Racjonalista - Strona głównaDo treści
Po co Bogu świat?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
01-05-2009 13:08finerbijk (17282 punktów)Po co Bogu świat?
Ocena 5 na 5
Jeśliby przyjąć, że świat ma stwórcę, zawsze mnie zastanawiała kwestia do czego Bogu byłby potrzebny taki świat, człowiek? Opcje jakie mi przychodziły do głowy to m.in:

Nudził się?
Chciał sobie "pobogować", bo bez wyznawców byłby "szarym boskim obywatelem"?
Eksperyment naukowy, taka mrówcza ferma?
Lubi mieć kogoś słabszego, któremu by podtykał kij i marchewkę, bawiąc się przy tym w chowanego?
Może dostał taki prikaz od swojego wyższego Boga? Bo jeśli wierzyć, że istnieje jeden Bóg, to równie dobrze mogą istnieć bóg (bogowie) wyższego rzędu.

Jeśli ktoś ma inne teorie, chętnie poznam. Opinie w stylu "niezbadane są ścieżki Pana", można sobie darować.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

checkmate (1197 punktów)
Czy Ty nie poczułbyś się znudzony będąc od zawsze w nicości?
Przecież to, co było przed powstaniem Wszechświata to było "piekło".
Autografka (10638 punktów)

Może miał takie hobby - budowanie wszechświatów
A może w szkole dla bogów było kółko majsterkowiczów.
Może produkował takie wszechświaty i sprzedawał je potem innym bogom.
01-05-2009 13:42 
 Ocena 3 na 3
finerbijk (17282 punktów)
>Może miał takie hobby - budowanie wszechświatów
>A może w szkole dla bogów było kółko majsterkowiczów.

To by pasowało, biorąc pod uwagę jakość tego wszechświata. Pewnie dopiero terminował w tym zawodzie.
01-05-2009 13:48 
 Ocena 3 na 3
Liss (2003 punktów)
>>Może miał takie hobby - budowanie wszechświatów
>>A może w szkole dla bogów było kółko majsterkowiczów.
>To by pasowało, biorąc pod uwagę jakość tego wszechświata. Pewnie dopiero terminował w tym zawodzie.
Lub jest w świecie bogów monopolistą ,cieć jeden .
Autografka (10638 punktów)
>>Może miał takie hobby - budowanie wszechświatów
>>A może w szkole dla bogów było kółko majsterkowiczów.
>To by pasowało, biorąc pod uwagę jakość tego wszechświata. Pewnie dopiero terminował w tym zawodzie.

Albo jest to niezbyt udany prototyp
01-05-2009 14:05 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>Albo jest to niezbyt udany prototyp

Tak, czy owak. Myślę, że nie dostał za tę pracę więcej niż słabe 3.
03-05-2009 01:02 
 Ocena 1 na 1
stilgar (7322 punktów)
>>Albo jest to niezbyt udany prototyp
>Tak, czy owak. Myślę, że nie dostał za tę pracę więcej niż słabe 3.

Myślę, że 3+ co najmniej - popatrz, jak ładnie wyszedł Saturn
04-05-2009 15:50 
 Ocena 1 na 1
Liss (2003 punktów)
>>>Albo jest to niezbyt udany prototyp
>>Tak, czy owak. Myślę, że nie dostał za tę pracę więcej niż słabe 3.
>Myślę, że 3+ co najmniej - popatrz, jak ładnie wyszedł Saturn
Ojciec mu to zrobił w domu ,a on zmyśli że sam .
04-05-2009 16:00 
 Ocena 2 na 2
finerbijk (17282 punktów)

>Ojciec mu to zrobił w domu ,a on zmyśli że sam .

Ej, przecież on sam jest ojcem, synem i jeszcze jakimś duchem jednocześnie. Ciekawi mnie dlaczego jeszcze nie mógł być też matką? Jak szaleć, to szaleć. Ale widać kobiety są niezastąpione.
07-05-2009 16:44 
 Ocena 1 na 1
jkl; (5859 punktów)
>Ej, przecież on sam jest ojcem, synem i jeszcze jakimś duchem jednocześnie. Ciekawi mnie dlaczego jeszcze nie mógł być też matką?

