Zabawne jest, że im lepiej człowiek opanowuje daną czynność, tym mniej energii potrzeba mózgowi, aby ją wykonać. Więcej - wielkość mózgu nie ma wpływu na inteligencję, za to sposób "upakowania" neuronów już tak. Stajemy się bardziej efektywni.
Co do utracenia zdolności życia w naturze - my żeśmy ją już dawno utracili. Ale za mało czasu minęło, żeby człowiek mógł się jakoś do tego przystosować, a jednocześnie duża "przeżywalność" każdego zestawu genów uniemożliwia wystąpienie wyraźnych "postępów". Choćby takie stopy - ludzkie stopy nie są przystosowane do chodzenia po twardych powierzchniach. Ale przeżywają i rozmnażają się wszyscy - w związku z tym nawet ci, którzy lepiej sobie radzą, nie mają szansy na zdominowanie reszty populacji. Tak samo z mózgiem - lepiej przystosowani nie mają większej ilości dzieci - rozmnaża się każdy. Wszystkie geny trafiają do puli.
|