 |
Fizyka dla żółtodzioba - pierwsze kroki. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 05-09-2010 00:04 | Iwona Przybyła (801 punktów) | Fizyka dla żółtodzioba - pierwsze kroki. | Witam,
Chciałabym rozpocząć naukę fizyki i zależy mi na znalezieniu osoby, która zostanie moim nauczycielem. Wymagania od nauczyciela są spore, bo to bezgraniczna cierpliwość i znoszenie kobiecych humorów. Jak to widzę: muszę zacząć od zupełnych podstaw, bo nie byłam zbyt pilnym uczniem przedmiotów ścisłych. Planuję przerabiać zadany mi materiał w regularnych odstępach czasowych (na naukę fizyki chciałabym przeznaczyć 2-3 godziny tygodniowo). Zależałoby mi na znalezieniu osoby, która mogłaby sprawdzać moje postępy, odpytywać mnie z przyswojonej treści (tj.czy wszystko dobrze zrozumiałam).
Kiedyś odezwał się do mnie na maila nauczyciel fizyki z tego forum, ale zgubiłam z nim kontakt, więc jeśli to przeczyta to proszę o maila.
Pozdrawiam, Iwona Przybyła
P.S. To wcale nie jest żart! | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | sztejkat (4743 punktów) | >Witam, >Chciałabym rozpocząć naukę fizyki (....)
W jakim celu? Pytam, bo zupełnie czym innym jest uczenie się po to aby coś tam zdać, a zupełnie innym po to, by coś poznać.
Do pierwszego ręki nie przyłożę - zmarnowany czas i ucznia i nauczyciela.
Zaś w drugim wypadku nauczyciel potrzebny będzie jedynie sporadycznie, do skonsultowania wniosków. W fizyce bowiem chodzi o umiejętność wyciągania wniosków z zebranych danych a nie o umiejętność opanowania wzorów. W tym sensie o "sprawdzaniu postępów" trudno mówić. Tym bardziej, że trzeba być świadomym tego, że podręcznikowe "prawa fizyki" są jedynie którymś tam przybliżeniem o ograniczonym zakresie stosowalności. Dobrym przykładem jest głupie tarcie ślizgowe - zwykle pomija się milczeniem tarcie statyczne versus dynamiczne.
I tak polecam: najlepszym przyjacielem biblioteka akademicka ( nie księgarnia - w księgarniach w moim mieście fizyki są śladowe ilości. Choć i tak lepiej z nią, niż z matematyką. No i te ceny...). Najpierw sztandarowym Resnick i Holliday, a potem jak popadnie - im bardziej zaawansowany podręcznik tym bliższy prawdy obraz fizyki uda Ci się uchwyć. Nawet jeśli zrozumiesz mniej niż 1%. Materiały popularno-naukowe odrzucam - jedne co z nich można się dowiedzieć, to to jak i co ze źródeł zrozumiał autor. Pole do niedomówień i uproszczeń jest zdecydowanie zbyt duże by tak zdobyte informacje miały sensowną wartość.
Czytać, czytać i jeszcze raz czytać. Jedna książka na tydzień to znośne tempo.
Zalecam nie uczyć się, a poznawać. Piszę to z premedytacją - z doświadczenia wiem, że o prawdziwym rozumieniu zjawisk można zacząć w ogóle mówić dopiero wtedy, gdy zacznie się przeprowadzać eksperymenty. Nawet elementarne próby stymulują do zadawania pytań, szukania odpowiedzi i weryfikowania w charakterystyczny dla fizyki sposób: na drodze eksperymentu. Wówczas też zazwyczaj okazywało się, że to czego się nauczyłem w sposób książkowy nie bardzo przystawało do tego, co było potrzebne i nadające się do stosowania.
