 |
Czy genetyczne podobieństwa są dowodem na ewolucję? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 04-12-2010 16:09 | Daniel (783 punktów) | Czy genetyczne podobieństwa są dowodem na ewolucję? | Witam Chciałbym się zapytać o pewną określoną kwestię jaką wypowiedział Hovind. Sama jego osoba mnie nie interesuje, ale argument który podał powołując się na Maddoxa tak. Rozumiem także, że dr Barney Maddox nie jest genetykiem o ile mi wiadomo), ale urologiem wypowiadającym się o genach, którego to mentorem w jakimś sensie był dr John Stanfor będący swego czasu genetykiem od roślin. Jego praca nie przeszła przez środowisko naukowców jako aceptowana. Tak samo rozumiem, że Maddox popełniał drobne błędy w swoich artykułach, czy też nie skorzystał z najnowszych danych o niektórych pozytywnych aspektach mutacji. Mnie jednak interesuje jeden z jego argumentów. Oto cytat wypowiedzi: "Genetyczna różnica między człowiekiem a jego najbliższym krewnym, szympansem, wynosi nie mniej niż 1,6 proc. To wydaje się mało, ale według wyliczeń to przepaść 48 milionów nukleotydów. Zmiana tylko trzech nukleotydów jest śmiertelna dla zwierzęcia, więc nie ma możliwości zmiany". Czy ma rację? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
10 na 10 | coreless (16088 punktów) | Odp: Czy genetyczne podebieństwa są dowodem na ewolucję? |
''Opracowana w ramach 1000 Gemomes Project mapa różnic genetycznych u ludzi zawiera obecnie informacje na temat blisko 15 milionów polimorfizmów pojedynczego nukleotydu, w tym około miliona niewielkich insercji i delecji, i około 20 tys. poważniejszych różnic o charakterze strukturalnym. Choć połowa z nich była znana wcześniej, w przebiegu prac badawczych zidentyfikowano prawie drugie tyle dotąd nieopisanych. Żaden człowiek nie może się szczycić tym, że posiada idealny "genetyczny garnitur". Ocenia się się, że u każdej osoby występuje średnio 250-300 nieprawidłowości genetycznych, które mogłyby w odpowiedniej konfiguracji doprowadzić do zaburzeń normalnej funkcji genów. Ponadto, u każdej osoby występuje średnio 50-100 takich, które mogą być związane z ryzykiem wystąpienia choroby dziedzicznej. Na szczęście, ponieważ każda osoba dysponuje co najmniej dwiema kopiami każdego genu, nawet wówczas gdy jedna z nich jest wadliwa, możliwe jest zachowanie zdrowia''. ''Dzięki temu, że badaniami objęto rodziców i ich dzieci, udało się określić częstość występowania mutacji genetycznych u człowieka. Okazuje się, że każde dziecko jest posiadaczem średnio około 60 nowych mutacji, które nie występowały wcześniej w materiale genetycznym żadnego z rodziców''. www.racjonalista.pl/index.php/s,38/d,8/t,39041
Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
|
|
 | | Daniel (783 punktów) | > ''Opracowana w ramach 1000 Gemomes Project mapa różnic genetycznych u ludzi zawiera obecnie informacje na temat blisko 15 milionów polimorfizmów pojedynczego nukleotydu, w tym około miliona niewielkich insercji i delecji, i około 20 tys. poważniejszych różnic o charakterze strukturalnym. Choć połowa z nich była znana wcześniej, w przebiegu prac badawczych zidentyfikowano prawie drugie tyle dotąd nieopisanych.> Żaden człowiek nie może się szczycić tym, że posiada idealny "genetyczny garnitur". Ocenia się się, że u każdej osoby występuje średnio 250-300 nieprawidłowości genetycznych, które mogłyby w odpowiedniej konfiguracji doprowadzić do zaburzeń normalnej funkcji genów. Ponadto, u każdej osoby występuje średnio 50-100 takich, które mogą być związane z ryzykiem wystąpienia choroby dziedzicznej. Na szczęście, ponieważ każda osoba dysponuje co najmniej dwiema kopiami każdego genu, nawet wówczas gdy jedna z nich jest wadliwa, możliwe jest zachowanie zdrowia''.> ''Dzięki temu, że badaniami objęto rodziców i ich dzieci, udało się określić częstość występowania mutacji genetycznych u człowieka. Okazuje się, że każde dziecko jest posiadaczem średnio około 60 nowych mutacji, które nie występowały wcześniej w materiale genetycznym żadnego z rodziców''.> www.racjonalista.pl/index.php/s,38/d,8/t,39041> Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.> Do którego konkretnie zdania w moim poście się odniosłeś? Pozdr.
