Instytut w którym pracuję hucznie obchodzi okrągłą rocznicę powstania. Oto program ramowy obchodów urodzin dużej i poważnej jednostki naukowej: Cytat:Program Ramowy 9:30-10:30 Msza św. polowa 10:30-11:30 Część oficjalna 11:30-12:00 Drugie śniadanie 12:00-15:00 Seminarium "Technologie dla Innowacyjnego (...) 12:00-15:00 Mini-Piknik Naukowy itd
Ze sprawy można by się pośmiać, krąży dowcip, że msza będzie w intencji niskiej gęstości dyslokacji sieci, ale mniej zabawne jest to, że impreza odbywa się pod Warszawą i obydwa autokary odjeżdżają o tej samej godzinie: tak, żeby zdążyć na mszę! Jest mi po prostu wstyd, waham się czy pójść - mam możliwość dojechania na późniejszą godzinę samochodem z kolegą, ale chyba powinienem jednak całość zbojkotować (trochę szkoda, bo późniejsze atrakcje są ciekawe). Jak wy byście się zachowali? PS Może lepsze miejsce dla wątku to "Nauka" lub "Kościół", ale jestem sprawą tak zażenowany, że najbardziej pasowało mi to do "Bazgrołów" |