Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dyskryminacja - semantyczna? Mentalna?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
18-08-2008 16:03Zbysław Śmigielski (8639 punktów) Dyskryminacja - semantyczna? Mentalna?
Ocena 1 na 1

   Dlaczego tak jest, że mówiąc lub pisząc "człowiek" w dowolnym kontekście, na przykład "spotkałem pewnego człowieka", "jeden człowiek powiedział" - niemal zawsze mamy na myśli mężczyznę?
   Dlaczego, gdy chodzi o kobietę, musimy rzecz uściślić, w odniesieniu zaś do mężczyzny "samo się" to rozumie?

   Kobieta nie człowiek, czy co?
.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

lotrek (14275 punktów)

Kobieta nie człowiek, czy co?


Na pewno to znasz, ale może inni nie słyszeli. Gdy na zatłoczonej ulicy krzykniesz "człowieku", to żadna kobieta się nie oglądnie. Może więc nie w nas tkwi problem a w kobiecych genach? Oprócz tego słowo człowiek jest rodzaju męskiego i z tego to wynika.
18-08-2008 18:11 
 Ocena 1 na 1
Zulka (2198 punktów)
>Gdy na zatłoczonej ulicy krzykniesz "człowieku", to żadna kobieta się nie oglądnie. Może więc nie w nas tkwi problem a w kobiecych genach? Oprócz tego słowo człowiek jest rodzaju męskiego i z tego to wynika.

Lotreku miły - to twój pierwszy paskudny post, dlatego Ci wybaczam, mając jednocześnie nadzieję że może żartujesz pisząc banialuki o kobiecych genach "powodujących brak reakcji na okrzyk - człowieku" (do poprzednich Twoich wypowiedzi mi to nie pasuje...).
pozdrawiam
18-08-2008 18:51 
 Ocena 8 na 8
lotrek (14275 punktów)
ZULKA...szczerze przepraszam Ciebie jak i wszystkie panie na naszym portalu. Zechciej mi więc wybaczyć, moja wypowiedz była nie przemyślana. A winę ponosi wyłącznie język polski


18-08-2008 19:09 
 Ocena 3 na 3
Zulka (2198 punktów)
Róża piękna Już dzisiaj Komuś pisałam, że Ludzie-Faceci to wyjątkowo udany "Wynalazek"
pozdrawiam oczywiście
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>Róża piękna Już dzisiaj Komuś pisałam, że Ludzie-Faceci to wyjątkowo udany "Wynalazek"

Dziękuję Zulka. Podbudowałas mnie. Bo wiecznie słyszę, "facet to świnia."
J.Szulc (5723 punktów)

Witwos - słuchasz nieodpowiednią muzykę

Podpowiedzieć, co warto?
18-08-2008 19:19 
 Ocena 6 na 6
Patty Matheson (2087 punktów)
>Gdy na zatłoczonej ulicy krzykniesz "człowieku", to żadna kobieta się nie oglądnie.

Nonsens. Prawie wszyscy się "oglądają", nawet jak krzykniesz "idioto!"


Pozdrawiam
lotrek (14275 punktów)
Prawie wszyscy się "oglądają", nawet jak krzykniesz "idioto!"

Masz pewnie rację, ale tego "idiotę" to przetestuje w najbliższy weekend na krakowskim Rynku. Pozdrawiam
18-08-2008 20:20 
 Ocena 4 na 4
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Masz pewnie rację, ale tego "idiotę" to przetestuje w najbliższy weekend na krakowskim Rynku.
Najlepiej pod kościołem - zawsze trochę ludzi wyjdzie.
.
radek (767 punktów)
Dla kobiet najwazniejsza jest kobiecosc. Gdyby jeszcze "czlowiek" brzmialo dumnie. A tak, to sie nie ma o co spierac, historyczne zaszlosci zwiazne dominacja samcow u Homo sapiens. U szympansow jest nieco inaczej, zwlaszcza u Bonobo.
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

   Zapewne jesteś niezłym fachowcem od szympansów, zwłaszcza od bonobo. Trochę gorzej ci idzie z homo sapiens, zwłaszcza z ich regułami.
.
radek (767 punktów)
>   Zapewne jesteś niezłym fachowcem od szympansów, zwłaszcza od bonobo. Trochę gorzej ci idzie z homo sapiens, zwłaszcza z ich regułami.
>.
Nazwa rodzajowa zawsze z duze litery. Chyba takie sa reguly, ale mimo wszystko dosc przejrzyscie napisane.
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
>
>Nazwa rodzajowa...
   Pierwsze słyszę. Co to jest? Nazwa rodzaju, czy rodzaj nazwy?
.
radek (767 punktów)
>>>Nazwa rodzajowa...
>   Pierwsze słyszę. Co to jest? Nazwa rodzaju, czy rodzaj nazwy?

Nazwa rodzajowa "Homo" nazwa gatunkowa "sapiens".
placownik (17853 punktów)

>Nazwa rodzajowa zawsze z duzej litery.

   Zawsze dużą literą tylko nazwa łacińska. Na przykład Pan paniscus.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>Nazwa rodzajowa zawsze z duzej litery.
>   Zawsze dużą literą tylko nazwa łacińska. Na przykład Pan paniscus.

Albo, Homo sapiens.
19-08-2008 22:19 
 Ocena 1 na 1
placownik (17853 punktów)

>Albo, Homo sapiens.

   Zwany potocznie człowiekiem. Dlaczego bonobo miałby być od nas lepszy? Na wielką literę trzeba zasłużyć. Ot choćby taki Murzyn. Takiemu to się bezsprzecznie należy.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>Albo, Homo sapiens.
>   Zwany potocznie człowiekiem. Dlaczego bonobo miałby być od nas lepszy? Na wielką literę trzeba zasłużyć. Ot choćby taki Murzyn. Takiemu to się bezsprzecznie należy.

Przeczytaj uważnie. tu chodzi o Homo, nie bonobo.
placownik (17853 punktów)

>Przeczytaj uważnie. tu chodzi o Homo, nie bonobo.

   W tekście fachowym byłby to błąd. W kontekście, w jakim nazwa ta została użyta przez Zbysława, błędem nie jest.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>Przeczytaj uważnie. tu chodzi o Homo, nie bonobo.
>   W tekście fachowym byłby to błąd. W kontekście, w jakim nazwa ta została użyta przez Zbysława, błędem nie jest.
Przez czystą ciekawość spytam, dlaczego?
placownik (17853 punktów)

>Przez czystą ciekawość spytam, dlaczego?

