Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy Świadkowie Jehowy są racjonalni? ;)

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
24-04-2009 20:38Agnostyk (3006 punktów)Czy Świadkowie Jehowy są racjonalni? ;)
Ocena 5 na 5
Przeczytałem artykuły nt. Świadków Jehowy na Racjonaliście i muszę stwierdzić, że jestem rozczarowany.
Najbardziej uderzyła mnie propozycja jednej autorki, by dążyć do zdelegalizowania tej sekty (jak to określiła). Co ciekawe nikt nie domaga się zdelegalizowania żadnej innej religii w naszym kraju. Artykuły wydają się być tendencyjne co z kolei skłoniło mnie do założenia tego wątku. Choć sam jestem przeciwny obecności religii w życiu publicznym, czego wyraz daję w swoich wypowiedziach na forum to jednak nigdy nie przyszło mi do głowy by delegalizować jakieś religie. O co zatem chodzi?

Chciałbym jednak aby nie wykorzystywać tematu do bezrozumnej krytyki lecz zastanowić się nad tym wyznaniem. Co uważacie u ŚJ za racjonalne a co nie?

Żarty dozwolone
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Bardzozły (3161 punktów)
Cytat:
Co uważacie u ŚJ za racjonalne a co nie?

A to zależy o której racjonalności mówimy. Jeżeli bóg istnieje i jest taki jak twierdzą ŚJ, to wszystko jest u nich racjonalne. A jeżeli nie istnieje albo jest inny to są zupełnie irracjonalni...

Obij paszczę Bardzozłemu
diogenes (42753 punktów)
>Co uważacie u ŚJ za racjonalne a co nie?

Wszystko, co nie ma nic wspólnego z byciem ŚJ.
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
>Chciałbym jednak aby nie wykorzystywać tematu do bezrozumnej krytyki lecz zastanowić się nad tym
>wyznaniem. Co uważacie u ŚJ za racjonalne a co nie?

Racjonalne - dążenie do uczciwości, wstrzemięźliwości od używek, przestrzegania zasad moralnych (moim zdaniem z powodów ekonomicznych i społecznych są to racjonalne dążenia).
Nieracjonalne - posłuszeństwo organizacji, wiara w nieomylność kierownictwa, przestrzeganie zakazu transfuzji itp.

Adam

Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
Bożydar (2279 punktów)
(zablokowany)
.
>Nieracjonalne - posłuszeństwo organizacji, wiara w nieomylność kierownictwa, przestrzeganie zakazu transfuzji itp.

Nawet te bzdury moga okazac sie racjonalnymi, a o tym co racjonalne zadecyduje srodowisko
Podaję przykład:
Zakaz transfuzji letalny dla jednostki, moze sie okazać zbawczym dla populacji!
No i kto ma racje?

Swiat jest skomplikowany, tylko rzeczywistosc nie robi bledow, natomiast im cos bardziej skomplikowanego jest, tym wiecej bledow sie pojawia. Bóg tez nie jest taki nieomylny i całkiem nieźle miejscami narozrabiał, jak sie dobrze poczyta Stary Testament.
28-04-2009 21:22 
 Ocena 1 na 1
Agnostyk (3006 punktów)
>przestrzeganie zakazu transfuzji itp.

Tu się zgadzam. Oczywiście przestrzeganie jakiejś reguły (choćby najgłupszej) moim zdaniem jest sprawą osobistą każdego człowieka i jak ktoś chce to niech sobie nawet głoduje do śmierci. Tak samo nie można Samurajowi zabronić "seppuku" choć moim zdaniem jest to głupota. Ale jeśli chodzi o odmowę transfuzji u ich dzieci to jest to głupota straszna!

"Nie należy mylić prawdy z opinią większości"
aposteowicz (44 punktów)
Miałem kiedyś kolegę ,który był i pewnie jest nadal świadkiem jehowy .Przekonywał mnie ,że wyższe studia są stratą czasu i ,że często przynoszą więcej szkody niż pożytku.
Dodatkowo dowiedziałem się,że ewolucja organizmów żywych jest kłamstwem no i oczywiście,że żyjemy w dniach ostatnich...
25-04-2009 06:14 
 Ocena-4 na 4
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>Miałem kiedyś kolegę ,który był i pewnie jest nadal świadkiem jehowy .Przekonywał mnie ,że wyższe studia są stratą czasu i ,że często przynoszą więcej szkody niż pożytku.
>Dodatkowo dowiedziałem się,że ewolucja organizmów żywych jest kłamstwem no i oczywiście,że żyjemy w dniach ostatnich...
>
Powiedział Tobie prawdę.
Czytasz:
" Konkluzja sprawy, po wysłuchaniu wszystkiego, jest następująca: Bój się prawdziwego Boga i przestrzegaj jego przykazań. Na tym bowiem polega cała powinność człowieka.
Bo prawdziwy Bóg podda wszelki uczynek osądzeniu w związku z każdą ukrytą rzeczą, czy to dobrą, czy złą
"(Kaznodziei 12:13,14)..
Albo to:
" On ci powiedział, ziemski człowieku, co jest dobre. I czego Jehowa wymaga od ciebie prócz tego, żebyś czynił zadość sprawiedliwości i miłował życzliwość oraz był skromny, chodząc ze swoim Bogiem?"(Micheasza 6:8).
To bardzo racjonalne wymagania od ludzi, aby jednak to czynić trzeba poznać Boga.
Niestety nauka przestała być racjonalna w tym temacie - odrzuca Boga.
Tak więc i świadkowie Jehowy odrzucają ją w tych kwestiach dotyczących Boga, a także w tych miejscach gdzie nakłania do występowania przeciw prawu Bożemu.
Gdy człowiek odrzuci mądrość z góry, od Boga, praktycznie nie zostaje mu nic.

Czy umiesz wskazać na różnicę między mądrością prawdziwą a fałszywą?
W swoim natchnionym przez Boga liście do chrześcijan Jakub zadaje pytanie:
" Kto wśród was jest mądry i rozumny?"
I odpowiada w następujący sposób:
" Niech swoim godnym prowadzeniem się wykaże to uczynkami, z łagodnością, która wypływa z mądrości" (Jak. 3:13, NW).
Inny przekład The New English Bible oddaje to tak:
" Niech słusznym postępowaniem dowiedzie tego w praktyce, ze skromnością właściwą mądrości".
Prawdziwa mądrość łączy się ze znajomością tego, co słuszne, i z odpowiednim postępowaniem, z odróżnianiem w praktyce życiowej prawdy od błędu.
Słowo Boże powiada nam, że " początkiem mądrości jest bojaźń Jahwe [inaczej: Jehowy]", a " bojaźnią Jahwe - zła nienawidzić" (Prz. 9:10; 8:13, BT). Mądrości nie zdobywa się wyrządzaniem zła.
Prawdziwą mądrość pozyskać można przez nienawidzenie wszystkiego, co złe.
" Jeżeli natomiast macie w swych sercach zgorzkniałą zazdrość i kłótliwość, nie chełpcie się i nie kłamcie przeciw prawdzie" - radzi Jakub.
" Nie jest to mądrość, która zstępuje z góry, lecz ziemska, zwierzęca, demoniczna. Gdzie bowiem jest zazdrość i kłótliwość, tam jest nieporządek i wszelka podłość" (Jak. 3:14-16, NW).
Jak więc widać przeciwko ludziom nie znającym prawdy występują oni sami i sprowadzają siebie na manowce. Prawdziwy racjonalizm pozwala dostrzec to zagrożenie i od niego uciekać w prawdę.
Pozdrawiam
25-04-2009 09:04 
 Ocena 13 na 13
Adamiak (36436 punktów)
   Sobota rano, więc mogę sobie "poracjonalizować", jak ty, czyli prawie jakbym zdrowy był.
   Otóż dziś rano uświadomiłem sobie po twoim poście, że bóg jest, lecz trzeba go szukać wg innych kryteriów, niż to jest teraz trendy.

>" Bój się prawdziwego Boga i przestrzegaj jego przykazań. Na tym bowiem polega cała powinność człowieka. Bo prawdziwy Bóg podda wszelki uczynek osądzeniu w związku z każdą ukrytą rzeczą, czy to dobrą, czy złą".

   Na początek chciałbym sprecyzować prawdziwość twojego boga.
   Takie mamy czasy, że "prawdziwość rzeczy" poznajemy po tym, gdzie ich nie ma, np. najdroższe towary poznajemy po ich niebycie w TESCO; prawdziwych cyganów po tym, że ich dziś już nie ma tylko, jak koni żal (i odwrotnie); idiotów poznajemy po ich braku w Media Markt... a ja twojego boga przewrotnie poznaję po tym, że jest i to w namacalnych paluchach ich nosicieli, 154 raz naciskających dzwonek przy mojej furtce, pomimo tak licznych, jak bezskutecznych próśb, by kładli swoje paluchy i nacisk na coś innego.

>Albo to:
>" On ci powiedział, ziemski człowieku, co jest dobre. I czego Jehowa wymaga od ciebie prócz tego, żebyś czynił zadość sprawiedliwości i miłował życzliwość oraz był skromny, chodząc ze swoim Bogiem?

   Więc ŚJoty nie miłują życzliwości, bo nie słuchają moich sprawiedliwie życzliwych porad, gdzie mają sobie pójść ze swoim bogiem-paluchem... nieskromnie przyłażą do mnie. Owszem, jestem Boski Juruś, ale jestem Dekarzem, a nie Lekarzem i pacjentów sam se wybieram.

>To bardzo racjonalne wymagania od ludzi, aby jednak to czynić trzeba poznać Boga.
   Już poznaliśmy: jest w nosicielach paluchów niewpuszczanych do Media Markt.

