 |
Dlaczego czarni lekkoatleci są najlepsi? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 11-12-2010 17:27 | ancykryst przegrzeszony (526 punktów) (zablokowany) | Dlaczego czarni lekkoatleci są najlepsi? 0 na 8 | Cześć, W ramach prezentowania rozmaitych niepoprawnych politycznie tematów pragnę przedstawić pewną teorię wysuniętą przez amerykańskiego publicystę Jona Entine'a w książce ,,Taboo: Why Black Athletes Dominate Sports and Why We Are Afraid to Talk About It'' (Tabu: dlaczego czarni lekkoatleci dominują w sporcie i dlaczego boimy się mówić o tym). Wszyscy dostrzegamy przewagę Murzynów w takich dyscyplinach, jak biegi, boks czy koszykówka, ale z jakichś powodów jest to temat zakazany przez polityczną poprawność. Jakich? Otóż według Entine'a przyczyną są różnice międzyrasowe. Czarni produkują więcej testosteronu, mają większą masę mięśniową, dłuższe ręce i nogi, a przede wszystkim węższe biodra. I ten ostatni czynnik jest tu najistotniejszy. Węższe biodra są spowodowane węższymi rozmiarami miednicy u Murzynów, a dzieje się tak dlatego, że rozmiary czaszki (czyli mózgu) noworodków tej rasy są mniejsze. To zaś oznacza, że u rasy czarnej występuje pewien niedorozwój mózgu na etapie ŻYCIA PŁODOWEGO (w porównaniu z innymi rasami). Pytanie brzmi, czy ta ułomność ma wpływ na późniejszy etap życia - zresztą ogólnie u naszego gatunku, ze względu na duże rozmiary czaszki, noworodki przychodzą na świat z mniej rozwiniętym mózgiem, niż powinny - w dużej mierze rozwija się on już po narodzinach. Rozmiary ,,dorosłego'' mózgu u wszystkich przedstawicieli Homo sapiens są jednakowe. Ale... no właśnie: czy ten - pominięty u czarnych - etap życia płodowego ma znaczenie? Nawet najbardziej fanatyczni wyznawcy PP nie mogą zaprzeczyć, że Murzyni jakoś nie odnoszą sukcesów intelektualnych - zarówno w Afryce, jak i poza nią; a w kazdym razie bez porównania mniej niż biali czy Azjaci. Książka Jona Entine'a, wydana w 2000 r., została oczywiście uznana za rasistowską, jej autor opluty i znieważony przez lewactwo, ale jakoś nikt nie przedstawił kontrargumentów stricte naukowych. Może Wam się uda, Drodzy Forumowicze? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 5 | liliac (147340 punktów) | Kolejne "lewactwo" zaowocuje Oślą Ławką.
A odnośnie tematu- nawołując do rozmowy na tematy naukowe, warto powoływać się na naukowe źródła, a nie na opinie publicystów. Poproszę o namiary na artykuły naukowe, z których tezami/wynikami mielibyśmy dyskutować.
|
|
 | -1 na 3 ancykryst przegrzeszony (526 punktów) (zablokowany) | > Kolejne "lewactwo" zaowocuje Oślą Ławką. Po pierwsze - ,,lewactwo'' to powszechnie używane słowo, po drugie - na temat bardzo proszę!! -)) Moja osoba, autora nie ma tu nic do rzeczy. Podałem temat, na który są rożne odpowiedzi. LOL!
|
|
1 na 3 | AdamGr (3037 punktów) | >ale jakoś nikt nie przedstawił kontrargumentów stricte naukowych
Znaczy chcesz żeby ktoś napisał elaborat udowadniający że pewna rasa nie jest wielbłądem ? Ma to udowodnić naukowo ? Owszem to co napisał jest tak durne że nie trzeba być "lewakiem" (choć nie mam pojęcia co ukrywasz za wielbłąda pod tą nazwą) aby spuścić to w WC.
Owszem różnice międzyrasowe dotycza budowy i czasem fizjologii,ale pierwsze słyszę o pomniejszonych możliwościach intelektualnych z tego powodu. Takie "dowodzenie" ma zdaje się XVIII wieczny rodowód i doszło do szczytu w wieku XX. Autora pewnie szlag trafia że to nie biali , czuje się dotknięty rasowo, w związku z czym powinien się udać do lekarza a nie do wydawcy.
|
|
 | 2 na 2 ancykryst przegrzeszony (526 punktów) (zablokowany) | >Owszem różnice międzyrasowe dotycza budowy i czasem fizjologii,ale pierwsze słyszę o pomniejszonych możliwościach intelektualnych z tego powodu. Mógłbyś mi podać uzasadniony ewolucyjnie powód, dla którego ludzie mogą się różnić kolorem skóry, wyglądem, przemianą materii itp., ale NIGDY inteligencją? Rasy psów też się tym różnią, o czym wie każdy psiarz (jak ja)!
|
|
|  | 1 na 1 | AdamGr (3037 punktów) | Czytając co napisałeś i po "naleganiach" chyba ci przyznam racje, w tym jednym jedynym przypadku. W twoim. Zadowolony?
|
|
|  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | Ludzie się różnią inteligencją, poszczególne osobniki między sobą się różnią, a nie rasy ludzi.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| |  | 1 na 3 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | > Ludzie się różnią inteligencją, poszczególne osobniki między sobą się różnią, a nie rasy ludzi.A skąd to niby wiesz? Podaj linki do artykułów naukowych i bla bla bla. www.youtube.com/watch?v=SXuY_2GvZ2w
|
|
| | |  | 2 na 2 |
| | | |  | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | |
|
|  | 9 na 9 | i.czaplicka (5782 punktów) | >> Rasy psów też się tym różnią, o czym wie każdy psiarz (jak ja)! Widziałam ocenę inteligencji poszczególnych ras i testy, które były w tym celu użyte. Otóż oceniały one przede wszystkim posłuszeństwo. Dlatego też rasy ściśle współpracujące z człowiekiem (np. owczarki) były na czele tej listy, natomiast psy gończe, które musiały pracować na "własna łapę" (jak pamiętam, były to dokładnie jamniki, basset, chart afgański) były ocenione jako mniej inteligentne. Jeden z przykładów oceny inteligencji- najwięcej punktów otrzymywał pies, który ustawiał się pod drzwiami, kiedy właściciel się ubierał. Kiedy brał smycz- mniej. Najmniej punktów dostawał pies, który wstawał, gdy był zawołany. Moje psy wstają, gdy usłyszą otwieraną lodówkę, ewentualnie czekoladę wyciąganą z papierka. Ale jak brałam kluczyki od samochodu, zawsze wszystkie już były pod drzwiami. I istniała gradacja- maluch (potem trabant) służył do wożenia psów na spacery. Entuzjazm sięgał szczytu, gdy brałam kluczyki od Opla. Pewnie jedziemy na wyścigi!! A bus- to szczyt szczęścia!!! W ocenie inteligencji zwierząt bierze się bardziej podobieństwo do inteligencji ludzkiej. Dlatego im bardziej gatunek się od nas różni, tym bardziej jest niedoszacowany. Myślę, że podobnie jest z testami na inteligencję u ludzi- są one robione "pod europejczyka/azjatę", bo w tych krajach powstają.
|
|
| |  | | AdamGr (3037 punktów) | Ach ten entuzjazm i niedoszacowanie...
>Entuzjazm siegal szczytu, gdy bralam kluczyki od Opla
To miałaś dywany zasikane, przy busie to nawet nie pytam (niedoszacowanie). Wiesz ja też przez dłuuuugie lata psowałem rasowo i myśliwsko, przeczytałem to co napisałaś i to jest taki ble-ble entuzjazm ciu-ciu-ciu, szczególnie jeśli chodzi o "W ocenie inteligencji zwierzat bierze sie bardziej podobienstwo do inteligencji ludzkiej". Taaa..."choć pieszczochu mamusia ci kotlecika usmaży". Nie wiem gdzie tu jest okona na torsjowanie bo bym wkleił.
|
|
| | |  | 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) | > Ach ten entuzjazm i niedoszacowanie...> To miałaś dywany zasikane> ble-ble entuzjazm ciu-ciu-ciu,> Taaa..." choć pieszczochu mamusia ci kotlecika usmaży".> Nie wiem gdzie tu jest okona na torsjowanie bo bym wkleił.Jak chcesz się natrząsać, to mógłbyś się bardziej postarać. A tak właściwie to co wnosisz tym postem do dyskusji z weterynarzem? Ikona jest tu:  . Przydała się.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | |  | | AdamGr (3037 punktów) | Z jakim weterynarzem, to weterynarz wypisuje takie koszałki-opałki o humanizacji zwierząt ? Co wnoszę ? Realizm. Natrząsać? O bynajmniej, jak słyszę takie teksty lub je czytam o inteligencji porównywalnej z ludzką i jakie to pieski sa mądre i w ogóle to mnie zbiera. Puk puk..kto tam? Racjonalizm.
|
|
| | | | |  | 8 na 8 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Natrząsać? O bynajmniej, jak słyszę takie teksty lub je czytam o inteligencji porównywalnej z ludzką i jakie to pieski sa mądre i w ogóle to mnie zbiera.Przeczytaj raz jeszcze wypowiedź czaplickiej ale starannie... > Puk puk..kto tam?...i ze zrozumieniem, na litość  .
Harahefet sh'eli mele'ah betzlofahim
|
|
| | | | | |  | | AdamGr (3037 punktów) | Cytuje :
"W ocenie inteligencji zwierzat bierze sie bardziej podobienstwo do inteligencji ludzkiej. Dlatego im bardziej gatunek sie od nas rozni, tym bardziej jest niedoszacowany.
Coś jest tu niezrozumiałego ? I to pisze weterynarz tak ? Czyli idą tropem tego co napisała koleżanka i niedoszacownia : ślimak jest dostojny i zamyślony, natomiast żółw jest ogniem namiętności ukrytym pod skorupą prozaiczności. Ja czegoś tu nie rozumiem, czy posiadanie kwalifikacji zawodowych daje jakąś specjalną dyspensę na wypisywanie głupot ? No bo jeśli tak to odpierniczmy się od księży i od wszelkich polityków po politologii, oraz od kreacjonistów z przedrostkiem nazwiskowym "dr".
|
|
| | | | | | |  | 5 na 5 | liliac (147340 punktów) | > "W ocenie inteligencji zwierzat bierze sie bardziej podobienstwo do inteligencji ludzkiej. Dlatego im bardziej gatunek sie od nas rozni, tym bardziej jest niedoszacowany.> Coś jest tu niezrozumiałego? Cytat:Testy oceniające inteligencję zwierząt sprawdzają głównie to, co testujący uważają za inteligentne i czego oczekują od zwierzęcia, bywają zatem mało obiektywne. Co więcej- takie podejście może utrudniać ocenę inteligencji zwierząt, do których towarzystwa ludzie są mniej przyzwyczajeni (które są dla ludzi bardziej "obce"), bo ludzkie wyobrażenie "inteligentności" zwierzęcych zachowań może nie odzwieciedlać ich rzeczywistej inteligencji.
Czy takie przedstawienie słów czaplickiej spowoduje, że przestaniesz się gorączkować? Bo nie jestem w stanie na razie zrozumieć czy rzeczywiście jesteś zdegustowany tezami przedmówczyni, czy też po prostu nie zrozumiałeś, co napisała.
|
|
| | | | | | | |  | | AdamGr (3037 punktów) | Cytat przyjmuje. Ale i tak jestem zdziwiony że takie tezy "humanistyczne" głosi weterynarz.
To że istnieje na pewnym poziomie gatunków inteligencja (pojmując ją zupełnie neutralnie i niehumanizując ani nie porównując) jest faktem. Ale to zupełnie coś oddzielnego w swojej "wartości" , nie mającego absolutnie żadnego związku z inteligencją ludzką. Podkreślam : żadnego.
|
|
| | | | | | | | |  | 5 na 5 | liliac (147340 punktów) | >Ale i tak jestem zdziwiony że takie tezy "humanistyczne" głosi weterynarz. >To że istnieje na pewnym poziomie gatunków inteligencja (pojmując ją zupełnie neutralnie i niehumanizując ani nie porównując) jest faktem. >Ale to zupełnie coś oddzielnego w swojej "wartości" , nie mającego absolutnie żadnego związku z inteligencją ludzką. >Podkreślam : żadnego.
Toteż ja odniosłam wrażenie, że czaplicka właśnie krytykowała takie antropocentryczne ocenianie zwierzęcej inteligencji i poddawała w wątpliwość wyniki testowania jej poprzez odniesienia do inteligencji ludzkiej.
|
|
| | | | | | | | | |  | 5 na 5 | AdamGr (3037 punktów) | Jeśli tak jest w istocie to faktycznie nie zrozumiałem. A w związku z tym jedno co wypada napisać w tej sytuacji to : przepraszam, źle odczytałem.
Humanizacja zwierząt prowadzi do takich absurdów jak strzyżenie na modę i farbowanie sierści żeby pasowało do krawata. Lub wyczesanie u "układnienie" wystawowe aby otrzymać medal co skutkuje wyższą ceną za potomstwo (plus oczywiście "certyfikat pochodzenia"),a co prowadzi w prostej linii do zatrudnienia suki jako fabryki szczeniąt i wyniszczenia organizmu. I oczywiście to wszystko na podbudowie miłości do zwierzaka. A to mnie "rusza".
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | >Lub wyczesanie u "układnienie" wystawowe aby otrzymać medal co skutkuje wyższą ceną za potomstwo (plus oczywiście "certyfikat pochodzenia"),a co prowadzi w prostej linii do zatrudnienia suki jako fabryki szczeniąt i wyniszczenia organizmu. >I oczywiście to wszystko na podbudowie miłości do zwierzaka. >A to mnie "rusza".
Przestań jeść mięso o ile jesz, bo nic tak nie wyniszcza niewinnych zwierzątek jak zjadanie ich.
|
|
| | |  | | i.czaplicka (5782 punktów) | Nigdy żaden greyhound nie narobił mi na dywan. Ostatnia rzeczą, jaka zrobiła Gracja (ukochana suka mojej siostry) przed śmiercią było wyjście na dwór. A była po operacji ( usuniecie śledziony) nie było jej łatwo. Należący do "nieinteligentnych" ras Bicsi (Misiek) umie otworzyć samochód od środka, otwiera wszystkie rodzaje karabińczyków ( z "szekla" włącznie) a przede wszystkim wygrywa wyścigi, co wymaga zdolności samodzielnego myślenia. A inteligencja podobna do ludzkiej? Jak porównasz zwierze, które nie ma kontaktu z gruntem przez 2-4 pierwsze lata życia? Porusza się w trzech wymiarach? Nie potrafi pic wody z naczynie, podnieść pokarmu z ziemi? A naprawdę , głupie nie jest.
|
|
| | | |  | | AdamGr (3037 punktów) | >A inteligencja podobna do ludzkiej? Jak porównasz zwierze, które nie ma kontaktu z gruntem przez 2-4 pierwsze lata życia? Porusza się w trzech wymiarach? Nie potrafi pic wody z naczynie, podnieść pokarmu z ziemi? A naprawdę , głupie nie jest.
O co-kogo chodzi i w jakiej sytuacji ? Nic kompletnie mi to nie mówi. Oraz: w jakim sensie podobna do ludzkiej ? Zdaje się że jesteś weterynarzem (?) więc proszę wyrażać się precyzyjnie. Możesz posługiwać się terminologią naukową, bez "opłotek".
|
|
| | | | |  | 6 na 6 | i.czaplicka (5782 punktów) | Już mam internet, wiec wszystko wytłumaczę. Najpierw, jestem b, nieufna wobec oceny inteligencji ras psów. Po prostu są one oceniane głownie przez kynologów. A wiec nie naukowców, tylko sędziów, hodowców, wystawców. Nie trzeba mieć żadnego wykształcenia kierunkowego, żeby zostać kynologiem, tylko szkolenia "związkowe". Których poziom można sobie wyobrazić. Z czasów swojej działalności w ZKP pamiętam takie "perełki" w oficjalnych dokumentach jak "chrząstka nosowa czarna"- wzorzec owczarka niemieckiego. Oczywiście chodziło o śluzówkę nosa. Jakas pani sędzia w opisie mastino uparcie, kilkakrotnie użyła nazwy "powieź mięśniowa" a opisywała mięśnie grzbietu. Ocena inteligencji jest rownie "fachowa". Po prostu oceniają ludzie zajmujący się szkoleniem psów. Wiec oceniają podatność na tresurę, a nie rzeczywista inteligencje. A powołam się na Lema- jak kazać maszynie coś zrobić, to mniej inteligentna to zrobi. Bardziej inteligentna zacznie kombinować, jak się z tego wymigać. Teraz o podobieństwie inteligencji. Ludzie jakoś maja skłonność widzieć inteligencje w istotach podobnych do siebie. I sposobem rozumowania, i podobnych fizycznie. Pewne zachowanie np, zostanie u niemowlęcia ocenione jako "rozumowe" gdy podobnie zachowa się zwierze, mówimy o "instynkcie". Łatwiej uznać dane działanie jako "inteligentne" w przypadku ssaka niż ośmiornicy. Duzo spotyka się w literaturze opisów inteligencji koni. Sa one jednymi z mniej inteligentnych zwierząt domowych. Po prost są "ładne", . A ze najinteligentniejsze (wśród zwierząt domowych) są świnie, mało kto wie. I jakoś nikt nie protestuje, tak jak w wypadku koni przeciwko traktowaniu ich jako zwierząt rzeźnych. Zwierzeta żyjące w rożnych środowiskach maja zupełnie rożny obraz świata. Dlatego ich "umiejętności" są zupełnie rożne od ludzkich. Miałam jaskółkę oknówkę i jerzyka. Niby ptaki, owadożerne, podobne do siebie. Ale różnica ogromna. Jaskółka dzieli z nami podobny świat. Porusza się na umiarkowanych wysokościach,poluje aktywnie- potrafi zrobić "nalot" na muchę siedząca na ścianie, i spłoszoną, złapać w locie. Umie chodzić. Bardzo kontaktowe, łatwo przywiązujące się zwierze. Jerzy to zywy "odkurzacz". Lata z dużymi prędkościami, owady zasysane są przez prąd powietrza, który wytwarza się na krawędzi skrzydeł. Nie potrafią chodzić, pierwszy kontakt z gruntem maja w czasie gniazdowania - 2-4 lata. Spia w powietrzu, na dużych wysokościach. Ich świat jest w całym tego słowa znaczeniu trójwymiarowy, to co my widzimy, to dla nich "dno". Przy pierwszym kontakcie wydaja się "głupie"- nie potrafią nawet tego, co kurczak wykluty z jaja- samodzielnie pic i pobierać pokarm. Ale gdy w Polsce pada, to lecą do np. Anglii (młode wtedy hibernują) i wracają z pełnym wolem. To, ze znają drogę powrotna, nie jest tak dziwne, jak to, skąd wiedza, gdzie lecieć. Prawdę mówiąc nie znalazłam na to odpowiedzi, ale przypuszczam, ze długi okres dojrzewania jest po to, żeby nauczyły się rozpoznawać pogodę. Bo błąd byłby dla młodych katastrofalny. Mam teraz takiego jerzyka w domu, obserwacja jest fascynująca. Ale to osobny temat. Testy na inteligencje dla ludzi sa podawane w wersji wizualnej. Faworyzuje to wzrokowców, o dobrej wyobraźni przestrzennej. Ciekawe by było, jakie były by wyniki, gdyby testy odbywały się ze słuchu. Mogło by się okazać, ze lepsze wyniki uzyskały by kobiety (statystycznie), bo one są najczęściej słuchowcami.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | AdamGr (3037 punktów) | >Teraz o podobieństwie inteligencji. Ludzie jakoś maja skłonność widzieć inteligencje w istotach podobnych do siebie. I sposobem rozumowania, i podobnych fizycznie
Ja bym określił to tak : ludzie widza inteligencje "ludzką" u zwierząt z którymi mają związek emocjonalny, widzą ją bo chcą widzieć, nawet oczekują pewnych zachowań które szybko sobie tłumacza na dowód i potwierdzenie że ich pupil jest wyjątkowy i "niegłupi", wybija się nawet na tle własnego gatunku, jest jego "elitą intelektualną". I niestety dotyczy to wszystkich pupilów z całej gamy gatunków, z czego się robi prawdziwy kabaret. Niestety ta stronniczość postrzegania udomowionych (czy też "udomowionych") zwierząt ma przełożenie na stosunek w ogóle do świata natury, czyli coś ma wyższe "notowania" i "prawa" coś innego nie, jednym się żywo interesujemy i pochylamy z troską i egzaltacją (szczególnie egzaltacją) inne pozostają na marginesie - czy istnieją czy nie , nie ma to znaczenia. Co więcej ten egzaltowany stosunek jednogatunkowy jest paradoksalnie niehumanitarny (a humanitaryzmem w tym zakresie się błyska jak latarnią morską) dla samego gatunku, przykład : otaczanie opieką zdziczałych kotów, gdzie monituje sie o ochronę zimową, dokarmianie, aby ktoś dobrego serca troszczył się społecznie o ich zdrowie...itd...pokazuje sie nawet takich ludzi którzy to czynią, wychwala się takie postawy . A to kompletna bzdura, gdyż te koty w takiej ilości w ogóle nie powinny istnieć, a jeżeli juz istnieją i zdziczały to nie powinno się ich dokarmiać i zostawić w spokoju. Tymczasem istnieje kuriozalna sytuacja "między", ani to domowe bo nikt się nie przyznaje, ani nie dzikie bo samo się nie żywi, za to się mnoży bo natury nie zatrzymasz (jest miejsce, jest pokarm, brak zagrożenia to jest przyrost).
>A ze najinteligentniejsze (wśród zwierząt domowych) są świnie, mało kto wie...
