 |
Prawdopodobnie tylko jeden człowiek na Ziemi rozumie Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 21-01-2011 02:21 | Krzysztof Jóźwiak (20202 punktów) (zablokowany) | Prawdopodobnie tylko jeden człowiek na Ziemi rozumie
-1 na 1 | o co tu w tym wszystkim chodzi, a tak naprawdę nikt. Gdyby ten jeden zrozumiał i podzielił się tą wiedza z innymi, reszta by to pojęła tak jak to, że Nasza Planeta jest ~ kulą i krąży wokół Słońca (a może większość tylko w to uwierzyła ?). 100 lat temu nie wiedzieliśmy praktycznie NIC z punktu widzenia współczesnej nauki - jak rozwój tak dalej pójdzie to o dzisiejszych Nas powiedzą to samo za ~ 10 lat ! O co tu chodzi, dlaczego w ogóle coś istnieje ?  ;p PS> Słucham Lady Gagi  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
8 na 8 | Rigoletto (3891 punktów) | > o co tu w tym wszystkim chodzi, a tak naprawdę nikt.Co jakiś czas przychodzi do mnie dwóch gości, którzy twierdzą, że wiedzą o co chodzi. Zostawiają zawsze taką kolorową gazetkę - "Strażnica".
|
|
2 na 2 | Matix (5786 punktów) | Może to powinno nas nauczyć pokory, abyśmy się nie unosili tak odkryciami nauki.
|
|
| rexus (2343 punktów) | Ja wiem. Ale nie powiem.
|
|
kombi (1112 punktów) (zablokowany) | > 100 lat temu nie wiedzieliśmy praktycznie NIC z punktu widzenia współczesnej nauki
Ty wtedy nic nie wiedziałeś... i ta hołota kontynuująca teorie eteru i cieplika w zakamuflowanej formie - pola próżniowe, transformacje, i inne takie intuicyjne urojenia.
|
|
1 na 1 | gglon (61 punktów) | > O co tu chodzi, dlaczego w ogóle coś istnieje ? ;pMoja hipoteza jest taka, że może to być wynikiem fundamentalnych praw logiki. To znaczy żeby istniało nic, musi też istnieć coś. Bo inaczej "nic" nie ma żadnego znaczenia. Tak samo jak nie ma jasnego bez ciemnego, dobra bez zła itd. Czyli w tym wypadku logika implikuje istnienie. Można się oczywiście spytać: a skąd się wzięła logika? Ale nie jestem pewien czy to będzie prawidłowo postawione pytanie.
|
|
 | | jawnoszyderca (184 punktów) | >Moja hipoteza jest taka, że może to być wynikiem fundamentalnych praw logiki. To znaczy żeby istniało nic, musi też istnieć coś. Bo inaczej "nic" nie ma żadnego znaczenia.
A nawet gdyby nie miało znaczenia to co wtedy? Posłuszne prawa fizyki dopasują się do ludzkiej nomenklatury?
|
|
|  | 1 na 1 | gglon (61 punktów) | >>Moja hipoteza jest taka, że może to być wynikiem fundamentalnych praw logiki. To znaczy żeby istniało nic, musi też istnieć coś. Bo inaczej "nic" nie ma żadnego znaczenia. >A nawet gdyby nie miało znaczenia to co wtedy? Posłuszne prawa fizyki dopasują się do ludzkiej nomenklatury? > Jeżeli coś nie ma znaczenia, to trudno o tym mówić. To znaczy - jest nieopisywalne, nie ma sensu. To tak jak by powiedzieć: Logika nie istnieje. Zdanie to nie ma sensu, bo samo w sobie jest konstrukcją logiczną zakładającą istnienie, lub nie istnienie.
Prawa fizyki muszą się dopasować do ludzkiej nomenklatury, bo z definicji są sformułowane w ludzkim języku. A jeśli nie są sformułowane, to nie są prawami. Oczywiście można w przyszłości odkryć nowe zależności i nazwać je prawami. Ale te nieodkryte jeszcze zależności ciągle są opisywalne. Natomiast mogą istnieć zależności nieopisywalne. Które nie mogą zostać odkryte. Ale czy można je wtedy w ogóle nazwać zależnościami?
