 
 Ocena-1 na 1
nabuko (673 punktów)
(zablokowany)
>>Trzeba było się zgłosić, to byś się dowiedział. Post dowodzący słuszności mojej argumentacji od dawna mam zapisany w pamięci komputera. I to ja miałem rację, mogłem udowodnić to w dowolnej chwili.
>Ja się wtedy zgłosiłem. I zapewniam Cię, że jeśli tylko przedstawisz mi ten dowód, to go obalę.

Pomarzyć dobra rzecz

> Możemy to zrobić na takich warunkach jak wtedy, z jedna różnicą - po jednym chętnym z każdej strony. Albo wysłucham i przeanalizuję Twoją teorię, albo znikniesz z tego forum.

Poznaj moje dobre serce i pozytywne nastawienie do młodych i ambitnych, nawet gdy są pyszałkami. Niech tam, dam Ci kolejną szansę, w myśl zasady do trzech razy sztuka.
Dwa razy już nie stanąłeś na wysokości zadania, zobaczmy co zrobisz z trzecią szansą.

Oto moje zadanie-warunek dla Ciebie. Ostatnio jeden taki "doktorek" pysznił się jak on to bez żadnych problemów udowodni mi, ze moja teoria jest do d***.
Daje Ci proste zadanie, na miarę Twoich ponadprzeciętnych przecież możliwości. Zapoznaj się z kontekstem tego mojego postu:
forum.gaze(*)tml?f=32&w=91213269&a=91603722

Doktorek po nim wymiękł i poddał dyskusję. Pokaż, że jesteś od niego lepszy i potrafisz obalić moją teorię w jej cząstkowej pod-teorii, którą tam omawiałem.
Sugeruję (oczywiście jak dasz radę i podejmiesz wyzwanie) założyć stosowny wątek.

To Twoja ostatnia indywidualna szansa, następnych nie przewiduję

pozdr.
29-03-2009 19:00 
 Ocena 2 na 2
Bogdanowicz (193 punktów)
Tym trzecim razem to ja będę stawiał warunki. Podejmę wyzwanie, ale najpierw podejmij moje. Pokaz ten dowód. Przyjrzę mu się uczciwie, obalę w ścisły sposób lub zaakceptuję.
Jeśli nie podołasz, to nie widzę powodu by zajmować się teorią, która opiera się na rachunku prawdopodobieństwa rozumianym w dziwny sposób. Na razie wygląda na to, że "głęboka logika" polega na tym, że ma się logikę "w głębokim poważaniu".
29-03-2009 23:01 
 Ocena-3 na 3
nabuko (673 punktów)
(zablokowany)
>Tym trzecim razem to ja będę stawiał warunki. Podejmę wyzwanie, ale najpierw podejmij moje. Pokaz ten dowód. Przyjrzę mu się uczciwie, obalę w ścisły sposób lub zaakceptuję.
>Jeśli nie podołasz, to nie widzę powodu by zajmować się teorią, która opiera się na rachunku prawdopodobieństwa rozumianym w dziwny sposób. Na razie wygląda na to, że "głęboka logika" polega na tym, że ma się logikę "w głębokim poważaniu".
>

Nie chcesz to nie, Twoja sprawa. Koniec dyskusji!

pozdr.
29-03-2009 23:25 
 Ocena 2 na 2
Bogdanowicz (193 punktów)
To nie ja nie chcę. Zaproponowałem uczciwe zasady, w dodatku prawie takie same jak Ty wcześniej.
To nie ja chwalę się, że mam teorię wszystkiego, a potem nie potrafię rozwiązać prostego zadania. To nie ja wyzywam wszystkich na tym forum, którzy mnie nie popierają.
Nie oskarżaj od tej pory nikogo o brak odwagi, bo jesteś ostatnią osobą która się do tego nadaje. Jeśli nie jesteś w stanie podjąć się takiej prostej dyskusji, to nie podejmuj się żadnej, bo tylko się ośmieszasz.
30-03-2009 00:57 
 Ocena-3 na 3
nabuko (673 punktów)
(zablokowany)
Tylko informacyjnie, żebyś nie mówił, że nie wiedziałeś, bo o ile wiem skrypt forum nie informuje o tym:
"Dołączyłeś" właśnie do Madmana. Byłem wystarczająco miły i cierpliwy dla Ciebie.
Jak udowodniłeś już co najmniej w trzech próbach, przeceniłem zarówno Twój intelekt jak i dobrą wolę. Ot, to takie moje niegroźne "zboczenie zawodowe", przyzwyczaiłem się, że zwykle ludzi przeceniam i potrzebuje sporo czasu by w końcu się na nich poznać.

Żegnam definitywnie!
Wojtek (3465 punktów)
>Ja jedynie poprawiłem twoje błędy, bucu.
Tego typu odzywek tolerował nie będę. Granice mojej tolerancji są cienkie, a za nimi leży ban.

Pozdrawiam


ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
28-03-2009 15:30 
 Ocena 1 na 1
siarkofrut (2125 punktów)
(zablokowany)
Wow, ale za co to ostrzeżenie?

Buc - pyszałek, zarozumialec. (za sjp.pl)

"Nigdy się nie spełniamy. Jesteśmy dwiema otchłaniami - studnią wpatrzoną w niebo."
Wojtek (3465 punktów)
Słownik słownikiem, ale za powiedzenie do kogoś "Ty bucu" można zarobić w zęby. Jest to określenie obraźliwe, szczególnie użyte na końcu zdania, jak wykrzyknik.

Pozdrawiam


ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
28-03-2009 15:46 
 Ocena 1 na 1
siarkofrut (2125 punktów)
(zablokowany)
>Słownik słownikiem, ale za powiedzenie do kogoś "Ty bucu" można zarobić w zęby.

Można zarobić w zęby za spojrzenie komuś w oczy, więc za patrzenie też będziesz dawał ostrzeżenia?

>Jest to określenie obraźliwe, szczególnie użyte na końcu zdania, jak wykrzyknik.

Wydawało mi się, że jest to słowo o takiej samej 'mocy' co 'cham', a za 'chama' przecież nikt ostrzeżeń nie dostaje, wobec tego prosiłbym o uzasadnienie (zdaję sobie sprawę, że w Krakowie 'buc' jest uważany za wulgaryzm, ale przecież to forum ogólnopolskie).

"Nigdy się nie spełniamy. Jesteśmy dwiema otchłaniami - studnią wpatrzoną w niebo."
28-03-2009 16:24 
 Ocena 2 na 2
Wojtek (3465 punktów)
>Można zarobić w zęby za spojrzenie komuś w oczy, więc za patrzenie też będziesz dawał ostrzeżenia?
Widzi Pan teraz moje oczy?...

>>Jest to określenie obraźliwe, szczególnie użyte na końcu zdania, jak wykrzyknik.
>Wydawało mi się, że jest to słowo o takiej samej 'mocy' co 'cham', a za 'chama' przecież nikt ostrzeżeń nie dostaje, wobec tego prosiłbym o uzasadnienie (zdaję sobie sprawę, że w Krakowie 'buc' jest uważany za wulgaryzm, ale przecież to forum ogólnopolskie).
Za chama dostaje się na tym forum ostrzeżenia. Niektóre pozostają może niezauważone z czysto ludzkich względów - nie wszystko da się wyłapać. Właśnie wyłapałem post Pana Wieczorka i dałem ostrzeżenie. Wywodzę się z Warszawy i o ile pamiętam, nazwanie kogoś bucem nie świadczyło nigdy o wysokiej kulturze. Wszelkie określenia oceniające interlokutora miast jego argumentów, są na tym forum niemile widziane. Racjonalna dyskusja bazuje na przekonywaniu, a nie pluciu na siebie. Jeśli interlokutor zdaje się być głuchym na argumenty, człowiek racjonalnie myślący zrezygnuje z dalszej dyskusji w myśl powiedzenia "Nigdy nie dyskutuj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swego poziomu, po czym pokona doświadczeniem".

Pozdrawiam


ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
28-03-2009 16:47 
 Ocena 2 na 2
siarkofrut (2125 punktów)
(zablokowany)
>>Można zarobić w zęby za spojrzenie komuś w oczy, więc za patrzenie też będziesz dawał ostrzeżenia?
>Widzi Pan teraz moje oczy?...

Widziałem przecież.
Argument, że coś jest obraźliwe bo można za to dostać w zęby jest chybiony. Kiedyś o mało co nie dostałem w zęby bo pewien człowiek uznał, że mam za długie włosy - ale nie upoważnia Cię to do dawania ostrzeżeń długowłosym, prawda?

>Za chama dostaje się na tym forum ostrzeżenia.

Nie byłem tego świadomy, ale już wszystko jest dla mnie jasne - za wszystkie grzechy bardzo żałuję.


"Nigdy się nie spełniamy. Jesteśmy dwiema otchłaniami - studnią wpatrzoną w niebo."
28-03-2009 17:20 
 Ocena-1 na 1
nabuko (673 punktów)
(zablokowany)

>Za chama dostaje się na tym forum ostrzeżenia. ...
>...- nie wszystko da się wyłapać.

Oj chyba bardzo wybiórczo się daje, a z i z tym łapaniem to przecież prościzna:
www.racjonalista.pl/forum.php/z,4/t,0

Ale przecież moderatorzy nie kłamią, więc może to tylko nerwy Panu Wojtkowi puściły w tym wątku.
A swoją drogą, .... a już dobra, ugryzę się w język, bo zaraz się dowiem, że chciałem bana to mam

> "Nigdy nie dyskutuj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swego poziomu, po czym pokona doświadczeniem".

A w innym miejscu szanowny Wojtek pisze:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,193890#w194228
""Idiotyczny tok rozumowania" sugeruje, że autorem jest idiota . Nie będę tolerował tego typu wycieczek."