>Niestety nauka przestała być racjonalna w tym temacie - odrzuca Boga.
>Tak więc i świadkowie Jehowy odrzucają ją w tych kwestiach dotyczących Boga, a także w tych miejscach gdzie nakłania do występowania przeciw prawu Bożemu.

   Tak samo "racjonalnie" jak ŚJoty robi pewien facet udający Anglika na tym forum... chce wyrzucić bumerang.

>Czy umiesz wskazać na różnicę między mądrością prawdziwą a fałszywą?

   Jasne, wystarczy nie widzieć cyganów gdy tylko koni żal i skoczyć raz w tygodniu do Media. No i mądry nie nawraca ludzi przy pomocy molestowania ich dzwonka.

> W swoim natchnionym przez Boga liście do chrześcijan Jakub zadaje pytanie...
   Powiedz temu... Jakubowi, żeby tyle nie pił.

> " Niech słusznym postępowaniem dowiedzie tego w praktyce, ze skromnością właściwą mądrości".
> Prawdziwa mądrość łączy się ze znajomością tego, co słuszne, i z odpowiednim postępowaniem, z odróżnianiem w praktyce życiowej prawdy od błędu.

   Więc ŚJoty nie odróżniają w praktyce prawdy od (o)błędu, bo cały czas molestują dzwonek przy mojej furtce mimo moich cierpliwych tłumaczeń, że furtkę ciężko nawrócić.

>Prawdziwy racjonalizm pozwala dostrzec to zagrożenie i od niego uciekać w prawdę.

   Więc racjonalnie radzę: uciekajcie gdzie chcecie, byle jak najdalej od mojego uparcie nienawracalnego płotu.

   Pozdrawiam.

P.S.Kiedyś wpadłem na pomysł, by przy próbie molestowania dzwonka mojej furtki, odtwarzały się wersety Koranu na przemian z jękiem Tory i szczekaniem psa, ale często i normalni ludzie do mnie przychodzą, więc jestem na etapie poszukiwań klawisza odróżniającego macantów świętych od przyjaźnie normalnych.

   Jak już znajdę tego klawisza, to prawdziwych bogów będę odróżniał po egzotyce fanfar na dzień dobry, czego i tobie w sobotni ranek życzę.
szperacz (2861 punktów)
>P.S.Kiedyś wpadłem na pomysł, by przy próbie molestowania dzwonka mojej furtki, odtwarzały się wersety Koranu na przemian z jękiem Tory i szczekaniem psa, ale często i normalni ludzie do mnie przychodzą, więc jestem na etapie poszukiwań klawisza odróżniającego macantów świętych od przyjaźnie normalnych.
>   Jak już znajdę tego klawisza, to prawdziwych bogów będę odróżniał po egzotyce fanfar na dzień dobry, czego i tobie w sobotni ranek życzę.

Plus za wspaniały, poranno-sobotni humor.
Adamiak (36436 punktów)
>Co uważacie u ŚJ za racjonalne a co nie?

   Kiedyś parka ŚJotów namiętnie budziła mnie z popołudniowo-niedzielnej drzemki dzwonkiem do furtki, aż obiecałem im, że poszczuję psem - więcej, racjonalnie, nie przyszli... ale przysłali kumpli po wierze i mam dylemat: czy ich następcy byli nieracjonalni, czy tylko niedoinformowani?

>Żarty dozwolone

   Mogłeś mówić szybciej.
25-04-2009 14:24 
 Ocena 2 na 2
Madman (7811 punktów)
>obiecałem im, że poszczuję psem - więcej, racjonalnie, nie przyszli... ale przysłali kumpli po wierze i mam dylemat: czy ich następcy byli nieracjonalni, czy tylko niedoinformowani?
Nie, to raczej ich poprzednicy byli perfidni.
25-04-2009 15:17 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>>obiecałem im, że poszczuję psem - więcej, racjonalnie, nie przyszli... ale przysłali kumpli po wierze i mam dylemat: czy ich następcy byli nieracjonalni, czy tylko niedoinformowani?
>Nie, to raczej ich poprzednicy byli perfidni.

   O kurrr... Ty masz chyba rację... nie wpadłem na to, bom kompletny wolnomyśliciel.
Bożydar (2279 punktów)
(zablokowany)
>>Co uważacie u ŚJ za racjonalne a co nie?
>   Kiedyś parka ŚJotów namiętnie budziła mnie z popołudniowo-niedzielnej drzemki dzwonkiem do furtki, aż obiecałem im, że poszczuję psem - więcej, racjonalnie, nie przyszli... ale przysłali kumpli po wierze i mam dylemat: czy ich następcy byli nieracjonalni, czy tylko niedoinformowani?
>>Żarty dozwolone
>   Mogłeś mówić szybciej.

Swiadkowie nie zasluguja na pogarde, zasluguja na uznanie, sa jedna z niewielu grup ktore dostrzegaja w panstwie przestepcza organizacje.
Wolicie Katolikow wyswiecajaych bron sluzaca do zabijania i sklonnych umierac za gnebiaca kogo sie da ojczyzne?
28-04-2009 17:17 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>>>Żarty dozwolone

>Swiadkowie nie zasluguja na pogarde, zasluguja na uznanie, sa jedna z niewielu grup ktore dostrzegaja w panstwie przestepcza organizacje.

   Nie przypuszczam, żeby "Agnostyk" takie żarty miał na myśli, ale nie będę mówił za niego.

>Wolicie Katolikow wyswiecajaych bron sluzaca do zabijania i sklonnych umierac za gnebiaca kogo sie da ojczyzne?

   Zbyt szeroko zaadresowane pytanie, więc- choć podpiąłeś pod mój tekst- nie wiem: do kogo?

P.S. Tuż po wpisaniu swojego nicka zaciął ci się prawy alt??
Agnostyk (3006 punktów)
>>>>Żarty dozwolone
>>Swiadkowie nie zasluguja na pogarde, zasluguja na uznanie, sa jedna z niewielu grup ktore dostrzegaja w panstwie przestepcza organizacje.

>   Nie przypuszczam, żeby "Agnostyk" takie żarty miał na myśli, ale nie będę mówił za niego.

Oczywiście, że nie. Bożydar(chyba nie należy rozumieć literalnie tego nicka) chyba nie ma dostatecznie rozwiniętych postaw obywatelskich... wygląda mi na anarchistę. Ale w końcu Jezusa zwanego Chrystusem też nazywali wichrzycielem

"Nie należy mylić prawdy z opinią większości"
Adamiak (36436 punktów)
>>>>>Żarty dozwolone
>>>Swiadkowie nie zasluguja na pogarde, zasluguja na uznanie, sa jedna z niewielu grup ktore dostrzegaja w panstwie przestepcza organizacje.
>>   Nie przypuszczam, żeby "Agnostyk" takie żarty miał na myśli, ale nie będę mówił za niego.
>Oczywiście, że nie. Bożydar(chyba nie należy rozumieć literalnie tego nicka) chyba nie ma dostatecznie rozwiniętych postaw obywatelskich... wygląda mi na anarchistę.

   Choć przejawia skłonności do kolektywizacji apologizując "pracowitych" ŚJ, więc może anarchosyndykalista?
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
>Najbardziej uderzyła mnie propozycja jednej autorki, by dążyć do zdelegalizowania tej sekty (jak to
>określiła). Co ciekawe nikt nie domaga się zdelegalizowania żadnej innej religii w naszym kraju.
Nieprawda! Ja się domagam zdelegalizowania wszystkich religii!

Zresztą czy inne religie stosują sekciarskie metody na zdobycie nowych dusz?
24-04-2009 23:04 
 Ocena 2 na 2
Agnostyk (3006 punktów)
>Ja się domagam zdelegalizowania wszystkich religii!

Wszystkich religii? O nie, to już jest nieracjonalne! Religie niech sobie będą tylko bez włażenia z katechizmem, Strażnicą itp. w moje życie...


"Nie należy mylić prawdy z opinią większości"
25-04-2009 00:55 
 Ocena 2 na 2
Vancalar (1804 punktów)
>Nieprawda! Ja się domagam zdelegalizowania wszystkich religii!
>Zresztą czy inne religie stosują sekciarskie metody na zdobycie nowych dusz?

Hm.. a jakie kary byś wprowadził po delegalizacji religii ?? Może pięć lat więzienia ??
A może lepiej specjalne obozy... Nie dyskryminujesz czasem innych za poglądy ??

Pozdrawiam
25-04-2009 08:30 
 Ocena 2 na 2
Vytautas (4394 punktów)
>Hm.. a jakie kary byś wprowadził po delegalizacji religii ?? Może pięć lat więzienia ??

   Świadkowie Jehowy, podobnie jak całą Biblię, dosłownie rozumieją piąte przykazanie. Stąd wyprowadzają wniosek o zakazie służby wojskowej. Za komuny młodzi wyznawcy tej religii zamiast do wojska szli do więzienia. Czy te represje zmniejszyły liczebność tego odłamu chrześcijaństwa, czy też powodowały tzw. umocnienie w wierze? Kto zgadnie?
25-04-2009 14:13 
 Ocena 2 na 2
Vancalar (1804 punktów)
>> Czy te represje zmniejszyły liczebność tego odłamu chrześcijaństwa, czy też >>powodowały tzw. umocnienie w wierze? Kto zgadnie?

   Tego nie wiem, wiem natomiast, że tak samo wolałbym iść do więzienia niż wziąć karabin i zabijać, obojętnie jak tę potrzebę zabijania by argumentowano.
Brzydzę się bronią, ludźmi którzy ją projektują i nią handlują. Wszyscy w celach obrony... Skoro wszyscy się bronią, to kto atakuje???
   Przymus pobytu w wojsku mający na celu nauczenie mnie najskuteczniejszej metody mordowania innych uważam za barbarzyński. Tu akurat zgadzam się ze świadkami jehowy, Jakkolwiek poza tym, niewiele mnie z nimi łączy.

