 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 06-10-2008 09:48 | diogenes (42753 punktów) | Jak toczy się światek?
1 na 1 | Pogoda, giełda, historia... Można by dorzucic wiele innych zjawisk, których nie jesteśmy w stanie ani przewidzieć, ani - tym bardziej -nadać im bardziej sensownego kierunku. Jeśli kilku vipom wydaje się, że nadają kierunek dziejom, to są w błędzie. Dryfują może nieco bardziej wygodnie, ale dryfują. Dryfujemy wszyscy. W nieznane. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| matragon (2557 punktów) | Odp: Jak toczy sie światek? |
>Dryfujemy wszyscy. W nieznane.>
"Wdrap się na chao z przyjacielem lub dwoma I podążaj drogą, którą cię ono prowadzi Dryfuj jak statek sterowany przez lunatyków Po falach i meandrach płynącego życia" (Principia Discordia)
Michał 'matragon' Worgacz
GŁUPOTA MA PEWiEN UROK, iGNORANCJA NiE (F. Zappa)
|
|
| Adamiak (36436 punktów) | > Pogoda, giełda, historia...> Można by dorzucic wiele innych zjawisk, których nie jesteśmy w stanie ani przewidzieć, ani - tym> bardziej -nadać im bardziej sensownego kierunku.> Jeśli kilku vipom wydaje się, że nadają kierunek dziejom, to są w błędzie.> Dryfują może nieco bardziej wygodnie, ale dryfują.> Dryfujemy wszyscy.> W nieznane.>Do tego też mnie nie mieszajcie!- (choć nie wiem, co to jest  )
|
|
| placownik (17853 punktów) | Odp: Jak toczy się światek? |
> Dryfujemy wszyscy. Z wyjątkiem Chińczyków. Na razie, machając pagajamidoganiają dryfujących dekadentów. Kiedy do swojej krypy założą silnik i dadzą całą naprzód, najlepsza dryfkotwa nie pomoże w utrzymaniu się na powierzchni. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
 | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Z wyjątkiem Chińczyków. Na razie, machając ...pagajami...doganiają dryfujących dekadentów.
Co świadczy tylko o tym, że wybrali zły kierunek.
|
|
|  | | placownik (17853 punktów) | > >Z wyjątkiem Chińczyków. Na razie, machając ...pagajami...doganiają dryfujących dekadentów.> Co świadczy tylko o tym, że wybrali zły kierunek. Niewykluczone. Ale tak długo, jak długo poruszają się, utrzymują sterowność i są w stanie go zmienić. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| |  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >tak długo, jak długo poruszają się, utrzymują ...sterowność i są w stanie go zmienić.
Gospodarka o tej skali co chińska zmieni kurs tak jak supertankowiec: na kilka mil przed rafą nic nie da się juz zrobić. To po pierwsze. Po drugie zaś światowy rynek przypomina bardziej ring, niż bieżnię, gdzie szybszy przegania wolnijeszego i biegnie spokojnie dalej. Na ringu jest inaczej: ktoś obrywa, pada na deski, jes liczony, znoszony. Czasem grzebany. Teraz prosimy grzecznych Chińczyków o pomoc, bo mierzymy tradycyjnie siły, których nam zaczyna brakowac, na zamiary. Być może wkrótce oni poproszą nas o to, abyśmy się "n a s t ą p i l i". Myślę nie tylko o Polsce, ale o Europie i reszcie świata. Co wcale nie znaczy, że chiński kierunek przemian jest właściwy. Pewien Chińczyk zapytany, co sądzi o Rewolucji Francuskiej odparł, że upłyneło za mało czasu, aby ocenić jej owoce. Chiny maja nie tylko dużo Chińczyków. Mają równiez więcej od nas czasu.