Czy czasami tak użyte powiedzenie, nie sugeruje, że wszyscy którzy w tym wątku dostali ostrzeżenia są po prostu idiotami według Pana Wojtka?
Ja tylko pytam

pozdr.
28-03-2009 20:55 
 Ocena 1 na 1
Wojtek (3465 punktów)
>Oj chyba bardzo wybiórczo się daje, a z i z tym łapaniem to przecież prościzna:
>www.racjonalista.pl/forum.php/z,4/t,0
Proszę zatem nam pomóc i powyszukiwać co smaczniejsze kąski. Niestety, robię parę innych rzeczy poza moderowaniem - skoro Pan ma go pod dostatkiem, czekam na raport.

>> "Nigdy nie dyskutuj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swego poziomu, po czym pokona doświadczeniem".
>A w innym miejscu szanowny Wojtek pisze:
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,193890#w194228
>""Idiotyczny tok rozumowania" sugeruje, że autorem jest idiota . Nie będę tolerował tego typu wycieczek."
Wyjęte z kontekstu lepiej wygląda?

>Czy czasami tak użyte powiedzenie, nie sugeruje, że wszyscy którzy w tym wątku dostali ostrzeżenia są po prostu idiotami według Pana Wojtka?
>Ja tylko pytam
I tyle Pan może. A ja nie muszę udzielać odpowiedzi na tak postawione pytanie. Zasugeruję jedynie, że Pańska uwaga równie dobrze może się odnosić do Pana.

Pozdrawiam


ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
liliac (147340 punktów)
>>Słownik słownikiem, ale za powiedzenie do kogoś "Ty bucu" można zarobić w zęby.
>Można zarobić w zęby za spojrzenie komuś w oczy, więc za patrzenie też będziesz dawał ostrzeżenia?
>>Jest to określenie obraźliwe, szczególnie użyte na końcu zdania, jak wykrzyknik.
>Wydawało mi się, że jest to słowo o takiej samej 'mocy' co 'cham', a za 'chama' przecież nikt ostrzeżeń nie dostaje, wobec tego prosiłbym o uzasadnienie (zdaję sobie sprawę, że w Krakowie 'buc' jest uważany za wulgaryzm, ale przecież to forum ogólnopolskie).
>
"Nigdy się nie spełniamy. Jesteśmy dwiema otchłaniami - studnią wpatrzoną w niebo."


Ej! Ja za chama dostałam ostrzeżenie ostatnio!
Wojtek (3465 punktów)
A skoro przerzucamy się słownikami - pl.wiktionary.org/wiki/buc . Proszę zwrócić uwagę na regionalizm krakowski.

Pozdrawiam


ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
siarkofrut (2125 punktów)
(zablokowany)
>A skoro przerzucamy się słownikami - pl.wiktionary.org/wiki/buc . Proszę zwrócić uwagę na regionalizm krakowski.

Byłoby to zasadne gdybym sam był z Krakowa. Zdecydowana większość użytkowników języka polskiego korzysta ze słowa 'buc' w innym znaczeniu.

"Nigdy się nie spełniamy. Jesteśmy dwiema otchłaniami - studnią wpatrzoną w niebo."
Wojtek (3465 punktów)
>Byłoby to zasadne gdybym sam był z Krakowa. Zdecydowana większość użytkowników języka polskiego korzysta ze słowa 'buc' w innym znaczeniu.
Jest zasadne, ponieważ nie wie Pan skąd jest Pański interlokutor.

Pozdrawiam


ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
Wojtek (3465 punktów)
>Brak mi słów by wyrazić niesmak w stosunku do tego co napisałeś powyżej. Dałeś tylko dowód, że ateizm kompletnie ogłupia. Ja wyjaśniałem, że źle odczytujesz np. to co jest zawarte w Biblii, a Ty z tego wyciągasz wniosek, że gdyby nie śmierć Jezusa opisana w tej księdze, to ja bym Cie zamordował. Dawno nie widziałem tak idiotycznego toku rozumowania.
Proszę nie oceniać, co kogo ogłupia. Można się na takiej argumentacji przejechać. "Idiotyczny tok rozumowania" sugeruje, że autorem jest idiota. Nie będę tolerował tego typu wycieczek.

>Tak jak pisałem wyżej, jesteś tak zaślepiony, że można śmiało wysnuć tezę, iż moje słowa nie zamiast trafić prosto do Twojego umysłu, to zboczyły gdzieś i przeszły przez jakiś "filtr ateistyczny" wracając w postaci skończonej bezmyślnej papki. Myślę, że dalsza rozmowa z kimś tak potwornie "chorym na ślepotę umysłu" nie ma sensu.
>Reszta to już kompletny bełkot "oszalałego z głupoty ateistycznego nawiedzeńca"
Rozumiem, że cudzysłów to próba ucieczki przed zmoderowaniem? Niestety, nieskuteczna. Jeszcze jeden taki post i zastosuję wobec Pana bardziej drastyczne środki represji. Nie życzę sobie tego typu komentarzy, jeśli Pan się w nich lubuje, proszę je komunikować interlokutorowi mailem.

Pozdrawiam


ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
nabuko (673 punktów)
(zablokowany)

>Proszę nie oceniać, co kogo ogłupia. Można się na takiej argumentacji przejechać. "Idiotyczny tok rozumowania" sugeruje, że autorem jest idiota. Nie będę tolerował tego typu wycieczek.

Przecież nikt nie wymaga, byś tolerował. Od tego jesteś moderatorem, by nie tolerować

>>Reszta to już kompletny bełkot "oszalałego z głupoty ateistycznego nawiedzeńca"
>Rozumiem, że cudzysłów to próba ucieczki przed zmoderowaniem?

Bynajmniej, dobrze wiedziałem, że będzie ostrzeżenie. Zdziwiłbym się gdyby nie było
Jestem jednak bardzo ciekaw, co moderator taki jak Ty myśli prywatnie, na temat tekstu wieczorka:
Cytat:
"A powiedziane zostało : Kto będzie wam mówił co innego niż ja , pierwsi podnieście na niego rękę zabijcie go a potem cały naród .
Kochajcie mnie !!!! - wrzeszczy oszalały potwór i zsyła na świat potop w którym morduje i zabija kobiety i dzieci i mężczyzn i zwierzęta !"

Czy według szanownego Wojtka słowa wieczorka miały cokolwiek wspólnego z tym co jest w Biblii.

Osobiście uważam, że ostrzeżenie to niewielka cena, za możliwość wyrażenia publicznie dosadnej opinii o tych niedorzecznościach.

> Jeszcze jeden taki post i zastosuję wobec Pana bardziej drastyczne środki represji.

A konkretnie jak już przyszła chwila szczerości? O który punkt regulaminu chodzi?

>Nie życzę sobie tego typu komentarzy, jeśli Pan się w nich lubuje, proszę je komunikować interlokutorowi mailem.

Nie lubuję się, ale za rozsądną radę dziękuję. Na temat tekstu wieczorka prywatną opinię, też sugeruję e-mailem

pozdr.
28-03-2009 16:33 
 Ocena 1 na 1
Wojtek (3465 punktów)
>>>Reszta to już kompletny bełkot "oszalałego z głupoty ateistycznego nawiedzeńca"
>>Rozumiem, że cudzysłów to próba ucieczki przed zmoderowaniem?
>Bynajmniej, dobrze wiedziałem, że będzie ostrzeżenie. Zdziwiłbym się gdyby nie było
>Jestem jednak bardzo ciekaw, co moderator taki jak Ty myśli prywatnie, na temat tekstu wieczorka:
> Cytat:
"A powiedziane zostało : Kto będzie wam mówił co innego niż ja , pierwsi podnieście na niego rękę zabijcie go a potem cały naród .
>Kochajcie mnie !!!! - wrzeszczy oszalały potwór i zsyła na świat potop w którym morduje i zabija kobiety i dzieci i mężczyzn i zwierzęta !"

>Czy według szanownego Wojtka słowa wieczorka miały cokolwiek wspólnego z tym co jest w Biblii.
Prywatnie - bełkot bełkotem zostanie, czy ten z cytatu, czy tekst Biblii.

>Osobiście uważam, że ostrzeżenie to niewielka cena, za możliwość wyrażenia publicznie dosadnej opinii o tych niedorzecznościach.
W przypadku eskalacji ekspresji Pańskich opinii cena może wzrosnąć.

>> Jeszcze jeden taki post i zastosuję wobec Pana bardziej drastyczne środki represji.
>A konkretnie jak już przyszła chwila szczerości? O który punkt regulaminu chodzi?
§ 14. 1.

>>Nie życzę sobie tego typu komentarzy, jeśli Pan się w nich lubuje, proszę je komunikować interlokutorowi mailem.
>Nie lubuję się, ale za rozsądną radę dziękuję. Na temat tekstu wieczorka prywatną opinię, też sugeruję e-mailem
Na publiczne pytania udzielam publicznej odpowiedzi.

Pozdrawiam



ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
28-03-2009 10:24 
 Ocena 3 na 3
maciek (1053 punktów)
Potem po wielu latach to Kain zapoczątkował składanie ofiar. Abel go jedynie zaczął naśladować.
>Ofiary składane "bogom", to wymysł czysto pochodzenia ludzkiego. "Bóg Biblii" jedynie dostosował się do zaistniałej sytuacji i spróbował wykorzystać ją do wychowywania "narodu wybranego". Nigdy ich nie pragnął i zawsze chciał zakończenia ich składania. Były jedynie "złem koniecznym", które miało pomóc w okresie dochodzenia ludzkości do wiedzy i prawdy.
"Bóg dostosował się do człowieka ????" Ciekawa teoria.Skoro nie chciał składania ofiar, dlaczego nie dał 11-tego przykazania " Nie będziesz składał ofiar swemu Bogu". Dlaczego nie chciał patrzeć na ofiarę Kaina a przyjął ofiarę Abla, tym samym pośrednio przyczyniając się do zabójstwa ?. Dlaczego wielokrotnie mówi,że woń spalanych zwierząt jest mu miła ? Dlaczego określa jakie warunki mają spełniać zwierzęta składane w ofierze ?
28-03-2009 13:00 
 Ocena 1 na 1
nabuko (673 punktów)
(zablokowany)
maciek

>>(...) "Bóg Biblii" jedynie dostosował się do zaistniałej sytuacji i spróbował wykorzystać ją do wychowywania "narodu wybranego".(..) Były jedynie "złem koniecznym",...

