Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy niemożliwość niemożliwości jest prawdziwa???

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
13-10-2008 22:57cenzurka (7 punktów)Czy niemożliwość niemożliwości jest prawdziwa???
Ocena 2 na 2
Wracając ze szkoły do domu zadałem sobie nurtujące pytanie: Czy to co jest niemożliwe tak naprawdę jest możliwe?


1.Możliwość-”Sytuacja umożliwiająca coś, fakt że, coś jest możliwe, staje się możliwe; prawdopodobieństwo, ewentualność” (słownik Języka Polskiego PWN)

2.Niemożliwość-”fakt że coś nie jest możliwe; rzecz nie do zrealizowania, niewykonalna; niepodobieństwo” (słownik Języka Polskiego PWN)


Ludzie już od swych początków zamieniali rzeczy niemożliwe w możliwe.
Jako doskonały przykład pozwolę sobie przytoczyć historie z mitologii greckiej. Ikar syn Dedala i niewolnicy władcy Krety Minosa Naukrate, wzbił się w niebo, latał. W ówczesnych czasach było to nie do pomyślenia, niewykonalne, po prostu niemożliwe. Lecz teraz kilka(może i trochę więcej) lat później człowiek ma samoloty i lata. Rzecz niemożliwa stała się możliwa. Pierwszym krokiem człowieka było zaprzeczenie niemożliwości (tu latania) i zrealizowanie jej w ŚWIECIE WIRTUALNYM (wyimaginowanym, świat myśli – np. w książce, mitologi). Ostatnią rzeczą było sprowadzenie za pomocą zdobyczy techniki i wiedzy, możliwości z świata wymyślonego do Świata Rzeczywistości.
Dowodem na to że niemożliwość to brak wiedzy, jest udowodnienie pewnego równania, przed uczącą się np. Młodzieżą, gdy po raz pierwszy spojrzą na nie powiedzą że to nieprawda, sprzeczność. Lecz ich stwierdzenie jest błędne i wynika z niewiedzy:
Przykład:
Czy 0.99999...=1 ????

0.9999...=1 | * 10
9.999...=10 | : 9
1.(1)=1.(1) |: 1.(1)
1=1
Równanie jest prawdziwe.

Istnieje wiele przykładów na to że coś co było uważane za niemożliwe jest już możliwe, jeżeli nawet nie w rzeczywistości to choćby w innym świecie(zaświatach czy w wirtualnym świecie).
Z tamtąd droga już jest niedaleka...
Przyszedł mi do głowy przykład: W rzeczywistości mężczyzna nie może urodzić dziecka,
a w grze The Sims 2 porwany przez UFO jest w ciąży...

Dlatego uważam że niemożliwość po prostu nie istnieje, wynika tylko z niewiedzy bądź ograniczoności osoby lub człowieka jako istoty.

Niemożliwe żebym nie miał racji i moje rozumowanie jest błędne.

Serdecznie zachęcam do dyskusji na ten Temat.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
>Niemożliwe żebym nie miał racji i moje rozumowanie jest błędne.
>Serdecznie zachęcam do dyskusji na ten Temat.

Czy istnieje coś czy raczej nic? Czy istnieje "nic"?
Czy "nic" to też coś, czy nie?
Niemożliwość niemożliwości daje nam możliwość? (zaprzeczenie przeczenia to potwierdzenie?)

Tak możemy się bawić językiem do rana. To są wszystko pojęcia, słowa.
Spróbujmy wyjść poza to. Poza utartą w umyśle potrzebę dostrzegania dualizmów.

Pozdrawiam
Adam
LEGION. (3161 punktów)
Cytat:

Czy 0.99999...=1 ????
0.9999...=1 | * 10
9.999...=10 | : 9
1.(1)=1.(1) |: 1.(1)
1=1
Równanie jest prawdziwe.

A to zupełnie jak z Radiem Maryja - wystarczy trochę literek poprzestawiać, trochę odjąć i parę dodać i wyjdzie nam AVE SATAN...

Prawo jest jak płot - żmija zawsze się prześliźnie, tygrys zawsze przeskoczy, tylko bydło stoi i czeka.
Odlogik (78 punktów)
Aby uniknąć paradoksu słownego lepiej by było : "czy niemożliwe nie istnieje?".
Trzeba bowiem odróżnić niebyt od niemożliwości. Ta ostatnia wydaje się dotyczyć reguł, praw. Prawo jest tym, co jest możliwe, procesem, który ma zagwarantowany wieczny byt. Zawsze wobec danego czegoś - coś drugiego konkretnego. Jest to ustalenie ciągłego związku pomiędzy rzeczami. Niemożliwe jest przeciwieństwem tego zespolenia, w tym sensie, że zawiera w sobie inne jakościowo połączenie, łamiące regularność.
Niebyt jest prostszy, nie wchodzimy tu w przewidywalność w oparciu o ustalone prawa, stwierdzamy po prostu brak danej rzeczy, nie zaś teoretycznego procesu - niemożliwego.
sztejkat (4743 punktów)
Niemożliwość a niewykonalność to dwie różne rzeczy.

