Racjonalista - Strona głównaDo treści
Przypadek? A może ingerencja Boża?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
31-03-2009 12:08Lorelei (8 punktów)Przypadek? A może ingerencja Boża?
28 marca ''Fronda'' opublikowała taki oto artykuł:



Katastrofa, o której nie piszą wielkie media

* Autor: Redakcja Fronda.pl
* Kategoria: Świat
* sobota, 28. marca 2009 10:31




Na katolickim cmentarzu Św. Krzyża, tuż przy Grobie Nienarodzonego Dziecka, rozbił się samolot właściciela największej sieci aborcyjnej w USA. Zginęły jego dzieci i wnuki.



Siedmioro dzieci i tyle samo dorosłych zginęło podczas niedawnej katastrofy prywatnego samolotu, który rozbił się w stanie Montana – to pierwsza informacja, jaką podały amerykańskie media. Po dwóch dniach zaczęły wychodzić na jaw kolejne fakty. Układają się one w szokującą całość. Oto szczegóły, których nie podała mainsteamowa prasa.
Właściciel samolotu
Pieniędzy na samolot dorobił się na zabijaniu. Będąc właścicielem największej sieci klinik aborcyjnych w USA Irving Moore 'Bud' Feldkamp III zarobił miliony. Firmę Family Planning Associates kupił cztery lata temu. W należących do niego siedemnastu klinikach w Kalifornii zgładzono więcej nienarodzonych dzieci, niż we wszystkich pozostałych klinikach w tym stanie, łącznie z zakładami Planned Parenthood. Aborcja – pełen "serwis" – do piątego miesiąca włącznie.
Dla niego była to kolejna inwestycję na drodze do budowy małego medycznego imperium. Posiadał już przecież dwie sieci klinik dentystycznych i udziały w kilku innych. Prywatnie to kochający ojciec dla swoich dwóch córek i dziadek dla piątki ich dzieci.

Okoliczności wypadku
Córki Feldkampa leciały tego dnia na wakacje. Dwie rodziny z dziećmi i znajomi. Narty, basen, golf w kurorcie dla milionerów z Yellowstone Club - tak miały spędzać wolny czas. Samolot jednak nie doleciał. Przyczyny nieznane. Oblodzenie skrzydeł - mówi początkowo jedna z hipotez. Eksperci jednak zaprzeczają. Doświadczony pilot, dobra pogoda, żadnych problemów – wynikało z ostatniej rozmowy z wieżą kontroli lotów. Świadkowie nie widzieli nic nadzwyczajnego. Tylko nagły krach. Samolot wbił się dziobem w ziemię i stanął w płomieniach. Runął trzysta metrów od lotniska. Gdzie znaleziono spalony wrak?

Na cmentarzu Św. Krzyża
Parafianie przychodzą tu często. Ktoś dawno temu zainicjował odmawianie w tym miejscu różańca za ofiary biznesu aborcyjnego: nienarodzone dzieci, ich nieszczęsne matki i wszystkich lekarzy, którzy mają krew na rękach. Obok cmentarnego kościoła postawili symboliczny nagrobek - Grób Nienarodzonego. Może ktoś przechodząc zmówi „Wieczny odpoczynek”. Ludzie modlili się tutaj także o nawrócenie Buda Feldkampa. Podobno w dzień po tragedii awionetki przyjechał na cmentarz. Stał tam wpatrzony w zmiażdżone śmigło. Czy widział też Grób Nienarodzonego?


AJ/Christiannewswire.com


Podsumujmy przypadki: 1) Giną dzieci i wnuki właściciela sieci klinik w których zamordowano tysiące nienarodzonych dzieci; 2) Koło cmentarza Św. Krzyża; 3) Na cmentarzu jest symboliczny grób abortowanych dzieci; 4) Samolot jest firmy PILATUS; 3) Imię Bud znaczy ZARODEK; 4) Miejscowość nazywa się Butte - STROME WZGÓRZE, jak GOLGOTA/KALWARIA. 4)Katastrofa samolotu wydarzyła się w wigilię Święta Zwiastowania NMP - to Święto poczęcia się Syna Bożego, 5)Była to też wigilia Dnia Świętości Życia.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Marszalik (733 punktów)
Zabijanie synów i córek, a także wnuków i wnuczek to całkiem zrozumiałe (ba! Nawet znajomym się należało). A dlaczego dostało się też pilotowi...?:/
Lorelei (8 punktów)
więc.. *Z punktu widzenia doktryny Kościoła katolickiego taka interpretacja jest niedopuszczalna, ponieważ zakłada ona, że Stwórca karze grzeszników zabijając im dzieci i wnuki. Absurdalne jest również założenie, że łajdaków spotyka jakaś kara w życiu doczesnym.*

Jest jak najbardziej dopuszczalna. Śmierć dla jego dzieci wcale nie musi być karą- natomiast dla niego jest karą. Drugie zdanie to już wcale, a wcale katolickie nie jest. Kościół jak najbardziej dopuszcza istnienie kary doczesnej.
31-03-2009 12:33 
 Ocena 12 na 12
stilgar (7322 punktów)

>Jest jak najbardziej dopuszczalna. Śmierć dla jego dzieci wcale nie musi być karą- natomiast dla niego jest karą. Drugie zdanie to już wcale, a wcale katolickie nie jest. Kościół jak najbardziej dopuszcza istnienie kary doczesnej.

