 |
'God' - youtube - po polsku! Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 22-08-2008 21:28 | enfant (64444 punktów) | 'God' - youtube - po polsku!
18 na 18 |
Głośny film dokumentalny Briana Flemminga - The God, who wasn't there - nareszcie po polsku! Recenzowany swego czasu na łamach Racjonalisty ( www.racjon(*)/s,5872/q,Bog.ktorego.nie.bylo ) dokument, teraz dla każdego za darmo na Youtube. Podzielony na 11 tematycznych części, z czytelnymi polskimi napisami, w bardzo wysokiej jakości obrazu i dźwięku (wystarczy kliknąć opcję watch in high quality). W planach mam również inne bluźniercze niezbędniki racjonalisty  Serdecznie zapraszam do oglądania i komentowania uk.youtube(*)E6E2BF47CC0&index=0&playnext=1 | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | J.Szulc (5723 punktów) |
Plus za pracę, enfancie .
Pozdrawiam.
|
|
| webmaster (moderator) | Duży plus, chociaż ten materiał sprawia jednak wrażenie rozrachunku z przeszłością autora.
|
|
1 na 1 | Marian (5438 punktów) |
Świetnie! Napisy są bardzo dobrej jakości, znacznie lepsze, niż moje, nigdy nie ukończone  Zastanawia mnie jednak, czy nie będzie problemów z naruszeniem praw autorskich. Auto-takedown na youtube może zareagować. Z reguły nie wahają się nawet jeśli są wątpliwości co do fair use; tutaj nie ma – to w końcu cały film... Pozdrawiam. A rationalist is simply someone for whom it is more important to learn than to be proved right - Karl Popper
|
|
 | | enfant (64444 punktów) | > Świetnie! Napisy są bardzo dobrej jakości, znacznie lepsze, niż moje, nigdy nie ukończone Dziękuję bardzo  > Zastanawia mnie jednak, czy nie będzie problemów z naruszeniem praw autorskich. Auto-takedown na youtube może zareagować. Z reguły nie wahają się nawet jeśli są wątpliwości co do fair use; tutaj nie ma – to w końcu cały film... Przecież mnóstwo jest takich rzeczy na youtube, czy google video. Pełno teledysków, całych programów telewizyjnych, itd. Musieliby wyciąć ćwierć zawartości youtube. Do tego, akurat film The God, who wasn't there (w którym Pasja Gibsona wykorzystana jest bez zezwolenia  ) jest oznaczony słowami 'some(!) rights reserved'. Nie bardzo wiem, co to znaczy w tym przypadku - ale zdaje się, że można go rozpowszechniać z podaniem prawdziwych autorów, lecz nie można pretendować do własności albo zarabiać na jego dystrybucji. Poza tym, nie wkleiłem całego filmu. To tylko osobne fragmenty 
-?-
|
|
1 na 1 | MichaQ (1056 punktów) | > Głośny film dokumentalny Briana Flemminga - The God, who wasn't there - nareszcie po> polsku!> Recenzowany swego czasu na łamach Racjonalisty> ( www.racjon(*)/s,5872/q,Bog.ktorego.nie.bylo )> dokument, teraz dla każdego za darmo na Youtube.> Podzielony na 11 tematycznych części, z czytelnymi polskimi napisami, w bardzo wysokiej jakości> obrazu i dźwięku (wystarczy kliknąć opcję watch in high quality).> W planach mam również inne bluźniercze niezbędniki racjonalisty > Serdecznie zapraszam do oglądania i komentowania  > uk.youtube(*)E6E2BF47CC0&index=0&playnext=1Dziękuję bardzo za film. W sumie jest to niezła rzecz, chociaż nie wiem, czemu pominięto w nim alnternatywne do Ewangelii nowotestamentowych źródła, które świadczą za historycznością Jezusa. Oczywiście sam fakt istnienia takiej postaci nie oznacza jeszcze, że była ona Synem Boga.
|
|
 | 2 na 2 | Kelly (2051 punktów) | > W sumie jest to niezła rzecz, chociaż nie wiem, czemu pominięto w nim alnternatywne do Ewangelii nowotestamentowych źródła, które świadczą za historycznością Jezusa.Bo byłby to kontrargument, a zarówno zaciekli teiści, jak i ateiści nie dopuszczają kontrargumentów. Właśnie dlatego żadna ze stron nigdy nie przekona drugiej do swych racji. Chyba że mamy do czynienia z teistami "słabej wiary", opartej na dopasowaniu się do innych, lub z ateistą z przekory. Ale film fajny, nawet bardzo fajny. Szkoda, że nie chodzę już na religię. Nasza grupa ciągle męczyła katechetę, żeby obejrzeć "jakiś film"...
|
|
 | 1 na 1 | rysiek (4593 punktów) | Cytat:alnternatywne do Ewangelii nowotestamentowych źródła, które świadczą za historycznością Jezusa. Co np. świadczy o tym?
|
|
1 na 1 youzwiak (20202 punktów) (zablokowany) | szacunek dla Ciebie enfant  Tłumaczenie i wykonanie od strony technicznej w 100% profesjonalne. Gratulacje. " W planach mam również inne bluźniercze niezbędniki racjonalisty" Trzymam za słowo ;p Pozdrawiam P.S. Z YouTube najbardziej podoba mi się ten najbardziej rozpowszechniony filmik jaki wyskakuje po wpisaniu słowa atheism: www.youtube.com/watch?v=fdVucvo-kDU(nie ma co prawda czego w nim tłumaczyć ;p)
|
|
 | 1 na 1 | stilgar (7322 punktów) |
> P.S.> Z YouTube najbardziej podoba mi się ten najbardziej rozpowszechniony filmik jaki wyskakuje po wpisaniu słowa atheism:> www.youtube.com/watch?v=fdVucvo-kDU> (nie ma co prawda czego w nim tłumaczyć ;p)Widze, że też masz ten sam problem co ja i nie odróżniasz angielskiego od polskiego  Ale mimo wszystko, troche jednak tekstu tam było... Dobry film, nie widziałem go wcześniej >
|
|
 | 1 na 1 | enfant (64444 punktów) | > szacunek dla Ciebie enfant  > Tłumaczenie i wykonanie od strony technicznej w 100% profesjonalne.> Gratulacje.Dziękuję bardzo  > " W planach mam również inne bluźniercze niezbędniki racjonalisty"> Trzymam za słowo ;pI nie puszczaj! > Z YouTube najbardziej podoba mi się ten najbardziej rozpowszechniony filmik jaki wyskakuje po wpisaniu słowa atheism:> www.youtube.com/watch?v=fdVucvo-kDU> (nie ma co prawda czego w nim tłumaczyć ;p)Jak to nie ma czego tłumaczyć.  Już się robi  'The God who wasn't there' PL - Youtube.com
|
|
1 na 1 | rexus (2343 punktów) | Dobry dokumencik, dobry. Lubię. Zeitgeist też dobry.