>"Bóg dostosował się do człowieka ????" Ciekawa teoria.

Niezupełnie tylko do człowieka, raczej do zaistniałej sytuacji, na którą składało się nie tylko postępowanie człowieka, ale i jeśli jesteś znawcą Biblii istot inteligentnych starszych od ludzi.
W tej teorii nie ma niczego niezwykłego, "Bóg Biblii" przejawia te same cechy inteligencji jak nasze. Zarówno człowiek, jak i każda teoretycznie możliwa inteligencja wykazuje podobne działanie. Ma plany długoterminowe i nadrzędne, ale do ich realizacji dochodzi często modyfikując ustawicznie początkowe projekty.
Plan zasadniczy co do człowieka został podany na początku Biblii np. w wersetach 26-29 pierwszego rozdziału księgi Rodzaju, a dalsze opisy i historia postępowania z ludzkością, to już tylko zmieniające się szczegóły i modyfikacje tegoż planu głównego. Do samego końca Księgi Objawienia nigdy z tego zasadniczego planu "Bóg" się nie wycofuje.

Według mnie, Biblia absolutnie nie przedstawia Jahwe jako jakiś absolutny, wszechwiedzący i wszechmocny absolut, żyjący poza czasem. Z logicznego i zdroworozsądkowego punktu widzenia, wszechmoc jest jako zjawisko niemożliwa, mało tego jest czymś zbędnym i szkodliwym dla inteligencji, która byłaby odpowiedzialna za zaprojektowanie i wykonanie naszego materialnego świata, jego praw fizycznych i życia biologicznego z człowiekiem włącznie.

>Skoro nie chciał składania ofiar, dlaczego nie dał 11-tego przykazania " Nie będziesz składał ofiar swemu Bogu".

Pamiętaj, że od wygnania Adama z Edenu do dania przykazań Mojżeszowi dla narodu Izraelskiego, minęło kilka tysięcy lat. Biblia wyraźnie wskazuje, że gra nie toczy się tylko między "Bogiem" a ludźmi, ale,że są tu jeszcze pozostali gracze-np. istoty inteligentne o innej niż ludzka budowie ciała, nazywane istotami duchowymi, aniołami, synami bożymi itd. Biblia pokazuje, że świat jako całość, jest co najmniej dwupostaciowy. Jeden dostosowany do życia istot niematerialnych- ten wcześniejszy, niż nasz ludzki dla ciał z krwi i kości. Nasz materialny świat według Biblii jest światem późniejszym całkowicie zaprojektowanym i wykonanym przez istoty niematerialne pod kierownictwem i przywództwem "Boga".

Jeśli teraz uwzględnisz te istoty i wczytasz się w Biblię, to doskonale widać, że przynajmniej część tych istot nie jest zadowolona z panowania "Boga" i cały czas że tak powiem kolokwialnie "podkłada mu świnię" manipulując ludźmi. Siły, które zaczęły swój bunt, pozornie niewinnym kłamstwem w Edenie, potem najprawdopodobniej podszepnęły Kainowi pomysł składania ofiar i zabicia brata. Wykorzystały bardzo łatwo wszczepiony człowiekowi szacunek dla "Boga" i przerodziły go w zwyrodniały kult składania ofiar.

Pamiętaj, że według Biblii, do potopu, istoty te nie tylko mogły materializować się i przybierać postać mężczyzn, ale także rodziło im się potomstwo. Teraz już chyba widzisz, że do czasu zawarcia przymierza z Izraelitami kult czczenia najróżniejszych bóstw i bogów, za sprawą tych istot bazując na najniższych i najsilniejszych instynktach człowieka rozrósł się do tego stopnia, że gdyby w takim momencie próbował wychowywać naród Izraelski według np. późniejszych słów Jezusa " (...) Bóg jest Duchem, a ci, którzy go czczą, muszą oddawać cześć duchem i prawdą" (Jn 4:23,24), to zwyczajnie by przegrał. Nigdy nie osiągnąłby celu jakim było zawarcie w przyszłości przymierza z całą ludzkością. Żydów by zwyczajnie wytępili lub wchłonęli, bez rygorystycznych praw ( i chcąc nie chcąc zasad składania ofiar ), które byli w stanie zrozumieć i zaakceptować. Innymi słowy, nie doszło by do napisania Biblii, a nawet według mnie jego pierwotny plan byłby całkowicie zagrożony (jak przed potopem). Było to więc "zło konieczne", normalne postępowanie inteligencji w przypadku zagrożenia realizacji jej dalekosiężnych celów. Nic nadzwyczajnego sam postąpiłbym w takiej sytuacji identycznie, podejrzewam, że wielu racjonalistów także.

> Dlaczego nie chciał patrzeć na ofiarę Kaina a przyjął ofiarę Abla, tym samym pośrednio przyczyniając się do zabójstwa ?.

Bez przesady, idąc takim tokiem rozumowania, nie powinno się nigdy niczego robić, bo zawsze istnieje możliwość, że pośrednio spowodujemy jakieś nieszczęście. Poza tym Kain nie dlatego zabił Abla, że "Bóg" łaskawie spojrzał na ofiarę Abla. Kain był zły, ale nie głupi, co zyskiwał zabijając Abla, przecież nie lepsze przyjmowanie ofiar. zwyczajnie go nienawidził i był zawistny, do tego zapewne był podatny na złe podszepty istot niematerialnych, które cały czas "przebierały nogami", by zapanować nad ludźmi, po wygnaniu ich z Edenu.

>Dlaczego wielokrotnie mówi,że woń spalanych zwierząt jest mu miła ? Dlaczego określa jakie warunki mają spełniać zwierzęta składane w ofierze ?

A ciekawe jak Ty byś skanalizował wyuczone w Egipcie na fałszywych bogach pragnienie składania ofiar, już drugie przykazanie było ogromnym problemem, a co dopiero, gdyby im powiedział całą prawdę o ofiarach.Np. tak:
"Słuchajcie Izraelici, brzydzę się zabijaniem i mam w nosie jakąś woń ofiar, ale musicie tak robić, bo inaczej podbiją was i zasymilują obce narody, będące pod wpływem moich wrogów".

Poza tym weź pod uwagę, że kapłani byli w pewnym sensie zawodowymi rzeźnikami, wypełniającymi swoją profesję bez zadawania zwierzętom niepotrzebnych cierpień. Myślisz, że lepiej by było, gdyby każdy Izraelita, zabijał w dowolny sposób swoje zwierzęta? Do tego jeszcze dochodzi sprawa krwi itd. Moim zdaniem musiał wybrać ten sposób, nie miał możliwości manewru, jeśli dalej chciał osiągnąć cel główny, a na pewno chciał.
Tak wynika według mnie z Biblii.

pozdr.
28-03-2009 16:58 
 Ocena 1 na 1
wieczorek (5578 punktów)
(zablokowany)
> Tak wynika według mnie z Biblii.pozdr.

hej,
Dobra , wymieniliśmy złośliwości - teraz możemy wyciągnąć do siebie dłonie , co ty na to ?
Piszesz , o tym jak rozumiesz biblie ...
Ja też pisze o tym jak ja ją rozumiem .
Faktem jest , że rozumiemy ją odmiennie w sensie ... całkowitej odmienności !
A teraz ... może zajmiemy się tym czy biblia jest dokumentem , który jest świadectwem ludzkich spekulacji i refleksji nad ludzkim losem i sensem istnienia czy też jest prawdą objawioną , jedyną i jedynie słuszną . Przy czym musimy uzgodnić czy twoja jej interpretacja jest właśnie objawioną prawdą jedynie słuszną czy też raczej intelektualną spekulacją ?
Jak sądzisz , czy to jest możliwe ?
pozdrawiam
makuś
28-03-2009 17:46 
 Ocena 1 na 1
nabuko (673 punktów)
(zablokowany)
>> Tak wynika według mnie z Biblii.pozdr.
>hej,
>Dobra , wymieniliśmy złośliwości - teraz możemy wyciągnąć do siebie dłonie , co ty na to ?

No nie wiem moderacja zrobiła co mogła, by nas zrównać dając obu ostrzeżenia, ale czuję niedosyt, bo wszak to Ty pierwszy nazwałeś mnie chamem. Ja jedynie "odpłaciłem Ci pięknym za nadobne".
Z drugiej strony nigdy nie odtrącam wyciągniętej ręki, więc nie mam wyjścia. Przybijam grabę na zgodę!

>Piszesz , o tym jak rozumiesz biblie ...
>Ja też pisze o tym jak ja ją rozumiem .
>Faktem jest , że rozumiemy ją odmiennie w sensie ... całkowitej odmienności !

EUREKA

>A teraz ... może zajmiemy się tym czy biblia jest dokumentem , który jest świadectwem ludzkich spekulacji i refleksji nad ludzkim losem i sensem istnienia czy też jest prawdą objawioną , jedyną i jedynie słuszną . Przy czym musimy uzgodnić czy twoja jej interpretacja jest właśnie objawioną prawdą jedynie słuszną czy też raczej intelektualną spekulacją ?
>Jak sądzisz , czy to jest możliwe ?

Niby co? Bo Twoje pytanie wydaje się nieskładne. Co? I na jakiej podstawie chcesz uzgadniać, przy naszej jak to nazwałeś "całkowitej odmienności" w rozumieniu Biblii.
Może jakiś konkretny przykład, to się zobaczy, bo jakoś nie mogę zgadnąć, co też Ci po tej łepetynie chodzi

pozdr.
wieczorek (5578 punktów)
(zablokowany)
>Niby co? Bo Twoje pytanie wydaje się nieskładne. Co? I na jakiej podstawie chcesz uzgadniać, przy naszej jak to nazwałeś "całkowitej odmienności" w rozumieniu Biblii.
>Może jakiś konkretny przykład, to się zobaczy, bo jakoś nie mogę zgadnąć, co też Ci po tej łepetynie chodzi
>pozdr.

hej,
Moderacja jest tutaj na forum znakomita !!!!!
Nie piszę tego jako wazeliniarz ale jako uczestnik wielu forumowych sporów w których "krew się leje" ...

