Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jakie są dziś kobiety?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
30-07-2004 15:23Rafał WołowczykJakie są dziś kobiety?
Owszem Pani Halino, moj tekst jest przygnebiajacy, ale tylko dla kobiet takich, jak Pani, ktorych prawda w oczy kole. Ma Pani racje; "w gospodarce kapitalistycznej bez srodkow nie mozna życ", - założe sie, że nawet jesli ma Pani partnera, to owe środki stają się celem w Waszym (jeśli nie w "Twoim") życiu. Swoim komentarzem potwierdza Pani tylko tezy mojego artykułua. Podczas gdy ja piszę o porozumieniu, dialogu między partnmerami i miłości, Pani o kasie, karierze i Unii Europejskiej - takie są kobiety... Pozdrawiem i życzę "słodkiego" życia.
Państwu zaś stawiam pytanie: Jak dojść do porozumienia z takimi kobietami, kto z Was ma tyle cierpliwości?
Teksty: www.racjonalista.pl/kk.php/s,3544
www.racjonalista.pl/kk.php/s,3535

Halina Kustosz (info@kobiety.pl)Panie Rafale...
Witam,
Panie Rafale, tekst jest interesujacy, ale przygnebiajacy...Nie akceptuje
Pan szansy, jaka stworzyla UE, wyrownujac szane kobiet i mezczyzn. Nie kazdy
jest ojcem i nie kazda jest matka, mamy wiec rowny wybor.

Dla mezczyzny kariera laczy sie czesto z "bywaniem" w domu, czasem tylko z
nocowaniem...Kobieta rezygnujaca z aktywnosci zawodowej jest uzalezniona od
finansow, humorow, zdrowia partnera...Nie porusza Pan probemow natury
ekonomicznej, a przeciez w gospodarce kapitalistycznej bez srodkow nie mozna
zyc. Niemoralnie jest zmuszac tylko mezczyzne do zarabiania, pospiechu,
zawalow..

Czy nie lepiej posiadac kobiete szczesliwa (spelniona)?
Kobieta spelniona jest lepsza zona, matka, kucharka i kochanka ))

Pozdrawiam serdecznie zyczac wielu sukcesow na kazdym polu - osobistym,
zawodowym i spolecznym
Halina Kustosz
www.kobiety.pl
AlicjaOdp: Jakie są dziś kobiety?
Mysle, że bardzo dobrze Pana rozumiem. W swoim artykule dał Pan wyraz swojej frustracji odnośnie kobiet.
Ja jestem tak samo przygnębiona jak Pan kiedy zastanawiam się nad tym "jacy sa dzisiaj mężczyzni". Pisze Pan, że "środki" do zycia są dla nas kobiet najwazniejsze, a mnie zawsze przygnębiało to, że dla mężczyzn najwazniejszymi u kobiety jest młode ciało i seks. Naprawdę w całym swoim życiu nie spotkałam mężczyzny, który zobaczyłby we mnie człowieka a nie obiekt seksualny. Obiekt seksualny może być tylko: albo pożądany albo pogardzany (jeśli już nie podnieca). Całe szczęście jestem kobietą niezależną (finansowo) i nie potrzebuję niczyich pieniędzy , co za tym idzie potrafię także kochać bezinteresownie. I co Pan na to?
Pan sam sobie zaprzecza w swoich rozważaniach! Tylko kobieta niezależna materialnie może kochac bezinteresownie. I dlatego my kobiety dążymy do równości i niezależności.
Pozdrawiam!
Wołowczyk (601 punktów)
>Mysle, że bardzo dobrze Pana rozumiem. W swoim artykule dał Pan wyraz swojej frustracji odnośnie kobiet.
>Ja jestem tak samo przygnębiona jak Pan kiedy zastanawiam się nad tym "jacy sa dzisiaj mężczyzni". Pisze Pan, że "środki" do zycia są dla nas kobiet najwazniejsze, a mnie zawsze przygnębiało to, że dla mężczyzn najwazniejszymi u kobiety jest młode ciało i seks. Naprawdę w całym swoim życiu nie spotkałam mężczyzny, który zobaczyłby we mnie człowieka a nie obiekt seksualny. Obiekt seksualny może być tylko: albo pożądany albo pogardzany (jeśli już nie podnieca). Całe szczęście jestem kobietą niezależną (finansowo) i nie potrzebuję niczyich pieniędzy , co za tym idzie potrafię także kochać bezinteresownie. I co Pan na to?
>Pan sam sobie zaprzecza w swoich rozważaniach! Tylko kobieta niezależna materialnie może kochac bezinteresownie. I dlatego my kobiety dążymy do równości i niezależności.
>Pozdrawiam!

Widac niezla z Pani laska skor zaden mezczyzna nie widzial jeszcze w Pani niczego poza obiektem pozadania, a moze po prostu nic poza sexapilem soba Pani nie reprezentuje. A tak powaznie to wydaje mi sie ze po prostu ma Pani stereotypowy i staroswiecki obraz mezczyzny, byc moze nie dosc dobze ich Pani poznala. Wychodzac z zalozenia, z ktorego Pani wychodz nie dziwie sie wcale, ze tylko cialem zwraca Pani swoja uwage. Jest to kolejny przyklad umacniajacy moja teze. To kobieta decyduje o tym jak jest postrzegana przez mezczyzne. Dawno nie slyszalem wiekszej bzdury, - "tylko kobieta niezalezna finansowo moze kochac bezinteresownie", a czy mozna w ogole inaczej? W przeciwnym razie w ogole to nie jest kochanie. Widac malo wie Pani o milosci, a jeszcze mniej o mezczyznach. Zycze powodzenia na obu plaszczyznach. Ps. Prosze nosic czasem spodnie, to moze sie Pani zdziwi.

hedone

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365