Będąc jednocześnie ojcem i synem musiał sam siebie spłodzić.
Wiesz co by musiał, gdyby miał być jeszcze matką?...
gohna (5585 punktów)
Przypuśćmy, że bóg istnieje od zawsze, jak mówią różne wyznania. Oznacza to, że nie było jego początku i że jego żywot jest nieskończony. Więc pewnego razu, po nieskończenie długim czasie, zaczął się nudzić i wymyślił człowieka, aby go wielbił i z nim rozmawiał. Jednak czymże jest parę milionów lat względem nieskończoności?

"Bez bogów można żyć normalnie. BEZ ROZUMU - NIE!" Drobner
Liss (2003 punktów)
>Jeśliby przyjąć, że świat ma stwórcę, zawsze mnie zastanawiała kwestia do czego Bogu byłby
>potrzebny taki świat, człowiek? Opcje jakie mi przychodziły do głowy to m.in:
>
>Nudził się?
>Chciał sobie "pobogować", bo bez wyznawców byłby "szarym boskim obywatelem"?
>Eksperyment naukowy, taka mrówcza ferma?
>Lubi mieć kogoś słabszego, któremu by podtykał kij i marchewkę, bawiąc się przy tym w chowanego?
>Może dostał taki prikaz od swojego wyższego Boga? Bo jeśli wierzyć, że istnieje jeden Bóg, to
>równie dobrze mogą istnieć bóg (bogowie) wyższego rzędu.
>Jeśli ktoś ma inne teorie, chętnie poznam. Opinie w stylu "niezbadane są ścieżki Pana", można sobie
>darować.
>
Kler(to jest proboszcz i katecheta) powiedział mi że jest to wynik boskiej miłości -nieskończonej i doskonałej .
01-05-2009 13:52 
 Ocena 2 na 2
finerbijk (17282 punktów)

>Kler(to jest proboszcz i katecheta) powiedział mi że jest to wynik boskiej miłości -nieskończonej i doskonałej .

Nie ma to jak stworzyć sobie samemu obiekt miłości, na zasadzie - "ja cię stworzę, a ty masz mnie bezwarunkowo kochać.. wszystko jasne?"

Ciekawe podejście.
01-05-2009 16:28 
 Ocena 3 na 3
Jankowski agnostyk (405 punktów)
>>Kler(to jest proboszcz i katecheta) powiedział mi że jest to wynik boskiej miłości -nieskończonej i doskonałej .
>Nie ma to jak stworzyć sobie samemu obiekt miłości, na zasadzie - "ja cię stworzę, a ty masz mnie bezwarunkowo kochać.. wszystko jasne?"
>Ciekawe podejście.
>

A teraz pomyślmy dlaczego człowiek stworzył boga?
Czy ksiądz nie może powiedzieć w pewnym sensie podobnie?
"bóg Ciebie stworzył masz go szanować!" więc, także i księdza. Kasa, olbrzymia władza, manipulowanie ludźmi. Przykładem jest Toruń
Po to bóg stworzył człowieka, a raczej człowiek boga.
MichaQ (1056 punktów)
Paradoks stworzenia to stary problem. Dlaczego Bóg stworzył świat? Teologowie katoliccy twierdzą, że Bóg stworzył świat z miłości. Wobec ogromu tzw. zła fizycznego (np. katrastrof naturalnych) jest to raczej mało przekonujące.
01-05-2009 16:38 
 Ocena 2 na 2
Liss (2003 punktów)
>Paradoks stworzenia to stary problem. Dlaczego Bóg stworzył świat? Teologowie katoliccy twierdzą, że Bóg stworzył świat z miłości. Wobec ogromu tzw. zła fizycznego (np. katrastrof naturalnych) jest to raczej mało przekonujące.
Może to psychopata ,nie rozumie że krzywdzi .
jad11 (18783 punktów)
>Paradoks stworzenia to stary problem. Dlaczego Bóg stworzył świat? Teologowie katoliccy twierdzą, że Bóg stworzył świat z miłości. Wobec ogromu tzw. zła fizycznego (np. katrastrof naturalnych) jest to raczej mało przekonujące.