Chcesz konkretnego przykładu ... ?
To rzeczywiście bardzo istotne , istotny jest konkret !
Dlatego pytam , bardzo konkretnie :
Czy uważasz biblie za prawdę objawioną , za prawdę która ma tylko jedną słuszną interpretacje czy też za element w historii rozwoju i ewolucji ludzkich umysłów i sumień ... ?
pozdrawiam serdecznie
makuś
nabuko (673 punktów)
(zablokowany)

>Chcesz konkretnego przykładu ... ?
>To rzeczywiście bardzo istotne , istotny jest konkret !
>Dlatego pytam , bardzo konkretnie :
>Czy uważasz biblie za prawdę objawioną , za prawdę która ma tylko jedną słuszną interpretacje czy też za element w historii rozwoju i ewolucji ludzkich umysłów i sumień ... ?

Nic z tego co wymieniłeś Co tam jeszcze masz za propozycje?

pozdr.
wieczorek (5578 punktów)
(zablokowany)
>>Chcesz konkretnego przykładu ... ?
>>To rzeczywiście bardzo istotne , istotny jest konkret !
>>Dlatego pytam , bardzo konkretnie :
>>Czy uważasz biblie za prawdę objawioną , za prawdę która ma tylko jedną słuszną interpretacje czy też za element w historii rozwoju i ewolucji ludzkich umysłów i sumień ... ?
>Nic z tego co wymieniłeś Co tam jeszcze masz za propozycje?
>pozdr.
>

hej,
Ponieważ nie chesz podjąć moich wątków , sam coś zaproponuj !
makuś
nabuko (673 punktów)
(zablokowany)
>>>Chcesz konkretnego przykładu ... ?
>>>To rzeczywiście bardzo istotne , istotny jest konkret !
>>>Dlatego pytam , bardzo konkretnie :
>>>Czy uważasz biblie za prawdę objawioną , za prawdę która ma tylko jedną słuszną interpretacje czy też za element w historii rozwoju i ewolucji ludzkich umysłów i sumień ... ?
>>Nic z tego co wymieniłeś Co tam jeszcze masz za propozycje?

>Ponieważ nie chesz podjąć moich wątków , sam coś zaproponuj !

Oj migasz się makuś migasz
Gdybyś uważnie przeczytał mój post , to od razu wiedziałbyś, że odrzucę Twoje propozycje.

Pisałem tam:
Cytat:
Nigdy nie osiągnąłby celu jakim było zawarcie w przyszłości przymierza z całą ludzkością. Żydów by zwyczajnie wytępili lub wchłonęli, bez rygorystycznych praw ( i chcąc nie chcąc zasad składania ofiar ), które byli w stanie zrozumieć i zaakceptować. Innymi słowy, nie doszło by do napisania Biblii ,


A w innym miejscu napisałem:

Cytat:
"Bóg Biblii" jedynie dostosował się do zaistniałej sytuacji i spróbował wykorzystać ją do wychowywania "narodu wybranego" . Nigdy ich nie pragnął i zawsze chciał zakończenia ich składania. Były jedynie "złem koniecznym", które miało pomóc w okresie dochodzenia ludzkości do wiedzy i prawdy.


Według mojej oceny, przy założeniu, że istnieje jakaś ISW (Inteligentna Siła Wyższa), to Biblia idealnie pasuje do "narzędzia" jakim ta Inteligencja chciała wywrzeć wpływ na ludzkość, zachowując plan nie ingerowania bezpośrednio w sprawy ludzi od momentu, gdy byliby w stanie zarejestrować jej działanie i zabezpieczyć dowody dla przyszłych pokoleń.
Nie jest to więc ani jak pisałeś "prawda objawiona", ani tylko "element historii człowieka". Ani tym bardziej, nie posiada jedynej słusznej interpretacji, chyba, że tą jedyną słuszną nazwiesz właśnie liczne sprzeczne interpretacje, od katolickiej po ateistyczną, wtedy tak.
Uważam, że Biblia dokładnie spełniła swój cel, którym było przede wszystkim spowodowanie różnorodności wiar i światopoglądów.

Czy to Cię zadowala

pozdr.
wieczorek (5578 punktów)
(zablokowany)
>Uważam, że Biblia dokładnie spełniła swój cel, którym było przede wszystkim spowodowanie różnorodności wiar i światopoglądów.
>Czy to Cię zadowala
>pozdr.

hej,
ani trochę !
nie potrafię w twojej wypowiedzi niczego sensownego się dopatrzeć !
biblia spełniła swój cel ???
a więc twierdzisz , że tysiące ludzi którzy pisali biblie mieli ten sam cel ?
potrafisz to udowodnić ???
w sensie ... udowodnić a nie po prostu zakładać !

biblia spełniła swój cel ... ?
co masz na myśli ???

odpowiedz konkretnie !!!
przestań bawić się w alegorie i metafory i pisanie poezji !!!

nie używaj języka mistycznego , magicznego , tabu ...

co chcesz powiedzieć ???

nie uciekaj w mitologie !

kto określił ten cel ?
i dlaczego ten cel ma być dla ludzi obligatoryjny ?
z jakiego powodu ?

makuś
nabuko (673 punktów)
(zablokowany)
>>Uważam, że Biblia dokładnie spełniła swój cel, którym było przede wszystkim spowodowanie różnorodności wiar i światopoglądów.
>>Czy to Cię zadowala

>ani trochę !
>nie potrafię w twojej wypowiedzi niczego sensownego się dopatrzeć !
>biblia spełniła swój cel ???
>a więc twierdzisz , że tysiące ludzi którzy pisali biblie mieli ten sam cel ?

Jakie tysiące przyjmuje się powszechnie, że około 40 osób można nazwać "pisarzami Biblii"

>potrafisz to udowodnić ???

Ale co udowodnić? Co mają pisarze cząstkowi i ich cele, do autora całości i jego celów?

>biblia spełniła swój cel ... ?
>co masz na myśli ???
>odpowiedz konkretnie !!!

A co to przesłuchanie
Biblia według mnie miała być narzędziem do zrealizować wielu celów. O jednym Ci już napisałem "spowodowanie różnorodności wiar i światopoglądów". Czy masz jakieś wątpliwości co do tego, ze go wypełniła?

>przestań bawić się w alegorie i metafory i pisanie poezji !!!

O ile dobrze czytam, a chyba potrafię, to Ty lansujesz się na forum jako poeta i artysta, ja co najwyżej trochę "Banaczkuje".

>nie używaj języka mistycznego , magicznego , tabu ...

Gdzie? Litości, pokaż gdzie takiego języka używam.

>co chcesz powiedzieć ???
>nie uciekaj w mitologie !

Jakie mitologie? O czym Ty piszesz?

>kto określił ten cel ?

Który cel?

>i dlaczego ten cel ma być dla ludzi obligatoryjny ?
>z jakiego powodu ?

A kto tak powiedział? Gdzie? Czy Biblia kogoś fizycznie do czegoś zmusza?
O jakiej obligatoryjności Ty w tym momencie mówisz?

Popraw się makuś, ode mnie chcesz konkretów, a sam jedziesz jakimiś zdawkowymi pytankami.

pozdr
wieczorek (5578 punktów)
(zablokowany)
>Ale co udowodnić? Co mają pisarze cząstkowi i ich cele, do autora całości i jego celów?
>>biblia spełniła swój cel ... ?
>>co masz na myśli ???
>>odpowiedz konkretnie !!!
>A co to przesłuchanie
>Biblia według mnie miała być narzędziem do zrealizować wielu celów. O jednym Ci już napisałem "spowodowanie różnorodności wiar i światopoglądów". Czy masz jakieś wątpliwości co do tego, ze go wypełniła?
>>przestań bawić się w alegorie i metafory i pisanie poezji !!!
>O ile dobrze czytam, a chyba potrafię, to Ty lansujesz się na forum jako poeta i artysta, ja co najwyżej trochę "Banaczkuje".
>>nie używaj języka mistycznego , magicznego , tabu ...
>Gdzie? Litości, pokaż gdzie takiego języka używam.
>>co chcesz powiedzieć ???
>>nie uciekaj w mitologie !
>Jakie mitologie? O czym Ty piszesz?

hej,
Zadam ci na razie tylko jedno pytanie !
Kto jest tym kimś , kogo ty nazywasz autorem celów dla których zrealizowania została napisana biblia ?
Mówienie o jakimś mitycznym autorze jest jak najbardziej językiem mistycznym , magicznym , "tabuistycznym" !
Poza tym , uważam , że biblia raczej różnorodność dewastuje i różnorodność uważa za grzech śmiertelny niż za tekst , który namawia , nawołuje czy proponuje dialog i porozumienie i kompromis .
pozdrawiam
makuś
nabuko (673 punktów)
(zablokowany)
wieczorek

>>>odpowiedz konkretnie !!!
>>A co to przesłuchanie

>Zadam ci na razie tylko jedno pytanie !

Dzięki, "łaskawco" - tylko jedno? A potem ile?

>>>nie używaj języka mistycznego , magicznego , tabu ...
>>Gdzie? Litości, pokaż gdzie takiego języka używam.

>Kto jest tym kimś , kogo ty nazywasz autorem celów dla których zrealizowania została napisana biblia ?

Mówimy o "Biblii", czyż nie?
Wypadało by wiedzieć, jeśli chcesz się uważać za poważnego dyskutanta, że wielokrotnie w Biblii znajdują się wypowiedzi podkreślające fakt, że pisarze Biblii spisywali jej treść pod kierownictwem kogoś kto jest tam nazwany "Bogiem", albo inaczej po imieniu Jahwe (albo podobnie, forma językowa nie ma tu znaczenia).
Czy to akceptujesz, czy też nie, to i tak, nie ma o czym tu polemizować. Biblia sama podaje, że za jej treścią stoi rzeczony "Bóg", a bezpośrednio jej słowa są pisane przez ludzi i dla ludzi.
Nie wiedziałeś?

