Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dlaczego wiem?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Sprawy portalu
NapisanoAutorTytuł
04-12-2021 23:44Berzerac (5671 punktów)Dlaczego wiem?
Ocena 5 na 5
Czytając tylko tytuły wątków na FR , na 98% zgaduję/wiem kto jest jego autorem. Dlaczego? Ponieważ to forum stało się za bardzo monotematyczne. Zdaję sobie sprawę z tego, że dzięki niektórym autorom to forum żyje. Z cykliczną dokładnością publikują nowe wątki, które jednak jak by nie ubrać w treść, dotyczą tej samej problematyki, tylko powielanej w nieskończoność przykładów i casusów. Wyjątkiem w tej regule są sprawy bieżące, które dzieją się w kraju i na świecie. To jest zrozumiałe.

Ale mamy w nieskończoność pojawiające się tematy dotyczące np mitycznego raju, seksu analnego duchownych, jawności majątków, zmowy światowego Żydostwa itp. Ciągle sprzeczamy się o prawdziwość biblii, dogmatów religijnych, zasadności szczepień itd. Do tego pyskówki, często pozbawione jakiejkolwiek argumentacji swych racji i nie związanych z tematem.

Jakiś czas temu obiecałem sobie, że nie będę wypowiadał się w tematach wiary, religii i szczepień. Ten wątek jest niejako moim uzasadnieniem bezcelowości dyskusji w przedmiotowych tematach.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Rowerex (859 punktów)
U mnie w pracy jest takie pomieszczenie w którym mam swoje biurko, tak ze 20 stanowisk biurowych, nie wszystkie na raz są zajęte, różnie to bywa, a to co tam słyszę to:

>(...) w nieskończoność pojawiające się tematy dotyczące np mitycznego raju, seksu analnego
>duchownych, jawności majątków, zmowy światowego Żydostwa itp. Ciągle sprzeczamy się o prawdziwość
>biblii, dogmatów religijnych, zasadności szczepień itd. Do tego pyskówki, często pozbawione
>jakiejkolwiek argumentacji swych racji i nie związanych z tematem.

Akurat w pracy łatwiej mi jest zgadywać kto mówi, bo rozpoznaję głosy. Oczywiście rozmowy zmieniają nieco temat, gdy w zasięgu odbioru dźwięku pojawia się nasze kierownictwo - ale bynajmniej nie sugeruję, by ktoś tu zaczął pełnić rolę policjanta - bo co to, to nie

Ogólnie - nic w tym dziwnego, że gada się o tym, czego się nie rozumie - to samo jest na popularnych portalach informacyjnych w których jeszcze nie wyłączono komentarzy, to samo bywa na spotkaniach rodzinnych, wśród znajomych itp...

Hmmm...., właściwie to zaryzykowałbym twierdzenie, że tematy są takie, jaka jest medialna propaganda - współczesny człowiek w wolnej chwili żyje i żywi się treściami medialnymi, tak się porobiło i będzie coraz gorzej - bo jakby wleźć na onet, interie, czy portal gazety wyborczej i poczytać tematy artykułów, to czy dyskusja o tym co tam jest różniłaby się od tej na Racjonaliście?

Czytanie i słuchanie to przyswajanie informacji - przeczytane informacje śmieciowe i tak przyswojone zostaną, nawet gdy ma się świadomość ich śmieciowości, a jeżeli wszystko jest śmieciową informacją, to śmieciowe stają się dyskusje, śmieciowe jest życie, śmieciowe jedzenie itp... No a kto stoi za "śmieciowością" mediów? No co? Spróbuj to wyjaśnić bez używania słowa "oni" i bez niezamierzonego kierowania palca na jakichś "wybrańców losu", a jak "wybrańcy", to może "naród wybrany", a jak "naród wybrany" to... - no i tak oto wpadasz we własne sidła.

Akurat na innym forum stwierdziłem, że nienawidzę i brzydzę się słowem "przewidywalność" w odniesieniu do ludzkich zachowań (tam chodzi o ich "forumowo-administracyjne" sprawy) - tutaj też to podtrzymuję, z tym że na Racjonaliście bywam dużo częściej zaskakiwany mnogością różnych reakcji w odniesieniu do własnych wypowiedzi i nie tylko, a to że nie ma tu cięcia postów za byle co ma też taki plus, że w każdej wypowiedzi bywa jednak coś innego, łącznie z czymś nieoczekiwanym w stylu ironii, drwiny, obelgi, ale i tekstów rzeczowych, bo się takie tu jednak znajdują...