Z miłości do czego? Mało przekonujące zamieniłbym na kompletnie bezsensowne.


"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
MichaQ (1056 punktów)
Z miłości do nas. Tak, to jest jeszcze mniej przekonujące. Na szczęście to nie nasz, ale teologów problem
jad11 (18783 punktów)
>Z miłości do nas. Tak, to jest jeszcze mniej przekonujące.

Ale tłumaczy miłość kościelnych do nienarodzonych. Naśladują Boga.


"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
xarion (917 punktów)

>Jeśli ktoś ma inne teorie, chętnie poznam. Opinie w stylu "niezbadane są ścieżki Pana", można sobie
>darować.
"prime on orbe deos fecit timor"... i to jeszcze ma sens....
ale jsk slucham o "milosci na rozkaz"... (jak zreszta kazde uczucie - albo sie pojawia, albo nie, ale na polecenie..???)
A gdyby tak kazano pokochac "pierwsza dame"..?....
01-05-2009 22:34 
 Ocena 3 na 3
Bożydar (2279 punktów)
(zablokowany)
Bóg jest przeciętnym dzieciakiem, który na Boże Narodzenie dostał grę komputerową naszego Wszechświata. Bawił się, ciesząc się wiedzą jaką zdobył w szkole budując funkcjonujący światek i ekosferę. Gdy się znudził i trochę podrósł, to zrobił człowieka na własne podobieństwo, bo pornosy go zainteresowały. Gdy już obejrzał wszystkie pozycję Ewy z Adamem, Ewy z wężem i jej dziećmi, zaczął się interesować zbudowaniem własnego kultu, bo w szkole go koledzy drażnili i wyśmiewali. Na początku go to bawiło, coś tam budował, później niszczył i znowu budował. Udzielał się też częściej w stworzonym świecie. Nie wiem teraz co porabia, krążą plotki, że zainteresował się nową grą online i już dawno temu by nas odinstalował, gdyby mu miejsca na dysku zabrakło.
Liss (2003 punktów)
>Bóg jest przeciętnym dzieciakiem, który na Boże Narodzenie dostał grę komputerową naszego Wszechświata. Bawił się, ciesząc się wiedzą jaką zdobył w szkole budując funkcjonujący światek i ekosferę. Gdy się znudził i trochę podrósł, to zrobił człowieka na własne podobieństwo, bo pornosy go zainteresowały. Gdy już obejrzał wszystkie pozycję Ewy z Adamem, Ewy z wężem i jej dziećmi, zaczął się interesować zbudowaniem własnego kultu, bo w szkole go koledzy drażnili i wyśmiewali. Na początku go to bawiło, coś tam budował, później niszczył i znowu budował. Udzielał się też częściej w stworzonym świecie. Nie wiem teraz co porabia, krążą plotki, że zainteresował się nową grą online i już dawno temu by nas odinstalował, gdyby mu miejsca na dysku zabrakło.
>
Znany polityk powiedziałby "Durnia mamy za boga"
inny - "bogomatołek"
jad11 (18783 punktów)

> A gdyby tak kazano pokochac "pierwsza dame"..?....

Za ile?


"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
jkl; (5859 punktów)
>Jeśliby przyjąć, że świat ma stwórcę, zawsze mnie zastanawiała kwestia do czego Bogu byłby potrzebny taki świat, człowiek?