To oczywiście nie oznacza, że dyktował całą jej treść. Podobnie jak wystarczające jest dla biznesmena powiedzieć sekretarce co ma zawierać jakieś pismo, a potem je przeczytać i się podpisać, tak samo według Biblii, nie należy rozumieć jej treści jako bezpośredni przekaz pisany dosłownie pod dyktando "Boga".

Jeden z charakterystycznych wersetów biblijnych tak to ujmuje:
www.watchtower.org/p/biblia/index.htm
"16 Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne do nauczania, do upominania, do prostowania, do karcenia w prawości, 17 aby człowiek Boży był w pełni umiejętny, całkowicie wyposażony do wszelkiego dobrego dzieła."


>Mówienie o jakimś mitycznym autorze jest jak najbardziej językiem mistycznym , magicznym , "tabuistycznym" !

Nic podobnego, to Ty go uważasz za mitycznego i używasz jakichś mitycznych sformułowań. Ja piszę o Biblii normalnym językiem obiektywnej analizy logicznej, nie ma w tym ani odrobiny mistycyzmu. Przedstawiam fakty, pokazuję treść Biblii i wyciągam logiczne obiektywne wnioski - czysty racjonalizm w jego klasycznej, nie wykrzywionej przez światopogląd prowadzących to forum wykrzywionej postaci.

>Poza tym , uważam , że biblia raczej różnorodność dewastuje i różnorodność uważa za grzech śmiertelny niż za tekst , który namawia , nawołuje czy proponuje dialog i porozumienie i kompromis .

To akurat da się na podstawie Biblii wykazać, tylko że fakty nadal pozostają faktami. Biblia jest jedna, a wiar i religii na niej opartych tysiące. Kto za tem z nas ma rację z tej perspektywy patrząc?

pozdr.
wieczorek (5578 punktów)
(zablokowany)
Mówimy o "Biblii", czyż nie?
Wypadało by wiedzieć, jeśli chcesz się uważać za poważnego dyskutanta, że wielokrotnie w Biblii znajdują się wypowiedzi podkreślające fakt, że pisarze Biblii spisywali jej treść pod kierownictwem kogoś kto jest tam nazwany "Bogiem", albo inaczej po imieniu Jahwe (albo podobnie, forma językowa nie ma tu znaczenia).
Czy to akceptujesz, czy też nie, to i tak, nie ma o czym tu polemizować. Biblia sama podaje, że za jej treścią stoi rzeczony "Bóg", a bezpośrednio jej słowa są pisane przez ludzi i dla ludzi.
Nie wiedziałeś?

hej,
Na jakiej , weryfikowalnej czyli racjonalnej podstawie uważasz , że teksty biblijne mówią rzeczywiście o kimś kto realnie istnieje ?
Tylko dlatego , że jakieś teksty , które powstały w zamierzchłej przeszłości , napisane przez ludzi którzy twierdzili , że napisali je z "boskiej" inspiracji nie oznacza , że można zakładać , że są one prawdziwe !
Ponieważ musielibyśmy wtedy z równą powagą przyjmować teksty wszelkich mitologii i uznawać je za wiarygodne !
A to prowadzi do absurdu !
Wierzysz w duchy ?
W istnienie realnych bytów niematerialnych lecz mimo to osobowych ?
Bytów , które posiadają zdolność do intencjonalnych zachowań ?
A jeżeli intencjonalnych to czy możemy dyskutować o ich etyce i moralności ?
makuś
nabuko (673 punktów)
(zablokowany)
>>Mówimy o "Biblii", czyż nie?
>>Wypadało by wiedzieć, jeśli chcesz się uważać za poważnego dyskutanta, że wielokrotnie w Biblii znajdują się wypowiedzi podkreślające fakt, że pisarze Biblii spisywali jej treść pod kierownictwem kogoś kto jest tam nazwany "Bogiem", albo inaczej po imieniu Jahwe (albo podobnie, forma językowa nie ma tu znaczenia).
>>Czy to akceptujesz, czy też nie, to i tak, nie ma o czym tu polemizować. Biblia sama podaje, że za jej treścią stoi rzeczony "Bóg", a bezpośrednio jej słowa są pisane przez ludzi i dla ludzi.
>>Nie wiedziałeś?
>hej,
>Na jakiej , weryfikowalnej czyli racjonalnej podstawie uważasz , że teksty biblijne mówią rzeczywiście o kimś kto realnie istnieje ?

Pozwolisz, że teraz ja o coś grzecznie zapytam?
"Gdzie do "jasnej ch*****" napisałem że "Bóg" opisany w Biblii realnie istnieje?
Czy ty nie umiesz czytać?

pozdr.
wieczorek (5578 punktów)
(zablokowany)
>"Gdzie do "jasnej ch*****" napisałem że "Bóg" opisany w Biblii realnie istnieje?
>Czy ty nie umiesz czytać?
>pozdr.
>

hej,
Zastanowiłeś się nad tym , że może ty masz problem w przedstawianiu swych poglądów ?
A więc rozmawiamy o postaci fikcyjnej , literackiej , symbolicznej ?
makuś
nabuko (673 punktów)
(zablokowany)
>>"Gdzie do "jasnej ch*****" napisałem że "Bóg" opisany w Biblii realnie istnieje?
>>Czy ty nie umiesz czytać?
>>pozdr.
>>
>hej,
>Zastanowiłeś się nad tym , że może ty masz problem w przedstawianiu swych poglądów ?
>A więc rozmawiamy o postaci fikcyjnej , literackiej , symbolicznej ?
>makuś
>

Czyli innymi słowy, "przyznajesz bez bicia", że nigdzie nie napisałem, ani nie dałem Ci do zrozumienia, że postać przedstawiona jako "Bóg" realnie istnieje.
Uff, bo już myślałem, ze może mam sklerozę, a to na szczęście tylko Ty zwidy.

pozdr.
wieczorek (5578 punktów)
(zablokowany)
>>>"Gdzie do "jasnej ch*****" napisałem że "Bóg" opisany w Biblii realnie istnieje?
>>>Czy ty nie umiesz czytać?
>>>pozdr.
>>>
>>hej,
>>Zastanowiłeś się nad tym , że może ty masz problem w przedstawianiu swych poglądów ?
>>A więc rozmawiamy o postaci fikcyjnej , literackiej , symbolicznej ?
>>makuś
>>
>Czyli innymi słowy, "przyznajesz bez bicia", że nigdzie nie napisałem, ani nie dałem Ci do zrozumienia, że postać przedstawiona jako "Bóg" realnie istnieje.
>Uff, bo już myślałem, ze może mam sklerozę, a to na szczęście tylko Ty zwidy.
>pozdr.
>

hej,
A więc rozmawiamy o postaci fikcyjnej , literackiej , symbolicznej ?
Innymi słowy rozmawiamy po prostu o literaturze , tak ?
makuś
nabuko (673 punktów)
(zablokowany)

>>>
>>Czyli innymi słowy, "przyznajesz bez bicia", że nigdzie nie napisałem, ani nie dałem Ci do zrozumienia, że postać przedstawiona jako "Bóg" realnie istnieje.
>>Uff, bo już myślałem, ze może mam sklerozę, a to na szczęście tylko Ty zwidy.
>>pozdr.
>>
>hej,
>A więc rozmawiamy o postaci fikcyjnej , literackiej , symbolicznej ?
>Innymi słowy rozmawiamy po prostu o literaturze , tak ?

Na razie nijakiej rozmowy nie widzę.
A jeśli już chcesz to rozmową nazywać, to przedmiotem tej wymiany postów, jest Biblia, jej treść i możliwe sposoby jej rozumienia.
Dla Ciebie, ponieważ jej nie znasz to tylko literatura, dla mnie ponieważ ją znam coś o wiele bardziej godnego analizy. Zwykła literatura interesuje mnie tyle co rozrywka. Biblia to coś więcej. To trochę jak najciekawszy i najbardziej zagadkowy przedmiot badań logicznych jaki tylko jest dostępny na tej planecie. To wyzwanie dla rozumu na najwyższym z możliwych poziomów trudności.

pozdr.
30-03-2009 19:50 
 Ocena 2 na 2
wieczorek (5578 punktów)
(zablokowany)
> Dla Ciebie, ponieważ jej nie znasz to tylko literatura, dla mnie ponieważ ją znam coś o wiele bardziej godnego analizy. Zwykła literatura interesuje mnie tyle co rozrywka. Biblia to coś więcej. To trochę jak najciekawszy i najbardziej zagadkowy przedmiot badań logicznych jaki tylko jest dostępny na tej planecie. To wyzwanie dla rozumu na najwyższym z możliwych poziomów trudności.
>pozdr.
>

hej,
To co piszesz jest zwykłą arogancją - niczym więcej !
Posługujesz się insynuacją a to świadczy raczej o niezdolności do podania rzetelnych argumentów
Twój styl z wypowiedzi na wypowiedź staje się caraz bardziej obraźliwy
Na jakiej kokretnej podstawie uważasz , że Biblia jest "najciekawszym i najbardziej zagadkowym przedmiotem badań logicznych jaki jest dostępny na tej planecie " ?
Czyżbyś znał wszystko co na naszej planecie powstało i zostało stworzone ?
Szczytem arogancji jest twierdzenie : To wyzwanie dla rozumu na najwyższym z możliwych poziomów trudności - ponieważ ja ją znam !
Biblia to jeden z wielu dokumentów tworzonych przez pokolenia przez przeróżnych ludzi .
Ma swoje miejsce , lecz nie jest niczym innym niż zapisem przemyśleń ludzi na temat tego co sądzą o swoim istnieniu .
To , że tobie Biblia wydaje się najciekawsza jest tylko kwestią smaku , twojego smaku !
makuś
nabuko (673 punktów)
(zablokowany)
wieczorek

>> Dla Ciebie, ponieważ jej nie znasz to tylko literatura, dla mnie ponieważ ją znam coś o wiele bardziej godnego analizy. (...)

>To co piszesz jest zwykłą arogancją - niczym więcej !

Udowodnij !
Nie widzisz, ze sam stajesz się bezczelnym arogantem rzucając takie oskarżenia bez pokrycia w faktach i jakichś rzeczowych argumentów ...

