 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 26-08-2010 10:20 | Medieval (3004 punktów) | Katolicki terroryzm
3 na 3 | Islamski terroryzm brzmi "o niebo" lepiej, prawda ? Nawet nam pojęcie katolickiego terroryzmu wydaje się obce i przesadzone. A tu proszę, praktyczna realizacja hasła "Bóg, Honor, Ojczyzna" w latach 70-tych: wiadomosci(*)l_katolicki_kryly_ksiedza.htmlProszę posługiwać się tym przykładem w dyskusjach. Fanatyzm religijny, obojętnie spod jakiego znaku, oraz nacjonalizm (zwany czasami patriotyzmem, bo prosty lud nie rozumie tego niuansu), z domieszką zboczonego mesjanizmu, o którym uczą się nasze dzieci w szkołach, stanowią przepis na krwawy zamach bombowy. Uwaga! Również w Warszawie. Bo dlaczego nie ? Jako zapalnik wystarczy podpuszczony idiota "patriota". Jeden wsadził swoje gówno do słoika i wybrał się na stolicę, następny spisze się "godniej"... i też pokaże palcami V. Ach, ten Kordian... Pozdrawiam | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Rigoletto (3891 punktów) | > Islamski terroryzm brzmi "o niebo" lepiej, prawda ?> Nawet nam pojęcie katolickiego terroryzmu wydaje się obce i przesadzone.> A tu proszę, praktyczna realizacja hasła "Bóg, Honor, Ojczyzna" w latach 70-tych:> wiadomosci(*)l_katolicki_kryly_ksiedza.html> Proszę posługiwać się tym przykładem w dyskusjach.Nie sądzę aby to był dobry argument. Zaraz ktoś może wyciągnąć jakiegoś terrorystę-ateistę (np. Carlosa) i będzie forsował "terroryzm ateistyczny". > Fanatyzm religijny, obojętnie spod jakiego> znaku, oraz nacjonalizm (zwany czasami patriotyzmem, bo prosty lud nie rozumie tego niuansu), z> domieszką zboczonego mesjanizmu, o którym uczą się nasze dzieci w szkołach, stanowią przepis na> krwawy zamach bombowy.Każda ideologia może być przepisem na "krwawy zamach bombowy", również racjonalizm. > Uwaga! Również w Warszawie. Bo dlaczego nie ? Jako zapalnik wystarczy> podpuszczony idiota "patriota". Jeden wsadził swoje gówno do słoika i wybrał się na stolicę,> następny spisze się "godniej"... i też pokaże palcami V.> Ach, ten Kordian...Cóż Kordian? Przecież nie stał się terrorystą.
|
|
 | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Komentarze cytowanego tekstu nie powinny być aż tak bardzo krótsze od samych cytowań. Proszę o wycinanie niepotrzebnych cytowań poprzednika.
|
|
|  | 2 na 2 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Komentarze cytowanego tekstu nie powinny być aż tak bardzo krótsze od samych cytowań. Proszę o wycinanie niepotrzebnych cytowań poprzednika. Kto i na jakiej podstawie decyduje gdzie leży i na czym polega granica między cytowaniem "potrzebnym" i "niepotrzebnym"?
Wielką jest zaiste mądrością umieć znosić głupotę innych - Pitagoras
|
|
| |  | 4 na 4 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >Kto i na jakiej podstawie decyduje gdzie leży i na czym polega granica między cytowaniem "potrzebnym" i "niepotrzebnym"?
Decydować powinien o tym zdrowy rozsądek.
Dwie proste zasady, które poprawią przejrzystość na forum: 1. Wycinamy te fragmenty wypowiedzi poprzednika, którego cytujemy do których się bezpośrednio nie odnosimy. 2. Jeśli odpowiedź jest lakoniczna to nie cytujemy całej długiej wypowiedzi poprzednika, a jedynie jakiś jej fragmencik.
|
|
 | 2 na 2 | Medieval (3004 punktów) |
>Nie sądzę aby to był dobry argument. Zaraz ktoś może wyciągnąć jakiegoś terrorystę-ateistę (np. Carlosa) i będzie forsował "terroryzm ateistyczny".
Zależy w jakiej dyskusji. Co odpowiesz na taką, dość powszechną opinię: "nasza religia chrześcijańska to dobra religia, religia miłości, a nie jak ten islam gdzie terroryści zabijają ludzi. Czy ktoś kiedyś słyszał żeby katolicy podkładali bomby ?!"