   Przez teksty fachowe rozumiem teksty, w których Homo sapiens jest używane jako nazwa jednostki taksonomicznej. Określenie to jest również wykorzystywane w języku potocznym i jest ono używane i rozumiane nawet przez osoby które nie mają pojęcia, albo udają, że nie mają, co to jest nazwa rodzajowa, albo jednostka taksonomiczna. W takim użyciu przyjęta jest pisownia małą literą. Dotyczy to również takich określeń jak homo ludens, homo faber czy najnowsze - homo sovieticus.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>Przez czystą ciekawość spytam, dlaczego?
>   Przez teksty fachowe rozumiem teksty, w których Homo sapiens jest używane jako nazwa jednostki taksonomicznej. Określenie to jest również wykorzystywane w języku potocznym i jest ono używane i rozumiane nawet przez osoby które nie mają pojęcia, albo udają, że nie mają, co to jest nazwa rodzajowa, albo jednostka taksonomiczna. W takim użyciu przyjęta jest pisownia małą literą. Dotyczy to również takich określeń jak homo ludens, homo faber czy najnowsze - homo sovieticus.

Wyciągam z tego naukę taką, że jeżeli w tekście ktoś napisał Homo sapiens, jest to tekst naukowy. Jeżeli homo, to już nie. Homo sowietikus wprowadził do obiegu chyba ks. Tischner i tez pisał z dużej litery, ale wiadomo....no co wiadomo? Naukowiec? Co to znaczy wiedzieć, co to jest nazwa rodzajowa, albo jednostka taksonomiczna. A niewiedza od obowiązku zwalnia? Czy przez analogię, można dojść do stosowania prawa?
placownik (17853 punktów)

>Wyciągam z tego naukę taką, że jeżeli w tekście ktoś napisał Homo sapiens, jest to tekst naukowy.

   To nadinterpretacja. Nawet w tekście naukowym dopuszczalna jest pisownia małą literą, jeżeli z kontekstu wynika, że nie służy to oznaczeniu jednostki taksonomicznej.

>Homo sowietikus wprowadził do obiegu chyba ks. Tischner i tez pisał z dużej litery,

   Wielką literą. Moge się tylko domyślać, że uczynił to świadomie, chcąc w ten sposób dodatkowo podkreślić, że zajmuje się opisem specyficznego rodzaju człowieka.

>Co to znaczy wiedzieć, co to jest nazwa rodzajowa, albo jednostka taksonomiczna. A niewiedza od obowiązku zwalnia?

   Przy pisaniu tekstów z dziedziny botaniki, zoologii czy paleontologii, ta wiedza jest niezbędna.

>Czy przez analogię, można dojść do stosowania prawa?

   Przecinek chyba zbędny? Analogia przy uzasadnianiu zasad pisowni bywa wielce użyteczna. Czasami, acz nie zawsze.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)

>>Homo sowietikus wprowadził do obiegu chyba ks. Tischner i tez pisał z dużej litery,
>   Wielką literą.

Majuskuła (wersalik, wielka lub duża litera ) - każda z wielkich liter alfabetu, tj. większego formatu i innego kształtu w stosunku do małej, stawiana wg polskiej pisowni na początku nazwy własnej i wyrazu rozpoczynającego nowe zdanie. Antonim minuskuły.

>Moge się tylko domyślać, że uczynił to świadomie, chcąc w ten sposób dodatkowo podkreślić, że zajmuje się opisem specyficznego rodzaju człowieka.

Homo sapiens jest także specyficznym określenia człowieka, ponoć myślącego.

>To nadinterpretacja. Nawet w tekście naukowym dopuszczalna jest pisownia małą literą, jeżeli z kontekstu wynika, że nie służy to oznaczeniu jednostki taksonomicznej.

Czy zechcesz poprzeć tę opinię jakimś materiałem źródłowym?

>>Czy przez analogię, można dojść do stosowania prawa?
>   Przecinek chyba zbędny?

Może z tego powodu go tam wstawiłem, ze właśnie zaciągnąłem się papierosem. Mimo to, w tym miejscu on się mi podoba. Czy może tam zostać? Tak bym chciał.
placownik (17853 punktów)

>>>Homo sowietikus wprowadził do obiegu chyba ks. Tischner i tez pisał z dużej litery,
>>   Wielką literą.Majuskuła (wersalik, wielka lub duża litera ) - każda z wielkich liter alfabetu, tj. większego formatu i innego kształtu w stosunku do małej, stawiana wg polskiej pisowni na początku nazwy własnej i wyrazu rozpoczynającego nowe zdanie. Antonim minuskuły.

   Oczywiście masz rację. I wielką, i dużą to formy równoprawne, ale nie z wielkiej i nie z dużej. I tylko o to mi chodziło.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>   Oczywiście masz rację. I wielką, i dużą to formy równoprawne, ale nie z wielkiej i nie z dużej. I tylko o to mi chodziło.

To trzeba było tak od razu. Trzeba było napisać: "dużą literą". Problem z tym, że wiem o tym od początku. Myślałem, że ten błąd zaginie w toku dyskusji. Ale Ty jesteś bez litości, płacowniku.
A materiały źródłowe ?
placownik (17853 punktów)

>A materiały źródłowe ?

   Uprzejmie służę.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>A materiały źródłowe ?
>   Uprzejmie służę.

Toś mnie płacowniku załatwił na amen. Czoła chylę (a może schylam czoło?). Sam już nic nie wim.
Mam dla Ciebie ciekawostkę, wprost od samego mistrza ortografii. Wczoraj zadałem pytanie niejakiemu Maciejowi Malinowskiemu. Taka odpowiedz:

"Zawsze pisze się homo sapiens (małą literą)"

I co Ty na to?
Pozdrawiam.
placownik (17853 punktów)

>I co Ty na to?

   Panu Maciejowi, gdyby się zgodził, mógłbym co najwyżej buty czyścić, ale w tym wypadku chyba nie do końca ma rację.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
22-08-2008 20:42 
 Ocena 1 na 1
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>I co Ty na to?
>   Panu Maciejowi, gdyby się zgodził, mógłbym co najwyżej buty czyścić, ale w tym wypadku chyba nie do końca ma rację.

