Racjonalista - Strona głównaDo treści
Profesor Geremek

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
14-07-2008 00:33Kozak (140 punktów)Profesor Geremek
Odszedł filozof i gawędziarz światopoglądu.
Ostoja spokoju.
Cześć jego pamięci.
Amen.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>Cześć jego pamięci.
>
Cokolwiek by Mu niw zarzucić, to kolejna, nie do zastąpienia, strata. Żyje jeszcze kilka osób, po odejściu których, nie będzie już kogo żałować.
Adam Barycki
14-07-2008 08:02 
 Ocena 6 na 6
diogenes (42753 punktów)
>Żyje jeszcze kilka osób, po odejściu których, nie będzie już kogo żałować.

W podobnym stylu padła wypowiedź prezydenta na temat tej śmierci: to bardzo smutna wiadomość. Frazesy powtarzane do mdłości na stypach i mowach pogrzebowych. Czysta rutyna. NIC. Przypomniał mi się wiersz Krolowa, w którym porównuje śmierć świetlanych osobistości do martwych much w żyrandolu.
14-07-2008 09:38 
 Ocena 5 na 5
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)
Witam.

>W podobnym stylu padła wypowiedź prezydenta na temat tej śmierci: to bardzo smutna wiadomość. Frazesy powtarzane do mdłości na stypach i mowach pogrzebowych. Czysta rutyna. NIC.
Wymyśl coś lepszego - chętnie przeczytam.

Pozdrawiam - Zbyszek


Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie...
14-07-2008 11:16 
 Ocena 7 na 9
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>Czysta rutyna. NIC.
>
Utnij se Pan nogę z żalu, nie będzie rutyny i będzie COŚ.
Adam Barycki
14-07-2008 11:23 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>Utnij se Pan nogę z żalu, nie będzie rutyny i będzie COŚ.

No to mamy interesujący podział ludzkich zachowań: albo rutyna, albo chlastanie się. Tertium non datur?
15-07-2008 00:49 
 Ocena 3 na 3
Miłosz (376 punktów)

Tertium non datur?

Można jeszcze postawić tablicę "czarny punkt" w miejscu, gdzie zdarzył się ten śmiertelny wypadek...
Słuchałem komentarzy na temat śmierci Prof. Geremka w TVN24 i zauważyłem, że trochę pomijali informacje dotyczące pasażerów busa, z którym zderzył się samochód profesora oraz to, co się stało z pasażerką jego auta. Hmm...
23-07-2008 20:09 
 Ocena 4 na 4
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)

>No to mamy interesujący podział ludzkich zachowań
>
To, że Pan lubi letnią kąpiel, daje się zauważyć, ale interesującego w tym nic nie ma.
Adam Barycki
michiko (596 punktów)
>Cześć jego pamięci.
Każde pokolenie ma swoich bohaterów i idoli. Poprzednicy odchodzą do historii, pozostaje tylko wdzięczna pamięć tych, którzy nie chcą o nich zapomnieć.
Tak było, jest i będzie.
14-07-2008 08:12 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>Poprzednicy odchodzą do historii, pozostaje tylko wdzięczna pamięć tych, którzy nie chcą o nich zapomnieć.

To gdzie w końcu odchodzą, do historii czy do wdzięcznej pamięci, bo nie łapię. A pamięć, również ta społeczna, historyczna, ma niewiele wspólnego z wdzięcznością. Działa, i tyle. W tym sensie pamiętamy tak samo o Sokratesie jak i o Hitlerze.

>Tak było, jest i będzie.

Skrzypienie kamiennego sfinksa.
14-07-2008 09:45 
 Ocena 6 na 6
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>To gdzie w końcu odchodzą, do historii czy do wdzięcznej pamięci, bo nie łapię. A pamięć, również ta społeczna, historyczna, ma niewiele wspólnego z wdzięcznością. Działa, i tyle. W tym sensie pamiętamy tak samo o Sokratesie jak i o Hitlerze.
Nie każdy jest poetą, a jakoś swój smutek wypadałoby wyrazić.
Pozwól ludziom na to...

>Skrzypienie kamiennego sfinksa.
A to jest piękne.

Pozdrawiam - Zbyszek


Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie...
23-07-2008 17:22 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Nie każdy jest poetą, a jakoś swój smutek wypadałoby wyrazić.