Ależ oczywiście, że Bóg karze ludzi i ich potomstwo. W Starym Testamencie jest kilka razy o "karze do któregośtam pokolenia". Pytanie tylko, czemu pilot się nie uratował... pewnie musiał być gejem.
31-03-2009 20:46 
 Ocena 2 na 2
Bogdanowicz (193 punktów)
>Śmierć dla jego dzieci wcale nie musi być karą
Śmierć nie jest karą? Czyli zabicie kogoś to czyn całkowicie neutralny moralnie?
01-04-2009 01:15 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Śmierć dla jego dzieci wcale nie musi być karą- natomiast dla niego jest karą.
Ogólniej: śmierć dla jednych jest krzywdą, natomiast dla innych nie jest. Dla kogo tak, a dla kogo siak? O to najlepiej spytajcie w waszej parafii.

Bla bla bla i tere-fere.
.
31-03-2009 12:31
 Ocena 10 na 10
stilgar (7322 punktów)

>AJ/Christiannewswire.com
>Podsumujmy przypadki: 1) Giną dzieci i wnuki właściciela sieci klinik w których zamordowano tysiące
>nienarodzonych dzieci;

Czemu Hitlerowi nie strącił samolotu ?

> 2) Koło cmentarza Św. Krzyża;

>Runął trzysta metrów od lotniska. Gdzie znaleziono spalony wrak?

Leciał na lotnisko, przy którym jest cmentarz.

>3) Na cmentarzu jest symboliczny grób
>abortowanych dzieci;
i?
> 4) Samolot jest firmy PILATUS;
i?
> 3) Imię Bud znaczy ZARODEK;
naciągane:
Cytat:
1 rozwijać się (o talencie)
2 facet; gość
3 (o bakteriach) pączkować
4 zawiązek (np. zęba)
5 pączek

4) Miejscowość
>nazywa się Butte - STROME WZGÓRZE, jak GOLGOTA/KALWARIA.
A w jakim języku ?

Podsumowując : ponaginane fakty, przeinaczone, dopasowane. Równie dobrze mógłbym udowodnic, ze w tamtym rejonie rozbiło się wiele samolotów i że jest to sprawka UFO ( HINT: nie wiedzieć czemu samoloty często rozbijają się w pobliżu lotnisk )
31-03-2009 12:35 
 Ocena-2 na 4
Lorelei (8 punktów)
Jeszcze dodam, że posłużyłam się wypowiedzią stąd: www.fronda(*)rodziny_czolowego_aborcjonisty

Dyskusja podobna, aczkolwiek subiektywną w odwrotną stronę

>Podsumujmy przypadki: 1) Giną dzieci i wnuki właściciela sieci klinik w których zamordowano tysiące
>nienarodzonych dzieci;

Czemu Hitlerowi nie strącił samolotu ?''

Niezbadane są wyroki boskie A może Hitler nie latał samolotami?
31-03-2009 12:39 
 Ocena 3 na 3
stilgar (7322 punktów)
>Jeszcze dodam, że posłużyłam się wypowiedzią stąd: www.fronda(*)rodziny_czolowego_aborcjonisty
>Dyskusja podobna, aczkolwiek subiektywną w odwrotną stronę
>>Podsumujmy przypadki: 1) Giną dzieci i wnuki właściciela sieci klinik w których zamordowano tysiące
>>nienarodzonych dzieci;
>Czemu Hitlerowi nie strącił samolotu ?''
>Niezbadane są wyroki boskie A może hitler nie latał samolotami?
Latał latał Ale pewnie dzięki boskiej interwencji przegrał wojnę. Bez tego te setki tysięcy żołnierzy Aliantów by sobie nie poradziły.
31-03-2009 15:07 
 Ocena 11 na 11
diogenes (42753 punktów)
>Niezbadane są wyroki boskie...

Tak jak ścieżki wiewiórki, która skacze za moim oknem.
31-03-2009 18:53 
 Ocena 9 na 9
Alpha Phoenicis (4607 punktów)
>Czemu Hitlerowi nie strącił samolotu ?''
>A może Hitler nie latał samolotami?
A może bóg popierał Hitlera? Nie możesz udowodnić, że nie, gdyż "niezbadane są wyroki boskie" Podobno jakiś papież popierał, tylko nie pamiętam jak mu było... A jak wiemy papież jest nieomylny, więc więcej jest za niż przeciw mojej teorii
31-03-2009 20:18 
 Ocena 5 na 5
diogenes (42753 punktów)
>niezbadane są wyroki boskie...