Zsyłanie manny Izraelitom bardzo mi się kojarzy z sypaniem żarcia do akwarium.
Ale chyba się Bogu "rybki " znudziły.
I dziś mamy zimno, brudno, głodno i od cholery glonów.
02-05-2009 22:17 
 Ocena 2 na 2
Liss (2003 punktów)
>>Jeśliby przyjąć, że świat ma stwórcę, zawsze mnie zastanawiała kwestia do czego Bogu byłby potrzebny taki świat, człowiek?
>Zsyłanie manny Izraelitom bardzo mi się kojarzy z sypaniem żarcia do akwarium.
>Ale chyba się Bogu "rybki " znudziły.
>I dziś mamy zimno, brudno, głodno i od cholery glonów.
A może to on zdechł ?
04-05-2009 16:23 
 Ocena 1 na 1
wieczorek (5578 punktów)
(zablokowany)
>>Jeśliby przyjąć, że świat ma stwórcę, zawsze mnie zastanawiała kwestia do czego Bogu byłby potrzebny taki świat, człowiek?
>Zsyłanie manny Izraelitom bardzo mi się kojarzy z sypaniem żarcia do akwarium.
>Ale chyba się Bogu "rybki " znudziły.
>I dziś mamy zimno, brudno, głodno i od cholery glonów.

hej,
Ja mam akwarium ... miałem kiedyś takiego wrednego glonojada co to wszystkie inne ryby atakował ... wyłowiłem go i odniosłem do sklepu ...
bóg to ktoś taki kto takiego glpnojada traktuje z wyrazami szczególnego szacunku !
taki glonojad jest dla niego ... błogosławieństwem - dzięki niemu wszystkie rybkibądą potrzebowały ochrony i ratunku a nawet zbawienia ...
makuś
05-05-2009 11:04 
 Ocena 3 na 3
jkl; (5859 punktów)
>taki glonojad jest dla niego ... błogosławieństwem - dzięki niemu wszystkie rybkibądą potrzebowały ochrony i ratunku a nawet zbawienia ...

Wredny glonojad jest niezły, ale niekonieczny. Pomysłowy akwarysta-sadysta znajdzie wiele sposobów, by zatruć życie swoim rybkom (w tym kilka dosłownych).
Jeśli Bóg ma taki charakter, to najszczęśliwsze nasze chwile to te, w których kompletnie o nas nie pamięta...
05-05-2009 11:19 
 Ocena 1 na 1
wieczorek (5578 punktów)
(zablokowany)
Psalm makusia 01.05.2004

O panie ty mój panie - pozwól wpierw że nazwę cię moim panem jako że ty nazywasz mnie swoim sługą
A więc ja jestem sługą mego pana a pan mój jest panem swego sługi
Panie ty stworzyłeś wszystko co istnieje
I ziarnko piasku i wielkie góry
Łagodny wiatr i ciepło słońca i deszcz i w ogóle wszystko
Trzęsienia ziemi , wulkany , trąby powietrzne , potopy i pożary ,meteoryty , choroby i śpiew ptaków
A przede wszystkim stworzyłeś sobie i mnie wroga
Którego wspólnie pokonać
Zniszczyć i pogrążyć musimy
Wróg to straszny i wiele ma imion
Ale ty panie jesteś jeszcze straszniejszy i miecz twój jest krwawszy
Twoja zemsta boleśniejsza a nagroda słodsza
Mam nadzieje

W swej dobroci i miłosierdziu stworzyłeś mnie nędzną marność nad marnościami
W swej wszechmocy i wszechwiedzy stworzyłeś mnie słabego i kruchego
W swej sprawiedliwości , szczodrobliwości , wspaniałomyślności stworzyłeś mnie grzesznego i śmiertelnego

Dzięki ci panie że wydałeś mnie na świat bezbronnego
Jak w kołysce dziecię
Albowiem orężem mym panie
Jest moja wiara w ciebie
I twoja wiara we mnie
Ja kocham ciebie
A ty kochasz mnie
Mam nadzieje