Uczucia (np. smutku) przefiltrowane przez stereotypy kulturowe, przez to, co wypada, lub nie wypada, to już nie uczucia, to gra pozorów. Wypada się uśmiechnąć (choć wcale nam nie jest do smiechu), wypada zrobić dobrą minę (do złej gry), wypada powiedziec dzień dobry, chociaż chciałoby się zacisnąć zęby. Wypada byc smutnym. chociaż tak na prawdę ogarnia nas nuda i obojętność. Itd, itp...

Tylko jak chce się siusiu,
to nic nie wypada,
tylko się siusia.

Nie lubię kultury pozorów.
Coś chciałbym jeszcze dodać,
ale akurat nie wiem, co.
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)
Witam.

>Nie lubię kultury pozorów
Zgadzam sie z Tobą - mogę tylko dodać przykład z kolejką żałobników na cmentarzu, którzy zamierzają złożyć kondolencje rodzinie zmarłego...

"Wypadałoby" - faktycznie, użyłem niewłaściwego słowa.

Jaka alternatywa - pominąć milczeniem?

Pozdrawiam - Zbyszek


Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie...
14-07-2008 16:34 
 Ocena 1 na 1
michiko (596 punktów)
Poprzednią wypowiedź napisałam z dystansu obserwatora wystąpień innych osób, także w mediach. Swoją myśl wyraziłam wobec stanowiska, jakoby istnieli ludzie wyjątkowi, nie do zastąpienia. Taki pogląd może wyrazić jedynie ktoś, komu dane jest widzieć dzieje ludzkości z jakiejś zewnętrznej perspektywy, kiedy już wypełniły się i znalazły u swojego właściwego i wytyczonego uprzednio celu.

Ale bezsens tego stanowiska polega także na oczekiwaniu istnienia uniwersalnego kontekstu dla pewnych wartości, które autorytety jakiegoś pokolenia przedstawiają. Mówiąc pokolenie mam na myśli grupę osób o tak zbliżonych poglądach, że istnieje możliwość porozumienia poprzez kompromis i utworzenie pewnej wspólnoty światopoglądowej.

Rezultatem istnienia takiej wspólnoty są podobne reakcje psychologiczne wobec śmierci bliskich osób, takie jak 'wdzięczna pamięć', czyli kultywowanie pamięci o zmarłych, jak również przestrzeganie pewnych kanonów, ściśle określających zachowanie wobec zmarłego, dla przykładu 'o zmarłym mówi się dobrze, albo w ogóle'. Tak jest i tak pozostanie, chyba, że zmienią się uwarunkowania kulturowe.

'Odejście do historii' to eufemizm. Mogłam napisać 'zostaną zapomniani', albo 'dla innych (czyli spoza wspólnoty) ich los jest obojętny'. I to także jest prawda. Pozostaną tylko nazwiska zapisane na kartach historii.
lotrek (14275 punktów)


Jest to tym większa strata dla Polski, że prof.Geremek był człowiekiem z dużą klasą a takich ludzi jest w naszym życiu politycznym bardzo mało. Profesor potrafił swoją postawą i zachowaniem wzbudzić szacunek, nawet u tych co nie zgadzali się z jego poglądami. Ludzi z taką kulturą osobistą i polityczną jest coraz mniej.

dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Cześć jego pamięci.

To już trzeci z wielkich tamtych lat. Wykrusza się pokolenie mistrzów, przywódców i autorytetów naszej walki o wolność i niepodległość. Wojtyła, Kuroń, a teraz Geremek. Już nam tylko trzech pozostało takich nestorów: Wałęsa, Michnik i Mazowiecki - oby żyli jak najdłużej - żaden jednak nie jest w stanie wypełnić luki po Geremku.

Duch narodu polskiego bez Geremka jest teraz jak dłoń bez jednego palca. Nie wydaje mi się możliwe, żeby taką stratę dało się zregenerować.