Nie jestem filozofem - trudno mi podać porządne przykłady rzeczy niemożliwych. Generalnie jednak będą to rzeczy wewnętrznie sprzeczne - coś jak trójkątny kwadrat.

Pozostałe są niewykonalne lub nieskończenie mało prawdopodobne.

Tak myślę.


Tomasz Sztejka
16-10-2008 18:57 
 Ocena 1 na 1
Rutkiewicz (1290 punktów)
>Nie jestem filozofem - trudno mi podać porządne przykłady rzeczy niemożliwych. Generalnie jednak będą to rzeczy wewnętrznie sprzeczne - coś jak trójkątny kwadrat.
Pierwotnie to było kwadratowe koło

Niemożliwe w przyrodzie jest przekroczenie przez materię szybkości światła. Pozostałe rzeczy, jak zniesienie grawitacji, czy skoki podprzestrzenne, mogą być faktycznie tylko bardzo skomplikowanymi problemami, których rozwiązanie może nie być opłacalne. Ale przekroczenie szybkości światła (w ruchu) jest moim pewnikiem.
sztejkat (4743 punktów)
>Niemożliwe w przyrodzie jest przekroczenie przez materię szybkości światła. Pozostałe rzeczy, jak zniesienie grawitacji, czy skoki podprzestrzenne, mogą być faktycznie tylko bardzo skomplikowanymi problemami, których rozwiązanie może nie być opłacalne. Ale przekroczenie szybkości światła (w ruchu) jest moim pewnikiem. (...)

Tu bym polemizował.

Owszem, nieprzekraczalność prędkości światła jest dziś pewnikiem, a przynajmniej dobrze sprawdzającą się teorią. Jeśli jednak kwalifikujesz zniesienie grawitacji do rzeczy trudnych aczkolwiek możliwych, wówczas, niestety i bariera prędkości światła, jako ściśle (wedle mojej skromnej wiedzy) związana z grawitacją stanie się kwestionowalna.

Pozostałbym więc przy niemożliwych zdefiniowanych jako "wewnętrznie sprzecznych".

Pozdrawiam,


Tomasz Sztejka
Rutkiewicz (1290 punktów)
>Jeśli jednak kwalifikujesz zniesienie grawitacji do rzeczy trudnych aczkolwiek możliwych, wówczas, niestety i bariera prędkości światła, jako ściśle (wedle mojej skromnej wiedzy) związana z grawitacją stanie się kwestionowalna.

Tylko, czy będzie to przekroczenie szybkości światła (w ruchu), czy prędkości światła? Jeśli udamy się w podróż tunelem podprzestrzennym, to znajdziemy się w miejscu docelowym szybciej (przynajmniej może się tak zdarzyć), niż światło, które przebywa bardziej tradycyjną drogę. Ale jednocześnie nie przekroczymy szybkości światła (nie musimy).
22-10-2008 23:09 
 Ocena 1 na 1
sztejkat (4743 punktów)
>Tylko, czy będzie to przekroczenie szybkości światła (w ruchu) (...)

Miałem na myśli - w ruchu. Wydaje mi się, wedle mojej wiedzy, że ograniczenie to jest tak ściśle związane z grawitacją, że uznanie potencjalnej możliwości swobodnej manipulacji grawitacją sugeruje konieczność uznania potencjalnej możliwości przekroczenia prędkości światła, jak to piszesz, " w ruchu ".

Ale podkreślę - nie dysponuję w tej kwestii wystarczającą wiedzą by kruszyć kopie o to kopie.

Tomasz Sztejka
Kelly (2051 punktów)
> Czy 0.99999...=1 ????
> 0.9999...=1 | * 10
> 9.999...=10 | : 9
> 1.(1)=1.(1) |: 1.(1)
> 1=1
Skąd ja to znam. Cóż, kiedy pod koniec lekcji Sor od matematyki pyta o ilość zrobionych zadań, żeby nas rozliczyć, ja odpowiadam... "10 prób rozwiązania". A że 7 błędnych...

