Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dziel i rządź

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Świat
NapisanoAutorTytuł
11-03-2014 16:22dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
Dziel i rządź
Ocena 8 na 8
Stara rzymska zasada divide et impera w rozkwicie? Miałem kilka dyskusji ostatnio i przekonałem się, że ciemnogród wciąż nie rozumie zasady "dziel i rządź". Wciąż straszy mit nienawiści między naszymi bratnimi narodami, a przecież już dawno powinno być jasne, że jest to nienawiść zaszczepiona sztucznie przez Imperatorów.

Różne są metody szczucia zniewolonych narodów przeciwko sobie, ale wszystkie są łatwe, skuteczne i prowadzą to tego samego - do mordowania ludzi drugiego narodu. Ciemnogród nie rozumie, że każdy taki naród jak nasz czy ukraiński ma około 1000 morderców, którzy mordują dookoła co roku tysiące ludzi z różnych przypadkowych powodów: z nienawiści, zazdrości, chciwości itd. Nikt nie zwraca na to uwagi, bo to normalne - mężczyźni z natury są mordercami, niektórzy bardziej niż inni.

Kiedy jednak naród zostaje zniewolony przez Imperatora, to Imperator zbiera tych 1000 morderców, daje im broń i pozwala mordować bezkarnie, pod warunkiem, że będą mordować tak jak Imperator każe. Jeśli Imperator wskaże naród sąsiadów, to otrzymujemy pogrom, podczas którego zamordowanych zostaje kilka tysięcy ludzi - ale to już nie są przypadkowi ludzie, to są ludzie z jednego narodu. Za kilka lat Imperator daje rozkaz tysiącu morderców z drugiego narodu, żeby wymordowali sąsiadów z pierwszego narodu. Efekt jest taki, że ciemnogród obydwu narodów zaczyna wierzyć w nieistniejącą nienawiść między narodami. Debilni historycy przywołują fakty, że w roku jakimśtam zamordowano 6000 ludzi i że było to ludobójstwo. Zapominają tylko powiedzieć, że winnym takiego ludobójstwa jest Imperator.

Dziel i rządź! Każdy racjonalista powinien rozumieć tę zasadę. Na nienawiść, na zemstę i na karę zasługuje tylko Imperator. Kto nienawidzi bratni naród zniewolony, jest nieświadomym sługą Imperium. Kto z Polaków nienawidzi Ukraińców, jest sowieckim niewolnikiem w głębi swojego mrocznego, nieświadomego umysłu.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Marcin Łoziński (385 punktów)
Sam również zastanawiałem się ostatnio nad podobnym zagadnieniem i doszedłem do wniosku, że chodzi o zwrócenie uwagi potencjalnego społeczeństwa "na zewnątrz" wtedy, gdy "wewnątrz" dzieje się nie po myśli takiego przykładowego Imperatora. Zmniejszając skalę z narodów, do małych wiosek; załóżmy, że w wiosce X szczury zaczynają zjadać plony. Ludzie gromadzą się, aby temu zapobiec. Na środek wychodzi jeden człowiek i zaczyna mówić, iż winni są ludzie z wioski Y, którzy zazdroszczą im dobrobytu. Praktycznie nikt z pośród tłumu nie będzie podejrzewał kogoś ze "swoich". Przecież zna ich od urodzenia. I ich rodzice i dziadkowie się znali. Ale ta sąsiednia wioska, to co innego. Komu przyjdzie do głowy zastanowienie się, co może zyskać na tym wszystkim ten "mówca"? Teraz liczy się tylko to, aby się odegrać!

Jesteśmy zwierzętami stadnymi, a co za tym idzie, dochodzi do rywalizacji pomiędzy stadami. Problemem jest to, iż z wykształceniem się czegoś, co nazywamy "własnością prywatną", zaczęło dochodzić do nieracjonalnych konfliktów.

Aha, żeby nie było. Nie jestem kryptokomuchem, który uważa własność prywatną za całe zło świata Po prostu zauważam taką zależność
paganus (731 punktów)
>Problemem jest to, iż z wykształceniem się czegoś, co nazywamy "własnością prywatną", zaczęło dochodzić do nieracjonalnych konfliktów.
>Aha, żeby nie było. Nie jestem kryptokomuchem, który uważa własność prywatną za całe zło świata Po prostu zauważam taką zależność

Do nieracjonalnych konfliktów doszło np. w Irlandii Północnej, a także w Bośni i Hercegowinie i podłożem wcale nie była szeroko rozumiana "własność prywatna", lecz różnice religijne i etniczne.


* Kradnij, zdradzaj, oszukuj ile wlezie, a potem się wyspowiadaj i będzie gitara.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Debilni historycy przywołują fakty, że w roku jakimśtam zamordowano 6000 ludzi i że było to ludobójstwo. Zapominają tylko powiedzieć, że winnym takiego ludobójstwa jest Imperator.
Tacy historycy są nie tyle debilni, co przekupieni.