I ponownie według czyich i jakich standardów ? To jest właśnie wykreowany mit który krąży po ludziach, że jakieś gatunki sa "mądrzejsze". Piesek jest mądry, konik, tu świnka, kura głupia, królik albo mądry albo tępy (to zależy czy śpi w klatce czy na kanapie), jeż jest mądry bo taki fajny i nosi jabłka na kolcach (tej mądrości uczy się dzieci), co do kreta nie wiadomo jeszcze...a jakie szczurki są mądre, szczególnie białe...itd itp.
Moim zdaniem jeżeli ktoś jest zawodowo związany ze światem zwierząt to nie powinien podtrzymywać mitów, gdyż uwiarygadnia wykreowane bzdury "humanitaryzmu zwierzat". A niestety widziałem nawet w programach TV takie postawy ...no i idzie taka informacja potwierdzająca do ludzi.
Na margineisie zjechaliśmy mocno z tematu i wypadałoby wydzielic osobny wątek na ta dyskusje.
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 | i.czaplicka (5782 punktów) | Nie wiem, dlaczego mi zarzucasz "uczłowieczanie" zwierząt. Ja właśnie uważam, ze nie należy tego robić. O ile ssaki maja dość podobny do nas sposób rozumowania, to im dalej w pokrewieństwie, tym bardziej spotykamy się z "kosmitą". Możliwe, ze świnie są ocenione jako najinteligentniejsze wśród zwierząt domowych, bo są do nas najbardziej podobne.Podobny tryb życia, wszystkożerne, zbliżona masa i środowisko. Widziałam film, na którym świnia kieruje plamka na monitorze, aby ja wyprowadzić z labiryntu. To już chyba dowodzi abstrakcyjnego myślenia? A jerzyk możliwe, ze nie jest przystosowany do rozwiązywania takich zagadek w dwóch wymiarach. Moze, przy trójwymiarowym labiryncie byłby lepszy od świni, moze nawet od człowieka? Nowozelandzkie kee potrafią rozwiązywać rożne zadania (np, wybierają "na oko" właściwy sznurek za który należy pociągnąć) lepiej od człowieka. To niekoniecznie dowodzi ich wyższej inteligencji. Ale najpierw należy by określić, co pod pojęciem "inteligencja" rozumiemy. Wydaje mi się, ze każdy wybiera (moze nieświadomie) co mu pasuje. W kwestii bezdomnych kotów zgadzam się całkowicie. Problem w tym, ze rozmnażają się one szybko, bez pomocy człowieka, i zawsze ich będzie tyle, ze będą żyły na granicy śmierci głodowej. A sterylizacja i antykoncepcja kosztuje, i nie ma kto tego robić. Nie mam jakiegoś czułostkowego podejścia do zwierząt- pracowałam ponad dwadzieścia lat na rzeźni. Wiem, ze utrzymanie moich zwierząt wymaga śmierci innych (jerzyk je kocie chrupki) i zaspakajają one raczej moje potrzeby uczuciowe. Od dawna chciałam otworzyć watek na temat- jak dalece moze się człowiek posunąć , żeby zaspokoić swoje "wyższe" potrzeby. Choć nie uważam ich za ważniejsze. Po prostu uważam, ze nie mam podstaw, by wypowiadać się w kwestii, czy ludzie potrzebują pokarmu zwierzęcego. Bo tego na pewno jeszcze nie wiadomo. Ale potrzeba towarzystwa, rozrywka?
|
|
| | | | | | | |  | | AdamGr (3037 punktów) | >Nie wiem, dlaczego mi zarzucasz "uczłowieczanie" zwierząt. Ja właśnie uważam, ze nie należy tego robić.
Ale to robisz :
>Możliwe, ze świnie są ocenione jako najinteligentniejsze wśród zwierząt domowych, bo są do nas najbardziej podobne...
>A jerzyk ...Moze, przy trójwymiarowym labiryncie byłby lepszy od świni, moze nawet od człowieka?
>Nowozelandzkie kee potrafią rozwiązywać rożne zadania (np, wybierają "na oko" właściwy sznurek za który należy pociągnąć) lepiej od człowieka.
Moje pogrubienia. Łatwo zauważyć że ciągle stosujesz aspekt ludzki i porównania do człowieka, jak się ma inteligencja zwierzęca do ludzkiej, na ile jest podobna i przystająca itd. Ja rozumie że to jest pewne kryterium porównawcze ,ale stosowane nagminnie i do wszystkiego przestaje nim być a staje się manierą. I stało się, jest ona powszechna.
> czy ludzie potrzebują pokarmu zwierzęcego. Bo tego na pewno jeszcze nie wiadomo.
Na pewno w okresie rozwoju, dziecięcym i to wiadomo. Ale nie ma sensu się tu oszukiwać, jesteśmy wszystkożerni, zatem potrzebujemy całego spectrum. To również zaleta przystosowawcza i "plus' ewolucyjny. Jeśli pracujesz fizycznie to potrzebujesz białka zwierzęcego i nie trzeba wcale w tej materii teoretyzować, można sprawdzić na sobie, podjąć się wysiłku fizycznego i "jechac" na marchwi, kapuście, i innej rzodkiewce.
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | i.czaplicka (5782 punktów) | Nie wiem, dlaczego cały czas przypisujesz mi rzeczy, których nie napisałam.Najpierw, ze domagam się praw dla zwierząt( podobnych jak dla ludzi??) potem, ze je uczłowieczam. A ja cały czas pisze, ze ich inteligencja jest rożna od ludzkiej. Natomiast sposoby ich oceny są wymyślane przez ludzi, wiec skażone antropocentryzmem. Tak samo testy inteligencji dla ludzi- są przystosowane dla ludzi przyzwyczajonych do odbioru informacji w formie wizualnej, na kartce papieru lub ekranie. Dlatego warto by opracować testy, które opierają sie np, na informacji akustycznej, czy dotykowej. U gryzoni pole czuciowe dla włosów czuciowych (na pysku) zajmuje dużą cześć kory mózgowej. Wiele życiowo ważnych informacji jest dostarczanych za ich pomocą. Wiec moze opracować jakaś konsole, która ten zmysł wykorzystuje? Wyobraź sobie, ze masz do wykonania typowe zadanie z testu na inteligencje.Jaka ma być następna figura? Tylko ze informacje są przedstawiane w formie zapachów. Zapach róży- trójkąt. a rumianku kwadrat. Dodatkowo wystepuja mieszanki zapachów, czy ich gradacja. Np, róża z rumiankiem, ale róża silniejsza-kwadrat wpisany w trójkąt. Na pewno dasz rade zadanie wykonać, najpierw odczytując zapachy, a potem wyobrażając sobie figury geometryczne. Ale pomyłek będzie sporo, proces zajmie dużo czasu. Wiec ocena inteligencji będzie niższa.
|
|
| | | | | | | | | |  | | AdamGr (3037 punktów) | 1.A może takie pytanie : w jakim celu chcesz opracowywać te testy ?
2.Oraz :
>Natomiast sposoby ich oceny są wymyślane przez ludzi, wiec skażone antropocentryzmem.
a w związku z tym jak z ich wiarygodnością ? Bo moim zdaniem pokażą one w tym momencie tylko i wyłącznie to że zwierzęta różnią się od człowieka. No różnią się i nie potrzeba do tego testu i skali jak bardzo, a ta skala już na wstępie będzie wypaczona.
3.Czy uważasz że ktoś zawodowo związany ze zwierzętami może "grzeszyć" takim samym antropocentryzmem i egzaltowanym podejściem co "zwykły" człowiek , lub tez posiadacz zwierzęcia ? Czy może postrzegać go z punktu widzenia człowieka ?
|
|
| | | | | | | |  | | lukaszewicz (5674 punktów) |
>W kwestii bezdomnych kotów zgadzam się całkowicie. Problem w tym, ze rozmnażają się one szybko, bez pomocy człowieka, i zawsze ich będzie tyle, ze będą żyły na granicy śmierci głodowej.
To dotyczy wszystkich gatunków żyjących w środowisku gdzie jest zbyt mała ilość drapieżników,pasożytów itd.
> A sterylizacja i antykoncepcja kosztuje, i nie ma kto tego robić.
I dobrze bo nie ma to sensu.
Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | | | |  | | AdamGr (3037 punktów) | Natura sobie radzi z nadmiarami. One występują i dziś, są cykliczne i same wygasają bez ingerencji ludzkiej. Niestety człowiek umie podtrzymać sztucznie ten stan stawiając siebie w kłopotliwej sytuacji i drapie się w głowę szukając rozwiązania. Natura sobie poradzi sama, jedno co można zrobić to przyspieszyć sztucznie proces który i tak sam nastąpi, tak samo jak go sztucznie wytworzyliśmy i podtrzymujemy. No niestety, trzeba albo zastosować eutanazje albo antykoncepcje, że kosztuje ? Cóż trzeba płacić za błędy...lub dalej podtrzymywać sztuczny stan zawieszenia. Ale to też niczego nie da i natura również w tym wypadku zredukuje liczbę, ale drastyczniej : w takich zagęszczonych i trwałych obszarowo populacjach występuje chów wsobny. Koty nie wędrują i nie zajmują terytoriów gdyż mają pod dostatkiem pożywienia i samice obok, a że skoligacone...
|
|
|  | | i.czaplicka (5782 punktów) | Prosze wybaczyc brak polskich liter, to nie lekcewazenie rozmowcow. Internet kiepsko mi dziala, nie moge uzyc korektora na mozilli, a uzycie podgladu skutkuje utrata calego tekstu. Paradoksalnie, akurat jestem w Polsce.
|
|
| |  | | liliac (147340 punktów) | > Prosze wybaczyc brak polskich liter, to nie lekcewazenie rozmowcow.Poprawiłam ci
|
|
| | |  | | i.czaplicka (5782 punktów) |
> Poprawiłam ci  Dzieki.
|
|
|  | | i.czaplicka (5782 punktów) | No i niechlujnie napisalam. Ale to dlatego, ze skasowalo mi trzy odpowiedzi, po pracowitym wklejaniu polskich literek.
|
|
 | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) |
>Owszem to co napisał jest tak durne że nie trzeba być "lewakiem" (choć nie mam pojęcia co ukrywasz za wielbłąda pod tą nazwą) aby spuścić to w WC. >Owszem różnice międzyrasowe dotycza budowy i czasem fizjologii,ale pierwsze słyszę o pomniejszonych możliwościach intelektualnych z tego powodu.
No cóż, po prostu młody toś zdziwiony i mało osłyszany.
|
|
|  | 3 na 3 | AdamGr (3037 punktów) | Nie trzeba być ani młodym ani starym aby wiedzieć co takiego mają do powiedzenia ultraprawicowcy i faszyści. Zawsze mają to samo, słychać to od dziesięcioleci.
|
|
| |  | Złotek (867 punktów) (zablokowany) | > Nie trzeba być ani młodym ani starym aby wiedzieć co takiego mają do powiedzenia ultraprawicowcy i faszyści.> Zawsze mają to samo, słychać to od dziesięcioleci.Ultra-prawicowcy, mają coś do powiedzenia od tysięcy lat
|
|
 | 1 na 1 | Marek222 (511 punktów) | >Owszem różnice międzyrasowe dotycza budowy i czasem fizjologii,ale pierwsze słyszę o pomniejszonych możliwościach intelektualnych z tego powodu.
Jaki był mechanizm powstawania różnic między rasowych. Jaki mechanizm dozwalał zmiany fizyczne pomiędzy ludźmi jednocześnie chroniąc ich przed różnicami intelektualnymi ? Przecież nasze mózgi to też obiekty fizyczne tak jak ręce i nogi.
|
|
8 na 8 | Luszek (348 punktów) | Paru czarnoskórych laureatów Nobla by się znalazło, a że w sporcie odnoszą sukcesy - jednym z czynników jest niższa zamożność. Wystarczy porównać sukcesy naszego sportu dzisiaj i 30 lat temu. Jak nie masz innej możliwości wybicia się niż koszykówka to masz w niej większą szansę na sukces i nie wynika to z inteligencji tylko dostępu do edukacji - także rozumianego jako wsparcie przez środowisko w którym się dorasta. Zauważ że także że w wojsku (hamerykanskim of kors) jest więcej czarnoskórych niż wynikało by to z ich procentowego udziału w społeczeństwie - czy to znaczy że biali są tchórzami? Pozdrawiam
Błędy usuń dotykając punktu "KAS"
|
|
 | 2 na 2 | Thorvoy (6588 punktów) | >Paru czarnoskórych laureatów Nobla by się znalazło [...]
Owszem, pokojowego Nobla. Jeden z naszych rodaków udowodnił, że nie trzeba być wybitnym intelektualistą, by ją zdobyć. Nawet po prostu intelektualistą.
>Zauważ że także że w wojsku (hamerykanskim of kors) jest więcej czarnoskórych niż wynikało by to z ich procentowego udziału w społeczeństwie - czy to znaczy że biali są tchórzami?
Jeśli masz na myśli "trepów", a nie pracujących dla wojskowości naukowców, to rzeczywiście: stosunkowo dużo tam czarnoskórych. Ci pierwsi, jak by to powiedzieć, nie stanowią elity intelektualnej. Już wiesz, dlaczego więcej ich w wojsku niż na uczelniach?
Nie twierdzę, że czarni to głupki. Nie zapominam przy tym również o konsekwencjach wynikłych z przynależności rasowej. Czasem trochę na siłę bronię swoich racji, ale nie bez powodu. Sądzę, że powinniśmy niekiedy dopuszczać do siebie myśl, że przynależność rasowa genowo determinuje pewne cechy, czy to się specom od PR podoba, czy też nie. Przy okazji: rasistą nie jestem i chętnie podam rękę każdemu czarnemu, żółtemu i niebieskiemu, jeśli ten wcześniej sam nie splunie mi bez powodu w twarz.
Pozdrawiam.
|
|
|  | 1 na 1 | AdamGr (3037 punktów) | >przynależność rasowa genowo determinuje pewne cechy, czy to się specom od PR podoba, czy też nie.
Ale tak konkretnie przyjacielu drogi, jakie cechy intelektualne determinuje. Śmiało.
|
|
| |  | -1 na 1 | Thorvoy (6588 punktów) | Napisałem, że z pewnością fizyczne. Że intelektualne- przypuszczam i przedstawiłem na to kilka pośrednich dowodów. O konkrety pytaj antropologów.
|
|
| | | |  | ancykryst przegrzeszony (526 punktów) (zablokowany) | > Wezwano wsparcie z powietrza , zatem antropolodzy na start !  To nie odpowiedź. Typowe dla PP. Minus, niestety.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | AdamGr (3037 punktów) | Acha, to za wysługiwanie się innymi w zamian za odpowiedz. Minus niestety.
|
|
| | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | A ten minus to za co?
|
|
|  | | zachaj (5239 punktów) |
> Sądzę, że powinniśmy niekiedy dopuszczać do siebie myśl, że przynależność rasowa genowo determinuje pewne cechy, czy to się specom od PR podoba, czy też nie.
Dopuszczać tą myśl to za mało , trzeba ją przyjąć jako fakt. Rasa człowieka , rzeczywiście i jak najbardziej , determinuje cechy fenotypowe , tylko to pod żadnym względem nie są to cechy gorsze. Rozmawiajmy o faktach.
|
|
| |  | | Thorvoy (6588 punktów) | >> Sądzę, że powinniśmy niekiedy dopuszczać do siebie myśl, że przynależność rasowa genowo determinuje pewne cechy, czy to się specom od PR podoba, czy też nie. >Dopuszczać tą myśl to za mało , trzeba ją przyjąć jako fakt. Rasa człowieka , rzeczywiście i jak najbardziej , determinuje cechy fenotypowe , tylko to pod żadnym względem nie są to cechy gorsze. Rozmawiajmy o faktach. >
Zaraz wkroczymy na jakąś filozoficzną łączkę. Co masz na myśli, twierdząc, że nie są to cechy gorsze? Przede wszystkim musiałbyś określić co jest dobre, a co złe.
|
|
 | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | >Zauważ że także że w wojsku (hamerykanskim of kors) jest więcej czarnoskórych niż wynikało by to z ich procentowego udziału w społeczeństwie - czy to znaczy że biali są tchórzami?
Nie są tchórzami. Są po prostu mądrzejsi i nie proszą się o kulkę.To interpretacja faktów które zapodałeś. Natomiast nie wiem czy te fakty są faktami. Z relacji z Iraku np jakoś nie zauważyłem aby czarnoskórych żołnierzy było więcej niż białych, wręcz odwrotnie nie przypominam sobie za bardzo czarnych z relacji.
|
|
2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | > Wszyscy dostrzegamy przewagę Murzynów w takich dyscyplinach, jak biegi, boks czy koszykówka,...Zobacz tu: www.youtub(*)?v=aUIXY7mZYYE&feature=related(W sporcie wygrywają raczej sędziowie, niż zawodnicy) Krążą też bajki na temat długości czarnych penisów. Ale zdaje się, że w tej konkurencji nie ma zawodów.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | | rysiek (4593 punktów) | >Krążą też bajki na temat długości czarnych penisów. Ale zdaje się, że w tej konkurencji nie ma zawodów. Podobno prezerwatywy produkowane są w trzech rozmiarach: afrykańskim - największe, europejskim - średnie i azjatyckim - najmniejsze. Ale "podobno".
|
|
|  | | zachaj (5239 punktów) | Średnie IQ największe mają w Japonii , może mniej myślą tą drugą "głową". Choć z tego co wiem wcale tak nie wynika...
|
|
4 na 6 | Kuba Śruba (3184 punktów) | > u rasy czarnej występuje pewien niedorozwój> mózgu na etapie ŻYCIA PŁODOWEGO (w porównaniu z innymi rasami).> (...) czy ten - pominięty u czarnych - etap życia płodowego ma znaczenie? Nawet najbardziej fanatyczni wyznawcy PP nie mogą zaprzeczyć, że Murzyni jakoś nie odnoszą sukcesów intelektualnych - zarówno w Afryce, jak i poza niąChciałbym mieć w życiu płodowym tak niedorozwinięty mózg jak Neil deGrasse Tyson - na jego cześć nazwano planetoidę "13123 Tyson", dawałem zresztą już na forum link do jego wspaniałej prezentacji "Unintelligent design" - atheism session 2006ancykryście: jaki masz kolor oczu i włosów? czytałeś jakąś książkę na temat sukcesów sportowych, czy intelektualnych, osób o podobnych genach? a jaki jest najczęstszy fenotyp dyktatorów, przestępców, obłąkanych lub filantropów? mogą istnieć ciekawe korelacje!
Byt dla siebie jest tym, czym nie jest, nie będąc tym, czym jest. - Sartre
|
|
 | | zachaj (5239 punktów) | Napisz którzy Ci wlepili minusa , proszę.
|
|
9 na 9 ollikm (2038 punktów) (zablokowany) | Szczególnie pigmeje są bardzo potężnie zbudowani. Przedstawiciele tak zwanej "rasy czarnej" są bardziej zróżnicowani genetycznie i morfologicznie niż cała reszta ludzkości.
|
|
5 na 5 | Alpha Phoenicis (4607 punktów) | Ale z tego co mi wiadomo to intelekt nie ma nic wspólnego z rozmiarem "orzeszka", tylko z jakością połączeń między neuronami (chyba  ), więc parę centymetrów sześciennych w jedną czy drugą stronę może nie robić różnicy. Jakby ktoś udowodnił, że rozmiar mózgu ma znaczenie, i tylko on, to można by się nad tą teorią zastanowić, ale mózg jest dość skomplikowanym narządem i jeszcze nie wszystko o nim wiadomo. A murzyni-naukowcy pewnie gdzieś tam są, tylko niewiele się o nich słyszy.
|
|
 | 1 na 1 | aryst (102 punktów) | > >Jakby ktoś udowodnił, że rozmiar mózgu ma znaczenie, i tylko on, to można by się nad tą teorią zastanowić, ale mózg jest dość skomplikowanym narządem i jeszcze nie wszystko o nim wiadomo. >A murzyni-naukowcy pewnie gdzieś tam są, tylko niewiele się o nich słyszy.
Kiedyś w ramach takich naukowych dociekań, zmierzono pojemność czaszki Einsteina i co się okazało? Ze jest o wiele mniejsza od przeciętnej. To w tej dyskusji z lekkim przymrożeniem oka,można traktować jako dowód >Hm A tak na marginesie.podobno liczy się bardziej waga mózgu a nie objętość.Ale to tez tylko podobno.A co do rasizmu? Przecież on taki nie modny. Jestem ponadto skłonny podejrzewać, ze autor wątku ma cel polityczny, i chodzi Mu o dyskredytacje Obamy.
|
|
 | | aryst (102 punktów) | > Ale z tego co mi wiadomo to intelekt nie ma nic wspólnego z rozmiarem "orzeszka", tylko z jakością połączeń między neuronami (chyba ), więc parę centymetrów sześciennych w jedną czy drugą stronę może nie robić różnicy. I ja tez tak mysle.A to nie musi ale moze byc potwierdzeniem www.polski(*)Duzy-mozg-nie-musi-byc-lepszy-
|
|
 | ancykryst przegrzeszony (526 punktów) (zablokowany) | >A murzyni-naukowcy pewnie gdzieś tam są, tylko niewiele się o nich słyszy. W obecnych czasach politycznej poprawności wrzeszczano by o nich pod niebiosa. W USA systematycznie obniża się progi egzaminacyjne na uczelniach (w ramach tzw. ,,affirmative action'') właśnie dla Murzynów, a i to z miernym skutkiem.
|
|
|  | 2 na 2 | Alpha Phoenicis (4607 punktów) | >W obecnych czasach politycznej poprawności wrzeszczano by o nich pod niebiosa. Nie wiem jak ty, ale mnie zupełnie nie interesuje kto coś odkrył, ale co on odkrył, i mam głęboko w dupsku to czy ten ktoś jest białasem, murzynem czy żółtkiem, może być nawet latynoso-mulato-eskimosem z fińskimi korzeniami, o ile to, co on odkrył jest ważne/przydatne/fajne/whatever. EDIT: Żydomasońskim cyklistą-komunistą też może być.
|
|
 | 2 na 2 | zachaj (5239 punktów) | >A murzyni-naukowcy pewnie gdzieś tam są, tylko niewiele się o nich słyszy.