Pozdrawiam
szperacz (2861 punktów)
>Świadkowie Jehowy, podobnie jak całą Biblię, dosłownie rozumieją piąte przykazanie. Stąd wyprowadzają wniosek o zakazie służby wojskowej. Za komuny młodzi wyznawcy tej religii zamiast do wojska szli do więzienia. Czy te represje zmniejszyły liczebność tego odłamu chrześcijaństwa, czy też powodowały tzw. umocnienie w wierze? Kto zgadnie?

Ja zgadnę: umocnienie w wierze.
A co wygrałem?
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
Wydawało mi się, że zestawienie
Cytat:
nikt nie domaga się zdelegalizowania żadnej innej religii w naszym kraju.

z
Cytat:
Ja się domagam

jest czytelne.
Vancalar (1804 punktów)
>Wydawało mi się, że zestawienie
> Cytat:
nikt nie domaga się zdelegalizowania żadnej innej religii w naszym kraju.

>z
> Cytat:
Ja się domagam

>jest czytelne.
>
A i dla mnie jest, użyłem podobnej retoryki
Ale czy jest takie dla każdego ?
pozdrawiam
25-04-2009 15:58 
 Ocena 1 na 1
Agnostyk (3006 punktów)
>Wydawało mi się, że zestawienie
> Cytat:
nikt nie domaga się zdelegalizowania żadnej innej religii w naszym kraju.

>z
> Cytat:
Ja się domagam

>jest czytelne.

Nie chodziło mi o żądania jednostek, bo to i tak nie ma żadnego znaczenia (doputy, dopóki jest tych jednostek zbyt mało).

Poza tym to ja pierwszy napisałem, że "nikt nie domaga się zdelegalizowania żadnej religii..." a dopiero potem ktoś tam na dole (teraz to już u góry) napisał mówiąc o sobie: "Ja sie domagam". Czyli gdybym nie zwrócił uwagi na te sprawę to nikt by się nie domagał

Jeśli zaś chodzi o racjonalność to pomijając fakt, że żadna wiara nie jest racjonalna, to co pomimo tego faktu jest najbardziej nieracjonalne u ŚJ?

W celu prowokacji napiszę, że np. w Kościele katolickim najbardziej nieracjonalny jest chrzest niemowląt, które przecież nie wiedzą jak się nazywają a co tu dopiero mówić o wierze w Chrystusa. A u ŚJ jakie występują irracjonalne zwyczaje?


"Nie należy mylić prawdy z opinią większości"
25-04-2009 17:12 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>Jeśli zaś chodzi o racjonalność to pomijając fakt, że żadna wiara nie jest racjonalna, to co pomimo tego faktu jest najbardziej nieracjonalne u ŚJ?

   Pytanie z gatunku: jaka jest zawartość cukru w cukrze.

>W celu prowokacji napiszę, że np. w Kościele katolickim najbardziej nieracjonalny jest chrzest niemowląt, które przecież nie wiedzą jak się nazywają a co tu dopiero mówić o wierze w Chrystusa.

   Pewnie udana to prowokacja.
   Jeśli patrzeć na Kościół Katolicki jako firmę (choć taką nie jest , ale tylko prawnie), to chrzest jest jak najbardziej racjonalnym, choć wg mnie cynicznie bezprawnym sposobem pozyskania nowego klienta.

   Może mieć też Kościół racjonalny sens, jako zrzeszenie chorych na podobne schorzenie nazywane wiarą w boga, na podobieństwo Polskiego Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym lub Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków, tylko o szerszym zasięgu ze względu na pandemiczną liczbę chorych.

   Spojrzawszy zaś z mojego punktu siedzenia, dla mnie każdy element wiary w bajkę (patrz: chrzest) jest dokładnie tak racjonalny, jak bajka sama.
28-04-2009 19:01 
 Ocena 1 na 1
Agnostyk (3006 punktów)
>>Jeśli zaś chodzi o racjonalność to pomijając fakt, że żadna wiara nie jest racjonalna, to co pomimo tego faktu jest najbardziej nieracjonalne u ŚJ?
>   Pytanie z gatunku: jaka jest zawartość cukru w cukrze.

Dokładnie z tego gatunku ale to forum jest trochę filozoficzne A i pytanie "jaka jest zawartość cukru w cukrze" nie jest takie bez sensu. Kup kilogram najtańszego w Lidlu i kilogram w normalnym sklepie a przekonasz się, że ta zawartość bywa różna

"Nie należy mylić prawdy z opinią większości"
Adamiak (36436 punktów)
>>   Pytanie z gatunku: jaka jest zawartość cukru w cukrze.
>Dokładnie z tego gatunku ale to forum jest trochę filozoficzne
   O kurna, trochę późno powiedziałeś, ale i tak będę miał się czym chwalić kolegom (tuż przed pobiciem).

>Kup kilogram najtańszego w Lidlu i kilogram w normalnym sklepie a przekonasz się, że ta zawartość bywa różna
>
"Nie należy mylić prawdy z opinią większości"

   Pozostaje mieć tylko nadzieję, że to o kilogramie nie jest opinią większości i... na wszelki wypadek nie kupować w Lidlu.
Agnostyk (3006 punktów)
>>>   Pytanie z gatunku: jaka jest zawartość cukru w cukrze.
>>Dokładnie z tego gatunku ale to forum jest trochę filozoficzne
>   O kurna, trochę późno powiedziałeś, ale i tak będę miał się czym chwalić kolegom (tuż przed pobiciem).
>>Kup kilogram najtańszego w Lidlu i kilogram w normalnym sklepie a przekonasz się, że ta zawartość bywa różna
>>
"Nie należy mylić prawdy z opinią większości"

>   Pozostaje mieć tylko nadzieję, że to o kilogramie nie jest opinią większości i... na wszelki wypadek nie kupować w Lidlu.
>
Patrz jaki ze mnie bystrzak Masz rację. Zawartość cukru jest taka sama. Chodziło mi raczej o ten sens: miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,4955576.html

I ja właśnie wyczuwam tę subtelną różnicę zawartości sacharozy

"Nie należy mylić prawdy z opinią większości"
Adamiak (36436 punktów)
>Patrz jaki ze mnie bystrzak Masz rację. Zawartość cukru jest taka sama. Chodziło mi raczej o ten sens: miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,4955576.html
>I ja właśnie wyczuwam tę subtelną różnicę zawartości sacharozy

   To podziwiam, wyczuć 0,1% to już coś!
   Ja mogę się tylko "pochwalić", że wyczuwałem, kiedy miałem powyżej 2 promille powietrza w wydychanym alkoholu - czułem się... niedowartościowany.
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
>Jeśli zaś chodzi o racjonalność to pomijając fakt, że żadna wiara nie jest racjonalna, to co pomimo tego faktu jest najbardziej nieracjonalne u ŚJ?
Pogoń za dobrami doczesnymi pomimo już-zaraz-bedącego końca świata.

Tacy biblijni to mogliby wziąć przykład z amiszów - no nie?
Jurek (430 punktów)
W odróżnieniu od innych wyznań Świadkowie Jehowy są:
-konsekwentni - żyją zgodnie z tym ,w co wierzą,(w odróżnieniu od katolików),
-skromni - nie narzucają napastliwie swojej wiary innym,(w odróżnieniu od katolików-religia w szkołach i wszędzie),
-tworzą społeczności,w których członkowie wzajemnie się wspierają.
Czy są racjonalni - moim zdaniem - nie.Każda wiara jest irracjonalna.
24-04-2009 23:07 
 Ocena 2 na 2
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
> W odróżnieniu od innych wyznań Świadkowie Jehowy są:
>-konsekwentni - żyją zgodnie z tym ,w co wierzą,(w odróżnieniu od katolików),

to jest bardzo proste, wystarczy wydalić z organizacji ŚJ każdego kto złamie zasady. W ten sposób możesz się szczycić że wszyscy SJ żyją zgodnie z tym w co wierzą.

>-skromni - nie narzucają napastliwie swojej wiary innym,(w odróżnieniu od katolików-religia w szkołach i wszędzie),
>-tworzą społeczności,w których członkowie wzajemnie się wspierają.

Ale jak zostajesz wydalony to nikt cię nie wspiera już, a wręcz przeciwnie.

> Czy są racjonalni - moim zdaniem - nie.Każda wiara jest irracjonalna.
>

Tak.

Adam


Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
25-04-2009 13:37 
 Ocena 3 na 3
Bardzozły (3161 punktów)
Cytat:
to jest bardzo proste, wystarczy wydalić z organizacji ŚJ każdego kto złamie zasady. W ten sposób możesz się szczycić że wszyscy SJ żyją zgodnie z tym w co wierzą.

No i duży plus za takie postępowanie - skoro ktoś nie chce żyć jak ŚJ to nie ma prawa nazywać się ŚJ - nikogo na siłę nie trzymają i nie pozwalają psuć sobie opinii.
Zresztą My robimy tak samo - jak ktoś mówi, że jest ateistą i wierzy w bogów, to mówimy takiemu, że jest w błędzie i wcale nie jest ateistą. Powinniśmy to zmienić i pozwolić żeby wierzący jednak mogli o sobie mówić, że są ateistami? Ale wtedy nie będziemy się mogli "szczycić" tym, że wszyscy ateiści żyją zgodnie z tym w co "nie wierzą"...
Cytat:
Ale jak zostajesz wydalony to nikt cię nie wspiera już, a wręcz przeciwnie.

No, i co w tym dziwnego? Jak się zwalniam z pracy to przestają mi płacić. Jak odchodzę od grupy wsparcia to grupa już mnie nie wspiera... To akurat całkiem racjonalne.