>Jakiś czas temu obiecałem sobie, że nie będę wypowiadał się w tematach wiary, religii i szczepień.
>Ten wątek jest niejako moim uzasadnieniem bezcelowości dyskusji w przedmiotowych tematach.

Obiecaj sobie, że będziesz rozpoczynał wątki dotyczące innych tematów, a wtedy ja obiecam, może inni też, że coś Ci w odpowiedzi napiszę, oczywiście w akompaniamencie potyczek szarleya z Hamerlikiem, Arminiusem i Golonką, ot taka muzyczka w tle, taki tutejszy folklor i muzyczka biesiadna, takie "racjo-polo" co to "cztery razy po dwa razy żyd analnie z premierem pod kościołem" - ale nawet jak głośno grają na weselu, to zawsze da się jednak rzeczowo pogadać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>oczywiście w akompaniamencie potyczek szarleya z Hamerlikiem, Arminiusem i Golonką, ot taka muzyczka w tle, taki tutejszy folklor i muzyczka biesiadna, takie "racjo-polo" co to "cztery razy po dwa razy żyd analnie z premierem pod kościołem" - ale nawet jak głośno grają na weselu, to zawsze da się jednak rzeczowo pogadać.

Nauczony doświadczeniem wiem, że trzeba trzymać się wybranego kierunku, żeby cokolwiek osiągnąć.

Indyjscy guru nauczają, że gdy pozwolisz swoim myślom biegać tak i z powrotem we wszystkich kierunkach to nie osiągniesz żadnego celu.

Nie jest tak, że nie poszedłbym chętnie a inną stronę i nie posłuchał czegoś innego i nowego. Zmuszam się i zachiwuje dyscyplinę, bo chcę wpłynąć na myśli innych ludzi. Chcę innych ludzi zarazić własną potrzebą wyjawienia kapitału i opodatkowania własności.

A że z Johannesem Jerlasem często wchodzimy w tryb, w którym nikt nikogo nie słucha, tylko spada lawina poniżeń, wyzwisk, wzajemnych oskarżeń o zło, pogardy to chyba normalne u przeciwników ideowych. Każdy próbuje na siłę i na chama narzucić własną wizję.

Na dogadanie się z szrleyem potrzebuje 50 lat. On nie odpuszcza i ja też. A inni muszą się do tego przyzwyczaić.

szarley to w realu Johannes Jerlas
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Akurat w pracy łatwiej mi jest zgadywać kto mówi, bo rozpoznaję głosy. Oczywiście rozmowy zmieniają nieco temat, gdy w zasięgu odbioru dźwięku pojawia się nasze kierownictwo

To ciekawy aspekt odnoszący się do pojęć wolności i demokracji.

Wszyscy wiemy, że w kapitalistycznych organizacjach nie ma żadnej wolności i demokracji, co gwarantuje prawo własności a mimo to telewizor w kółko trąbi o wolności i demokracji.

Tak już jest, że TABU kulturowe zabrania nam myśleć i mówić otwarcie o rzeczach, których w gruncie rzeczy jesteśmy świadomi i karmimy się fałszem.

szarley to w realu Johannes Jerlas
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)

>Wszyscy wiemy, że w kapitalistycznych organizacjach nie ma żadnej wolności i demokracji, co >gwarantuje prawo własności a mimo to telewizor w kółko trąbi o wolności i demokracji.
>

W książce "Propaganda" autor pisze, że słowa "wolność" i "demokracja" są używane do ogłupiania a potem do zniewalania. Otumaniony motłoch sam się wpędzi w niewolę a potem będzie wykorzystywany do wpędzania innych. I to jest pisane jeszcze przed II WŚ.
Jak ktoś bredzi o "wolności" i "demokracji", to są tylko dwie możliwości, albo jest to idiota albo agent.
W Protokołach mędrców Syjonu, ktoś mądrze napisał, że tylko osoba od dziecka uczona do rządzenia jest zdolna prowadzić lud. Demokracja to jest katastrofa.
Krytykowanie "demokracji" jest bardziej niebezpieczne jak bycie chrześcijaninem.
Czarno biały film "Ukryte siły", w sposób mało wyrafinowany, przedstawia demokrację, jako oszustwo, za którym kryją się nie znane siły masonerii. Producenta i reżysera tego filmu sądownie zamordowano.