Niewiele słyszy się tutaj , w Polsce.
|
|
5 na 7 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Węższe biodra są spowodowane węższymi> rozmiarami miednicy u Murzynów, a dzieje się tak dlatego, że rozmiary czaszki (czyli mózgu)> noworodków tej rasy są mniejsze.Tak sobie czytam to zdanie (sedno "argumentacji" - było, nie było) i czytam...  Zastanawiam się - jaki stopień zdebilenia trzeba osiągnąć, żeby coś takiego wyprodukować? Tego rodzaju "rozumowanie" uwłacza inteligencji nawet pierwotniaka pantofelka. Minus.
Harahefet sh'eli mele'ah betzlofahim
|
|
 | | AdamGr (3037 punktów) | Stopień nadczłowieczeństwa, białe jest czyste i w ogóle. Fajne takie jest i swojskie, a wiadomo że co swojskie to lepsze np. chleb albo masło, nie ?  Logika takiego rozumowania jest zadziwiająco prosta.
|
|
 | ancykryst przegrzeszony (526 punktów) (zablokowany) | >Zastanawiam się - jaki stopień zdebilenia trzeba osiągnąć, żeby coś takiego wyprodukować? Swoim oponentom (m.in. Logikowi) zarzucałeś brak kultury. A co można powiedzieć o Tobie? Lud Wybrany nazywa takie postępowanie ,,hucpą'', nieprawdaż?
|
|
|  | 6 na 6 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > >Zastanawiam się - jaki stopień zdebilenia trzeba osiągnąć, żeby coś takiego wyprodukować?> Swoim oponentom (m.in. Logikowi) zarzucałeś brak kultury. A co można powiedzieć o Tobie? Lud Wybrany nazywa takie postępowanie ,,hucpą'', nieprawdaż?1. Mówienie o zdebileniu w przypadku prezentowanego "rozumowania" jest jak najbardziej na miejscu. 2. Kto - niczym niesprowokowany - dopuszcza się dowcipasów na temat nicków innych Forumowiczów traci tym samym prawo do uskarżania się na jakiekolwiek potraktowanie  .
Harahefet sh'eli mele'ah betzlofahim
|
|
| |  | 4 na 4 | spray (5875 punktów) |
> 1. Mówienie o zdebileniu w przypadku prezentowanego "rozumowania" jest jak najbardziej na miejscu.Można też powiedzieć: dyskretna istota specyficznego pojmowania spraw urządzenia świata tego. Ale po co i dlaczego?! Żeby klawiaturę niszczyć, a delikwent nie poczuł, że dostał kopa w dupę, lecz czuł się wręcz dopieszczony? Dyplomacją, to nie z każdym, panie Pisanka, można... Czasamy Dyzmą trza pojechać, jakkolwiek znaczy . niestety... A i to nie dociera
|
|
| |  | ancykryst przegrzeszony (526 punktów) (zablokowany) | > 1. Mówienie o zdebileniu w przypadku prezentowanego "rozumowania" jest jak najbardziej na miejscu.Odsyłam do książki Entine'a. Ja tylko na naszym PP forum zasygnalizowałem jej istnienie. Od siebie nadmienię, że biologia nie bywa tak słodka, jak byśmy chcieli. > 2. Kto - niczym niesprowokowany - dopuszcza się dowcipasów na temat nicków innych Forumowiczów traci tym samym prawo do uskarżania się na jakiekolwiek potraktowanie .Każdy swego nicka wybiera sam i coś chce przez to (czasami) wyrazić. Moja ksywa np. pochodzi z ,,Czterech pancernych i psa'' (choć nie jestem pewny, czy z filmu, czy też z książki Janusza Przymanowskiego, która poprzedziła film). Gustlik wyraża się tak pod adresem Niemców (,,Coby wam tak w piersiach grało, ancykrysty przegrzeszone''). Nazwałem się tak tym chętniej, iż jestem germanofilem, a mieć takie poglądy w Polsce to - uwierz mi - milion razy gorzej niż być racjonalistą. A Ty? Co chciałeś wyrazić? Poglądy, pochodzenie, zasady? Czym się różni Big (wielki) Zyd od nie-Biga? Brzmi to śmiesznie, więc jest oczywistym powodem do żartów.
|
|
| | |  | 4 na 4 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Odsyłam do książki Entine'a.Odsyłam do zdania, jakie popełnileś. > Moja ksywa np. pochodziA co mnie to może obchodzić? 
Harahefet sh'eli mele'ah betzlofahim
|
|
| | | |  | 3 na 3 | spray (5875 punktów) | > >Odsyłam do książki Entine'a.> >Moja ksywa ...Moi praszczury na takie dictum w pysk dawali. A jam nie z soli, ani z roli, ale z tego, co mnie boli... jak jeden odszczepieniec rodu zadeklarował. Aleć też w pysk dać potrafił solidnie. Ja zaś geny te właśnie noszę  Strzeż się Waść zatem! edit: naturallment, było to do naszego małego lucyferka, nie do B_Z...
|
|
| | |  | 2 na 2 | Kuba Śruba (3184 punktów) | > Nazwałem się tak tym chętniej, iż jestem germanofilemW kontekście tematu wątku, nabiera to ciekawego znaczenia. Na czym polega Twoja germanofilia? Miłości do telefonów Siemensa,muzyki Wagnera czy badań kraniometrycznych?
Umysł jest jak spadochron. Nie działa, jeśli nie jest otwarty. - F.Zappa
|
|
| | |  | 2 na 2 | zachaj (5239 punktów) | >... Ja tylko na naszym PP forum zasygnalizowałem jej istnienie. Od siebie nadmienię, że biologia nie bywa tak słodka, jak byśmy chcieli.
Bywa również nierozumiana.
|
|
 | 2 na 2 | zachaj (5239 punktów) | Zastanawiałem się skąd się biorą takie pomysły. Chyba biedak mocno niedowartościowany jest...
|
|
7 na 7 | Eliath (1441 punktów) | > Czarni produkują więcej testosteronu, mają większą masę mięśniową, dłuższe ręce i nogi, a przede >wszystkim węższe biodra. I ten ostatni czynnik jest tu najistotniejszy.Oczywiście. Poziom hormonów, masa mięśniowa i inne takie bzdety są nieważne. Liczą się rubensowskie bioderka! Szczególnie w sporcie wyczynowym. Pewnie dlatego testy antydopingowe przeprowadza się w zakładach krawieckich nie w laboratoriach. Komentarz w duchu Freuda aż się ciśnie na usta.  > Węższe biodra są spowodowane węższymi rozmiarami miednicy u Murzynów, a dzieje się tak >dlatego, że rozmiary czaszki (czyli mózgu) noworodków tej rasy są mniejsze. To zaś oznacza, że u >rasy czarnej występuje pewien niedorozwój mózgu na etapie ŻYCIA PŁODOWEGO (w porównaniu z >innymi rasami).Zakładam teraz, że co do faktów masz rację (nie wiem, nie znam się), przyczepię się więc tylko do wniosków. Do "to zaś oznacza", wywód ma sens, jako taki (patrz hipotezy tuż powyżej gwiazdek  ). Dalej to logika kwiczy i umiera w męczarniach! Czyli u rasy białej* występuje, nawet nie pewien, ale bardzo znaczny, niedorozwój mózgu na etapie życia płodowego w porównaniu do neandertalczyków? Spójrz na te biodra! A jakież czaszki! Czy jednak większy oznacza lepszy?* Jakoś słonie nie rozkładają nas na metaforyczne intelektualne łopatki (albo się maskują, bo o czym tu z debilami gadać?). Tak wiem nie te same gatunki, porównałem nieporównywalne! O zgrozo! Tyle, że ja świadomie, Ty w ramach dobijania logiki wypowiedzi. Jeśli uznamy, że istnieją rasy biała i czarna, to nieuprawnione jest przenoszenie schematów rozwoju jednej na płaszczyznę gatunku jako wzorca dla wszystkich podgatunków. Jest to albo partactwo i przeciw sztuce zbrodnia, albo świadoma manipulacja wynikająca z wyznawanej ideologii. Tak czy tak, z poprawnym wnioskowaniem wiele wspólnego nie ma. Jeśli zaś uznamy, że podział na rasy nie odzwierciedla danych naukowych, to schematy rozwojowe muszą uwzględniać różnice występujące w obrębie gatunku. Więc mówienie o jakimś "niedorozwoju" jest zwyczajnie bezpodstawne. Dodatkowo czy nie jest tak, że nasze szersze "bioderka" są wynikiem krzyżowania się naszych przodków z neandertalczykami? Jeśli tak to czy nie jesteśmy jakimiś mieszańcami? Czy nasz rozwój nie jest wtedy zaburzony w stosunku do standardu? Sam twierdzisz, że rozwój ludzkiego mózgu jest wydłużony w stosunku do innych gatunków. Czy nie jest tak że rasa czarna jest po prostu, krok dalej, na tej trasie ewolucyjnej na jaką wkroczyliśmy, i dlatego większa część rozwoju mózgu następuje po porodzie? Wreszcie czy może być tak, że mniejsza objętość mózgu jest skutkiem bardziej dopracowanego, efektywniejszego rozwoju czy budowy? Czy Twój autor stawia takie, i inne, hipotezy i je bada? * Coś mi się obiło o wzrok, że z tym podziałem rasowym nie za bardzo wychodzi, szczególnie w genetyce. * Na własne potrzeby tłumacze sobie wszelkie przejawy myślenia większy=lepszy atawistycznymi mechanizmami z prehistorii naszego rozwoju psychicznego. Skoro taki czarny jest większy, szybszy, silniejszy a jeszcze do tego ma większe... narzędzie, to na pewno jest głupi!!! A jak jest mądrzejszy to co? Bóg go nie kocha?  To taka próbka zastrzeżeń, a podkreślam zakładając, że nie mylisz się co do faktów! > znieważony przez lewactwoAch to podłe lewactwo, gdyby nie ono, badania naukowe na Skull Island rozwijały by dalej światłą myśl europejską  Edit: Refleksja spóźniona: Jak to jest że podczas rozmów o większych osiągnięciach "rasy" żółtej, mówi się o czynnikach socjologicznych i psychologicznych. Kultura, wychowanie, rodzina te sprawy... a jak wchodzimy na "czarny ląd" to od razu genetyka?
Rzeczywistość jest kłamstwem
|
|
 | 5 na 5 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Refleksja spóźniona: Jak to jest że podczas rozmów o większych osiągnięciach "rasy" żółtej, mówi się o czynnikach socjologicznych i psychologicznych. Kultura, wychowanie, rodzina te sprawy... a jak wchodzimy na "czarny ląd" to od razu genetyka?Iiiiii... to ciągle małe piwo jest  . Prawdziwe jajca się zaczynają, kiedy do Żydów przychodzi  .
Harahefet sh'eli mele'ah betzlofahim
|
|
|  | | AdamGr (3037 punktów) | A ty masz prawdziwe jaja ?
|
|
| |  | 4 na 4 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > A ty masz prawdziwe jaja ?  Tuś mnie zagiął ociupinę... Bo właśnie nie wiem, czy za prawdziwe oblecą... Cosik tak podejrzewam, że zamiast żółtek mam raczej takie czarnuchy, kurde... 
Harahefet sh'eli mele'ah betzlofahim
|
|
| | |  | | AdamGr (3037 punktów) | Wiesz...zawsze istnieje możliwość przeszczepu
|
|
 | | zachaj (5239 punktów) |
>To taka próbka zastrzeżeń, a podkreślam zakładając, że nie mylisz się co do faktów!
Właśnie.
>Edit: >Refleksja spóźniona: Jak to jest że podczas rozmów o większych osiągnięciach "rasy" żółtej, mówi się o czynnikach socjologicznych i psychologicznych. Kultura, wychowanie, rodzina te sprawy... a jak wchodzimy na "czarny ląd" to od razu genetyka?
Widzisz i po chwili sam wpadłeś jak obalić tezę autora wątku , bez czytania setek książek czy publikacji , wystarczył chwilowy wysiłek umysłowy i tyle. Dlaczego on nie mógł jeszcze raz zastanowić się zanim opublikował i zareklamował tą miałką teorię niepopartą prawidłowymi badaniami ?
Pytanie jest otwarte i już przeze mnie zadane nie raz. Może ktoś powinien sprawdzać dział "Nauka" , przynajmniej co do faktów ?
Przyznam się , że ja poszperałem trochę w necie zanim wlepiłem kilka minusów.
|
|
 | | Marek222 (511 punktów) | >Refleksja spóźniona: Jak to jest że podczas rozmów o większych osiągnięciach "rasy" żółtej, mówi się o czynnikach socjologicznych i psychologicznych. Kultura, wychowanie, rodzina te sprawy... a jak wchodzimy na "czarny ląd" to od razu genetyka?
A mówi się ? Nie spodkałem się z czymś takim. Jak ktoś nie ma oporu w mówieniu o biologicznie uwarunkowanych różnicach psychicznych to mówi i o Chińczykach tak samo. Natomiast sam Dawkins argumentował (słowami pewnego chińczyka który miał zlecone to zbadać...) że Chińczycy są do siebie bardziej podobni niż inne rasy z powodu ogromnej presji środowiska jaką przeszli w przeszłości. Argument był taki że podobną sprawę musiały przejść walenie które upodobniły się do siebie w wodzie ponieważ jest to środowisko całowicie obce ssaczej budowie ciała więc selekcja jest większa co spowodowało obcięcie niszowych fenotypów.
|
|
4 na 4 | AdamGr (3037 punktów) | Ja tak w kwestii formalno-religijnej : jak Bóg stwarzał Adama i Ewę to oni jacy byli, aryjscy ? Pytam bo napłynęły listy do redakcji i wierzący czują niepewność i przyspieszone bicie serca z powodu mnogości odkryć naukowych.
|
|
 | 5 na 5 Złotek (867 punktów) (zablokowany) | >Ja tak w kwestii formalno-religijnej : jak Bóg stwarzał Adama i Ewę to oni jacy byli, aryjscy ? Według mojego znajomego, świadka Jehowy. Byli oni biali, rasy zaś wzięły się od synów Noego. Było ich trzech: Cham, Jafet i Sem. Jeden był czarny, drugi żółty, a trzeci biały. Stąd wzięły się rasy ludzkie. Chyba:Cham to czarny. Jafet żółty. A Sam biały.
Jak to przeczytałem myślałem, że umrę z niedotlenienia.:D Póki co nie słyszałem innych usprawiedliwień od strony biblistów.
|
|
|  | 1 na 1 | KarolG (2892 punktów) | Piękne. Dawno nie gadałem ze Ś.J. Chyba czas nadrobić zaległości 
Thank God, I'm an atheist
|
|
| |  | 2 na 2 Złotek (867 punktów) (zablokowany) | > Piękne. Dawno nie gadałem ze Ś.J. Chyba czas nadrobić zaległości  Oj naprawdę, czasami ich wywody które mają uwiarygadniać biblię, jeszcze bardziej ja pogrążają. Można się uśmiać do łez. Przykładów jest wiele na przykład ten: - Jeśli ludzie od zawsze wyglądali tak samo to skąd wzięły się kości neandertalczyków i innych jaskiniowców. Różnią się przecież od nas. Mają grubsze kości, są przygarbieni itd. - Może po prostu akurat tam chowali takich chorych, zgarbionych. Albo: - Dlaczego w biblii nie ma mowy o dinozaurach? Skoro ich nie było to skąd kości? - Jehowa je porozrzucał po ziemi, żeby ludzie mieli zagadkę. By mogli zwątpić, a następnie, w sile wiary nawrócić się.    Wszystkim polecam rozmowy z Świadkami, zbliżają się święta, więc miejmy nadzieję, że i u was zawitają ;]
|
|
| | |  | | AdamGr (3037 punktów) | To miałeś prawdziwego pecha , ja jakoś nie trafiałem na "takich".
|
|
| | | |  | Złotek (867 punktów) (zablokowany) | > To miałeś prawdziwego pecha , ja jakoś nie trafiałem na "takich".Pecha? Czemu pecha? Pośmiać, się przynajmniej można
|
|
| | | | |  | | AdamGr (3037 punktów) | A mnei się całkiem ciekawie rozmawiało. Może mają dwie wersje , jedna to kit dla oglądaczy seriali ?  Takie założenie : kupi nie kupi i tak niewiele warty  (żartuje oczywiście)
|
|
|  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) |
>Chyba:Cham to czarny. Jafet żółty. A Sam biały. Ja słyszałam, że od Chama pochodzą Murzyni, od Sema Żydzi i Arabowie, a od Jafeta Europejczycy ("aryjscy" biali). Starożytni Żydzi ponoć na oczy nie widzieli Chińczyków ano Mongołów i nie mieli pojęcia o istnieniu "rasy żółtej", więc tak sobie wykoncypowali na podstawie tego, co znali.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| |  | 5 na 5 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | >>Chyba:Cham to czarny. Jafet żółty. A Sam biały. >Ja słyszałam, że od Chama pochodzą Murzyni, od Sema Żydzi i Arabowie, a od Jafeta Europejczycy ("aryjscy" biali).
W Polszcze obowiązywała wersja, że Żydzi od Sema, szlachta od Jafeta a od Chama - chłopi.
Harahefet sh'eli mele'ah betzlofahim
|
|
| |  | 2 na 2 Złotek (867 punktów) (zablokowany) | Jako ciekawostkę powiem, że jest też polska legenda, według której szlachta pochodzi od Jafeta, chłopi od Chama, a Żydzi - od Sema. Stąd też, chyba wzięło się w Polsce popularne określenie "cham", czyli człowiek prosty, bez kultury itd. Zaś od Sema, zapewne pochodzi "Semita".
|
|
| |  | | Rafaela (2059 punktów) | > >Chyba:Cham to czarny. Jafet żółty. A Sam biały.> Ja słyszałam, że od Chama pochodzą Murzyni, od Sema Żydzi i Arabowie, a od Jafeta Europejczycy ("aryjscy" biali). Starożytni Żydzi ponoć na oczy nie widzieli Chińczyków ano Mongołów i nie mieli pojęcia o istnieniu "rasy żółtej", więc tak sobie wykoncypowali na podstawie tego, co znali.Biali byli wtedy 'biali'?  Na pewno?
**widzę co jest, nie co chcę, by było**
|
|
| | |  | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) |
> Biali byli wtedy 'biali'? Na pewno?Mogli być opaleni, mieć ciemne włosy i "greckie" nosy, ale tak, w czasach, gdy spisywano biblijne podania, byli biali.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
 | | zachaj (5239 punktów) | >Ja tak w kwestii formalno-religijnej : jak Bóg stwarzał Adama i Ewę to oni jacy byli, aryjscy ?
Mój ojciec powiedział mi coś bardzo ciekawego. Mianowicie: "Jak mieliśmy futro to byliśmy biali"
|
|
7 na 7 | CamelOT (915 punktów) | Cześć, cóż nie znam tych badań i nie znam tej książki, ale pracuję z czarnym jak węgiel (nawet jeszcze czarniejszym) Serge z Senegalu i chciałbym mieć takie cechy, jak on. Mowa o przymiotach zawodowych, tempie pojmowania nowych zagadnień, tempie pracy etc. Nie wspominając już o tym, że facet jest gibki, giętki i zręczny jak... wpiszcie sobie sami, co. A pracujemy nie jako zamiatacze, tylko programiści produkujący dość specjalistyczne oprogramowanie, wymagające sporej wiedzy i dużej dawki pomysłowości. Dla mnie wniosek jest jasny: Serge miał szczęście być przywieziony jako czarniutki niemowlak do Francji, miał szczęście mieć rodzinę pojmującą wagę wykształcenia i wspierającą go w nauce. Większość Murzynów takiego szczęścia nie ma. Porównując liczbę patentów naukowych i technicznych czas by się zacząć zastanawiać, czy z podgatunkiem człowieka "Polak nadwiślański" nie jest coś bardzo nie w porządku!
|
|
 | 6 na 6 | AdamGr (3037 punktów) | Jak nie w porządku ? Ty wiesz jaka trzeba mieć charyzmę i wiedzę żeby 30m Jezusa postawić z żelbetu ? Za 2000 lat będą kręcić głowami i cmokać z zadowoleniem jak teraz nad piramidami albo stone chenczem. To trzeba mieć niezłą kiepełę żeby coś takiego wymyślić. Komputery i programy przeminą, ale Jezus zostanie, trochę może od tych gołębi pobrudzon (jak kto ze wschodu to uwalon).
|
|
|  | 4 na 4 | Kuba Śruba (3184 punktów) | >Za 2000 lat będą kręcić głowami i cmokać z zadowoleniem jak teraz nad piramidami albo stone chenczem. Oj, raczej będzie jak z blokami z wielkiej płyty: minęło 30 lat a niektóre osiedla wyglądają już prawie jak Pompeje... (Prezentuje w tej wypowiedzi tzw myślenie życzeniowe)
Byt dla siebie jest tym, czym nie jest, nie będąc tym, czym jest. - Sartre
|
|
| |  | 3 na 3 | AdamGr (3037 punktów) | Ty się nie bój, kościół umie zadbać o swoje, autostrady w Polsce nie zrobią ale Jezuska połatają. Jest rezerwa rządowa? Albo vat podniosą. Przecież na kościół to z czyich pieniędzy idzie, taki Jezus betonowy to przy tych sumach pikuś. Co, nie stać nas ? Ten Miś to nie jest jeszcze nasze ostatnie słowo. Trzeba się rozwijać.
|
|
5 na 5 | Kowalska (14008 punktów) | >(..)(Tabu: dlaczego czarni lekkoatleci dominują w sporcie i dlaczego boimy się mówić o tym). Wszyscy dostrzegamy przewagę Murzynów w takich dyscyplinach, jak biegi, boks czy koszykówka, ale z jakichś powodów jest to temat zakazany przez polityczną poprawność. Jakich?