doku
18-07-2008 18:13 
 Ocena 4 na 4
kaktus5 (306 punktów)
>>Cześć jego pamięci.
>To już trzeci z wielkich tamtych lat. Wykrusza się pokolenie mistrzów, przywódców i autorytetów naszej walki o wolność i niepodległość. Wojtyła, Kuroń, a teraz Geremek. Już nam tylko trzech pozostało takich nestorów: Wałęsa, Michnik i Mazowiecki - oby żyli jak najdłużej - żaden jednak nie jest w stanie wypełnić luki po Geremku.
>Duch narodu polskiego bez Geremka jest teraz jak dłoń bez jednego palca. Nie wydaje mi się możliwe, żeby taką stratę dało się zregenerować.
Z całym szacunkiem dla pańskiej wypowiedzi i pamięci pana Geremka: ludzie się rodzą i umierają i nie widze powodu, żeby się nad tym przesadnie rozwodzić. Notabene czy każda ze znaczących postaci, która dzisiaj umiera od razu musi zyskiwać niemalze boskie cechy? Pytam bo na moich oczach po raz kolejny ważne dla polskiej historii postacie stają się złotymi cielcami tylko dlatego , że zyskały status umarłych. Nię sądze aby którakolwiek z nich spojrzała na to zjawisko bezkrytycznie. Pisze pan o duchu, dłoni bez palca, o stracie niezastąpionej- codziennie proszę pana mamy do czynienia z niepowetowanymi stratami, zamiast więc siać mentalne spustoszenie niech pan swoje wysiłki i szacunek ukierunkuje w strone tego co pan podziwia w tych postaciach i zacznie działać."Martwi do grobu, Zywi do stołu"- jak napisał mądry{ nieżyjący już} człowiek.
21-07-2008 10:12 
 Ocena 1 na 1
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>czy każda ze znaczących postaci, która dzisiaj umiera od razu musi zyskiwać niemalze boskie cechy?

Tak zazwyczaj bywa, chociaż słowo "boski" jest użyte niezręcznie, zalatuje jakąś świętością, Niebem, zbawieniem... A moim zdaniem chodzi tu raczej o złudzenie wielkości i niezbędności, wynikające z odczucia pustki, która tworzy się po każdym zmarłym. Dopóki żył, miał swoje miejsce w naszej świadomości i w społeczeństwie - jakoś pasował do otoczenia swoich bliskich, znajomych, współpracowników... - nie wyróżniał się bardziej od innych niż każdy inny od niego. Jednak po śmierci postrzeganie to się zmienia, gdyż przez czas jakiś patrzymy na niego z perspektywy pustki, którą po sobie zostawił.

doku
23-07-2008 12:24 
 Ocena 2 na 2
Kromlech (123 punktów)
> Z całym szacunkiem dla pańskiej wypowiedzi i pamięci pana Geremka: ludzie się rodzą i umierają i nie widze powodu, żeby się nad tym przesadnie rozwodzić. Notabene czy każda ze znaczących postaci, która dzisiaj umiera od razu musi zyskiwać niemalze boskie cechy? Pytam bo na moich oczach po raz kolejny ważne dla polskiej historii postacie stają się złotymi cielcami tylko dlatego , że zyskały status umarłych. Nię sądze aby którakolwiek z nich spojrzała na to zjawisko bezkrytycznie. Pisze pan o duchu, dłoni bez palca, o stracie niezastąpionej- codziennie proszę pana mamy do czynienia z niepowetowanymi stratami, zamiast więc siać mentalne spustoszenie niech pan swoje wysiłki i szacunek ukierunkuje w strone tego co pan podziwia w tych postaciach i zacznie działać."Martwi do grobu, Zywi do stołu"- jak napisał mądry{ nieżyjący już} człowiek.

Całkowicie się zgadzam. Nie widzę powodu, aby rozkręcać atmosferę narodowej tragedii, wobec jednej śmierci ( nawet wybitnego człowieka), a przechodzić obojętnie, gdy w tym samym czasie giną setki innych ludzi. Śmierć jest równoważna i bezczelnie demokratyczna. Poza tym, profesor Gieremek dla większości Polaków był w ostatnich latach postacią żyjącą gdzieś w tle i raczej historyczną. Nagle ci ludzie rozpisuja się o niepowetowanej stracie. Zapytałbym ich o chociaż kilka tytułów Jego prac, czy publikacji. Byłaby to dość ciekawa sonda

Myślenie ma przyszłość - niewprawionym szkodzi
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Nie widzę powodu, aby rozkręcać atmosferę narodowej tragedii, wobec jednej śmierci ( nawet wybitnego człowieka)

No i po co było panikować? Rozkręciło się, zakręciło i nic złego się nie stało. Takie "rozkręcenie" jest zawsze chwilowe, nie grozi żadną eskalacją, jest po prostu wyrazem dobrego wychowania lub wrodzobnej kultury osobistej. Teraz z dystansu powinieneś już widzieć, jak bardzo niestosowne jest krytykowanie tego - to tak jakbyś żałobników w rozpaczy upominał, że zbyt wyraźnie okazują swoją rozpacz po śmierci ukochanej osoby.

doku

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365