Albo: taka jest wola nieba.
To rodzaj wyjaśniającego wytrycha, który powiedzieć można w każdej sytuacji, a który nie wyjaśnia niczego. Wydaje mi się, że można by się tu pokusić o sformułowanie pewnej dyrektywy metodologicznej (szkicuję): jeśli zdanie p wyjaśnić ma zdarzenie Z i zdarzenie przeciwne do Z (lub zupełnie z nim nie związane), to zdanie p nie ma żadnej wartości wyjaśniającej. Rozważmy wypadek samochodowy. Jeśli zginął w nim Kowalski, to wierzący powie, że bóg tak chciał. Ale gdy Kowalski wyszedł cało z karambolu, to powie również, że...bóg tak chciał. Z dwóch zdań sprzecznych wynika wszystko. Ale jeśli jakieś zdanie (bóg tak chciał) ma uzsadniać sprzeczne stany rzeczy, to jest pod względem wyjaśniającym bzdurą. (Najprawdopodobniej należałoby uwzględnić rózne sytuacje)
01-04-2009 08:28 
 Ocena 1 na 1
meretseger (61860 punktów)
>Jeszcze dodam, że posłużyłam się wypowiedzią stąd: www.fronda(*)rodziny_czolowego_aborcjonisty
>Dyskusja podobna, aczkolwiek subiektywną w odwrotną stronę
>>Podsumujmy przypadki: 1) Giną dzieci i wnuki właściciela sieci klinik w których zamordowano tysiące
>>nienarodzonych dzieci;
>Czemu Hitlerowi nie strącił samolotu ?''
>Niezbadane są wyroki boskie A może Hitler nie latał samolotami?
>
Ale samochodem jeździł z pewnością, a te też miewają wypadki.
Masz swojego Boga za mściwego, złośliwego demona, który zabija niewinne dzieci, lecące samolotem? No ładnie, ładnie...
31-03-2009 12:43 
 Ocena 11 na 11
NdwZ (265 punktów)
A może bóg chciał tym samolotem trafić tych co się modlili za te zlepki komórek które straciły "życie" tylko nie trafił? Jak dla mnie równie prawdopodobne
31-03-2009 12:44
 Ocena 15 na 15
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>28 marca ''Fronda'' opublikowała taki oto artykuł:
>Katastrofa, o której nie piszą wielkie media
> * Autor: Redakcja Fronda.pl
> * Kategoria: Świat
> * sobota, 28. marca 2009 10:31
>Na katolickim cmentarzu Św. Krzyża, tuż przy Grobie Nienarodzonego Dziecka, rozbił się samolot
>właściciela największej sieci aborcyjnej w USA. Zginęły jego dzieci i wnuki.
>

Ciekawa byłam kiedy ktoś to wyciągnie.

Ingerencja boża?
O którym bogu mówimy? Bo o ile pamiętam bóg chrześcijański co do zasady nie karze za grzechy za życia. Kara lub nagroda czeka nas dopiero po śmierci (a wedle niektórych interpretacji dopiero po sądzie ostatecznym, zdaje się chrześcijanie nie są co do tego zgodni, nawet ojcowie kościoła nie mogli się jednoznacznie wypowiedzieć).

To by się zgadzało, patrząc na liczbę większych i mniejszych zbrodniarzy, w tym ludobójców, którzy dożyli i dożywają późnej starości w szczęściu i dostatku i miliony porządnych ludzi którym się co rusz jakieś nieszczęścia przydarzają.

Za to bardzo on/ona/ono lubi "doświadczać" tych których sobie szczególnie umiłował.
Biedny doktor stracił dzieci i wnuki.
Chodzi mi po głowie taki imię... Hiob...

"Wizards don't believe in gods in the same way that most people
don't find it necessary to believe in, say, tables."
Terry Pratchett "Reaper Man"
diogenes (42753 punktów)
Przypadek? A może ingerencja Boża?
A może coś jeszcze? Wyobraźnia nie zna granic. A rozumuje się wedle prostego schematu:

Jak się chce uderzyć psa, to kij się znajdzie.
Jak się chce dowieść tego, czego się pragnie, to argument też.
Tylko że prawdopodobieństwo domysłów nie jest większe, niż prawdopodobieństwo banalnych faktów.

To zdarzenie nie dowodzi niczego ponad to, że zaszło.
lotrek (14275 punktów)

>Na katolickim cmentarzu Św. Krzyża, tuż przy Grobie Nienarodzonego Dziecka, rozbił się samolot
>właściciela największej sieci aborcyjnej w USA. Zginęły jego dzieci i wnuki.

Spiskowe teorie trzymają się mocno, kto chce, niech wierzy... a kościółkowi każdą tragedie potrafią obrócić na swoją korzyść. Tak już mają....

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
Matix (5786 punktów)
Ciekawe czemu "nasze" katomedia o tym nie donoszą.
01-04-2009 08:32 
 Ocena 1 na 1
meretseger (61860 punktów)
>Ciekawe czemu "nasze" katomedia o tym nie donoszą.
Bo mają nieco instynktu samozachowawczego. Dobrze wiedzą, że redaktora piszącego takiego rzeczy zabito by śmiechem
31-03-2009 17:37
 Ocena 10 na 10
MociumPan (744 punktów)
Nie ma to jak miłosierni, kochający i szanujący bliźniego katolicy...
-...zawistne skurw!5^*^ i tyle !!