Obij paszczę Bardzozłemu
25-04-2009 13:49 
 Ocena 3 na 3
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
>No i duży plus za takie postępowanie - skoro ktoś nie chce żyć jak ŚJ to nie ma prawa nazywać się ŚJ - nikogo na siłę nie trzymają i nie pozwalają psuć sobie opinii.
>Zresztą My robimy tak samo - jak ktoś mówi, że jest ateistą i wierzy w bogów, to mówimy takiemu, że jest w błędzie i wcale nie jest ateistą. Powinniśmy to zmienić i pozwolić żeby wierzący jednak mogli o sobie mówić, że są ateistami? Ale wtedy nie będziemy się mogli "szczycić" tym, że wszyscy ateiści żyją zgodnie z tym w co "nie wierzą"...

Wiesz, mówić sobie może co chce, my go po postu nie przyjmiemy do organizacji wtedy.
Nie możesz zabronić nikomu mówić że jest ateistą ale wierzy w Boga. (Nie nawet wiem po co miałby to robić). Ani nie będziesz go wtedy nękał z tego powodu. Czy się mylę?

> Cytat:
Ale jak zostajesz wydalony to nikt cię nie wspiera już, a wręcz przeciwnie.

>No, i co w tym dziwnego? Jak się zwalniam z pracy to przestają mi płacić. Jak odchodzę od grupy wsparcia to grupa już mnie nie wspiera... To akurat całkiem racjonalne.

Brak wsparcia to nie wszystko. Czy uważasz za racjonalne że ojciec przestaje się do syna odzywać bo ten wystąpił z ŚJ a drugi został? Albo dwoje przyjaciół i nagle ciach, jeden nie może drugiego lubić bo ten drugi wystąpił. Albo małżeństwo się rozbija bo jedno wystąpiło ze ŚJ. Moim zdaniem to nie jest racjonalne.

Adam

Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
25-04-2009 14:25 
 Ocena 2 na 2
Bardzozły (3161 punktów)
Cytat:
Wiesz, mówić sobie może co chce, my go po postu nie przyjmiemy do organizacji wtedy.

Ale kiedyś nie wierzył i dopiero teraz wierzy - to co - zostawiamy - niech sobie będzie wierzącym ateistą?
Cytat:
Nie możesz zabronić nikomu mówić że jest ateistą ale wierzy w Boga. (Nie nawet wiem po co miałby to robić). Ani nie będziesz go wtedy nękał z tego powodu. Czy się mylę?

Ale nie zwrócisz uwagi wierzącemu który mówi że jest ateistą? Tak zupełnie? Może przecież bidulek nie wiedzieć co to znaczy ateista.
Cytat:
Brak wsparcia to nie wszystko. Czy uważasz za racjonalne że ojciec przestaje się do syna odzywać bo ten wystąpił z ŚJ a drugi został? Albo dwoje przyjaciół i nagle ciach, jeden nie może drugiego lubić bo ten drugi wystąpił. Albo małżeństwo się rozbija bo jedno wystąpiło ze ŚJ. Moim zdaniem to nie jest racjonalne.

Nie wiem, to jest dla mnie równie racjonalne jak traktowanie volksdojczów(tak się to pisze?) przez patriotów i "prawdziwych Polaków" - "nie lubię Cię, bo nie jesteś w mojej bandzie". Z jednej strony - niemiłe ale z drugiej - o swoje stado trza dbać, to mechanizm wypracowany przez pokolenia, twarde prawa przyrody.

Obij paszczę Bardzozłemu
25-04-2009 14:53 
 Ocena 1 na 1
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
>Nie wiem, to jest dla mnie równie racjonalne jak traktowanie volksdojczów(tak się to pisze?) przez patriotów i "prawdziwych Polaków" - "nie lubię Cię, bo nie jesteś w mojej bandzie". Z jednej strony - niemiłe ale z drugiej - o swoje stado trza dbać, to mechanizm wypracowany przez pokolenia, twarde prawa przyrody.

Czyli uważasz, że dyskryminacja w Polsce innowierców i ateistów przez katolików jest w porządku?

Adam

Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
Bardzozły (3161 punktów)
Cytat:
Czyli uważasz, że dyskryminacja w Polsce innowierców i ateistów przez katolików jest w porządku?

Tak bardzo "w porządku" jak lew który zabija młode samca którego przepędził. Na poziomie "ewolucyjnym" do którego się odwołałem nie ma "w porządku" czy "fuj" są tylko skuteczne i nieskuteczne strategie przetrwania.

Obij paszczę Bardzozłemu
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
> W odróżnieniu od innych wyznań Świadkowie Jehowy są:
>-konsekwentni - żyją zgodnie z tym ,w co wierzą,(w odróżnieniu od katolików),
nieprawda
>-skromni - nie narzucają napastliwie swojej wiary innym,(w odróżnieniu od katolików-religia w szkołach i wszędzie),
nieprawda
>-tworzą społeczności,w których członkowie wzajemnie się wspierają.
prawda
aposteowicz (44 punktów)
A dodatkowo łażą po chatach i pie..olą ,że będzie koniec świata
jad11 (18783 punktów)
>A dodatkowo łażą po chatach i pie..olą ,że będzie koniec świata

A nie będzie?

"Breaking Bad"
Autografka (10638 punktów)
>Przeczytałem artykuły nt. Świadków Jehowy na Racjonaliście i muszę stwierdzić, że jestem
>rozczarowany.
>Najbardziej uderzyła mnie propozycja jednej autorki, by dążyć do zdelegalizowania tej sekty (jak to
>określiła). Co ciekawe nikt nie domaga się zdelegalizowania żadnej innej religii w naszym kraju.
>Artykuły wydają się być tendencyjne co z kolei skłoniło mnie do założenia tego wątku. Choć sam
>jestem przeciwny obecności religii w życiu publicznym, czego wyraz daję w swoich wypowiedziach na
>forum to jednak nigdy nie przyszło mi do głowy by delegalizować jakieś religie. O co zatem chodzi?
>
>Chciałbym jednak aby nie wykorzystywać tematu do bezrozumnej krytyki lecz zastanowić się nad tym
>wyznaniem. Co uważacie u ŚJ za racjonalne a co nie?
>Żarty dozwolone

Mówimy, że KK jest sektą, tylko że większą od innych. Jest w tym jakaś racja, ale odnosząc to twierdzenie do roli wiernych w KK i ŚJ, przestaje to już być takie oczywiste. KK w porównaniu z ŚJ jest organizacją raczej niskorepresywną wobec swoich wyznawców ( KK z uwagi na swoje rozmiary, preferuje raczej rozwiązania systemowe - polegające na przykład na wpływaniu na kształt prawodawstwa) W zasadzie nikt w KK nie wymaga od poszczególnych wyznawców jakiegoś szczególnego zaangażowania w sprawy kościoła, a nawet jeżeli, to sankcje za ten brak zaangażowania są żadne lub prawie żadne w porównaniu z ŚJ.
Przyznam, że kiedy w sobotę rano do moich drzwi dzwonią te nastoletnie dziewczynki (czy to mróz czy deszcz), to kiedy na nie patrzę - jest mi ich po prostu żal. Po prostu mi ich szkoda. Jest tyle fajnych rzeczy jest do zrobienia a one muszą chodzić po domach i "głosić".
ŚJ to sekta niebezpieczna dla swoich wyznawców, ponieważ kontroluje znaczną część ich życia.
- kontakty (przyjaźnie, a zwłaszcza związki) z osobami spoza sekty są napiętnowane
- rozwój osobisty, wykształcenie to rzeczy nieważne, które zabierają czas potrzebny na głoszenie słowa bożego - na wykształcenie szkoda czasu
- wyalienowanie z otaczającego środowiska społecznego (myślę, że przykre to jest zwłaszcza dla dzieci, które na przykład nie mogą uczestniczyć w imprezach urodzinowych u swoich kolegów)
- permanentna inwigilacja wewnątrz organizacji. Dlaczego dziewczynki są zawsze dwie? Żeby im było raźniej i miały przewagę liczebną nad rozmówcą? Otóż, wbrew pozorom, nie. Są dwie, ponieważ każda z nich składa osobny raport z przebiegu spotkań. Tam jeden na drugiego donosi!

Można by tak jeszcze trochę napisać. Dla mnie to są biedni, zmanipulowani ludzie. W znacznie większym stopniu niż jest to w przypadku członków KK. Czy powinno się ŚJ zdelegalizować? Myślę, że nie tędy droga.
A odpowiadając na pytanie autora wątku, uważam, że nie ma nic racjonalnego w tak intensywnym marnowaniu swojego krótkiego życia na mrzonki.
25-04-2009 14:10 
 Ocena 1 na 1
Bardzozły (3161 punktów)
Cytat:
Mówimy, że KK jest sektą, tylko że większą od innych. Jest w tym jakaś racja, ale odnosząc to twierdzenie do roli wiernych w KK i ŚJ, przestaje to już być takie oczywiste. KK w porównaniu z ŚJ jest organizacją raczej niskorepresywną wobec swoich wyznawców ( KK z uwagi na swoje rozmiary, preferuje raczej rozwiązania systemowe - polegające na przykład na wpływaniu na kształt prawodawstwa) W zasadzie nikt w KK nie wymaga od poszczególnych wyznawców jakiegoś szczególnego zaangażowania w sprawy kościoła, a nawet jeżeli, to sankcje za ten brak zaangażowania są żadne lub prawie żadne w porównaniu z ŚJ.