>Posługujesz się insynuacją ....

Udowodnij, że moje sformułowania są insynuacją, wskaż które konkretnie i podaj fakty dowodzące, że to insynuacje !!!

>Twój styl z wypowiedzi na wypowiedź staje się caraz bardziej obraźliwy

Przypominam, że to Ty pierwszy nazwałeś mnie chamem, potem poprosiłeś o zgodę, a teraz znowu zaczynasz kombinować. Wracamy do początku?

Potrzebujesz pretekstu by "uciec", nie potrafisz po męsku przyznać, że nie znasz Biblii na tyle by prowadzić jakiekolwiek poważne dyskusje o jej treści.
Ja to zrozumiem, to nawet żaden wstyd dla Ciebie, nie jesteś pod tym względem jakoś upośledzony, większość tutejszych ateistów i "pseudoracjonalistów" pojęcia nie ma o tym co zawiera Biblia, a swój ateizm wyhodowali na krytykowaniu KK i "bajkowych argumentach" z książek Dawkinsa.

>Na jakiej kokretnej podstawie uważasz , że biblia jest "najciekawszym i najbardziej zagadkowym przedmiotem badań logicznych jaki jest dostępny na tej planecie " ?

Pytasz poważnie? Nie znasz nawet tak oczywistych faktów dotyczących Biblii jak:

1. To najbardziej "znana" i czytana książka na świecie. Ilość wydanych egzemplarzy jest klasą sama dla siebie, potem jest długo.....długo nic dopiero następna. To samo jeśli chodzi o ilość języków na które ją przetłumaczono.

2. Szacunek dla tej księgi miała i ma największa liczba najznamienitszych postaci w historii ludzkości. Zarówno przysięga się "na nią" w sądzie jak i jest studiowana w najodleglejszych zakątkach świata.

3. Stanowi i stanowiła przedmiot natchnienia artystycznego od czasów historycznych do współczesnej kinematografii. Żadna inna książka na świecie nie może się pod tym względem nawet w przybliżeniu równać Biblii. W cywilizowanym świecie to wstyd nie znać chociaż pobieżnie jej treści.

4. Zajmowały i zajmują się nią najtęższe umysły danych epok w historii ludzkości. Tylko ateistyczni ignoranci uznają ją za bezwartościowy zbiór mitów. Szanują ją także wszyscy antagoniści wyznań opartych na Biblii.

5. Ile godzin pracy naukowej i zaangażowania badawczego poświęcono tej księdze, to nawet nie sposób się doliczyć. Wywierała ona i wywiera wpływ na miliardy ludzi.

itd. itd. Obudź się człowieku, poza ateistami nikt światły i rozsądny na świecie nie uważa Biblii za zwykła literaturę.

>Czyżbyś znał wszystko co na naszej planecie powstało i zostało stworzone ?

Nie muszę, pokaż z czym mam ją porównać, to przeanalizuję, na razie wystarczy mi, że o niczym choć w przybliżeniu wartościowym nie słyszałem, ani nie czytałem, a sporo czytam:D

>Szczytem arogancji jest twierdzenie : To wyzwanie dla rozumu na najwyższym z możliwych poziomów trudności - ponieważ ja ją znam !

To, są fakty, Ty ich nie znasz, więc się nie wypowiadaj. Jak potrafisz dowieść, że to nieprawda i arogancja, to proszę bardzo - słucham....

>Biblia to jeden z wielu dokumentów (...)nie jest niczym innym niż zapisem przemyśleń ludzi na temat tego co sądzą o swoim istnieniu .
>To , że tobie biblia wydaje się najciekawsza jest tylko kwestią smaku , twojego smaku !

Tere, fere, kuku makuś! To tylko Twoje zdanie, nie potrafisz go w najmniejszym nawet stopniu udowodnić logicznie. Pokaż mi, ze się teraz mylę, słucham ... Zacznij może od udowodnienia, że te pięć punktów powyżej, to zwykły zbieg okoliczności. Wykaż, że te czterdzieści osób piszących Biblię przez kilkanaście wieków, było w jakiejś zmowie, albo że spójność i wewnętrzna zgodność Biblii od jej pierwszego rozdziału pisanego przez Mojżesza do ostatniego wersetu Apokalipsy spisanej przez Jana to zwykły zbieg okoliczności i szczęśliwy traf.
Czekam

pozdr.
wieczorek (5578 punktów)
(zablokowany)
obiektywna historia ?
--------------------------------------------------------------------------------
hej,
chrześcijanie jako jedna z żydowskich sekt , pretendująca do dominacji , wdała się w spór z innymi licznymi sektami ... osiągnięcie kompromisu okazało się niemożliwe ponieważ (to tylko jeden aspekt) sekta owa poczęła werbować swych członków wśród tzw. pogan ... osłabiając pierwiastek czysto żydowski czyli narodu wybranego
tworząc jednocześnie nową formułę narodu wybranego - mianowicie narodu wybranego w jezusie chrystusie ...
żydowski wielogłos został przecięty ostatecznością , definitywnością chrystusowego objawienia ( i począł zamieniać się w wielogłos chrześcijański ...) objawienia które dotyczyć miało wszystkich ludzi zdecydowanych przyjąć i uwierzyć w chrystusową ofiarę ... zmazanie grzechu i zbawienie ...
element zmartwychwstania w połączeniu z potęgą i mocą jehowy musiał robić wrażenie na rozproszonych wyznawców skłóconych i nie - wszechmocnych (czyli wrażliwych na ciosy) bogów olimpijskich ...
apostołowie robili wszystko aby zgromadzić wokół siebie jak najliczniejszych przeciwników cesarstwa rzymskiego agitując jednocześnie przeciw starszym braciom i ich skostniałym hierarchiom ...
rewolucja okazała się skuteczna - izrael został spacyfikowany a po latach prześladowań cesarstwo uznało że dobrze by było posłużyć się chrześcijańskim monoteizmem i tym co w nim totalitarne aby konsolidować i wzmacniać władzę centralną - która coraz bardziej słabła na korzyść lokalnych , regionalnych wpływów ...
po latach prześladowań chrześcijański pacyfizm i domaganie się równouprawnienia wszystkich wierzeń przeistoczył się w zawrotnym tempie w ideologię przemocy i gwałtu ... zaczęło się korzystanie i wykorzystywanie totalitarnych przywilejów w eliminowaniu teologicznych przeciwników ...
wykorzystywanie eschatologicznych wizji do ujarzmienia przeciwników i oponentów ... i do politycznych , gospodarczych podbojów ... ręka w rękę z władzą cywilną ...
połączenie tych dwóch przemocy - państwowej i religijnej było kolejnym elementem gwarantującym chrześcijaństwu skuteczność ...
formuła : jeden tylko jest bóg a ja występuje wyłącznie w jego imieniu ! to nie ja to bóg tak chce ! - osiągała szczyty efektywności w niezliczonych pogromach wszelkiej maści przeciwników których określano jako bezbożników !
ze zbawienia uczyniono przyrząd terroru , szantażu i manipulacji ...
na całe szczęście jest coś takiego jak społeczna wytrzymałość ...
różnice i podziały w jedynym świętym kościele zaczęły się nasilać - im większy terror tym większy wobec niego sprzeciw , niekoniecznie manifestowany , raczej podskórny i wewnętrzny ...
siłą odśrodkowych zawirowań i tarć odrywały się od kościoła matki ... jego córki i synowie ...
niesienie "dobrej nowiny" (zabrudzonej bezwzględną przemocą apokalipsy ) wszystkim kulturom zaowocowało niesłychaną różnorodnością ... ale to co zostaje wchłonięte nie znika całkowicie ale istnieje nadal ... zmieniając , modyfikując treść i zasadę przez którą zostało wchłonięte .

makuś
nabuko (673 punktów)
(zablokowany)
obiektywna historia

Nie wiem po jaką cholerę wkleiłeś tu ten stary kotlet, który pewnie i tak zerżnąłeś już w 2006 od kogoś bardziej inteligentnego.
Ta historyjka jest tak obiektywna jak i Ty cały

Czy Ty potrafisz sklecić choć jedno sensowne zdanie, które można by uznać za logiczną polemikę, na moje argumenty?
Zaczynam szczerze w to wątpić "makukek".

pozdr.
wieczorek (5578 punktów)
(zablokowany)

>Tere, fere, kuku makuś! To tylko Twoje zdanie, nie potrafisz go w najmniejszym nawet stopniu udowodnić logicznie. Pokaż mi, ze się teraz mylę, słucham ... Zacznij może od udowodnienia, że te pięć punktów powyżej, to zwykły zbieg okoliczności. Wykaż, że te czterdzieści osób piszących Biblię przez kilkanaście wieków, było w jakiejś zmowie, albo że spójność i wewnętrzna zgodność Biblii od jej pierwszego rozdziału pisanego przez Mojżesza do ostatniego wersetu Apokalipsy spisanej przez Jana to zwykły zbieg okoliczności i szczęśliwy traf.
>Czekam
>pozdr.

hej,
niczego konkretnego nie byłeś w stanie powiedzieć !
wierzysz w duchy !
w istnienie bytów nadnaturalnych ?
w istnienie mistycznego autora ?
w anioły i diabły i demony ?
przez tysiące lat ludzie wierzyli i miliardy ludzi wierzy nadal w istnienie czegoś co jest nieweryfikowalne i niesprawdzalne ...
oni wierzą w coś ...
fakt , że wiara w to coś istnieje i jest rzeczywistością nie ma żadnego przełożenia na to , że to coś jest realne !
udowodnij mi proszę , że porcelanowy czajniczek krążący wokół ziemii jest kłamstwem !
biblia ufundowana jest na wierze w duchy , w proroctwa i objawienia .
nie może być podstawą do rozsądnej dyskusji !

Charakterystyka osób wierzących ...