Jak już wspominałem orężem mym i zbroją moją
Wiara ma jest
Wiara której nie rozumiem , nie potrafię nazwać , opisać czy też scharakteryzować
Prócz tego że jest mi ona podporą i nadzieją i słodyczą niebiańską
W głodzie , chłodzie , rozpaczy i rozterce
Bólu , tęsknocie , męce i lęku
Wiara że jeśli będę ci we wszystkim posłuszny
Będę bezwzględnie i bez zastanowienia wypełniał twe polecenia
A przypominam że ja jestem sługą mego pana a pan jest panem swego sługi
Nie zawaham się poświęcić wszystkiego
Aby - jeśli to możliwe
Przysporzyć tobie o panie chwały , uwielbienia , ubóstwienia
Zachwytu , uniesienia , ekstazy i jeszcze więcej chwały
Ponieważ mój pan jest najlepszy z najlepszych tylko jemu czyli tobie o panie chwała przynależy
I to największa z możliwych chwał
Zresztą cóż ja mam co poświęcić mogę
Skoro nędzarzem i grzesznikiem panie mnie uczyniłeś
Te me grzechy panie i tą mą nędze ci poświęcam
I tą wiarę moją zbrojną i pancerną i niezłomną

Choć przecież wiem
Ale co ja tam wiedzieć mogę
Choć przecież rozumiem
Ale co ja tam rozumieć mogę
Choć przecież wierzę
O tak , wierzę
Że wiara moja tylko twoją zasługą jest
Bo to właśnie ty panie czynisz mą wiarę
Zbrojną i pancerną jak też i niezłomną
Gdybyś chciał o panie
Uczyniłbyś moją wiarę
Pustą i brudną i bezsensowną
Ale nie o panie
Ty chcesz aby moja wiara miała sens
I swym sensem sensownym jedynym i pięknym i szlachetnym i sprawiedliwym
Ciebie o panie
Ma wiara wielbiła i wysławiała

A więc jeżeli będę ci o panie we wszystkim posłuszny
Ugnę swe dumne to znaczy próżne , głupie , egoistyczne , pożądliwe , chore i brudne
Kolana
Przed twoją wspaniałą wspaniałością jedyną i świętą
Jeśli posypie mój durny łeb
Czymkolwiek co mi zaproponujesz
To jak rozumiem a przecież głupi jestem
Oszczędzisz mnie
Przed swoją karą sprawiedliwą
Odstąpisz od sprawiedliwych swych wyroków
Nie wydasz mnie na pastwę twoich
To znaczy naszych wrogów
Nie wydasz mnie na cierpienia wieczne
Sprawiedliwie mi się należące
Ogień , miecz i krew przeznaczysz raczej
Dla wrogów swoich to znaczy naszych
Do których pragnę przypomnieć
Zresztą z wyroków twoich
Ja przecież nie należę
Mam nadzieje

Tak o panie
Ja jestem sługą mego pana a pan jest panem swego sługi
Jeśli sługa nie zapomni o swoim panu
To pan
Nie zapomni o swoim słudze
Mam nadzieję
A nawet gdyby zapomniał
To jako pan ma do tego pełne prawo
I byłoby to dobre a nawet najlepsze
Byłoby sprawiedliwe , słuszne , miłosierne , uczciwe i święte
Bo w końcu pan to pan
A sługa to sługa

Niemniej jednak pozwól panie
Że zaniosę me błagania do stóp twego słonecznego , złotego
Perłowego , gwiaździstego i zresztą jakiego tylko można sobie wyobrazić
Tronu
Uczyń panie dla mnie
Wyjątek

I wybierz sobie innego sługę

Pozwól mi nie mieć wrogów twoich
Pozwól mi nie walczyć w imię twoje
Pozwól mi nie kochać ciebie
A przede wszystkim
Pozwól mi o tobie zapomnieć
Abym wreszcie mógł dostrzec twarz
Drugiego człowieka

A kiedy życie moje pełne trudu i znoju , szczęścia i radości
Skończy się
To pozwól mi o panie po prostu - umrzeć
06-05-2009 09:41 
 Ocena 2 na 2
jkl; (5859 punktów)
>Pozwól mi nie kochać ciebie
>A przede wszystkim
>Pozwól mi o tobie zapomnieć

Zastanawiam się, Wieczorku, czy jesteś szyderczym ateistą, czy wierzącym wyjątkowo nie lubiącym swego Boga...