Wybacz mi proszę moją niedomyślność, ale czy pochwalasz organizacje które nie dbają o to jak się zachowują ich członkowie? Jak w takim razie ocenisz PSR? Gdyby jeden z członków założył własną religieę i zostałby z PSR wydalony - nazwałabyś PSR organizacją wysokorepresywną? To że KRK ma w... hmmm - nie interesuje się tym co robią ludzie podający się za członków kościoła bo liczy się ilość a nie jakość barana(bardziej tolerancyjni mówią: owieczki) jest zaletą?
Cytat:
Przyznam, że kiedy w sobotę rano do moich drzwi dzwonią te nastoletnie dziewczynki (czy to mróz czy deszcz), to kiedy na nie patrzę - jest mi ich po prostu żal. Po prostu mi ich szkoda. Jest tyle fajnych rzeczy jest do zrobienia a one muszą chodzić po domach i "głosić".

Po pierwsze primo: nie muszą - głoszenie w deszczu w sobotę rano nie jest obowiązkowe.
Po drugie primo jak wiem, że moja koleżanka lata sobie na paralotni, tak wysoko i niebezpiecznie, albo jeździ sobie na motorze(głośnym, śmierdzącym i niebezpiecznym) to też sobie myślę, że jest tyle fajnych rzeczy do zrobienia, a Ona musi latać albo jeździć...
Cytat:
ŚJ to sekta niebezpieczna dla swoich wyznawców, ponieważ kontroluje znaczną część ich życia.
- kontakty (przyjaźnie, a zwłaszcza związki) z osobami spoza sekty są napiętnowane

Jak w każdej religii - mam takie same doświadczenia z katolikami.
Cytat:
- rozwój osobisty, wykształcenie to rzeczy nieważne, które zabierają czas potrzebny na głoszenie słowa bożego - na wykształcenie szkoda czasu

Nieprawda - znam ŚJ z wyższym wykształceniem, i studiujących, znam także studiujących pionierów (pionier to taki ŚJ który zobowiązał się do głoszenia przez kilkadziesiąt godzin w miesiącu[nie jestem na bieżąco, ale coś koło 60-90/mies.])
Cytat:
- wyalienowanie z otaczającego środowiska społecznego (myślę, że przykre to jest zwłaszcza dla dzieci, które na przykład nie mogą uczestniczyć w imprezach urodzinowych u swoich kolegów)

Każdej mniejszości religijnej możesz zarzucić wyalienowanie, żydom i muzułmanom w Polsce też...
Cytat:
- permanentna inwigilacja wewnątrz organizacji. Dlaczego dziewczynki są zawsze dwie? Żeby im było raźniej i miały przewagę liczebną nad rozmówcą?

Właśnie tak.
Cytat:
Otóż, wbrew pozorom, nie. Są dwie, ponieważ każda z nich składa osobny raport z przebiegu spotkań. Tam jeden na drugiego donosi!

To bzdura, bo raportuje się tylko ilość czasu spędzonego w służbie, a wszelkie inne notatki są ułatwieniem dla samego głosiciela i ewentualnie jego następców na terenie.
Cytat:
Można by tak jeszcze trochę napisać.

Jasne, że można, zwłaszcza jak się nic o ŚJ nie wie albo czerpie się wiedzę z "Opoki" albo od innych bożych piesków.
Cytat:
Dla mnie to są biedni, zmanipulowani ludzie.

To fakt.
Cytat:
W znacznie większym stopniu niż jest to w przypadku członków KK.

A niekoniecznie - w przypadku takich najgorliwszych ŚJ poziom jest porównywalny z true Moherowymi Beretami.


Obij paszczę Bardzozłemu
Autografka (10638 punktów)

>To że KRK ma w... hmmm - nie interesuje się tym co robią ludzie podający się za członków kościoła bo liczy się ilość a nie jakość barana(bardziej tolerancyjni mówią: owieczki) jest zaletą?

Wybaczam Nie uważasz, że należy wziąć również pod uwagę to, czym dana organizacja się zajmuje? Jeżeli taka organizacja skłania swoich członków do marnowania czasu na poświęcanie się dla wyimaginowanych istot, to owszem - zaletą dla mnie jest, jeżeli tego czasu każe im marnować mniej

> Cytat:
Przyznam, że kiedy w sobotę rano do moich drzwi dzwonią te nastoletnie dziewczynki (czy to mróz czy deszcz), to kiedy na nie patrzę - jest mi ich po prostu żal. Po prostu mi ich szkoda. Jest tyle fajnych rzeczy jest do zrobienia a one muszą chodzić po domach i "głosić".

>Po pierwsze primo: nie muszą - głoszenie w deszczu w sobotę rano nie jest obowiązkowe.
>Po drugie primo jak wiem, że moja koleżanka lata sobie na paralotni, tak wysoko i niebezpiecznie, albo jeździ sobie na motorze(głośnym, śmierdzącym i niebezpiecznym) to też sobie myślę, że jest tyle fajnych rzeczy do zrobienia, a Ona musi latać albo jeździć...

Nie wiem co robią Twoje koleżanki i czy to co robią, robią bez przymusu.

> Cytat:
- rozwój osobisty, wykształcenie to rzeczy nieważne, które zabierają czas potrzebny na głoszenie słowa bożego - na wykształcenie szkoda czasu

>Nieprawda - znam ŚJ z wyższym wykształceniem, i studiujących, znam także studiujących pionierów (pionier to taki ŚJ który zobowiązał się do głoszenia przez kilkadziesiąt godzin w miesiącu[nie jestem na bieżąco, ale coś koło 60-90/mies.])

Ja też znam ŚJ z wyższym wykształceniem, nie napisałam, że nikt nie studiuje, tylko, że to dla nich rzecz mało ważna w porównaniu ze służbą dla boga.

> Cytat:
- wyalienowanie z otaczającego środowiska społecznego (myślę, że przykre to jest zwłaszcza dla dzieci, które na przykład nie mogą uczestniczyć w imprezach urodzinowych u swoich kolegów)

>Każdej mniejszości religijnej możesz zarzucić wyalienowanie, żydom i muzułmanom w Polsce też...

oczywiście, że tak

> Cytat:
- permanentna inwigilacja wewnątrz organizacji. Dlaczego dziewczynki są zawsze dwie? Żeby im było raźniej i miały przewagę liczebną nad rozmówcą?

>Właśnie tak.
> Cytat:
Otóż, wbrew pozorom, nie. Są dwie, ponieważ każda z nich składa osobny raport z przebiegu spotkań. Tam jeden na drugiego donosi!

>To bzdura, bo raportuje się tylko ilość czasu spędzonego w służbie, a wszelkie inne notatki są ułatwieniem dla samego głosiciela i ewentualnie jego następców na terenie.

Dasz sobie za to rękę obciąć?

> Cytat:
Można by tak jeszcze trochę napisać.

>Jasne, że można, zwłaszcza jak się nic o ŚJ nie wie albo czerpie się wiedzę z "Opoki" albo od innych bożych
piesków.

???

> Cytat:
Dla mnie to są biedni, zmanipulowani ludzie.

>To fakt.
> Cytat:
W znacznie większym stopniu niż jest to w przypadku członków KK.

>A niekoniecznie - w przypadku takich najgorliwszych ŚJ poziom jest porównywalny z true Moherowymi Beretami.

chyba jednak odsetek moherowych ŚJ jest wyższy niż moherowych katolików
Bardzozły (3161 punktów)
Cytat:
Jeżeli taka organizacja skłania swoich członków do marnowania czasu na poświęcanie się dla wyimaginowanych istot, to owszem - zaletą dla mnie jest, jeżeli tego czasu każe im marnować mniej

Nie mój czas, nie moja sprawa.
Cytat:
Nie wiem co robią Twoje koleżanki i czy to co robią, robią bez przymusu.

Ale też jest Ci ich szkoda?
Cytat:
Ja też znam ŚJ z wyższym wykształceniem, nie napisałam, że nikt nie studiuje, tylko, że to dla nich rzecz mało ważna w porównaniu ze służbą dla boga.

No? Ich hierarchia wartości - ich sprawa, wykształcenie nie piwo - większość zawodów nie wymaga wykształcenia wyższego, wiec nie marnują na nie czasu.
Cytat:
Dasz sobie za to rękę obciąć?

Spędziłem wśród nich 16 lat... Nic nie muszę sobie obcinać - ja to wiem i tyle.
Cytat:
???

Moja wina - powinienem napisać "pańskich piesków".
Cytat:
chyba jednak odsetek moherowych ŚJ jest wyższy niż moherowych katolików

Nie wiem - nie liczyłem... To wiąże się też z regionem(patrz inne moje posty w tym wątku).


Obij paszczę Bardzozłemu
Autografka (10638 punktów)
> Cytat:
Jeżeli taka organizacja skłania swoich członków do marnowania czasu na poświęcanie się dla wyimaginowanych istot, to owszem - zaletą dla mnie jest, jeżeli tego czasu każe im marnować mniej

>Nie mój czas, nie moja sprawa.

Moja też nie, ale swój pogląd chyba mogę na to mieć. Gdybyś nie chciał wymieniać poglądów nie byłoby Cię na tym forum.

> Cytat:
Nie wiem co robią Twoje koleżanki i czy to co robią, robią bez przymusu.

>Ale też jest Ci ich szkoda?

Jeżeli są przymuszane, to oczywiście tak

> Cytat:
Ja też znam ŚJ z wyższym wykształceniem, nie napisałam, że nikt nie studiuje, tylko, że to dla nich rzecz mało ważna w porównaniu ze służbą dla boga.

>No? Ich hierarchia wartości - ich sprawa, wykształcenie nie piwo - większość zawodów nie wymaga wykształcenia wyższego, wiec nie marnują na nie czasu.

patrz moja pierwsza odpowiedź w tym poście

> Cytat:
Dasz sobie za to rękę obciąć?

>Spędziłem wśród nich 16 lat... Nic nie muszę sobie obcinać - ja to wiem i tyle.