Ps: Jeszcze mogli czarno na białym napisać w artykule że im się śmierć należała, szkoda tylko że musimy się tego domyślać z kontekstu owej świętej i jednoznacznie prawdziwej informacji chrześcijańskiej...
Krzysztof Gajda (116 punktów)
>Pieniędzy na samolot dorobił się na zabijaniu .
> zgładzono więcej nienarodzonych dzieci
> ofiary biznesu aborcyjnego: nienarodzone dzieci, ich nieszczęsne matki i wszystkich lekarzy, którzy mają krew na rękach

Kogoś, kto pisze w ten sposób, nie można traktować poważnie, brakuje tu obiektywizmu.
01-04-2009 08:18 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>Kogoś, kto pisze w ten sposób, nie można traktować poważnie, brakuje tu obiektywizmu.

   Mylisz się, Gajda, gadanie Skały można potraktować poważnie, ale tylko dzisiaj.
Krzysztof Gajda (116 punktów)
>>Kogoś, kto pisze w ten sposób, nie można traktować poważnie, brakuje tu obiektywizmu.
>   Mylisz się, Gajda, gadanie Skały można potraktować poważnie, ale tylko dzisiaj.
Ale to nie było pisane dzisiaj
Adamiak (36436 punktów)
>>>Kogoś, kto pisze w ten sposób, nie można traktować poważnie, brakuje tu obiektywizmu.
>>   Mylisz się, Gajda, gadanie Skały można potraktować poważnie, ale tylko dzisiaj.
>Ale to nie było pisane dzisiaj

   Pewnie Lorelai'ce się kalendarz późni - nie przestawiła na letnie żarty.
Jurek (430 punktów)
To ma się nijak do świętej inkwizycji.
01-04-2009 08:20 
 Ocena 6 na 6
Adamiak (36436 punktów)
>To ma się nijak do świętej inkwizycji.
   Bo to święta akwizycja, Jurku.
ingenue (123 punktów)
Ciekawe kogo bóg ukarze przy następnej katastrofie lotniczej... Szkoda tylko, że na tym samolocie było więcej osób niż tylko dzieci i wnuki tego pana - ciekawe kogo oni mają w rodzinie ?

Co chciałaś osiągnąć zamieszczając to na tym forum ?
Funkcje 'forumowych nawracaczy' już są wszystkie obstawione.
01-04-2009 08:32 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>Co chciałaś osiągnąć zamieszczając to na tym forum ?
>Funkcje 'forumowych nawracaczy' już są wszystkie obstawione.

   Może Lorelei obstawiła niszę lotniczą im. Mściciela Podfruwajka...?
anna r (849 punktów)
Oto moja wersja teorii spiskowej:

> Przypadek? A może ingerencja Boża?
A może zaplanowane działanie człowieka?

> Córki Feldkampa leciały tego dnia na wakacje.
Skoro ich czas wolny był zaplanowany, dokładnie było wiadomo gdzie i w jakim składzie lecą.

> Doświadczony pilot, dobra pogoda, żadnych problemów - wynikało z ostatniej rozmowy z wieżą kontroli lotów.
Pilot mógł zdecydować, że zginie śmiercią męczeńską, ale położy kres aborcjom. Znane są przypadki wierzących wkraczających do klinik świadczących usługi aborcyjne aby zabić lekarza. Pilot, ze względu na wspomniane doświadczenie, nie miał problemów z wycelowaniem w grób.
01-04-2009 08:35 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>Pilot, ze względu na wspomniane doświadczenie, nie miał problemów z wycelowaniem w grób.

   No i, jako oszczędny milionerek, nie musiał kopać swojego grobu - spadł mu jak z nieba.
01-04-2009 13:44 
 Ocena 3 na 3
Elka (7473 punktów)
>Pilot mógł zdecydować, że zginie śmiercią męczeńską, ale położy kres aborcjom. Znane są przypadki wierzących wkraczających do klinik świadczących usługi aborcyjne aby zabić lekarza. Pilot, ze względu na wspomniane doświadczenie, nie miał problemów z wycelowaniem w grób.

Pfff, jeden z fanatycznych prolajfowców nawet napisał książkę o religijnym usprawiedliwieniu przemocy, m.in. wobec lekarzy i personelu klinik aborcyjnych... Pod jego wpływem kilka osób zostało zamordowanych, bomby latały - poszukam dokładnych danych, to mogę kilka przypadków wypisać, jeśli ktoś jest zainteresowany

and that's it.
02-04-2009 18:42 
 Ocena 1 na 1
rysiek (4593 punktów)
>Oto moja wersja teorii spiskowej:
>(...) Pilot mógł zdecydować, że zginie śmiercią męczeńską, ale położy kres aborcjom. Znane są przypadki wierzących wkraczających do klinik świadczących usługi aborcyjne aby zabić lekarza. Pilot, ze względu na wspomniane doświadczenie, nie miał problemów z wycelowaniem w grób.
Tę hipotezę może potwierdzać wiadomość, że samolot miał lecieć gdzie indziej, z niewiadomych przyczyn zmienił trasę i cel lotu.
liliac (147340 punktów)


To nie było dziś napisane, ale to na pewno też jakieś zrządzenie opatrzności, że w całości przeczytałam to 1 kwietnia
Piękne toto po prostu. Czy teraz Lorelei będzie nawracać? Czy przejmie funkcję Miłującego i elbrusa?