>Dziel i rządź! Każdy racjonalista powinien rozumieć tę zasadę. Na nienawiść, na zemstę i na karę zasługuje tylko Imperator.
Żeby ludzie umieli oprzeć się manipulacji i byli zdolni kontrolować emocje trzeba im podstaw psychologii i socjologii. A tego w szkołach nie uczą, chrześcijanie może zahaczają o psychologię mówiąc "wszyscy są grzesznikami", ale tego nawet dzieci już nie kupują, choć akurat to jest poniekąd prawdą, czego dowiódł Zimbardo w eksperymencie więziennym.

Z uwagi na tytułową zasadę politycy nie potrzebują świadomych obywateli i takich nie kształcą. Hitler otwarcie przyznawał, że Polak ma umieć liczyć do stu i się podpisać, Hitlera dawno nie ma, a zasada jakby została.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
> politycy nie potrzebują świadomych obywateli i takich nie kształcą

A kto by się przejmował potrzebami polityków? Kształcimy siebie i swoje dzieci jak chcemy, politycy nic do tego nie mają. Zresztą potrzeby polityków są różne, w zależności od kraju. W kraju totalitarnym można sobie wyobrazić, że ludzie są owcami i działają na rzecz polityków. W kraju demokratycznym politycy mają takie potrzeby, jakie są mile widziane u wyborców i cały czas próbują dostosować swoje potrzeby do gustów elektoratu. Tołstoj dowodził, że każdy wódz nieświadomie stara się być taki, jakim pragną widzieć go poddani. Im ktoś jest w tym lepszy, tym większą ma władzę.

Politycy to prostytutki - nie są w stanie kształcić obywateli. Wyborcy wywyższają spośród siebie najgorszy element, bo lepszych od siebie nienawidzą z zawiści i kompleksów. Lubią tylko tego, kogo mogą nazwać np. "swój chłop"


doku (Tomasz Kamiński)
18-04-2014 13:57 
 Ocena 2 na 2
Matix (5786 punktów)
>> politycy nie potrzebują świadomych obywateli i takich nie kształcą
>A kto by się przejmował potrzebami polityków? Kształcimy siebie i swoje dzieci jak chcemy, politycy nic do tego nie mają. Zresztą potrzeby polityków są różne, w zależności od kraju. W kraju totalitarnym można sobie wyobrazić, że ludzie są owcami i działają na rzecz polityków.

Mylisz się. Media mają potężny wpływ na ludzkie wybory. Jeśli ciągle się coś powtarza to staję się to "prawdą". Siła sugestii, samospełniająca się przepowiednia. To ma ogromny wpływ na stado. Człowiek tylko częściowo może powiedzieć, że jego decyzje są naprawdę samodzielne i świadome. Na tych samych zasadach mamy w Polsce od lat tych samych ludzi w parlamencie, po prostu się na nich głosuje, bo jest ich w mediach dużo. Kowalski widzi, że cały czas w sondażach te same partie to na pewno nie zacznie na siłę szukać innych. Obecnie trochę zamieszania w ten stan rzeczy wprowadza internet, ale to już inny temat.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Mylisz się. Media mają potężny wpływ

Mylisz się, media mają potężny wpływ. Politycy nie mają żadnego wpływu.

doku (Tomasz Kamiński)
Draska (285 punktów)
Dobro i Zło jest zawsze po obu stronach konfliktu. Szczególnie zbrojnego. Masz rację, ale można to powiedzieć w sposób że ludzie mający władzę wykorzystują ludzi o pewnych predyspozycjach do utrzymania władzy. Potrzebują prymitywów (jak dzisiaj kibole, narodowcy i inne skrajne grupy prawicowe) do tego aby siłą rządzić. Zamknąć usta oponentom. Do tego jeśli nie mają "swoich" w głównych mediach to tworzą kolejne historie i wmawiają że to są zdrajcy. Tworzą polaryzację "my" i "oni". Oni to wróg z którym nie należy dyskutować, należy go zniszczyć, chwilowo nie ma takiej możliwości ale róbmy co możemy! Jak dojdą do władzy to możliwość się znajdzie. Mamy imperatora, bo przed jego aktywacją na skalę Polski nie było tej nienawiści i tego dążenia do zawładnięcia wszystkim, tego chamstwa i miałkości intelektualnej w polityce.
Tak jak mówisz, tak było, jest i będzie. I zawsze jest to zaskoczeniem, nie wiem czemu.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Mamy imperatora, bo przed jego aktywacją na skalę Polski nie było tej nienawiści i tego dążenia do zawładnięcia wszystkim, tego chamstwa i miałkości intelektualnej w polityce.

Nie zapominajmy, że Moskwa rządziła Polską od roku 1700. Wcześniej mieliśmy chamstwo, nienawiść i miałkość innego rodzaju

doku (Tomasz Kamiński)

Wróć do listy wątków działu Świat
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365