Wydaje mi się, że jedną z najgorszym metod nauki jest krok po kroku poznawanie praw, zapamiętywanie ich i stosowanie do rozwiązywania zadań. Po pierwsze, rozwiązywanie zadań ma się nijak do rzeczywistych problemów, choć jest dobrym treningiem w myśleniu matematycznym. Po drugie jest to metoda powolna, w której zdobywa się z wielkim trudem wiele wiedzy później zbędnej. Sądzę, że słusznym (przynajmniej u mnie - skutecznym) podejściem jest po prostu czytanie z ograniczonym przyswojeniem, zdobywanie ogólnego obrazu i zapamiętywanie, gdzie później szukać szczegółów. Dzięki temu, mając już ogólny pogląd o całym przekroju fizyki można wybrać te dziedziny, które budzą największe zainteresowanie lub będą konieczne do stosowania i zacząć je zgłębiać.
Pozdrawiam,
Tomasz Sztejka
|
|
 | | ostry (125 punktów) | > Czytać, czytać i jeszcze raz czytać. Jedna książka na tydzień to znośne tempo.No nie wiem czy znośne, mnie to wygląda na takie bardziej przedsesyjne
|
|
 | | Iwona Przybyła (801 punktów) | > >Witam,> >Chciałabym rozpocząć naukę fizyki (....)> W jakim celu? Pytam, bo zupełnie czym innym jest uczenie się po to aby coś tam zdać, a zupełnie innym po to, by coś poznać.Chciałabym poznać. > Do pierwszego ręki nie przyłożę - zmarnowany czas i ucznia i nauczyciela.To dobrze  > Zaś w drugim wypadku nauczyciel potrzebny będzie jedynie sporadycznie, do skonsultowania wniosków. W fizyce bowiem chodzi o umiejętność wyciągania wniosków z zebranych danych a nie o umiejętność opanowania wzorów. W tym sensie o "sprawdzaniu postępów" trudno mówić. Tym bardziej, że trzeba być świadomym tego, że podręcznikowe "prawa fizyki" są jedynie którymś tam przybliżeniem o ograniczonym zakresie stosowalności.Tylko, że tak właśnie uczy się w szkole. Wzory, wzory, a ja chcę wiedzieć, co z czego wynika i dlaczego. Skąd te wzory się biorą, dlaczego są takie, a nie inne i czy w przyszłości będą inne? Jeśli miałabym wyrazić to w języku poezji to chciałabym poczuć, jak to jest się zakochać w fizyce i z czego to wynika. > Dobrym przykładem jest głupie tarcie ślizgowe - zwykle pomija się milczeniem tarcie statyczne versus dynamiczne.No tak... głupie tarcie ślizgowe  > I tak polecam: najlepszym przyjacielem biblioteka akademicka ( nie księgarnia - w księgarniach w moim mieście fizyki są śladowe ilości. Choć i tak lepiej z nią, niż z matematyką. No i te ceny...). Najpierw sztandarowym Resnick i Holliday, a potem jak popadnie - im bardziej zaawansowany podręcznik tym bliższy prawdy obraz fizyki uda Ci się uchwyć. Nawet jeśli zrozumiesz mniej niż 1%.To już jakiś drogowskaz. > Materiały popularno-naukowe odrzucam - jedne co z nich można się dowiedzieć, to to jak i co ze źródeł zrozumiał autor. Pole do niedomówień i uproszczeń jest zdecydowanie zbyt duże by tak zdobyte informacje miały sensowną wartość.Też tak myślę. Co Pan sądzi o takich wydaniach jak "Fizyka życia"? Czy to ma jakąkolwiek wartość: www.fizykazycia.pl/Co Pan sądzi o pismach w stylu "Świata nauki"? Powiem szczerze, że wg mnie to nie ma waloru naukowego. Mam wrażenie, że bardziej zmierza w kierunku fiction niż science. > Czytać, czytać i jeszcze raz czytać. Jedna książka na tydzień to znośne tempo.