|
|
|  | 1 na 1 | coreless (16088 punktów) |
> Do którego konkretnie zdania w moim poście się odniosłeś?
Byłbym bardzo wdzięczny, gdybyś mógł wskazać, które konkretne zdanie potratowałeś jako odniesienie się do twojego postu?
Pozdrawiam i ściskam z rozkoszą.
Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
|
|
3 na 3 | AdamGr (3037 punktów) | Zależy w którym miejscu następuje zmiana. To że zsekwencjonowano genom człowieka, ora zinnych zwierząt (nei wiem ilu) nie oznacza wcale że my wiemy które "odcinki" do czego służą. mamy pewne pojęcie o fragmentach, ale DNA to program, my go nie znamy w całości, w związku z tym nei wiadomo co się stanie jak zaczniesz grzebać we fragmencie, która to cegła ta z góry czy ta z fundamentu? Genom człowieka , podobnie jak innych zwierząt zwiera w sobie sporo fragmentów które są wspólne dla innych organizmów, to już samo w sobie dowodzi ewolucji. Wiemy też że pewne "stare" ciągi są nieaktywne, wyłączane "kluczem, nazywane anachronicznymi - to kolejny przykład ewolucji i blokowania cech "nieużytecznych".
|
|
 | 2 na 2 | coreless (16088 punktów) |
Sądzę, że pytanie autora wątku można by postawić na głowie (ewentualnie zobaczyć po drugiej stronie lustra). Okaże się wówczas, że dowodem na ewolucję nie są wcale genetyczne podobieństwa, ale właśnie genetyczne różnice. To w końcu kumulujące się genetyczne różnice między populacjami są istotą specjacji.
Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
|
|
|  | 4 na 4 | AdamGr (3037 punktów) | Ja też uważam że autor stara się tu cichcem udowodnić słuszność kreacjonizmu. Ale w tym przypadku wywali się z łomotem. W genetyce bardzo wyraźnie widać ciąg ewolucyjny, więc nieświadomie sam wdepnął na minę
|
|
 | -1 na 1 | Daniel (783 punktów) | >Zależy w którym miejscu następuje zmiana. >To że zsekwencjonowano genom człowieka, ora zinnych zwierząt ( nei wiem ilu) nie oznacza wcale że my wiemy które "odcinki" do czego służą. >mamy pewne pojęcie o fragmentach, ale DNA to program, my go nie znamy w całości, w związku z tym nei wiadomo co się stanie jak zaczniesz grzebać we fragmencie, która to cegła ta z góry czy ta z fundamentu? >Genom człowieka , podobnie jak innych zwierząt zwiera w sobie sporo fragmentów które są wspólne dla innych organizmów, to już samo w sobie dowodzi ewolucji. >Wiemy też że pewne "stare" ciągi są nieaktywne, wyłączane "kluczem, nazywane anachronicznymi - to kolejny przykład ewolucji i blokowania cech "nieużytecznych". > Wybacz, że zaznaczę coś (pomijając interpunkcję), ale chciałem coś udowodnić, to co już zauważyłem wcześniej. Nie napisałeś poprawnie pewnych wyrazów i nikt by po tobie nie jeździł za to jak po łysym koniu tylko dlatego, że masz podobne do nich zdanie, ale po mnie jeździli, co widziałem już we wcześniejszych postach wiele miesięcy temu. To stanowi o ignorancji ,która jest nader żałosna. Poza tym za tekst dziękuję serdecznie. Podobieństwa rozumiem w kontekście biblijnym , czyli, że zwierzęta i człowiek powstali z podobnego materiału (ogólnie z pierwiastków ziemi itd.). Jeśli chodzi o nieaktywne geny takie jak CMAH to raczej upatruję tu degeneracji ,która przejawiła się w mutacjach. Na przykład CMAH ma a raczej miał jeden pozytyw tj. ochronę przed jedną z odmian plasmodium,ale negatywniej wpływa na starość co do słuchu i skóry- jak wykazały badania. Nie wiem jak jest z innymi , ale generalnie mutacje to chyba nic dobrego.