Póki co nic mu nie będziesz czyścił. Już mu zadałem kolejne pytanie.
radek (767 punktów)
>>Przeczytaj uważnie. tu chodzi o Homo, nie bonobo.
>   W tekście fachowym byłby to błąd. W kontekście, w jakim nazwa ta została użyta przez Zbysława, błędem nie jest.
>   Pozdrawiam
>
Niech strój słów podkreśla urodę myśli


To widze mamy wsparcie polityczne, z tym ze nie zmienia to faktu, ze nazwy rodzajowe pisane sa duza litera niezaleznie od kontekstu i niezaleznie od "fachowosci" tekstu. Chetnie poznam definicje "fachowego tekstu" tak dla przejrzystosci.
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>To widze mamy wsparcie polityczne, z tym ze nie zmienia to faktu, ze nazwy rodzajowe pisane sa duza litera niezaleznie od kontekstu i niezaleznie od "fachowosci" tekstu. Chetnie poznam definicje "fachowego tekstu" tak dla przejrzystosci.

Nie czepiaj sie płacownika , on i tak już się komuś naraził. Stwierdził, że ten tekst nie jest fachowy. Chyba nie wiedział, co czyni.
radek (767 punktów)
>Nie czepiaj sie płacownika , on i tak już się komuś naraził. Stwierdził, że ten tekst nie jest fachowy. Chyba >nie wiedział, co czyni.

To bylo w dobrej wierze, zostanie zatem wybaczone.
19-08-2008 15:33 
 Ocena 1 na 1
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
> historyczne zaszlosci zwiazne dominacja samcow u Homo sapiens. U szympansow jest nieco inaczej, zwlaszcza u Bonobo.

U szympansów nie ma feminizmu ani żadnej emancypacji kobiet, dominacja mężczyzn jest wyraźniejsza niż u ludzi.

U bonobo dominują samice w postaci kultury matriarchatu.

Szympans, człowiek i bonobo to trzy równoprawne osobne gatunki. Nie można bonobo nazywać szympansem.

Na marginesie dodam, że kulturę bonobo uważam za kulturę wyższą niż ludzka, a kulturę ludzi za wyższą niż kultura szympansów.

doku
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
> historyczne zaszlosci zwiazne dominacja samcow u Homo sapiens. U szympansow jest nieco inaczej, zwlaszcza u Bonobo.

U szympansów nie ma feminizmu ani żadnej emancypacji kobiet, dominacja mężczyzn jest wyraźniejsza niż u ludzi.

U bonobo dominują samice w postaci kultury matriarchatu.

Szympans, człowiek i bonobo to trzy równoprawne osobne gatunki. Nie można bonobo nazywać szympansem.

Na marginesie dodam, że kulturę bonobo uważam za kulturę wyższą niż ludzka, a kulturę ludzi za wyższą niż kultura szympansów.

doku
radek (767 punktów)
>> historyczne zaszlosci zwiazne dominacja samcow u Homo sapiens. U szympansow jest nieco inaczej, zwlaszcza u Bonobo.
>U szympansów nie ma feminizmu ani żadnej emancypacji kobiet, dominacja mężczyzn jest wyraźniejsza niż u ludzi.
>Szympans, człowiek i bonobo to trzy równoprawne osobne gatunki. Nie można bonobo nazywać szympansem.

Bonobo to szympans. Szympans to nazwa rodzaju, szympans karlowaty to nazwa gatunku. W lacinie na szczescie jest to bardziej poukladane.

>Na marginesie dodam, że kulturę bonobo uważam za kulturę wyższą niż ludzka, a kulturę ludzi za wyższą niż kultura >szympansów.

A co oznacza okreslenie "wyzsza"? Mieszkaja wyzej na drzewach?
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Bonobo to szympans. Szympans to nazwa rodzaju, szympans karlowaty to nazwa gatunku. W lacinie na szczescie jest to bardziej poukladane.

Pała z zoologii, piątka z łaciny.

Musisz jeszcze sporo przeczytać, szczególnie o najnowszej krytyce dawnej systematyki z perspektywy teorii ewolucji.

doku
20-08-2008 15:55 
 Ocena 1 na 1
radek (767 punktów)
Szympans karłowaty, bonobo (Pan paniscus) - małpa człekokształtna, jeden z dwóch gatunków szympansów.

Szkoda mi cie dokowski, masz jakies problemy emocjonalne, ze oceny wystawiasz. Myslisz, ze to spowoduje, ze bonobo nie bedzie szympansem.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Szkoda mi cie dokowski, masz jakies problemy emocjonalne, ze oceny wystawiasz. Myslisz, ze to spowoduje, ze bonobo nie bedzie szympansem.

Nie jest. Wycieczki osobiste nie zmienią faktów. Na szczęście zoologia jest nauką przyrodniczą, więc to tylko kwestia czasu, kiedy uzupełnisz luki w wiedzy.

Zanim znów odpowiesz bez zastanowienia uświadom sobie - to jest zoologia - poważna nauka - a nie jakaś filozofia.

A już ładne kilkadziesiąt lat minęło, kiedy udowodniono, że bonobo nie jest szympansem. Tyle było publikacji na ten temat...


doku
radek (767 punktów)
>>Szkoda mi cie dokowski, masz jakies problemy emocjonalne, ze oceny wystawiasz. Myslisz, ze to spowoduje, ze bonobo nie bedzie szympansem.
>Nie jest. Wycieczki osobiste nie zmienią faktów. Na szczęście zoologia jest nauką przyrodniczą, więc to tylko kwestia czasu, kiedy uzupełnisz luki w wiedzy.
>Zanim znów odpowiesz bez zastanowienia uświadom sobie - to jest zoologia - poważna nauka - a nie jakaś filozofia.
>A już ładne kilkadziesiąt lat minęło, kiedy udowodniono, że bonobo nie jest szympansem. Tyle było publikacji na ten temat...
>
doku


No to podaj pare tytulow tych publikacji, ktore to stwierdzaja, ze bonobo to nie jeden z gatunkow szympansow.
20-08-2008 16:30 
 Ocena 1 na 1
radek (767 punktów)
Aha twoje "publikacje" sie nie licza, zeby wszystko bylo jasne
20-08-2008 16:36 
 0 na 2
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>Aha twoje "publikacje" sie nie licza, zeby wszystko bylo jasne