|
|
| stilgar (7322 punktów) | Właśnie znalazłem godzinę na obejrzenie tego filmu. Wstrząsające. Problem z tym, że obejrzą go ateiści i agnostycy, których przekonywać nie trzeba, a wierzący wyłączą to po zobaczeniu samego tytułu. Tak czy inaczej, dobra robota. Było co prawda kilka wpadek w tłumaczeniu, ale nie takie, żebym zapamiętał jakie konkretnie
|
|
 | | enfant (64444 punktów) | > Właśnie znalazłem godzinę na obejrzenie tego filmu. Wstrząsające. Problem z tym, że obejrzą go ateiści i agnostycy, których przekonywać nie trzeba, a wierzący wyłączą to po zobaczeniu samego tytułu.Jest wielu niezdecydowanych, na których takie filmiki, czy książki Czterech Jeźdźców działają. Zawsze coś tam w główce poruszą, coś kliknie... > Tak czy inaczej, dobra robota. Było co prawda kilka wpadek w tłumaczeniu, ale nie takie, żebym zapamiętał jakie konkretnie  W sekundzie wypisuj  Jeśli nie zapamiętałeś, to pewnie nie było żadnych wpadek. Wcale nie należy tłumaczyć każdego słowa dokładnie.  'The God who wasn't there' PL - Youtube.com
|
|
|  | 1 na 1 | stilgar (7322 punktów) |
> >Tak czy inaczej, dobra robota. Było co prawda kilka wpadek w tłumaczeniu, ale nie takie, żebym zapamiętał jakie konkretnie  > W sekundzie wypisuj > Jeśli nie zapamiętałeś, to pewnie nie było żadnych wpadek. Wcale nie należy tłumaczyć każdego słowa dokładnie.  To były błędy w stylu przesłyszenia - wydawało mi się, że osoba na ekranie powiedziała inne słowo, niż przetłumaczyłeś. No, ale nie wykluczam, że to ja się przesłyszałem
|
|
1 na 1 | Rutowski (339 punktów) |
jest bardzo dobry, przy tak dużym skrócie można powiedzieć, że trzyma się faktów.
|
|
2 na 2 |
 | 1 na 1 |
|  | |
| |  | 1 na 1 youzwiak (20202 punktów) (zablokowany) | > I jeszcze jeden:> www.youtub(*)?v=jk6ILZAaAMI&feature=relatedNie zamęcz nam enfanta ;p Takie tłumaczenia filmików racjonalistycznych (ale też prześmiewczych, sceptycznych, naukowych, itd.) z YouTube to jedna z najlepszych form (moim zdaniem) uświadamiania ludziom pewnych rzeczy ;D najlepiej rozpowszechniać te krótsze filmiki (do 10 min) bo prawie każdy będzie miał czas je do końca obejrzeć  Opis na gg, na forach i przesyłanie znajomym (bez przesady - nie zasypmy ludzi stertą filmików bo może ich temat w ogóle nie interesować ;p ) to dobry sposób żeby te produkcje (najlepsze anglojęzyczne + tłumaczenie) się rozpowszechniły  Tylko właśnie - trzeba wybierać te najlepsze, a nie wszystko jak leci  Pozdrawiam.
|
|
| Pęciak (634 punktów) | Film ok. Nie podoba mi się język (niedopuszczalny w mojej ocenie), przedstawianie faktów z autorskim komentarzem jak: "..brak tu jakiegokolwiek prawdopodobieństwa, jeśli wziąć jeszcze pod uwagę..". To takie wciskanie w odbiorcę gotowych odpowiedzi, nie dając mu szans na refleksję. Kolejny fragment: "Skąd takie sprzeczne informacje, skoro dotyczyły świeżych zdarzeń, które WSZYSCY powinni pamiętać." Z wielkim trudem obejrzę do końca, mam nadzieje, że nie wypiorą mi mózgu.  Pozdrawiam racjonalistów. Jak coś, wrzucam nowe cytaty.
|
|
 | |
|  | | PiotrPęciak (634 punktów) | > >I jak? Suchy?Już tyle razy mi wmawiano różne rzeczy ^^ ... Co do cytatów, odechciało mi się wstawiać. Może dlatego, że sama końcówka mnie zniesmaczyła. Nie lubię jak ktoś przeżywa wewnętrzne rozterki i manifestuje swoje uczucia. Racjonalnie Duch Święty nie istnieje. Ale wiara to zupełnie inny obszar egzystencji człowieka. Można mieć nadzieję i aż tyle, że coś takiego jest. Szaleństwem jest okazywanie ludziom swojej wiary. Tutaj piękny cytat z "Zeitgeist" zaprezentuję: "Nie wiem kim Bóg jest, ale wiem kim na pewno nie jest". I to jest zdrowe. Żyję tak jakby go nie było, ale to nie oznacza, że nie mam nadziei. Mimo nawet to, że tyle kłamstw zafundowały nam wszystkie religie. A tak na deser, oscylowanie przy stanowisku, że Boga nie ma i usilne prezentowanie takiego stanowiska w filmach.. no cóż.. też jest formą wiary. Jak mi ktoś udowodni w sposób naukowy, że nie ma Ducha Świętego stawiam puszkę mielonki  Proszę udowodnić także, że nie jestem kosmitą.
|
|
| |  | | enfant (64444 punktów) | > >>I jak? Suchy?> Już tyle razy mi wmawiano różne rzeczy ^^ ...> Co do cytatów, odechciało mi się wstawiać. Może dlatego, że sama końcówka mnie zniesmaczyła. Nie lubię jak ktoś przeżywa wewnętrzne rozterki i manifestuje swoje uczucia. Racjonalnie Duch Święty nie istnieje. Ale wiara to zupełnie inny obszar egzystencji człowieka. Można mieć nadzieję i aż tyle, że coś takiego jest.> Szaleństwem jest okazywanie ludziom swojej wiary. To jest po prostu mocny akt. 'Zaneguj, można, nic się nie stanie, nie bój się.' Co w tym szalonego? > Tutaj piękny cytat z "Zeitgeist" zaprezentuję: "Nie wiem kim Bóg jest, ale wiem> kim na pewno nie jest". I to jest zdrowe. Żyję tak jakby go nie było, ale to nie oznacza, że nie mam nadziei. Mimo nawet to, że tyle kłamstw zafundowały nam wszystkie religie. Akurat wspomniany Zeitgeist to wyjątkowo niewiarygodny film. Teza na temat ataków z 11 września 2001 to po prostu śmieć. Co do cytatu, to nie ma on nic wspólnego z filmem Flemminga i jego słowami pod koniec. On nie neguje w tym fragmencie możliwości istnienia Boga, lecz konkretnie chrześcijańskiego Ducha Świętego, który był częścią indoktrynacji strachem. Flemming już dłużej się nie boi i zachęca widzów do podobnego buntu. > A tak na deser, oscylowanie przy stanowisku, że Boga nie ma i usilne prezentowanie> takiego stanowiska w filmach.. no cóż.. też jest formą wiary.> Jak mi ktoś udowodni w sposób naukowy, że nie ma Ducha Świętego stawiam puszkę mielonki> Proszę udowodnić także, że nie jestem kosmitą. Ile razy można odpowiadać na ten 'argument'? Akurat nie da się udowodnić, że coś nie istnieje. Nie udowodnię ci, że nie jesteś kosmitą. Ale czy to znaczy, że byłbym zdrowy psychicznie, gdybym, w najmniejszym choćby stopniu, brał pod uwagę taką możliwość?  'The God who wasn't there' PL - Youtube.com Neil Tyson o Niezbyt-Inteligentnym Projekcie
|
|
| | |  | | PiotrPęciak (634 punktów) | Napisałem bardzo długą odpowiedź na Twój wpis, niestety usunęła się w momencie, kiedy wywaliło mnie z sieci. Trochę jestem poirytowany, gdyż pisałem to 20 minut. Odpisze teraz bardzo skrótowo, za co przepraszam, ale mnie roznosi chwilowo.
>>To jest po prostu mocny akt. 'Zaneguj, można, nic się nie stanie, nie bój się.' >>Co w tym szalonego?
Język. Nienaukowy. Manifestujący. Nakazujący. Nauka jest od pokazywania argumentów. W tej dziedzinie nie zmusza się ludzi, nie pomaga im się w decydowaniu. To ich racjonalny wybór.