Polak mówi do Żyda. Z Amerykanami robię świetne interesy. Żyd się go pyta, TO ile zarabiasz?
Nie wiem, daję Amerykanom wszystko co chcą a oni w zamian za to mnie chwalą.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>W Protokołach mędrców Syjonu, ktoś mądrze napisał, że tylko osoba od dziecka uczona do rządzenia jest zdolna prowadzić lud. Demokracja to jest katastrofa.

Dostrzegam, że złożone zdolności potrzeba rozwijać latami i rządzenie ludźmi jest taką "grą na fortepianie", która wymaga lat rzeźbienia odpowiedniego profilu psychologicznego.

Żaden człowiek z ulicy, który wcześniej zajmował się swoimi sprawami, nie da rady rządzić ludźmi i spowoduje katastrofę dla siebie i wszystkich podległych.

Dobre chęci w niczym nie pomogą, nie zatrzymają nieodpowiednich emocji ani nie wyzwolą koniecznych.

Ponownie dochodzę do wniosku, że mój model społeczny je poprawny, w którym zwykli ludzie określają jedynie wysokość podatku od własności, w jawnej demokracji bezpośredniej, stanowiącego w zasadniczej części ich dochód podatkowy. Poza tym nie decydują już o niczym na poziomie społeczeństwa a jedynie o swoich sprawach. O wszystkim pozostałym decydują właściciele.

szarley to w realu Johannes Jerlas
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)

>Żaden człowiek z ulicy, który wcześniej zajmował się swoimi sprawami, nie da rady rządzić ludźmi >i spowoduje katastrofę dla siebie i wszystkich podległych.
>Dobre chęci w niczym nie pomogą, nie zatrzymają nieodpowiednich emocji ani nie wyzwolą >koniecznych.
>

Rok już o tym piszę i dopiero widzę pierwszy tego efekt.
Daliśmy się otumanić "demokracją" totalnie, obcy robią nas jak małe dzieci.
Każdy Polak wierzy, że idiota z ulicy, który znalazł się w sejmie rządzi.
To nie on rządzi tylko nim rządzą.
Łatwiej jest rządzić innymi jak nie dać sobą rządzić.



Polak mówi do Żyda. Z Amerykanami robię świetne interesy. Żyd się go pyta, TO ile zarabiasz?
Nie wiem, daję Amerykanom wszystko co chcą a oni w zamian za to mnie chwalą.
okragly (21676 punktów)

> mamy w nieskończoność pojawiające się tematy dotyczące np mitycznego raju, ...
rzecz nie o mitycznym raju (jestem od dziecka niewierzący) a o rzeczywistym, z wykopalisk archeologicznych, dla przypomnienia było nas wtedy na świecie tylko 1 mln, ogrom pożywienia, rosnącego, plywającego, biegajacego, zwierzęta sie nas nie baly. Bylismy ssakami, stadnymi i terytorialnymi (wypelniona byla nasza istota) nie chorowaliśmy (mamy odzwierzęce np covid i cywilizacyjne). Istnienie raju jest faktem a nie mitem
05-12-2021 12:10 
 Ocena 2 na 2
Berzerac (5671 punktów)

> rzecz nie o mitycznym raju (jestem od dziecka niewierzący) a o rzeczywistym, z wykopalisk archeologicznych, dla przypomnienia było nas wtedy na świecie tylko 1 mln, ogrom pożywienia, rosnącego, plywającego, biegajacego, zwierzęta sie nas nie baly. Bylismy ssakami, stadnymi i terytorialnymi (wypelniona byla nasza istota) nie chorowaliśmy (mamy odzwierzęce np covid i cywilizacyjne). Istnienie raju jest faktem a nie mitem