A Ty Radku znowu się upierasz. To jest proste i jasne jak słoneczko. Tej pewności nabrał, patrząc na zdjęcie bonobo, a potem na swoje odbicie w lustrze. To pochodzi z bezpośredniego doświadczenia. Z tym już nic nie zrobisz.
radek (767 punktów)
Plytkie to i nielogiczne, czyzby nastapil deficyt racjonalizmu? Moze warto zmienic forum?
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>Plytkie to i nielogiczne, czyzby nastapil deficyt racjonalizmu? Moze warto zmienic forum?
Przyznaję, masz rację. Coś mnie ostatnio nwesołkowatośc bierze.
stilgar (7322 punktów)
Hmm... wiki polska i angielska stwierdzaja, że bonobo to szympans. Czy masz jakieś źródła, które potwierdzałyby twoją wersję?
radek (767 punktów)
>>Na marginesie dodam, że kulturę bonobo uważam za kulturę wyższą niż ludzka, a kulturę ludzi za wyższą niż >>kultura szympansów.
>A co oznacza okreslenie "wyzsza"? Mieszkaja wyzej na drzewach?

Mozemy wrocic do pytania powyzej, bo mnie to zaintrygowalo?
stilgar (7322 punktów)
U anglojezycznych jest jeszcze gorzej - slowo "człowiek" i "mężczyzna" pisze sie dokładnie tak samo - man.
19-08-2008 16:34 
 Ocena 2 na 2
radek (767 punktów)
>U anglojezycznych jest jeszcze gorzej - slowo "człowiek" i "mężczyzna" pisze sie dokładnie tak samo - man.

Wyobraz sobie, ze idziesz z kumplem po lesie New Forest, Hampshire jakies 10 tys lat temu. Nagle niezla panna wychodzisz zza zagajnika. Co krzyczysz "Wow man !!!" I tak powstala mutacja slowa "man", czylo "woman"
Czyli jest jakies powiazanie.
Scorp (5381 punktów)
>   Dlaczego tak jest, że mówiąc lub pisząc "człowiek" w dowolnym kontekście, na przykład
>"spotkałem pewnego człowieka", "jeden człowiek powiedział" - niemal zawsze mamy na myśli
>mężczyznę?
>   Dlaczego, gdy chodzi o kobietę, musimy rzecz uściślić, w odniesieniu zaś do mężczyzny "samo
>się" to rozumie?

Maskulinizujące uogólnienie 'człowiek' wydaje się typowe w ustach mężczyzny, natomiast rzadziej spotykane u kobiet. Kobieta powie raczej od razu konkretnie: spotkałam mężczyznę albo kobietę (na pustyni), faceta, Kowalską (na ulicy). Nie uogólni, tylko zastąpi, użyje zaimka: spotkałam kogoś, tam ktoś idzie zamiast: jakiś człowiek. Kobiety chyba lepiej używają tego słowa.

Dlaczego my mężczyźni uważamy a priori, że człowiek to mężczyzna, a kobiety raczej nie? Może to spuścizna z prahistorii języka, gdy służył mężczyznom na polowaniu do nazywania gatunków z dużej odległości a kobietom w obozowisku do identyfikowania ludzi z bliska?
.
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

> Kobiety chyba lepiej używają tego słowa.
>... Może to spuścizna z prehistorii języka, gdy służył mężczyznom na polowaniu do nazywania gatunków z dużej odległości, a kobietom w obozowisku do identyfikowania ludzi z bliska?
   Coś racji w tym jest, wydaje mi się, że nawet dużo.
.
18-08-2008 19:45 
 Ocena 3 na 3
LEGION. (3161 punktów)
Cytat:
Maskulinizujące uogólnienie 'człowiek' wydaje się typowe w ustach mężczyzny, natomiast rzadziej spotykane u kobiet.(...)Dlaczego my mężczyźni uważamy a priori, że człowiek to mężczyzna, a kobiety raczej nie?

No nie wiem - u mnie akurat odwrotnie jest. Jakoś w lutym pokazywałem mamie zdjęcia z "wyprawy" na Śnieżkę: - A tu Żabka, a tu Kasia przy helikopterze czeskiej policji...
- A to kto?
- Nie wiem, jakiś człowiek...
- Jak człowiek, przecież widzę że kobieta!(z czystym oburzeniem, że ktoś ją w konia robi).
Dobrą chwilę zajęło Jej zrozumienie mojej wesołości, nawet usiłowała przekonywać, że jak się mówi człowiek to chodzi o mężczyznę.
Co więcej - wszystkie kobiety(poza moja siostrą) którym to opowiedziałem(a opowiadałem często, bo sytuacja zabawna i wydawało mi się, że nietypowa) nie widziały w Jej reakcji nic dziwnego...

Prawo jest jak płot - żmija zawsze się prześliźnie, tygrys zawsze przeskoczy, tylko bydło stoi i czeka.
18-08-2008 23:45 
 Ocena 1 na 1
Scorp (5381 punktów)
>- A to kto?
>- Nie wiem, jakiś człowiek...
>- Jak człowiek, przecież widzę że kobieta!(z czystym oburzeniem, że ktoś ją w konia robi).

Tu też doszukuję się długowiecznej tradycji. Kobietę wynajmowało się do określonych rodzajów prac: sprzątania, piastowania, kucharzenia a mężczyznę ('człowieka') do wszystkiego innego, do wszelkiego rodzaju prac fizycznych, transportu, pomocy. Stąd człowiek, który nie wiadomo co robi (np. przy helikopterze) albo w ogóle nic nie robi, musiał być nazwany człowiekiem, czyli osobą nieoznaczonego zastosowania. Może 'kobieta' to trochę zawód a mężczyzna nie?
.
19-08-2008 18:46 
 Ocena 3 na 3
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>>- Może 'kobieta' to trochę zawód a mężczyzna...
...a mężczyzna "bardzo rozczarowanie"?
.
Gosia (9452 punktów)

>   Kobieta nie człowiek, czy co?
Osobiście wolę czy co.
18-08-2008 17:37 
 Ocena 1 na 1
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

>Osobiście wolę czy co.
   Brawo, Gosiu! Zuch z Gosi!
.
19-08-2008 12:25 
 Ocena 2 na 2
Gosia (9452 punktów)

>   Brawo, Gosiu! Zuch z Gosi!

Już harcerz, ale zuchem też byłam.
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Już harcerz, ale zuchem też byłam.