>>Akurat wspomniany "Zeitgeist" to wyjątkowo niewiarygodny film. Teza na temat ataków z >>11 września 2001 to po prostu śmieć.
Podałem tytuł filmu, ponieważ jest to jedyny odnośnik do tego cytatu jaki znam. Nie widzę sensu Twojej wypowiedzi, czyżby to próba ataku? Podziwiam Cię, że potrafisz nazwać cokolwiek śmieciem. Jakiż to skrót myślowy. Może jakiś argument? Zaletą tego filmu jest to, że pokazuje on fakty, które nie przeplata emocjonalnymi komentarzami, a pytaniami. W nauce chodzi o dyskusję, myślenie a nie dawanie gotowych rozwiązań, co masz robisz, kogo się wyrzekać.
>>Co do cytatu, to nie ma on nic wspólnego z filmem Flemminga i jego słowami pod koniec. Bo w nim nie chodziło o to. Chodziło, że celem nauki nie jest negowanie Boga czy Ducha Świętego czy czerwonych krasnali, tylko poruszanie się wśród faktów naukowych, a nie wierzeń, których istnienia się nie udowodni ani nie zaprzeczy. W tym filmie wiara neguje wiarę. Trochę to bezcelowe, chyba, że autor ma wizję świata i plan jak umoralnić po swojemu. Toż Ci rewolucjonista z drżącym głosem.
>>On nie neguje w tym fragmencie możliwości istnienia Boga, lecz konkretnie >>chrześcijańskiego Ducha Świętego, który był częścią indoktrynacji strachem. >>Flemming już dłużej się nie boi i zachęca widzów do podobnego bunt.
Bunt to chyba nie brożka nauki. Ja naprawdę życzę autorowi zajęcie się czymś namacalnym.
>>Akurat nie da się udowodnić, że coś nie istnieje. Więc to nie brożka nauki. Wiara nic nie ma z nią wspólnego. Można sobie wierzyć w krasnoludki i żyć zgodnie z prawami racjonalnej nauki. To się nie wyklucza. Chyba, że nauka znajdzie odpowiedzi na wiecznie intrygujące zagadnienia, czemu powstało życie, jaki jest cel ewolucji, czym jest świadomość. Wiara wypełnia luki w wiedzy. Niech te zjawiska żyją obok siebie i nie wszczynają wojny. Faktem jest, że jako racjonalni ludzie mamy obowiązek przedstawiania racjonalnych argumentów, ale w pokojowy sposób, nie zmuszając do wyrzekania albo " patrz, ja to zrobiłem, Ty też możesz" jakby odwzorowywania czyjegoś zachowania. Jak się powiesi to też mam się wieszać?
>>Nie udowodnię ci, że nie jesteś kosmitą
Więc w ogóle po co o tym myślisz jeszcze. To było tylko ilustrowanie pewnej myśli. Nie zajmuj się tym bo to niezdrowe.
>>Ale czy to znaczy, że byłbym zdrowy psychicznie, gdybym, w najmniejszym choćby >>stopniu, brał pod uwagę taką możliwość?
Tak. Ponieważ życie jako takie może pochodzić z kosmosu, więc naturalnie jestem w takim przypadku kosmitą, jak każda istota na ziemi. Decyduje o odpowiedzi na to pytanie zdefiniowanie słowa kosmita. Dlatego czasem dobrze jest brać pod uwagę każdy argument, nawet bzdurny, przeanalizować, oszacować prawdopodobieństwo. To co z nim zrobisz jest Twoją emocjonalną decyzją, ponieważ ciężko tu o rozważania naukowe na materiale nienamacalnym. To tylko wiara. Tam gdzie nauka nie podaje naukowych argumentów jak mocne uderzenie w mózg, nie ma pamięci, znaczy, że pamięć jest naturalną częścią mózgu a nie duszy (z której zostaje sama świadomość). To już nie jest wiara, to jest fakt. Racjonaliści powinni w takim obszarze się poruszać - faktów.
Może trochę chaotycznie tym razem napisałem, ale tak to bywa, jak się jest użytkownikiem Neo i w momencie dodawania komentarza, wyrzuca mnie z sieci. Żal.pl
|
|
| | | |  | 1 na 1 | enfant (64444 punktów) | > >>To jest po prostu mocny akt. 'Zaneguj, można, nic się nie stanie, nie bój się.'> >>Co w tym szalonego?> Język. Nienaukowy. Manifestujący. Nakazujący.> Nauka jest od pokazywania argumentów. W tej dziedzinie nie zmusza się ludzi,> nie pomaga im się w decydowaniu. To ich racjonalny wybór.> >>Co do cytatu, to nie ma on nic wspólnego z filmem Flemminga i jego słowami pod koniec.> Bo w nim nie chodziło o to. Chodziło, że celem nauki nie jest negowanie Boga czy Ducha Świętego czy czerwonych krasnali(...)> >>On nie neguje w tym fragmencie możliwości istnienia Boga, lecz konkretnie >>chrześcijańskiego Ducha Świętego, który był częścią indoktrynacji strachem. >>Flemming już dłużej się nie boi i zachęca widzów do podobnego buntu.> Bunt to chyba nie brożka nauki. Ja naprawdę życzę autorowi zajęcie się czymś namacalnym.> >>Akurat nie da się udowodnić, że coś nie istnieje.> Więc to nie brożka nauki. Wiara nic nie ma z nią wspólnego. Można sobie wierzyć w krasnoludki i żyć zgodnie z prawami racjonalnej nauki. To się nie wyklucza.> Chyba, że nauka znajdzie odpowiedzi na wiecznie intrygujące zagadnienia, czemu powstało życie, jaki jest cel ewolucji, czym jest świadomość. Co ty w kółko o tej nauce? Flemming nie jest naukowcem. Jest reżyserem i robi filmy. Nie musi odmawiać sobie komentarzy, rozważań, deklaracji. Film ma być subiektywny. Ma być komentarzem, ma cię próbować przekonać. Przecież możesz się nie dać przekonać. Czego się boisz? > >>Akurat wspomniany "Zeitgeist" to wyjątkowo niewiarygodny film. Teza na temat ataków z >>11 września 2001 to po prostu śmieć.> Podałem tytuł filmu, ponieważ jest to jedyny odnośnik do tego cytatu jaki znam.> Nie widzę sensu Twojej wypowiedzi, czyżby to próba ataku?> Podziwiam Cię, że potrafisz nazwać cokolwiek śmieciem. Jakiż to skrót myślowy.> Może jakiś argument? Zaletą tego filmu jest to, że pokazuje on fakty, które nie przeplata emocjonalnymi komentarzami, a pytaniami. W nauce chodzi o dyskusję, myślenie> a nie dawanie gotowych rozwiązań, co masz robisz, kogo się wyrzekać. W nauce chodzi przede wszystkim o odrzucanie niepopartych żadnymi dowodami teorii. Taką 'teorią' jest spiskówka na temat wież World Trade Center. Chcesz naukowej analizy śmiecia? Prosz - 9/11 - fakty> Wiara wypełnia luki w wiedzy. Niech te zjawiska żyją obok siebie i nie wszczynają wojny. Faktem jest, że jako racjonalni ludzie mamy obowiązek przedstawiania racjonalnych argumentów, ale w pokojowy sposób, nie zmuszając do wyrzekania albo " patrz, ja to zrobiłem, Ty też możesz" jakby odwzorowywania czyjegoś zachowania.> Jak się powiesi to też mam się wieszać? Naprawdę chcesz tym wisielczym przykładem zdyskredytować sens przekonywania jako taki? Zastanów się jeszcze raz. > >>Nie udowodnię ci, że nie jesteś kosmitą> >>Ale czy to znaczy, że byłbym zdrowy psychicznie, gdybym, w najmniejszym choćby >>stopniu, brał pod uwagę taką możliwość?> Tak. Ponieważ życie jako takie może pochodzić z kosmosu, więc naturalnie jestem w takim przypadku kosmitą, jak każda istota na ziemi. Decyduje o odpowiedzi na to pytanie zdefiniowanie słowa kosmita. Dlatego czasem dobrze jest brać pod uwagę każdy argument, nawet bzdurny, przeanalizować, oszacować prawdopodobieństwo. Oczywiście, że decyduje zdefiniowanie słowa. Jednak definicję słów 'Bóg', 'Duch Święty', 'wróżki', 'smerfy', itd. znamy wszyscy doskonale. Możemy zatem to negować. > To już nie jest wiara, to jest fakt. Racjonaliści powinni w takim obszarze się poruszać - faktów. A inni mogą w tym czasie z całą siłą indoktrynować ludzi strachem i wiarą? A my mamy patrzeć obojętnie, bo to nie nasz obszar? Mowy nie ma. 'The God who wasn't there' PL - Youtube.com Neil Tyson o Niezbyt-Inteligentnym Projekcie
|
|
| | | | |  | | PiotrPęciak (634 punktów) |
>>Co ty w kółko o tej nauce?