|
|
 | | Adamiak (36436 punktów) | > >Dryfujemy wszyscy.> Z wyjątkiem Chińczyków. Na razie, machając pagajamidoganiają dryfujących dekadentów. Kiedy do swojej krypy założą silnik i dadzą całą naprzód, najlepsza dryfkotwa nie pomoże w utrzymaniu się na powierzchni.Nie napisałeś: komu nie pomoże, ale i tak się domyśliłem  Choć się na tym nie znam, bo się w to nie mieszam
|
|
|  | | placownik (17853 punktów) |
> Nie napisałeś: komu nie pomoże, ale i tak się domyśliłem  Ale z Ciebie domyślna bestia! Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| |  | | Adamiak (36436 punktów) | > >Nie napisałeś: komu nie pomoże, ale i tak się domyśliłem  > Ale z Ciebie domyślna bestia!> ...myślałem, że tylko bestia
|
|
| sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | > Pogoda,W zależności od szerokości geograficznej bywa różnie, ale ogólnie idzie mniej więcej tak: jesień, zima, wiosna, lato. Jeśli cykl się zmienia to nie nazbyt gwałtownie w porównaniu do dzisiejszej długości życia ludzi. > giełda,Kryzys rozpoczął się ponad rok temu. Pół roku przed kryzysem były pogłoski, że w końcu musi nastąpić. > historia...Jak kilka osób się uparło, to potrafiło zmienić historię i to nie raz. > Można by dorzucic wiele innych zjawisk, których nie jesteśmy w stanie ani przewidzieć, ani - tym bardziej -nadać im bardziej sensownego kierunku. > Jeśli kilku vipom wydaje się, że nadają kierunek dziejom, to są w błędzie.Jeśli masz za vipa Rydzyka, to tak. Jeśli speców miniaturyzujących telefon komórkowy i pamięć w kompach to nie. > Dryfują może nieco bardziej wygodnie, ale dryfują.Ci którzy spełniają w tym, co robią siebie chyba nie dryfują. > Dryfujemy wszyscy.Na jakiejś płaszczyźnie pewnie tak, ale raczej nie na wszystkich na raz. > W nieznane.Nie wiem. Zmiany chyba nie są aż tak szybkie. Pozdrawiam
|
|
 | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >jesień, zima, wiosna, lato.
Mimo że nie był specjalistą od pogody, za najlepszego meteorologa wciąż uważam B. Russella. Uświadomił mi pewien meteorologiczny banał: skoro wiemy, że jutro będzie padało lub jutro nie będzie padało, to mimo że mamy absolutną rację, niczego w tym wypadku nie wiemy o pogodzie na jutro.
>Kryzys rozpoczął się ponad rok temu...
Niestety: dla mnnie procesy nie mają ani początku, ani końca. Ani nie wiadomo, kiedy się zaczynają, ani kiedy się kończą. Stojąc nad rzeką nie mozna utożsamić jej z kawałkiem płynącej wody. Daty są tylko po to, aby żyło nam się wygodniej, ale nie prawdziwiej.
>Pół roku przed kryzysem były pogłoski, że w końcu musi nastąpić.
Sie wie. Niektórzy juz teraz wietrzą początek hossy.
>Jak kilka osób się uparło, to potrafiło zmienić historię i to nie raz.
To jest podobnie jak z procesami. Dla wygody nie_myslenia uważamy, że elektryk Wałęsa ruszył Polskę z bagna komuny, alboi że Hitler rozpętał wojnę. To takie same pionki jak martwi bezimmienni.
>Jeśli masz za vipa Rydzyka, to tak.
Tak.
>Jeśli speców miniaturyzujących telefon komórkowy i pamięć w kompach to ....
Również: miniaturyzacja banałów nie zmienia ich istoty. Tak jak archiwizacja historycznej mierzwy nie przeistacza jej w ziarno.
>Ci którzy spełniają w tym, co robią siebie chyba nie dryfują.
Spełnianie się jest formą rauszu. Jeśli się spełniasz - popatrz czasem na siebie trzeźwym okiem: np. okiem kota.
>>Dryfujemy wszyscy. >Na jakiejś płaszczyźnie pewnie tak, ale raczej nie na wszystkich na raz.
Na wszystkich. Każdego dnia czs zmienia kierunek. Być może w każdej chwili. To dlatego najdorższe brednie to brednie o duszy, o tożsamości.