Czy coś Ci urosło, a czegoś ubyło???!!!

fides ex necessitate esse non debet
J.Szulc (5723 punktów)

Jak zwykle - szowinista.
I do tego "ciekawskie jajo".
Gosiu, bądź oporna. To tylko0 gra!

Ciepło pozdrawiam.
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Jak zwykle - szowinista.

Zwolennik poprawności gramatycznej jedynie.

>Gosiu, bądź oporna. To tylko0 gra!

Gosiu, nie bądź. To tylko zazdrość koleżanki po fachu!

fides ex necessitate esse non debet
J.Szulc (5723 punktów)

A - cha- super!!

W takim razie znikam z tego wątku... skoro tak to wygląda

Serdecznie pozdrawiam... jakby co.
I milknę. Bo i po co się wypowiadać, prawda?
Gosia (9452 punktów)

>Zwolennik poprawności gramatycznej jedynie.
Od biedy można być harcerką ( tak na marginesie: w resorcie zdrowia kiepsko płacą, właśnie uświadomiłam sobie, że mam szanse w Służbach Kontrwywiadu Wojskowego Macierewicza ), ale jak brzmi żeńska forma rzeczownika "zuch"?
aenigma (455 punktów)
>Od biedy można być harcerką ( tak na marginesie: w resorcie zdrowia kiepsko płacą, właśnie uświadomiłam sobie, że mam szanse w Służbach Kontrwywiadu Wojskowego Macierewicza ), ale jak brzmi żeńska forma rzeczownika "zuch"?
Nie wiem jak odniesie się do tego szanowne grono znawców języka polskiego, ale "za moich czasów" takie osoby zwano zuchnami, ewentualnie zuchenkami, analogicznie do druh - druhna
EDIT: Uaaau, spellcheck... chyba to było jednak lokalne słowotwórstwo

god is real... unless explicitly declared integer ;]
19-08-2008 18:58 
 Ocena 1 na 1
Gosia (9452 punktów)

Jestem zahartowana w bojach ze świ...stakami
>Ciepło pozdrawiam.
Wzajemnie
19-08-2008 18:45 
 Ocena 2 na 2
Gosia (9452 punktów)
>>Już harcerz, ale zuchem też byłam.
>Czy coś Ci urosło, a czegoś ubyło???!!!
Przybyło hartu, ubyło zuchwałości.Cóż robić...Czas nas uczy pogody
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>   Kobieta nie człowiek, czy co?
W rodzimej gramatyce można zawrzeć kompromis, że kobieta to osoba. Bo chyba tyle mężczyzny w osobie, co kobiety w człowieku.
.
awitu (7627 punktów)
Zbyszku a jak mówisz jeleń to myślisz o łani czy o byku z pięknym porożem. Jak mówisz sarna to myślisz o zwinnej kozie czy o rogatym koziołku?

To wina języka i historycznych zaszłości, trzeba pamiętać, że do XX wieku my jako kobiety nie byłyśmy traktowane jak pełnoprawni ludzie, a na sporym obszarze naszego globu dalej tak jest.

"Wierzą, że system operacyjny noma startuje, gdy ten jest gęsią: jeśli jest dobrą gęsią, to zostaje nomem. Gdy umiera, dobry stary NASA zabiera go do nieba, gdzie zostaje gwiazdą."
18-08-2008 20:57 
 Ocena 2 na 2
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
>Zbyszku a jak mówisz jeleń to myślisz o łani czy o byku z pięknym porożem.

Jak słyszę/czytam jeleń to czuje się nieswojo
18-08-2008 21:32 
 Ocena 1 na 1
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>Zbyszku a jak mówisz jeleń to myślisz o łani czy o byku z pięknym porożem.
>Jak słyszę/czytam jeleń to czuje się nieswojo

To tak jak kobiety, gdy słyszą "suka"
diogenes (42753 punktów)
>Dlaczego tak jest, że mówiąc lub pisząc "człowiek" w dowolnym kontekście, na >przykład "spotkałem pewnego człowieka", "jeden człowiek powiedział" - niemal >zawsze mamy na myśli mężczyznę?

Podejrzewam, że zależy to od podświadomych preferencji seksualnych...
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
>   Kobieta nie człowiek, czy co?
Trafiają się nieludzkie...
19-08-2008 12:23 
 Ocena 1 na 1
Gosia (9452 punktów)
>>   Kobieta nie człowiek, czy co?
>Trafiają się nieludzkie...
Jesteśmy nieludzkie z definicji.Wiedział to już Mickiewicz:
Kobieto! Boski diable! Cudowna istoto
Hrabia Valenty (96 punktów)
Logika jest za to bardziej sfeminizowana, jakie piękne mamy funktory, ta implikacja, negacja, alternatywa wykluczająca. Nie jest tak źle. Pozdrawiam.
19-08-2008 11:30 
 Ocena 1 na 1
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
Bo też i kobiety są czystą logiką!
Te ich piękne funktory powodujące przecudne implikacje; te negacje i negacje negacji - toż to czysta poezja! Jedynie alternatywa wykluczająca może być groźna jeśli nie dotyczy rywala lecz nas samych.

Z pozdrowieniami (bez funktorów).

fides ex necessitate esse non debet
Hrabia Valenty (96 punktów)
Tylko nigdy nie wiadomo, które funktory znajdują sie w nawiasach a które poza. Pozdrawiam.
19-08-2008 14:26 
 Ocena 2 na 2
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Tylko nigdy nie wiadomo, które funktory znajdują sie w nawiasach a które poza.

To widać gołym okiem. Zwłaszcza latem.

>Pozdrawiam.

Wzajemnie.

fides ex necessitate esse non debet
19-08-2008 15:57 
 Ocena 1 na 1
J.Szulc (5723 punktów)

Wredni szowiniści.
I tak wszyscy wiedza, że jesteście dodatkiem do naszych sukienek... jakby co

P.S. Większość z nas, kobiet, wcale nie potrzebuje ustępowania miejsca, przepuszczania przodem (cóż, boicie się iść "na pierwszy ogień"), kupowania kwiatów. Wspaniałomyślnie Wam na to pozwalamy... żeby było jasne!.

czy aż tak Wam zależy na tym, żeby było inaczej?
Czasem taka "gra" daje nadspodziewane efekty . Może jednak warto grać?