>Każda ideologia może być przepisem na "krwawy zamach bombowy", również racjonalizm.
Tu jesteśmy prawie zgodni. Jednak irracjonalnym ideologiom przypisywałbym pierwszeństwo w szaleństwie. Skoro cel uświęca środki, życie wieczne i ojczyzna uświęcają je bardziej.
>>Ach, ten Kordian... >Cóż Kordian? Przecież nie stał się terrorystą.
Chodzi mi o romantyczne pranie mózgów dzieci w szkole. "Z Bogiem i choćby mimo Boga!" - sam to przepojony "miłością do ojczyzny" śpiewałem.
|
|
1 na 1 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | W czasie II wojny światowej księża katoliccy i biskupi mocniej dawali "ognia" i jest więcej mocniejszych "świadectw", ale to ciekawa sprawa.
|
|
 | | Rigoletto (3891 punktów) | >W czasie II wojny światowej księża katoliccy i biskupi mocniej dawali "ognia" i jest więcej mocniejszych "świadectw", ale to ciekawa sprawa.
Oczywiście. Choćby przykład zza miedzy - ks. Tiso. W tym przypadku, w naukach historycznych i politycznych, funkcjonuje nawet pojęcie "katofaszyzmu". Natomiast mówienie o "terroryzmie katolickim" z tego powodu, że jakiś ksiądz brał udział w zamachu, jest mocno naciągane.
|
|
| |  | | Rigoletto (3891 punktów) | > Myślę, że należy to rozumieć tak, iż w przekonaniu tego księdza podejmował on się czynów wynikających z wiary,A skąd to wiadomo? Przecież z artykułu wynika, że wcale nie udowodniono, że ten ksiądz rzeczywiście brał udział w zamachu? A nawet jeśli brał, to nie wiadomo z jakich pobudek. Może chciał zaimponować kochance? (przepraszam, gosposi ma się rozumieć  ).
|
|
| | |  | 2 na 2 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >A skąd to wiadomo? Przecież z artykułu wynika, że wcale nie udowodniono, że ten ksiądz rzeczywiście brał udział w zamachu?
Można zastrzegać, że nie został za to skazany, choć wszystko na to wskazuje. Wiele zbrodniczych księży też za działania w czasie wojny nie poniosło odpowiedzialności, ale jednak nie znaczy to, że można negować okoliczności i fakty.
>A nawet jeśli brał, to nie wiadomo z jakich pobudek. Może chciał zaimponować kochance? (przepraszam, gosposi ma się rozumieć
Bądźmy poważni. Znając kontekst narodowo-religijny konfliktu, nie można wnioskować o dupie Maryny, przepraszam, gosposi.
|
|
| | | |  | | Rigoletto (3891 punktów) | >Bądźmy poważni. Znając kontekst narodowo-religijny konfliktu, nie można wnioskować o dupie Maryny, przepraszam, gosposi.
No właśnie, narodowy to słowo kluczowe. Konflikt w Ulsterze, nie był/jest konfliktem stricte religijnym tylko narodowym. IRA nie była nigdy organizacją religijną, a nawet przez sporą część swojej historii, była organizacją lewicową, ideowo opartą na marksizmie. W przypadku działalności terrorystycznej IRA, nie można więc mówić, że miały one podłoże religijne (tak jak trudno twierdzić, że działalność terrorystyczna PPS, w okresie zaborów, miała swoje źródło w religii).
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >No właśnie, narodowy to słowo kluczowe. Konflikt w Ulsterze, nie był/jest konfliktem stricte religijnym tylko narodowym.
W Ulsterze czynniki narodowe i religijnie są ze sobą ściśle związane, sięgając kilku wieków wstecz. Odseparowanie od tego konfliktu czynnika religijnego wydaje mi się zajęciem na tyle jałowym, że nie będę tego dalej dyskutował. Ciekawie o tym pisał Haught w "Świętym koszmarze. Ilustrowanej historii mordów i okrucieństw religijnych" (rozdział "Irlandia Północna (Ulster)").
