Racjonalista - Strona głównaDo treści
Impresje z podróży.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
13-09-2010 13:29julek (1527 punktów)Impresje z podróży.
Ocena 9 na 9
Stacja pierwsza - smutna .
Byłem w Przemyślu ,- piękne ale bardzo smutne miasto.

"W mieście którego nazwiska nie powiem /Nic to albowiem do rzeczy nie przyda
Było trzy karczmy , bram cztery ułomki /Klasztorów dziewięć i gdzieniegdzie domki"
/Krasicki urodził się w 1735 w Dubiecku nad Sanem ,niedaleko Przemyśla ./

Nic się nie zmieniło , miasto przytłoczyło mnie potęgą Kościoła Katolickiego - kilka klasztorów , kościołów "ze dzwadzieścia pięć",seminaria duchowne ,tłum księży i zakonnic ,liczne grupy ewidentnie radiomaryjnych aktywistów.

- Oj będzie trudno ! .

Stacja druga - radosna.

Widok tego mebla /powyżej zdjęcie z przemyskigo kościoła/ powodował u mnie przez co najmniej dwadzieścia lat bardzo poważny stres .Dzisiaj jestem wolny ,ten widok powoduje u mnie niezykłą radość , czego życzę wszystkim klęczącym przed wysłannikami Jedynego Syna Maryi Dziewicy.

Pozdrawiam Julek .
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

lotrek (14275 punktów)

>Byłem w Przemyślu ,- piękne ale bardzo smutne miasto.
Zapraszam do Krakowa, smutku i piękna Ci nie zabraknie a czasem i horroru .


Pozdrawiam - Adam


"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
14-09-2010 17:36 
 Ocena 2 na 2
B2BW (3184 punktów)
To naprawdę horror! Kaczyński na Powązki... ale który?!
immune.ltd (1783 punktów)
Swego czasu często bywałem w Pradze i Kopenhadze i moje pierwsze spostrzeżenia były bardzo podobne. Na każdym kroku budowle sakralne, ale po gruntownym przyjrzeniu się stanu rzeczy dotarło do mnie, że to już tylko muzea . Doczekamy i my tych czasów , a wtedy z ochotą je od czasu do czasu może odwiedzimy
plodzien (7378 punktów)
>>
Ale postęp jest. Widzę, że respektują unijne wymogi wywieszania instrukcji obsługi na każdym urządzeniu i maszynie (maszyna to każde urządzenie posiadające element ruchomy - więc wszystko się zgadza). Niestety nie mogę dojrzeć, czy instrukcja jest rozwinięta zgodnie z przepisami, które nakazują, aby zawierała następujące postanowienia:
1) czynności przed rozpoczęciem spowiedzi:
a) jeszcze w domu ubierz niekoniecznie najlepsze spodnie czy pończochy,
b) sprawdź, czy w urządzeniu znajduje się jego element ruchomy
2) czynności w trakcie spowiedzi:
a) jeśli element ruchomy jest w środku - obudź go pukając zgiętym palcem wskazującym w obudowę,
b) klęknij i zainteresuj go obrzucając się błotem,
c) cały czas bij się w piersi,
d) w celu uniknięcia odcisków i bólu kolan przenoś ciężar ciała z nogi na nogę,
3) czynności po zakończeniu spowiedzi:
a) wysłuchaj i zapamiętaj, którą litanię masz klepać przez najbliższe dni,
b) szczególnie mocno bij się w piersi (dobrze widziane walenie czołem, ale nie za mocno, żeby nie rozwalić kratek oddzielających cię od elementu ruchomego konfesjonału)
c) po usłyszeniu pukania dochodzącego ze środka - pocałuj wszystko to, co zostanie wystawione ze środka urządzenia
d) odejdź w pokoju.
4) postępowanie na wypadek awarii
awaria polegać może jedynie na obsesyjnym zacięciu się elementu ruchomego na temacie seksu. Jeśli dojdzie do tego - nie przenoś doświadczenia, jakie nabyłeś przy starym gramofonie i nie wal w obudowę, lecz postaraj się zainteresować go drugim tematem najbardziej interesującym; tzn. obiecaj, że zaraz po zakończeniu postępowania rzucisz na tacę więcej niż zwykle.
15-09-2010 21:53 
 Ocena 2 na 2
immune.ltd (1783 punktów)
>>....... Niestety nie mogę dojrzeć, czy instrukcja jest rozwinięta zgodnie z przepisami, które nakazują, aby zawierała następujące postanowienia: ....