Bo nienaukowy film ma tyle wartości dla człowieka co smerfy.
>>Chcesz naukowej analizy śmiecia? Prosz - 9/11 - fakty
Zupełnie się nie zgadzam z tą analizą.
>>Nie przemawia do mnie również argument naszej wiernej czytelniczki Agnieszki (i >>wielu innych), że gdyby potężne Stany Zjednoczone Ameryki Północnej naprawdę chciały >>złapać bin Ladena, to by go dawno złapały. Fakt, że tego nie zrobiły dowodzi, iż >>mają w tym jakiś brudny interes.
Ale też nie zaprzecza. To jest argument na rzecz przeciwko? A czy argumentem jest pieniądz uzyskany z wojny? Same korzyści dla USA..
>>Zrobiłam więc krótkie streszczenie wokół najczęstszych "wątpliwości". Nie omawiam >>wszystkich przytaczanych "dowodów".
Z takim podejściem gratuluję autorce racjonalizmu. Dyskwalifikujące.
>>zgrana szajka złożona z George'a W. Busha, CIA, armii i lotnictwa amerykańskiego, >>Mossadu, Żydów, neo-konserwatystów (niewłaściwe wykreślić, wrogów dopisać)
Obiektywne podejście do tematu.
>>W tej mistyfikacji biorą udział środki masowego przekazu wielu krajów, naukowcy >>wielu renomowanych uniwersytetów i instytutów badawczych na całym świecie, tysiące >>ludzi, którzy widzieli te katastrofy na żywo i miliony ludzi, którzy widzieli >>samoloty wpadające w dwie wieże na ekranach.
Jakość nagrań pierwszego samolotu jest fatalna. Autorska pisze emocjonalny stek bzdur o jakichś uniwersytetach, instytutach.. Jakich? Konkretnie. Same sugestie. Nie lubię jak ktoś wciska kit.
>>nie rozumiem psychiki ludzi, którzy gotowi są uwierzyć każdemu, kto mówi coś >>sprzecznego z istniejącymi faktami,
No brawo. Jeśli autorka jest tak zamknięta na poglądy innych to niech zajmie się gotowaniem a nie pisaniem. O jakich faktach mówimy? Że jacyś mistyczni terroryści z Afganistanu nauczyli się latać Boeningiem? To jest fakt? XD (cztaj ixde).
>>Opierając się głównie na materiałach "Popular Mechanics": Debunking of 9/11 Myths: >>Special Report, Wikipedia, National Institute of Standards and Technology (NIST) >>Federal Building and Fire Safety Investigation of the World Trade Center Disaster >>Answers to Frequently Asked Questions (August 30, 2006) (August 30, 2006) oraz >>9/11 Myths przedstawię fakty dotyczące najczęściej powtarzanych twierdzeń >>zwolenników teorii spiskowych.
Słabiutkie źródła. Wszystko gotowe, naszykowane z drugiej ręki. Nawet kolejność ta sama. A ostatnie źródło to trochę tak jak zapytać żonę złodzieja, czy mąż kradnie. Jeśli ktoś uważa, że zeznawanie jednoczesne przed komisją dwóch polityków jest standardem demokratycznym (gdzie obaj mogli dopasowywać swoje zeznania), z przykrością stwierdzam, że prędzej jestem kosmitą z Niburu.
>>Niewyraźne fotografie, cytaty wyjęte z kontekstu, wyrywkowe zeznania świadków >>stanowią podstawę szeregu najdzikszych teorii
Autorka naprawdę buja w obłokach. Które cytaty? Ja też mogę tak o niej pisać, że jest brzydka, śmierdzi choć jej w życiu nie widziałem.. żal.p;
>>Niemniej miłośnicy teorii spiskowych chwytają się kilku "faktów" i twierdzą, że >>odrzutowce, które uderzyły w Nowym Jorku i Waszyngtonie nie były samolotami >>pasażerskimi tylko tankowcami albo kierowanymi rakietami.
Tankowcami? Czy ta pani ma udar mózgu? Czy bezczelnie kłamie. Mówimy o rakiecie w przypadku Pentagonu. Istnieje tylko jeden zapis video, łatwo go odszukać na youtube.com. Jeśli ktoś tam widzi samolot, gratuluję. W ogóle fajny musieli mieć widok na samolot lecący z zawrotną szybkością metr nad ziemią. Jak on to zrobił? I tak trudno jest przewrócić latarnię. Przewrócona latarnia to kontrargument. Smutek.com.
>>Radary armii były zwrócone na zewnątrz kraju; lotów, które zaczynały się w USA, >>nie traktowano jako zagrożenie i radary nie były przygotowane do śledzenia ich.
Zbiegiem okoliczności byli tak głupi i nie przewidzieli tego i przy okazji przeprowadzali ćwiczenia wojskowo na wypadek ataku terrorystycznego na WTC. Czyż nie prost zwalić na ludzką głupotę odpowiedzialność. Czemu ta ludzka głupota nagle robi się taka racjonalna. Głupi był? Aha to spoko, tak musiało być.
>>Przez dziesięć lat poprzedzających 11 września lotnictwo wojskowe przechwyciło >>tylko jeden samolot.. >>...Mimo to F-16 potrzebował godziny i 22 minut, by dotrzeć do samolotu.
Czyli jednak jakoś takie procedury istnieją. Pytam czemu nie wystartowały? Nie ważne ile lecą czasu, mają obowiązek wystartować.
>>...oglądał wrak samolotu oraz fotografował resztki, włącznie z kawałkiem kadłuba, >>który najwyraźniej miał okna pasażerskie.
Czy istnieje jakieś rozróżnienie na okna wojskowo a okna pasażerskie? To małe i to małe.. Może chodzi o jakąś grubość szyby. Ale argumenty...
Z chęcią podyskutowałbym na ten temat. Sił nie mam witalnych, żeby komentować cały ten artykuł. Czytałem go kiedyś, a także komentarze pod nim, które nie zostawiają na autorce suchej nitki. Dla mnie przykrą rzeczą jest, że inteligentni ludzie wypowiadają się w mało inteligentny sposób.