>Przyszedł mi do głowy przykład: W rzeczywistości mężczyzna nie może urodzić dziecka,
>a w grze The Sims 2 porwany przez UFO jest w ciąży...
Paradoksalnie, w grze The Sims 2 sim nie może:
- Spaść ze schodów
- Przeskoczyć przez ogrodzenie
- Podeptać trawnika
- Obciąć kotu wąsy
- Zostawić brudną bieliznę w łazience
- Nie przyjąć awansu
- Za młodu grałam w to naprawdę sporo, więc jeśli znajdą się słuchacze (czytelnicy), mogę wymienić więcej rzeczy, które z wielkim trudem i wysiłkiem zaobserwowałam.

Pozdrawiam serdecznie.
Shaggius (31 punktów)
"Nie ma rzeczy niemożliwych. Są tylko mało prawdopodobne" Czyli odnosząc się do przykładu z trójkątnym kwadratem - teoretycznie jest to możliwe, jeśli tylko wyjdziemy poza nasze 3 ograniczone wymiary Myślę, że wszystko co teraz uznajemy za całkowicie niemożliwe jest w jakichś specyficznych warunkach, być może nieosiągalnych naszemu empirycznemu poznaniu, możliwe. Na przykład istnieje teoria, że czarne dziury prowadzą do równoległych wszechświatów, w których mogą obowiązywać odmienne prawa fizyki. A to daje rozwiązania wielu problemów, których nie da się rozwiązać w naszej rzeczywistości
15-10-2008 22:00 
 Ocena 1 na 1
sztejkat (4743 punktów)
>"Nie ma rzeczy niemożliwych. Są tylko mało prawdopodobne" Czyli odnosząc się do przykładu z trójkątnym kwadratem - teoretycznie jest to możliwe, jeśli tylko wyjdziemy poza nasze 3 ograniczone wymiary (...)

Doprawdy? Da się mieć jednocześnie trzy i cztery kąty?


Tomasz Sztejka
Shaggius (31 punktów)
>>"Nie ma rzeczy niemożliwych. Są tylko mało prawdopodobne" Czyli odnosząc się do przykładu z trójkątnym kwadratem - teoretycznie jest to możliwe, jeśli tylko wyjdziemy poza nasze 3 ograniczone wymiary (...)
> Doprawdy? Da się mieć jednocześnie trzy i cztery kąty?

Jak już napisałem - jest to teoretycznie możliwe. Polecam rozpatrzenie zagadnienia zwanego "butelką Kleina". Odnosi się ono co prawda do powierzchni, ale myślę, że można by też śmiało stworzyć coś podobnego z użyciem kątów.
16-10-2008 18:43 
 Ocena 3 na 3
Rutkiewicz (1290 punktów)
>Jak już napisałem - jest to teoretycznie możliwe.
Teoretycznie, znaczy formalnie. Formalnie jest to niemożliwe. "Trójkątny kwadrat" to sprzeczność analityczna, wynikająca z apriorycznych i arbitralnych definicji tych dwóch tworów abstrakcyjnych.

>Polecam rozpatrzenie zagadnienia zwanego "butelką Kleina". Odnosi się ono co prawda do powierzchni, ale myślę, że można by też śmiało stworzyć coś podobnego z użyciem kątów.
"Powierzchnia Kleina" (die Klein´sche Fläche) funkcjonuje w przestrzeni czterowymiarowej. Przeniesienie trójkąta i kwadratu w przestrzeń czterowymiarową powoduje, że nie mamy już do czynienia z trójkątem i kwadratem - figurami płaskimi.
16-10-2008 20:59 
 Ocena 3 na 3
sztejkat (4743 punktów)
>(...)"Powierzchnia Kleina" (die Klein´sche Fläche) funkcjonuje w przestrzeni czterowymiarowej. Przeniesienie trójkąta i kwadratu w przestrzeń czterowymiarową powoduje, że nie mamy już do czynienia z trójkątem i kwadratem - figurami płaskimi.

A nawet jeśli nadal byłby sobą to i tak definicyjnie trójkąt ma trzy kąty a kwadrat cztery.

Tomasz Sztejka
16-10-2008 18:36 
 Ocena 3 na 3
Rutkiewicz (1290 punktów)
>"Nie ma rzeczy niemożliwych. Są tylko mało prawdopodobne" Czyli odnosząc się do przykładu z trójkątnym kwadratem - teoretycznie jest to możliwe, jeśli tylko wyjdziemy poza nasze 3 ograniczone wymiary

Nieśmiało chciałem zauważyć, że kwadrat i trójkąt, to figury dwuwymiarowe, a nie bryły. Być może chodziło Panu o jakiś rodzaj nieeuklidesowej geometrii, ale pozostanę wobec tego sceptyczny.
17-10-2008 00:38 
 Ocena 2 na 2
Shaggius (31 punktów)
Chyba mnie panowie przekonali, że się myliłem. Rzeczywiście - jeśli weźmiemy pod uwagę definicję, to nie ma czegoś takiego jak kwadratowy trójkąt... Wybiegłem myślami nieco za daleko, przyjmując także odmienne warunki fizyczne jakie mogłyby panować w innym wszechświecie, a wtedy owa definicja analityczna mogłaby się okazać nieprawdziwa. Tym niemniej w świecie, który znamy na codzień - panowie mają rację
Rutkiewicz (1290 punktów)
>Niemożliwe żebym nie miał racji i moje rozumowanie jest błędne.
Kto mieczem wojuje..