Nie widzę znaku CE i w związku z tym należy zgłosić to do UDT
16-09-2010 08:53 
 Ocena 3 na 3
plodzien (7378 punktów)
> Nie widzę znaku CE i w związku z tym należy zgłosić to do UDT >
Podczas kontynuacji tej podróży po katolickiej Polsce mamy więc już impresje związane z Pipą i UDT. Zastanówmy się nad działką przynależną sanepisdowi.
Stuła zwisa sobie swobodnie przerzucona przed drzwiczki konfesjonału. Pod koniec spowiedzi trzeba z szacunkiem przytrzymać ją ręką czystą lub brudną w celu zostawienia na niej śliny.
Sanepisd z oszalałą determinacją rozkminia problem zakażeń przenoszonych drogą kropelkową. Rozdyma oczywisty dowód idiotyzmu prawodawcy do granic przyzwoitości, nakazując badania na nosicielstwo pracowników zatrudnionych na stanowiskach związanych z ciągłym kontaktem z ludźmi. Ja ciągle się z kimś kontaktuję, Ty również, Ty też i Ty. Biorąc pod uwagę uwarunkowania kulturowe jest to u nas odległość 1 - 1,5m i w zasadzie bez kontaktu fizycznego.
Według sanepisdu to niezwykle niebezpieczne. Co dzieje się po wyjściu z pracy w autobusach i tramwajach, gdzie siłą rzeczy ktoś młóci ci żebra łokciami, wpycha między pośladki wszystko co ma na tej samej wysokości i robi ci wytrysk śliny na twarz z odległości 5 centymetrów - jest już nieważne.
Teraz wróćmy do stuły i zastanówmy się, czy komukolwiek przyszło do głowy zebrać z niej jakieś próbki. A to nie wszystko.
1. Przed wejściem do kościoła stoi zawsze taki kamienny garnek z wodą (bodaj mnie... zapomniałem jak się nazywa) w którym ludzie maczają palce, żeby mokrą ręką zrobić taki chaotyczny ruch ręką dookoła głowy i korpusu. Czasem ta woda jest zielona
2. Oleje. Używane do namaszczeń. Pół biedy jeśli takim zjełczałym olejem namaszcza się prawie lub za chwilę nieboszczyka. Ale oni wylewają go również na główkę becikowych dzieci, przyniesionych bez ich wiedzy i woli przez rodziców.
3. Jak by nie patrzeć, Ciało Chrystusa to żywność, bo brane jest do buzi. Ciekawe, czy był choćby jeden przypadek darcia księdzu podpaznokciowej treści w celu badań na zawartość kału? W innych placówkach, gdzie istnieje kontakt pracownika z żywnością jest to nagminna, słuszna zresztą praktyka.
16-09-2010 12:18 
 Ocena 1 na 1
immune.ltd (1783 punktów)
>Podczas kontynuacji tej podróży po katolickiej Polsce mamy więc już impresje związane z Pipą i UDT. Zastanówmy się nad działką przynależną sanepisdowi.
>Stuła zwisa sobie swobodnie przerzucona przed drzwiczki konfesjonału. Pod koniec spowiedzi trzeba z szacunkiem przytrzymać ją ręką czystą lub brudną w celu zostawienia na niej śliny.
Racja, że też o tym nie pomyślałem wcześniej .
>Sanepisd z oszalałą determinacją rozkminia problem zakażeń przenoszonych drogą kropelkową. Rozdyma oczywisty dowód idiotyzmu prawodawcy do granic przyzwoitości, nakazując badania na nosicielstwo pracowników zatrudnionych na stanowiskach związanych z ciągłym kontaktem z ludźmi. Ja ciągle się z kimś kontaktuję, Ty również, Ty też i Ty. Biorąc pod uwagę uwarunkowania kulturowe jest to u nas odległość 1 - 1,5m i w zasadzie bez kontaktu fizycznego.
W corocznym komunikacie "Sanepisd" zobowiązany byłby do podania danych statystycznych o ilości osób zakażonych, a co za tym idzie stopniowo powinien wyłączać z użytku te siedliska zarazy . Już widzę harmonogramy dostosowawcze
>Według sanepisdu to niezwykle niebezpieczne. Co dzieje się po wyjściu z pracy w autobusach i tramwajach, gdzie siłą rzeczy ktoś młóci ci żebra łokciami, wpycha między pośladki wszystko co ma na tej samej wysokości i robi ci wytrysk śliny na twarz z odległości 5 centymetrów - jest już nieważne.
W siedliskach zarazy ta sytuacja jest o wiele bardziej niebezpieczna , choćby zwyczaj całowania wszystkiego co uświęcone, przemywanie stóp itp. ...
>Teraz wróćmy do stuły i zastanówmy się, czy komukolwiek przyszło do głowy zebrać z niej jakieś próbki. A to nie wszystko.
Kwarantanna i okresowa dezynfekcja by się przydała jak nic
>1. Przed wejściem do kościoła stoi zawsze taki kamienny garnek z wodą (bodaj mnie... zapomniałem jak się nazywa) w którym ludzie maczają palce, żeby mokrą ręką zrobić taki chaotyczny ruch ręką dookoła głowy i korpusu. Czasem ta woda jest zielona
Ten garnek też przykuł wielokrotnie moją uwagę, ale żem obrzydliwy rąk tam nie wkładam mimo wszelakich obietnic o życiu wiecznym. Mimo, że kuszące są te propozycje i umowy niezbyt skomplikowane wzdragam się na myśl o obowiązku wspólnego z nimi mamrotania zdrowasiek
>2. Oleje. Używane do namaszczeń. Pół biedy jeśli takim zjełczałym olejem namaszcza się prawie lub za chwilę nieboszczyka. Ale oni wylewają go również na główkę becikowych dzieci, przyniesionych bez ich wiedzy i woli przez rodziców.
Przedsiębiorstwo o wdzięcznej nazwie: " SKARB MATKI " wypuściła na rynek produkt o nazwie " Olejuszka " skutecznie likwiduje wszelkie dolegliwości skórne głowy po użyciu w/w wyrobów kościelnych.
>3. Jak by nie patrzeć, Ciało Chrystusa to żywność, bo brane jest do buzi. Ciekawe, czy był choćby jeden przypadek darcia księdzu podpaznokciowej treści w celu badań na zawartość kału? W innych placówkach, gdzie istnieje kontakt pracownika z żywnością jest to nagminna, słuszna zresztą praktyka.
Nie dostosowanie instytucji kościelnych do podstawowych wymogów sanitarnych jest zatrważające i wymaga interwencji . Płatki nie wiadomego bliżej pochodzenia powinny mieć również datę przydatności, nazwę producenta, skład i przynajmniej opinie instytutu żywności, a tego nie ma . Można więc z dużą dozą prawdopodobieństwa założyć, że znajdują się tych opłatkach bakterie kału również

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365