Aż się wzruszyłam- ci lekarze z krwią na rękach, wigilia Dnia Świętości Życia, Grób Nienarodzonego...

I te mistyczne powiązania- Imię Bud znaczy ZARODEK (a co tam, że nie znaczy, hehe), Samolot jest firmy PILATUS, Miejscowość nazywa się Butte - STROME WZGÓRZE, jak GOLGOTA/KALWARIA.

Dziękuję, dziękuję, dziękuję! Takie małe, a tyle radości

No dobrze- już pasuję. Ale po prostu musiałam dać ujście rozbawieniu.
Canon (433 punktów)

>Katastrofa, o której nie piszą wielkie media

A no tak, faktycznie to może być ingerencja boga. Przewidział, że najbardziej poczytne gazety oraz inne media z ogromną oglądalnością nie zajmą się tym faktem. Zrobił to z czystą premedytacją, ponieważ chciał zabić dzieci tylko po to, by dać do myślenia kilku agnostykom i ateistom z forum racjonalisty, bo całą swą nieograniczoną mądrością wiedział iż ta informacja trafi tu na racjonalista.pl. Szkoda, że nie wpadł na to, iż ten artykuł zostanie wyśmiany

Lorelei (8 punktów)
onono ale sie porobiło. Tytułem sprostowania:

>Co chciałaś osiągnąć zamieszczając to na tym forum ?
>Funkcje 'forumowych nawracaczy' już są wszystkie obstawione.

Może Lorelei obstawiła niszę lotniczą im. Mściciela Podfruwajka...?

Broń Boże () nie zamierzam nikogo nawracać. Po prostu przeczytałam ten art we Frondzie i mając mieszane uczucie, chciałam poznać opinie osob, ktore uważają się, za racjonalnie myślące.
Przyznam szczerze, że troszke się zawiodłam. Za mało faktow, logicznych przemyśleń- jak przystało na racjonalistow , za dużo natomiast zupełnie nieuzasadnionych docinkow. Zreszta niesprawiedliwych- ani nie zamierzam nikogo nawracac, ani Chrystianizować. Ktoś zarzucił temu artykułowi brak obiektywizmu- faktycznie, przypuszczam, iż on z założenia miał być subiektywny- napisany został do wąskiego grona katolickich czytelnikow, ale zauważcie, iż Wam też brakuje obiektywizmu. Obiektywizmu i powagi. Przynajmniej niektorym. Ironia jest przejawem inteligencji, ale czasem także ciasnoty umysłowej. Jestem osobą otwarta na argumenty i kontrargumenty i z pewnością daleko mi do kategorycznych ocen, czego życzę wszystkim.

>Szkoda, że nie wpadł na to, iż ten artykuł zostanie wyśmiany
>

Wyśmiać zawsze łatwo- ciężej spróbować zrozumieć
02-04-2009 07:41 
 Ocena 6 na 6
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Przyznam szczerze, że troszke się zawiodłam. Za mało faktow, logicznych przemyśleń- jak przystało na racjonalistow , za dużo natomiast zupełnie nieuzasadnionych docinkow.

   O czym Ty mówisz, dziewczyno?
   Jakich faktów oczekujesz od nas? Mamy zmyślać podobne historyjki, aby uwiarygodnić tę podaną przez Ciebie?
   A jakich oczekujesz przemyśleń? Że może jednak coś w tym jest?

>Ktoś zarzucił temu artykułowi brak obiektywizmu - faktycznie, przypuszczam, iż on z założenia miał być subiektywny - napisany został do wąskiego grona katolickich czytelnikow, [...].

   Mylisz pojęcia. Ten artykuł nie jest ani obiektywny, ani subiektywny. Jest to typowy tekst propagandowy określonej jasno ideologii. Fakty nie mają tu żadnego znaczenia - jeśli nie pasują do tezy, to się je tak przeinaczy, aby pasowały jak ulał, a ciemny lud i tak to kupi.

>[...] Wam też brakuje obiektywizmu. Obiektywizmu i powagi. Przynajmniej niektorym.

   Ten wypadek jest równie prawdopodobny jak istnienie historycznej osoby Chrystusa (prawdopodobieństwo bliskie zera). Sposób jego opisania, okoliczności i podtekst moralnego przesłania jest niemal identyczny jak narracja przypowieści biblijnych, dowodów nie ma żadnych, socjotechnika i psychomanipulacja od pierwszej litery do ostatniej kropki (jak w Biblii). Do czego tu się odnosić? O czym dyskutować? Co traktować poważnie?

>Jestem osobą otwarta na argumenty i kontrargumenty i z pewnością daleko mi do kategorycznych ocen, czego życzę wszystkim.

   Najpierw zatem przedstaw jakąś własną tezę związaną z tym tekstem, aby jakaś dyskusja mogła się wywiązać, bo po tym co zaprezentowałaś do tej pory, to Ciebie także trudno jest traktować poważnie (wybacz, to nie złośliwość, to stwierdzenie faktu).

fides ex necessitate esse non debet
02-04-2009 16:45 
 Ocena 1 na 1
Lorelei (8 punktów)

>    O czym Ty mówisz, dziewczyno?
>    Jakich faktów oczekujesz od nas? Mamy zmyślać podobne historyjki, aby uwiarygodnić tę podaną przez Ciebie?
>    A jakich oczekujesz przemyśleń? Że może jednak coś w tym jest?