W/g ciebie codzienna nieustanna walka o przetrwanie, upolowanie pożywienia, obrona przed drapieżnikami itd. to raj? Dzięki piękne za taki raj.
05-12-2021 12:18 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>> rzecz nie o mitycznym raju (jestem od dziecka niewierzący) a o rzeczywistym, z wykopalisk archeologicznych, dla przypomnienia było nas wtedy na świecie tylko 1 mln, ogrom pożywienia, rosnącego, plywającego, biegajacego, zwierzęta sie nas nie baly. Bylismy ssakami, stadnymi i terytorialnymi (wypelniona byla nasza istota) nie chorowaliśmy (mamy odzwierzęce np covid i cywilizacyjne). Istnienie raju jest faktem a nie mitem
>W/g ciebie codzienna nieustanna walka o przetrwanie, upolowanie pożywienia,
z rąk człowieka z raju wygineła mega fauna np mamuty, tona mięsa starczy na rok, a polowanie to przyjemność królów

>obrona przed drapieżnikami itd. to raj?
zwierzęta sie boją ludzi, zadne nie polowało

>Dzięki piękne za taki raj.
dlatego cierpimy, boimy sie raju
05-12-2021 12:54 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>W/g ciebie codzienna nieustanna walka o przetrwanie, upolowanie pożywienia, obrona przed drapieżnikami itd. to raj? Dzięki piękne za taki raj.

Sądzę, że tu chodzi o emocje, które były z tym związane. Te były rajskie.
Ludzie pragną tych emocji, dlatego w telewizorach oglądają często dzicz zwłaszcza na filmach.

Współczesne bezpieczeństwo i wygoda to więzienie.

szarley to w realu Johannes Jerlas
05-12-2021 13:41 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>W/g ciebie codzienna nieustanna walka o przetrwanie, upolowanie pożywienia, obrona przed drapieżnikami itd. to raj? Dzięki piękne za taki raj.
>Sądzę, że tu chodzi o emocje, które były z tym związane.
zgadzam się, emocje związane z bycia częścią zażyłego stada ludzkiego, bez EGO, tak jak ego nie ma serce w naszym organizmie, bycie kropla wody w kałuzy, to jest rajskie, braterstwo, siostrzeństwo, te emocje wspólnoty

dziś mamy narracje przeciwna, liberalizm - indywidualizm, wolnośc, własność, to anty raj, antyczłowieczeństwo

>Ludzie pragną tych emocji,...
wydaje sie, że patoelity blokuja wyswietlanie filmow o wspolnotach, to jest anty liberalne

>Współczesne bezpieczeństwo i wygoda to więzienie.
w raju było większe poczucie bezpieczeństwa, zapewniało zażyłe stado, współcześnie w dobie indywidualizmu wolności jesteś sam, martwisz sie okrutnie, psycholodzy, psychiatrzy maja urobek
05-12-2021 17:34 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>> rzecz nie o mitycznym raju (jestem od dziecka niewierzący) a o rzeczywistym, z wykopalisk archeologicznych, dla przypomnienia było nas wtedy na świecie tylko 1 mln, ogrom pożywienia, rosnącego, plywającego, biegajacego, zwierzęta sie nas nie baly. Bylismy ssakami, stadnymi i terytorialnymi (wypelniona byla nasza istota) nie chorowaliśmy (mamy odzwierzęce np covid i cywilizacyjne). Istnienie raju jest faktem a nie mitem
>W/g ciebie codzienna nieustanna walka o przetrwanie, upolowanie pożywienia, obrona przed drapieżnikami itd. to raj? Dzięki piękne za taki raj.

Ależ on pisze tylko o raju z obrazków, jakie widział w ilustracjach w Biblii (co jest bajkowe i nierealne) oraz obrazków jakie roznoszą jehowi po domach, co jeszcze głupsze. Dalej jego wyobraźnia nie działa, bo nie uznaje, zgodnie z doktryną katolicką, ewolucji gatunków.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
hanging_bishop (1112 punktów)
Bo ludzie przychodzą tu by walnąć swój monolog (i czekać na ewentualną zaczepkę) a nie rozmawiać, dyskutować i dążyć do znalezienia rozwiązania, poznania prawdy etc. Typowe u Homo Sapiens nie sapiens.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Bo ludzie przychodzą tu by walnąć swój monolog (i czekać na ewentualną zaczepkę) a nie rozmawiać, dyskutować i dążyć do znalezienia rozwiązania, poznania prawdy etc. Typowe u Homo Sapiens nie sapiens.

Ooooo, ktoś odkrył, że dyskusje ideowe nigdy nie prowadziły do rozwiązania problemów ale zawsze były formą walki.

