Racjonalista - Strona głównaDo treści
HIV - pochodzenie.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
16-10-2010 15:38adamzwawy (969 punktów)HIV - pochodzenie.
Witam.
Znalazłem link, astropolis(*)4-bomba-ktora-w-koncu-wybuchla
Może kogoś zainteresuje, ja nie mam zdania na ten temat
Poczytajcie.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Almentyna (417 punktów)
>Może kogoś zainteresuje, ja nie mam zdania na ten temat

Dziękuję za link. Nie wiedziałam o tej "metodzie leczenia malarii". Ciekawe co by na to rzekł nasz spec od wyższości nauki europejskiej, Kolega ancykryst przegrzeszony?
17-10-2010 00:29 
 Ocena 1 na 1
Mariusz Łakomiec (3 punktów)
>>Może kogoś zainteresuje, ja nie mam zdania na ten temat
>Dziękuję za link. Nie wiedziałam o tej "metodzie leczenia malarii". Ciekawe co by na to rzekł nasz spec od wyższości nauki europejskiej, Kolega ancykryst przegrzeszony?
Ten błąd nie umniejsza niezaprzeczalnych osiągnięć medycyny zachodu
Almentyna (417 punktów)
>Ten błąd nie umniejsza niezaprzeczalnych osiągnięć medycyny zachodu

Przecież umniejsza. Podobnie eugenika w Szwecji i nie tylko. Podobnie zakażenie krwią z VIH setek pacjentów we Francji (podczas różnych operacji i przetaczania krwi hemofilitykom). Podobnie stosowanie końskich dawek estrogenów od lat 60. do 80. prowadzących prosto do raka po latach. Przypomnieć inne leki zagrażające życiu?
Na przykład tu, albo talidomid. Listę można przedłużyć, ona istnieje.
17-10-2010 11:17 
 Ocena 3 na 3
salek (4701 punktów)
>>Ten błąd nie umniejsza niezaprzeczalnych osiągnięć medycyny zachodu
>Przecież umniejsza.
   Czyli koncepcja flogistonu, eteru czy inne przedawnione naukowe koncepcje także umniejszają osiągnięcia nauk wszelakich? Ciekawa koncepcja.

>Listę można przedłużyć, ona istnieje.
   Tylko co z tego? Gdyby istniała lista medycznych 'osiągnięć', które są bezapelacyjnie stosowane mimo ich wykazanej szkodliwości, to można się byłoby zgodzić.
Matix (5786 punktów)
>Gdyby istniała lista medycznych 'osiągnięć', które są bezapelacyjnie stosowane mimo ich wykazanej szkodliwości, to można się byłoby zgodzić.

Ależ takiej nie ma, ponieważ dopiero będzie. Wtedy kiedy ich szkodliwość zostanie wykazana oczywiście.
17-10-2010 13:23 
 Ocena 1 na 1
salek (4701 punktów)
>>Gdyby istniała lista medycznych 'osiągnięć', które są bezapelacyjnie stosowane mimo ich wykazanej szkodliwości, to można się byłoby zgodzić.
>Ależ takiej nie ma, ponieważ dopiero będzie. Wtedy kiedy ich szkodliwość zostanie wykazana oczywiście.
Chyba czegoś nie doczytałeś - w takim przypadku medycyna przestanie je stosować, tak jak przestano leczyć malarię małpią krwią i lista 'osiągnięć' stosowanych mimo ich szkodliwości nadal pozostanie pusta.
20-10-2010 10:45 
 Ocena 2 na 2
Ania... (14138 punktów)
>>Gdyby istniała lista medycznych 'osiągnięć', które są bezapelacyjnie stosowane mimo ich wykazanej szkodliwości, to można się byłoby zgodzić.
>Ależ takiej nie ma, ponieważ dopiero będzie. Wtedy kiedy ich szkodliwość zostanie wykazana oczywiście.
Chyba nie o to chodzi.
Lista osiągnięć, które są stosowane pomimo ich oczywistej szkodliwości. Czyli wiemy, że szkodzi a nie pomaga, a i tak stosujemy. No nie wiem - leczymy rtęcią pryszcze, a arszenikiem łysienie.

Nawet, jeśli szkodliwość wyjdzie z czasem, to taki środek jest albo wycofywany, albo modyfikowany, albo stosowany wtedy, kiedy korzyści przewyższają szkody.
Almentyna (417 punktów)
>   Czyli koncepcja flogistonu, eteru czy inne przedawnione naukowe koncepcje także umniejszają osiągnięcia nauk wszelakich? Ciekawa koncepcja.

Przecież wymieniam przypadki współczesne, po co rozciągać je na daleką przeszłość? Żeby rzucić tezę ("koncepcję"), jakiej nie podawałam, a dotyczącą innego zjawiska?

>>Listę można przedłużyć, ona istnieje.
>   Tylko co z tego? Gdyby istniała lista medycznych 'osiągnięć', które są bezapelacyjnie stosowane mimo ich wykazanej szkodliwości, to można się byłoby zgodzić.