Dla Ciebie fakt równoznaczny jest z zmyślaniem historyjek? Jeśli tak, to co robisz na forum racjonalistów? Jeśli potrzebujesz faktów, argumentów za bądź przeciw wiarygodności postawionej w artykule tezy, to wejdź na Forum Frondy- stamtąd zaczerpnęłam tę dyskusje. Jeśli jednak szukasz potwierdzenia tezy, która postawiłeś sobie zanim jeszcze przeczytałeś wątek- że wszystko, co katolickie jest złe, to się zawiedziesz. Zapytasz, to po co go zamieściłam? Bo dla mnie, tamta dyskusja nie była zrównoważona- jedna odpowiedz przeciw, 90 proc. odpowiedzi za. Ale czasem warto się zastanowić. Jeśli nic w tym nie jest, jeśli to tylko przypadek, to jaki jest procent prawdopodobieństwa wystąpienia wszystkich tych okoliczności. Niektóre głosy wnoszą coś mądrego w to przemyślenie, niektóre nie, ale nie rozumiem, po co wtedy zabierać głos.

>    Mylisz pojęcia. Ten artykuł nie jest ani obiektywny, ani subiektywny. Jest to typowy tekst propagandowy określonej jasno ideologii. Fakty nie mają tu żadnego znaczenia - jeśli nie pasują do tezy, to się je tak przeinaczy, aby pasowały jak ulał, a ciemny lud i tak to kupi.

Być może, ale po to mamy rozum, aby moc zweryfikować te przeinaczenia, prawda?

>    Ten wypadek jest równie prawdopodobny jak istnienie historycznej osoby Chrystusa (prawdopodobieństwo bliskie zera). Sposób jego opisania, okoliczności i podtekst moralnego przesłania jest niemal identyczny jak narracja przypowieści biblijnych, dowodów nie ma żadnych, socjotechnika i psychomanipulacja od pierwszej litery do ostatniej kropki (jak w Biblii). Do czego tu się odnosić? O czym dyskutować? Co traktować poważnie?

Nie traktujesz artykułu poważnie? ok, masz do tego prawo. Po co w takim razie zabierasz głos w stylu ''zabawa do łez''. Nie masz nic mądrego do powiedzenia, to milcz. Nie porównuj istnienia Chrystusa do wypadku samolotowego. Życie Jezusa Chrystusa to wyłącznie kwestia wiary. Dla katolików (prawdziwych, nie tych fasadowych), protestantów czy innych wyznań chrześcijańskich, fakty historyczne naprawdę są bez znaczenia. Dla nich liczy się żywa obecność Chrystusa w ich życiu. Wiem, że dla Ciebie to niezrozumiałe. Dla mnie też jest, ale potrafię to uszanować. Odwiedź kiedyś protestantów, to zrozumiesz, dlaczego dowody na istnienie Chrystusa są dla nich mało istotne. Natomiast wypadek samolotowy, tutaj fakty mają znaczenie- jakie jest prawdopodobieństwo, jak to wyjaśnić, ktoś mądrze napisał, że lotnisko było koło cmentarza- ok, już o krok dalej niesamowitości. Ktoś inny wyjaśnił znaczenie słów ''BUD'', to następny krok i już patrzy się z przymrożeniem oka
Mówisz, to socjotechnika, to psychomanipulacja, masz prawo tak uważać, ale uzasadnij to twierdzenie. Inaczej jest bezwartościowe.

>    Najpierw zatem przedstaw jakąś własną tezę związaną z tym tekstem, aby jakaś dyskusja mogła się wywiązać (..)

Nie chciałam stawiać jednej tezy, lecz poddać ogólnej ocenie ten artykuł i jego wiarygodność. A dyskusja i tak się wywiązała.
02-04-2009 18:35 
 Ocena 1 na 1
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Dla Ciebie fakt równoznaczny jest z zmyślaniem historyjek?

   Przeczytaj uważnie swój post inicjujący wątek.
   Tam nie ma żadnych faktów! Są jedynie opisy.

>Jeśli tak, to co robisz na forum racjonalistów?

   Myślę i staram skłaniać ku temu innych.

>Jeśli potrzebujesz faktów, argumentów za bądź przeciw wiarygodności postawionej w artykule tezy, to wejdź na Forum Frondy- stamtąd zaczerpnęłam tę dyskusje.

   Zajrzałem. Tam faktów nie ma także. Są jedynie argumenty, o których wspominasz. Ja proszę o dowody. Póki co, ich brak. Czyli poruszamy się w rzeczywistości, w której opiniujemy coś czego, być może, nie było. Mam się odnosić do takich opinii? Nie żartuj.

>Jeśli jednak szukasz potwierdzenia tezy, która postawiłeś sobie zanim jeszcze przeczytałeś wątek- że wszystko, co katolickie jest złe, to się zawiedziesz.