|
|
|  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | >>jesień, zima, wiosna, lato. >Mimo że nie był specjalistą od pogody, za najlepszego meteorologa wciąż uważam B. Russella. Uświadomił mi pewien meteorologiczny banał: skoro wiemy, że jutro będzie >padało lub jutro nie będzie padało, to mimo że mamy absolutną rację, niczego w tym wypadku nie wiemy o pogodzie na jutro. Mówisz jakby wypadnięcie brzegu przy rzucie monetą było równie prawdopodobne jak wypadnięcie orła lub reszki. Gdzieś gubią się proporcje ilościowe. >>Kryzys rozpoczął się ponad rok temu... >Niestety: dla mnnie procesy nie mają ani początku, ani końca. Ani nie wiadomo, kiedy się zaczynają, ani kiedy się kończą. Stojąc nad rzeką nie można utożsamić jej z kawałkiem płynącej wody. Daty są tylko po to, aby żyło nam się wygodniej, ale nie prawdziwiej. Jednak z pewną dokładnością można określić jej współrzędne przestrzenne i czasowe. >>Pół roku przed kryzysem były pogłoski, że w końcu musi nastąpić. >Sie wie. Niektórzy juz teraz wietrzą początek hossy. To nie byli niektórzy. W sumie wszyscy wiedzieli, że bańka musi pęknąć. Pytanie było kiedy i jak gwałtownie. >>Jak kilka osób się uparło, to potrafiło zmienić historię i to nie raz. >To jest podobnie jak z procesami. Dla wygody nie_myslenia uważamy, że elektryk Wałęsa ruszył Polskę z bagna komuny, alboi że Hitler rozpętał wojnę. To takie same pionki jak martwi bezimmienni. Myślałem raczej o Gandim. Nie myślałem o tych, którzy płynęli z prądem. >>Jeśli masz za vipa Rydzyka, to tak. >Tak. >>Jeśli speców miniaturyzujących telefon komórkowy i pamięć w kompach to .... >Również: miniaturyzacja banałów nie zmienia ich istoty. Tak jak archiwizacja historycznej mierzwy nie przeistacza jej w ziarno. Jeśli oni to robią z myślą o zmianie przyszłości, to aktywnie ją zmieniają. Dla mnie różnica między telefonem stacjonarnym i światem sprzed 10 lat, a tym, co mamy dziś jest wyraźna. >>Ci którzy spełniają w tym, co robią siebie chyba nie dryfują. >Spełnianie się jest formą rauszu. Jeśli się spełniasz - popatrz czasem na siebie trzeźwym okiem: np. okiem kota. Jeśli ktoś wyznacza sobie kierunek i płynie w tym kierunku ze wszystkich sił mimo przeciwnościom, to czy dryfuje? Jeśli tak, to w jakim stopniu i kiedy by nie dryfował? >>>Dryfujemy wszyscy. >>Na jakiejś płaszczyźnie pewnie tak, ale raczej nie na wszystkich na raz. >Na wszystkich. Każdego dnia czs zmienia kierunek. >Być może w każdej chwili. Zbyt to dla mnie płynne. Świat, który widzę składa się z rzeczy różniących się między sobą. Dających się określić. Na które można wpływać, choćby byl to wpływ niewielki. Pozdrawiam
|
|
| @ffe? (3233 punktów) | >Dryfujemy wszyscy. >W nieznane.
Wszyscy w nieznane, ale nie wszyscy dryfują. Ten i ów celowo własnie taki kurs obiera.
Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
|
|
| lapathor (69 punktów) | >Pogoda, giełda, historia... >Można by dorzucic wiele innych zjawisk, których nie jesteśmy w stanie ani przewidzieć, ani - tym >bardziej -nadać im bardziej sensownego kierunku.
Pogodzie bez wątpienia. Sprawa z giełdą to Twoja intuicja, może poprawna może nie ale to zawsze tylko domysły. Historia - podobnie jak z pogodą.
>Jeśli kilku vipom wydaje się, że nadają kierunek dziejom, to są w błędzie. >Dryfują może nieco bardziej wygodnie, ale dryfują.
Rozmowa wieśniaków o problemach królów.
>Dryfujemy wszyscy. >W nieznane.
I to jest piękne!
>Jak toczy się światek?
Zdecydowanie za szybko
|
|
| awitu (7627 punktów) | > Pogoda, giełda, historia...> Można by dorzucic wiele innych zjawisk, których nie jesteśmy w stanie ani przewidzieć, ani - tym> bardziej -nadać im bardziej sensownego kierunku.Genialny Albert Einstein nie zgadzał się z teorią kwantów. Może nie zakładaj, że zjawiska które w chwili obecnej wymykają się naszym przewidywaniom, nie staną się możliwe do przewidzenia gdy nauka się rozwinie. Wszystko przed nami  pozdrawiam z odrobinka optymizmu
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
 | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Może nie zakładaj, że zjawiska które w chwili obecnej wymykają się naszym przewidywaniom, nie staną się możliwe do przewidzenia gdy nauka się rozwinie.
Kłopoty z przewidywaniem nie są jedynie kłopotami wynikającymi z "niedorozwoju" nauki. Zauważ, że mamy kłopoty z opisem tego, co mamy przed nosem, niejako na dłoni: teraźniejszość jest równie niepewna, jak przyszłość. Z istotowo nieprecyzyjnego opisu tego, co jest, trudno wyprowadzić pewne wnioski co do przyszłości. Musimy zadowolić się przybliżeniami. Myślenie ze swej natury ma statystyczny charakter: pojecia są ogólne, a rzeczywistość konkretna. Iluż filozofów wylewało z tego powodu krokodyle łzy! Z całym racjonalizmem jest tak, jak z demokracją: znamy jej i jego wady, ale nie mamy na składzie lepszych alternatyw.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|