Pozdr.
|
|
|  | 2 na 2 | Aleksander Głowacki (1725 punktów) | >Podobieństwa rozumiem w kontekście biblijnym , czyli, że zwierzęta i człowiek powstali z podobnego materiału (ogólnie z pierwiastków ziemi itd.).
Tak, ALE z pierwiastków dostępnych na Ziemi można stworzyć dany organizm pełniący określoną funkcję (np. latanie i śpiewanie)na wiele różnych sposobów. Jeżeli chcesz wytłumaczyć obserwowane podobieństwo organizmów żywych faktem, że zostały stworzone exnihilo na tej samej planecie, to musisz również założyć, że stworzyciel imituje proces ewolucji lub jest na tyle "cienki", że nie potrafi stworzyć nic od zero tylko modyfikuje to co już istnieje.
>Jeśli chodzi o nieaktywne geny takie jak CMAH to raczej upatruję tu degeneracji ,która przejawiła się w mutacjach. Na przykład CMAH ma a raczej miał jeden pozytyw tj. ochronę przed jedną z odmian plasmodium,ale negatywniej wpływa na starość co do słuchu i skóry- jak wykazały badania. Nie wiem jak jest z innymi, ale generalnie mutacje to chyba nic dobrego.
Gdyby niektóre nieaktywne ("zdegradowane") geny były aktywne, to cechy uważane za typowo ludzkie by nie istniały -np. jędrne różowe, pozbawione włosów ciało. Jeżeli ta cecha jest wynikiem degradacji oznacza to, że pierwszy człowiek Adam (jeszcze nie zdegradowany) był owłosiony jak małpolud, a przecież jest stworzony na podobieństwo Boga ojca.
|
|
|  | 2 na 2 | AdamGr (3037 punktów) | Ja to postrzegam inaczej, może mnie jest łatwiej, na poziomie programisty. Otóż DNA (co wcale nie jest założeniem a faktem ) jest kodem programowym opartym na kodowaniu chemicznym i powiązań chemicznych - myślę że nawet na poziomie przestrzennym, wymiarowym, co jeszcze bardziej zwielokrotnia efektywność "bazy danych". Program główny zawiera podprogramy z warunkami, które je wyłączają. Ale informacja w nich zawarta może być z powodzeniem wykorzystywana gdzie indziej, np. odwołuje się tylko do części potrzebniej informacji, biorę tylko pewne potrzebne sekwencje nie uruchamiając całej procedury,zatem nie muszę jej replikować w części(redundancja). Tak więc nie przechowuje zbędnych informacji,a traktuje je jako potencjalne źródło do innych podprogramów. Więc ja bym nawet nie używał takich pojęć jak "zdegenerowane" lub "anachroniczne" (choć czasem sam używam ). Nawet wystąpienie błędu co jest rzeczą normalną w programowaniu nie niweczy wszystkiego jako informacji,a co więcej jego wystąpienie nie jest powszechnie powielane - tutaj oczywiście za wyjątkiem dziedziczenia ,ale nie w kontekście całej populacji (to istotne).