Zgadza się.
Tu nie przychodzi się dla wiedzy lecz na sparing.
To jest miejsce walk ludzi agresywnych ale inteligentych na tyle, żeby się nie bić piesciami po głowie.

To jest miejsce, do ktorego ludzie przychodzą po zwycięstwo na innymi ludźmi.

szarley to w realu Johannes Jerlas
05-12-2021 14:12 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14788 punktów)
>Bo ludzie przychodzą tu by walnąć swój monolog (i czekać na ewentualną zaczepkę) a nie rozmawiać, dyskutować i dążyć do znalezienia rozwiązania, poznania prawdy etc.
Nie ma tu nikogo, kto słucha co mówią inni i chce prowadzić dialogi? Same zamknięte umysły tu są?


(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
05-12-2021 15:04 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>Bo ludzie przychodzą tu by walnąć swój monolog (i czekać na ewentualną zaczepkę) a nie rozmawiać, dyskutować i dążyć do znalezienia rozwiązania, poznania prawdy etc.
>Nie ma tu nikogo, kto słucha co mówią inni i chce prowadzić dialogi? Same zamknięte umysły tu są?
taka nasza natura, i chyba dobrze. Jakie argumenty, dowody bym pokazał o raju, to nic to nie zmieni. Nadzieja w młodych, bez poglądów, tylko o nich "walczymy"

nauka tez się nie zmienia, tylko umierają jej głosiciele, tak dokonuje sie postep, przez śmierć, dlatego covid jest ok, szybciej wymra liberałowie
05-12-2021 16:36 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14788 punktów)
>>Nie ma tu nikogo, kto słucha co mówią inni i chce prowadzić dialogi? Same zamknięte umysły tu są?
>taka nasza natura,
Wasza taka, nasza inna.
>i chyba dobrze.
Źle.
>Jakie argumenty, dowody bym pokazał o raju, to nic to nie zmieni.
Nie w tym problem jakie dowody pokazujesz, lecz w tym, że tylko pokazujesz, a nie widzisz dowodów adwersarzy.
>nauka tez się nie zmienia
Dlatego do komunikowania się wciąż używamy tam-tamów zamiast smartfonów.


(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
Duch Prawdy (14788 punktów)
>Jakiś czas temu obiecałem sobie, że nie będę wypowiadał się w tematach wiary, religii i szczepień. Ten wątek jest niejako moim uzasadnieniem bezcelowości dyskusji w przedmiotowych tematach.
Dlaczego dyskusje w przedmiotowych tematach uważasz za bezcelowe?

(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
Berzerac (5671 punktów)

>Dlaczego dyskusje w przedmiotowych tematach uważasz za bezcelowe?

Po części sam sobie odpowiedziałeś w swym wpisie wyżej. Ja uważam za bezcelowe prowadzenie dyskusji na w/w tematy, gdyż nie widzę możliwości porozumienia, ustalenia jakiegoś konsensusu. Czy któraś z dyskusji np na temat szczepień spowodowała u kogoś zmianę decyzji w tym przedmiocie? Czy ktoś dyskutując na temat wiary/religii stał się nagle wierzącym albo ateistą?

Każdy z nas ma jakieś poglądy, które przecież zmienia bardzo rzadko i niechętnie. Przynajmniej ja nie widzę celowości w tym, aby brać udział w takiej dyskusji. Możesz mieć swoje różne "twarde" argumenty w dyskusji, a i tak do nikogo one nie trafią. Bo każdy wie lepiej, a Ty jesteś w błędzie itd.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Dlaczego dyskusje w przedmiotowych tematach uważasz za bezcelowe?
>Po części sam sobie odpowiedziałeś w swym wpisie wyżej. Ja uważam za bezcelowe prowadzenie dyskusji na w/w tematy, gdyż nie widzę możliwości porozumienia, ustalenia jakiegoś konsensusu.

Do osiągnięcia porozumienia potrzeba być przychylnym i ustępliwym.
Ludzie, którzy idą na wojnę z innymi, żadnego porozumienia nie osiągną.

Do porozumienia się z drugim człowiekiem konieczny jest wzajemny szacunek.
Bez respektu i bez wiary w wartość innych ludzi nie będzie nic.