Szczerze pozdrawiam.
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Wredni szowiniści.
>I tak wszyscy wiedza, że jesteście dodatkiem do naszych sukienek... jakby co

Dlatego też tak chętnie z was je zdejmujemy; żeby nie być dodatkiem jedynie; a wy się cieszycie, jakby co.

>Szczerze pozdrawiam.

Mam nadzieję dorównać szczerością.

fides ex necessitate esse non debet
J.Szulc (5723 punktów)

Szowinista!!
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)
>Wredni szowiniści.
>I tak wszyscy wiedza, że jesteście dodatkiem do naszych sukienek...
Byłem na "wakacjach". Dlatego dopiero teraz przeczytałem. W pełni się zgadzam. Byłem, jestem i będę zawsze dodatkiem do jakiejś sukienki. Oby ich było jak najwięcej. I obym był dodatkiem nad wyraz szlachetnym!
Serdeczności.
JATO


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
31-08-2008 17:59 
 Ocena 2 na 2
J.Szulc (5723 punktów)

Wakacji zazdroszczę... bo pracuję bardziej, niż bardzo...
"Dodatek do sukienki", to tylko wyjście z sytuacji... żeby było jasne.

Dopisek - "żeby ich (dodatków) było jak najwięcej"... hm...facet!! Tylko Wy potraficie tak napisać.
W każdym razie - Michał - łapka - niech będzie. Co mi tam... my, kobiety, wiemy, co z tym fantem zrobić...

Szczerze pozdrawiam powracającego.... na forum, jakby co...
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>Wakacji zazdroszczę...
>"Dodatek do sukienki",

Po wakacjach, dodatek do sukienki jest z natury mało przystojny w...portfelu.

Pozdrawiam, też mało przystojny.
J.Szulc (5723 punktów)

>Pozdrawiam, też mało przystojny.
_ bo po "wakacjach"?

Nie o to tutaj chodzi... Tutaj, nie przyglądam się Twojemu/ Waszym portfelom... tu przyglądam się wydźwiękowi Twoich/ Waszych słów... na szczęście
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>Nie o to tutaj chodzi... Tutaj, nie przyglądam się Twojemu/ Waszym portfelom... tu przyglądam się wydźwiękowi Twoich/ Waszych słów... na szczęście

Zawsz twierdziłem, żeś Ty szlachetnym wyjątkiem od reguły.

Całuję więc Twoją dłoń, Madame.
Oddany Cyrano de Bergerac.
J.Szulc (5723 punktów)

>Oddany Cyrano de Bergerac.

Najmilszy Cyrano...
- czy i Ty masz taki "wielki" nos?

Poważnie rzecz biorąc... kobieta jest "zarządzana" zupełnie innymi hormonami, niż mężczyzna... stąd chyba wiele nieporozumień... które nie są do końca wywołane przez żadną ze stron, a jedynie przez nieprawidłowy poziom hormonów.
Co z tego, że lubię się "bawić" wiedzą na ten temat... każdy może. Wystarczy trochę poczytać...

P.S. "Zabawa słowem" świadczy między innymi o oczytaniu... reszty nie wspomnę... przez grzeczność. A ja to lubię. Taki mój feler...
31-08-2008 19:12 
 Ocena 1 na 1
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>Oddany Cyrano de Bergerac.
>Najmilszy Cyrano...
>- czy i Ty masz taki "wielki" nos?
>Poważnie rzecz biorąc...

Powaznie rzecz biorąc, tak najpoważniej, to długość mojego nosa jest zmienna. Taki zespól Pinokia.
Taki mój feler...
Westchnął seler.

Pinokio się kłania.
31-08-2008 18:29 
 Ocena 1 na 1
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)
>Co mi tam... my, kobiety, wiemy, co z tym fantem zrobić...
Oj. Co do tego nie mam najmniejszej wątpliwości. Jest takie stare powiedzenie. "My rządzimy światem, a nami Kobiety" .
----------------
Drogi Zbysławie. O jakiej dyskryminacji Acan piszesz? Semantycznej? No niech tam. A i tak, póki co, spod kapcia nosa się nawet nie da wychylić.

----------------
Serdeczności.
JATO


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
J.Szulc (5723 punktów)

To nie tak, JATO, nie tak...
My, baby, lubimy, gdy jesteście mądrzy, ciekawi... ale jedynie nasi.
I niech inne co najmniej zbledną... a co!!
J.Szulc (5723 punktów)

> A i tak, póki co, spod kapcia nosa się nawet nie da wychylić.
>

- i pisze to major... ...
- i jak Go nie lubić?
31-08-2008 20:06 
 Ocena 1 na 1
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)
>- i pisze to major... ...
>- i jak Go nie lubić?
Major to ja byłem "we wojsku" i to w takim co były zazwyczaj same facety. Jak sie odmieniło, to poszedłem do cywila.
zazwyczaj te jurne wojskowe samce miękły w zetknięciu z kobitami. I taka jest prawda.
Serdeczności.
JATO



Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

    Na wszelki wypadek zapytowywuję: gdybym te wasze niezbyt błyskotliwe i nie na temat uprzejmości pousuwał - to też byłaby, rzecz jasna, dyskryminacja? Tylko, już nie wiem, doprawdy, jaka...
.
Wojtek (3465 punktów)
>...gdybym te wasze niezbyt błyskotliwe i nie na temat uprzejmości pousuwał - to też byłaby, rzecz jasna, dyskryminacja?

Wtenczas byłoby to upomnienie moderacyjne. Niniejszym takie zamieszczam. Proszę się trzymać tematu wątku - dyskusjom osobistym służą maile, Skype, GG, ICQ, czaty i inne tego typu wynalazki. Forum służy wymianie myśli na konkretny temat. Bazgrołów usuwać mi się nie chce, ale chętnie dam ostrzeżenie lub usunę na jakiś czas użytkownika z forum.

Pozdrawiam



ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
J.Szulc (5723 punktów)

Drogi Wojtku - przepraszam, jakby co...
To taka "wprawka" powakacyjna.

Rozumiem jednak i milknę, co mi tam...