>Istnieje wiele przykładów na to że coś co było uważane za niemożliwe jest już możliwe, jeżeli nawet nie w rzeczywistości to choćby w innym świecie(zaświatach czy w wirtualnym świecie).
Myślę, ba! jestem przekonany, że zestawianie świata możliwego, prawdopodobnego i wirtualnego z faktycznym, jest dużym nadużyciem. Oczywiście, że wiele rzeczy, które nie są możliwe w świecie faktycznym jest możliwe w wirtualnym (sztucznym), ale są to światy alternatywne, a nie równoprawne. Mężczyzna w ciąży łamie prawa biologii, które obowiązują tu i teraz. Zaś jeśli mężczyźnie umożliwimy rodzenie dzieci, to przestanie być mężczyzną pod względem budowy anatomicznej, funkcjonowania układu hormonalnego, etc.

>Dlatego uważam że niemożliwość po prostu nie istnieje, wynika tylko z niewiedzy bądź ograniczoności osoby lub człowieka jako istoty.
A ja uważam, że jest odwrotnie: wiara w możliwość wielu rzeczy wynika z niewiedzy. Pozostając w konwencji: ostatnie rewelacje o mężczyźnie w ciąży, nie brały pod uwagę, że jednostka, opisywana w mediach, w punktów widzenia, które są istotne dla możliwości rodzenia dzieci, jest kobietą. "Męska" była jedynie jej "płeć mózgu" i zarost. Była to taka sama mistyfikacja, jak "mądry Hans".
exeqtor (359 punktów)
Zasady fizyczne maja określone granice, część z nich znamy, niektórych przez dane zasady nie dane nam poznać. Wszystkie zasady daja nam potencjalne mozliwości.

Cytat:
Ludzie już od swych początków zamieniali rzeczy niemożliwe w możliwe.
Jako doskonały przykład pozwolę sobie przytoczyć historie z mitologii greckiej. Ikar syn Dedala i niewolnicy władcy Krety Minosa Naukrate, wzbił się w niebo, latał. W ówczesnych czasach było to nie do pomyślenia, niewykonalne, po prostu niemożliwe.


potencjalna mozliwość latania wykorzystując aerodynamike powietrza istniała od dawna odkąd istnieje atmosfera na Ziemi. Dedal i Ikar odkryli tą mozliwość dla siebie, kiedy ich wiedza była na tyle duża aby zbudować sobie skrzydła z wosku i piór. Nie oznacza to iż byli świadomi istnienia wszystkich czynników pozwalających na latanie, mogli oni wywnioskować to z obserwacji ptaków u których to ślepa ewolucji wykształciła skrzydła, skopiowali oni po prostu patent ewolucji. Zadziwiać moze tylko iż ślepy wytwór był tak bardzo skomplikowany do odtworzenia przez świadomy umysł.
diogenes (42753 punktów)
Sprawa wygląda prościej, aniżeli sie wydaje: coś, co jest logicznie sprzeczne, jest niemożliwe. Reszta to gra szklanych paciorków, mozliwości.
Ratkiewicz (1 punktów)
Ktoś w tym temacie powiedział, że być może czarne dziury mogą przeprowadzić do innego wymiaru... jeżeli tak to oznacza ze niema rzeczy niemożliwych. Niedawno ludzkość zrobiła wynalazek, moim zdaniem genialny wynalazek, który przypadkowo może utworzyć małą czarną dziurę. Jeżeli tak jest to zapanowanie czarnymi dziurami przez człowieka to tylko kwestia czasu. Zatem może czarne dziury są sztucznie wytworzonymi tunelami łączącymi różne wszechświaty. Dziwi mnie tylko to, że czarna dziura pochłania także światło. Są dwie możliwości wytłumaczenia tego zjawiska. Albo taka jest specyfikacja naszego wszechświata (bo ewidentnie widać, że nie trafiają do nas śmieci z innej czasoprzestrzeni, które powinny być wsysane przez czarną dziurę), albo moja teoria, że czarna dziura jest tunelem jest do bani.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365