Ja powiem, kończąc ten wątek, że historia oceni to wydarzenie. Kwestią wiary jest wybór między terrorystami z dżungli potrafiącymi latać olbrzymimi samolotami nigdy nie siedząc wcześniej w nich itp. a wiary w to, że pewien kraj A zrobił spektakl na wzór Hitlera by wejść do kraju B dla pieniędzy.
>>Naprawdę chcesz tym wisielczym przykładem zdyskredytować sens przekonywania jako >>taki? Zastanów się jeszcze raz.
No ale powiedz jaki jest sens pchać kogoś by się czegoś wyrzekał? Nie lepiej przedstawić surowe argumenty i zostawić tego biednego trzęsącego się człowieczka by sam racjonalnie pomyślał?
|
|
| | | | | |  | | PiotrPęciak (634 punktów) | >>Jednak definicję słów 'Bóg', 'Duch Święty', 'wróżki', 'smerfy', itd. znamy wszyscy >>doskonale. Możemy zatem to negować.
Tylko, że każdy operuje swoim własnym słownikiem. Nie każdy chrześcijanin wie czym jest Duch Święty. Nie wiem jak można cokolwiek negować. Filozofowie jakoś nie mieli tyle odwagi nic negować. Głupsi byli czy co? Może celem racjonalnego myślenia jest negowanie faktów a nie iluzji. Mam nadzieję, że kiedyś spotkasz smerfa ^^.
>>A inni mogą w tym czasie z całą siłą indoktrynować ludzi strachem i wiarą? A my >>mamy patrzeć obojętnie, bo to nie nasz obszar? Mowy nie ma.
Ale tego nie robią idioci? Szanujmy ludzi myślących, którzy umieją swoją wiedzę wykorzystać by wcisnąć innym kit. Weź siekierę, zbierz ludzi i idźcie na Watykan. Jedyną bronią są argumenty przeciwko faktom. Czemu nie możemy tym walczyć? Tylko musimy manifestować swoją agresję? Staniemy się tacy jak oni jeszcze chwila. Czemu zamiast wychodzić z Kościoła, wyrzekać się wiary w krasnoludki, nie możemy na przykład promować filozofii, dyskutować w taki sposób, żeby przedmiot taki był obowiązkowy w szkołach ponadgimnazjalnych? To jest istotny problem obecnie. Ja zanim poszedłem na studia, żyłem w wielu dogmatach. U mnie na uczelni pod dyskusji z doktorem Szałkiem (wykładowcą z historii filozofii) jedna dziewczyna po paru jego zdaniach wyskoczyła z pytaniem: " a 10 przykazań bożych?". Wiesz co to oznacza? Że ten głupi dla wielu przedmiot sprawił, że zaczęła się zastanawiać nad tym w co wierzy. Ten potępiony przez ludzi w naszym kraju przedmiot zmusił ją do myślenia. Jestem przekonany głęboko, że ten przedmiot zmieniłby spojrzenie ludzi w indoktrynowanych niemiłosiernie szkołach. Jestem z małego miasta więc patrząc wstecz, uważam, że bardzo silnie narzuca się światopogląd na miłych, wesołych lekcjach religii.
Bądźmy do bólu naukowi, merytoryczni, posługujmy się faktami.
|
|
| | | | | | |  | | enfant (64444 punktów) | > >>Jednak definicję słów 'Bóg', 'Duch Święty', 'wróżki', 'smerfy', itd. znamy wszyscy >>doskonale. Możemy zatem to negować.> Tylko, że każdy operuje swoim własnym słownikiem. Nie każdy chrześcijanin wie czym >jest Duch Święty. Nie wiem jak można cokolwiek negować. Filozofowie jakoś nie mieli> tyle odwagi nic negować. Głupsi byli czy co? Może celem racjonalnego myślenia jest> negowanie faktów a nie iluzji. Mam nadzieję, że kiedyś spotkasz smerfa ^^. Jak spotkam, to uwierzę. Ale póki co, wiem że prawdopodobieństwo jego istnienia wynosi 0,0000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000001 %. Mam nadzieję, że nie zawyżyłem. Zauważ proszę, iż taki procent oraz 50% różnią się nieco. > >>A inni mogą w tym czasie z całą siłą indoktrynować ludzi strachem i wiarą? A my >>mamy patrzeć obojętnie, bo to nie nasz obszar? Mowy nie ma.> Ale tego nie robią idioci? Szanujmy ludzi myślących, którzy umieją swoją wiedzę wykorzystać by wcisnąć innym kit. Weź siekierę, zbierz ludzi i idźcie na Watykan.> Jedyną bronią są argumenty przeciwko faktom. Czemu nie możemy tym walczyć?> Tylko musimy manifestować swoją agresję? Staniemy się tacy jak oni jeszcze chwila.> Czemu zamiast wychodzić z Kościoła, wyrzekać się wiary w krasnoludki, nie możemy> na przykład promować filozofii, dyskutować w taki sposób, żeby przedmiot taki> był obowiązkowy w szkołach ponadgimnazjalnych? To jest istotny problem obecnie.> Ja zanim poszedłem na studia, żyłem w wielu dogmatach. U mnie na uczelni pod dyskusji> z doktorem Szałkiem (wykładowcą z historii filozofii) jedna dziewczyna po paru jego zdaniach wyskoczyła z pytaniem: " a 10 przykazań bożych?". Wiesz co to oznacza? Że ten głupi dla wielu przedmiot sprawił, że zaczęła się zastanawiać nad tym w co wierzy. Ten potępiony przez ludzi w naszym kraju przedmiot zmusił ją do myślenia.> Jestem przekonany głęboko, że ten przedmiot zmieniłby spojrzenie ludzi w indoktrynowanych niemiłosiernie szkołach. Jestem z małego miasta więc patrząc wstecz, uważam, że bardzo silnie narzuca się światopogląd na miłych, wesołych lekcjach religii.> Bądźmy do bólu naukowi, merytoryczni, posługujmy się faktami. Pytam zatem jeszcze raz: Gdy ktoś wmawia dzieciom, że muszą uwierzyć w Ducha Świętego, Syna Bożego i Boga (którzy są tym samym, ale osobno złączeni w jedności trzech różnych i tych samych istot, zjednoczonych na wieczność i niepodzielnych w trzech jednostkach), a jeśli dziecko nie uwierzy w ten bełkot to będzie się smażyć w jeziorze ognia, będziesz stał spokojnie, bo nie masz naukowych dowodów, że to wszystko bzdura?
'The God who wasn't there' PL - Youtube.com Neil Tyson o Niezbyt-Inteligentnym Projekcie
|
|
| | | | | | | |  | | PiotrPęciak (634 punktów) | >>Jak spotkam, to uwierzę. Ale póki co, wiem że prawdopodobieństwo jego istnienia >>wynosi >>0,0000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000001 %. >>Mam nadzieję, że nie zawyżyłem. >>Zauważ proszę, iż taki procent oraz 50% różnią się nieco.
To tylko procenty. Ciekawe o jaką analizę naukową ją opierasz, bo dla mnie to liczby z kosmosu. Mogę napisać, że jestem 100 razy głupszy od Ciebie i uwierz mi, mogę się mylić. A może po prostu nie da się tego zmierzyć? Bo nie ma definicji głupoty? Bo każdy ma wiedzę inną, umiejętności inne. Czemu merytoryczni ludzi prowadzą wojnę z religią w niemerytoryczny sposób?
>>Pytam zatem jeszcze raz: Gdy ktoś wmawia dzieciom, że muszą uwierzyć w Ducha >>Świętego, Syna Bożego i Boga (którzy są tym samym, ale osobno złączeni w jedności >>trzech różnych i tych samych istot, zjednoczonych na wieczność i niepodzielnych w >>trzech jednostkach), a jeśli dziecko nie uwierzy w ten bełkot to będzie się smażyć w >>jeziorze ognia, będziesz stał spokojnie, bo nie masz naukowych dowodów, że to >>wszystko bzdura?
