Racjonalista - Strona głównaDo treści
Nauka i obrazy

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
05-02-2011 21:28diogenes (42753 punktów)Nauka i obrazy
Fotograf Cartier-Bresson przestrzegał przed inscenizacją w fotografii. Fotograf nie powinien ingerować w obiekt. On sam powinien być przedstawiony realistycznie, taki jaki jest w rzeczywistości.
Wydawałoby się, że taka metoda powinna przyświecać również fotografii naukowej. A przecież jest ona w wielu dziedzinach (medycyna, astronomia np.) ewidentnie inscenizowana, zwłaszcza w warstwie kolorystycznej: zwiększone kontrasty, nasycenie barw, mocniej zarysowane kontury. Bardziej przypominają obiekty sztuki abstrakcyjnej, niż rzeczywistość, którą mają rzekomo przedstawiać. Laik wyobraża sobie, że taki właśnie jest świat, ale jest w błędzie. Naukowa fotografia wydaje się podążać drogą reklamy: chce przedstawić świat inny, piękniejszy, niż jest w rzeczywistości. Obok fikcji pojęciowych, tworzy również fikcje obrazowe.







Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Dopóki kolory coś znaczą - są tak dobrane, by zwracać naszą uwagę na określone, ważne cechy obiektu jest ok. Gorzej, jakby coś domalowywali, czego nie ma na pierwotnym obrazie.
W astronomii i zdjęciach gwiazd dodatkowo są efekty odsprzętowe - jeśli używa się matryc ccd, to przy dużym natężeniu światła następuje tunelowanie elektronów w matrycy, które przelewają się (na "magistrale" pionową i poziomą płytki ccd) tworząc efekt świetlistego krzyża wokół jasnego obiektu.

Pozdrawiam

... należy upraszczać najbardziej, jak to jest możliwe. Ale nie bardziej!
A. 1stein
06-02-2011 13:21 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Gorzej, jakby coś domalowywali, czego nie ma na pierwotnym obrazie.

Albo ujmowali, jak np. odrzucenie trzeciego wymiaru. I tak mamy lata świetlne przestrzeni spłaszczone do zera, do dwuwymiarowej płaszczyzny, a przecież nie jest prawdą, że 3=2.

>W astronomii i zdjęciach gwiazd dodatkowo są efekty odsprzętowe...

Nie tylko odsprzętowe. Neutralnym środkiem nie jest sama konstrukcja obiektywów zorientowana na perspektywiczne oddanie przestrzeni, co zakłada pewną (stronniczą) koncepcję przestrzeni i podmiotu (Panowski). Radykalna krytyka obrazu fotograficznego odmawia mu praktycznie poznawczego waloru: Zdjęcie nie daje nam więcej informacji ani nie przybliża bardziej do rzeczywistości niż malowidło naskalne lub kubistyczny obraz (Augilera). A do tego dochodzi dramaturgia koloru: (nadużywana) czerwień symbolizuje np. zagrożenie, chociaż tkanka dotknięta rakiem może być zupełnie innego koloru.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
06-02-2011 14:12 
 Ocena 1 na 1
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>>Gorzej, jakby coś domalowywali, czego nie ma na pierwotnym obrazie.
>Albo ujmowali, jak np. odrzucenie trzeciego wymiaru. I tak mamy lata świetlne przestrzeni spłaszczone do zera, do dwuwymiarowej płaszczyzny, a przecież nie jest prawdą, że 3=2.

Idąc po tej linii: słowa nie są dobre, bo są spłaszczaniem rzeczy (często trójwymiarowych) do zerowymiarowości, 3=0.
Przy powyższym wychodzi na to, że lepsze możliwości oddawania rzeczywistości dają obrazy.