   Nie wiem gdzie znalazłaś w moim tekście taką tezę.
   Ale, załóżmy, że gdybym ją faktycznie postawił, to pewnie nie byłbym daleki od prawdy (zamieniając słowo "wszystko" na zwrot "prawie wszystko").

>Zapytasz, to po co go zamieściłam? Bo dla mnie, tamta dyskusja nie była zrównoważona- jedna odpowiedz przeciw, 90 proc. odpowiedzi za.

   Przepraszam Cię, ale piszesz bzdury. Ja nie liczyłem tych odpowiedzi "za". Ale jeśli w ich natłoku tylko jedna była "przeciw", to tych "za" musiało być ponad 98%. To tak dla ścisłości.
   Tylko, co z tego wynika? Nie wiem co dla Ciebie; dla mnie sporo. Np. to, że mamy społeczeństwo totalnie ogłupione indoktrynacją religijną prowadzoną już od najmłodszych lat.. Wiem, że się z tym nie zgodzisz - trudno.
   W takim razie zapytam : co uzałabyś za "dyskusję zrównoważoną"? Podział głosów 50/50?
   I drugie pytanie: O czym tu dyskutować? O ideologii czy o wydumanym "wypadku lotniczym", który nie ma żadnego potwierdzenia?

>Ale czasem warto się zastanowić. Jeśli nic w tym nie jest, jeśli to tylko przypadek, to jaki jest procent prawdopodobieństwa wystąpienia wszystkich tych okoliczności.

   Najpierw udowodnij, że wypadek miał miejsce.
   Jeśli się zastanowisz, to sama uznasz, że prawdopodobieństwo wystąpienia wszystkich tych okoliczności jest bliskie zera. Wniosek: okoliczności zostały "dorobione" do czegoś, co określona grupa nacisku chciała przedstawić jako fakt po to, aby umocnić argumentację na rzecz słuszności własnego światopoglądu.

>Być może, ale po to mamy rozum, aby moc zweryfikować te przeinaczenia, prawda?

   Owszem.

>Nie traktujesz artykułu poważnie? ok, masz do tego prawo.

   Traktuję bardzo poważnie. Ale nie jako informację lecz jako "agitkę" i to w najgorszym stylu.

>Nie masz nic mądrego do powiedzenia, to milcz.

   Zamilczę. Pod jednym warunkiem: wreszcie powiesz Ty coś mądrego.

>Wiem, że dla Ciebie to niezrozumiałe.

   A skąd? Przecież się nie znamy. Objawienie jakieś? Kolejny cud zmarłego papieża (wszak dziś rocznica)?

>Mówisz, to socjotechnika, to psychomanipulacja, masz prawo tak uważać, ale uzasadnij to twierdzenie. Inaczej jest bezwartościowe.

   I niech takim pozostanie.

>Nie chciałam stawiać jednej tezy, lecz poddać ogólnej ocenie ten artykuł i jego wiarygodność. A dyskusja i tak się wywiązała.

   Skoro nie chciałaś stawiać jednej tezy, to mogłaś postawić tych tez dowolną ilość. Tymczasem nie postawiłaś żadnej.
   Ocena ogólna, to może być: "podobało mi się, bo tak", "nie podobało mi się, bo nie". I takie właśnie odpowiedzi uzyskałaś. Cieszysz się?
   A "dyskusja i tak się wywiązała" tylko dlatego, że na tym forum zawsze znajdą się ludzie gotowi dyskutować z każdym trollem (nie bierz tego do siebie).

fides ex necessitate esse non debet
jkl; (5859 punktów)

Przypominam sobie kilka wypadków autokarów z pielgrzymami do świętych miejsc. Z ofiarami śmiertelnymi. Przypadek?
02-04-2009 21:57 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>Przypominam sobie kilka wypadków autokarów z pielgrzymami do świętych miejsc. Z ofiarami śmiertelnymi. Przypadek?

    To nie są przypadki!!!

   Czy przypadkiem dzień 21 lutego jest Międzynarodowym Dniem Walki z Reżimem Kolonialnym jeśli:

1. 20 lutego 1974r. - urodził się Maciej Murawski - polski piłkarz, reprezentant Polski.

2. 20 lutego 1980r. - urodził się Artur Boruc - polski piłkarz, bramkarz, reprezentant Polski.

3. 20 lutego 1954r. urodziłem się ja - i też nie umiem grać w piłkę nożną...??? .
02-04-2009 22:29 
 Ocena 1 na 1
MociumPan (744 punktów)
>>Przypominam sobie kilka wypadków autokarów z pielgrzymami do świętych miejsc. Z ofiarami śmiertelnymi. Przypadek?
>    To nie są przypadki!!!   Czy przypadkiem dzień 21 lutego jest Międzynarodowym Dniem Walki z Reżimem Kolonialnym jeśli:
>1. 20 lutego 1974r. - urodził się Maciej Murawski - polski piłkarz, reprezentant Polski.
>2. 20 lutego 1980r. - urodził się Artur Boruc - polski piłkarz, bramkarz, reprezentant Polski.
>3. 20 lutego 1954r. urodziłem się ja - i też nie umiem grać w piłkę nożną...??? .

Heh.. ja też się urodziłem 20 lutego z tym że 1987r...