Zacytuję cytat z Zeitgeist, którego sensu nie widziałeś. "Nie wiem czym Bóg jest, ale wiem czy nie jest." Te dogmaty są sprzeczne ze sobą biorąc pod uwagę, że Bóg jest miłosierny. Nie wiem czy wszystko jest bzdurą? To, że coś jest sprzeczne nie oznacza, że cała zawartość jest zła. To nie wyklucza istnienia Ducha Świętego, tylko, że albo Bóg wybacza albo zsyła do piekła. Bełkotem jest za wyrzeczenie się Ducha Świętego zesłanie do piekła. Ale to nie przeczy jego istnieniu. To zupełnie co innego. Ja nie mam ochoty się wyrzekać czegokolwiek z kaprysu jak widać. Dobrze mi, jestem racjonalny i nie zaprzeczam rzeczom, którym zaprzeczyć się nie da. Jestem naukowo wyjątkowo ostrożny, a nuż zobaczę krasnala. Wtedy mój świat się tak nie posypie jak Twój ^^.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | enfant (64444 punktów) | > Dobrze mi, jestem racjonalny i nie zaprzeczam rzeczom, którym zaprzeczyć się nie >da.> Jestem naukowo wyjątkowo ostrożny, a nóż zobaczę krasnala. Wtedy mój świat się> tak nie posypie jak Twój ^^. Nic mi się nie posypie. Jestem otwarty na wszystko. Ale dopóki nie widzę krasnali to wkładam je do szufladki 'cholernie mało prawdopodobne'. Niech Bóg ma towarzystwo. 'The God who wasn't there' PL - Youtube.com Neil Tyson o Niezbyt-Inteligentnym Projekcie
|
|
| | | | | | | | | |  | | PiotrPęciak (634 punktów) | jak wkładasz do szuflady to nie jestes otwarty
|
|
| | | | | |  | | enfant (64444 punktów) | > >>Co ty w kółko o tej nauce?> Bo nienaukowy film ma tyle wartości dla człowieka co smerfy. Matko Święta!  A dramat, komedia, publicystyka, dokument? Piotr, daj żyć. > >>Chcesz naukowej analizy śmiecia? Prosz - 9/11 - fakty> Zupełnie się nie zgadzam z tą analizą.> >>Nie przemawia do mnie również argument naszej wiernej czytelniczki Agnieszki (i >>wielu innych), że gdyby potężne Stany Zjednoczone Ameryki Północnej naprawdę chciały >>złapać bin Ladena, to by go dawno złapały. Fakt, że tego nie zrobiły dowodzi, iż >>mają w tym jakiś brudny interes.> Ale też nie zaprzecza. To jest argument na rzecz przeciwko? A czy argumentem jest pieniądz uzyskany z wojny? Same korzyści dla USA.. Naprawdę wierzysz w to, że te skretyniałe jastrzębie mogłyby nabrać cały świat, uznanych naukowców i po cichu zorganizować taką tragedię? Nie ma na to żadnych dowodów. Analizy zebrane przez Małgorzatę Koraszewską nie pozostawiają wątpliwości. > Nie lubię jak ktoś wciska kit. A ten o wieżach dałeś sobie wcisnąć bez problemu. pl.Żal.org > >>Naprawdę chcesz tym wisielczym przykładem zdyskredytować sens przekonywania jako >>taki? Zastanów się jeszcze raz.> No ale powiedz jaki jest sens pchać kogoś by się czegoś wyrzekał? Nie lepiej> przedstawić surowe argumenty i zostawić tego biednego trzęsącego się człowieczka> by sam racjonalnie pomyślał? Ale kto kogo pcha? Flemming w kółko pokazuje argumenty. Mówi o faktach, wyjawia je. Przecież nawet przytacza oficjalne stanowisko Kościoła, którego ten ostatni woli nie przedstawiać. To są fakty. Jak możesz po pierwsze mówić, że to irracjonalna agresja, a po drugie negować te fakty jednocześnie akceptując bzdury z Zeitgeista? Jesteś jedynym forumowiczem w tym watku, który tak krytycznie odniósł się do filmu Flemminga i jednocześnie jednym z garsteczki ludzi wierzących w tezy Zeitgeista. Dostrzegasz komizm sytuacji? 'The God who wasn't there' PL - Youtube.com Neil Tyson o Niezbyt-Inteligentnym Projekcie
|
|
| | | | | | |  | | PiotrPęciak (634 punktów) | > >Matko Święta! A dramat, komedia, publicystyka, dokument? Piotr, daj żyć.oÓ. Tylko czemu ta publicystyka jest tyle warta co Biblia? Należy tak pisać, żeby fakty mogły być sprawdzone i nie być emocjonalnym bajaniem. Chyba, że zgadzasz się ze sposobem przedstawiania wiedzy w filmie Zeitgeist, najwyraźniej w takim kierunku idziesz. Choć sam przyznam, że film ciekawie zrealizowany. > Naprawdę wierzysz w to, że te skretyniałe jastrzębie mogłyby nabrać cały świat, uznanych naukowców i po cichu zorganizować taką tragedię? Nie ma na to żadnych dowodów. Analizy zebrane przez Małgorzatę Koraszewską nie pozostawiają wątpliwości.Analizy? Żadnych danych nie studiowała, żadnych dokumentów. Opiera się na danych jakichś instytucji, które nie przedstawiają dokumentów. Często instytucji rządowych, które nie udostępniają danych, z których wnioskują lub często w przedziwny sposób pomijają istotne fakty, bo nie widzą związku. To takie proste. Popatrz na wybory w 2005 do polskiego parlamentu ile demagogii było. Politycy są w tym najlepsi. A naukowcy? W filmie "Zeitgeist" problem konstrukcji wieży był przedstawiony. Zacytuje: "Płonące paliwo, spadające szybami wind """mogło""" spowodować zniszczenie systemu wind i rozległe zniszczenia w holu." Przecież to wiara? A pani autorka podpisała to jako "fakt". > >"Badanie National Institute of Standards and Technology (NIST) ujawnia, że kawałki >>samolotu przebiły szyby użytkowe w trzonie wieży północnej, tworząc kanał dla >>płonącego paliwa odrzutowca, co spowodowało duże zniszczenia idące przez cały >>budynek."Czy ja rozumiem, że ta szanowna instytucja uważa, że samolot podciął filary idealnie przy ziemi, że jakoś całe paliwo się skumulowało i w jednym miejscu (bo przynajmniej w 4) spłynęło i roztopiło główne belki podtrzymujące, gdzie samych belek są setki. Jeśli nie o tym mówi autorka, mówi o szybie wind.. to jeszcze gorzej bo nijak dociera do konstrukcji głównych elementów. Po za tym autorka we wpisie nic nie wspomniała o poruszonej wątpliwości wybuchów, nie podała jej domniemanej przyczyny. Dla mnie poziom tego felietionu jest wątpliwy. Idziemy dalej? > >"Stal traci około 50 % swojej wytrzymałości przy temperaturze 11000F. A przy >>temperaturze 18000F pozostaje jej może mniej niż 10%".To jest niby dowód. Objętość paliwa, które jako ciecz z siłą prawie całe wyleciało z budynku. Znikome jego ilości, płonące już na tamtej wysokości. Rozumiem, że przeprowadzono dokładną analizę tego jak wygina się takiej grubości stal pod wpływem temperatury. Ja nie chcę procentów. Ja chcę zobaczyć jak to wygląda, jak zachowuje się stal, bo