>A do tego dochodzi dramaturgia koloru: (nadużywana) czerwień symbolizuje np. zagrożenie, chociaż tkanka dotknięta rakiem może być zupełnie innego koloru.
Jednak wolę widzieć raka w czerwieni niż nie odróżniać go od tła - zasadniczo tkanki rakowa i zdrowa pod względem koloru rzadko się różnią (rak jelita od tkanki jelita). Rzecz polega na tym, by je odróżniać.

Pozdrawiam

... należy upraszczać najbardziej, jak to jest możliwe. Ale nie bardziej!
A. 1stein
RX500 (1813 punktów)
(zablokowany)
OK. Będę zgadywał:
Fot.1 Bakterie zapewne
Fot.2 Mammografia piersi, jakiś guz widać
Fot.3 Stamtąd przyleciałem niedawno
coreless (16088 punktów)

A czy samo spostrzeganie nie jest konstrukcją opartą na fikcjach wrażeń?


Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
Kuba Śruba (3184 punktów)
> Naukowa fotografia wydaje się
>podążać drogą reklamy: chce przedstawić świat inny, piękniejszy, niż jest w rzeczywistości.

Jeżeli Twój kontakt z naukową fotografią ogranicza się do ilustracji "focusa" czy stron typu "astronomiczne zdjęcie dnia" to rozumiem Twój punkt widzenia.

W poważnych czasopismach (z listy filadelfijskiej) piękne, przerysowane grafiki zdarzają się rzadko - ilustracje kolorowe pojawiają się wtedy, gdy mają coś wnieść do tematu, a każdy czytelnik zdaje sobie sprawę, że "atomy indu nie są tak naprawdę błękitne"

A to, że prasa chce w ramach popularyzacji coś sobie upiększyć, nie wydaje mi się specjalnym problemem. Dlaczego zakładasz, że czytelnicy stron i magazynów pop-naukowych są kompletnymi idiotami?

Człowiek bez Boga jest jak ryba bez roweru. - R. A. Wilson
06-02-2011 16:09 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>ilustracje kolorowe pojawiają się wtedy, gdy mają coś wnieść do tematu, ...

Coś, to znaczy co?
Obraz, w przeciwieństwie do definicji czy wzoru, jest wieloznaczny.
Czy nie uwieloznacznia tematu?
Jaką rolę pełni fotografia/ obraz w nauce, w naukowej argumentacji?

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Kuba Śruba (3184 punktów)
>Jaką rolę pełni fotografia/ obraz w nauce, w naukowej argumentacji?

W tym drugim wpisie (poniżej) podałem przykład z AFM'em, bo akurat ostatnio słuchałem seminarium na jego temat.
"Zdjęcia" z takiego urządzenia pozwalają już na pierwszy rzut oka porównać, która z badanych próbek jest lepsza strukturalnie, bardziej jednorodna.
AFM nazywa się mikroskopem (gr. skopeo znaczy "patrzę"!) - tradycjonaliści powinni mówić "Urządzenie Tworzące Mapy Powierzchni z Rozdzielczością Nanometrową przez Wykorzystanie Efektu Oddziaływań Międzyatomowych" - UTMPzRNpWEOM
Potocznie mówi się zatem, że współczesna technika pozwala zobaczyć atomy, ale sam rozumiesz, że nie powinno być to rozumiane dosłownie.

Przykład z innej dyscypliny:
Cytat:
Barwienia bakterii - techniki stosowane w mikrobiologii, których celem jest umożliwienie obserwacji bakterii w mikroskopie świetlnym celem oceny ich wielkości, kształtu i niektórych cech morfologicznych. Barwienie jest konieczne ze względu na słaby stopień załamywania promieni świetlnych przez komórki bakterii.

pl.wikipedia.org/wiki/Barwienie_bakterii

Chyba najbardziej spektakularny przykład: zdjęcia roentgenowskie!