W każdym razie bezsensownym jest zajmowanie się czymś, czego nie można opisać, bo i tak do niczego się nie dojdzie.
Musimy pamiętać, że my w swoim systemie logicznym jesteśmy dość szczelnie zamknięci. I nawet takie dość proste pojęcie jak losowość, już nie za bardzo da się ściśle opisać.
|
|
|  | | aryst (102 punktów) |
>A nawet gdyby nie miało znaczenia to co wtedy? Posłuszne prawa fizyki dopasują się do ludzkiej nomenklatury?
<Tylko że na razie sprawa wygląda tak, że to nomenklatura naukowa dopasowuje się do praw fizyki(szczególnie teoretycznej) a nie odwrotnie.
|
|
| |  | | jawnoszyderca (184 punktów) | > <Tylko że na razie sprawa wygląda tak, że to nomenklatura naukowa dopasowuje się do praw fizyki(szczególnie teoretycznej) a nie odwrotnie.
Właśnie o tym piszę. Tymczasem wypowiedź gglona
>To znaczy żeby istniało nic, musi też istnieć coś. Bo inaczej "nic" nie ma żadnego znaczenia.
zdaje się być oparta na odwrotnym przekonaniu.
|
|
3 na 3 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Pisanie postów "pod wpływem" nie jest dobrym pomysłem.
Niezależność jest tą zdobyczą kobiet, dzięki której mogą się już kompromitować same. (Lidia Jasińska)
|
|
 | | rhotax7 (3947 punktów) | > Pisanie postów "pod wpływem" nie jest dobrym pomysłem.Co zrobić, testów na "pod wpływem" w klawiaturze nie ma. Tak samo sam proces rejestracji nowego użytkownika nie wykrywa jego poziomu racjonalizacji i ateizacji i czasami trafia nam się wierzący czyli będący pod wpływem nie rozumu a dogmatu i prawdy objawionej. Pozdrawiam
|
|
|  | | Rafaela (2059 punktów) | > Tak samo sam proces rejestracji nowego użytkownika nie wykrywa jego poziomu racjonalizacji i ateizacji i czasami trafia nam się wierzący czyli będący pod wpływem nie rozumu a dogmatu i prawdy objawionej.I to chyba dobrze, bo następuje 'urozmaicenie' dyskusji 
*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
|
|
| |  | | rhotax7 (3947 punktów) | > I to chyba dobrze, bo następuje 'urozmaicenie' dyskusji  Nie. Zazwyczaj osoby wchodzące na nasz portal wierzące są tak wykastrowane intelektualnie i pewne swych racji objawionych że wiele razy obserwowałem jak zabierały czas wielu oświeconym forumowiczom.Żal mi ich się robiło. Jeśli ktoś chce poćwiczyć sztukę argumentacji to może wejść na portal katolicki czy innych oszołomów innych religii. Dla nas takie 'urozmaicenie' dyskusji nie jest konieczne. To moje osobiste zdanie i Grabowskiej także nie reprezentatywne dla całego portalu. Pozdrawiam Cię Rafaelo gorąco.
|
|
| | |  | 1 na 1 Krzysztof Jóźwiak (20202 punktów) (zablokowany) | > Zazwyczaj osoby wchodzące na nasz portal wierzące są tak wykastrowane intelektualnie> i pewne swych racji objawionych że wiele razy obserwowałem jak zabierały czas wielu oświeconym forumowiczom.Nie zauważyłem tego, a czy nie chciałbyś aby np. ktoś o poglądach ukierunkowanych na poglądy prof. Michała Hellera nie wnosił do dyskusji 'świeżego powiewu' a-racjonalności w niektórych kwestiach ? Chodzi głównie o filozofię: sens, cel, przyczyna, ... . Na temat dogmatów się nie dyskutuje ale dopóki one nie szkodzą (nie są nietolerancyjne) warto je same tolerować. Najgorzej 'kisić się we własnym sosie'  I tak nie wiemy ostatecznie nic :* Z definicji 
"Największy błąd popełnia ten, kto sądząc, że może zrobić niewiele, nie robi nic"
|
|
 | Krzysztof Jóźwiak (20202 punktów) (zablokowany) | > Pisanie postów "pod wpływem" nie jest dobrym pomysłem.Piłeś - nie pisz  Sorki za wrzucenie tego do działu nauka omyłkowo ;p PS> Temat pasował by do działu 'filozofia szalona' - polecam książkę Smullyan'a - "Tao jest milczeniem" - tam więcej na te tematy 
"Największy błąd popełnia ten, kto sądząc, że może zrobić niewiele, nie robi nic"
|
|
1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >dlaczego w ogóle coś istnieje ?