Ehhh... to mamy ateistyczny cud na forum racjonalisty
02-04-2009 23:02 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>>2. 20 lutego 1980r. - urodził się Artur Boruc - polski piłkarz, bramkarz, reprezentant Polski.
>>3. 20 lutego 1954r. urodziłem się ja - i też nie umiem grać w piłkę nożną...??? .
>Heh.. ja też się urodziłem 20 lutego z tym że 1987r...
>Ehhh... to mamy ateistyczny cud na forum racjonalisty

   I też w każdą , 20 sobotę roku, musisz szczególnie uważać na nisko latające kałamarnice...?

... MociumPanie - mów mi Juruś!!!
03-04-2009 00:29 
 Ocena 1 na 1
MociumPan (744 punktów)
>... MociumPanie - mów mi Juruś!!!

Spoko Juruś
03-04-2009 01:29 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>>   ... MociumPanie - mów mi Juruś!!!
>Spoko Juruś

   ... właśnie o tym pisałem w "sprawach portalu"...
natalia_88gno (817 punktów)
>Podsumujmy przypadki: 1) Giną dzieci i wnuki właściciela sieci klinik w których zamordowano tysiące
>nienarodzonych dzieci; 2) Koło cmentarza Św. Krzyża; 3) Na cmentarzu jest symboliczny grób
>abortowanych dzieci; 4) Samolot jest firmy PILATUS; 3) Imię Bud znaczy ZARODEK; 4) Miejscowość
>nazywa się Butte - STROME WZGÓRZE, jak GOLGOTA/KALWARIA. 4)Katastrofa samolotu wydarzyła się w
>wigilię Święta Zwiastowania NMP - to Święto poczęcia się Syna Bożego, 5)Była to też wigilia Dnia
>Świętości Życia.
Czy Ty myślisz, że rodzice dając temu człowiekowi takie imię zakładali, że będzie miał kliniki aborcyjne?
Jakie znaczenie ma to, że ten człowiek ma te kliniki, a na co dzień jest kochającą głową rodziny, przecież to że posiada kliniki świadczy o jego uczuciach, jest dobrym człowiekiem, pomaga młodym dziewczyom często. Chciałabyś w wieku 13 LUB 20 lat urodzić 5-cioraczki? Wątpię, JA NIE. Wszystko to co tu wypisałaś to przypadek, choć ja spodziewałabym się jeszcze dodatkowo tego, że pewne osoby miały na celu nagłośnić, o ile - nie wymyślić niektórych szczegółów. Jak tu dyskutować o takiej sprawie skoro wiadomo, że Bóg to tylko wymyślona postać, którą wykorzystuje chrześcijaństwo, przekonuje ułomnych do tego, by wierzyli w ułomne bajki, często przyprawiane chili dla wiarygodności.
Straszne to co napisałaś, oczywiste , że kościół przeczy aborcji, dzięki temu katoliczki zachodzące w ciążę są magazynem produkującym dzieci dla religijnych chamów, dlatego biorą sobie za cel osobę taką jak Bud i doszukują się w jego życiu katastrof, żeby móc prawić o karze jaką zrzucił na niego mistyczny BÓG, gdzie każda racjonalnie myśląca osoba wie, że to przypadek i zostało to celowo nagłośnione i wykorzystane dla przyciągnięcia wiernych.

"Dobór naturalny działa, ponieważ jest to jednokierunkowy mechanizm kumulacji udoskonaleń"- Richard Dawkins.
natalka_88gno
placownik (17853 punktów)




   Miłosierny Bóg dorwał ich... Za grzechy ojca, teścia, dziadka.

   Czy to przypadek? Nie. To codzienna praktyka.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
placownik (17853 punktów)
>2) Koło cmentarza Św. Krzyża;


   Lotnisko w Butte bezpośrednio sąsiaduje z cmentarzem
>3) Na cmentarzu jest symboliczny grób abortowanych dzieci;

   Wujek Gugiel po wpisaniu hasła "Thumb of the unborn" pokazuje ponad 90 tys pozycji. Prawdopodobnie każdy szanujący się cmentarz w Ameryce taki grób posiada
>4) Samolot jest firmy PILATUS;


   Chodzi o typ samolotu, dokładnie PILATUS PC 12, bo właśnie taki uległ katastrofie. Jest to samolot produkcji szwajcarskiej, a nazwa pochodzi od nazwy szwajcarskiego szczytu Pilatus. Ładna sztuka!


>4)Katastrofa samolotu wydarzyła się w wigilię Święta Zwiastowania NMP - to Święto poczęcia się Syna Bożego, 5)Była to też wigilia Dnia Świętości Życia.

   Ta nadzwyczajna koincydencja dat (Święto Zwiastowania i Dzień Świętości Życia) zdarza się co roku.

   I to by było "na tyle".

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
02-04-2009 22:50 
 Ocena 1 na 1
Elka (7473 punktów)
>   I to by było "na tyle".

Po powyższych danych: jedyne co jest szczególnego w tym wypadku, to rozmiar nieszczęścia biednego człowieka, który stracił większość rodziny i rozmiar chamstwa i nadinterpretacji Frondy.

DO tego drugiego już się zdążyłam przyzwyczaić... :/

and that's it.

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365