Z mojego punktu widzenia, a dokładnie z tego, wyraźnie widać jedno źródło pochodzenia programu, który był rozwijany stosownie do potrzeb. A więc masz zasadniczy rdzeń programowy i podprogramy dostosowawcze ważne dla konkretnych organizmów. Dlatego organizmy na Ziemi mają w kodzie DNA tak wiele wspólnego, co jest dowodem właśnie na ewolucje. A na dziś w przypadku nowo odkrytej bakterii już rozdział na inną chemię ewolucji, być może równoległą. Pytanie tylko o jej kod DNA, jak to wygląda. A więc juz w tym momencie przyroda daje kolejny dowód na ewolucje i to w zakresie dużo bardziej skomplikowanym niż myśleliśmy. Jeżeli się okaże że ta bakteria ma wyraźnie różny genom to moim zdaniem będzie to ostateczny gwóźdź do trumny prezentowanego kreacjonizmu z jego koncepcjami. Oczywiście zakładam że wielu po prostu nie zauważy tego , tak jest wygodniej i można "przedłużyć czas". Niemniej sama kwestia "kreacji życia" i "świadomości" pozostaje nierozstrzygnięta. A więc dopiero w tym momencie można generować spór w kwestii istnienia "czynnika wyższego", tworzenie sporu na niższych szczeblach jest nie tylko śmieszne ale i żałosne, szczególnie w przypadku dokonywania z premedytacją selekcji informacji naukowej i dopasowywania sobie danych do światopoglądu.
|
|
2 na 2 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | W zasadzie powtórzę to, co napisał 'coreless', tylko innymi słowami: Dwie dowolne osoby, prócz bliźniaków jednojajowych (itp), różnią się więcej niż trzema nukleotydami. I nie ma nic do rzeczy, że można znaleźć takie trzy nukleotydy, których zmiana w DNA na pewne inne, Cię zabije.
Pozdrawiam
Kto ogląda niebo w wodzie, widzi ryby na drzewach.
|
|
11 na 11 | webmaster (moderator) | >Czy genetyczne podebieństwa są dowodem na ewolucję? Nie, podobieństwa genetyczne miedzy organizmami wskazują na to, że stwórca tak zaprojektował organizmy, aby tylko udawały spokrewnione i wprowadzały w błąd naukowców, gdy tak naprawdę stworzył je wszystkie osobno w 6 dni, co zostało precyzyjnie opisane w epoce brązu przez naocznych świadków, a relacja o tym przetrwała w niezmienionej formie do naszych czasów. Różnica na poziomie 1,2% miedzy szympansem i człowiekiem, oraz na poziomie 0,2-0,5% między samymi ludźmi, ma wyłącznie na celu zmylenie niewiernych oraz wystawienie wiernych na próbę. Napisane jest bowiem: "Skoro bowiem świat przez mądrość nie poznał Boga w mądrości Bożej, spodobało się Bogu przez głupstwo głoszenia słowa zbawić wierzących" (Kor 1:21).
|
|
8 na 8 | Ania... (14138 punktów) |
>1,6 proc. To wydaje się mało, ale według wyliczeń to przepaść 48 milionów nukleotydów. Zmiana tylko >trzech nukleotydów jest śmiertelna dla zwierzęcia, więc nie ma możliwości zmiany". Czy ma rację? Nie ma racji. to bzdura. W większości przypadków kodony są "zdegenerowane" i zmiana trzeciego nukleotydu nie wywoluje zmian fenotypowych, bowiem AGG i AGC kodują ten sam aminokwas (podalam te przyklady z glowy, nie mam pewności, czy akurat te dwa faktycznie kodują ten sam aminokwas), co każdy latwo sprawdzi korzystają z tabeli kodu genetycznego. Zdegenerowanie to jedna z cech kodu.
to jeden z argumentów że facet bredzi.
po drugie - zmienność w obrębie gatunku jest wyższa niż 3 nukleotydy. A skoro taka zmienność występuje, oznacza to, że zmiana mutacyjna jednej z opcji na inną również bylaby możliwa i organizm funkcjonowalby normalnie. Wyjaśnię dla osób mniej obeznanych z genetyką: skoro w populacji jest kilka możliwości, np. w tym samym miejscu jest nukleotyd A albo G (na podstawie takich miejsc z różnicami określa się sprawcę morderstwa na przyklad), oznacza to, że zmiana w tym miejscu nukleotydu A na G również jest możliwa.