- i pozdrawiam koncertowo... bo właśnie wróciłam z koncertu. A co!
02-09-2008 20:25 
 Ocena 1 na 1
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)
>    gdybym te wasze niezbyt błyskotliwe i nie na temat uprzejmości pousuwał - to też byłaby, rzecz jasna, dyskryminacja? Tylko, już nie wiem, doprawdy, jaka... .
>
Panie Zbysławie litości. Wiem, ze nie na temat, aliści odrobina nawet niezbyt błyskotliwej uprzejmości nie wadzi. Biorąc pod uwagę, że uprzejmi wymierają...
No cóż, jeżeli istnieje taka konieczność... Tnij Waszmość Pan. "Kończ Waść i wstydu oszczędź!".
Serdecznie pozdrawiam.
JATO


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)
>   Dlaczego tak jest, że mówiąc lub pisząc "człowiek" w dowolnym kontekście, na przykład
>"spotkałem pewnego człowieka", "jeden człowiek powiedział" - niemal zawsze mamy na myśli
>mężczyznę?
Podobnie jest z dzieckiem. To dziecko, nie wiadomo czy chłopczyk, czy dziewczynka. Czy to nie aby tetrapiloktomia pragmatyczna?
Serdecznie pozdrawiam.
JATO


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
19-08-2008 19:15 
 Ocena 4 na 4
aenigma (455 punktów)
>Podobnie jest z dzieckiem. To dziecko, nie wiadomo czy chłopczyk, czy dziewczynka. Czy to nie aby tetrapiloktomia pragmatyczna?
Z tą różnicą, że "dziecko" jest czysto nijakie, a człowiek domyślnie męski. Podział na dziewczynki i chłopców jest częściej nieistotny niż podział na kobiety i mężczyzn.
Dla mnie osobiście człowiek jest człowiekiem i jak słyszę "szedł człowiek..." to nie wiem, jakiej był(a) płci.
Przesadzona poprawność polityczna w języku mnie co najmniej irytuje. Już wciskają nam na siłę jakieś "psycholożki" - po co to? Pewnie za jakiś czas będziemy mówić "człowiek" i "człowieka" i każde słowo będzie występować w trzech rodzajach, ale liczę, że tego nie dożyję.


god is real... unless explicitly declared integer ;]
J.Szulc (5723 punktów)

Kij w mrowisko, panie Zbysławie...
Nie dziwię się potem, że są upomnienia.

Kobieco pozdrawiam... bo kobieta, to też człowiek . Tym bardziej, że dający życie innym... hm... człowiekom
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>Nie dziwię się potem, że są upomnienia.

Człowiekiem nazywamy osobnika gatunku homo sapiens, charakteryzującym się ludzkim obliczem. Płeć nie odgrywa żadnej roli.
Każda dyskusja ukazująca poszukiwane oblicze, jest dyskusją merytoryczną i na temat.

>Kobieco pozdrawiam... bo kobieta, to też człowiek . Tym bardziej, że dający życie innym... hm... człowiekom

Pozdrawiam cię człowieku.
J.Szulc (5723 punktów)

>Pozdrawiam cię człowieku.

Dobra, dziękuję... ale "dlaczemu" "cię" z małej litery?

"Człowiek, to brzmi dumnie...". Jako określenie jest w porządku.
Zwróć uwagę, ze rozgraniczanie na część męską i żeńską stosujątylko mężczyźni.
Cóż... myślę, że dlatego, że do komunikacji używacie/ używają tylko jednej półkuli mózgu.
Co innego my, kobiety...
Umiemy wykorzystać dany nam narząd

Szczególnie ciepło pozdrawiam... używając obu półkul
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

>Dobra, dziękuję... ale "dlaczemu" "cię" z małej litery?

   Dlatemu, że to "garb" semantyczny. Pisanie dużą literą rzeczowników, szczególnie form odosobowych, przejęte zostało z języka niemieckiego, przeniosło się jako maniera nawet na zaimki, przymiotniki i pewne formy czasownikowe. Jest to, wprawdzie uświęcony tradycją i nawet niektórymi słownikami - błąd.

   A teraz, w dobie równości wszelakich...
.
J.Szulc (5723 punktów)

... a kto powiedział, że lubię równość wszelaką?
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

>Nie dziwię się potem, że są upomnienia.

   Dałoby się ukuć teorię, że wszelkie biedy człowiek sprowadza na siebie sam.
.
J.Szulc (5723 punktów)

Panie Zbysławie... chciałby się pan nudzić przez całe życie?

Czy kobieta, to pana zdaniem, ktoś stojący niżej?
Proszę sprecyzować... jeśli łaska. A na ten przykład - Maria Skłodowska - Curie, to pryszcz?
Przecież mężczyźni nie są geniuszami, jak jeden mąż. Sama znam (niestety) kilku durni, kilkunastu "baranów" (prawdziwe barany przepraszam!), i nie wiem nawet ilu imbecyli....

Jedziemy (chyba) na tym samym wózku, mój drogi. Czy to się panu podoba, czy nie.

Rozróżniać możemy się tylko dzięki sile argumentacji... albo milczenia.
Coś muszę wybrać....
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
>Panie Zbysławie... chciałby się pan nudzić przez całe życie?
   Nie chce mi się odpowiadać na prowokację - nawet mentalną.

>Czy kobieta, to pana zdaniem, ktoś stojący niżej?
   Gdzieś tu podawałem za panem JKM, że mężczyźni są zawsze bardziej: wśród mężczyzn więcej łajdaków jest i więcej świętych, więcej geniuszy i więcej durniów... Kobiety są za to średnie, co znaczy: bardziej wyważone.

>Proszę sprecyzować... jeśli łaska. A na ten przykład - Maria Skłodowska - Curie, to pryszcz?
   Jeden pryszcz nie jest gwarantem zachorowania na ospę... Poproszę o kolejnego pryszcza.

>Rozróżniać możemy się tylko dzięki sile argumentacji...
   Tę siłę nazywam odrobinę inaczej.

>... albo milczenia.
   Tak, w milczeniu też można.
.
J.Szulc (5723 punktów)

Jak znam życie (a znam), "zgasi" mnie pan w następnej wypowiedzi. Pozostaje mi moja pewność, że nie ma pan racji i chyba tylko milczenie. - wcale nie owiec, jakby co
Jestem pewna, że wyróżnik typu: człowiek - mężczyzna, to naleciałość tylko historyczna, związana przede wszystkim z uzurpowaniem wywodzącym się z chrześcijańskiego patrzenia na kobietę.

I pan też? Szowinizm, mój panie... szowinizm. Nic więcej.

Tym niemniej - pozdrawiam.
01-09-2008 02:06 
 Ocena 2 na 2
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

>... nie ma pan racji...
   Dawno już zrozumiałem, że nie zawsze mam rację i nie wszystko rozumiem. Chcę tylko uściślić, w czym nie mam tym razem. Być może, zrozumiem.