Przysięgam, że słyszałam kiedyś taką opinię, iż to dlatego są tak dobrymi biegaczami, że przez tysiące lat musieli baaardzo szybko biegać, żeby coś zjeść, albo na odwrót. Jeszcze szybciej, żeby samemu nie zostać zjedzonym. I już. Praktyka czyni mistrza.
Ciekawe zatem dlaczego biali są nie do pobicia w pływaniu?
W zoo jest więcej niż 200 i mniej niż 300 zwierząt (bez ryb i węży). Dwunożne mają 20% nóg. Ile może być czworonogów?
|
|
 | ancykryst przegrzeszony (526 punktów) (zablokowany) | >Ciekawe zatem dlaczego biali są nie do pobicia w pływaniu? Wyjaśnione w książce Entine'a.
|
|
|  | | zachaj (5239 punktów) | >>Ciekawe zatem dlaczego biali są nie do pobicia w pływaniu? >Wyjaśnione w książce Entine'a.
Zaskocz mnie i napisz o tym. Tylko żeby to nie były takie rewelacje jak poprzednio.
|
|
 | | Marek222 (511 punktów) | >Ciekawe zatem dlaczego biali są nie do pobicia w pływaniu?
A Azjaci w ping-pongu.
|
|
2 na 2 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | >I ten ostatni czynnik jest tu najistotniejszy. Węższe biodra są spowodowane węższymi rozmiarami miednicy u Murzynów, a dzieje się tak dlatego, że rozmiary czaszki (czyli mózgu) noworodków tej rasy są mniejsze. To zaś oznacza, że u rasy czarnej występuje pewien niedorozwój mózgu na etapie ŻYCIA PŁODOWEGO (w porównaniu z innymi rasami).
Że co proszę? Gdzie tu z rozmiaru mózgu wynika niedorozwój?
Artykuły, książki, linki!
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
 | 2 na 2 | PiotrB (2937 punktów) | >Że co proszę? Gdzie tu z rozmiaru mózgu wynika niedorozwój? >Artykuły, książki, linki!
Dość życzliwie staram się podejść do (być może durnego) zagadnienia założyciela tego wątku i w duchu życzliwości wypadałoby odpowiedzieć, że rozpraw naukowych brakuje ze względu na polityczną poprawność właśnie. Innymi słowy ktoś, kto kierowany racjonalizmem, miłością do prawdy itd, ogłosiłby, że zbada czy przynależność do określonej rasy determinuje posiadanie lub brak określonych zdolność umysłowych, zostałby najpewniej na wstępie okrzyknięty rasistą, neonazista i tyle z jego badań. Chybaże jestem niedoinformowany.
Pytanie jest właściwie dość interesujące - czy słyszeliście może o jakichś poważnych badaniach typu "przynależność rasowa, a zdolności umysłowe"? Oczywistością jest, że np określone rasy są podatne mniej lub bardziej na różne choroby. Gdy jednak chodzi o coś tak nieuchwytnego jak intelekt, sprawa się komplikuje. A być może samo prowadzenie takich badań jest niehumanitarne i należy pozostawić je w sferze tabu?
|
|
|  | 1 na 1 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | Ale mi chodzi o zupełnie inne zagadnienie. Rozumiem problem, który Pan porusza, ale mnie intryguje przeskok myślowy w fragmencie, który zacytowałem. Autor wątku sugeruje, że rozmiar mózgu może odpowiadać za jakieś upośledzenia, kiedy według mojej wiedzy jest to wierutna bzdura. Bo jeśli by tak było to osoba o mózgu mniejszym od mojego musiała by być upośledzona w stosunku do mnie. A tak nie jest. O ludzkiej inteligencji świadczy specyfika konstrukcji właśnie mózgu, fałdki, nie fałdki, a nie jego rozmiar.
>Pytanie jest właściwie dość interesujące - czy słyszeliście może o jakichś poważnych badaniach typu "przynależność rasowa, a zdolności umysłowe"?
Chciałbym podać jakieś sensowne źródło, ale niestety w chwili obecnej nie jestem w stanie. Mimo to czytałem w prasie o planach wprowadzenia leków w zależności od rasy, bo wiadomo, że osoby różnej rasy mają różne predyspozycje. Na temat psychiczny czytałem kiedyś statystyki, ale faktycznie, żeby porównywać zdolność poznania, myślenia, rozwoju w zależności od rasy to się z tym nie spotkałem.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
|  | | AdamGr (3037 punktów) | > Pytanie jest właściwie dość interesujące - czy słyszeliście może o jakichś poważnych badaniach typu "przynależność rasowa, a zdolności umysłowe"? Oczywistością jest, że np określone rasy są podatne mniej lub bardziej na różne choroby. Gdy jednak chodzi o coś tak nieuchwytnego jak intelekt, sprawa się komplikuje. A być może samo prowadzenie takich badań jest niehumanitarne i należy pozostawić je w sferze tabu?A czy jest w ogóle sens prowadzenia takich badań ? Wszak badania prowadzi się o pewne założenia i domysły wypływające pośrednio z faktów. Jakie fakty świadczą o zależności intelektu od rasy ? Jak sądzę gdyby takie badania rozpocząć to zapewne w gronie naukowym znalazł by sie Hindus, Chińczyk, Arab...a może ich wykluczyć ? Mogliby zafałszować ? I skąd w ogóle mają te dyplomy ? Nie dajmy się ludzie zwariować. Należymy do tego samego gatunku, gdyby było inaczej nie byłoby dzieci z małżeństw mieszanych lub byłyby bezpłodne. A tabu to się właśnie tworzy rozmyślając pusto nad takimi zagadnieniami i jeszcze chrzcząc je dodatkowo humanitaryzmem, i jakąś dziwną delikatnością z poprawności...to w konsekwencji powoduje generowanie jakichś domysłów że...a może... Wystarczy sie rozejrzeć po świecie, dowody są na wyciągnięcie ręki. Ja czasem odnoszę wrażenie że to znajdywanie się w dobrobycie i krajach europejskich czy rozwiniętych uwstecznia, to zamykanie się w grajdole lepszości. Dowód? A choćby ta dyskusja o niczym tak naprawdę. Niedługo ktoś rzuci temat "czy kulawi słabiej widzą" i rozpocznie się debata
|
|
|  | 2 na 2 | Fizyk (17637 punktów) | > Pytanie jest właściwie dość interesujące - czy słyszeliście może o jakichś poważnych badaniach typu "przynależność rasowa, a zdolności umysłowe"?Angielska wersja tego tematu w Wikipedii cytuje bogatą literaturę; wersja polska podaje zupełnie poprawne streszczenie dla leniwych.
|
|
|  | | zachaj (5239 punktów) | >Dość życzliwie staram się podejść do (być może durnego) zagadnienia założyciela tego wątku i w duchu życzliwości wypadałoby odpowiedzieć, że rozpraw naukowych brakuje ze względu na polityczną poprawność właśnie.
Takie publikacje istnieją. Zrobione przez szanowane Uniwersytety , których nikt by nawet nie śmiał podejrzewać o jakiekolwiek rasistowskie poglądy.
|
|
 | ancykryst przegrzeszony (526 punktów) (zablokowany) | >Artykuły, książki, linki! Odsyłam do książki, którą przedstawiłem. Przecież ja nie jestem nauczycielem w gimnazjum! Ludzie, macie net, biblioteki, archiwa... a jak chcecie, to wierzcie w PP propagandę.
|
|
|  | 1 na 1 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | >>Artykuły, książki, linki! >Odsyłam do książki, którą przedstawiłem. Przecież ja nie jestem nauczycielem w gimnazjum! Ludzie, macie net, biblioteki, archiwa... a jak chcecie, to wierzcie w PP propagandę. >
A my jesteśmy pelikany, że mamy to wszystko łykać? Jeśli przedstawia w tej książce teorię to ta teoria mnie nie obchodzi, a badania, na których się oparł, ją snując. I o te książki pytam.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
| |  | ancykryst przegrzeszony (526 punktów) (zablokowany) | >Jeśli przedstawia w tej książce teorię to ta teoria mnie nie obchodzi, a badania, na których się oparł, ją snując. I o te książki pytam. Kwadratura koła. Książka Entine'a!!!, ja ją tylko króciutko omówiłem.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | >Kwadratura koła. Książka Entine'a!!!, ja ją tylko króciutko omówiłem.
Ale ta książka musi mieć jakąś bibliografię. Pokaźną. Ze 100 tytułów i niektóre pewnie lepiej omawiające problem.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
3 na 3 | Thorvoy (6588 punktów) | A ja nie wiem skąd wszystkie ostrzeżenia, minusy i potępienie ostateczne.
Spostrzeżenia są ciekawe, a bycie politycznie poprawnym za wszelką cenę nie jest racjonalne, drodzy Państwo.
Nie zgodzę się też, że rozmiar nie ma znaczenia. Oczywiście, jakość się liczy, ale ilość neuronów, czyli, co za tym idzie, masa mózgu, również ma wpływ na sprawność intelektualną.
Żeby to zobrazować, przejdę do skrajności. Co daje nam większy potencjał: dwa zlepione neurony, czy kilka ich miliardów?
Porównania ze słoniem, czy wielorybami, które mają mózgi trochę większe niż nasze, są nie na miejscu, te bowiem mózgownice nieco inaczej funkcjonują. Pamiętajmy, że to są INNE gatunki. Biegacz z krótkimi nogami będzie z reguły gorszy od tego z dłuższymi, W OBRĘBIE GATUNKU. A, że bywają wyjątki...
Naturalnie, istotny jest wpływ społeczeństwa, warunki bytowania itp. Niemniej wydaje mi się, że biali GENERALNIE mają większe predyspozycje do bycia intelektualistami, a czarni do zdobywania złotych medali za osiągnięcia sportowe.
Szanuję białych, szanuję czarnych (niektórych od pewnego czasu nawet bardziej, niż większość tych pierwszych), ale nie można twierdzić, że jesteśmy DOKŁADNIE tacy sami. Tak, jak nie można udawać, że jesteśmy tego samego koloru. Rozumiem poprawność polityczną, ale nie należy zaprzeczać faktom.
|
|
 | 1 na 1 | Matix (5786 punktów) | A mnie w tym wszystkim intryguje, że zawsze dyskusje te toczą się wokół mężczyzn, tak jakby kobiet na świecie nie było.
|
|
|  | | AdamGr (3037 punktów) | Chcesz tu wprowadzić parytety ?
|
|
|  | 2 na 2 | liliac (147340 punktów) | > A mnie w tym wszystkim intryguje, że zawsze dyskusje te toczą się wokół mężczyzn, tak jakby kobiet na świecie nie było.Pewnikiem autor wątku uznałby to za złowrogi przejaw poprawności politycznej
|
|
 | 2 na 2 | THG303 (370 punktów) | >Niemniej wydaje mi się, że biali GENERALNIE mają większe predyspozycje do bycia intelektualistami, a czarni do zdobywania złotych medali za osiągnięcia sportowe. >Szanuję białych, szanuję czarnych (niektórych od pewnego czasu nawet bardziej, niż większość tych pierwszych), ale nie można twierdzić, że jesteśmy DOKŁADNIE tacy sami. Tak, jak nie można udawać, że jesteśmy tego samego koloru. Rozumiem poprawność polityczną, ale nie należy zaprzeczać faktom.
Bo Czarnoskórzy nie mają dostępu do edukacji! W takiej Hameryce musisz mieć sporo kasy by skończyć dobre szkoły i zostać "intelektualistą". Białym jest oczywiście łatwiej, a Czarni są skazani na podrzędne szkółki. Jeden na milion dostanie taką szansę i coś osiągnie.
|
|
|  | | Thorvoy (6588 punktów) | Masz rację. Dlatego właśnie napisałem:
>Naturalnie, istotny jest wpływ społeczeństwa, warunki bytowania itp. [...]
Nie twierdzę, że z całą pewnością są statystycznie mniej inteligentni, ale nie można odrzucać z góry założenia, że ostatecznie tak się może okazać.
|
|
| |  | | AdamGr (3037 punktów) | Te twoje odgórne założenie to delikatnie napisany klasyczny tekst rasistowski. Nie twierdzisz...ale nie można odrzucać założenia. Tu gdzie mieszkam za ta jedną linijkę tekstu stanąłbyś już przed sądem,a nie daj Boże aby zaskarżył cię jakiś Afrykańczyk. I tak mi przyszło na myśl że jakimś zrządzeniem losu dostałbyś ciemnoskórego obrońce
|
|
| | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | I to właśnie jest efekt praktykowanej w niewłaściwy sposób poprawności politycznej.
Rasizm pojmuję w kategoriach nietolerancji dla ludzi innych ras. Nie spełniam kryteriów, by można było mnie nazwać rasistą. Ale nie można dać się zwariować, ludzie!
Nie nazwę człowieka bez nóg "sprawnym inaczej". Zawsze już będzie on "sprawny mniej", czyli... no właśnie: upośledzony. W stwierdzaniu faktu nie ma nic obraźliwego. Nawet, jeśli publicznie ogłoszę, że w niczym mi nie ustępuje, nie ma szans wygrać ze mną w biegu przez płotki. Czy komuś to się podoba, czy nie.
Kto wie? Może kiedyś okaże się, że największy potencjał intelektualny mają właśnie czarni. Dawno, dawno temu w Focusie (za nastolatka) przeczytałem, że, w dużym uproszczeniu, żółci są itenteligentniejsi od białych. Nie poczułem się obrażony. Jeśli statystyczny Yamamoto ma więcej oleju w głowie niż statystyczny Kowalski, mogę się tylko z tym pogodzić.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | zachaj (5239 punktów) | >Nie nazwę człowieka bez nóg "sprawnym inaczej". Zawsze już będzie on "sprawny mniej", czyli... no właśnie: upośledzony. W stwierdzaniu faktu nie ma nic obraźliwego.
Mój Dziadek nie ma nogi , osobiście wolę słowo niepełnosprawny.
>Nawet, jeśli publicznie ogłoszę, że w niczym mi nie ustępuje, nie ma szans wygrać ze mną w biegu przez płotki. Czy komuś to się podoba, czy nie.
Stephen Hawking , który jest całkowicie sparaliżowany , reklamował Maybacha. I co , kto jest teraz czarnuchem ... ?
|
|
| | | | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | >>Nie nazwę człowieka bez nóg "sprawnym inaczej". Zawsze już będzie on "sprawny mniej", czyli... no właśnie: upośledzony. W stwierdzaniu faktu nie ma nic obraźliwego. >Mój Dziadek nie ma nogi , osobiście wolę słowo niepełnosprawny.
Zgoda. Brzmi lepiej i chyba dobrze oddaje stan rzeczy.
>>Nawet, jeśli publicznie ogłoszę, że w niczym mi nie ustępuje, nie ma szans wygrać ze mną w biegu przez płotki. Czy komuś to się podoba, czy nie. >Stephen Hawking , który jest całkowicie sparaliżowany , reklamował Maybacha. I co , kto jest teraz czarnuchem ... ?
A potrafiłby tego Maybacha poprowadzić?
|
|
| | | | | |  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) |
> A potrafiłby tego Maybacha poprowadzić?Cóż... przypuszczam, że nie potrafiłabym poprowadzić Kawasaki VN 2000 (nawet go nie reklamowałam  ), ten potwór waży ze 400 kg. Jakoś nie czuję się z tego powodu upośledzona. Nie sądzę, by w braku pełnej sprawności fizycznej było coś gorszego, a już na pewno nie jest to upośledzenie, które kojarzy się raczej z niedoborem umysłowym. Chociaż faktem jest, że w Polsce niepełnosprawność stanowi spore utrudnienie w życiu.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | >Nie sądzę, by w braku pełnej sprawności fizycznej było coś gorszego, a już na pewno nie jest to upośledzenie, które kojarzy się raczej z niedoborem umysłowym. Chociaż faktem jest, że w Polsce niepełnosprawność stanowi spore utrudnienie w życiu.
Obawiam się, że nie masz racji. Osoba niepełnosprawna jest słabym ogniwem społeczeństwa i często kosztuje. Kosztuje w dwóch najczęstszych przypadkach:
Przypadek 1: niepełnosprawny nie ma szans na żadną pomoc albo urządzenie pokonujące w jakimś stopniu niepełnosprawność (protezy). Żyje z renty, co obarcza kosztami podatników.
Przypadek 2: niepełnosprawny dostaje jakąś pomoc, ale raz, że przecież też nie za darmo (zwykle finansowana jest ze składek z ubezpieczeń socjalnych), dwa: jego protezy i tak nie zastąpią prawdziwych kończyn. Jeśli wykonuje pracę, wymagającą zaangażowania jakiejkolwiek upośledzonej uń części ciała, będzie wykonywał ją gorzej niż zdrowa osoba.
Jestem za rozsądną opieką socjalną i nie zostawiłbym nieszczęśliwców samym sobie, ale, patrząc zimno, niepełnosprawni są dla społeczeństwa mniej warci, niż zdrowi.
|
|
| | | | | | | |  | 4 na 4 | lukaszewicz (5674 punktów) | > niepełnosprawni są dla społeczeństwa mniej warci, niż zdrowi.
Chodziło Ci chyba o społeczeństwo owadów.
Ludzie mają inne wartości.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Thorvoy (6588 punktów) | Przykro mi, ale wartości ludzi w znacznej mierze pokrywają się z tymi, które "wyznają" stojące nieco niżej na drabinie ewolucyjnej zwierzęta. Naturalnie, opiekujemy się niepełnosprawnymi i to nas odróżnia, ale nie lubię uporczywego twierdzenia, że czarne jest białe. Bo nie jest.
Moi drodzy, zrozumcie coś raz na zawsze. W szeroko pojętym rozumieniu dobra i zła, człowiek upośledzony jest gorszy i ma gorzej w życiu.
Odkręć od mercedesa koła. Będzie teraz taki sam, czy gorszy niż przed zabiegiem? Przecież nadal klimatyzacja świetnie działa, szyby się otwierają, a silnik chodzi cichutko. Ten mercedes tylko nie jeździ. Zresztą zawsze możesz próbować dostrugać mu kółka z drewna. Będziesz mieć pogląd na to, jak faktycznie działają protezy.
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) | >niepełnosprawni są dla społeczeństwa mniej warci, niż zdrowi. Obawiam się, że tym razem Ty nie masz racji. Niepełnosprawny nie musi być zaraz pracownikiem kamieniołomów albo wodociągów miejskich, gdzie istotnie fizyczna sprawność ma pewne znaczenie. Człowiek bez ręki może być znakomitym matematykiem na przykład. No nie uwierzę, że on coś społeczeństwo kosztuje zważywszy na korzyści, jakie owo społeczeństwo odnosi z jego pracy.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | Problem w tym, że nie każdy nadaje się na intelektualistę. Zdrowy ma wybór. Jeśli nie jest wybitnym matematykiem, idzie na strażaka, magazyniera albo wojskowego. A kaleka?
Ilu niepełnosprawnych zostanie pracownikami umysłowymi, którzy zrobią wiele pożytecznego, a ilu skończy na pobieraniu skromnej renty i przymusowym siedzeniu/leżeniu w domu?
Choćby przez swą uniwersalność zdrowy jest więcej wart dla społeczeństwa. Jeśli nie sprawdzi się jako nauczyciel akademicki, sprawdzi się w kamieniołomach. Niepełnosprawny już nie. Albo sprawdzi się jako "mózg", albo nigdzie.
Naturalnie są inne opcje. Na przykład człowiek bez palca ma szersze perspektywy, ale nigdy nie wygra już konkursu chopinowskiego. Chodziło mi o to, by pokazać, że STATYSTYCZNY zdrowy więcej znaczy dla zbiorowiska, które reprezentuje, gdyż jest ze swym zdrowiem bardziej wszechstronny.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Thorvoy (6588 punktów) | A ja nie wiem jak mogłeś dostać tyle plusów za wklejenie zdjęcia. W każdym razie chcę tyle samo za poniższe.  Powiedz mi: jaki odsetek niepełnosprawnych stanowią tacy, jak z Twojego zdjęcia? Jaki stanowią tacy, jak z mojego? Czy poza utartym Hawkingiem znasz kogokolwiek o tak wysokim stopniu upośledzenia, kto osiągnął większy sukces?
|
|
| | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Chlodwig (10939 punktów) | >A ja nie wiem jak mogłeś dostać tyle plusów za wklejenie zdjęcia. W każdym razie chcę tyle samo za poniższe.
A nie dostaniesz. Bo wkleiłeś zawodowego żebraka.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | >>A ja nie wiem jak mogłeś dostać tyle plusów za wklejenie zdjęcia. W każdym razie chcę tyle samo za poniższe. >A nie dostaniesz. >Bo wkleiłeś zawodowego żebraka.
Niepełnosprawni mają lepsze warunki, żeby nimi zostać.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | sirBuk_PanBuk (6257 punktów) | > Jestem za rozsądną opieką socjalną i nie zostawiłbym nieszczęśliwców samym sobie, ale, patrząc zimno, niepełnosprawni są dla społeczeństwa mniej warci, niż zdrowi.> no tak... grasz stopami?lub trzymasz nogi na kierownicy?Niepełnosprawni są mnie warci - bo im się to wmawia. I to skutecznie wmawia. Dla osób słabszych psychicznie - staje się to dogmatem. Dla silnych osobowości - kolejną przeszkodą, lub wyzwaniem. Rajdowiec czy nie?Kolejny przykład bezwartościowego przedstawiciela społeczeństwa Wmawianie innym, że są gorsi... To taki chyba średni racjonalizm. Choć może się mylę?
Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Thorvoy (6588 punktów) | Niepełnosprawni są mniej warci, ponieważ, jak sama nazwa wskazuje, są NIEPEŁNOSPRAWNI.
Generalnie sprzęt, który działa jak należy, jest więcej wart od tego, który NIE działa jak należy.
Wszyscy tak się upierają, że niesprawny nie znaczy gorszy. W porządku. Przenieśmy to na nieco inną płaszczyznę i zostawmy tok myślenia.
