>Jako źródło podana jest strona do bloga. Nie podano tezy, nad którą można dyskutować. >Pozdrawiam >No cóż. Wszyscy próbujemy coś wyrazić. Niekoniecznie to, o czym myślimy, że próbujemy to wyrazić.
Otóż zapraszam do dyskusji na blogu. Tutaj w skrócie: czy sprzedaż obligacji spółki, która po zakupie ostatniego pakietu obligacji wniosła o ogłoszenie upadłości jest ze strony banku drobnym cwaniactwem, niewinnym wyłudzeniem czy pospolitym przestępstwem. Na blogu znajdują się niezbędne szczegóły dot. sprawy. Dodam tylko, że pracownicy banku zachwalali obligacje jako niezwykle bezpieczne i bardzo zyskowne. Pozwolę sobie także dodać odnośnik do bloga. Zachęcam przede wszystkim do lektury wpisu: Historia jednego przekrętu.