>Jestem pewna, że wyróżnik typu: człowiek - mężczyzna, to naleciałość (...) z chrześcijańskiego patrzenia na kobietę.
   Nie tylko w tej mierze chrześcijaństwo ma zeza. Ale nie, to jest znacznie starsze, niżeli wszelkie religie.

> Szowinizm, mój panie... szowinizm. Nic więcej.
   Cytat, pozwolę sobie: "Albo równe prawa, albo przywileje. Nie można mieć wszystkiego".
.
J.Szulc (5723 punktów)

Cóż... Nie będę panu "pryszczy" dokładać, albowiem estetką będąc, cenię sobie ładne lico. Co tam, męskie również.
Jeśli już musi pan podnosić swoje ego w taki sposób... niech będzie
Swoje wiem

Cytatu nie zamieszczę... jedynie pozdrowię ... serdecznie.
01-09-2008 11:04 
 Ocena 1 na 1
Gosia (9452 punktów)

>>Proszę sprecyzować... jeśli łaska. A na ten przykład - Maria Skłodowska - Curie, to pryszcz?
>   Jeden pryszcz nie jest gwarantem zachorowania na ospę... Poproszę o kolejnego pryszcza.
Kopernik.
salek (4701 punktów)
>>>Proszę sprecyzować... jeśli łaska. A na ten przykład - Maria Skłodowska - Curie, to pryszcz?
>>   Jeden pryszcz nie jest gwarantem zachorowania na ospę... Poproszę o kolejnego pryszcza.
>Kopernik.
A to Kopernik nie była kobietą?

01-09-2008 16:25 
 Ocena 1 na 1
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

> Poproszę o kolejnego pryszcza.
>Kopernik.
>
   Brawo, Gosiu! Zuch z Gosi!
   Jesteś bardziej, niżeli po męsku błyskotliwa (patrz dokowski).
.
01-09-2008 14:37 
 Ocena 5 na 5
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>   Gdzieś tu podawałem za panem JKM, że mężczyźni są zawsze bardziej: wśród mężczyzn więcej łajdaków jest i więcej świętych, więcej geniuszy i więcej durniów... Kobiety są za to średnie, co znaczy: bardziej wyważone.

Taki jest skutek jednego z mechanizmów ewolucji, zwanego doborem płciowym. Jednak słówko "bardziej", jest mylące. W rzeczywistości rozrzut ten nie dotyczy tych samych cech, ale cech komplementarnych. Mężczyźni są np. bardzo słabymi artystami lub średnimi lub wybitnymi - u kobiet cechą komplementarną jest wrażliwość na piękno, którą prawie wszystkie kobiety mają rozwiniętą na średnio wysokim poziomie, aby móc odróżnić sprawnego zalotnika od oszusta. Natomiast kobiety są naturalnie słabymi i mało wytrwałymi artystkami, gdyż nie muszą się popisywać i uwodzić mężczyzn dziełami swoich rąk.

Podobnie ma się rzecz z inteligencją: mężczyzna może być błyskotliwy lub tępy, dowcipny lub prymitywny - to wcale nie oznacza, że kobiety są średnio błyskotliwe lub średnio dowcipne, bo ten wymóg "średniości" dotyczy innej cechy niż błyskotliwość czy poczucie humoru, które kobiety mają słabo rozwinięte. Kobiety mają średnio wysoko rozwiniętą inteligencję w zakresie pozwalającym im wnikliwie ocenić jakość popisów mężczyzn, którzy prawie zawsze starają się być błyskotliwi i dowcipni, ale większość się tylko kompromituje. Ogólniej, inteligencja typu kobiecego ma charakter umiejętności rozpoznawania prawdziwej jakości cech popisujących się mężczyzn, inteligencja typu męskiego ma za zadanie, jak dzieło sztuki, zadowolić surowego krytyka i sędziego, jakim jest kobieta.

Dlatego cechy kobiece są u kobiet na średnio wysokim poziomie, a cechy męskie są u mężczyzn na bardzo zróżnicowanym poziomie, gdyż każdy mężczyzna ma własną strategię imponowania, olśniewania, uwodzenia...

doku
01-09-2008 16:30 
 Ocena 4 na 4
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

   Masz pan rację, panie tego, niewątpliwą. Powyższe można owszem, uzupełnić i rozwinąć, zaprzeczyć temu nie można.
   Czemu jednak tak jest przeważnie, że gdy masz rację, udzielasz jej skąpo, a kiedy nie masz, robisz się okropnie gadatliwy?
.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Czemu jednak tak jest przeważnie, że gdy masz rację, udzielasz jej skąpo, a kiedy nie masz, robisz się okropnie gadatliwy?

Nie wiem. Nie wiem nawet, skąd to wrażenie. Podejrzewam, że może się ono brać z tego, że gdy moje racje znajdują zrozumienie, to nie czuję potrzeby ich dalszego, bardziej szczegółowego objaśniania. Gdy jednak widzę, że nie ma zrozumienia, zaczynam być precyzyjniejszy, objaśniam skróty myślowe i niedomówienia... a to wydłuża tekst

doku
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

   Brak precyzji, mister. Pisałem o twojej gadatliwości, a ty mi o niepojęciu czytaczy. Może też uściślę: formułując swoją wypowiedź, która nie jest stricte odpowiedzią, lecz tylko nawiązaniem do czyjejś opinii - skąd wiesz, że nie będzie dobrze pojętą?
   Właśnie wówczas objawia się twoja gadatliwość lub lakoniczność.
.
02-09-2008 11:59 
 Ocena 2 na 2
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Może też uściślę: formułując swoją wypowiedź, która nie jest stricte odpowiedzią, lecz tylko nawiązaniem do czyjejś opinii - skąd wiesz, że nie będzie dobrze pojętą?
>   Właśnie wówczas objawia się twoja gadatliwość lub lakoniczność.

Jak widać, nie każdego dnia jednakowo błyszczy moja inteligencja - tego co napisałeś po prostu nie rozumiem. Kojarzy mi się to z nawiązaniem do nieświadomego mechanizmu, że gdy człowiek nie jest pewny prawdziwości lub szczerości swoich przekonań, to formułuje je z emfazą i rozwlekle, aby zagłuszyć to poczucie niepewności?

doku

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365