Racjonalista - Strona głównaDo treści
Komentarze do strony Nasza i wasza pamięć. Rozmowa z Tulią Zevi

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
01-11-2008 16:34Przemysław Biegański (52 punktów)Komentarze do strony Nasza i wasza pamięć. Rozmowa z Tulią Zevi
www.racjonalista.pl/kk.php/s,6166

canadol napisał:
"Trzeba pamietac o Holocauscie i tragedii narodu zydowskiego. Oby sie nie powtorzylo w naszych czasach (?).
Niemniej szokujace jest, ze ci co unikneli Oswiecimia pojechali budowac swoja "ziemie obiecana" w Palestynie. Pieknie i ladnie, ale pojechali tam, gdzie od setek, a moze tysiecy lat i dziesiatkow pokolen mieszkali nieprzerwanie Palestynczycy. I zaraz po wojnie pojechali mordowac (np. Yassin) i wypedzac. I to jest swoisty Holocaust naszych czasow.
Pamietajcie, ale wpierw spojrzcie na siebie............
Ani mnie ziebi, ani grzeje Zyd, Arab czy inny. Chodzi tylko o zwykla logike nie mowiac o sprawiedliwosci........ "


Żydzi zaczęli tworzyć zręby swojego państwa jeszcze długo przed II Wojną Światową na terenach Palestyny. Po wojnie ruszyła fala uchodźców szukających schronienia przed tak świeżą pamięcią o Holokauście i przed prześladowaniami takimi jak pogrom kielecki chociażby. Zakładali kibuce, osady i zamieniali pustynię w ogród o czym nomadzi - Arabowie nawet nie próbowali myśleć. Może to przedmówcy umknęło ale to władze brytyjskie utrudniały osiedlanie Żydom na terenie Palestyny, czasami wręcz podburzały ludność arabską i zbroiły Arabów by ci dokonywali napadów na powstające osiedla żydowskie.
Żydzi nie zamierzali już pozwolić tam na swoją kolejną rzeź i zaczęli się najzwyczajniej bronic.
Według mnie, postęp, rozwój, urbanizacja jaką przynieśli tam Żydzi nie było po myśli ani przyzwyczajonych do swojej kolonialnej supremacji Brytyjczyków ani pozostających w średniowieczu Arabów. Cała historia państwa Izrael jest bardzo skomplikowana i nie można jej postrzegać w czarno - białych kolorach. - Źli Żydzi bo gnębią biednych "Palestyńczyków" ojej! Źli "Palestyńczycy" bo mordują Żydów... Żydzi w Izraelu żyją cały czas w cieniu zagrożenia, cały czas w stanie wojny która toczy się na ulicach ich miast, prezydent Iranu wzywa do wymazania Izraela

c.d. -> z mapy świata, autobusy ze zwykłymi ludźmi, często też z przypadkowymi Arabami eksplodują bo jakiemuś fanatykowi zachciało się do raju. Autonomia Palestyńska - teoretycznie Palestyńczycy mają swoje państwo w którym sami się rządzą - i co? Hamas wyrzyna się z Fatah, bracia muzułmanie zabijają się w najlepsze nawzajem, walcząc o władzę i rzecz jasna pieniążki płynące od Bractw Muzułmańskich, rządów państw typu Syria, Arabia Saudyjska a zwykła palestyńska "czerń", zwykli ludzie nie mają wody, żywności ani energii elektrycznej bo "bojownicy" wysadzili studnie albo generatory... ale po co im woda i prąd - ważne że w przedszkolach na zakończenie roku przysposabia się kilkuletnie dzieci do samobójczych misji na te "żydowskie świnie".

www.infoli(*)-teaching-next-generation-hate

Żydzi nie pozostają bierni przecież - sami też dokonują czynów dalece odbiegających od tego co ustalono w Konwencji Genewskiej. Tylko żeby osadzać i jednych i drugich należałoby się tam przejechać i trochę pomieszkać, w Jerozolimie, w Tel-Awiwie. Bardzo łatwo pokrzykiwać o biednych "Palestyńczykach" siedząc wygodnie w fotelu przed komputerem w Warszawie, Paryżu...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

jad11 (18783 punktów)
Tylko żeby osadzać i jednych i drugich należałoby się tam
>przejechać i trochę pomieszkać, w Jerozolimie, w Tel-Awiwie. Bardzo łatwo pokrzykiwać o biednych
>"Palestyńczykach" siedząc wygodnie w fotelu przed komputerem w Warszawie, Paryżu...