Każdemu, kto chce dalej w ten sposób argumentować, sprzedam chętnie ZEPSUTE auto po cenie rynkowej sprawnego. Tyle, że to akurat nie jest sprawne. Silnik nie pali, klima nie chłodzi, ogrzewanie popsute, lakier spalony, kierownica trochę odpada i tapicerka do wymiany, bo przebarwiona i śmierdzi dymem. Bagażnik igła!
Jacyś chętni? Mogę dać nawet mały upust, który jednak nie wystarczy na naprawienie szkód, bo i po co je naprawiać? Przecież niepełnosprawne auto jest tak samo dobre jak pełnosprawne.
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 | sirBuk_PanBuk (6257 punktów) | >Niepełnosprawni są mniej warci, ponieważ, jak sama nazwa wskazuje, są NIEPEŁNOSPRAWNI.
Do tego poziomu nie zejdę.
>Generalnie sprzęt, który działa jak należy, jest więcej wart od tego, który NIE działa jak należy.
Niekiedy "sprzęt" mniema, że działa jak należy, choć nie działa - jak czytam.
>Każdemu, kto chce dalej w ten sposób argumentować, sprzedam chętnie ZEPSUTE auto po cenie rynkowej sprawnego...
No tak, jak widzę, pełnia zbiera żniwo. A umysł płata figle. Może warto z kimś o tym porozmawiać? W realnej rzeczywistości? Z tym, że ja za dalszą rozmowę dziękuje. Drugie zdanie jest wspaniałą Pana wizytówką. Proponuje z niej uczynić sobie motto. Bo pozory czasem mylą. A to taki jasny i wyraźny przekaz.
Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Thorvoy (6588 punktów) | >>Niepełnosprawni są mniej warci, ponieważ, jak sama nazwa wskazuje, są NIEPEŁNOSPRAWNI. >Do tego poziomu nie zejdę.
Do jakiego? Pamiętaj o relatywizmie. Dla mnie kaleka nie jest mniej człowiekiem i chcę to wyjaśnić raz na zawsze.
Jest jednak mniej wartościowy jako element społeczeństwa, gdyż w znacznej ilości przypadków (żeby nikt mi zaraz znowu z Hawkingiem nie wyjechał) koszty ponoszone przez kalectwo pokrywa skarb państwa, a o pracę takiemu niełatwo, gdyż większości z nich nie jest w stanie wykonywać.
>>Generalnie sprzęt, który działa jak należy, jest więcej wart od tego, który NIE działa jak należy. >Niekiedy "sprzęt" mniema, że działa jak należy, choć nie działa - jak czytam.
Zamiast przytyków, proszę o konkretny argument.
>>Każdemu, kto chce dalej w ten sposób argumentować, sprzedam chętnie ZEPSUTE auto po cenie rynkowej sprawnego... >No tak, jak widzę, pełnia zbiera żniwo. A umysł płata figle. Może warto z kimś o tym porozmawiać? W realnej rzeczywistości?
Dostrzegam niesprawiedliwość i skrajne opętanie poprawnością polityczną. Jakim cudem dostałeś kilka punktów za swoją wypowiedź, skoro nie jesteś w stanie pojąć prostej analogii?
Jeśli twierdzisz, że niepełnosprawny jest tak samo dobry jak pełnosprawny, kup zepsute (niepełnosprawne) auto i nie marudź, że nie jeździ, skoro dla Ciebie "w realnej rzeczywistości" NIE MA RÓŻNICY.
>Z tym, że ja za dalszą rozmowę dziękuje.Drugie zdanie jest wspaniałą Pana wizytówką. Proponuje z niej uczynić sobie motto. >Bo pozory czasem mylą. A to taki jasny i wyraźny przekaz.
Panie Buku, nie przytoczyłeś żadnego argumentu, a tłumaczenie, że "do tego poziomu nie zejdziesz" nie jest dobrym tłumaczeniem.
Ja rozumiem, że mamy tabu, ale chyba od tego jest forum ludzi racjonalnych, żeby spojrzeć na pewne tematy z innej strony i nie ulegać niezdrowej idealizacji. Wszyscy ludzie są ludźmi, ale nie wszyscy ludzie są tacy sami. Są ludzie mądrzy i debile. Są mięśniaki i słabeusze. Są pracusie i lenie. Są zdrowi i chorzy/kalecy.
Jestem ciekaw co powiesz o człowieku, który od kilku lat oddycha, przyjmuje pokarmy i wydala przez rurki, nie może się poruszać i którego umysł jest przeciętny, a nie wybitny, bo przecież nie można oczekiwać, że większość tak pokrzywdzonych ludzi zostanie Hawkingami. Naprawdę twierdzisz, że jest tak samo wartościowy dla społeczeństwa jak przeciętny zdrowy?
Dalej bierz pod uwagę, że nie zmierzam do eksterminacji słabych jednostek, jak to już jeden taki próbował. Naprawdę żal mi takich ludzi i jeśli ich życie ma ulec poprawie dzięki moim podatkom, to ja jestem za. Dla mnie każdy człowiek (z wyjątkiem zjawisk skrajnie patologicznych) jest wart tyle samo jako człowiek, ale już mniej lub więcej jako element społeczeństwa.
Ja, żyjąc do późnego wieku na tzw. garnuszku mamusi, też byłem pasożytem. Dopiero od pewnego czasu nie jestem i mogę się do tego przyznać. Nie wstyd przyznać się do tego, że jest się słabszym. Wstyd za to okłamywać ludzi, że są tacy sami. Myślisz, że oni naprawdę w to wierzą? Nie. Oni doceniają Twoją litość, ale większość tego nie łyka.
Wiesz, kiedy beznogi uwierzy, że jest taki sam jak Ty? Kiedy będzie mógł na równych zasadach rozegrać z Tobą mecz w kosza. Bezręki uwierzy, kiedy będzie w stanie pisać na klawiaturze tak szybko jak Ty, albo pograć sobie po sieci w strzelankę. Ślepy uwierzy, kiedy pozwolą mu prowadzić samochód.
Skoro już nie masz zamiaru ciągnąć tematu, pozostawiam do przemyśleń.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | sirBuk_PanBuk (6257 punktów) | > przypuszczam, że nie potrafiłabym poprowadzić Kawasaki VN 2000 (nawet go nie reklamowałam ), ten potwór waży ze 400 kg.tu się możesz mylić  nie jest aż tak źle...  i przyznaje - dość ciekawy wybór... > Jakoś nie czuję się z tego powodu upośledzona.Każdy normalnie myślący człowiek wie, że są rzeczy których nie zrobi. Bo ma - jakieś swoje ograniczenia. Nie każdy super sprawny przejdzie po krawędzi dachu - gdzie dachem nazwiemy zakończenie 16 kondygnacji. Czy będzie to niepełnosprawność? > Chociaż faktem jest, że w Polsce niepełnosprawność stanowi spore utrudnienie w życiu.ależ skąd! wiesz jak rośnie tężyzna fizyczna gdy się jeździ na wózku - nie elektrycznym - nie mając nóg po nieodśnieżonym mieście? Natura jest bardzo okrutna. Ale "my" potrafimy byc niemniej bezwzględni...
Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
|
|
| |  | 1 na 1 | zachaj (5239 punktów) |
>Nie twierdzę, że z całą pewnością są statystycznie mniej inteligentni, ale nie można odrzucać z góry założenia, że ostatecznie tak się może okazać.
Statystycznie są mnie inteligentni to fakt ale nie jest to zasługa genów. Intelekt jest produktem społeczeństwa i może być w pełni zbadany tylko u dorosłej osoby.
To jest całe sedno sprawy o którym autor nie miał zielonego pojęcia bo skupił się jedynie na tej żałosnej książce.
|
|
 | 1 na 1 | zachaj (5239 punktów) | Wielu ludzi popełnia błąd porównując człowieka do wielkich , powolnych i przez to mało inteligentnych roślinożerców , takich jak wieloryb czy słoń. Porównanie do delfina czy kota już bardziej na miejscu.
A co do faktów. Nie stwierdzono w żadnym odpowiednio reprezentatywnym badaniu , że ludzie rasy czarnej są w jakimkolwiek stopniu ograniczeni lub gorsi intelektualnie. Nie udowodniono również , że mają mniejsze mozgi.
|
|
3 na 3 | Piotr Kostrzewa (307 punktów) | Temat dość "nie polityczny", dziś wszyscy mają takie same żołądki, na kolor skóry zapadliśmy trafiła nas ślepota i tak dalej. Oczywiście, za pochodzenie - czyli genom - natura daje "jakieś punktu" (lub je zabiera). Polacy, Rosjanie, Skandynawowie mają fory przy trawieniu alkoholu - a mieszkańcy Syberii wywodzący się z miejscowych plemion już na starcie dostają czerwoną kartkę. Inna budowa mięśni czarno i białolicych mieszkańców globu jednych predysponuje do biegania, drugich do pływania. Podskórna warstewka tłuszczy rasy żółtej daje jej większą odporność na zimno. Ale czy inteligencja jest zależna od rasy? Szybkość biegu, pływania czy długość czasu jaką osoba może wytrzymać na zimnie łatwo zmierzyć i przedstawić w jednoznacznej formie. Inteligencja niestety jest znacznie bardziej skomplikowana w "pomiarze" i wszystkie znane metody jej ustalania są dość umowne, co gorsza zorientowane kulturowo. Nie do końca wiadomo co mierzyć i u kogo. Niżej podpisany jest bezradny gdy w "teście na inteligencje" pojawiają się zadania pod tytułem "znajdź różniący szczegół" (dyslektyczna skaza). to znaczy że jestem mniej inteligentny od innych - czy po prostu mniej spostrzegawczy? Można próbować analizować temat pod kontem postępu na przestrzeni wieków, tutaj trudne do zamieszkania, mroźne, północne tereny zamieszkiwane przez rasę białą wymagały ciągłego postępu ze względu na konkurencję pokarmową i przestrzenną. W afryce życie - wydaje się - było mniej pod tym względem wymagające - i stąd taka analiza też niczego nie wnosi. Choć przyznać muszę że nie słyszałem o zaawansowanej kulturze czarnoskórych Afrykańczyków - to i Indianie ameryki północnej też "raczej" cywilizacji dorównującej rozmachem ich kuzynom z południa nie stworzyli. To że mamy tak mało czarnoskórych noblistów? równie dobrze może być to pokłosie zajmowanej przez ich populacje klasy ekonomicznej, jak i tego że - z powodu ewolucji w nieprzystępnym klimacie - każde, nawet najmniejsze usprawnienie miało kolosalne znaczenie. Stąd w białych mógł powstać swoisty imperatyw "zmuszający" ich do ciągłego rozwoju. Ale nadal - nie świadczy to o inteligencji. Odkrycia, przełomu dokonać może każdy - łącznie z przeciętniakiem. Decyduje bardziej zapał do pracy oraz "szczęście". Wielkość mózgu? Cóż. Sprawnie można funkcjonować z jego połową, lub nawet tylko kilkoma milimetrami (jak pewien francuz cierpiący w dzieciństwie na wodogłowie) tkanki szarej. Większość różnic miedzy poszczególnymi rasami wynika z odmienności kultur. Poszukiwanie lepszych/gorszych by zaspokoić świadomie (lub nie) ego w końcu musi prowadzić do uwielbienia bakterii i wirusów - bo te są wstanie przetrwać o wiele, wiele więcej niż jakikolwiek człowiek czy inna forma "bardziej skomplikowanego" życia. Głupszy lub głupsza może zarabiać więcej od ciebie dzięki innym zaletom, mieć więcej partnerek/partnerów, dzieci i w konsekwencji odnieść ewolucyjny sukces. Stad nie podniecajmy się że nasz samochód ma najlepsze przyśpieszenie do 100km/h, skoro autobus sąsiada przewozi 50 osób na raz...
diogenes: jest taka konkurencja, google Ci kierunek wskaże, a youtube relacje - choć to sport dla ludzi o stalowych nerwach.
|
|
 | 3 na 3 | liliac (147340 punktów) | >Choć przyznać muszę że nie słyszałem o zaawansowanej kulturze czarnoskórych Afrykańczyków
Jakieś tam jednak były- np. Wielkie Zimbabwe, Imperium Mali, Imperium Songhai (Songhaj), Królestwo Aszanti.
|
|
4 na 4 | waldeck77 (4307 punktów) | A może parytety? | A może w sporcie wprowadzić parytety rasowe? Np. 35% złotych medali dla rasy białej i po problemie.
|
|
4 na 4 | ktośtam (650 punktów) | Odp: Dlaczego czarni lekkoatleci są najlepsi? | >(Tabu: dlaczego czarni lekkoatleci dominują >w sporcie i dlaczego boimy się mówić o tym). Wszyscy dostrzegamy przewagę Murzynów w takich >dyscyplinach, jak biegi, boks czy koszykówka, ale z jakichś powodów jest to temat zakazany przez >polityczną poprawność.
Czarni dominują w niektórych dyscyplinach sportu: koszykówka, sprinty, "biegi" ogólnie - to już nie. Jeszcze w liceum dowiedziałem się, że Murzyni mają średnio większy procent czerwonych włókien mięśniowych niż biali, dlatego mają naturalny bonus do sportów, gdzie wymagany jest (względnie) krótkotrwały, ale bardzo intensywny wysiłek.
BTW. "tabu" że czarni mają inną budowę/metabolizm/ogólnie biologię niż biali, to nie jest żadne tabu. Wszyscy wiedzą o tym. Murzyni dostają inne leki na niektóre choroby, ponieważ leki dla białych nie byłyby w ich przypadku równie skuteczne. Nikt jakoś nie oskarża nikogo o rasizm w tej sprawie. Dlaczego w swojej wypowiedzi atakujesz to "tabu"? Czy nie dlatego, że ta wypowiedź dla odmiany jest rasistowska?
|
|
| Martyn (135 punktów) | Różnice pomiędzy rasami występują niewątpliwie inaczej nie bylibyśmy w stanie odróżnić Zulusa od Chińczyka. Różnice fizyczne widać gołym okiem, o wydajniejszej pracy (czy regeneracji?) włókien mięśniowych czarnoskórych biegaczy z Jamajki napisano nawet jakąś pracę. Kwestie intelektualne są jednak tematem tabu (nie tylko ze względu na politycznie poprawną głupawkę, ale i złe historyczne skojarzenia). Trudno nawet ocenić, czy to dobrze, czy źle, czy lepiej w ogóle tego nie ruszać. Podejrzewam jednak, że gdyby nawet jakiś naukowiec zabrał się za ten temat zniszczyłby swoją reputację, zostałby uznany za rasiste, a jego badania nie opublikowałoby żadne liczące się pismo.
|
|
 | | aryst (102 punktów) |
>Kwestie intelektualne są jednak tematem tabu (nie tylko ze względu na politycznie poprawną głupawkę, ale i złe historyczne skojarzenia). >Trudno nawet ocenić, czy to dobrze, czy źle,
Rasizm wystepuje po jednej i po drugiej stronie.Warto wiec sie zdecydowac o jakim rasizmie lepiej dyskutowac i czy nie znosza sie na wzajem. a oto przyklad:http://gwiazdy.com.pl/component/content/article/4445-dowody-na-wyszo-biaej-rasy-nad-czarn-i-czarnej-nad-bia
|
|
1 na 1 | AdamGr (3037 punktów) | Ja to się w ogóle dziwie moderatorom że nie ucięli i nie ucinają rasistowskich dyskusji i tego durnego tematu wątku w ogóle. Przecież ten pierwszy post autora powinien w trybie prędkości światła wylądować w dole kanalizacyjnym. Jakieś standardy się obniżyły w Polsce? Nie bardzo rozumiem jak to pojmować. Przecież za chwilę (skoro można) pojawi się ktoś z dyskusją czy obozy istniały. I ja wcale nie żartuje, jak się obniży poprzeczkę to syf się wleje to tylko kwestia czasu.
|
|
 | 2 na 2 | spellbinder (8577 punktów) | Aż tak zły ten wątek nie jest - (mam tu na myśli zło w sensie biblijnym  ). Ludzie różnią się na pierwszy rzut oka - autor wątku po prostu nie zrozumiał, że Murzyn Murzynowi nierówny. O ile wyjściowo różne rasy faktycznie mogły mieć różne właściwości, o tyle teraz, w tym genetycznym kotle, ciężko jest - a nawet nie ma sensu - oceniać człowieka tylko na podstawie wyglądu, bo to po prostu nic nie daje.
|
|
|  | | AdamGr (3037 punktów) | > O ile wyjściowo różne rasy faktycznie mogły mieć różne właściwości, o tyle teraz,
Ciebie też wzięło ? Jakie inne właściwości intelektualne ? Czyli kolorowy był głupi ale ponieważ wymieszał sie z białym to zmądrzał tak ? Czy jest tu jeszcze ktoś w ogóle trzeźwy ?
|
|
| |  | | spellbinder (8577 punktów) | > Ciebie też wzięło ? Jakie inne właściwości intelektualne ?A takie rzeczy jak choćby inteligencja, zachowania społeczne, empatia, cierpliwość, posłuszeństwo. Jest cała masa zachowań uwarunkowanych genetycznie. Wprawdzie poszczególne rasy różnią się sposobem przyrastania tkanki tłuszczowej, kolorem skóry, odpornością na temperatury, na choroby... ale cechami intelektualnymi nie. > Czyli kolorowy był głupi ale ponieważ wymieszał sie z białym to zmądrzał tak?A gdzie ja to niby napisałem? > Czy jest tu jeszcze ktoś w ogóle trzeźwy ?Bo te drastycznie różne czynniki, które spowodowały zmiany w wyglądzie fizycznym w ogóle nie miały wpływu na intelektualne cechy poszczególnych ras
|
|
| | |  | | AdamGr (3037 punktów) | Nie napisałeś ale kontekst dyskusji jest jednoznaczny. Wszak nie dyskutujemy tu o kolorze skóry tylko o kolorze mózgu. Zaraz podchwycą i będą klaskać z aprobata  Inteligencja uwarunkowana genetycznie ? Masz chyba na myśli wady genetyczne skutkujące upośledzeniem..
|
|
| | | |  | 2 na 2 | spellbinder (8577 punktów) | >Nie napisałeś ale kontekst dyskusji jest jednoznaczny.
Kontekst faktycznie jest dziwaczny, przepełniony jakimś dziwnym poczuciem wyższości.
>Inteligencja uwarunkowana genetycznie ? Masz chyba na myśli wady genetyczne skutkujące upośledzeniem..
Nie - mam na myśli inteligencję. Z tym, że ciężko to badać z prostej przyczyny - trudno jest zrobić test inteligencji grupie ludzi, która nie wyrosła w "testowej" kulturze. Więcej nawet - z kim porównywać? Co to jest "biały człowiek"? W Europie też było kilka różnych ras, Szwed w oczywisty sposób różni się od Sycylijczyka czy Anglika. U nas wymieszało się multum różnych odłamów genetycznych, nie istnieje już praktycznie coś takiego jak "biały człowiek". Nie ma rasy wyjściowej.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | AdamGr (3037 punktów) | To że nie ma wyjściowej nie przeszkadza ja wykreować i powiedzieć ze biała. Ale tego akurat robić nie trzeba, zrobiono to set lat temu, wystarczy odkurzać i przypominać oraz rzecz jasna napawać się bo do tego to służy. Najlepiej smakuje z cygarem. Odnośnie genetyki i dziedziczności czy też nie inteligencji (predyspozycji) to niestety pomimo starań nie udowodniono, a wręcz ... Eugenika też chciała, też się nie udało i pozostano przy założeniach np. że jak matka dziwka to córka też będzie. Z kolorem skóry jest łatwiej bo nie będzie a jest taka czy owaka, z godnie ze stara zasadą. Zresztą podział rasy białej też się dokonał w obrębie , na tych lepszych i gorszych. Czyli biały Brytyjczyk o blond włosach jest najlepsiejszy z możliwych produktów genetyki, cywilizacji i kultury (rzecz jasna). Wiec jak ktoś tu che sie "napawać" a nei jest bladym angolem to nawet cygaro mu nie pomoże. Niestety, takie są reguły w które niektórzy chcą tu grać, trzeba znać swoje miejsce w szeregu  Nie dopisze że mi przykro bo akurat wesoło, ten kij ma dwa końce.
|
|
| | | | | |  | | spellbinder (8577 punktów) | > To że nie ma wyjściowej nie przeszkadza ja wykreować i powiedzieć ze biała.Za dużo różnic, żeby powiedzieć - "to jest ta sama rasa". > Zresztą podział rasy białej też się dokonał w obrębie , na tych lepszych i gorszych.> Czyli biały Brytyjczyk o blond włosach jest najlepsiejszy z możliwych produktów genetyki, cywilizacji i kultury (rzecz jasna).Zależy "do czego" miałby być lepszy, bo raczej nie do picia napojów wyskokowych
|
|
| | | |  | Złotek (867 punktów) (zablokowany) | >Inteligencja uwarunkowana genetycznie ? Masz chyba na myśli wady genetyczne skutkujące upośledzeniem.. Ależ zdolności intelektualne są w dużym stopniu uwarunkowane genetycznie. Jednemu lepiej działa lewa, drugiemu prawa półkula mózgu.
|
|
| | | | |  | | AdamGr (3037 punktów) | I co z tego wynika w praktyce? Jedni sa upośledzeni a drudzy nie ? Takie uwarunkowanie z podziałem na półkole masz przy płciach, ale to wcale nie wyklucza zamienności w zawodach. Ale to są już szczegóły, wątek jest o inteligencji w ogóle, skażonej rasą/kolorem (jak niektórzy myślą).
|
|
| | | | | |  | Złotek (867 punktów) (zablokowany) | No to może inaczej. Jak to jest, że Ci biali i żółci uważani często za inteligentniejszych od czarnych rozwinęli się cywilizacyjnie dużo szybciej niż czarni, mimo, że to właśnie Ci czarni są najstarszą rasą.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | AdamGr (3037 punktów) | Wprawdzie wspomniano tu ale przeszło bez echa : A czy wiesz że zanim Europa wspięła sie na wyżyny Chiny handlowały z Afryką i jej potęgami ? A handel był tak szeroki że Chiny pobudowały specjalne statki transportowe ? No i z kim tak handlowano z czarnymi nagusami z dzidami ? O chinach wiesz , a o cywilizacji Khmerów w Indonezji ? A Indie ? To którzy teraz : żółci ,czarni czy brązowi ? Biali w Europie ? O tacy byli "." pikuś z dzidą. Ale za to ego jakie...hoho...
|
|
| | | | | | | |  | Złotek (867 punktów) (zablokowany) | >A czy wiesz że zanim Europa wspięła sie na wyżyny Chiny handlowały z Afryką i jej potęgami ? >A handel był tak szeroki że Chiny pobudowały specjalne statki transportowe ? Tak, jak pisałem Azja rozwinęła się szybko i bardzo dobrze. >No i z kim tak handlowano z czarnymi nagusami z dzidami ? Tak ;]. Poza tym zapewne głównie handlowano z północno wschodnim wybrzeżem. A więc napływ cywilizacji śródziemnomorskiej i Azji mniejszej. >O chinach wiesz , a o cywilizacji Khmerów w Indonezji ? A Indie ? O Khmerach nie słyszałem, ale poczytam. A co do Indii to zastanawiałbym się, czy nie rozwinęły się wcześniej niż chiny. Ale to chyba podobny okres 4 tysiąclecia p.n.e. I tak w Azji powstawały wspaniałe wynalazki i dzieła kultury. A w tym czasie Afryka, była na poziomym torze rozwoju. Z resztą zapewne była by gdyby była izolowana.
|
|
| | | | | | | | |  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) |
> Tak ;]. Poza tym zapewne głównie handlowano z północno wschodnim wybrzeżem. A więc napływ cywilizacji śródziemnomorskiej i Azji mniejszej.www.muzarp(*)wystawy_stale/sudan/wstep.html Taki mały przykład... Wbrew obiegowej opinii Afryka nie jest kontynentem dzikusów z dzidami. Znane są średniowieczne królestwa Dogonów, Aszantów, Wielkie Zimbabwe, a co było wcześniej? Pewnie wcale nie gorzej.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | AdamGr (3037 punktów) | Już sam przykład Indii w zupełności wystarczy aby podważyć "white power" i zakończyć dyskusję. Jesteśmy rasą jaką o jakim pochodzeniu ? I tak to jest... wybieliło się ciałko to się w D...znaczy w głowie poprzewracało
|
|
| | | | | | | | | | |  | Złotek (867 punktów) (zablokowany) | > Już sam przykład Indii w zupełności wystarczy aby podważyć "white power" i zakończyć dyskusję.> Jesteśmy rasą jaką o jakim pochodzeniu ?> I tak to jest... wybieliło się ciałko to się w D...znaczy w głowie poprzewracało  Ale nikt tu nie pisał o white power, o żadnej wyższości białych nad resztą ras. Pisałem tylko, że jednak rasy żółta i biała rozwinęły się szybciej niż czarna i może to być jakiś argument za jednak średnio większą inteligencją tych ras, nad rasą czarną. Nie mówię, że tak uważam. Ale skłania mnie to do tworzenia takich teoretycznych wniosków. I nie są chyba przesadzone, czy bezpodstawne.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | AdamGr (3037 punktów) | > Ale skłania mnie to do tworzenia takich teoretycznych wniosków. I nie są chyba przesadzone, czy bezpodstawne.