Ci, którzy nie są zdolni zbudować konsensusu, to prymitywni zadymiarze, którzy szukają bójki.
Każdy kulturalny człowiek zobowiązany jest stworzyć kompromis.

szarley to w realu Johannes Jerlas
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)

>Do osiągnięcia porozumienia potrzeba być przychylnym i ustępliwym.
>Ludzie, którzy idą na wojnę z innymi, żadnego porozumienia nie osiągną.
>Do porozumienia się z drugim człowiekiem konieczny jest wzajemny szacunek.
>

Ludzie nie mają nic do gadania, rządzi nami kilku szkolonych obcych agentów i pchają nas na wojnę. Biedocie stworzyli źródło utrzymania w tzw. "obronie" terytorialnej a w przyszłym roku ma zostać PODWOJONA ILOŚĆ WOJSKA. Co ma w takiej sytuacji zrobić Polak??
Wiozą nas do rzeźni. Zadłużany Polak zwiększył wydatki na zbrojenie. Kto o tym pisze, kto nas ostrzega o konsekwencjach z tego wynikłych??
Polak nie może dać się skupić i wykonywać rozkazy. Polak musi się rozproszyć, sam dla siebie być dowódcą i nikomu nie wierzyć. Trzeba bezpiecznie czekać, ginąc po raz kolejny, w interesach obcych nie ma sensu. Jesteśmy za słabi by cokolwiek ugrać.
Polski prezydent Duda zrzekł się dla nas odszkodowania, za straty jakie spowoduje amerykańska wojna.

www.bbn.go(*)zenstwa_Narodowego_RP_2020.pdf

czytać to i dać mądrzejszym, żeby wam wytłumaczyli, o co tak naprawdę w tym chodzi.
Duch Prawdy (14788 punktów)
>>Dlaczego dyskusje w przedmiotowych tematach uważasz za bezcelowe?
>Po części sam sobie odpowiedziałeś w swym wpisie wyżej.
Nie odpowiedziałem, pytania mają inny kontekst.
>Ja uważam za bezcelowe prowadzenie dyskusji na w/w tematy, gdyż nie widzę możliwości porozumienia, ustalenia jakiegoś konsensusu.
Ja widzę możliwości.
>Czy któraś z dyskusji np na temat szczepień spowodowała u kogoś zmianę decyzji w tym przedmiocie?
Możliwe, zeniu73 się zaszczepił... "zupą".
>Czy ktoś dyskutując na temat wiary/religii stał się nagle wierzącym albo ateistą?
Wielu ateistów było kiedyś wierzącymi, co sprawiło, że stali się ateistami - milczenie, czy dyskusje?
>Każdy z nas ma jakieś poglądy, które przecież zmienia bardzo rzadko i niechętnie. Przynajmniej ja nie widzę celowości w tym, aby brać udział w takiej dyskusji. Możesz mieć swoje różne "twarde" argumenty w dyskusji, a i tak do nikogo one nie trafią. Bo każdy wie lepiej, a Ty jesteś w błędzie itd.
Nie trafiają tylko do zamkniętych umysłów. Skoro ludzie czasami zmieniają poglądy to znaczy, że dyskusje mają sens, a szczególnie ważne są właśnie w takich tematach jak szczepienia czy wiara/religia.

(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
07-12-2021 14:30 
 Ocena 1 na 1
Berzerac (5671 punktów)

>>Czy któraś z dyskusji np na temat szczepień spowodowała u kogoś zmianę decyzji w tym przedmiocie?
>Możliwe, zeniu73 się zaszczepił... "zupą".

A może bardziej niż dyskusja, zwykły pragmatyzm. Np chęć wyjazdy za granicę, konieczność poddania się zabiegowi w szpitalu itp.

>Nie trafiają tylko do zamkniętych umysłów. Skoro ludzie czasami zmieniają poglądy to znaczy, że dyskusje mają sens, a szczególnie ważne są właśnie w takich tematach jak szczepienia czy wiara/religia.

To kim jesteśmy, jaki mamy światopogląd, jakie mamy zdanie na dany temat jest tylko sumą naszych doświadczeń. Tego co przeżyliśmy, czego doświadczyliśmy, o czym przeczytaliśmy, czego się nauczyliśmy. Każdy, kto trafia na to forum już ma taki utarty światopogląd. Dyskusja w tej sferze niewiele zmienia.
08-12-2021 00:06 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Dyskusja w tej sferze niewiele zmienia.

Może te zmiany są na tyle powolne, że ze swoją ograniczoną pamięcią nie potrafisz ich dostrzec?