Nawet to niewiele by dało. Jak zwykle punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Mój szwagier jest Palestyńczykiem ,który prowadzi stolarnię w Izraelu. Żyje trochę tu i trochę tu. Bardzo sobie cenię rozmowy z nim ,bo facet jest ,według mnie ,człowiekiem na wysokim poziomie. Nasłuchałem się mnóstwo jeżących włosy na głowie historii ale ,co mnie najbardziej zdziwiło to ,to że dla niego życie pod ostrzałem jest podobnie uciążliwe jak dla nas dziurawe ulice np. Może ludzie ciągle zagrożeni wyrabiają sobie taki mechanizm obronny a może nawet niebezpieczeństwo może nudzić z czasem. Przykładem może być jego wypowiedź o tym ,że czasami ma już dość odwiedzin u rodziców (Palestyna) ,bo matka ciągle mu opowiada kto z sąsiedztwa kogo i za co zabił a jego to nudzi. Denerwują go wieczne blokady drogi stawiane przez żołnierzy izraelskich, bo mogą go taki trzymać bez końca bez powodu a jemu to przeszkadza w interesach. Sprzeciwiać się nie może ,bo albo kopy albo kula w łeb za to grozi. Ogólnie nienawidzi Hamasu za zaognianie w miarę stabilnej sytuacji a Żydów za agresję, wydzieranie ziemi i za to ,że przetrzymują mu drewno na granicy miesiącami. Jednocześnie jest pełen podziwu dla ich bogactwa, talentu do robienia pieniędzy i sposobu na życie. Często powtarzał ,że Izrael to najlepszy kraj do życia i ,że powinienem tam zamieszkać. I tu kolejna ciekawostka. Ja mu współczuję tego niebezpieczeństwa a on mi Polski. Za to ,że jest wszędzie brudno, że mało się zarabia, że w urzędach nie mówią po angielsku, że drogi są tragiczne i że nie można otworzyć tu firmy z dnia na dzień. Cóż za idiotyzmy -nie mogliśmy się wspólnie nadziwić.
Wiem od znajomych ,którzy jakiś czas mieszkali w Tel-Awiwie ,że zagrożenie terroryzmem nie jest tam specjalnie odczuwalne. Każdy żyje sobie w miarę spokojnie. Jest inaczej niż u nas ,bo wojsko patroluje ulice, pilnuje wejść do urzędów a nawet kontroluje pasażerów autobusów. Ale po ludziach jakoś nie widać strachu; można nawet powiedzieć, że są weseli. Może w przyszłym roku przekonam się o tym na własne oczy a póki co taki mam obraz szarych Palestyńczyków i Żydów.
diogenes (42753 punktów)
>"Trzeba pamietac o Holocauscie i tragedii narodu zydowskiego. Oby sie nie powtorzylo w >naszych czasach...

To bajka, jesli nie kłamstwo, że pamięć o tragedii zapobiega powtórce z historii.
Historia jest nauczycielką nie tylko życia, ale i mordu.
03-11-2008 18:22 
 Ocena 1 na 1
Głąbiński (3538 punktów)
Rozważając sprawę nie można pominąć faktu, że od początku Syjoniści zakładali, że w Izraelu będą mieszkali obok siebie Palestyńczycy i Żydzi (czy na równych prawach, to już różnie poszczególni politycy proponowali i trudno wyrokować, jak to by zrealizowano), a Arabowie obecność obcych bezwarunkowo wykluczali. W latach 70-tych "National Geographic" przedstawiał sprawę w ten sposób, że o ile w państwie żydowskim dyskusja na temat stosunków z Arabami odbywała się swobodnie, to gdy któryś Palestyńczyk odważył się głośno zaproponować, żeby może jakoś dogadać się, w nocy poderżnięto mu gardło. Z tego, co mi wiadomo o gospodarce tego kraju, pod rządami Izraela Palestyna mogłaby pomieścić znacznie więcej ludności niż obie nacje razem, a przy tym poziom życia wszystkich przewyższałby pod każdym względem stan panujący we wszystkich krajach sąsiadujących.

Stach M. G.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365