Jeśli tak jest ci wygodniej, możesz wierzyć, że księżulo był terrorystycznym macherem, aby zabłysnąć przed kochanką. Takie myślenie uspokaja wiele sumień.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Medieval (3004 punktów) |
>No właśnie, narodowy to słowo kluczowe. Konflikt w Ulsterze, nie był/jest konfliktem stricte religijnym tylko narodowym. IRA nie była nigdy organizacją religijną
Brak zgody. Konflikt w Irlandii Północnej to krwawy spór społeczności protestanckiej i katolickiej. Moim zdaniem to w równym stopniu konflikt religijny i narodowy. Właśnie całym dramatem jest to, że walka zbrojna IRA miała również uzasadnienie i usprawiedliwienie religijne.
|
|
| | | | | |  | | Rigoletto (3891 punktów) | >>No właśnie, narodowy to słowo kluczowe. Konflikt w Ulsterze, nie był/jest konfliktem stricte religijnym tylko narodowym. IRA nie była nigdy organizacją religijną >Brak zgody. Konflikt w Irlandii Północnej to krwawy spór społeczności protestanckiej i katolickiej. Moim zdaniem to w równym stopniu konflikt religijny i narodowy. Właśnie całym dramatem jest to, że walka zbrojna IRA miała również uzasadnienie i usprawiedliwienie religijne.
Nie ma żadnych podstaw aby twierdzić, że IRA była/jest organizacją religijną, są natomiast dowody na to, że ta organizacja opierała się na ideologii republikańskiej, a w pewnych okresach marksistowskiej, a więc na ideologiach świeckich. Natomiast konflikt Irlandczyków z Anglikami jest wynikiem brutalnego podboju i wyzysku tych pierwszych, przez tych drugich. Religia ma tu tyle wspólnego, co w przypadku konfliktu katolickich Polaków z prawosławnymi Rosjanami.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | i.czaplicka (5782 punktów) | >> Natomiast konflikt Irlandczyków z Anglikami jest wynikiem brutalnego podboju i wyzysku tych pierwszych, przez tych drugich. Religia ma tu tyle wspólnego, co w przypadku konfliktu katolickich Polaków z prawosławnymi Rosjanami. Jeżeli chodzi o cala Irlandię, to raczej tak. Natomiast w Belfaście konflikt jest zdecydowanie religijny. Sami mieszkańcy nie uważają się za Anglików czy Irlandczyków, przynajmniej ci, których się pytałam. Określają się jako Irlandczycy Północni. Religia mało ich obchodzi. Konflikt jest podtrzymywany głownie przez Polaków. Słynne katolickie procesje w Boże Ciało są prowadzone przez polskiego księdza. Były jakieś zamieszki z powodu polskich piłkarzy(ktoś się ostentacyjnie przeżegnał przed meczem), rozrabiali polscy kibice. Mieszka jacy w Belfaście Polacy bardzo są temu przeciwni, psuje to im opinie.Efekt jest taki, ze pracodawca woli muzułmanina niż Polaka.
|
|
| | | |  | | Głąbiński (3538 punktów) | >... Znając kontekst narodowo-religijny konfliktu Właśnie znajomość antyangielskiego nastawienia większości Irlandczyków skłania do zaprzeczenia tobie. Niepodległościowa tradycja Irlandii podobnie jak i polska miała zabarwienie religijne, lecz udział w niej, ani księży ani laików nie był motywowany względami wiary. Księża irlandzcy (w Polsce to samo), jeżeli (zwłaszcza biorąc średnio) odróżniali się w swoim postępowaniu od reszty, to raczej w kierunku wskazań ewangelicznych. Niedawno oglądałem w telewizji film z okresu walk wyzwoleńczych na wyspie. Ksiądz jest tam przedstawiony jako uosobienie humanitaryzmu chrześcijańskiego, a nie sądzę, by była to czysta fantazja autora scenariusza (film wspaniały, tytułu i nazwisk twórców nie zapamiętałem). Nie sądzę również, by odstęp czasowy i różnica miejsc dla porównywanych wydarzeń mogły spowodować istotną różnicę.
Stach M. G.
|
|
|  | | Medieval (3004 punktów) |
> Natomiast mówienie o "terroryzmie katolickim" z tego powodu, że jakiś ksiądz brał udział w zamachu, jest mocno naciągane.Naciągany terroryzm katolicki kontra naciągany ale w powszechnym użyciu terroryzm islamski  Bo właściwie nie wiadomo czy taki czy śmaki terroryzm zaczyna się od dwóch przypadków czy 10 ofiar zamachów ? Odpowiem jak religiant, w zależności jaki efekt chce uzyskać: Wariant 1) Gdyby Irlandia zwyciężyła i odniosła sukces w "polityce historycznej" (czyt. propagandzie): A ja uważam, że ten ksiądz miał powołanie do czynów jakich dokonał, to była wojna sprawiedliwa w obronie Narodu, to męczennik. Kościół odegrał ogromną, nieocenioną rolę w sprawie wolnej Irlandii. Wariant 2) Gdy sprawa Irlandii przegrała: Księża to też grzeszni ludzie, taki czyn potępiamy.