Pozdrawiam

PS W prasie popularno-naukowej można często zobaczyć fajne trójwymiarowe wykresy. Ja, mimo, że zajmuję się optyką i wielokrotnie mierzyłem np. widma z rozdzielczością czasową, NIGDY nie potrzebowałem robić wykresów 3D - uważam, że są mało czytelne: wolę przedstawiać efekt na kilku, najczęściej czarno-białych, wykresach 2D.
Zapewniam Cię, że w środowisku nie jestem odszczepieńcem

Człowiek bez Boga jest jak ryba bez roweru. - R. A. Wilson
Kuba Śruba (3184 punktów)
>Fotograf Cartier-Bresson przestrzegał przed inscenizacją w fotografii. Fotograf nie powinien
>ingerować w obiekt. On sam powinien być przedstawiony realistycznie, taki jaki jest w
>rzeczywistości.
Z tematami naukowymi problem jest często taki, że one w rzeczywistości po prostu "nie wyglądają" - np. AFM nie robi przecież zdjęcia, ale dostarcza ładnych i ważnych obrazków:
pl.wikipedia.org/wiki/Mikroskop_sił_atomowych

Człowiek bez Boga jest jak ryba bez roweru. - R. A. Wilson
lipschitz (1674 punktów)
Wszystko zależy od tego, czemu ma służyć dana rzecz. Jeśli na przykład chcemy zwiedzić jakieś miasto, lepsze będą kolorowane mapy, jeśli chcemy odróżnić wnętrzności ludzkiego ciała, także lepiej jest je pokolorować i uwydatnić kontrasty. Kolorowe fotografie galaktyk, to nie tylko gra kolorami, ale także informacje o występujących tam związkach i pierwiastkach, którym to przydziela się różne kolory, tak więc jest to zdecydowanie lepszy sposób podania informacji niż realistyczna fotografia z dołączonym do niej opisem. Jeśli na przykład fotografia niewyraźnie ukazuje jakieś zwierzę, ale w końcu się domyślimy, że to był słoń, to lepiej będzie, kiedy kolejny oglądający nie będzie musiał się domyślać co widzi, bo najczęściej i tak się nie domyśli, szczególnie jeśli odkrycie wymagało naukowego zaangażowania wielu ludzi, którzy poświęcili temu wiele czasu.

Ale oczywiście możemy zechcieć sami interpretować źródło, bo na przykład jesteśmy badaczami.
Marcuch (664 punktów)
>Fotograf Cartier-Bresson przestrzegał przed inscenizacją w fotografii. Fotograf nie powinien
>ingerować w obiekt. On sam powinien być przedstawiony realistycznie, taki jaki jest w
>rzeczywistości.

1. Cartier Bresson mówił o fotografii ludzi i zjawisk społecznych, w których spontaniczności widział więcej prawdy niż w nieudolnej inscenizacji. Fotografia naukowa rządzi się innymi prawami, bo można bardzo łatwo tak zaaranżować warunki, że zjawiska fizyczne przebiegną w naturalny sposób w interesującym nas zakresie.
2. Jakkolwiek miał sporo racji, fotografia tak czy siak zawsze fałszuje rzeczywistość, więc nie trzeba zawsze słuchać Bressona.
3. Jego podejście to propozycja zastosowania pewnej techniki, a nie święte przykazanie metodologiczne. Nierzadko w twórczości dokumentalnej aranżuje się pewne sytuacje aby obraz zawierał więcej prawdy.
4. Realizm w jednym aspekcie może nie służyć realizmowi w innym. Fotografie DNA pokazują cząsteczki w powiększeniu - to już jest zafałszowanie! Ale pomaga dostrzec pewną inną prawdę.

Niestety, nie tylko fotografia pozbawiona komentarza metodologicznego fałszuje obraz świata laika. Podobnie jest z literaturą, czyli artykułami popularnonaukowymi, informacjami w wikipedii, itp. Nauka walcząca na rynku idei musi być powierzchownie atrakcyjna, czasem kosztem głębi i prawdy. Taki minus wolnego rynku.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365