Ponieważ człowiek wierzący wierzy w jedyną i najświętszą prawdę , postrzega jako obrazę swoją a przede wszystkim swego boga ludzi którzy wyznają inne wierzenia lub poglądy . Wszelkie poglądy różniące się od tego w co akurat wierzy i akceptuje wierzący są dla niego obraźliwe , każda różniąca się interpretacja od jego własnej lub oficjalnej doktryny uznawana jest za chorą , zepsutą , grzeszną .
Człowiekowi wierzącemu udziela się w jakiejś części przekonanie , że skoro istota jego wiary polega na wszechmocy i wszech mądrości jak i jednokrotności boga to i on sam staje się częścią tej wszechmocy i wszech mądrości jak i owej jednokrotności . Ponieważ wierzy on w to że bóg nie kłamie (nawiasem mówiąc to szatan uzyskał wszelkie pełnomocnictwa co do używania kłamstw ,wykrętów , mataczenia , naciągania itd. od samego boga !) a w świętych tekstach przekazane są słowa boga samego - człowiek powołujący się na nie , cytujący je znajduje się niejako w posiadaniu czegoś czego nikt poza ludźmi wierzącymi posiadać nie może , mianowicie jedynej prawdy !
Człowiek wierzący zastrzega tylko dla siebie i sobie podobnych zdolność do jedynej prawidłowej wykładni biblijnego tekstu , tylko sobie i sobie podobnym przypisuje kompetencje do nieomylności w interpretacji . Nie muszę chyba przypominać że z tego powodu lała i leje się krew !!! ale skoro leje się ona na chwałę boga to wszystko w porządku !!! - bo człowiek wierzący wszystko musi podporządkować chwale swego boga !
Jeżeli zrobi cokolwiek nie na chwałę boga a na swoją staje się zagrożony wiecznym potępieniem , natomiast jeżeli będzie chwalił swego pana i władcę od rana do wieczora przez całe życie , będzie gotów na jego jeden kaprys mordować swe dzieci , swych rodziców , swe siostry i braci to może pan będzie łaskawy , okaże swe niepojęte miłosierdzie i go zbawi a nawet jeśliby zbawił tylko jednego człowieka wszystkich innych potępiając to miłosierdzie jego pozostanie święte !

Posiadanie jedynej prawdy zwalnia człowieka z dociekań , refleksji , dywagacji , samokrytyki , sceptycyzmu .
Natomiast każdy kto wyraża swój krytyczny stosunek do owej prawdy jedynej , do owego bez refleksyjnego i bezkrytycznego podejścia do swych własnych wyobrażeń , potrzeb i pragnień niejako automatycznie odsądzany jest od czci i honoru , rozumu i rozsądku ...
Człowiek wierzący w nieomylność boga sam staje się cząstką nieomylności a to prostą drogą prowadzi do agresji i arogancji , a w najlepszym wypadku wzgardy i lekceważenia wobec każdego innego człowieka który wierzy w innego boga również jedynego i również nieomylnego a najbardziej wobec kogoś kto w boga w ogóle nie wierzy !
Dla człowieka wierzącego ani szacunek , ani tolerancja , ani akceptacja dla innego kultu boga jedynego (lub jego braku !) nie wydają się możliwe . Stosunek ów wykłada się w ostrzeżeniu skierowanym do człowieka : nie będziesz miał bogów cudzych nade mną , każdy kto nie dostosuje się do tego rozkazu zostanie zgładzony . Pierwsi weźcie nóż i zabijcie go a potem cały naród - przypominam że kościół chrześcijański będąc jeszcze poza strukturami państwa rzymskiego listami swych ojców domagał się tolerancji i poszanowania wymagał od swych członków występowania z armii , z chwilą gdy stał się religią państwową zaczął prześladować kogo się dało a szczególnie konkurentów do objęcia strategicznych stanowisk w państwie .

Człowiek wierzący z lubością wypowiada się o objawieniu bo to zwalnia go od przedstawiania dowodów i od merytorycznej dyskusji . Mówi o jednokrotności objawienia , o subiektywności objawienia , o jego
nieprzetłumaczalności na język obiektywizmu ... a z drugiej strony powołuje się na kościelne doktryny
i dogmaty (czyli właśnie prawdy objawione !) które przez demokratyczne głosowania i walkę przeróżnych stronnictw o dominację zostały za takie większością głosów uznane !

Dodatkowo stan wiary można określić jako świadomość wybraństwa , bycia wybranym i jedynym . Nie - podjęcia wyboru , samodzielnej decyzji , lecz raczej pogodzenia się z tym że zostało się wybranym . Wystarczy tylko pogodzić się z tym faktem i być za owo wybraństwo wdzięcznym .
W skrajnych wypadkach może to być porównane z osobą gwałconą , która się na ów gwałt godzi i jest swemu gwałcicielowi wdzięczna za to że to właśnie ją wybrał .
Ta bierność co do decydowania o swoim losie , to całkowite pogodzenie się z nim , ta nieuchronność , nieodwracalność może prowadzić do apatii i swoistego duchowego letargu ... który może charakteryzować się wmawianiem innym że ów stan letargu jest najwyższą formą jaką człowiek może i powinien osiągnąć .
wieczorek (5578 punktów)
(zablokowany)
Dokończenie :

Poza tym człowiek wierzący nie przyznaje się do tego aby swą wiarę nazywać po imieniu , czyli : wybiórczą uznaniowością , subiektywną interpretacją , jednym z wielu wyobrażeń - o nie ! - on ma apetyt na to aby nazywać swoją wiarę prawdą absolutną !
Bóg potrzebny jest wierzącemu po to aby ów bóg zapewnił mu życie wieczne , wieczną szczęśliwość i stanie się cząstką owej absolutnej , niezmiennej , nigdy nie przemijającej prawdy absolutnej .
Wszyscy którzy kwestionują tę jego wiarę czyli przekonanie i spekulacje odsądzani są od czci i honoru i rozumu ( nawiasem mówiąc wierzący nazywa rozumnym tylko swego boga i swoją w niego wiarę )
nazywani są kłamcami i chorymi , niekompletnymi , nic nie rozumiejącymi , niedojrzałymi , złośliwymi , opętanymi przez szatana i armie jego demonów - grzesznikami . Proponują takim biedakom błaganie o łaskę wiary , niezasłużone miłosierdzie i niezasłużone zmiłowanie . W prochu , pyle , na kolanach , wyjąc z bólu i strachu - taki bowiem obraz miły jest temu potworowi w którego wierzą .

makuś

w roku 1140 od wcielenia jezusa chrystusa , syna bożego gdy ukończyłam 42 lata i siedem miesięcy , w blasku błyskawic , wprost z otwartego nieba spłynęło na mnie ogniste światło. Przeszyło mi mózg , rozpaliło serce i piersi niczym płomień , który wszakże nie parzył ale ogrzewał tak jak słońce rozgrzewa te miejsca na które zsyła swe promienie . i wtedy , całkiem nagle ujawnił mi się sens tego co kryją pisma ...
hildegarda z bingen

hej,
... " gdy pozostajemy pod wpływem leków , mamy wysoką gorączkę czy prowadzimy dłuższą głodówkę - potrafimy wytwarzać halucynacje .
z historii wiadomo , że ludzie miewali wizje aniołów , świętych i bogów , które wydawały się im bardzo rzeczywiste . no cóż , musiały wydawać się rzeczywiste . były to bowiem modele , stworzone przez normalne ludzkie oprogramowanie symulacyjne , wykorzystujące takie same metody modelowania jak zazwyczaj , gdy oprogramowanie to przedstawia swoją stale uaktualnianą wersję rzeczywistości . nic dziwnego , że wizje te wywierały tak wielki wpływ . nic dziwnego , że zmieniały życie tych ludzi . jeśli więc ktoś twierdzi , iż miewa wizje , odwiedzają go anioły czy słyszy głosy , to powinniśmy wobec niego zachować rezerwę . pamiętajmy , że w naszych głowach działa bardzo silne hiperrealistyczne oprogramowanie symulacyjne . może ono stworzyć obraz ducha , smoka czy świętej dziewicy dosłownie w mgnieniu oka . dla maszynerii o tak wysokim stopniu skomplikowania to zwykła igraszka " ...
dawkins - rozplatanie tęczy - str. 251

pozdrawiam
makuś
nabuko (673 punktów)
(zablokowany)
>>(...)Zacznij może od udowodnienia, że te pięć punktów powyżej, to zwykły zbieg okoliczności. Wykaż, że te czterdzieści osób piszących Biblię przez kilkanaście wieków, było w jakiejś zmowie, albo że spójność i wewnętrzna zgodność Biblii od jej pierwszego rozdziału pisanego przez Mojżesza do ostatniego wersetu Apokalipsy spisanej przez Jana to zwykły zbieg okoliczności i szczęśliwy traf.
>>Czekam

>niczego konkretnego nie byłeś w stanie powiedzieć !

Taką socjotechnikę to możesz sobie wsadzić głęboko w d***, makuś. To, że Ty napiszesz, że nic konkretnego nie widzisz, nie oznacza, że w moim poście konkretów nie było. Ty po prostu, jesteś porażony jakąś nową odmianą "pomroczności jasnej". Raz udajesz, że czegoś nie widzisz, a za chwilę odwrotnie, widzisz to czego nie ma.
Niczego takiego nie ma w moich postach, jak to:
>wierzysz w duchy !
>w istnienie bytów nadnaturalnych ?
>w istnienie mistycznego autora ?
>w anioły i diabły i demony ?

ale Ty w swej specyficznej chorobie oczu masz jakieś zwidy.

Pytam się po raz kolejny, gdzie napisałem cokolwiek, co sugerowałoby, że wierzę w duchy, diabły itd... ?
Czy Tobie kompletnie się już coś w głowie przestawia ? Zacznij w końcu czytać uważnie moje posty, a nie co trzeci wyraz. Do kogo te teksty:

>przez tysiące lat ludzie wierzyli i miliardy ludzi wierzy nadal w istnienie czegoś co jest nieweryfikowalne i niesprawdzalne ...
>oni wierzą w coś ...
>fakt , że wiara w to coś istnieje i jest rzeczywistością nie ma żadnego przełożenia na to , że to coś jest realne !
>udowodnij mi proszę , że porcelanowy czajniczek krążący wokół ziemii jest kłamstwem !