> Zalecam nie uczyć się, a poznawać. Piszę to z premedytacją - z doświadczenia wiem, że o prawdziwym rozumieniu zjawisk można zacząć w ogóle mówić dopiero wtedy, gdy zacznie się przeprowadzać eksperymenty. Nawet elementarne próby stymulują do zadawania pytań, szukania odpowiedzi i weryfikowania w charakterystyczny dla fizyki sposób: na drodze eksperymentu. Wówczas też zazwyczaj okazywało się, że to czego się nauczyłem w sposób książkowy nie bardzo przystawało do tego, co było potrzebne i nadające się do stosowania.Czy podana przez Pana wyżej pozycja jest dobra na początek, tj. zawiera jakąś zachętę do eksperymentów, opisy jak je wykonać? > Wydaje mi się, że jedną z najgorszym metod nauki jest krok po kroku poznawanie praw, zapamiętywanie ich i stosowanie do rozwiązywania zadań. Po pierwsze, rozwiązywanie zadań ma się nijak do rzeczywistych problemów, choć jest dobrym treningiem w myśleniu matematycznym. Po drugie jest to metoda powolna, w której zdobywa się z wielkim trudem wiele wiedzy później zbędnej. Sądzę, że słusznym (przynajmniej u mnie - skutecznym) podejściem jest po prostu czytanie z ograniczonym przyswojeniem, zdobywanie ogólnego obrazu i zapamiętywanie, gdzie później szukać szczegółów. Dzięki temu, mając już ogólny pogląd o całym przekroju fizyki można wybrać te dziedziny, które budzą największe zainteresowanie lub będą konieczne do stosowania i zacząć je zgłębiać.Zgadzam się. > Pozdrawiam,> Tomasz SztejkaBardzo mi odpowiada Pana podejście, więc jeśli jest Pan fizykiem to chętnie skorzystam z Pana pomocy. Dziękuję za pierwsze sugestie. Pozdrawiam, Iwona Przybyła
|
|
|  | | sztejkat (4743 punktów) | >Bardzo mi odpowiada Pana podejście, więc jeśli jest Pan fizykiem to chętnie skorzystam z Pana pomocy.
Nie jestem. Jestem inżynierem, który na co dzień musi stosować wiedzę związaną z fizyką.
Jeśli idzie o "Fizykę życia" nie będę oceniał książki po okładce - nie czytałem, nie znam, nie ocenię. Świat nauki zaś... no cóż, jest dobrym drogowskazem o czym informacji szukać, źródłem na którym można oprzeć się w towarzyskiej dyskusji, ale nie nadaje się do tego by uczyć się rozumieć fizyki.
Resnik & Holliday to klasyczny i chyba najtańszy podręcznik akademicki do fizyki.
Muszę jednak przyznać, że podlinkowany gdzieś tu na forum przez Fizyka podręcznik pana Andrzeja Dragana dotyczący teorii względności bije na główę wszystkie dotychczasowo przeze mnie przeczytane podręczniki pod względem klarowności, spostrzegawczości i przedstawienia procesu naukowego myślenia. Super pozycja! Spokojnie możesz od niej zacząć - da się to strawić i pojąć nawet zupełnie olewając aparat matematyczny.
Pozdrawiam,
Tomasz Sztejka
|
|
| |  | | Iwona Przybyła (801 punktów) | > >Bardzo mi odpowiada Pana podejście, więc jeśli jest Pan fizykiem to chętnie skorzystam z Pana pomocy.> Nie jestem. Jestem inżynierem, który na co dzień musi stosować wiedzę związaną z fizyką.To nawet lepiej... > Jeśli idzie o "Fizykę życia" nie będę oceniał książki po okładce - nie czytałem, nie znam, nie ocenię. Świat nauki zaś... no cóż, jest dobrym drogowskazem o czym informacji szukać, źródłem na którym można oprzeć się w towarzyskiej dyskusji, ale nie nadaje się do tego by uczyć się rozumieć fizyki.Rozumiem. > Resnik & Holliday to klasyczny i chyba najtańszy podręcznik akademicki do fizyki.Właśnie do mnie dotarło 5 tomów. Wygląda groźnie czyli tak jak lubię  > Muszę jednak przyznać, że podlinkowany gdzieś tu na forum przez Fizyka podręcznik pana Andrzeja Dragana dotyczący teorii względności bije na główę wszystkie dotychczasowo przeze mnie przeczytane podręczniki pod względem klarowności, spostrzegawczości i przedstawienia procesu naukowego myślenia. Super pozycja!Może Pan podlinkować? Wpisałam w google, ale wyskoczyły mi informacje o jego działalności fotograficznej. Bardzo ciekawe swoją drogą. No i informacje o utworach komponowanych na Amidze - dziwne.
|
|
| | |  | |
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|