|
|
| |  | | Rigoletto (3891 punktów) | > >Naciągany terroryzm katolicki kontra naciągany ale w powszechnym użyciu terroryzm islamski Bo właściwie nie wiadomo czy taki czy śmaki terroryzm zaczyna się od dwóch przypadków czy 10 ofiar zamachów ?Jest różnica. Tzw. terroryści islamscy, wprost odwołują się do swojej religii i są wprost popierani przez niektóre islamskie "autorytety" religijne. W przypadku IRA nic takiego nie miało/ma miejsca. > >A ja uważam, że ten ksiądz miał powołanie do czynów jakich dokonał, to była wojna sprawiedliwa w obronie Narodu, to męczennik. Kościół odegrał ogromną, nieocenioną rolę w sprawie wolnej Irlandii.Ale KK potępiał terroryzm IRA, podobnie zresztą jak potępia każdy inny.
|
|
 | | schlawiner (400 punktów) | >W czasie II wojny światowej księża katoliccy i biskupi mocniej dawali "ognia" i jest więcej mocniejszych "świadectw", ale to ciekawa sprawa.
Pod Białą Górą księża, poza jednym być może wyjątkiem, nie walczyli. Wynajęli firmę ochroniarską.
O'Doherty z tekstu żródłowego, w przeciwieństwie do zmarłego niedawno Billy'ego Kelly nie rozwinął się zbytnio w brytyjskim więzieniu - tu muszę zacytować aktywistkę Provisional IRA: "The final outrage came at a meeting where Kelly had said that the Catholic Church had caused a great deal of trouble in Ireland. Afterwards a middle-aged Irish-American lady had approached Kelly and asked him: 'Excuse me, but did I hear you say something against the Catholic Church?' 'Fuck off' said Kelly loudly. In total silence, Kelly walked out."
|
|
5 na 5 | Zella (1321 punktów) |
>Nawet nam pojęcie katolickiego terroryzmu wydaje się obce i przesadzone.
Odpowiedzi na twój wątek nie uwzględniający polskiego,naszego katolickiego terroryzmu! Wymienię tylko jego znane przykłady, by uzasadnić ,że jest i mocno się trzyma! Pochówek na Wawelu polityka, bez wielkich zasług,( z żoną!!!),tylko dlatego ,że zginął w katastrofie samolotowej pod Smoleńskiem. Pochówek w czasie, kiedy nie ustalono przyczyny katastrofy!!! Arcybiskup Dziwisz kłamał w czasie protestów społecznych,a w tym ludzi zasłużonych w kilku dziedzinach życia narodowego. Brat -polityk, wykorzystuje Kościół i jego hierarchów,ogłupiałych ludzi spod krzyża, w polityce. " Ukrzyżowano" wiele publicznych miejsc,nie zważając ,że konstytucyjnie Polska jest państwem świeckim. Najwyższe władze państwa umywają ręce ,wobec ewidentnego wykroczenia przeciw wielu przepisom i zdrowemu rozsądkowi tj. wobec żądaniom obywateli w sprawie krzyża przed Pałacem Prezydenckim, czyli wobec miejsca politycznego i zabytkowego, (a chodzi o to, aby go przenieść w właściwe dla niego miejsce). Hierarchia-biskupi kłamią twierdząc,że nie w ich gestii jest przeniesienie krzyża do kościoła. Władze miasta stołecznego nie usuwają nielegalnego zgromadzenia złożonego z ludzi o zwichrowanych religijnie i społecznie umysłach, stwarzających zagrożenie dla porządku społecznego, dla powagi stolicy ,dla bezpieczeństwa przechodniów, w tym cudzoziemców. Z naszych podatków utrzymuje się armię stróżów porządku publicznego w jednym miejscu, ze szkodą dla bezpieczeństwa obywateli w innych częściach stolicy. Owego krzyża nie można ruszyć,a można zbezcześcić grobu ufundowanego przez społeczność lokalną dla niepolskich żołnierzy , którzy zginęli w danym miejscu. Chyba wystarczy, by uzasadnić terroryzm katolicyzmu na przykładzie Polski, a więc nie obcego i nie przesadzonego!
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|