Niezłym początkiem zapominania o Bogu jest przestać o nim pisać.
Ale ja do tego, broń Boże, nie zachęcam, bo taki unikatowy zlepek absurdów i sprzeczności ma tak wielki potencjał humorystyczny, że aż żal z niego rezygnować
07-05-2009 15:09 
 Ocena 1 na 1
wieczorek (5578 punktów)
(zablokowany)
>Zastanawiam się, Wieczorku, czy jesteś szyderczym ateistą, czy wierzącym wyjątkowo nie lubiącym swego Boga...
>Niezłym początkiem zapominania o Bogu jest przestać o nim pisać.
>Ale ja do tego, broń Boże, nie zachęcam, bo taki unikatowy zlepek absurdów i sprzeczności ma tak wielki potencjał humorystyczny, że aż żal z niego rezygnować


Moja wiara

mam biurko pełne
kwiatów kalendarzy długopisów
mam dni niepoliczone
które kiedyś
nieoczekiwanie oddam
mam topniejące puste szkło
w gorącym popiele ogniska
mam oddech jak oceanów fale
wypełniony rybim milczeniem
cieniem ptasich skrzydeł

mam nieuchwytność kwietnych pyłków
uwieńczoną nieuniknionym początkiem
wszelkiego istnienia

nie jestem kamieniem
nie jestem wodą
jestem błędem cudem
ograniczony fizycznością
spętany czasem
wyciekam szparami
przenikam ścianami
na trawę na chmury na słońce na deszcz
w schematy
w ogień w lód
w nieograniczoność próżni
w wymuszone nadzieje
w skonstruowaną wolność

mam grzmot i błysk piorunów
mam szum cyfrowych maszyn
nie mam
wiary...?

Maciek Maka Wieczorek 1998
finerbijk (17282 punktów)
bryknęła koza
i bogowie zadrżeli
że może to już koniec
gdy przyszedł On

wieczorek

nie był kamieniem, ani wodą
bo wyciekł
ten sługa sług i pan panów
błąd zapisu

finerbijk 2009(c)
07-05-2009 16:29 
 Ocena 2 na 2
wieczorek (5578 punktów)
(zablokowany)
>bryknęła koza
>i bogowie zadrżeli
>że może to już koniec
>gdy przyszedł On
>wieczorek
>nie był kamieniem, ani wodą
>bo wyciekł
>ten sługa sług i pan panów
>błąd zapisu
>finerbijk 2009(c)
>
hej,
Kapelusz

Posiadam kapelusz
Uszyłem go sam
Nie z kamienia drewna
Czy wody
Uszyłem go sam
Z siebie

Bez obawy mogę wchodzić w ogień
Pożerać oceany
Połykać góry
W bez - czasie
W bez - materii
Wypełniam sobą
Całą bez - przestrzeń

Ściskając w dłoni
Posążek bożka
Który chronić mnie ma
Przed samouwielbieniem
Ja
Nie - urodzony
Żyjący
Umarły
Penetruje pejzaż za
Wydłubaną w płocie
Dziurą

Maciek Maka Wieczorek 1987-05.04.2002
jkl; (5859 punktów)
To cudowne, że biologiczny program, którego nie da się skasować, pozwala przynajmniej na złudzenie, że jest się wysoko ponad nim.
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
>Bo jeśli wierzyć, że istnieje jeden Bóg, to
>równie dobrze mogą istnieć bóg (bogowie) wyższego rzędu.
Troszkę to pokrętne...

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365