W odpowiedzi należałoby wyjść poza wszystko. Udaje się to niektórym, ale niestety - w psychiatryku.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
3 na 3 | rhotax7 (3947 punktów) | > O co tu chodzi, dlaczego w ogóle coś istnieje ? ;pTo że coś istnieje raczej niż nic jest prostym pytaniem dla fizyka. Stan zero(masy,energii) nie jest w żaden sposób uprzywilejowany i na przykład w prózni występują fluktuacje i wciąż powstają różne cząstki i anihilują. Przez co rozpatrując mały wycinek przestrzeni to ilość energii/masy skacze od nieskończoności do nieskończoności wręcz a zero czyli nic jest tylko jedno a innych wartości tak wiele. Proste co?Dlatego cosia jest więcej niż nic. A dawni filozofowie nie umieli na to odpowiedzieć z braku wiedzy stosownej dostępnej od kilkudzięsięciu lat.
|
|
 | | Rigoletto (3891 punktów) | >To że coś istnieje raczej niż nic jest prostym pytaniem dla fizyka.
Hmmm.
>Stan zero(masy,energii) nie jest w żaden sposób uprzywilejowany i na przykład w prózni >występują fluktuacje i wciąż powstają różne cząstki i anihilują. >Przez co rozpatrując mały wycinek przestrzeni to ilość energii/masy skacze od nieskończoności do nieskończoności wręcz a zero czyli nic jest tylko jedno a innych wartości tak wiele.
A czemu tych innych wartości jest tak wiele a zero tylko jedno? Czy fizycy to wiedzą?
>Proste co?Dlatego cosia jest więcej niż nic.
To tylko opis rzeczywistości, a nie wyjaśnienie.
|
|
|  | 1 na 3 | rhotax7 (3947 punktów) | >A czemu tych innych wartości jest tak wiele a zero tylko jedno? Czy fizycy to wiedzą? Oczywiście,to beznadziejnie proste złącz sobie dwie linijki zestaw je zerami.Jeśli wziąłeś linijki 30 cm to masz 30 pełnych wartości na plus i 30 na minus (taki mały wycinek nieskończoności od plusa do minusa). Pełnych wartości(że o pośrednich nie wspomnę,tych jest nieskończenie wiele więcej niż zero)jest 60 a zero tylko jedno czyli zero w tym przykładzie jest 60 razy mniej prwdopodobną wartością niż jakakolwiek inna różna od zera. Przeczytaj "Strukturę kosmosu" Briana Greena,albo niezłe książki Michio Kaku np:Hiperprzestrzeń. Google też mogą dać Ci trochę odpowiedzi. >To tylko opis rzeczywistości, a nie wyjaśnienie. A co może być lepszym wyjaśnieniem rzeczywistości niż opis jej praw podstawowych w sposób maxymalnie przystępny.Matematycznie i graficznie zobrazowany.
|
|
| |  | | Rigoletto (3891 punktów) | Minus. Za wygłupy.
|
|
 | | aryst (102 punktów) | > >O co tu chodzi, dlaczego w ogóle coś istnieje ? ;p> To że coś istnieje raczej niż nic jest prostym pytaniem dla fizyka. < gdybyż to było takie proste. < Jeżeli istnieje coś to musiało istnieć nic ale ponieważ w fizyce nie ma takiego pojęcia (nic) to skąd się wzięło coś. I tak aż do cząstki Bozon a. < Czyli to pytanie w tytule wątku wcale nie jest takie głupie.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|