ALE GDZIE TA PODSTAWA ? No gdzie ? Toż zapisy historyczne, relacje i to z różnych punktów świata mówią o czymś zupełnie przeciwnym. Zatem na czym budujesz tą podstawę ?
|
|
| | | | | | | | | |  | Złotek (867 punktów) (zablokowany) | >Taki mały przykład... Wbrew obiegowej opinii Afryka nie jest kontynentem dzikusów z dzidami. Znane są średniowieczne królestwa Dogonów, Aszantów, Wielkie Zimbabwe, a co było wcześniej? Pewnie wcale nie gorzej. I tak zatrzymali się ba tym poziomie, nie oszukujmy się. Nie chcę tu wychodzić na jakiegoś rasistę, bo nim nie jestem, wyciągam tylko (potwierdzisz) racjonalne wnioski. Oczywiście nie muszę mieć racji. Być może inne czynniki wpłynęły na słabszy rozwój.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) |
>I tak zatrzymali się ba tym poziomie ... Być może inne czynniki wpłynęły na słabszy rozwój. Tak. Kolonializm. Handel niewolnikami.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | Złotek (867 punktów) (zablokowany) | To akurat nie jest dobry argument. Dlaczego kolonializm miał rację bytu? Bo właśnie ci Afrykanie byli na dużo niższym poziomie cywilizacyjnym. Dzięki temu łatwo było ich schwytać i wykorzystywać. Przecież gdy ujrzeli białych ludzi w wspaniałych ubiorach i niezwykłej broni uważali ich za bogów. To obrazuje ich zacofanie względem kolonizatorów.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | Meretseger (61860 punktów) | >Przecież gdy ujrzeli białych ludzi w wspaniałych ubiorach i niezwykłej broni uważali ich za bogów. Nie, no chyba pomyliłeś Afrykę z Aztekami. To Aztekowie zobaczyli w Cortezie Quetzalcoatla na swoją zgubę, bo mogli przecież zgnieść Hiszpanów jak robactwo. >To obrazuje ich zacofanie względem kolonizatorów. Jeśli zacofanie mierzyć sprawnością broni i liczebnością armii, to faktycznie byli zacofani...
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | Złotek (867 punktów) (zablokowany) |
>Nie, no chyba pomyliłeś Afrykę z Aztekami. To Aztekowie zobaczyli w Cortezie Quetzalcoatla na swoją zgubę, bo mogli przecież zgnieść Hiszpanów jak robactwo. Nie pomyliłem. Tak było z Aztekami, czarną ludnością Afryki (oczywiście nie w każdym przypadku), Indianami, czy Masajami.
>Jeśli zacofanie mierzyć sprawnością broni i liczebnością armii, to faktycznie byli zacofani... Sprawnością broni także. Ale kto budował wspaniałe okręty, a kto małe tratwy? Kto tworzył skomplikowane systemy filozoficzne, religijne, naukowe, matematyczne etc.?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) |
>Sprawnością broni także. Ale kto budował wspaniałe okręty, a kto małe tratwy? Kto tworzył skomplikowane systemy filozoficzne, religijne, naukowe, matematyczne etc.? A po kiego mieszkańcowi dorzecza Nigru był wspaniały okręt? Systemy filozoficzne i religijne? A proszę: Dogoni chociażby. Inkowie. Hopi. A o czym nie wiemy, bo zostało zniszczone?
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Chlodwig (10939 punktów) | >>Nie, no chyba pomyliłeś Afrykę z Aztekami. To Aztekowie zobaczyli w Cortezie Quetzalcoatla na swoją zgubę, bo mogli przecież zgnieść Hiszpanów jak robactwo. >Nie pomyliłem. Tak było z Aztekami, czarną ludnością Afryki (oczywiście nie w każdym przypadku), Indianami, czy Masajami.
No nie, Indianie z Ameryki Północnej czy Murzyni nie czuli się gorsi od Europejczyków. Bali się ich przewagi technologicznej (chociaż nie zawsze patrz Zulusi Shawnee Dakota czy właśnie Masajowie), ale za bogów to ich nie mieli.
>Sprawnością broni także. Ale kto budował wspaniałe okręty, a kto małe tratwy? Kto tworzył skomplikowane systemy filozoficzne, religijne, naukowe, matematyczne etc.?
Nie musieli - izolacja.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Złotek (867 punktów) (zablokowany) | >>Sprawnością broni także. Ale kto budował wspaniałe okręty, a kto małe tratwy? Kto tworzył skomplikowane systemy filozoficzne, religijne, naukowe, matematyczne etc.? >Nie musieli - izolacja. Nie musieli? Nie mogli. Ta właśnie izolacja dowodzi, że przez nią to wszystko się nie rozwinęło.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Chlodwig (10939 punktów) | >>>Sprawnością broni także. Ale kto budował wspaniałe okręty, a kto małe tratwy? Kto tworzył skomplikowane systemy filozoficzne, religijne, naukowe, matematyczne etc.? >>Nie musieli - izolacja. >Nie musieli? Nie mogli. Ta właśnie izolacja dowodzi, że przez nią to wszystko się nie rozwinęło.
I nie musieli i nie mogli.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | Złotek (867 punktów) (zablokowany) | >>>>Sprawnością broni także. Ale kto budował wspaniałe okręty, a kto małe tratwy? Kto tworzył skomplikowane systemy filozoficzne, religijne, naukowe, matematyczne etc.? >>>Nie musieli - izolacja. >>Nie musieli? Nie mogli. Ta właśnie izolacja dowodzi, że przez nią to wszystko się nie rozwinęło. >I nie musieli i nie mogli. Dlaczego nie musieli? Nie musieli bo rozwój kultury, filozofii, jest to rozwój sam dla siebie, sztuka dla sztuki. Militarnie, architektonicznie, to przydało by się. Prowadzili przecież ciągłe walki z innymi plemionami, to doskonały argument za rozwinięciem tych dziedzin. Dlaczego więc tego nie zrobiono?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | zachaj (5239 punktów) |
>Nie musieli bo rozwój kultury, filozofii, jest to rozwój sam dla siebie, sztuka dla sztuki. Militarnie, architektonicznie, to przydało by się. Prowadzili przecież ciągłe walki z innymi plemionami, to doskonały argument za rozwinięciem tych dziedzin. Dlaczego więc tego nie zrobiono?
Dlaczego ? Bo tak. Po prostu to był z jednej strony całkowity przypadek , a z drugiej strony musiało się tak stać. Rozumiem Twoje dociekania. Żeby zgodzić się ze swoimi rozmówcami , musisz znać całą historię i cały kontekst , przynajmniej tak dobrze jak oni. To jest bardzo ciekawy temat i jestem pewien , że gdzieś na pewno istnieje praca dotykająca tą kwestię. Musisz wiedzieć jedno , to zdecydowanie nie jest związane z genetycznymi predyspozycjami. Poczytaj , dociekaj to nie zaszkodzi. Tylko sprawdzaj źródła i autorów. Mainstreamowe , najlepsze światowe uczelnie nie wprowadzą Cię w błąd , możesz być pewny.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 Złotek (867 punktów) (zablokowany) | > >>Nie musieli bo rozwój kultury, filozofii, jest to rozwój sam dla siebie, sztuka dla sztuki. Militarnie, architektonicznie, to przydało by się. Prowadzili przecież ciągłe walki z innymi plemionami, to doskonały argument za rozwinięciem tych dziedzin. >>Dlaczego więc tego nie zrobiono?> Dlaczego ? Bo tak. Po prostu to był z jednej strony całkowity przypadek , a z drugiej strony musiało się tak stać.  Aha. To mnie przekonałeś  . Argument do koszyka: "Jestem który jestem", "Tajemnica wiary". > Mainstreamowe , najlepsze światowe uczelnie nie wprowadzą Cię w błąd , możesz być pewny.Tu też można by dyskutować, ale lepiej nie tworzyć offtopu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Chlodwig (10939 punktów) | > >>>Nie musieli bo rozwój kultury, filozofii, jest to rozwój sam dla siebie, sztuka dla sztuki. Militarnie, architektonicznie, to przydało by się. Prowadzili przecież ciągłe walki z innymi plemionami, to doskonały argument za rozwinięciem tych dziedzin. >>Dlaczego więc tego nie zrobiono?> >Dlaczego ? Bo tak. Po prostu to był z jednej strony całkowity przypadek , a z drugiej strony musiało się tak stać.> Aha. To mnie przekonałeś . Argument do koszyka: "Jestem który jestem", "Tajemnica wiary".To nie tak. Ja np w tak rozległym temacie się gubię. Nie wiem od czego zacząć. Przydało by się powiedzieć i o Achajach i o Wielkim Stepie, i o Persach i o Baktrii. A i o kontaktach Harappy z Mezopotamią by się przydało... Przecież o tym i tydzień można gadać. Najlepiej przy piwie. Opowiadanie mi wychodzi najlepiej. Dlatego zawsze piszę krótko, a tu krótko się nie da.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | AdamGr (3037 punktów) | A komu chcesz to opowiadać i pokazywać ? Tutejszym zwolennikom gorszosci rasowej ? Szybciej zainteresujesz niedźwiedzia jazdą na rowerze.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Chlodwig (10939 punktów) | >A komu chcesz to opowiadać i pokazywać ? >Tutejszym zwolennikom gorszosci rasowej ? >Szybciej zainteresujesz niedźwiedzia jazdą na rowerze.
Sądzę że on raczej się nie orientuje
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Chlodwig (10939 punktów) | Jeszcze jedno. Bez atlasu przed oczami się nie da.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Chlodwig (10939 punktów) | >To jest bardzo ciekawy temat i jestem pewien , że gdzieś na pewno istnieje praca dotykająca tą kwestię.
Nie widziałem takiej. Myślę że to musiało by być kilkanaście/kilkadziesiąt tomów.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | lukaszewicz (5674 punktów) | > To obrazuje ich zacofanie względem kolonizatorów.
70 lat temu to my byliśmy na niższym poziomie rozwoju niż kolonizatorzy.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Chlodwig (10939 punktów) | >>Taki mały przykład... Wbrew obiegowej opinii Afryka nie jest kontynentem dzikusów z dzidami. Znane są średniowieczne królestwa Dogonów, Aszantów, Wielkie Zimbabwe, a co było wcześniej? Pewnie wcale nie gorzej. >I tak zatrzymali się ba tym poziomie, nie oszukujmy się.
Raczej ich zatrzymano. Nie wiadomo jak by się rozwijali bez europejskiej ingerencji.
>Być może inne czynniki wpłynęły na słabszy rozwój.
Słabszy technologicznie, nie kulturowo. Myślę że wzięło się to z izolacji. Oddzieleni od reszty świata pustynią (dopiero Portugalczycy opanowując drogi morskie zaczęli stanowić dla nich prawdziwe zagrożenie) byli względnie bezpieczni, ale i odcięci od nowych pomysłów. Zauważ że historia Europy to historia ludów przewalających się od Atlantyku po Pacyfik. Każda nowa idea dość szybko rozprzestrzeniała się po całej Eurazji.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 Złotek (867 punktów) (zablokowany) | >Raczej ich zatrzymano. Nie wiadomo jak by się rozwijali bez europejskiej ingerencji. Zatrzymano. Dlaczego? Bo biali byli o wieeele bardziej rozwinięci. Nie tylko militarnie. Weźmy takie świątynie ku czci bogów. Czemu nie ma tego w afryce? Czemu wszystkie narzędzia etc. są tak prymitywne i nie wydajne?
>>Być może inne czynniki wpłynęły na słabszy rozwój. >Słabszy technologicznie, nie kulturowo. Myślę że wzięło się to z izolacji. Oddzieleni od reszty świata pustynią[...] No właśnie. Brak równomiernego rozwoju. Mimo, że Afryka jest większa niż reszta wczesnego świata cywilizowanego. Np. Inkowie, czy Majowie mimo izolacji absolutnej rozwinęli bardzo dobrze astronomię, kulty religijne, matematykę i budowali okazałe świątynie.
>Zauważ że historia Europy to historia ludów przewalających się od Atlantyku po Pacyfik. >Każda nowa idea dość szybko rozprzestrzeniała się po całej Eurazji. Akurat z ta drogą, jak na pewno wiesz, z Azji do Europy nie było łatwo.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Chlodwig (10939 punktów) | >>Raczej ich zatrzymano. Nie wiadomo jak by się rozwijali bez europejskiej ingerencji. >Zatrzymano. Dlaczego? Bo biali byli o wieeele bardziej rozwinięci.
Czemu byli o wieeele bardziej rozwinięci wyjaśniłem. Albo nie rozumiesz, albo nie chcesz rozumieć co się do ciebie mówi.
>Nie tylko militarnie. Weźmy takie świątynie ku czci bogów. Czemu nie ma tego w afryce?
Architektura nie jest technologią? Mówiłem o różnicach technologicznych, a ty dla własnej wygody sprowadziłeś to do militariów.
>>>Być może inne czynniki wpłynęły na słabszy rozwój. >>Słabszy technologicznie, nie kulturowo. Myślę że wzięło się to z izolacji. Oddzieleni od reszty świata pustynią[...] >No właśnie. Brak równomiernego rozwoju. Mimo, że Afryka jest większa niż reszta wczesnego świata cywilizowanego.
Nie, Nie jest.
>Np. Inkowie, czy Majowie mimo izolacji absolutnej rozwinęli bardzo dobrze astronomię, kulty religijne, matematykę i budowali okazałe świątynie.
Inkowie np w rolnictwie nie wyszli poza etap motyki, Majowie zaostrzonej żerdzi, a koła nie znali ni jedni ni drudzy. W ich kultach religijnych nie ma nic specjalnie wysublimowanego, a okazałe świątynie mogą być przejawem manii religijnej.
>>Zauważ że historia Europy to historia ludów przewalających się od Atlantyku po Pacyfik. >>Każda nowa idea dość szybko rozprzestrzeniała się po całej Eurazji. >Akurat z ta drogą, jak na pewno wiesz, z Azji do Europy nie było łatwo.
Wiesz, Europę i Azję dzielą tylko Dardanele.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | Złotek (867 punktów) (zablokowany) | >Czemu byli o wieeele bardziej rozwinięci wyjaśniłem. Albo nie rozumiesz, albo nie chcesz rozumieć co się do ciebie mówi. Wiem, uważasz, że przyczyniła się do tego izolacja. I tu się zgadzam. Jednak dodaję, że dowodzi to tylko tego iż bez myśli ludzi innej rasy nie rozwijają się. Twój argument dowodzi właśnie także tego.
>>Nie tylko militarnie. Weźmy takie świątynie ku czci bogów. Czemu nie ma tego w afryce? >Architektura nie jest technologią? Mówiłem o różnicach technologicznych, a ty dla własnej wygody sprowadziłeś to do militariów. Militaria podałem, dla przykładu. By pokazać, że gdy bronili się przed europejczykami, stosowali zacofany oręż. Ale nie sprowadzam wszystkiego do militariów. Przecież piszę, o matematyce, geografii, sztuce, itd. itd.
>>>>Być może inne czynniki wpłynęły na słabszy rozwój. >>>Słabszy technologicznie, nie kulturowo. Myślę że wzięło się to z izolacji. Oddzieleni od reszty świata pustynią[...] >>No właśnie. Brak równomiernego rozwoju. Mimo, że Afryka jest większa niż reszta wczesnego świata cywilizowanego. >Nie, Nie jest. Zależy też o jakim okresie mówimy. weźmy V-IV w.p.n.e. Grecja u szczytu rozwoju, Macedonia zaczyna swoją świetność, Indie rozwinięte, Konfucjusz tworzy na dalekim wschodzie. Cały śiwat się rozwija. A tym czasem w Afryce... rozwinięty jest tylko południowy brzeg Morza Śródziemnego, dzięki Egipcjanom, czy Aleksandrowi.
>>Np. Inkowie, czy Majowie mimo izolacji absolutnej rozwinęli bardzo dobrze astronomię, kulty religijne, matematykę i budowali okazałe świątynie. >Inkowie np w rolnictwie nie wyszli poza etap motyki, Majowie zaostrzonej żerdzi, a koła nie znali ni jedni ni drudzy. W ich kultach religijnych nie ma nic specjalnie wysublimowanego, a okazałe świątynie mogą być przejawem manii religijnej. A co powiesz o astronomii? Kalendarz dokładniejszy niż gregoriański. Opisane położenie gwiazd i planet których nie sposób dostrzec gołym okiem.
>>>Zauważ że historia Europy to historia ludów przewalających się od Atlantyku po Pacyfik. >>>Każda nowa idea dość szybko rozprzestrzeniała się po całej Eurazji. >>Akurat z ta drogą, jak na pewno wiesz, z Azji do Europy nie było łatwo. >Wiesz, Europę i Azję dzielą tylko Dardanele. Tylko? Wyprawa Aleksandra W. była piekłem. To nie jest tylko.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Chlodwig (10939 punktów) | Dobra. O tym samym z trochę innego końca.
>>Słabszy technologicznie, nie kulturowo. Myślę że wzięło się to z izolacji. Oddzieleni od reszty świata pustynią[...] >No właśnie. Brak równomiernego rozwoju. Np. Inkowie, czy Majowie mimo izolacji absolutnej rozwinęli bardzo dobrze astronomię, kulty religijne, matematykę i budowali okazałe świątynie.
Achajowie, Dorowie, czy Akadowie nie budowali okazałych świątyń przed zetknięciem się z kulturami śródziemnomorskimi czy Międzyrzecza. Przejęli technologie i idee od innych, ale też przetworzyli je na swój sposób i rozwinęli. Celtowie także niczego okazałego nie budowali (opida są raczej mało imponujące), to samo z Germanami, a przecież to w wyniku krzyżówki celto-romano-germańskiej powstały gotyckie katedry. O matematyce, filozofii, nawet religii tych ludów mało wiemy - brak pisma. Tak samo prawie nic nie wiemy o Wielkim Zimbabwe. Z czarną Afryką jest tak samo jak z Syberią. Wędrówki ludów a z nimi idei je omijały.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | Złotek (867 punktów) (zablokowany) | >Dobra. O tym samym z trochę innego końca. >Z czarną Afryką jest tak samo jak z Syberią. Wędrówki ludów a z nimi idei je omijały. A Indianie w Ameryce południowej? Tam wędrówek z Azji i europy nie było w ogóle. A jednak wiele dziedzin się rozwinęło.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Chlodwig (10939 punktów) | >>Dobra. O tym samym z trochę innego końca. >>Z czarną Afryką jest tak samo jak z Syberią. Wędrówki ludów a z nimi idei je omijały. >A Indianie w Ameryce południowej? Tam wędrówek z Azji i europy nie było w ogóle. A jednak wiele dziedzin się rozwinęło.