Oczywiście są przypadki, gdy zmiana nawet jednego nukleotydu jest letalna. jeśli spowoduje np. powstanie nowego kodonu stop w polowie ważnego enzymu. Ale to tylko jedna możliwość, jest też możliwe, że organizm nie zauważy różnicy. Albo - że różnica mu będzie slużyć.
|
|
3 na 3 | Ania... (14138 punktów) | BTW - polimeraza DNA (po uruchomieniu mechanizmów naprawczych) dzieli się statystycznie raz na replikację. Przy każdym podziale, statystycznie powstaje jedna mutacja w naszych komórkach somatycznych. Komórki linii plciowej wylączają się z tworzenia organizmu wcześnie, ale jednak kilka - kilkanaście podzialów przejść muszą również. Co daje statystycznie kilka - kilkanaście blędów.
|
|
1 na 1 | zachaj (5239 punktów) |
>trzech nukleotydów jest śmiertelna dla zwierzęcia, więc nie ma możliwości zmiany". Czy ma rację?
Ma rację. Tylko ważne jest którego chcesz zmienić.
|
|
4 na 4 | KarolG (2892 punktów) | > Zmiana tylko trzech nukleotydów jest śmiertelna dla zwierzęcia, więc nie ma możliwości zmiany". Czy ma rację?
Jeżeli facet faktycznie napisał takie zdanie, to wystarczający powód żeby nie traktować go poważnie.
Przykład. Mamy gen składający się z 24 nukleotydów (po transkrypcji na mRNA i wycięciu intronów):
AGCCAACCCCUCUACUUAGCCAAGGAC
po translacji otrzymamy łańcuch aminokwasów. Nazwijmy go "A"
Ser-Gln-Pro-Leu-Tyr-Leu-Ala-Lys-Asp
Zmieniamy 3 nukleotydy
AGCCAGCCUCUCUACUUGGCCAAGGAC
po translacji otrzymamy łańcuch aminokwasów "B"
Ser-Gln-Pro-Leu-Tyr-Leu-Ala-Lys-Asp
Ojej "A"="B". To musi być śmiertelne dla organizmu...
Thank God, I'm an atheist
|
|
2 na 2 | maciejo (3492 punktów) | Odp: Czy genetyczne podobieństwa są dowodem na ewolucję? | >"Genetyczna >różnica między człowiekiem a jego najbliższym krewnym, szympansem, wynosi nie mniej niż 1,6 proc. To >wydaje się mało, ale według wyliczeń to przepaść 48 milionów nukleotydów. Zmiana tylko trzech >nukleotydów jest śmiertelna dla zwierzęcia, więc nie ma możliwości zmiany". Czy ma rację?
Po pierwsze gdybyś zapoznał się z genetyką choćby na poziomie liceum to byś wiedział, że to co piszesz jest żałosne. Są mutacje ciche, synonimiczne, które nie zmieniają sensu i może być ich więcej niż trzy;] Po drugie są też regiony, w których zmienność jest pożądana, np. odpowiadające za miejsca wiązania antygenu w przeciwciałach. Po trzecie występuje też zmienność rekombinacyjna. Następuje reorganizacja fragmentów chromosomów. Wg. tego co piszesz powinno się to skończyć molekularną rzeźnią! Po czwarte występuje coś takiego co nazywa się paradoksem wartości C: brak korelacji pomiędzy ilością niesionej informacji genetycznej a wielkością genomu. Jest to prawdopodobnie dowód na interakcję między materiałem genetycznym pasożyta i żywiciela i dodatkowo pokazuje brak wiarygodności tego co napisałeś. Polecam także zapoznać się z zagadnieniem transpozycji i DNA satelitarnego.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|