40 lat temu w Polsce panował komunizm.
Coś się jednak zmieniło w ludzkich tożsamościach przez te 40 lat.

szarley to w realu Johannes Jerlas
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)

>4O lat temu w Polsce panował komunizm.
>Coś się jednak zmieniło w ludzkich tożsamościach przez te 4O lat.
>

A co się mogło zmienić??
Polak jak był głupi tak jest.
Dowartościowali Polaka propagandą i jest pełen zachwytu.
Pluje jadem na prawo i lewo.
Marionetka w rękach obcych.
j26c (338 punktów)
>Ale mamy w nieskończoność pojawiające się tematy dotyczące np mitycznego raju, seksu analnego
>duchownych, jawności majątków, zmowy światowego Żydostwa itp. Ciągle sprzeczamy się o prawdziwość
>biblii, dogmatów religijnych, zasadności szczepień itd. Do tego pyskówki, często pozbawione
>jakiejkolwiek argumentacji swych racji i nie związanych z tematem.
>Jakiś czas temu obiecałem sobie, że nie będę wypowiadał się w tematach wiary, religii i szczepień.

Szczepienia są obecnie a nie stare, poza tym chodzi o całokształt (np. odtajnianie tajemnicy medycznej, kwestia płatności, zasady społeczne). Przesadzasz z tezą że to stare i nieważne.

1. Strefa dłużnikowej szczęśliwości.
Ile się o tą strefe tłuczecie lat bo ja poczytałem co nie co (i tak ograniczone słabym łączem bo przekaźnik wioskowy to teraz ciężką grypę ma a nie katar, chyba zejście elektroniki niedaleko i koszmar jest na całego. Podejrzewam że większość traktuje to (zwłaszcza jak nie jest z branży bankowej/okolicy ) jako swoiste ćwiczenie logiczne (ile w tej bzdurze potrafię wychwycić dziur). Ja już sobie odpuściłem zwłaszcza po ostatnim credo
Ale kto chce niech próbuje.

2. Raj
To jest bzdura jeszcze większa ale ja nie jestem za jakąś cenzura /etc.
Chce pisać to niech pisze.

Należy tylko piętnować bardzo szkodliwe zjawisko rozłażenia się tych wątków po całym portalu i ładowania sowich niedorzecznych filozofii gdzie się tylko da (w tym to raczej jeden przoduje). Raj to jest do modeli społecznych i koniec.

3. Seks duchownych i plakaty wyzwoleńcze.
To jest niesmaczne i głupio na poważnym portalu się prezentuje. Nie znoszę wszelkich religii a zwłaszcza katolicyzmu bo jest agresywny, nietolerancyjny, w warstwie filozoficznej po prostu durny (sorry ale ja poważnie nie potrafię traktować tych teorii, w ogóle nie rozumiem jak można prowadzić na poważnie dyskutować o książce i reszcie napisanej przez kiepskich pastuchów na pustyni co nawet zera a z tym nieskończoności nie znali, mają błąd na błędzie za uwielbiali różne ziółka i bimberek pewnie też). Dodatkowo mam złe wspomnienia z dzieciństwa z katolami czy okolicą (łomot od wujka był też).

Kościelni zwłaszcza obecni są słabi, tępi, pazerni, uwielbiają pasożytować, kochają totalitaryzm i totalnie nie rozumieją swojej roli społecznej (zwłaszcza szpitale i ciężkie przypadki) chociaż to chyba w świetle selekcji do tego zawodu oczywiste. Ale jakieś takie konkretne zarzuty to trzeba udowodnić.
Poza tym jak całe towarzystwo jest dorosłe i lubi przestrzelanie luftki na zasadzie mocnego płodozmianu to jest ich biznes. Od tego się nie umiera ani to głównym problemem religii w społeczeństwie nie jest (nie mówię naturalnie o pedofilii a zwłaszcza ukrywaniu - to co innego).