OK, uczymy się przez całe życie

> Cytat:
???

>Moja wina - powinienem napisać "pańskich piesków".

ale po co taka zaciekłość?

> Cytat:
chyba jednak odsetek moherowych ŚJ jest wyższy niż moherowych katolików

>Nie wiem - nie liczyłem... To wiąże się też z regionem(patrz inne moje posty w tym wątku).

Wiesz, jeżeli ŚJ wyrzucają ze swoich szeregów jednostki, które nie spełniają wymagań grupy, a katolicy tego nie robią, to chyba logiczne jest, że odsetek głęboko wierzących jest w KK niższy niż ma to miejsce w przypadku ŚJ
25-04-2009 21:11 
 Ocena 2 na 2
szperacz (2861 punktów)
>- permanentna inwigilacja wewnątrz organizacji. Dlaczego dziewczynki są zawsze dwie? Żeby im było raźniej i miały przewagę liczebną nad rozmówcą? Otóż, wbrew pozorom, nie. Są dwie, ponieważ każda z nich składa osobny raport z przebiegu spotkań. Tam jeden na drugiego donosi!

To gruba przesada. Daleki jestem od bronienia ŚJ, spotkało mnie z ich strony wiele przykrości, ale ostatnie zdanie mija się z prawdą. Nie ma żadnych raportów ze spotkań! Każdy głosiciel podaje raz w miesiącu ile rozpowszechnił książek, broszur, czasopism i ile na to wszystko poświęcił czasu. I koniec. Można to zrobić nawet telefonicznie. ŚJ robią sobie osobiste notatki, które są tylko ich własnością. Zapisują gdzie, komu i co rozpowszechnili. Jest to potrzebne by przyjść do tej osoby ponownie i znów coś zaproponować. To nie jest żadne donoszenie. Każdy głosiciel wybiera sobie jakiś teren (dom, ulicę) i nim się opiekuje. Po jakimś czasie następuje zmiana opiekuna.
Jeśli mówimy o donoszeniu, to tak jak w każdej społeczności i wśród ŚJ są osoby zazdroszczące czegoś innym, chcące się zemścić za coś itd. Wtedy idą do starszych zboru i kablują. Starsi badają sprawę i odpowiednio reagują. Sam byłem starszym zboru i mogę powiedzieć, że takich spraw było niewiele. O ŚJ krąży wiele legend i to jest jedna z nich.
Dziewczynki chodzą po dwie przede wszystkim ze względów bezpieczeństwa, a potem są inne powody.
Autografka (10638 punktów)
>>- permanentna inwigilacja wewnątrz organizacji. Dlaczego dziewczynki są zawsze dwie? Żeby im było raźniej i miały przewagę liczebną nad rozmówcą? Otóż, wbrew pozorom, nie. Są dwie, ponieważ każda z nich składa osobny raport z przebiegu spotkań. Tam jeden na drugiego donosi!
>To gruba przesada. Daleki jestem od bronienia ŚJ, spotkało mnie z ich strony wiele przykrości, ale ostatnie zdanie mija się z prawdą. Nie ma żadnych raportów ze spotkań!

Prawdopodobnie rzeczywiście jest jak piszesz. Bardzo zły już mi to wyjaśnił. Widać miałam błędne informacje.
Vytautas (4394 punktów)
>Najbardziej uderzyła mnie propozycja jednej autorki, by dążyć do zdelegalizowania tej sekty (jak to
>określiła).

   Nie rozumiem, co znaczy słowo 'bóg' i wszystko mi jedno, czy mnie kto z tego powodu nazwie bezbożnikiem, ateistą, czy racjonalistą.
   Nie rozumiem słowa 'sekta' i wszystko mi jedno, czy mnie kto nazwie heretykiem, indyferentem, czy tolerancyjnym.
25-04-2009 09:20 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
Delegalizacja jakiejkolwiek organizacji, która nie narusza prawa nie powinna mieć miejsca.

Dla mnie ŚJ są nawet gorsi od KK, bo bardziej fanatyczni, czasami natrętni, ta transfuzja, itd. Ale to ich wybór i styl życia, jak im z tym dobrze to co ma mieć państwo do tego.

Sekta, czy nie sekta to sprawa terminologii, niech się o to spierają ci, którym zależy jak są nazywani.
szperacz (2861 punktów)
> Co uważacie u ŚJ za racjonalne a co nie?

Z pewnością zakaz samodzielnego myślenia u ŚJ nie jest racjonalny. Oni muszą przyjmować wszystko, co podsuwa Straż(sz)nica. Jeśli ktoś ma wątpliwości - jest to oznaką "choroby duchowej". Takiego bierze się pod opiekę i tak długo wciska mu się "prawdę" biblijną aż znów będzie prawomyślny. W przypadku niejasności należy szukać wyjaśnień tylko w publikacjach organizacji. To akurat wydaje się racjonalne (z punktu widzenia organizacji), gdyż poznawanie konkurencyjnego punktu widzenia mogłoby pobudzić do zastanawiania się nad problemem, a to już krok do odstępstwa.

Nieracjonalna jest też bezustanna zmiana dogmatów. Jest to możliwe, gdyż w tej organizacji jest stosunkowo duża fluktuacja członków. Wieloletni ŚJ stanowią około 1/3 ogółu. Z tego powodu nowi nie stykają się z poprzednimi wersjami. Co jakiś czas wydawane są nowe książki, w których przemyca się już nowe poglądy a stare usuwa. Właściwie trudno dziś znaleźć takie tytuły jak: "Harfa Boża", "Bogactwo", "Od raju utraconego do raju odzyskanego", "Dokonana Tajemnica", "Prawda", "Cienie przybytku", "Wykłady Pisma Świętego" itd.

Nieracjonalnym, ale ulubionym zajęciem ŚJ jest mówienie o końcu świata i spekulacje na temat jego daty. Te daty można spotkać najczęściej właśnie w starszych publikacjach, które są coraz trudniej dostępne. Można je jeszcze znaleźć dzięki Internetowi m.in. na takich forach jak www.watchtower.org.pl lub www.brooklyn.org.pl. Dziś już nawet ŚJ śmieją się z tego, w co wierzył ich założyciel, Karol Russell. Mianowicie twierdził, że w wymiarach piramidy Cheopsa zapisane są dzieje ludu bożego i data końca świata (III tom Wykładów Pisma Świętego).

Nieracjonalne jest mamienie obietnicami bez pokrycia i podawanie proroctw, które się nie spełniają (szczegóły można znaleźć m.in. w książce "Największe oszustwa ŚJ") . Wiele szkód narobiły też wezwania zniechęcające np. do płodzenia dzieci, zawierania małżeństw, kształcenia na wyższych uczelniach. Wielu z tych, którzy wówczas posłuchali tych "wskazówek", dziś żałuje i liczy zmarnowane lata swojego życia.

Racjonalne moim zdaniem są starania by być miłym dla otoczenia, ale doskonale wiem, że to jest też sposób na przyciąganie do organizacji nowych wielbicieli Strasznicy. ŚJ starają się dbać o porządek, o ubiór, ale też to na każdym kroku podkreślają. Chwalą się tym. Nie jest więc to zachowanie naturalne, ale pewna poza, mająca ich odróżniać od tzw. świata.
25-04-2009 14:57 
 Ocena 1 na 1
Bardzozły (3161 punktów)
Cytat:
Nieracjonalna jest też bezustanna zmiana dogmatów.

To może jakieś przykłady?
Cytat:
Jest to możliwe, gdyż w tej organizacji jest stosunkowo duża fluktuacja członków. Wieloletni ŚJ stanowią około 1/3 ogółu. Z tego powodu nowi nie stykają się z poprzednimi wersjami.

Na to mogę odpowiedzieć tylko: wybierz się w niedzielę na "Salę Królestwa" i zobacz sobie tę "fluktuację"
Cytat:
Co jakiś czas wydawane są nowe książki, w których przemyca się już nowe poglądy a stare usuwa. Właściwie trudno dziś znaleźć takie tytuły jak: "Harfa Boża", "Bogactwo", "Od raju utraconego do raju odzyskanego", "Dokonana Tajemnica", "Prawda", "Cienie przybytku", "Wykłady Pisma Świętego" itd.

No patrz - to zupełnie tak jak na uniwersytetach - wciąż nowe podręczniki, wciąż zmiany poglądów, nowe teorie...
Piszesz jakby skostniałość była jakimś atutem czy wyższą wartością godną nie-wiadomo-jakiej-obrony.
Cytat:
Nieracjonalnym, ale ulubionym zajęciem ŚJ jest mówienie o końcu świata i spekulacje na temat jego daty. Te daty można spotkać najczęściej właśnie w starszych publikacjach, które są coraz trudniej dostępne.

Było od lat już się tym nie zajmują(też bym przestał głosić koniec świata jakbym kilka razy z rzędu nie trafił z datą).
Cytat:
Racjonalne moim zdaniem są starania by być miłym dla otoczenia, ale doskonale wiem, że to jest też sposób na przyciąganie do organizacji nowych wielbicieli Strasznicy.

Dla innych ŚJ tez są mili - pewnie tylko dlatego, żeby ich nie przestraszyć, żeby nie pouciekali?
Cytat:
ŚJ starają się dbać o porządek, o ubiór, ale też to na każdym kroku podkreślają. Chwalą się tym. Nie jest więc to zachowanie naturalne, ale pewna poza, mająca ich odróżniać od tzw. świata.

Ja też Ich za to chwalę. To, że się czymś chwalą oznacza, że nie jest to naturalne? A słyszałeś takie powiedzenie: "każda liszka własny ogon chwali"? To znaczy, że ogon lisicy nie jest naturalny?