jak każdy widział, budynek nagle runął w dół, nie widziałem tam wyginających się prętów, trzęsącego się jak galaretka WTC. > >Oczywiście, "teoretycy" od razu stwierdzili, że przekupił go Pentagon. Czy jest >>istotny fakt, że Romero temu zaprzecza?No właśnie szkoda gadać rozważać to nawet. Każdy boi się o swoje życie za radykalne poglądy. Jeszcze uczelnie tych wybitnych profesorów dotacji niedostaną.. po co tu zaczynać. Proszę zobaczyć jak zachowywało się paliwo: www.youtube.com/watch?v=idnueSpSXSkJa oczekuję konkretnych danych, wykresów, informacji, ilustracji, odtworzenia wydarzeń alternatywną do filmu Zeitgeit. Czemu jej nie otrzymuję? > >Tyle tylko, że należy patrzeć na wykresy tegoż obserwatorium, nie zaś na >>zafałszowane wykresy przedstawiane przez ludzi, których psychicznych motywów >>fałszerstwa nie potrafię odgadnąć.Opinia pogania opinię. Dowody proszę. Odnośnik do konkretnych wykresów, czy mam panią autorkę brać na słowo? > >Badacze NIST sądzą, że do zawalenia się budynku przyczyniła się kombinacja >>intensywnego pożaru i znacznych uszkodzeń struktury .Hipotezy, nie poparte faktami. To tak jakby gdybać czemu mógł zapaść się budynek, jeśli nie zrobili to celowo odpowiedni ludzie. Daneniken, czy jak tam pisało się jego nazwisko. > >NIST nie znalazł żadnych dowodów na wybuchy czy na kontrolowane wyburzenie.Tacy specjaliści. Oni nie mają dowodów na nic. To jest problem. > >Jego zdaniem jedno skrzydło zahaczyło o ziemię i zostało odłamane, drugie zaś >>ścięła siła uderzenia w kolumnę Pentagonu.www.youtube.com/watch?v=YVDdjLQkUV8&Niech się zdecydują, co się stało z tymi skrzydłami. Żal.pl > >Mała dziura była w rzeczywistości jeszcze mniejsza: nie 16 a tylko 12 stóp i >>wybiło ją podwozie samolotu, nie kadłub.To co ścięło latarnie, jeśli nie skrzydła. Nagle się wzniósł?
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 youzwiak (20202 punktów) (zablokowany) | Widzę, że kolega zainteresowany tematem 9/11. Przesyłam link do najbardziej wnikliwej analizy jaka ukazała się w języku polskim (są odniesienia do źródeł- dyskusja pokazuje argumenty obu stron i stoi na wysokim poziomie). Jak dotąd nie spotkałem osoby która po wnikliwym przeczytaniu CAŁOŚCI (zajmuje to dobrych kilka godzin) w dalszym ciągu trwała zdecydowanie przy stanowisku, że w zamachach owych należy dopatrywać się jakiegoś spisku ze strony rządu USA. Zmiana utartych poglądów większości ludzi nie przychodzi łatwo ale warto próbować: oto link: www.paranormalne.pl/index.php?showtopic=12135Pozdrawiam i życzę racjonalnej oceny po zapoznaniu się być może z nowymi spostrzeżeniami/faktami.
|
|
| | | | | | | |  | | enfant (64444 punktów) |
Akurat dowodów na to, że samoloty wbiły się w wieże, szukać nie trzeba. Wszyscy to widzieliśmy. A jeśli ktoś uważa, że przed uderzeniem miał miejsce wybuch, musi to udowodnić. Ja takich dowodów nie widziałem. Ty wierzysz w to, co ci podali w Zeitgeist, a jak ktoś zbija to z łatwością, uważasz że musi, bo jest częścią spisku. To jest szaleństwo! 'The God who wasn't there' PL - Youtube.com Neil Tyson o Niezbyt-Inteligentnym Projekcie
|
|
| | | | | | | | |  | | PiotrPęciak (634 punktów) | Poproszę dowód, nagranie, że w Pentagon uderzył samolot. W pozostałych przypadkach jasne jest, że były to samoloty. Przecież nie tankowce...
|
|
| | | | | | | | | | |  | | PiotrPęciak (634 punktów) | Nie ma nagrania, które pokazuje samolot. Nie ma nagrania, które pokazuje pocisk. Więc czemu twierdzisz, że to był samolot? Ja mam nową teorię, Ty masz starą teorię. Finito.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | PiotrPęciak (634 punktów) | Nie ma nagrania, które pokazuje samolot. Nie ma nagrania, które pokazuje pocisk. Więc czemu twierdzisz, że to był samolot? Ja mam nową teorię, Ty masz starą teorię. Finito.
|
|
| | | | | | | | | |  | youzwiak (20202 punktów) (zablokowany) | > Poproszę dowód, nagranie, że w Pentagon uderzył samolot.> W pozostałych przypadkach jasne jest, że były to samoloty.> Przecież nie tankowce...> Jest nagranie z kamery przemysłowej która zgodnie ze specyfikacją techniczną takiego sprzętu nie jest w stanie dać wyraźnego obrazu niczego co porusza się z v> 100 km/h. Samolot spadał szybciej. W linku który podałem ( www.paranormalne.pl/index.php?showtopic=12135 ) jest kilkanaście wyraźnych zdjęć szczątków, analiza uderzenia i porównanie z filmikami na których samoloty są niszczone w podobny sposób do celów analizy teoretycznej.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | PiotrPęciak (634 punktów) | Ale czy warunki, w których są zniszczone są takie same? Czy ten sam kąt? Czy to samo podłoże? Czy ta sama prędkość?
|
|
| | | | | | | | |  | | PiotrPęciak (634 punktów) | >>..a jak ktoś zbija to z łatwością..
Chyba nie czytasz moich wpisów, odpuszczę sobie. Skomentowałem 1,5 strony wpisu felietonu, który mi wysłałeś.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | PiotrPęciak (634 punktów) | Sam zacząłeś  . Ja tylko użyłem słowo Zeitgeist w celu ukazania jedynego mi znanego źródła cytatu. Nic poza tym.
|
|
| | | | | | |  | | PiotrPęciak (634 punktów) | >> A ten o wieżach dałeś sobie wcisnąć bez problemu. pl.Żal.org
Chyba nie rozumiesz co to znaczy wciskać kit. Tzn. przedstawiać bez dowodów swoje stanowisko jako oczywistą oczywistość. To co napisała autorka to felieton pełen wyśmiewczej treści, próbujący znieważyć pewną grupę ludzi. Ja rozróżniam jeszcze te 2 odrębne elementy jak pokazywanie faktów a dzielenie się opiniami.
>>Jesteś jedynym forumowiczem w tym watku, który tak krytycznie odniósł się do filmu >>Flemminga i jednocześnie jednym z garsteczki ludzi wierzących w tezy Zeitgeista. >>Dostrzegasz komizm sytuacji?
Lubisz mieszać elementy. Ja nie czepiam się go o fakty, a sposób prezentowania swojego stanowiska w końcówce filmu. Nie czepiam się filmu jako całości tylko pewnych jego elementów, które są dyskwalifikujące. Cytaty zamieściłem na początku. Potem jest dużo słusznych faktów. I bardzo nieobiektywna końcówka, nakazująca " nie bój się, zrób to, patrz ja też potrafię ". To już nie jest nauka.