Rozmawialiśmy o Biblii, tym co w niej jest i jak można rozumieć jej treść. Gdzie Ty w Biblii masz coś o jakimś orbitującym czajniczku? Co mają Twoje brednie do treści Biblii ? Porąbało Cię makuś?

>biblia ufundowana jest na wierze w duchy , w proroctwa i objawienia .
>nie może być podstawą do rozsądnej dyskusji !

Jesteś kompletnie popaprany i nie masz pojęcia o tym co jest w Biblii. Co ma znaczyć "ufundowana na wierze w duchy". Czy Ty chociaż znasz definicję "wiary", która jest Biblii.
Sam byś nie znalazł, to Ci ją przytoczę:
Hebrajczyków 11:1-40
Wiara to nacechowane pewnością oczekiwanie rzeczy spodziewanych, oczywisty przejaw rzeczy realnych, choć nie widzianych (...)
Dla porównania inne przekłady:
apologetyka.com/biblia/?language=pl&menu=seek

Hbr 11:1 Br "Wierzyć zaś - to znaczy być pewnym, że się otrzyma to, czego się oczekuje; to znaczy być przekonanym o rzeczywistym istnieniu tego, czego się nie widzi."
Hbr 11:1 BT "Wiara zaś jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy."
Hbr 11:1 Bw "A wiara jest pewnością tego, czego się spodziewamy, przeświadczeniem o tym, czego nie widzimy."

Wiara o której jest mowa w Biblii, nie ma nic wspólnego z ateistycznym pojęciem tego słowa. Nikt w Biblii nie wzywa do naiwnej wiary w coś bez przedstawienia dowodów i argumentów potwierdzających realność głoszonych poglądów.
Wiara według Biblii to rodzaj pewności o tych rzeczach, które nie można zobaczyć, lub dopiero nastąpią w przyszłości. Wiarę o której jest w Biblii można przyrównać do dzisiejszej pewności istnienia i działania np. fal elektromagnetycznych, bo ich nie widać, ale są urządzenia, pozwalające je mierzyć i z nich korzystać. Czyli nie widać, ale są dowody, na istnienie, dlatego cywilizowany człowiek wierzy. Tak samo było za czasów biblijnych. Opisywane są tam zdarzenia jako historyczne fakty, jako takie, na które w tamtych czasach istniały dowody, żyli wtedy ludzie, którzy widzieli opisywane zdarzenia, na własne oczy.
Łukasza 1:1-4

1 Ponieważ wielu podjęło się zestawić opis faktów , którym wśród nas w pełni dano wiarę, 2 tak jak je nam przekazali ci, co od początku byli naocznymi świadkami i sługami tej wieści, 3 postanowiłem i ja, który od samego początku wszystko dokładnie prześledziłem, spisać to w logicznym porządku dla ciebie, najdostojniejszy Teofilu, 4 żebyś całkowicie poznał, jak pewne jest to, czego cię ustnie uczono.


Koryntian 15:6
Potem ukazał się jednocześnie ponad pięciuset braciom, z których większość pozostaje aż dotąd, a niektórzy zapadli w sen śmierci .

To, że dzisiaj Ci ludzie nie żyją, a materiały źródłowe z których korzystali tamci pisarze nie zachowały się do naszych czasów, to zupełnie inny problem, nie związany z treścią Biblii i jej wewnętrzną spójnością. To już jest raczej nasz problem dzisiaj, nie natomiast postaci biblijnych. Nie można zarzucić Biblii, że krzewi jakąś naiwność, czy wiarę w duchy. To dzisiaj tak to odbierają ateiści, bo nie rozumieją i nie chcą stosować obiektywnych logicznych zasad analizy. Z punktu widzenia postaci Biblijnych oni nie wierzyli w jakieś bajki, oni opierali się na dowodach i naocznych świadkach. Na tamte czasy były to najlepsze z możliwych dowodów. Dzisiejsze nagrania wideo, nie mogą być uważane za bardziej wiarygodne dzisiaj (wiemy co potrafią filmowcy dziś dokonać i jak można technicznie"obrabiać prawdę") niż wtedy urzędowe zapiski i opowiadania naocznych świadków.

>Charakterystyka osób wierzących ...
>Ponieważ człowiek wierzący wierzy w jedyną i najświętszą prawdę ,...[ciach resztę głupot]

A te bzdury powyżej, to owszem pasują jak ulał, ale do "wierzących w najświętszą prawdę o samodziejstwie" czyli w prawdziwość TE.

pozdr.
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)

>Bogowie zawsze domagali się ofiar !
>To jest ich znak rozpoznawczy .

Nie! Zdecydowanie sie z tym nie zgadzam! Żaden bóg nigdy od nikogo nie domagał się ofiar z tej prostej przyczyny, że bogów nie ma. Krzaki może i płonęły, ale żaden przy tym nic nie "gadał". To, że składano i nadal składa się bóstwom ofiary jest dla mnie jeszcze jednym dowodem na to, że to człowiek stworzył boga na swój obraz i podobieństwo i przelał w niego własne żądze i pragnienia.
Zawsze istniały dwa sposoby zdobycia pożądanych dóbr: siła i spryt. Niektórzy ludzie mający odpowiednią przewagę fizyczną po prostu brali sobie to, co chcieli rabując, mordując i gwałcąc. Inni, którzy takiej siły nie mieli, musieli radzić sobie inaczej... I stąd już tylko krok, do straszenia karą bożą i mamienia bożą łaską w zamian za sute ofiary. Kapłani wszystkich religii doskonale potrafili manipulować strachem ludzi przed siłami, których nie potrafili kontrolować. Na początku były to siły przyrody a z czasem coraz bardziej abstrakcyjne bóstwa. Więc prości ludzie nieśli do świątyń płody rolne, najpiękniejsze zwierzęta, klejnoty, oddawali na służbę świątyni swoje dziewicze córki itd. A kto zjadał ofiarowane pokarmy, kto korzystał z oddawanych dla boga kosztowności, kto jeździł maybachem zakupionym za wdowi grosz i jak długo córki po oddaniu w ręce świątobliwych mężów pozostawały dziewicami? Odpowiedz na te pytania jest jednocześnie odpowiedzią na pytanie kto tak naprawdę domaga się ofiar.
Cui prodest scelus, is fecit - Kto skorzystał(na wprowadzeniu składania ofiar) ten jest winien(ich wymyślenia) .
jkl; (5859 punktów)
>hej,
>Bogowie zawsze domagali się ofiar !
Bo ofiary są istotne dla człowieka- stwórcy Bogów.
Dają poczucie kontroli nad Bogiem, a poprzez niego nad światem.
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

   Cytat: "Ofiary nie bogów karmią - ofiary karmią nadzieję".
.
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Bogowie zawsze domagali się ofiar !

   Nie.
   To kapłani zawsze domagali się ofiar dla swych bogów. Wiadomo dlaczego i to zostawmy.

   Zastanówmy się jednak: jakie znaczenie ma ofiara dla osoby ją składającej?
(Pisałem już o tym, ale bardzo dawno temu, więc skoro temat się powtórzył, to i ja powtórzę.)

   Ofiary możemy podzielić na dwie kategorie: a) błagalne (kiedy o coś boga prosimy) i b) dziękczynne (kiedy bóg rzekomo spełnił naszą prośbę).
   Ofiara jest wyrzeczeniem. Jej wartość szacujemy zazwyczaj wg ważności prośby. Im istotniejszą mamy do boga prośbę, tym większą ofiarę jesteśmy w stanie ponieść. Przy czym, zwróćmy uwagę, bilans zawsze musi być korzystny dla nas!!!

   Czy nie nasuwa się Wam jakieś oczywiste skojarzenie?

   Oczywiście, ofiara, to nic innego jak korumpowanie boga. Po prostu oferujemy bogu łapówkę w zamian za spodziewane lub już otrzymane korzyści. Bóg wprawdzie nic nie ma z naszej ofiary (jego kapłani już o to zadbają!), za to my mamy czyste sumienie, że nie nadużywamy dobroci bożej, że sami też przyczyniamy się do naszego sukcesu, nie jesteśmy bierni, nie wyciągamy jedynie ręki po dary lecz jesteśmy gotowi do poświęceń i do wzajemności w dawaniu.

   Ofiara jest więc takim reduktorem dysonansu psychicznego pozwalającym nam zachować równowagę i dobrą samoocenę.

fides ex necessitate esse non debet
Madman (7811 punktów)
>Bogowie zawsze domagali się ofiar !
Dokładnie, dlatego w Kościele tak wiele ofiar losu.
Skymen (621 punktów)
>hej,
>Bogowie zawsze domagali się ofiar !
>To jest ich znak rozpoznawczy .
>Jeżeli chcesz abym ci pomógł przynieś mi mleko , ziemniaki i kwiaty , albo zabitego wroga !
>Jeśli nie chcesz abym wymordował twoją rodzinę ofiaruj mi dziewicę , która będzie mi służyć , złote
>posążki i wszelkie inne rzeczy których ja , twój bóg , od ciebie zażądam .
>Jeżeli chcesz tego a tamtego nie , musisz złożyć u mych boskich stóp całą swoją i innych ludzi
>wolność , suwerenność i autonomię .
>Ostatecznym absurdem i aberracją okazał się bóg chrześcijański , którego nic nie potrafiło
>usatysfakcjonować .
>Nic , prócz złożenia samemu sobie samego siebie w ofierze !
>Jak sądzicie , czy człowiek jest dość "kreatywny - inaczej" by wymyślić coś co mogłoby przebić
>wyobrażenie o bogu , który aby móc przekonać się o własnym istnieniu musi stworzyć świat , człowieka
>, paznokcie i igły , które pod nie wbija ?

Przecież -wg ciebie samego- to nie człowiek jest na tyle kreatywny co Bóg...
A swoją drogą jak spokojniej przyjąć i przepracować sobie to co fundują np jedni ludzie drugim, jeśli nie uznając wszystko co nam życie oferuje za różne smaki potraw "wielkiego żarcia"?

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365