Tak że pozostaje postulować kanalizacje tematów, minusowanie i już.
Berzerac (5671 punktów)

>Szczepienia są obecnie a nie stare, poza tym chodzi o całokształt (np. odtajnianie tajemnicy medycznej, kwestia płatności, zasady społeczne). Przesadzasz z tezą że to stare i nieważne.
>1. Strefa dłużnikowej szczęśliwości.
>Ile się o tą strefe tłuczecie lat bo ja poczytałem co nie co (i tak ograniczone słabym łączem bo przekaźnik wioskowy to teraz ciężką grypę ma a nie katar, chyba zejście elektroniki niedaleko i koszmar jest na całego. Podejrzewam że większość traktuje to (zwłaszcza jak nie jest z branży bankowej/okolicy ) jako swoiste ćwiczenie logiczne (ile w tej bzdurze potrafię wychwycić dziur). Ja już sobie odpuściłem zwłaszcza po ostatnim credo
>Ale kto chce niech próbuje.
>2. Raj
>To jest bzdura jeszcze większa ale ja nie jestem za jakąś cenzura /etc.
>Chce pisać to niech pisze.
> Należy tylko piętnować bardzo szkodliwe zjawisko rozłażenia się tych wątków po całym portalu i ładowania sowich niedorzecznych filozofii gdzie się tylko da (w tym to raczej jeden przoduje). Raj to jest do modeli społecznych i koniec.3. Seks duchownych i plakaty wyzwoleńcze.
>To jest niesmaczne i głupio na poważnym portalu się prezentuje. Nie znoszę wszelkich religii a zwłaszcza katolicyzmu bo jest agresywny, nietolerancyjny, w warstwie filozoficznej po prostu durny (sorry ale ja poważnie nie potrafię traktować tych teorii, w ogóle nie rozumiem jak można prowadzić na poważnie dyskutować o książce i reszcie napisanej przez kiepskich pastuchów na pustyni co nawet zera a z tym nieskończoności nie znali, mają błąd na błędzie za uwielbiali różne ziółka i bimberek pewnie też). Dodatkowo mam złe wspomnienia z dzieciństwa z katolami czy okolicą (łomot od wujka był też).
>Kościelni zwłaszcza obecni są słabi, tępi, pazerni, uwielbiają pasożytować, kochają totalitaryzm i totalnie nie rozumieją swojej roli społecznej (zwłaszcza szpitale i ciężkie przypadki) chociaż to chyba w świetle selekcji do tego zawodu oczywiste. Ale jakieś takie konkretne zarzuty to trzeba udowodnić.
>Poza tym jak całe towarzystwo jest dorosłe i lubi przestrzelanie luftki na zasadzie mocnego płodozmianu to jest ich biznes. Od tego się nie umiera ani to głównym problemem religii w społeczeństwie nie jest (nie mówię naturalnie o pedofilii a zwłaszcza ukrywaniu - to co innego).
>Tak że pozostaje postulować kanalizacje tematów, minusowanie i już.

Z częścią Twojej wypowiedzi się zgadzam, reszty nie zrozumiałem. Co wcale nie oznacza, że Twoja wypowiedź nie ma racji bytu. Ja do tego się nie ustosunkuję, gdyż jak powiedziałem, nie będę prowadził dyskusji w tym i podobnych tematach. Każdy może nawet wierzyć w złotego cielca i nic mi to tego. To jest indywidualna sprawa jednostki. Tylko po co zamieszczać tego typu tematy i liczyć na racjonalną odpowiedź? I liczyć na pewnego typu akceptację w postaci zagłosowania na +

Takie moje zdanie, może się mylę, może nie mam racji. Może moja postawa jest sprzeczna z regułą portalu.
08-12-2021 00:15 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Każdy może nawet wierzyć w złotego cielca i nic mi to tego. To jest indywidualna sprawa jednostki. Tylko po co zamieszczać tego typu tematy i liczyć na racjonalną odpowiedź?

Dla tego, który wierzy w złotego cielca, jego wiara jawi się jako rozsądna. Dla Ciebie jest nierozsądna ale to są dwie różne perspektywy.

Jak dowodzi historia ludzkości wiara w złote cielce działa cuda.
Za tą wiarą kryją się działania, które spełniają ważne funkcje, których nosiciel wiary nie jest nawet świadomy.

Ty wierzysz, że papier z nadrukowanym - 100 złotych - ma szczególną wartość.
To jest wiara w złotego cielca, która przynosi Ci korzyści, realizuje funkcje, których nie rozumiesz, tylko wierzysz, że ten papier ma szczególną wartość.

szarley to w realu Johannes Jerlas

Wróć do listy wątków działu Sprawy portalu
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365