Film to nie święta krowa. Ma zalety i wady. Trzeba o tym umieć dyskutować. Nigdy nie kryłem, że Zeitgeist jest lepiej zrobiony i też nie jest świętą krową. To, że jestem jedynym forumowiczem, to znaczy tyle, że próbujesz na mnie stosować ostracyzm.
>>Ale kto kogo pcha? Flemming w kółko pokazuje argumenty. >>Mówi o faktach, wyjawia je.
A czy przeczę? Po prostu wyposaża te fakty w swoje emocjonalne ładunki co udowodnił na zakończenie filmu. Jest mało obiektywny. No ale wiem chłopie, lubisz felietony i inne niemerytoryczne bajeczki.
Wiesz, można pokazać 1000 faktów. Ale istotny jest też sposób ich prezentowania. Daneniken.. czy jak to się pisało..
|
|
| | | | | | | |  | | enfant (64444 punktów) | > >>Jesteś jedynym forumowiczem w tym watku, który tak krytycznie odniósł się do filmu >>Flemminga i jednocześnie jednym z garsteczki ludzi wierzących w tezy Zeitgeista. >>Dostrzegasz komizm sytuacji?> Lubisz mieszać elementy. Ja nie czepiam się go o fakty, a sposób prezentowania swojego stanowiska w końcówce filmu. Nie czepiam się filmu jako całości tylko pewnych jego elementów, które są dyskwalifikujące. Cytaty zamieściłem na początku. Potem jest dużo słusznych faktów. I bardzo nieobiektywna końcówka, nakazująca " nie bój się, zrób to, patrz ja też potrafię ". To już nie jest nauka. Ten znowu.  Pewnie, że to nie jest nauka. I nie ma być. Nauka była wcześniej, gdy analizował źródła chrześcijańskie i porównywał Jezusa do innych 'zbawicieli'. > Nigdy nie kryłem, że Zeitgeist jest lepiej zrobiony i też nie jest świętą krową.> To, że jestem jedynym forumowiczem, to znaczy tyle, że próbujesz na mnie> stosować ostracyzm. Po prostu pokazuję ci twoją niekonsekwencję. Wierzysz w bajeczki, a jak ktoś bezinwazyjnie demonstruje swoje poglądy to czujesz się na siłę przekonywany. > >>Ale kto kogo pcha? Flemming w kółko pokazuje argumenty.> >>Mówi o faktach, wyjawia je.> A czy przeczę? Po prostu wyposaża te fakty w swoje emocjonalne ładunki co udowodnił> na zakończenie filmu. Jest mało obiektywny. No ale wiem chłopie, lubisz felietony i inne niemerytoryczne bajeczki. Oczywiście, że lubię felietony, lubię sztukę, lubię rozmowę. I współczuję ci, bo wiele tracisz, oglądając tylko merytorycznie nasycone dzieła, takie jak... Zeitgeist.  'The God who wasn't there' PL - Youtube.com Neil Tyson o Niezbyt-Inteligentnym Projekcie
|
|
| | | | | | | | |  | | PiotrPęciak (634 punktów) | tu nie chodzi o wiarę w poglady innych, ale akceptowanie ich spojrzenia. Ja nikomu nie ufam, sam zdecyduję. Ale jestem otwarty na każdy poglad nawet absurdalny, przemysle go i na pewno nie bede osmieszal. Ja chce zdobywac wiedze, poznawac rzeczywistosc a nie wywyzszac sie ponad np biednych glupiutkich chrzescijan. I nie czuje sie na sile prowadzic z nimi wojny. Religia tez duzo dobrego dala czlowiekowi. No to ze tych poj..... agresywnych ludzi trzyma w ryzach moralnych. To duzo.
|
|
1 na 1 | stilgar (7322 punktów) | Znalazłem świetny filmik: uk.youtube.com/watch?v=urlTBBKTO68Kreskówka, jak to ateista umarł i stanął przed obliczem Boga. Dobre jest z tego względu, bo przez pewien czas może sie wydawać, że to jest anty-ateistyczny filmik, a tak naprawde przemyca te wszystkie tezy, które były w innych filmach z youtube które tu wrzuciłem. Ergo, istnieje szansa, że wierzący to obejrzą, nie wyłączając po zobaczeniu tytułu  Ofkorz, wielu z nich myli ironię z aronią, więc mogą nie zauważyć, że to jest ateistyczny filmik... Następne w tym samym stylu od tego pana: uk.youtube.com/watch?v=bkhQLt1vbWU
|
|
 | youzwiak (20202 punktów) (zablokowany) | |
|
|  | | stilgar (7322 punktów) | > A co sądzicie o tym ?> Od dziś to chyba mój faworyt  > Ciekawe kto był na widowni? Przypadkowi ludzie?> www.youtube.com/watch?v=MeSSwKffj9oMyślę, że na widowni byli Amerykanie - oni pewnie śmieją się ze wszystkiego co pada ze sceny, zgodnie z zasadą "komik powiedział zdanie i zrobił pauzę, to znaczy, czas się roześmiać, bo inaczej ludzie wezmą mnie za idiotę, który nie zrozumiał żartu". A filmik prześwietny. A jego fragment, tylko z animacją jest albo w 'God' albo w 'Zeitgeist' (oglądałem te filmy jeden po drugim i troche mi sie miesza, co było w którym)
|
|
| | |  | | stilgar (7322 punktów) | To byłoby moje przypuszczenie numer dwa  Aczkolwiek o intelekcie Amerykanów mam bardzo niskie mniemanie...
|
|
| | | |  | | PiotrPęciak (634 punktów) | Ciekawe dlaczego? Czyżby jakieś fakty naukowe o tym mówiły?  No przecież, niektórzy myślą tak jak my, prawda? Ich szanujmy ^^. Większość Polaków, też nie używa tego narządu na literke m. i zdaje się, że powoli obumiera narząd nieużywany. Z nas też można się pośmiać. I ze mnie. A jak ^^.
|
|
| enfant (64444 punktów) | Pięknie.  Beyond Belief Media uderzyli do Youtube, że wyświetlenie filmu narusza ich prawa autorskie, na tyle by go usunąć. Został usunięty. Może i narusza, nie jestem prawnikiem, nie wiem jak interpretować frazę 'some rigths reserved'. Tylko komu powinno najbardziej zależeć na szerzeniu treści zawartej w filmie, jak nie agencji Beyond Belief?! Flemming rozdaje za darmo swój film każdemu, kto powie 'I deny the Holy Spirit'. Jak nie powie, niech ogląda Ziarno?! Shame on you, BBM!  Ateistyczny kanał Youtube - wszystko po polsku - Zapraszam!
|
|
 | | stilgar (7322 punktów) | > Pięknie.  > Beyond Belief Media uderzyli do Youtube, że wyświetlenie filmu narusza ich prawa autorskie, na tyle by go usunąć. Został usunięty. Może i narusza, nie jestem prawnikiem, nie wiem jak interpretować frazę 'some rigths reserved'.To zapewne oznacza licencje Creative Commons. Przy każdej z nich jest literowe oznaczenie, co można z tym robić.
|
|
|  | | enfant (64444 punktów) | > To zapewne oznacza licencje Creative Commons. To przede wszystkim oznacza tupet agencji Beyond Belief, która jest gotowa uniemożliwić Polakom obejrzenie tego dokumentu (i tak nie kupią DVD, bo nie jest w Jasnogrodzie dostępne), jednocześnie rozdając go za darmo wszystkim Amerykanom, którzy powiedzą "I deny the Holy Spirit". Wstyd i hańba! Ateistyczny kanał Youtube - wszystko po polsku - Zapraszam!
|
|
| |  | | PiotrPęciak (634 punktów) | Prawo prawem. Jak coś się robi to porządnie.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|