Taka lista istnieje, a jej próbka jest w linku, który poprawiam, bo wyżej dałam omyłkowo inny: przykłady błędów współczesnej medycyny.
17-10-2010 19:37 
 Ocena 2 na 2
salek (4701 punktów)
>>   Czyli koncepcja flogistonu, eteru czy inne przedawnione naukowe koncepcje także umniejszają osiągnięcia nauk wszelakich? Ciekawa koncepcja.
>Przecież wymieniam przypadki współczesne, po co rozciągać je na daleką przeszłość? Żeby rzucić tezę ("koncepcję"), jakiej nie podawałam, a dotyczącą innego zjawiska?
Nie, żeby wykazać precedens. Podobna sytuacja powinna być podobnie oceniana. Mógłbym również zapewne wymienić kilka współczesnych przypadków 'naukowych' omyłek (początek wieku: promienie, bodajże 'Y'). Tylko po co? Czy puszczanie krwi nie umniejsza zasług medycyny, bo zaniechano go dawno temu?

>>   Tylko co z tego? Gdyby istniała lista medycznych 'osiągnięć', które są bezapelacyjnie stosowane mimo ich wykazanej szkodliwości, to można się byłoby zgodzić.
>Taka lista istnieje, a jej próbka jest w linku, który poprawiam, bo wyżej dałam omyłkowo inny: przykłady błędów współczesnej medycyny.
Doskonała odpowiedź znajduje się już w pierwszym akapicie wskazanego artykułu. Mówiąc krótko, używa się statystyki, a gdyby z tego zrezygnować trzebaby wrócić do babek-zamawiaczek i puszczania krwi.
20-10-2010 10:43 
 Ocena 1 na 1
Ania... (14138 punktów)
>>Ten błąd nie umniejsza niezaprzeczalnych osiągnięć medycyny zachodu
>Przecież umniejsza. Podobnie eugenika w Szwecji i nie tylko. Podobnie zakażenie krwią z VIH setek pacjentów we Francji (podczas różnych operacji i przetaczania krwi hemofilitykom). Podobnie stosowanie końskich dawek estrogenów od lat 60. do 80. prowadzących prosto do raka po latach. Przypomnieć inne leki zagrażające życiu?
>Na przykład tu, albo talidomid. Listę można przedłużyć, ona istnieje.
Błędy są nieodłączną częścią działalności jako takiej. Ten się nie myli, kto nic nie robi.
I każdy błąd jest o tyle istotny, o ile na jego podstawie wyciągnięto wnioski. Nie oburzam się o błędy popełnione w czasie, kiedy wiedza nie była wystarczająca, aby błędu uniknąć. Co innego takie błędy, o których ja sama wiem, że są głupie - a co dopiero specjaliści.

Dla przykładu - głupi tryptofan przeszedł wszystkie testy i był uznany za bezpieczny suplement. A jednak wprowadzenie zmiany, która nie jest dla nas wykrywalna - zmiana szczepu bakterii, co na nasze oko nie wywołało zmiany leku, a bynajmniej zmiany nie wykrywamy - spowodowało, że suplement u części osób wywołuje zespół grożący śmiercią. Nie wiedzieli i nie mogli wiedzieć.

Talidomid był takim błędem - owszem, był. Ale był to pierwszy taki przypadek. Nie powinien był, według wiedzy wszystkich zainteresowanych, wpływać na przebieg ciąży, bo organizm matki funkcjonował idealnie. A jednak wpływał. Dodatkowo na ile wiem, efekt teratogenny nie ujawnił się u testowanych zwierząt (nie mam pewności, ale tak mi się obija w pamięci, a talidomid był mi stosunkowo bliski, znałam pośrednio rodzinę, która padła jego ofiarą), a próby na ludziach zwykle nie obejmują kobiet w ciąży.

A więc nie nasze błędy, ile ich wykorzystanie powinno nas interesować najbardziej.
17-10-2010 21:20 
 Ocena 1 na 1
ancykryst przegrzeszony (526 punktów)
(zablokowany)
>Dziękuję za link. Nie wiedziałam o tej "metodzie leczenia malarii". Ciekawe co by na to rzekł nasz spec od wyższości nauki europejskiej, Kolega ancykryst przegrzeszony?
Odpowiedziałby - KTO odkrył, że malarię powodują stworzenia zwane pierwotniakami, KTO wynalazł mikroskop, dzięki którym ww. odkrycie stało się możliwe, KTO odkrył, że to komary przenoszą chorobę, KTO usiłował wytłumaczyć to wszystko ciemnym krajowcom (np. Hindusom czy Afrykanom)...
Almentyna (417 punktów)
>Odpowiedziałby - KTO odkrył, że malarię powodują stworzenia zwane pierwotniakami, KTO wynalazł mikroskop, dzięki którym ww. odkrycie stało się możliwe, KTO odkrył, że to komary przenoszą chorobę, KTO usiłował wytłumaczyć to wszystko ciemnym krajowcom (np. Hindusom czy Afrykanom)...

Jakie to szczęście, że tak nie odpowiedział, a tylko tak by zrobił ; -)
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Naprawdę ktoś próbował coś tłumaczyć swoim niewolnikom?? Tak jak Amerykanie dając specjalnie Indianom zakarzone koce? Toż to nie było jedynie objaśnianie chorób zakaźnych, ale też i zachęta do praktyk w tej dziedzinie. Do chorowania i umierania. Cóż za wspaniałomyślność!

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365