Osiągnęli jakiś tam stopień rozwoju i się zatrzymali. Z Murzynami mogłoby być podobnie. A może nie - Zulusi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | Złotek (867 punktów) (zablokowany) | >Osiągnęli jakiś tam stopień rozwoju i się zatrzymali. Z Murzynami mogłoby być podobnie. A może nie - Zulusi. No właśnie. Osiągnęli jakiś poziom i się zatrzymali. Poziom zatrzymania nie mówi sam za siebie? Poza tym cywilizacje afrykańskie istniały dłużej, niż południowo amerykańskie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 |
| | |  | 1 na 1 Złotek (867 punktów) (zablokowany) | >Wprawdzie poszczególne rasy różnią się sposobem przyrastania tkanki tłuszczowej, kolorem skóry, odpornością na temperatury, na choroby... ale cechami intelektualnymi nie. Wszystko inne, tylko intelekt taki sam... Zaiste chyba tylko Bóg mógł tak uczynić!
|
|
| | | |  | 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) | > >Wprawdzie poszczególne rasy różnią się sposobem przyrastania tkanki tłuszczowej, kolorem skóry, odpornością na temperatury, na choroby... ale cechami intelektualnymi nie.> Wszystko inne, tylko intelekt taki sam...Istotnie, taki sam. Coś mi się zdaje, że Twój pogląd na sprawę jest zdeterminowany szerokością geograficzną. Nie ma w tym nic dziwnego, ale spójrzmy na to tak: stopień rozwoju intelektualnego przeciętnego mieszkańca Afryki jest taki sam, jak stopień rozwoju intelektualnego przeciętnego mieszkańca Europy, tylko kierunek inny. Sprawność intelektualna, potencjalnie identyczna, została nakierowana na zdobycie zupełnie różnych umiejętności i dokonywanie zupełnie różnych odkryć. Bo po co na przykład mieszkańcowi Afryki równikowej umiejętność budowania domów z cegły z centralnym ogrzewaniem? On swój potencjał wykorzystywał inaczej. Przeciętny mieszkaniec Europy patrzy na Afrykanina przez pryzmat swojej własnej kultury i uważa owego Afrykanina za "zacofanego", a to nie jest prawda. > Zaiste chyba tylko Bóg mógł tak uczynić!Plus za poczucie humoru 
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
 | Złotek (867 punktów) (zablokowany) | >Ja to się w ogóle dziwie moderatorom że nie ucięli i nie ucinają rasistowskich dyskusji i tego durnego tematu wątku w ogóle. >Przecież ten pierwszy post autora powinien w trybie prędkości światła wylądować w dole kanalizacyjnym. Z góry skazywanie jakichkolwiek przemyśleń na stracenie nie jest racjonalne. Tak robiła inkwizycja. Ktoś myślał inaczej? Spalić!!! Czy utopić!!! (a pro po kanalizacji) Kopernika też chcieli spalić za teorię heliocentryczną, a jednak miał rację. Poza tym pierwszy post nic nie stwierdza. Tylko racjonalnie pyta, czy tak wyglądająca sytuacja może mieć wpływ na przyszłość. I jest to dobre pytanie. Czasami sama świadomość sprawy boli bardziej niż świadomość braku tej świadomości.
|
|
|  | 1 na 1 | zachaj (5239 punktów) | >Z góry skazywanie jakichkolwiek przemyśleń na stracenie nie jest racjonalne. Tak robiła inkwizycja.
To nie tak , inkwizycja zabijała naukowców. Moderatorzy i Twoi dyskutanci negują paplaninę , nie związaną z nauką. Tezy wysuwane przez autora są krzywdzące i kompletnie niezweryfikowane. Nikt nie będzie tego tolerował. Stawiamy prawdę za autorytet , a nie na odwrót jak to czyniła inkwizycja.
|
|
| |  | Złotek (867 punktów) (zablokowany) | >>Z góry skazywanie jakichkolwiek przemyśleń na stracenie nie jest racjonalne. Tak robiła inkwizycja. >To nie tak , inkwizycja zabijała naukowców. W sensie metaforycznym takie zabicie będzie banem.
>Moderatorzy i Twoi dyskutanci negują paplaninę , nie związaną z nauką. Tezy wysuwane przez autora są krzywdzące i kompletnie niezweryfikowane. Nikt nie będzie tego tolerował. Stawiamy prawdę za autorytet , a nie na odwrót jak to czyniła inkwizycja. Nie stawiam tez, tylko hipotezy. Ale jak naukowo dowodzić czegokolwiek skoro nie można tej hipotezy postawić?
|
|
1 na 1 | spellbinder (8577 punktów) | Ludzie mają jakiś niesamowity problem z zaakceptowaniem pewnych różnic. Ok - Murzyn ma inny kolor skóry, inną wytrzymałość (kolarza Murzyna, chyba że na krótkich dystansach, nie uświadczycz), inne proporcje twarzy - nawet głos. Ale żeby to ciągnęło za sobą jakieś zmienne psychologiczne, tudzież zwykłą zdolność przetwarzania informacji, to już nie. To już rasizm.
Europejczyków w znacznym stopniu wspomogła w odrzuceniu różnic rasowych nasza różnorodność genetyczna - na tych terenach egzystowało wiele różnych ras, które pomieszały się niemiłosiernie i teraz jest tak, że rodowity Polak z dziada pradziada może mieć 160 cm wzrostu, albo może mieć 190. Na co dzień widzimy ludzi tak różnych, że nie jesteśmy w stanie skojarzyć ich inności z rasą. "To nie rasa - ludzie po prostu są różni", może sobie "uśredniony" człowiek pomyśleć.
Ale takie już podejście dzisiaj mamy i to nie tylko jeśli chodzi o rasę. Ludzie są "tacy sami". Gdyby byli inni, można by ich dzielić na lepszych i gorszych. Wszystko to wina warunków. Jak ktoś jest mało inteligentny to nie dlatego, że takie ma geny, a dlatego, że go w dzieciństwie nie stymulowano intelektualnie. Jak ktoś jest agresywny, to przecież dlatego, że go rodzice bili w młodości, a nie ze względu na wyższy poziom testosteronu, itd.
Mimo wszystko szufladkowanie ludzi po tym z jakiej rasy pochodzą jest po prostu bezsensowne, bo nie można w 100% przewidzieć tylko na tej podstawie predyspozycji danego człowieka. Uśrednianie jest krzywdzące, bo i nie wiemy dokładnie co i po kim odziedziczył - on sam może nie wiedzieć. A wmawianie komuś od urodzenia "jesteś taki a taki" też nie pomaga.
Bo może się zdarzyć, że każą Ci wybrać na podstawie rasy, tudzież narodowości człowieka bardziej owłosionego, do wyboru Włoch i Polak, wybierasz zgodnie ze stereotypem Włocha, a tu wychodzi taki Stefan Bibrowski.
|
|
| magyos (-5 punktów) | Dla mnie to ciekawy temat. Faktycznie nie zaprzeczalne sa róznicze rasowe. Moim zdaniem również przekąłdają się na róznice w funkcjonowaniu mózgu. Oczywiscie nie mam podstaw twierdzić że mózg afrykanina jest gorszy intelektualnie ale przypuszczam że są roznice w funkcjonowaniu mózgu a przez to w cechach ras. Rasizmem było by zakładać że jakaś cecha jest gorsza i przez to dyskryminuje daną grupe społeczną lub rasę z jakis względów. Tymczsem w ewolucji nie ma takiego pojecia jak gorszy wszystko zalezy od okoliczności. Po prostu pozornie najsłabszy najbardziej wątły itp osobnik może odneiś sukces bo warunki mu sprzyjały, posiadał jakąś ceche ukryta która pozwoliła mu przetrwać w nowych warunkach. Tak byc może ta cecha rasy czarnej która sprawia że na początku maja mniejsze mózgi w jakis sposób wpływa na dalsze wybory natomiast nie można zakładac że wpływa w sposób destrukcyjny lub negatywny. Równie dobrze mógłbym wytworzyć wywód że większe miednice rasy białej a przez to i wieksze mózgi noworodków przyczyniaja się w późniejszym okresie zycia do wytworzenia nazwął bym to "inteligencji destruktywnej". Pod tym pojęciem rozumiem niezaprzeczalną skłonność rasy białej do agresji fizycznej i wyrafinowanych jej form.Dowodem oczywiscie sa wojny światowe podboje i eksterminacja ludów afrykańskich , czy amerykańskich. Czy to nas "Białych" stawia w lepszym świetle ? Biorąc pod uwage te cechy wolał bym aby biali mieli mniejsze miednice ^^. "Nasza" obsesja i dowodzenie że to rasa czarna jest lepsza fizycznie a mniej intelektualnie wynika właśnie moim zdaniem z próby usprawiedliwiania agresji jakeij biała rasa jest źródłem. Coż z tego że "mienimy" sie egositycznie inteligentniejszymi skoro agresja i destrukcja na każdym polu czy to fizycznym czy naukowym , czy religijnym daje o sobie znać ^^. Nasze religie sa agresywne i ekspansywne, nasza nauka opiera sie an agresywnym wykorzystywaniu natury do neicnych celów najcześciej militarnych. Myśle ze dopiero po głebszym przeanalizowaniu róznić w rasach można by zastanawiac się nad wyższością czy niższością jednej z nich ...obawiam się że wnioski mogły by być zaskakujace : D
|
|
| |  | Złotek (867 punktów) (zablokowany) | Za co ten negatyw? Nie polecam przecież propagując nazizm! Jeśli podejdziesz do książki z dystansem, można uśmiać się z niektórych argumentów.
|
|
| |  | | Marek222 (511 punktów) | > >Polecam Mein Kampf  Niby straszne, ale czasami można się uśmiać z różnych argumentów.> Czytałem. Nie polecam.Jakbyś polecił to byś złamał prawo...
|
|
| | |  | Złotek (867 punktów) (zablokowany) | > >>Polecam Mein Kampf  Niby straszne, ale czasami można się uśmiać z różnych argumentów.> >Czytałem. Nie polecam.> Jakbyś polecił to byś złamał prawo... Chyba sobie żartujesz? Na allegro chociażby pełno różnych wydań...
|
|
| | | |  | | Marek222 (511 punktów) | > Chyba sobie żartujesz? Na allegro chociażby pełno różnych wydań...A z drugiej strony z księgarń usuwano... Zresztą jest jeszcze sequel do tego: en.wikipedia.org/wiki/Zweites_Buch - o czym mało kto wie, miało wyjść przed wojną ale Hitler zmienił zdanie i utajnił książkę, potem manuskrypt odkrył amerykański żołnierz. Wydana w dobrym tłumaczeniu (angielskim) dopiero w 2003 roku. Wcześniej tłumaczenie nieoficjalne i z błędami.
|
|
1 na 1 | de Vill (1165 punktów) | Athletes to ogólnie sportowcy, a nie tylko lekkoatleci...
Dla kogoś, kto nawet tylko "polizał" sport, jest jasne, że autor bredzi, bo patrząc nań całościowo nie ma żadnej dominacji czarnoskórych, a jest wręcz przeciwnie. Najkrócej, z głowy, nie mam czasu na sprawdzanie, mogą być nieścisłości, tylko o facetach (u kobiet jest ciekawiej) Lekka atletyka: sprinty 100 i 200 metrów, faktycznie dominują czarnoskórzy głównie z rejonu Karaibów (Jamajka), 400 m, przedłużony sprint, podobnie, choć Wariner -najbardziej utytułowany czterystumetrowiec ostatnich lat - jest biały. Biegi średnie (800 , 1500) i długie (3000 z przeszkodami,, 5000, 10 000, maraton) - ogólnie panują Kenijczycy i na dłuższych rywalizują z nimi Etiopczycy. Skoki: w dal, trójskok - żadna nacja czy rasa nie dominuje, wzwyż - tu światowa czołówka składa się głównie z białych. Skok o tyczce - brak czarnoskórych. Rzuty: dysk, oszczep, młot - czarnoskórzy nie istnieją, trochę lat już oglądam i nie pamiętam czarnego oszczepnika czy młociarza. Pchnięcie kulą podobnie, tu trafiają się czarne rodzynki. Dziesięciobój czyli wszechstronność: dominacja białych, od czasu do czasu jakiś czarnoskóry zamiesza w czołówce. Sporty wytrzymałościowo-siłowe: wioślarstwo - czarnoskórzy nieobecni pływanie - trzeba dobrze się naszukać by znaleźć czarnoskórego medalistę na mistrzostwach świata czy olimpiadzie, a konkurencji pływackich trochę jest. podnoszenie ciężarów - patrz wioślarstwo, medale zgarniają wyłącznie biali i Azjaci (zazwyczaj w niskich kategoriach wagowych) kolarstwo szosowe )możliwe, ze najtrudniejszy ze sportów, wymaga końskiego zdrowia) - dyscyplina białych, czarnoskórych kolarzy nie widać. hokej na lodzie - najlepsza liga świata NHL - trzeba dobrze się naszukać by trafić na jakiegoś mulata, a jest chyba z 600 graczy. Wystarczy, bo taka wyliczanka staje się nudna, oczywiście można ciągnąć ją dalej dodając inne dyscypliny sportowe.
|
|
| Marcin Melbor (16 punktów) | Czytając posty w tym wątku ma się wrażenie, że Polityczna Poprawność dość intensywnie zaciemniła niektórym swoim wyznawcom zdolność racjonalnego myślenia, podobnie jak to czyni fanatyzm religijny. Dlaczego mamy nie rozważać na spokojnie, ale dogłębnie i rzetelnie tezy, że inteligencja może zależeć od rasy, tak jak zależy od niej kolor skóry, podatność na niektóre choroby, etc i nie ma w tym "nic złego"? I fakt ten absolutnie nie czyni nikogo "gorszym" czlowiekiem ani "mniej" człowiekiem, bo bycie człowiekiem to coś znacznie więcej.
|
|
 | 3 na 3 | lukaszewicz (5674 punktów) |
>Dlaczego mamy nie rozważać na spokojnie, ale dogłębnie i rzetelnie tezy, że inteligencja może zależeć od rasy,
Dlatego, że istnienie ras ludzkich jest rzeczą problematyczną , a temat
"inteligencja a szerokość bioder" brzmi trochę niepoważnie.
|
|
|  | -1 na 1 | Marcin Melbor (16 punktów) | >"inteligencja a szerokość bioder" brzmi trochę niepoważnie.
skoncentrujmy się więc na meritum tematu a nie na formie wypowiedzi, bo to rozmywa dyskusje, która w tym przypadku zeszla w końcu NA PSY.
|
|
| |  | 5 na 5 | lukaszewicz (5674 punktów) |
>skoncentrujmy się więc na meritum tematu a nie na formie wypowiedzi, bo to rozmywa dyskusje, która w tym przypadku zeszla w końcu NA PSY.
Problem w tym, że żadnego meritum w tej dyskusji nie ma.
Nie wiadomo czy rasy ludzkie istnieją a jeśli istnieją to ile ich jest i dlaczego takie a nie inne.
Nie wiadomo co to jest inteligencja,i jak ją mierzyć.
Bez jasnego sprecyzowania tych pojęć dyskutować można na temat "czy coś zależy od czegoś".
I pewno się z tym wszyscy zgodzą.
|
|
| | |  | 1 na 3 | Marcin Melbor (16 punktów) | Więc sprecyzujmy temat dyskusji. Oczywiście, być może rasy ludzkie nie istnieją ale istnieją ludzie czarni, biali itd, nie ma jednej definicji inteligencji - zgoda, ale faktem jest, że czarnych jest mniej na uniwersytetach a więcej w sporcie. I oczywiście może to być wpływ środowiska, ale może być również genów lub plam na Słońcu i dopóki tego nie wiemy, to wg mnie nie powinniśmy przestawać się nad tym zastanawiać.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | lukaszewicz (5674 punktów) | >Więc sprecyzujmy temat dyskusji. >Oczywiście, być może rasy ludzkie nie istnieją ale istnieją ludzie czarni, biali itd,
Są jeszcze rudzi,blondyni,szatyni...
Ludzi można podzielić zresztą nie tylko pod względem koloru.
A dlaczego nie pod względem grupy krwi.
>nie ma jednej definicji inteligencji - zgoda, ale faktem jest, że czarnych jest mniej na uniwersytetach a więcej w sporcie.
Mieszkańców wsi też jest mniej na uniwersytetach niż mieszkańców miast.
> nie powinniśmy przestawać się nad tym zastanawiać.
Zastanawiać się powinniśmy zawsze i wszędzie.
Tylko czy koniecznie nad przewagą wielkości mózgu kasztanki Piłsudskiego nad mózgiem deresza Tuchaczewskiego.
|
|
| | | | |  | | Marcin Melbor (16 punktów) | "from hero to zero": 1. wiemy z doświadczenia, że blondyni z jasną karnacją są bardziej podatni na oparzenia słoneczne i raka skóry, 2. twierdzimy, że geny kodujące grupę krwi oddziałują na inne geny, pozornie niezwiązane z nimi, co ma odzwierciedlenie w powiązaniu grup krwi z różnymi elementami ciała, jak enzymy trawienne czy substancje fizjologicznie czynne układu nerwowego 3. niektórzy śmią przypuszczać, że kolor skóry może być skorelowany z pewnymi zdolnościami intelektualnymi człowieka
A ja śmiem twierdzić, że kiedyś po prostu będziemy to wszystko wiedzieć i to nie tylko jakościowo ale i ilościowo. Obecnie mamy zbyt mało dowodów, by odrzucać te tezy, co oczywiście wcale nie znaczy, że badaniom nad nimi mamy dawać najwyższy priorytet, w nauce bowiem na wszystko w końcu przychodzi czas.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | lukaszewicz (5674 punktów) |
>3. niektórzy śmią przypuszczać, że kolor skóry może być skorelowany z pewnymi zdolnościami intelektualnymi człowieka
Zamiast śmiąć przypuszczać lepiej by było zbadać.Bo na razie przypuszczaczy dużo a wyników badań brak.
Można by zacząć od porównania inteligencji murzynów albinosów i niealbinosów.
>A ja śmiem twierdzić, że kiedyś po prostu będziemy to wszystko wiedzieć i to nie tylko jakościowo ale i ilościowo.
Wszystko to bardzo dużo.Tyle wiedzieć nie będziemy. Ale oczywiście powinniśmy się starać.
|
|
| | | | | | |  | | Marcin Melbor (16 punktów) | > Zamiast śmiąć przypuszczać lepiej by było zbadać.Bo na razie przypuszczaczy dużo a wyników badań brak.Bez sformułowania hipotezy/przypuszczenia, trudno rozpocząć badania. > Można by zacząć od porównania inteligencji murzynów albinosów i niealbinosów.Nie jestem ekspertem, nie wiem, jaką metodę badawczą należałoby przyjąć i czy mamy już wystarczająco dobrze rozbudowany aparat badawczy - wydaje mi się, że nie, dopiero błądzimy po genach i szukamy zależności. > Wszystko to bardzo dużo.Tyle wiedzieć nie będziemy.Te "wszystkie" 3 punkty, ktore wylistowalem, będziemy wiedzieli
|
|
| | | | | | | |  | | zachaj (5239 punktów) |
>Nie jestem ekspertem, nie wiem, jaką metodę badawczą należałoby przyjąć i czy mamy już wystarczająco dobrze rozbudowany aparat badawczy..
Nie jestem , nie wiem i nie wiem. Zbyt mało danych aby zrobić cokolwiek...
|
|
 | 2 na 2 | AdamGr (3037 punktów) | Z takich rozważań narodziła się dyscyplina nosząca miano eugeniki. No bo w końcu jeżeli się coś rozważa i dochodzi do pewnych wniosków to po to aby to wykorzystać i zastosować w praktyce. Zatem nie chodzi tu wcale o poprawność polityczną ale o SKUTKI. A z historii wiadomo że skutkiem takiego dowodzenia była dyskryminacja rasowa i komory gazowe (nowoczesny wynalazek). Och nie nie...oczywiście...wszak nie do tego zmierzamy i ble ble...gdzieżby...NA RAZIE. Bo "dowodzenie rzekome" że ktoś jest gorszy bo "nierasowy" czemu ma niby służyć?
|
|
|  | Złotek (867 punktów) (zablokowany) | Wydaje mi się, że stajemy w martwym punkcie, bo zwolennicy 100% równości inteligencji wśród czarnych i białych, chcą wmówić ich oponentom, że uważają całą rasę za mniej inteligentną. Sprowadza się wszystko do tego, że wmawiane jest przez zwolenników oponentom to, że chcą powiedzieć że każdy czarny jest mniej inteligentny od jakiegokolwiek białego. I to jest oczywiście błędne myślenie. Zwolennicy nie potrafią zrozumieć, że oponentom chodzi o średnią większą inteligencję tzn. na 1000 białych jest więcej inteligentnych, niż na 1000 czarnych. Jeśli chodzi o mnie jest to tylko założenie, czysto teoretyczne, skutkiem jakby nie było słabiej rozwiniętego kontynentu czarnego.
|
|
| |  | 4 na 4 | kognitywista (3391 punktów) | >Zwolennicy nie potrafią zrozumieć, że oponentom chodzi o średnią większą inteligencję tzn. na 1000 białych jest więcej inteligentnych, niż na 1000 czarnych. Ależ oczywiście, że jest to możliwe i nie ma co wpadać w histerię z powodu takiej możliwości, co często obserwujemy. Podobnie jak nikt rozsądny z "białych" nie obrazi się, gdy np. odkryjemy, że rasa "żółta" jest średnio bardziej inteligentna od "białej". Trudno obrażać się na fakty. Tyle tylko, że:
1. Nie bardzo wiadomo, w/g jakich kryteriów dzielić ludzi na rasy, skoro większość osób jest w różnym stopniu "mieszańcami". 2. Nie istnieje coś takiego jak uśredniona inteligencja - jest wiele jej rodzajów, co najmniej kilkanaście. 3. Z pewnością istnieje międzyrasowe zróżnicowanie w rodzajach i jakości inteligencji (jak i w innych cechach) ale nie w jej ilości , cokolwiek miałoby to znaczyć. 4. I chyba najważniejsze: PO CO TO ROBIĆ ? skoro łatwo się domyślić negatywnych skutków takich badań, a trudno wyobrazić sobie jakiekolwiek tego korzyści.
|
|
| | |  | 2 na 2 | lukaszewicz (5674 punktów) |
>1. Nie bardzo wiadomo, w/g jakich kryteriów dzielić ludzi na rasy, skoro większość osób jest w różnym stopniu "mieszańcami".