Obij paszczę Bardzozłemu
25-04-2009 15:51 
 Ocena 2 na 2
szperacz (2861 punktów)
>To może jakieś przykłady?

Proszę bardzo. O piramidzie już pisałem. Wymieniono większość dogmatów jakie wymyślił Russell. Kiedyś wierzono, że przyjmowanie przeszczepów to ludożerstwo, wolno było też przyjmować krew, nosić krzyż. Wielokrotnie zmieniano daty początku czasów pogan, przyjścia i obecności Jezusa, rozpoczęcia panowania Jezusa w niebie. Sam pamiętam, że w czasie 17 lat, gdy byłem ŚJ, trzykrotnie zmieniano rozumienie "pokolenia". W domu mam dwie książki "Będziesz mógł żyć wiecznie..." wydane w różnych latach. W jednej napisano, że mieszkańcy Sodomy zmartwychwstaną, a w drugiej, że niekoniecznie. Nie byłoby problemu, gdyby przyznano sie do błędu, przeproszono czytelników i nie robiono tego więcej. ŚJ jednak podkreślali wielokrotnie, że ich wiedza pochodzi od ich boga, który udziela zrozumienia poprzez swojego ducha. No to nie ma siły albo mylą się oni albo bóg.

Czy ta odpowiedź wystarczy czy mam kontynuować?

>No patrz - to zupełnie tak jak na uniwersytetach - wciąż nowe podręczniki, wciąż zmiany poglądów, nowe teorie...

Jest mała różnica. Podręczniki piszą ludzie. Treść książek odzwierciedla najczęściej aktualny stan wiedzy naukowej. Pracuje na jej poziom mnóstwo ludzi na całym świecie. Natomiast ŚJ twierdzą, że autorem Biblii jest bóg, że to on podpowiadał na różne sposoby ludziom co mają pisać. Jeśli byłaby to prawda, to publikacje oparte na Biblii i ona sama powinny być jednoznaczne, niezmienne i wyprzedzać ludzką wiedzę a tak nie jest.

>Te daty można spotkać najczęściej właśnie w starszych publikacjach, które są coraz trudniej dostępne.[/cytat]
> od lat już się tym nie zajmują(też bym przestał głosić koniec świata jakbym kilka razy z rzędu nie trafił z datą).

Ostatnią datą, z którą wiązano niespełnione jak zawsze nadzieje był rok 2000. Z końcem wieku również spodziewano się zapanowania królestwa bożego.

> Cytat:
Racjonalne moim zdaniem są starania by być miłym dla otoczenia, ale doskonale wiem, że to jest też sposób >na przyciąganie do organizacji nowych wielbicieli Strasznicy.

>Dla innych ŚJ tez są mili - pewnie tylko dlatego, żeby ich nie przestraszyć, żeby nie pouciekali?

Dokładnie tak.

> Cytat:
ŚJ starają się dbać o porządek, o ubiór, ale też to na każdym kroku podkreślają. Chwalą się tym. Nie jest >więc to zachowanie naturalne, ale pewna poza, mająca ich odróżniać od tzw. świata.

>Ja też Ich za to chwalę. To, że się czymś chwalą oznacza, że nie jest to naturalne?

Jeśli jesteś ŚJ to z pewnością wiesz co napisałem. Jeśli nie jesteś ŚJ to może Ci być trudno to zrozumieć. Te uśmiechy są sztuczne, one są wyuczone, wymuszone. Ważny tu jest cel dla którego się to robi. ŚJ ma za zadanie tak się zachowywać, aby nikogo nie zrazić, nie zniechęcić do organizacji, do przyjścia na zebranie, do czytania Biblii. Gdyby przez niego ktoś zrezygnował to ŚJ jest straszony tzw. "winą krwi" i zagładą w Armagedonie. Żeby to zrozumieć, trzeba pobyć trochę z nimi, zbliżyć się do nich, dobrze ich poznać. Między sobą większość zachowuje się zupełnie inaczej. Niewiele się różnią od innych. Wiem co mówię, gdyż w ciągu 17 lat miałem okazję być w niejednym zborze.
25-04-2009 16:33 
 Ocena 1 na 1
Bardzozły (3161 punktów)
Cytat:
Proszę bardzo. O piramidzie już pisałem. Wymieniono większość dogmatów jakie wymyślił Russell. Kiedyś wierzono, że przyjmowanie przeszczepów to ludożerstwo, wolno było też przyjmować krew, nosić krzyż. Wielokrotnie zmieniano daty początku czasów pogan, przyjścia i obecności Jezusa, rozpoczęcia panowania Jezusa w niebie. Sam pamiętam, że w czasie 17 lat, gdy byłem ŚJ, trzykrotnie zmieniano rozumienie "pokolenia". W domu mam dwie książki "Będziesz mógł żyć wiecznie..." wydane w różnych latach. W jednej napisano, że mieszkańcy Sodomy zmartwychwstaną, a w drugiej, że niekoniecznie. Nie byłoby problemu, gdyby przyznano sie do błędu, przeproszono czytelników i nie robiono tego więcej. ŚJ jednak podkreślali wielokrotnie, że ich wiedza pochodzi od ich boga, który udziela zrozumienia poprzez swojego ducha. No to nie ma siły albo mylą się oni albo bóg.

No i stad się wzięło nasze nieporozumienie - napisałeś o częstej zmianie dogmatów, a jako przykłady podałeś zmiany interpretacji. To, że interpretacje się zmieniają to naprawdę żadna rewelacja.
Cytat:
Jest mała różnica. Podręczniki piszą ludzie. Treść książek odzwierciedla najczęściej aktualny stan wiedzy naukowej. Pracuje na jej poziom mnóstwo ludzi na całym świecie. Natomiast ŚJ twierdzą, że autorem Biblii jest bóg, że to on podpowiadał na różne sposoby ludziom co mają pisać. Jeśli byłaby to prawda, to publikacje oparte na Biblii i ona sama powinny być jednoznaczne, niezmienne i wyprzedzać ludzką wiedzę a tak nie jest.

I tutaj się zgadzamy, choć chyba wcześniej tego nie zauważyliśmy - W biblii ŚJ nic nie zmienili, natomiast zmieniają się ich podręczniki zawierające interpretacje wg Ciała Kierowniczego. I nigdzie nie jest powiedziane, że treść publikacji ma pozostać niezmienna. Nawet na potrzeby takich zmian ukuto wyrażenie: "nowe światło".
Cytat:
Ostatnią datą, z którą wiązano niespełnione jak zawsze nadzieje był rok 2000. Z końcem wieku również spodziewano się zapanowania królestwa bożego.

Nie wiem gdzie, kto i kiedy wiązał nadzieje z armagedonem 2000, ale w Legnicy jakoś o tym nie słyszałem.
Cytat:
Dokładnie tak.

No cóż czuję się winny - ja też jestem miły dla innych, żeby ode mnie nie uciekali...
Cytat:
Jeśli jesteś ŚJ to z pewnością wiesz co napisałem.

Nie jestem, ale całkiem niedużo, albo (bardzo dużo) brakowało(mam wyjątkowo wredno-dociekliwy charakter - trzy razy różni ludzie zaczynali ze mną studium, ale nigdy nie udało mi się dojść dalej niż do 5 rozdziału książki "Wiedza")
Cytat:
Jeśli nie jesteś ŚJ to może Ci być trudno to zrozumieć. Te uśmiechy są sztuczne, one są wyuczone, wymuszone.

Nie zawsze, wielu ŚJ robi to całkiem szczerze, bo to mili ludzie, choć trochę Cię rozumiem - wielu starszych czy sług pomocniczych dotknęła choroba karierowiczostwa - i da się odróżnić ich uśmiechy od tych szczerych.
Cytat:
Ważny tu jest cel dla którego się to robi. ŚJ ma za zadanie tak się zachowywać, aby nikogo nie zrazić, nie zniechęcić do organizacji, do przyjścia na zebranie, do czytania Biblii. Gdyby przez niego ktoś zrezygnował to ŚJ jest straszony tzw. "winą krwi" i zagładą w Armagedonie. Żeby to zrozumieć, trzeba pobyć trochę z nimi, zbliżyć się do nich, dobrze ich poznać. Między sobą większość zachowuje się zupełnie inaczej. Niewiele się różnią od innych. Wiem co mówię, gdyż w ciągu 17 lat miałem okazję być w niejednym zborze.

A ja ok. 16 lat...
I dopiero po tym mnie tknęło - sprawdziłem Twój profil . Tośmy se pogadali...
Przecież Ty z Kielc jesteś a ja z Legnicy...
"Brooklin" a "Sodoma i Gomora" (jeśli wiesz o czym ja mówię).
Mieliśmy do czynienia z zupełnie różnymi ludźmi i "szkołami" - stąd zapewne różne wrażenia. ŚJ z Twoich okolic to ortodoksi - świętsi, że tak powiem od samego papieża, a ŚJ z Legnicy i ogólnie z dolnośląskiego są(a przynajmniej byli - kiedy utrzymywałem z Nimi bliższe kontakty) uważani przez Nadarzyn za liberalnych, a nawet "za bardzo" liberalnych.

Obij paszczę Bardzozłemu
Agnostyk (3006 punktów)

>Przecież Ty z Kielc jesteś a ja z Legnicy...
>"Brooklin" a "Sodoma i Gomora" (jeśli wiesz o czym ja mówię).
>Mieliśmy do czynienia z zupełnie różnymi ludźmi i "szkołami" - stąd zapewne różne wrażenia. ŚJ z Twoich okolic to ortodoksi - świętsi, że tak powiem od samego papieża, a ŚJ z Legnicy i ogólnie z dolnośląskiego są(a przynajmniej byli - kiedy utrzymywałem z Nimi bliższe kontakty) uważani przez Nadarzyn za liberalnych, a nawet "za bardzo" liberalnych.

O! to jacy ŚJ są w moim mieście (Wołominie) skoro na Dolnym Śląsku są liberalni?


"Nie należy mylić prawdy z opinią większości"
Bardzozły (3161 punktów)
Cytat:
O! to jacy ŚJ są w moim mieście (Wołominie) skoro na Dolnym Śląsku są liberalni?

Pewnie zorganizowani A tak serio - nie pamiętam - zapamiętałem tylko największe skrajności - łatwo mi było, bo jedną z nich byli "moi" ŚJ. Informacje nie są już takie najświeższe - gdzieś tak z 2002 roku. Ale ogólnie w Nadarzynie i wśród nadzorców/starszych/sług/pionierów specjalnych(czytaj: ludzi po szkoleniach) każda część kraju ma swoją nieoficjalną ksywkę i charakterystykę.

Obij paszczę Bardzozłemu
25-04-2009 20:27 
 Ocena 1 na 1
szperacz (2861 punktów)
>No i stad się wzięło nasze nieporozumienie - napisałeś o częstej zmianie dogmatów, a jako przykłady podałeś zmiany interpretacji. To, że interpretacje się zmieniają to naprawdę żadna rewelacja.

Całkiem pomieszałeś pojęcia. Dogmat jest twierdzeniem nie podlegającym dyskusji. Interpretacja to rodzaj analizy, sposób na dochodzenie do jakichś wniosków. Mnie chodziło o dogmat i podałem przykłady dogmatów. Jeśli twierdzi się, że wolno stosować przeszczepy, po jakimś czasie zakazuje się tego, a potem znów wydaje sie pozwolenie na stosowanie przeszczepów, to nie jest to kwestia interpretacji tylko zmiana dogmatów i to dwa razy po 180 stopni. Nie mogę stwierdzić czy zmieniano interpretację, ponieważ nie wiem w jaki sposób dochodzono do takich wniosków. Biblia nie zawiera zakazu stosowania przeszczepów jako metody leczenia, więc również nie wiem na jakiej podstawie taki dogmat sformułowano. To tak, jakby katolikom powiedziano: nie zabijaj, po jakimś czasie: wolno zabijać i znów za jakiś czas przywrócono by początkowy zakaz zabijania. Twoim zdaniem to byłaby zmiana interpretacji czy zmiana dogmatu?

>I tutaj się zgadzamy, choć chyba wcześniej tego nie zauważyliśmy - W biblii ŚJ nic nie zmienili, natomiast zmieniają się ich podręczniki zawierające interpretacje wg Ciała Kierowniczego. I nigdzie nie jest powiedziane, że treść publikacji ma pozostać niezmienna. Nawet na potrzeby takich zmian ukuto wyrażenie: "nowe światło".

Ja się z Tobą nie zgadzam. ŚJ zmienili tekst Biblii, dostosowując treść do swoich dogmatów. Bardzo wiele dowodów znajdziesz na forum Watchtower.org.pl. Natomiast podręczniki są zmieniane ponieważ trzeba usunąć nieaktualne nauki i niespełnione proroctwa z ich treści. "Nowe światło" powstało po to aby ukryć błędy w niespełnionych proroctwach.

>Nie wiem gdzie, kto i kiedy wiązał nadzieje z armagedonem 2000, ale w Legnicy jakoś o tym nie słyszałem.

Odsyłam do książki "W obronie wiary" i "Największe oszustwa ŚJ". Ponieważ nie jesteś ŚJ mogłeś o tym nie słyszeć.

>Nie zawsze, wielu ŚJ robi to całkiem szczerze, bo to mili ludzie, choć trochę Cię rozumiem - wielu starszych czy sług pomocniczych dotknęła choroba karierowiczostwa - i da się odróżnić ich uśmiechy od tych szczerych.

Jak w każdej społeczności i wśród ŚJ są osoby szczere, wesołe z natury, zadowolone z życia, ale ja nie o tym pisałem. Chodziło mi o szkolenie, o robienie sztucznego uśmiechu, gdy stają przed drzwiami. Gdy zostaniesz ŚJ sam się przekonasz.

>Przecież Ty z Kielc jesteś a ja z Legnicy...

Strzeliłeś kulą w płot. ŚJ zostałem na Śląsku, w Kielcach przestałem nim być. Szkolenie ŚJ jest w całej Polsce takie samo. Mogą być różne charaktery, ale zasady postępowania są takie same.
Bardzozły (3161 punktów)
Cytat:
Nie mogę stwierdzić czy zmieniano interpretację, ponieważ nie wiem w jaki sposób dochodzono do takich wniosków. Biblia nie zawiera zakazu stosowania przeszczepów jako metody leczenia, więc również nie wiem na jakiej podstawie taki dogmat sformułowano. To tak, jakby katolikom powiedziano: nie zabijaj, po jakimś czasie: wolno zabijać i znów za jakiś czas przywrócono by początkowy zakaz zabijania. Twoim zdaniem to byłaby zmiana interpretacji czy zmiana dogmatu?

To wynika z Ich problemów ze zinterpretowaniem podstawy(dogmatu) z biblii o wylewaniu krwi... To wszystko były zmiany interpretacji paru wersetów o wykrwawianiu.
Cytat:
Ja się z Tobą nie zgadzam. ŚJ zmienili tekst Biblii, dostosowując treść do swoich dogmatów.

To by było cholernie trudne, zwłaszcza w Polsce, bo do końca prawie lat 90 ŚJ korzystali z wydań biblii innych wyznań(najczęściej z tysiąclatki).
Cytat:
Odsyłam do książki "W obronie wiary" i "Największe oszustwa ŚJ". Ponieważ nie jesteś ŚJ mogłeś o tym nie słyszeć.

Wystarczy mi tyle co wiem z doświadczenia - od urodzenia do 16 r.ż. wśród ŚJ - moi rodzice są ŚJ, wielu moich znajomych jest ŚJ. Po 16 latach chodzenia na zebrania - w Legnicy nikt nie czekał na armagedon 2000...
Cytat:
Jak w każdej społeczności i wśród ŚJ są osoby szczere, wesołe z natury, zadowolone z życia, ale ja nie o tym pisałem. Chodziło mi o szkolenie, o robienie sztucznego uśmiechu, gdy stają przed drzwiami. Gdy zostaniesz ŚJ sam się przekonasz.

Nie zostanę
Cytat:
>Przecież Ty z Kielc jesteś a ja z Legnicy...
Strzeliłeś kulą w płot. ŚJ zostałem na Śląsku, w Kielcach przestałem nim być.

Rąbnąłem jak snajper ze starego dobrego Dragunowa - Śląsk to centrum "Brooklynu"
Cytat:
Szkolenie ŚJ jest w całej Polsce takie samo.

Które szkolenie?
Cytat:
Mogą być różne charaktery, ale zasady postępowania są takie same.

Oj, nawet nie wiesz jak mentalność ludzi może wpływać na zasady


Obij paszczę Bardzozłemu
szperacz (2861 punktów)
> Nie mogę stwierdzić czy zmieniano interpretację, ponieważ nie wiem w jaki sposób dochodzono do takich wniosków. Biblia nie zawiera zakazu stosowania przeszczepów jako metody leczenia, więc również nie wiem na jakiej podstawie taki dogmat sformułowano. To tak, jakby katolikom powiedziano: nie zabijaj, po jakimś czasie: wolno zabijać i znów za jakiś czas przywrócono by początkowy zakaz zabijania. Twoim zdaniem to byłaby zmiana interpretacji czy zmiana dogmatu?
>To wynika z Ich problemów ze zinterpretowaniem podstawy(dogmatu) z biblii o wylewaniu krwi... To wszystko były zmiany interpretacji paru wersetów o wykrwawianiu.

Szkoda, że nie odpowiedziałeś na moje pytanie

>To by było cholernie trudne, zwłaszcza w Polsce, bo do końca prawie lat 90 ŚJ korzystali z wydań biblii innych wyznań(najczęściej z tysiąclatki).

Biblia daje tak szerokie możliwości, że praktycznie nie ma znaczenia rodzaj przekładu. Ja też długo wolałem tysiąclatkę niż PNŚ. Gdy jednak już się PNŚ pojawił, pojawiły się wraz z nim zachęty by go stosować. Od niedawna wiem, że to chyba najbardziej zniekształcona forma Biblii.

>Wystarczy mi tyle co wiem z doświadczenia - od urodzenia do 16 r.ż. wśród ŚJ - moi rodzice są ŚJ, wielu moich znajomych jest ŚJ. Po 16 latach chodzenia na zebrania - w Legnicy nikt nie czekał na armagedon 2000...

Widocznie czytelnictwo w Legnicy padło

>Nie zostanę

To się nie przekonasz.

>Które szkolenie?

Szkolenie zborowe - zebrania, studium, służba.

>Oj, nawet nie wiesz jak mentalność ludzi może wpływać na zasady

Mentalność ludzi w żaden sposób nie wpływa na zasady. One po prostu są. Ludzie mogą najwyżej je stosować albo nie stosować.
Pilch (102 punktów)
Witam
Uważam za nieludzkie i niehumanitarne to, że ŚJ zobligowani są do pielgrzymek od domu do domu, od drzwi do drzwi i muszą biedacy, przemoknięci i zmarznięci, w deszczu, słońcu i mrozie, brnąc przez osiedla, dzielić się swoim szczęściem poznania Prawdziwej I Jedynie Prawdziwej Prawdy. Żal mi ich zawsze, ale nie wpuszczam, działają bowiem jak rzep - nie pozbędziesz sie ich tak łatwo. W każdym razie życzę szerokiej drogi wszystkim ŚJ! "Pukajcie, a otworzą Wam", jak kiedyś ktoś gdzieś nabazgrał...

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365