Nie większość ale wszyscy.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | kognitywista (3391 punktów) | > Nie większość ale wszyscy.Zgadzam się. A czarni lekkoatleci i tak są najlepsi
|
|
| | | | |  | | lukaszewicz (5674 punktów) |
> A czarni lekkoatleci i tak są najlepsi  Pocieszam się, że w tym dobiegającym do mety czarnym jest trochę "białego człowieka".
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | kognitywista (3391 punktów) | Skoro z zazdrości o tę sprawność niektóre "białasy" posuwają się do takich kuriozalnych hipotez jak ta z postu otwierającego wątek, to ciekawe, co wymyślą motywowani zazdrością o większe (średnio) przyrodzenie ...
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | AdamGr (3037 punktów) | Może właśnie z tego wynika ta zazdrość , wiec w drodze rekompensaty wymyślono sobie że skoro mają in plus na dole to niech mają in minus na górze  Musi być jakaś "sprawiedliwość". Od razu lepsze samopoczucie : wprawdzie silny i jurny, ale durny.
|
|
| | | | | | |  | | sirBuk_PanBuk (6257 punktów) | > Skoro z zazdrości o tę sprawność niektóre "białasy" posuwają się do takich kuriozalnych hipotez jak ta z postu otwierającego wątek, to ciekawe, co wymyślą motywowani zazdrością o większe (średnio) przyrodzenie ...Cóż, patrząc na działania Unii E., że tak w ich kierunku spojrzę: być może zunifikują?  długość, szerokość, "krzywość"  w końcu jak marchewką i bananem "da się" to może i nie tylko to? Unia potrafi... 
Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
|
|
| | | | | |  | | AdamGr (3037 punktów) | Pod warunkiem że wypił colę i zjadł McDonalda
|
|
| | |  | -1 na 1 Złotek (867 punktów) (zablokowany) | Jak określić inteligencję, danych ludzi? Wystarczy spojrzeć na wszystko praktycznie. U czarnych brak rozwoju nauki, sztuki, architektury etc. Pierwotne hierarchie społeczne. Na czele stoi wódz, a wszystkie nieurodzaje, problemy załatwia szaman.
W tym czasie u białych, czy żółtych nie bywały rozwój multum dziedzin naukowych, powstają wzorce sztuki, stosowane do dziś, a architektura jest nie porównywalna. Przeróżne ustroje itd, itd.
W jakiej dziedzinie czarni byli lepsi od białych?
|
|
| | | |  | 5 na 5 | kognitywista (3391 punktów) | > Jak określić inteligencję, danych ludzi? Wystarczy spojrzeć na wszystko praktycznie.> U czarnych brak rozwoju nauki, sztuki, architektury etc.Miało być o inteligencji, a nie o dorobku społeczeństw. Jeśli chcesz ją porównywać to weź reprezentatywną próbkę obu ras eliminując czynniki kulturowe i geograficzne, czyli porównania dokonuj np. wyłącznie wśród studentów tej samej uczelni. Jeśli oczywiście potrafisz wyselekcjonować "czyste" rasy, co z góry skazane jest na powodzenie. > Na czele stoi wódz, a wszystkie nieurodzaje, problemy załatwia szaman.U białych proboszcz albo ksiądz biskup. > W jakiej dziedzinie czarni byli lepsi od białych?No ... choćby w tej lekkiej atletyce, i może w ars amandi  W jakiej będą ? Zobaczymy ... Dopiero od niedawna mają możliwości, by się wykazać.
|
|
| | | | |  | Złotek (867 punktów) (zablokowany) | > > Jak określić inteligencję, danych ludzi? Wystarczy spojrzeć na wszystko praktycznie.> >U czarnych brak rozwoju nauki, sztuki, architektury etc.> Miało być o inteligencji, a nie o dorobku społeczeństw.A nie jest on to współmierne? > >Na czele stoi wódz, a wszystkie nieurodzaje, problemy załatwia szaman.> U białych proboszcz albo ksiądz biskup.Racja, i to dowód na to, że i biali często nie grzeszą inteligencją. > >W jakiej dziedzinie czarni byli lepsi od białych?> No ... choćby w tej lekkiej atletyce, i może w ars amandi  > W jakiej będą ? Zobaczymy ... Dopiero od niedawna mają możliwości, by się wykazać. Akurat te dziedziny nie wymagają zbyt wielkiej inteligencji
|
|
| | | | | |  | | zachaj (5239 punktów) | >>> Jak określić inteligencję, danych ludzi? Wystarczy spojrzeć na wszystko praktycznie. >>>U czarnych brak rozwoju nauki, sztuki, architektury etc. >>Miało być o inteligencji, a nie o dorobku społeczeństw. >A nie jest on to współmierne?
Nie , nie i nie. A jak patrze na takie wpisy to jeszcze bardziej mnie to utwierdza.
|
|
| | | | | | |  | Złotek (867 punktów) (zablokowany) | >>A nie jest on to współmierne? >Nie , nie i nie. A jak patrze na takie wpisy to jeszcze bardziej mnie to utwierdza. No dobrze. Więc dlaczego cywilizacje czarnoskórych są najmniej rozwinięte, mimo że najprawdopodobniej to tam człowiek zaczął swe istnienie? (tylko bez argumentu izolacji, bo udowodniłem, że ten argument przemawia tylko na moja korzyść)
|
|
| | | |  | 4 na 4 | liliac (147340 punktów) | > U czarnych brak rozwoju nauki, sztuki, architektury etc. Pierwotne hierarchie społeczne. Na czele stoi wódz, a wszystkie nieurodzaje, problemy załatwia szaman.Z szamanem to zupełnie jak u nas- nie tak dawno o deszcze się modlili w szmańskiej kapliczce "wodzowie" narodu. Czy pofatygowałeś się, kolego, by sprawdzić chociażby to, co Meret pisała? Czy tak sobie dalej bez sprawdzania "tworzysz"? Nawet Wikipedia wystarczy, by stwierdzić, że teza, iż "U czarnych brak rozwoju nauki, sztuki, architektury" nieco śmierdzi. Masz tu na początek linkę pomocniczą.
|
|
|  | | Marcin Melbor (16 punktów) | A skutkiem badań nad atomem jest bomba atomowa, która przyczyniła się do śmierci tysięcy istnień ludzkich, więc najlepiej zakazać badań naukowych, bo ich SKUTKI mogą być fatalne ?  Czegokolwiek nauka by nie odkryła i czegokolwiek nie dowiodła, śmiem twierdzić, że zawsze znajdą się ludzie, którzy będę chcieli wykorzystać to przeciwko innym ludziom. Ale zgubne dla procesu badawczego, naukowego jest wprowadzenie ograniczeń nad przedmiotem badań tylko i wyłącznie z racji potencjalnego niewłaściwego wykorzystania wyników. Niezależny proces społeczny powinien ograniczać niebezpieczeństwo niewłaściwego użycia rezultatów badań i to się od zawsze dzieje, poprzez stopniową (acz, wierzę, nieuchronną i niepohamowaną) humanizację społeczeństwa (niestety zakłóconą wielokrotnie w historii sinusoidalnymi spadkami). To że ktoś jest mniej inteligentny (czy jako jednostka, czy jako grupa) nie czyni go MNIEJ człowiekiem, bo ludzkość to konglomerat różnorodności - również intelektualnych.
|
|
| |  | 2 na 2 | AdamGr (3037 punktów) | >To że ktoś jest mniej inteligentny (czy jako jednostka, czy jako grupa) nie czyni go MNIEJ człowiekiem, bo ludzkość to konglomerat różnorodności - również intelektualnych.
Doprawdy ? A historię w szkolę miałeś ? Jeśli chodzi o sinusolidalnosc to faktycznie, faszyzm znów wraca i to wyraźnie widać, nie tylko na ulicach.
|
|
| | |  | -1 na 1 | Marcin Melbor (16 punktów) | Dzięki nauce historii humanista może poznać, w jakich obszarach obecnie jako ludzkość jesteśmy dalej a w jakich niestety wykonaliśmy krok w tył. Zgadzam się, że nastroje "faszystowskie" przybierają ostatnio na sile i to nie tylko na ulicach.... Tylko że wg mnie bardziej "faszystowską" jest próba ograniczenia pluralizmu myślowego w imię kultu Politycznej Poprawności niż czysto ludzka, racjonalna wola poznania i zbadania człowieka, również z tej niewygodnej strony.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | AdamGr (3037 punktów) | Wysuwanie tezy jakoby jakaś rasa była gorsza intelektualnie jest pluralizmem myślowym i racjonalną chęcią poznania? No bez przesady drogi przyjacielu i co jeszcze ?  A świstak jak tam, zawija w sreberka ? Wiesz jak to się kiedyś nazywało ? "pieprzenie w bambus".
|
|
| | | | |  | -1 na 1 | Marcin Melbor (16 punktów) | no comment
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | zachaj (5239 punktów) | >no comment
Rozumiem podirytowanie AdamaGr. Sam jestem już zmęczony tą dyskusją. Jest już prawie ranek.
Musisz zrozumieć , że rozważania typu czy czarni są głupsi , jest takie samo jak zastanawianie się , czy na przykład tacy jak Ty nie są jakoś genetycznie predysponowani do głupoty ? Dlaczego tacy jak Ty nie mogą zrozumieć , że murzyni mają równie dobrze rozwinięty mózg ? Może jesteście też jakąś rasą głupków ? Kim byli Twoi rodzice , też głupkami ? Pewnie macie mniejsze mózgi...
Zaznaczam , że nie chciałem Cię obrazić , a tylko uzmysłowić absurd tej dyskusji. To jest właśnie taki poziom , kompletnie nienaukowy. Jest tu kilku historycznych zapaleńców , ale chyba żadne z nas nie jest antropologiem.
|
|
| | | | | | |  | -1 na 1 | Marcin Melbor (16 punktów) | > Dlaczego tacy jak Ty nie mogą zrozumieć , że murzyni mają równie dobrze rozwinięty mózg ?
Skąd taka pewność? i dlaczego zakładasz, że to oni mają równać do kogoś a nie ODWROTNIE?
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | zachaj (5239 punktów) | >Skąd taka pewność? i dlaczego zakładasz, że to oni mają równać do kogoś a nie ODWROTNIE?
Widzisz , to jest właśnie przykład na to , jak słabo pojmujesz czym jest polityczna poprawność , a czym nie jest. Przykro mi.
|
|
| | | | | | | | |  | -1 na 1 | Marcin Melbor (16 punktów) | > Widzisz , to jest właśnie przykład na to , jak słabo pojmujesz czym jest polityczna poprawność , a czym nie jest. Przykro mi.> Wow! Jako powalonemu merytoryczną siłą tego argumentu nie pozostaje mi nic innego, jak absolutnie się z zgodzić z moimi interlokutorami, dla ich świętego spokoju, a może bardziej mojego
|
|
Złotek (867 punktów) (zablokowany) | Czytając wczoraj pewną książkę, natrafiłem na ciekawy fragment, bardzo dobrze odnoszący się do naszej dyskusji: Nie ma jednak dobrej zasady, której nie można by na złe użyć. Wolno zakazywać głoszenia ideologii rasistowskich, ale w Ameryce rasistami się nazywa i atakuje tych, którzy prowadzą badania nas statystycznym rozkładem różnych uzdolnień w populacjach rasowo określonych. Jest to badanie wymagające szczególnej ostrożności i na pewno może być wyzyskiwane dla rasistowskiej propagandy, ale zakazywanie go pod tym pretekstem jest znacznie gorsze, wtedy bowiem przyjmuje się zasadę, że trzeba zakazywać wszystkich badań naukowych jeśli jej wyniki mogą być nie porządane dla idei w danym czasie uznanych za właściwe, a to jest zasada totalitarna. Krytykować te wyniki należy, jeśli są dobre kontrargumenty, lecz zakazywać badań to ustanowić ideologiczną dyktaturę w dociekaniach naukowych. - Jest to fragment z książki "Mini wykłady o maxi sprawach" Leszka Kołakowskiego, temat "O tolerancji". Nie wiem jak Wy, ale znów muszę się z nim zgodzić.
|
|
| darlove (2804 punktów) | Dla mnie sprawa jest raczej dość prosta. Zapytajmy, ilu jest czarnych naukowców na świecie, którzy się liczą w światku naukowym (zwłaszcza naukach ścisłych). Zapytajmy, ilu jest czarnych zdobywców nagrody Nobla, tudzież Medalu Fieldsa... I po sprawie  Co wcale nie oznacza, że wśród czarnych nie znajdziemy bardzo utalentowanych ścisłowców. Ale, jak to mówią, jedna jaskółka wiosny nie czyni 
Lepiej jest z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć.
|
|
 | Złotek (867 punktów) (zablokowany) | > Dla mnie sprawa jest raczej dość prosta. Zapytajmy, ilu jest czarnych naukowców na świecie, którzy się liczą w światku naukowym (zwłaszcza naukach ścisłych).No to już było przerabiane i wyszło, że wcale dobrym argumentem nie jest, gdyż czarni byli i (już w mniejszym stopniu) są dyskryminowani na tle inteligencji. Także tu duży wpływ może mieć oddziaływanie otoczenia. > ilu jest czarnych zdobywców nagrody Nobla, tudzież Medalu Fieldsa... I po sprawie  Nagrody te są przyznawane przez ludzi, którzy dokonują wybory subiektywnie
|
|
|  | | darlove (2804 punktów) | > >Dla mnie sprawa jest raczej dość prosta. Zapytajmy, ilu jest czarnych naukowców na świecie, którzy się liczą w światku naukowym (zwłaszcza naukach ścisłych).> No to już było przerabiane i wyszło, że wcale dobrym argumentem nie jest, gdyż czarni byli i (już w mniejszym stopniu) są dyskryminowani na tle inteligencji. Także tu duży wpływ może mieć oddziaływanie otoczenia.Czarni sa dyskryminowani? Ktos im broni isc na uniwersytet? Ktos im broni pisac doktoraty? Please... Nie mow mi, ze w krajach, gdzie sa np. sami czarni, czarnych sie dyskryminuje. Kraje afrykanskie (nie wszystkie sa przeciez zacofane i biedne) maja uniwerki, ale zaden - o ile wiem - nie wydal czarnego, liczacego sie, naukowca. Nie wydaje mi sie tez, aby np. w Stanach dyskryminowano czarnych i to juz od dluzszego czasu. > >ilu jest czarnych zdobywców nagrody Nobla, tudzież Medalu Fieldsa... I po sprawie  > Nagrody te są przyznawane przez ludzi, którzy dokonują wybory subiektywnie  Coz, jakos trudno mi wymienic ludzi, ktorzy dostali te nagrody i nie byli wybitni...
Lepiej jest z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć.
|
|
| |  | Złotek (867 punktów) (zablokowany) | > Czarni sa dyskryminowani? Ktos im broni isc na uniwersytet? Ktos im broni pisac doktoraty?Czym skorupka nasiąknie... sam fakt, że jakby nie patrzeć czarni są właśnie postrzegani bardziej jako fizyczni, a nie umysłowi, jest od najmłodszych lat często wpajane nawet przez rodziców. Godzą się z tym nie dopuszczając do siebie myśli o własnym potencjale. "Weź się za sport, albo idź do roboty, bo przynajmniej zarobek pewny", oczywiście nie jest tak w każdym przypadku, ale nie oszukujmy się często. > Please... Nie mow mi, ze w krajach, gdzie sa np. sami czarni, czarnych sie dyskryminuje. Kraje afrykanskie (nie wszystkie sa przeciez zacofane i biedne) maja uniwerki, ale zaden - o ile wiem - nie wydal czarnego, liczacego sie, naukowca. Nie wydaje mi sie tez, aby np. w Stanach dyskryminowano czarnych i to juz od dluzszego czasu.Poziom tych Uniwerków nie jest jednak taki jak w Europie, Azji, czy Ameryce. > >>ilu jest czarnych zdobywców nagrody Nobla, tudzież Medalu Fieldsa... I po sprawie  > >Nagrody te są przyznawane przez ludzi, którzy dokonują wybory subiektywnie  > Coz, jakos trudno mi wymienic ludzi, ktorzy dostali te nagrody i nie byli wybitni...A jak wiele jest czarnych wybitnych bez nagród. Temat zaczyna się odradzać, ale nie piszemy nic nowego. Przeczytałeś go?
|
|
2 na 2 | VaeSapiens (237 punktów) |
Primo: ras ludzkich to właściwie nie ma. www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14655871Secundo: O "wyższości" niektórych "ras" w dyscyplinach sportowych było w Scientific American w 2000 roku numer specjalny "Building the Elite Athlete"
|
|
 | -1 na 1 ancykryst przegrzeszony (526 punktów) (zablokowany) | > Primo: ras ludzkich to właściwie nie ma.Tak, tak, wiem, wiem: ras nie ma, czarni są najmądrzejsi na świecie (i wcale nie popełniają przestępstw!), w jednej stodole w Jedwabnem spalono milion Żydów z kawałkiem, majtki można ściągnąć przez głowę, a łysy (tzn. owłosiony inaczej) grzebienia szuka...  Widzę, że jesteś nowy - będziesz się świetnie czuł na forum: polityczna poprawność jak u Tomcia Lisa! Co ja gadam - lepsza!! Zapraszam do śledzenia mojej radosnej twórczości. Pozdrawiam.
|
|
|  | 1 na 1 | VaeSapiens (237 punktów) | > >Primo: ras ludzkich to właściwie nie ma.> Tak, tak, wiem, wiem: ras nie ma, czarni są najmądrzejsi na świecie (i wcale nie popełniają przestępstw!), w jednej stodole w Jedwabnem spalono milion Żydów z kawałkiem, majtki można ściągnąć przez głowę, a łysy (tzn. owłosiony inaczej) grzebienia szuka...  > Widzę, że jesteś nowy - będziesz się świetnie czuł na forum: polityczna poprawność jak u Tomcia Lisa! Co ja gadam - lepsza!!> Zapraszam do śledzenia mojej radosnej twórczości.> Pozdrawiam. Nawet tego nie przeczytałem. Człowieku, dałem źródło. [Edit] Aaaa nie zauważyłem twojej twórczości. Wybacz serious mode mi się włącza za często. Idź tam plugawić, świętości niszczyć szatanie jeden ty.
|
|
1 na 1 | Marek222 (511 punktów) | Pisałem na podobny temat. Pisząc to z własnej głowy niestety nie wiedziałem że dyskusja na ten temat toczy się od dawna i nią włączone jest IQ, którego to tematu starałem się unikać bo zwyczajnie niewiele na ten temat wiedziałem. Teorię klimatyczną, którą sam wymyśliłem ktoś też wydał wcześniej na książce, niestety nie pamiętam tytułu, jest na wikipedii. Swoją drogą to strona: en.wikipedia.org/wiki/Race_and_intelligence - to kopalnia wiedzy (zwłaszcza ogromna dyskusja tam zamieszczona) i źródeł na ten temat. Jest też dokument BBC który opisuje kontrowersje, po wpisanu "Race and intelligence" w wyszukiwarce wideo. Teraz do rzeczy, co do czarnych biegaczy: Niedawno w Pierwszym programie PR był wywiad z polskim trenerem który zajmuje się trenowaniem lekkoatletów kenijskich. Sam przyznał że musi grać w tym rolę biologia, podał przykład niewytrenowanej kenijki biegającej w granicach rekordu Polski która nie umiała zrobić przewrotu w tył, tzn. ci ludzie zupełnie niewytrenowani, nie mający doczynienia z nowoczesnym treningiem już dobrze biegają i wykonują inne sporty na poziomie zbliżonym do wytrenowanych białych. Oczywiście ich zdolności można znacznie polepszyć stosując nowoczesny trening, co robił ten człowiek i dlaczego ci ludzie jeżdżą do Europy. Tylko szczegół jest tu zaskajujący, nie wszyscy czarni mają takie dobre warunki fizyczne. Sam ten trener przyznał że ludzie z tą ponadprzeciętną sprawnością fizyczną zamieszkują teren w rozmiarze około 100 kilometrów w górach Etiopii. Podobne zjawisko jest w Kenii. Tzn. musiała powstać jakaś lokalna mutacja pozwalająca zwiększać sprawność fizyczną, i ci ludzie są wyławiani przez sport. My na zawodach widzimy tylko czarną skórę bo to widać gołym okiem, a nie jest napisane skąd dokładnie ci ludzie są i dlatego przyjęło się że wszyscy czarni są lepsi sportowo. Po prostu sprawa jest jeszcze bardziej lokalna niż kolor skóry. A w ogóle to czarni są bardziej zróżnicowani genetycznie niż jakakolwiek inna grupa ludzi, co jest normą dla wielu gatunków gdzie zróżnicowanie genetyczne jest największe tam gdzie ten gatunek powstał. Wiele genów po prostu nie opuściło Afryki i dlatego tam jest takie zróżnicowanie i wzrostu i wielu innych rzeczy. Podobną lokalną pozytywną mutację odkryto w Himalajach gdzie ludzie są przystosowani do rzadkiego powietrza, a np. w Andach tej mutacji nie ma, było o tym na Racjonaliście. Czytałem też o indywidualnych przypadkach jak pewien sportowiec (biegi narciarskie?) z mutacją w hemoglobinie gdzie jego krew była sprawniejsza w transporcie tlenu. Najważniejsze to jest zbieranie źródeł w tej sprawie bo szybko giną, bywają nawet kasowane bo z punktu widzenia właścicieli stron lepiej skasować i mieć spokój (nie ważne czy dana informacja jest prawdą czy nie) niż być później oskarżanym o rasizm.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|